Tag: melting pot music

  • Instrumentalny album FloFilza – Metronom

    Instrumentalny album FloFilza – Metronom

    3–4 minut

    W ostatnich latach nastąpił znaczny rozwój międzynarodowej sceny producenckiej. Dzięki nieograniczonym możliwościom publikowania muzyki setki beatmakerów doszło do głosu zdobywając przy tym uznanie ze strony słuchaczy. Przypatrując się twórcom ze Starego Kontynentu nie sposób obojętnie przejść obok artystów rezydujących w Niemczech. Tamtejsza scena wzbudza podziw niejednej osoby. Wszystko to za sprawą licznych, a przy tym wartościowych, materiałów wypuszczanych przez masę niemieckich producentów. Klaus Layer, Suff Daddy, Iamnobodi, Torky Tork, Bluestaeb, Hulk Hodn, Dexter, Figub Brazlevič, Pawcut, Dramadigs, dude26 i pozostali gwarantują nagrania stojące na wysokim poziomie. Do tej listy wypadać również dopisać beatmakera zamieszkałego obecnie w Aachen, FloFilza. 5 września br. ukazał się jego nowy album – „Metronom”.

    Jeżeli chodzi o klasowych producentów, to nasi zachodni sąsiedzi mają naprawdę kim pochwalić się. Wiele wskazuje też na to, że niebawem do ścisłej czołówki niemieckich beatmakerów dołączy właśnie FloFilz. Z drugiej strony, na pewno znajdą się osoby twierdzące, że ów artysta już teraz należy do grona najzdolniejszych i najlepiej prosperujących tamtejszych twórców. Trzeba przyznać, że wcale nietrudno o argumenty przemawiające na jego korzyść. Wychowany w Belgii, zaś rezydujący od dłuższego czasu na terenie Niemiec wykonawca, co najmniej kilkakrotnie pokazał, iż posiada niemały arsenał możliwości.

    W początkowym okresie działalności, artysta studiujący na co dzień grę na skrzypcach, skupiał się na publikowaniu remiksów i luźnych singli na Soundcloudzie. W ten sposób powoli zdobywał uznanie w oczach słuchaczy, którzy docenili jego warsztat oparty o inspiracje czerpane głownie z dorobku A Tribe Called Quest (szczególnie płyty „Low And Theory”). Oprócz zwykłych odbiorców FloFilz skupił na sobie uwagę niemieckich wytwórni płytowych. W ub.r. ukazała się seria wydawnictw tego twórcy, które trafiły do sprzedaży dzięki Akai47 Records, HHV.DE i Radio Juicy. Beatmaker z Aachen uczestniczył przy wspólnych projektach ze Slowym i 12Vince’em („Dialog”), Pawcutem („Duplex”) i Eloquentem („Love Love”). Do tych wydawnictw dorzucił on kolekcję swoich remiksów, „Some More Remixes”, instrumentalną EP-kę „Keineideeistneu” oraz wydany na siódemce singiel „Tito” b/w „All Your Credits”. Wszystkie wspomniane materiały przyjęto z aprobatą na międzynarodowej scenie producenckiej. Następnie pomocną dłoń do FloFilza wyciągnęła znana oficyna wydawnicza Melting Pot Music. Właśnie dzięki temu labelowi pierwszy solowy longplay beatmakera – „Metronom” – ujrzał światło dzienne.

    Premiera wydawnictwa odbyła się w pierwszy piątek września. Od momentu wypuszczenia teaserów longplaya w postaci utworów „Vigal” oraz „Nomind”, o tym projekcie sporo mówiło się po obu stronach Atlantyku. Wszyscy ci, którzy oczekiwali po FloFilzu albumu na odpowiednio wysokim poziomie artystycznym, nie powinni byli zawieść się. Niemiec pokazał dużą klasę, dostarczając świetnie wyważone LP. „Metronom” to materiał mocno zakorzeniony w jazzie, podany z gustem i gracją. Jazz-hopowe elementy wypełniają produkcję od pierwszych dźwięków otwierającego longplay „Wandfarbe”, aż po ostatnie sekundy ostatniego nagrania na trackliście, „La Coppa Del Jazz”. Jednak nie tylko fani jazzu odnajdą się pośród kompozycji umieszczonych na tej płycie, gdyż FloFilz zadbał też o to, aby po projekt sięgnęli także sympatycy instrumentalnych brzmień hip hopowych bez podziału na jakiekolwiek podkategorie. Warto spędzić przy „Metronom” trochę czasu choćby ze względu na ww. utwory czy pozostałe pokroju „Late Night Cruise”,  „Rooftops” (kapitalnie dobrane cuty z utworu „Feel The High Pt. II” grupy Finsta Bundy), „La Seine”, „Oregano” i „Mercerie”. Całość płynie spokojnym rytmem, snuje się wąskimi uliczkami niczym stare jazzowe kompozycje, wabiąc do siebie przydrożnych odbiorców i zapewniając chwile cudne relaksu.

    FloFilz opublikował album na niezawodnym Bandcampie. Wydawnictwo producenta rezydującego w Aachen ukazało się w wersji elektronicznej i fizycznej (płyty winylowe i kasety). Materiał promują dwa singlowe nagrania – „Nomind”, „Rooftops” oraz „Vigal”. Do dwóch pierwszych utworów nakręcono również klimatyczne i wiernie oddające charakter tracków videoclipy. Melting Pot Music wcale nie rzucało słów na wiatr, gdyż „Metronom” należy uznać za naprawdę udany projekt. Z kolei FloFilz coraz bardziej rozwija swoje brzmienie, co stanowi świetny prognostyk przed jego kolejnymi płytami.

    Tracklista

    1. Wandfarbe
    2. Veturna
    3. Brückenmarkt
    4. Mercerie
    5. Rue D’Orsel
    6. Nomind
    7. Late Night Cruise
    8. Métro
    9. Nutzlast
    10. Heimweh
    11. Rooftops
    12. Papillon
    13. Zuckerhut
    14. La Seine
    15. Vigal
    16. Oregano
    17. Fake Acts
    18. La Coppa Del Jazz
  • Wędrówki muzyczne Dextera na The Trip

    Wędrówki muzyczne Dextera na The Trip

    3–5 minut

    Każdego tygodnia otrzymujemy tak dużo nowych pokładów muzyki, że niekiedy trudno odnaleźć się w tym wszystkim. Wśród świeżych materiałów można wybierać i przebierać, co rusz napotykając na wartościowe wydawnictwa. Coraz większa konkurencja na scenie muzycznej oraz ogrom wydawanych produkcji wymaga od zarówno mediów, jak i słuchaczy, otwartych umysłów. W ramach działalności strony staramy się dostrzec i docenić projekty z różnych stron świata. Pomimo naszych usilnych starań, czasem wybrane płyty trafiają na łamy serwisu z pewnym opóźnieniem. Z pierwszej połowy tego roku brakuje u nas na pewno artykułu o świetnym albumie Dextera, „The Trip”, co też w tym momencie nadrabiamy.

    Niemieccy beatmakerzy około hip hopowi cieszą się znakomitą marką na świecie, co już podkreślałem przy okazji innych publikacji na stronie. Figub Brazlevic, Hulk Hodn, Klaus Layer, Brenk Sinatra, Suff Daddy, JR & PH7, IAMNOBODI, Pawcut, to tylko niektórzy przedstawiciele tamtejszej sceny producenckiej. Dexter również należy do grona docenianych twórców zz naszej zachodniej granicy. Wykonawca rodem z Heilbronna nie ogranicza się jedynie do produkcji muzyki, ponieważ równie dobrze sobie radzi w roli DJ’a i występuje okazjonalnie jako raper. Przedstawiciel grupy Betty Ford Boys (formacja wypuściła w tym roku album „Leaders Of The Brew School”) prowadzi działalność od kilku lat i przez ten czas zdążył zapisać na swoim koncie całkiem sporo udanych projektów.

    Od początku swojej kariery muzycznej artysta jest związany z dwoma wytwórniami płytowymi – Melting Pot Music oraz WSP Records (Wortsport). Pierwsza z tych oficyn wydawniczych wypuściła w lutym 2010 roku płytę „The Jazz Files”. Wydawnictwo trafiło na serię wydawniczą MPM „Hi-Hat Club”, prezentującą nagrania różnych producentów. Dexter pokazał na tym projekcie próbkę niemałych umiejętności i zamiłowania do tworzenia muzyki o posmaku wydawnictw sprzed kilku dekad. W tym samym roku opublikowało wspólny materiał beatmakera i Maniaka, „Raw Shit”. W kolejnych miesiącach niemiecki twórca głównie szlifował brzmienie w zaciszu domowym oraz poszerzał kolekcję płyt winylowych. Jego zamiłowanie do breaków i psychodelicznej strony muzyki ujawniło się przy okazji siódemki „Ultimate Breaks & Dexter”. Po tym projekcie przyszła kolej na kilka luźniejszych nagrań, po czym beatmaker skupił się na przygotowywaniu materiału na „The Trip”. Muzyczna mozaika psychodelicznego rocka i instrumentalnego hip hopu okazała się strzałem w przysłowiową dziesiątkę.

    Premiera wydawnictwa odbyła się w połowie maja. Follow-up do debiutanckiego projektu producenta wypadł bardzo korzystnie. W odróżnieniu od „The Jazz Files” podstawę tegorocznego longplaya artysty stanowią sample wydobyte z rockowych płyt z lat 60.tych. Sympatycy pierwszej płyty Dextera początkowo mogli poczuć się niepocieszeni ze względu na zmianę klimatu jego produkcji, ale trzeba przyznać, iż do nowego środowiska muzycznego tego wykonawcy każdy odbiorca szybko przyzwyczai się. „The Trip” zabiera słuchaczy do krainy zdominowanej przez brzmienia sprzed pięciu dekad, okresu uznawanego przez beatmakera za niezwykle progresywny i wyznaczający nowe trendy w niemal każdej dziedzinie kultury i sztuki. Album pozytywnie zaskakuje już od otwierającego LP „Once Again Back (Tune In)”, a kolejne utwory zawarte na trackliście („Psychedelic Club Scene”, „Teenage Mother”, „With Ease”, „Clouds Of Zero”) utwierdzają nas w przekonaniu o dużej wiedzy muzycznej ich autora. Jedynymi gośćmi na longplayu są DJ Adlib i Josa Peit, którzy dodają uroku utworom „San Francisco” i „Pictures”.

    „The Trip” opublikowano na Bandcampie. Wydawnictwo trafiło do sprzedaży w formacie elektronicznym i fizycznym. Melting Pot Music wydało projekt na płytach kompaktowych i winylowych (ukazały się dwie edycje wosków – gatefold i limited ebru edition). Album Dextera promuje kilka teledysków. Obrazy nakręcono do singlowych nagrań „You And I” i „Pictures” (track ukazał się w formie maxi-singla z dołączonymi kompozycjami „Church” i „Shroom Travelz”); pojawił się też klip do snippetów utworów z produkcji Niemca. Poza tym MPM dorzuciło krótkie video przedstawiające niemieckiego producenta w roli crate diggera. Dzięki dobrej promocji longplaya, wieści o płycie szybko rozprzestrzeniły się po całym świecie. Duże zainteresowanie oraz wysokie oceny „The Trip” uczyniły z autora LP czołowego beatmakera nie tylko na terenie Niemiec, ale także w ogólnoświatowym środowisku muzycznym kojarzonym z instrumentalnymi formami około hip hopowymi.

    Zamiłowanie Dextera do starych breaków i psychodelicznego nurtu w muzyce zostało też udokumentowane na jego projekcie „Psychedelic Breaks & Nuggets” z czerwca b.r.

    Tracklista

    1. Once Again Back (Tune In)
    2. San Francisco feat. DJ Adlib
    3. Walk With Us
    4. Psychedelic Club Scene
    5. Witch/Room
    6. Rainbow Flight
    7. Teenage Mother
    8. Cupcakes
    9. With Ease
    10. Hippie Revolt (Turn On)
    11. You And I
    12. Roll It Light It Suck It
    13. Dexy Lovecraft
    14. Clouds Of Zero
    15. Acido (Heavyyy)
    16. Never Knew
    17. Pictures feat. Josa Peit
    18. Summerdays (Drop Out)
Translate »