Tag: kool g rap

  • Classic Hip Hp Videos: Kool G Rap & DJ Polo – On The Run

    Classic Hip Hp Videos: Kool G Rap & DJ Polo – On The Run

    4–6 minut

    W miarę rozwoju rapu w latach 80.tych powstawały kolejne nurty i odmiany tego gatunku muzycznego, przynosząc nową jakość na scenie. Wraz z kolejnymi artystami pojawiającymi się na scenie hip hopowej zaczęły istnieć nowe kierunki w tej muzyce. Pod koniec przedostatniej dekady ub. wieku z pierwszych stron gazet nie schodziły tematy związane z ruchem afrocentrycznym, społeczno-politycznym oraz gangsta rapem. Public Enemy, N.W.A, Geto Boys czy Ice-T praktycznie non stop byli na ustach tysięcy osób. W podobnym tonie należy wyrażać się o motorze napędowym Miami bass – 2 Live Crew, na których spadła lawina krytyki za wulgarne teksty i przedstawiane treści w nagraniach. Tuż obok tych nurtów powoli wykształcał się jazz-hop oraz mafioso rap. Prekursorami drugiego rodzaju hip hopu został duet Kool G Rap & DJ Polo. Nowojorscy twórcy nagrali kilka kultowych videoclipów z „On The Run” na czele.

    Grupy hip hopowe tworzone przez dwóch raperów lub Emceego i DJ’a/producenta istniały niemal od początku tego gatunku muzycznego. Wspominałem o tym kilkakrotnie na stronie podając wiele przykładów, głębiej skupiając się na tej tematyce przy okazji artykułu o „Follow the Leader” Erika B. & Rakima. W przypadku pionierów mafijnych opowieści historia potoczyła się podobnie, jak u ich bardziej znanych partnerów po fachu. W połowie lat 80.tych DJ Polo utrzymywał bliskie kontakty z Marleyem Marlem i Mr. Magiciem, należąc przy tym do rozwijającego się Juice Crew. Dzięki tym postaciom Thomas Pough otrzymał szansę nagrania singla z nieznanym wówczas raperem, Kool G Rapem. Wydana w 1986 roku dwunastka „It’s A Demo” b/w „I’m Fly” zrobiła niemałe zamieszanie na ulicach Nowego Jorku, głównie ze względu na świeży styl i oryginalność, zaś jej twórcy podpisali kontrakt płytowy z Cold Chillin’, wytwórnią płytową zarządzaną przez Marleya Marla i jego współpracowników.

    Na debiutancki album duetu trzeba było poczekać do marca 1989 roku. „Road to the Riches” ujawniło spory potencjał drzemiący w artystach. Najwięcej pochwał zbierał Kool G Rap za sprawą wprowadzenia do hip hopu historii rodem wziętych z filmów gangsterskich. Mafioso rap trafił na podatny grunt i w szybkim tempie przykuł uwagę tysięcy osób, doceniających storytellingi rapera z Queens oraz odpowiednio dobraną do tego warstwę muzyczną autorstwa Marleya Marla. Eksplozja talentu nowojorczyków przypadła na album „Wanted: Dead or Alive”. Przy drugim longplayu Kool Genius of Rap & DJ Polo zaprosili do współpracy Large Professora i Erika B, którzy przyczynili się do powstania kilku ponad czasowych utworów, z hymnem w postaci „Streets of New York” na czele. Z kolei trzecia płyta nowojorczyków – „Live and Let Die” z 1992 roku – od początku wzbudzała ogromne kontrowersje. Wszystko za sprawą odważnej i bezkompromisowej okładki przedstawiającej dwóch białych zakładników na krótko przed powieszeniem ich na stryczkach przez ich czarnych oprawców, co oczywiście nie spodobało się mass mediom w USA. Głównym singlem promującym wydawnictwo wybrano kapitalną opowieść  o współpracującym pierwotnie z mafią najemniku, rozprawiającym się później ze swoimi byłymi pracodawcami – „On The Run”. Videoclip nakręcony do tego utworu niemal z miejsca zyskał kultowy status.

    Kool G Rap & DJ Polo zawsze przykładali dużą wagę do teledysków, co łatwo zauważyć na przykładzie obrazu nakręconego do jednego z ich najgłośniejszych singli. Historie opowiadane przez rapera z QB wręcz prosiły się o godne udokumentowanie, o co zadbali włodarze Cold Chillin’. Już w latach 80.tych artyści hip hopowi udowodnili, że videoclipy utrzymane w konwencji filmowej wypadają znacznie ponad przeciętną. W następnej dekadzie produkcja takich dzieł została wyniesiona na jeszcze wyższy poziom. Świetnym przykładem na to jest video nakręcone do „On The Run”. Przy pracach nad tym teledyskiem zrezygnowano z oryginalnej wersji tracka, decydując się na „Untouchable Mix”. Kool G Rap wniósł się tutaj na wyżyny swoich umiejętności przedstawiając niezwykle realistyczną opowieść, wiernie odwzorowaną przez reżysera videoclipu. Bohater tego storytellingu otrzymał zlecenie do wykonania od rodziny Luciano – uczestniczenie w transakcji wartej pół miliona dolarów. W pewnym momencie gangster rezygnuje z dokończenia zadania, po czym zagarnia pieniądze sobie, a wraz ze swoją dziewczyną i synem postanawia uciec z kraju. Don Luciano rzecz jasna nie chce odpuścić, żądając głowy swojego dawnego najemnika.

    W trakcie podróży na lotnisko gangster podróżujący ze swoją rodziną wpada w korek drogowy i zasadzkę przygotowaną przez przeciwników. Dzięki szybkiej reakcji i nabytym umiejętnościom udaje mu się wyjść ze strzelaniny cało, zabijając przy okazji swoich włoskich oponentów. Następnego dnia na stacji benzynowej rozgrywa się ostateczna potyczka pomiędzy nim, a ludźmi Luciano. Główna postać „On The Run” ponownie szybko rozprawia się z mafią, likwidując jednego po drugim jej członków. Kiedy Don Luciano zostaje sam na sam z bezwzględnym gangsterem, to próbuje podjąć z nim rozmowę, co Kool G Rap kwituje w następujący sposób:

    The only motherfucker left was Don Luciano
    So I snuck up the sucker
    Put my gun to his head, „Whassup now motherfucker?”
    He said, „Wait, I want to talk”
    Pow, pow, pow, pow, pow! I put his brains on the sidewalk.

    Wszystkie kadry videoclipu precyzyjnie i wiernie oddają treść opowieści nowojorskiego duetu. Kilka elementów teledysku oraz utworu należy rozwinąć. Pomiędzy pierwszą a drugą zwrotką „On The Run” padają słowa „I want his family… Dead!”. Wypowiedział je Robert de Niro grający rolę Ala Capone w słynnym filmie Briana de Plamy „Nietykalni” („The Untouchables”). Z kolei scena, w której bohater tej opowieści przykłada pistolet do skroni Dona Luciano przypomina niemal identyczny kadr z „Króla komedii” („The King of Comedy”) z 1983 roku.

    Wydawałoby się, że po takiej promocji i kontrowersyjnych treściach, „Live and Let Die” jest skazane na sukces. Jednak sprawy potoczyły się zupełnie innym torem i po wydaniu tego albumu nowojorski duet powoli zmierzał do końca wspólnej działalności na scenie hip hopowej. Kool G Rap & DJ Polo nie znajdują się raczej na listach najlepszych artystów rodem z The Big Apple, ale ich wkład w rozwój rapu okazał się nieoceniony. Charakterystyczny styl rapera i jego wiarygodnie przedstawiane historie stały się inspiracjami dla wielu późniejszych tuzów tego gatunku muzycznego. Do fanów kunsztu Nathaniela Wilsona przyznali się m.in. The Notorious B.I.G., Eminem, Jay-Z, Vinnie Paz, Havoc, Termanology, Black Thought, M.O.P., R.A. The Rugged Man, Bun B, Rah Digga, RZA, Ghostface Killah, Raekwon, O.C. czy Big Pun. Natomiast klip do „On The Run” uznaje się za jeden z najlepszych obrazów w branży rapowej z pierwszej połowy lat 90.tych.

  • The Alchemist i Oh No miksują wódkę i ayahuascę

    Gangrene (The Alchemist & Oh No) - Vodka & AyahuascaCzas w najkrótszym miesiącu w roku wcale nie płynie szybko, tylko leniwie ciągnie się, idealnie pasując do surowego klimatu tegorocznej zimy. W czasie, gdy zimowa aura odstrasza od wychodzenia z domowego zacisza, więcej czasu przypada na chociażby obcowanie z muzycznym światem. Oficyny wydawnicze i artyści z całego świata nie przejawiają jednak wzmożonej aktywności, czekając na lepsze czasy. Póki co, ogłaszane są premiery kolejnych wydawnictw płytowych, optymistycznie nastawiające słuchaczy na następne miesiące. Z drugiej strony, ukazało się w tym roku kilka znaczących płyt autorstwa m.in. Seana Borna, Chiefa Kamachiego, Lorda Finesse’a. Wśród tegorocznych albumów dużo zamieszania wprowadziło także drugie LP projektu Gangrene. The Alchemist i Oh No przygotowali materiał o szalonym tytule „Vodka & Ayahausca”. (więcej…)

  • DJ JS-1 z trzecią częścią serii Ground Original

    DJ JS-1 - Ground Original 3 No One CaresZ roku na rok scena hip hopowa zdaje się coraz mniej przejmować DJ’ami. O ile coraz rzadsza obecność turntablistów na albumach studyjnych nie stanowi żadnego zaskoczenia, gdyż z tym zjawiskiem mamy do czynienia od kilkunastu lat, to łatwo można dostrzec, że rasowych DJ’ów uważa się wręcz za zbędnych. Włodarze stacji radiowych zastępują ich generowanymi playlistami, zmuszając swoich byłych pracowników do poszukiwania innego zajęcia. Nawet większość uczestników zawodów turntablistycznych sięga po różnego rodzaju muzykę elektroniczną, nijak mającą się z klasycznym hip hopem. Zapomina się też o pionierach i tuzach old schoolu. Wszystko to wziął pod uwagę członek legendarnego Rock Steady Crew, DJ JS-1, tworząc nowy album – „No One Cares (Ground Original 3)”. (więcej…)

  • Georgia Anne Muldrow i Dudley Perkins zapraszają do świata SomeOthaship

    Georgia Anne Muldrow & Dudley Perkins – SomeOthashipObecna sytuacja panująca na rynku fonograficznym wymaga od artystów ciągłego dbania o pozostanie w świadomości ogółu słuchaczy. Dlatego też otrzymujemy mnóstwo różnych mniejszych i większych projektów muzycznych od poszczególnych postaci. W czasie, gdy większość raperów i producentów skupia się na wypuszczaniu wypełniaczy pomiędzy swoimi kolejnymi płytami, inni niemal nieprzerwanie nagrywają nową wartościową muzykę. W ten sposób o wiele łatwiej przychodzi utrzymanie zainteresowania opinii publicznej i udowodnienie, iż można postarać się o porządne wydawnictwa płytowe wydawane na przestrzeni kilku-kilkunastu miesięcy. W myśl tej zasady postępuje duet Georgia Anne Muldrow & Declaime, co rusz wydając nowe nagrania. Odpowiednim materiałem do wprowadzenia w ich świat powinien być longplay z końca lutego 2010 roku – „SomeOthaship”. (więcej…)

  • Nowe wydawnictwo płytowe rapowego weterana – Kool G Rapa

    Kool G Rap - Riches, Royalty, & RespectPrzy rozmowach o twórczości znamienitych artystów hip hopowych, niejednokrotnie podkreśla się wpływy innych postaci na ich karierę muzyczną. Niejeden powszechnie znany przedstawiciel kultury hip hopowej wyjawia swoje inspiracje zaczerpnięte od kultowych twórców hip hopowych. W tej kategorii często wymienia się Ice-T i Schoolly’ego D jako pionierów gangsta rapu (ewentualnie Scarface’a i Ice Cube’a odpowiedzialnych za rozwój tego nurtu hip hopu), Rakima i Nasa, ze względu na ich charakterystyczne flow, członków Wu-Tang Clanu, czy old schoolowych raperów z krwi i kości – Big Daddy Kane’a, Slick Ricka, Chucka D, LL Cool J’a, KRS-One’a. Natomiast w przypadku hardcore’owej odmiany rapu jedno z czołowych miejsc zajmuje bezsprzecznie Kool G Rap. 42-letni obecnie Emcee wydał w ostatni dzień maja b.r. swój piąty solowy album – „Riches, Royalty & Respect”, który należy do jednych z najbardziej wyczekiwanych tegorocznych longplayów przez fanów klasycznego brzmienia rapu. (więcej…)

  • Z dolnej półki: Nas – It Was…Remixed

    Nas - It Was...RemixedNa początku kwietnia b.r. opublikowałem pierwszy artykuł z serii „Z dolnej półki”, poświęcony podcastom „Gifts In Jail Vol. 1 & 2” Blue Sky Black Death. Przypomnę, iż niniejszy dział należy traktować jako pomost pomiędzy publikacji dotyczącymi historii kultury hip hopowej („Classic Hip Hop Videos” i „Hall of Fame”), a nowościami na rynku fonograficznym. Przyszła kolej na drugi wpis zaszufladkowany do tej kategorii, dotyczący tym razem nieoficjalnego wydawnictwa płytowego jednego z najlepiej kojarzonych na świecie raperów, Nasa, zatytułowanego „It Was…Remixed”. (więcej…)

  • Darmowe EP: Kool G Rap – Offer You Can’t Refuse

    Kool G Rap - Offer You Can't RefuseWraz z upływem lat przebywa weteranów na hip hopowej scenie. Niektórzy z nich odchodzą w zapomnienie, przekazując schedę po sobie młodszym artystom. Inni zaś ani myślą o przejściu na emeryturę i dzielnie trzymają się w środowisku hip hopowym, dostarczając co pewien czas nowych nagrań. Oceny materiałów nagrywanych przez raperów z kilkunastoletnim stażem bywają różne, głównie w zależności od tego, komu przychodzi recenzować dane wydawnictwo muzyczne. Jednakże, pozostaje silne grono artystów, których kolejne płyty wzbudzają za każdym razem spore zainteresowanie ze strony słuchaczy i dziennikarzy muzycznych. W tym miejscu bez dwóch zdań należy umieścić jednego z najbardziej wpływowych Emcees w historii, Kool G Rap, który 8 lutego wydał darmowe EP „Offer You Can’t Refuse”. (więcej…)

  • Kolejny projekt Apollo Browna – The Left

    The Left - Gas MaskParafrazując popularne spoty reklamowe pewnej sieci komórkowej, można stwierdzić, że nowości płytowych na stronie dosłownie mamy bez endu. Tym razem ponownie odwiedzimy Detroit, aby przyjrzeć się ostatniemu projektowi muzycznemu Apollo Browna, Journalista 103 i DJ’a Soko pod nazwą The Left. W zeszłym tygodniu odbyła się premiera ich wspólnego albumu zatytułowanego „Gas Mask”. (więcej…)

  • Big L z pośmiertnym albumem

    Big L - Return Of The Devil's SonPośmiertne albumy artystów spotykają się przeważnie z mieszanymi uczuciami odbiorców. Fakt pozostaje faktem, że płyty wydawane po śmierci znanych osobistości ze świata muzycznego, cieszą się wielokrotnie większym uznaniem niż w przypadku nagrań wydawanych za życia ich twórców. Równie często nieżyjący muzycy są wykorzystywani do granic niemożliwości, co może budzić dezaprobatę słuchaczy muzyki. Jednakże zdarzają się przypadki, w których nie należy przechodzić bokiem i sięgnąć po pośmiertne wydawnictwa płytowe. Jedną z takich płyt jest kompilacja niepublikowanych nigdy dotąd utworów Big L’a, zatytułowana „Return Of The Devil’s Son”. (więcej…)

  • Czwarty producencki album DJ’a Hondy

    DJ Honda - IVKilka miesięcy temu przy okazji wpisu o wspólnym albumie DJ’a Hondy i Problemza, zapowiedziałem kolejny producencki album Japończyka. Przyszła kolej na zaprezentowanie na U Call That Love „IV”, stanowiącego kontynuację dobrze przyjętych producenckich longplayów tego legendarnego beatmakera. (więcej…)

Translate »