Każdego miesiąca ukazuje się tak wiele wydawnictw muzycznych, że niektóre z nich wobec silnej konkurencji na rynku pozostają niezauważone. W takich przypadkach widać jak na dłoni, co znaczy umiejętnie prowadzona promocja poszczególnych projektów. Sytuacja wyglądałaby inaczej, gdyby nie fakt, iż na tematycznych stronach internetowych, będących istotnym medium w promocji muzyki, pojawia się mnóstwo przeciętnych, czy wręcz kiepskich projektów. Przez to zabierane jest miejsce wartościowym nagraniom i utalentowanym artystom. Inna sprawa, że czasami wydawca i/lub twórca wybierają promocję danej płyty przeznaczonej do określonego kręgu odbiorców. Wszystko to znajduje odzwierciedlenie przy produkcji przygotowanej przez japońskiego muzyka, monologa, który postawił na reinterpretacje klasycznych nagrań rapowych zebranych na albumie „Re Live: Jazz Meets Hip Hop Classics”.
Potencjał twórców muzycznych pochodzących z Kraju Kwitnącej Wiśni od lat doskonale znają słuchacze z całego świata. W niezależnych kręgach około hip hopowych świetną markę wyrobiła sobie rzesza artystów z tego wyspiarskiego państwa, a niejeden z artystów legitymujących się japońskim paszportem ma szansę dużo osiągnąć w muzyce. Yukihiro Kanesaka bez wątpienia należy do tego grona wykonawców. Jeszcze w młodości przyszły muzyk przeprowadził się wraz z rodzicami z Japonii do Los Angeles. W następnych latach Yuki zamienił słoneczną Kalifornię na deszczowe Massachusetts, rozpoczynając naukę na prestiżowej bostońskiej uczelni Berklee College of Music. Po zdobyciu pierwszych szlifów muzycznych Japończyk podjął współpracę z rożnymi postaciami, partnerując m.in. Cee-Lo, Pussycat Dolls, Maseo (De La Soul), Medusie czy Supernaturalowi w czasie ich tras koncertowych. W międzyczasie monolog stał się też częścią kolektywu Audio Chemists (pod pseudonimem U-Key), zrzeszającym młodych-zdolnych artystów z kilku kontynentów. Pomimo niewielkiego udziału na płytach innych twórców (muzyk przyczynił się głównie do powstania singla „Touch It” Saucy Lady), zdecydował się nagrać album „Re Live: Jazz Meets Hip Hop Classics”. Kultowe single hip hopowe zostały na nowo zinterpretowane, a wydana niedawno płyta stanowi prawdziwy majstersztyk.
Wydawnictwo płytowe ujrzało światło dzienne dzięki nakładowi New World Records. Japoński multiinstrumentalista wybrał kilkanaście klasycznych i doskonale rozpoznawalnych nagrań, dokonując ich interpretacji w oparciu o standardy jazzowe. Wśród wszystkich nagrań zawartych na longplayu dominują utwory hip hopowe z lat 90.tych. Na albumie znalazło się miejsce choćby dla Pete Rocka & C.L. Smootha („Lots of Lovin’”), Gang Starr („Mass Appeal”), Commona („Ressurection”), Nasa („The World Is Yours”), Big Puna („Still Not a Player”), De La Soul („Ring Ring Ring (Ha Ha Hey)”), Bone Thugs-n-Harmony („The Crossroads”), The Pharcyde („Runnin’”), Notoriousa B.I.G. („Sky’s the Limit”) czy Dr. Dre („The Next Episode”). Na „Re Live: Jazz Meets Hip Hop Classics” pojawiły się również nowe aranżacje nagrań Aaliyah, D’Angelo, Keitha Sweata i Roya Ayersa. Reinterpretacje monologa przy wykorzystaniu dużej ilości sprzętu studyjnego wypadły perfekcyjnie. Fuzja jazz-hopu i organicznych brzmień hip hopowych dedykowane są sympatykom wytrawnych brzmień muzycznych i koneserów korzennego rapu z nostalgią powracających do minionych lat w rozwoju tej muzyki.
Wydawnictwo mieszkańca Bostonu doceniło wielu osobistości ze świata muzycznego. DJ Spinna postarał się o dłuższą wypowiedź dotyczącą płyty:
monolog’s „Re Live: Jazz Meets Hip Hop Classics” to bezpośredni hołd złożony Złotej Erze hip hopu. Chociaż w ostatnim czasie powstały interpretacje klasycznych utworów hip hopowych, to ten projekt jest najbardziej słuchowo euforyczny na tę chwilę. Kierunek, muzykalność, reinterpretacje tych klasycznych brzmień są genialne. Wybór utworów powinien być też doceniony, gdyż obejmuje całą gamę rapu – od G-funku, przez jazzową stronę boom bapu i nawet po wolniejszy rap z Midwestu. Wszystko to dodaje różnorodności albumowi. Dopełnieniem tego jest to, iż całość została zagrana na żywo przez osobę o wysokich muzycznych standardach, które powinny scementować twórczość artysty prosto z bramki wyjściowej. Mogę widzieć tutaj miłośników jazzu, neo soulu i hip hopu będących zwolennikami „Re Live”. Bez wątpienia to klasyczny materiał z dużym potencjałem na sukcesywne odtwarzanie.
Album japońskiego muzyka cierpi na podobną przypadłość, jak większość wydawnictw ukazujących się na rynku azjatyckim – promocję ograniczoną do wybranych niszy odbiorców. Próżno szukać informacji o tym longplayu na anglojęzycznych stronach muzycznych; jedynie recenzję płyty opublikowano na The Hip Hop Speakeasy, a wzmianka o produkcji trafiła na serwis Kevin Nottinghama. Szkoda, że do jednego z najwspanialszych instrumentalnych albumów z ub.r. dotarło tak niewielu słuchaczy. Pozytyw kampanii promocyjnej „Re Live – Jazz Meets Hip Hop Classics” stanowi poniższe nagranie video, prezentujące dzień z życia monologa oraz sesję studyjną artysty.
Sylwetka tego nader uzdolnionego twórcy zostanie przybliżona w serwisie w następnych tygodniach.
Aktualizacja: W 2017 doczekaliśmy się rozszerzonej wersji wydawnictwa. Dwupłytowy album zawiera dodatkowo 10 nowych utworów będących nie tyle uzupełnieniem, co przedłużeniem muzycznej wizji monologa na „Re Live – Jazz Meets Hip Hop Classics”.
Tracklista
- Lots of Lovin’ – [Pete Rock & C.L. Smooth]
- Ressurection – [Common]
- The World Is Yours – [Nas]
- Everybody Loves the Sunshine – [Roy Ayers]
- Still Not a Player – [Big Pun]
- Excursions – [A Tribe Called Quest]
- Mass Appeal – [Gang Starr]
- East Side LB – [Twinz feat. Warren G]
- Ring Ring Ring (Ha Ha Hey) – [De La Soul]
- Joints & Jams – [Black Eyed Peas]
- Back and Forth – [Aaliyah]
- Brown Sugar – [D’Angelo]
- Make It Last Forever – [Keith Sweat]
- Runnin’ – [The Pharcyde]
- Sky’s the Limit – [Notorious B.I.G.]
- The Crossroads – [Bone Thugs-n-Harmony]
- The Next Episode – [Dr. Dre]

