Tag: kilawatt music limited

  • One of Many nowym albumem Erika Lau

    One of Many nowym albumem Erika Lau

    3–4 minut

    Producenci (około) hip hopowi to liczne i rosnące w siłę grono artystów na muzycznej mapie świata. Coraz więcej beatmakerów zdobywa uznanie w oczach krytyków oraz słuchaczy, legitymując się często większym szacunkiem w branży niż niejeden raper lub wokalist(k)a. Wielu z liczących się przedstawicieli tej części środowiska muzycznego wydaje nagrania w niesłychanym tempie. Knxwledge, ohbliv, Ta-ku i inni publikują nowe materiały co kilka miesięcy i trudno połapać się w ilości muzyki wypuszczanej przez nich. Jednak niekiedy ilość nie idzie w parze z jakością projektów, przez co wyżej stawiane są w pełni przemyślane wydawnictwa wybranych producentów. W tym miejscu nie sposób pominąć Erika Lau, który systematycznie, ale z zachowaniem zdrowego rozsądku, publikuje płyty. Jego ostatni album zatytułowany „One of Many” ukazał się w czerwcu tego roku.

    Brytyjscy twórcy są często kompletowani na całym świecie. Dotyczy to raperów i producentów, aczkolwiek ci pierwsi niekiedy nie otrzymują tak dużego kredytu zaufania ze względu na specyficzny wyspiarski akcent. Eric Lau wybrał tworzenie podkładów muzycznych i dzięki temu bez większych kłopotów jego twórczość dociera do sukcesywnie powiększającego się grona sympatyków. W pierwszych latach działalności beatmakera pomocną dłoń do niego wyciągnęli ludzie związani z BBC Radio, chętnie prezentując jego utwory w swoich audycjach. Przełożyło się to na zainteresowanie wytwórni płytowych osobą tego utalentowanego wykonawcy, co zresztą nikogo nie zdziwiło ze względu na jakość nagrań twórcy z Londynu,

    Premierowe utwory producenta trafiły na kompilację „Brawnswood Bubblers” (Brownswood Recordings) oraz na autorską dwunastkę „Presents Dudley And Friends” powstałą przy udziałach Dudleya Perkinsa, Georgii Anne Muldrow i Rahel. Dwa lata po premierze tych wydawnictw doczekaliśmy pierwszego albumu Erika Lau wydanego nakładem Ubiquity. „New Territories” ukazało wszystkim skalę talentu londyńskiego wykonawcy, który pomimo współpracy z uznanymi w branży oficynami wydawniczymi, zdecydował się samodzielnie pokierować swoją dalszą karierą muzyczną. Wszystkie późniejsze materiały beatmakera (oprócz singla „What I’d Rather”) trafił do sprzedaży nakładem założonego przez niego labelu Kilawatt Music Limited. „Makin’ Sound”, „Kilawatt V2”, „Quadrivium” i „The Mission EP” przyniosły Brytyjczykowi powszechne uznanie w niezależnych kręgach muzycznych w różnych częściach świata. Wydawnictwa beatmakera doceniono również w Polsce – w ub.r. wybrano producenta do grona sędziów V edycji beatbattle.poznan. Wraz z wydanym w czerwcu „One of Many” przybyło jemu nowych sympatyków.

    Pierwsze wiadomości dotyczące nowego wydawnictwa artysty pojawiły się w sieci na początku wiosny. Już pierwsze utwory wprowadzające do pełnego LP – „Everytime”„Here” – spotkały się z przychylnym odbiorem i rozbudziły apetyty ludzi na płytę. Premiera albumu w połowie czerwca okazała się dobrym ruchem. Soulowy i ciepły charakter materiału świetnie pasował na pogodną i rozpromienioną część roku. O sukcesie „One of Many” zadecydowała nie tylko piękna neo-soulowa warstwa muzyczna longplaya, ale także gościnne udziały wokalistek. Właśnie dzięki występom w głównej mierze Tawiah („For You”, „Closer”, „Not Alone”, „Where To Go Now”) oraz Rahel („Here”, „Everytime”, „Guide You”) album zyskał niepowtarzalny klimat. Georgia Anne Muldrow również sumiennie wywiązała się ze swoich obowiązków w nagraniu „Lily of the Desert”. Natomiast swoistą wisienką na torcie jest z kolei utwór „Rise Up” z męską częścią gości – Oddiseem & Olivierem St. Louisem. Eric Lau udowodnił tą płytą, że wcale nie jest jednym z wielu beatmakerów próbujących przebić się w branży muzycznej, ale osobą kreującą brzmienie na scenie, której warsztat powinni podpatrywać pozostali adepci neo-soulu i nurtów pokrewnych.

    Stream wydawnictwo udostępniono na Bandcampie. Również dzięki temu serwisowi można nabyć „One of Many” w wydaniu elektronicznym i fizycznym (płyty winylowe; kompakty już wyprzedano w tym miejscu). Jak już wcześniej wspomniałem, Eric Lau na single promujące longplay wybrał „Everytime”, „Guide You” i „Here”. Jego tegoroczny projekt wiele zyskał na wsparciu Okayplayera oraz innych serwisów muzycznych, co przełożyło się na duże zainteresowanie brytyjskim artystą również wśród mediów zajmujących się na ogół mainstreamem. Stanowi to dobry punkt wyjściowy dla przyszłych materiałów beatmakera i powinien on to wykorzystać już przy kolejnej produkcji.

    Tracklista

    1. Many
    2. Here feat. Rahel
    3. Lily of the Desert feat. Georgia Anne Muldrow
    4. Rise Up feat. Oddisee & Olivier St. Louis
    5. Everytime feat. Rahel
    6. The Gathering
    7. For You feat. Tawiah
    8. Guide You feat. Rahel
    9. Closer feat. Tawiah
    10. We All Are
    11. Not Alone feat. Tawiah
    12. Divine feat. Fatima
    13. Where To Go Now feat. Tawiah
    14. One
  • Eric Lau wyrusza na misję wraz z Guilty Simpsonem

    Eric Lau wyrusza na misję wraz z Guilty Simpsonem

    3–4 minut

    Przy doborze tematów do artykułów publikowanych w serwisie, dokonuję starannego przeglądu wydawnictw ukazujących się na całym świecie. Odrzucając na bok niebędący zbyt interesującym polem do poszukiwań mainstream oraz wpisy poświęcone starszym nagraniom, często mam ciężki orzech do zgryzienia, decydując się napisać o tych, a nie innych płytach. Bogactwo niezależnej sceny muzycznej zachwyca i zawiera nieprzebrane pokłady świetnej muzyki. W tym miejscu pojawia się pewien problem – w związku z założonym modelem publikacji na stronie, nastawionych na dogłębne przedstawienie poszczególnych produkcji, niekiedy umykają mi wartościowe albumy. Zdarza się także, iż niektórzy artyści długo czekają w kolejce, zanim trafią na UCTL. Jednym z nich jest pochodzący z Londynu producent Eric Lau. W lutym b.r. ukazał się jego kolejny projekt, „The Mission – EP” z udziałem Guilty Simpsona.

    Europejska scena około hip hopowa coraz mocniej przyciąga uwagę słuchaczy nie tylko ze Starego Kontynentu, ale też z innych kontynentów. Wśród artystów darzonych największym szacunkiem, wymienia się właśnie Erika Lau. Brytyjski beatmaker krążący pomiędzy ciepłymi brzmieniami soulowymi, a stylistyką stricte hip hopową, za sprawą serii przychylnie ocenionych wydawnictw zdobył wielu fanów. O skali jego talentu świadczy również fakt, iż debiutancki album twórcy, „New Territories”, ukazał się nakładem Ubiquity Records, a ta wytwórnia płytowe nie zwykła wypuszczać materiały przypadkowych wykonawców. Co ciekawe, przedstawiciel niezależnych kręgów muzycznych wcale nie zdecydował się na bliższą współpracę z tym labelem, porzucając go na rzecz londyńskiego Kilawatt Music Limited. Już pod skrzydłami tej oficyny wydawniczej trafiły na rynek kolejne projekty mieszkańca Londynu, m.in. „Makin’ Sound” (2010) i „Quadrivium” (2011). W ostatnim czasie nagrywała z nim plejada postaci – Lupe Fiasco, Georgia Anne Muldrow, Dudley Perkins, Guilty Simpson, Oddisee, Muhsinah, Szjerdene, Wildchild, Olivier Daysoul, Tanya Morgan. Właśnie przy udziale członka Random Axe powstał nowy projekt Erika Lau, „The Mission”.

    Beatmaker z Wysp Brytyjskich ma w zwyczaju wydawanie singli, wokół których następnie buduje rozszerzone projekty. Nie inaczej stało się w tym przypadku. „The Mission” ukazało się na winylowej 7″ w listopadzie ub.r., zawierając obok oryginalnego nagrania, remix w wykonaniu Georgii Anne Muldrow. Po niespełna 3 miesiącach EP o tym samym tytule zostało już zrealizowane. Eric Lau wcześniej współpracował z Guilty Simpsonem, czego wynikiem był utwór „For The D” z 2007 roku. Przy tegorocznym wydawnictwie relacje pomiędzy artystami zacieśniły się, a ich wspólna wizja muzyczna znalazła się na „The Mission – EP”. Instrumentale gospodarza płyty oceniono jako wypadkowa zetknięcia się ze sobą brzmienia Slum Village, Foreign Exchange i Electric Wire Hustle i wcale nie jest to porównanie na wyrost. Brytyjczyk charakteryzuje się dbałością o wysublimowane dźwięki na swoich produkcjach, cechuje jego profesjonalizm w każdym calu. W podobnym tonie należy wyrażać się o przedstawicielu Detroit. Amerykański raper dopasował się poziomem do swojego partnera, przygotowując równe teksty, poparte doskonałym flow. Duet uzupełniają wokaliści – Fatima & Olivier Daysoul. Wszystko to przełożyło się na wyrównaną i więcej niż tylko solidną produkcję.

    „The Mission – EP” trafiło do odsłuchu na Bandcampa. W tym miejscu można też nabyć wydawnictwo w dowolnym formacie i wersji. Eric Lau oferuje standardowe elektroniczne wydanie projektu, jak również limitowaną edycję CD i winylowej EP-ki. Szczególnie ostatnia forma wypuszczenia materiału stanowi łakomy kąsek dla kolekcjonerów płyt ze względu na smakowite rozszerzenie oryginalnej wersji. Na wosku znalazły się dwa dodatkowe utwory – „The Mission (Chris „Daddy” Dave Remix)” i „Burn It Up (Damu The Fudgemunk Cuts)” – oraz instrumentale wszystkich nagrań. Ponadto Kilawatt Music Limited zaprezentowało promo wideo, w którym główny twórca EP opowiada o produkcji, wydawnictwu i dlaczego zdecydował się podjąć bliższą współpracę z Guilty Simpsonem.

    Tracklista

    1. Intro (U Ready?)
    2. The Mission (feat. Guilty Simpson)
    3. Can You Feel It? (feat. Guilty Simpson & Fatima)
    4. Burn It Up (feat. Guilty Simpson)
    5. He Said, She Said (feat. Guilty Simpson)
    6. Yesterday (feat. Guilty Simpson, Fatima & Olivier Daysoul)
    7. Outro (Supreme)
Translate »