Tag: quatermaine

  • Nowa dostawa płyt od Redefinition Records

    Nowa dostawa płyt od Redefinition Records

    2–3 minut

    Wśród licznych oficyn wydawniczych nietrudno znaleźć prężnie działające firmy, co rusz informujące słuchaczy o swoich nowych projektach. Przyglądając się niezależnym kręgom około hip hopowym bez trudu trafimy na mądrze zarządzane labele, skupiające uwagę rzeszy słuchaczy i dziennikarzy muzycznych. Niektóre wytwórnie płytowe non stop przygotowują świeże materiały i nie raz wręcz nie sposób objąć ich wszystkich wydawnictw z danego okresu. W tej kategorii umieścimy ponad tuzin wydawców z różnych stron świata. Jedno miejsce powinno być zarezerwowane dla stale rosnącego w siłę Redefinition Records. Pora na przegląd wydawnictw sygnowanych logiem tej firmy z ostatnich miesięcy.

    W połowie października ub.r. opublikowałem pierwszy artykuł podsumowujący płyty wydane przez REDEF. Po upływie pół roku otrzymaliśmy kolejny wysyp singli, EP-ek i longplayów, które trafi do obiegu dzięki nakładowi tej wytwórni płytowej. Najwięcej nowych materiałów pochodzi od tych samych twórców, co wcześniej – Damu The Fudgemunka, K-Defa i Keva Browna.

    Współwłaściciel Redefinition Records po wypuszczeniu pod koniec października ub.r. singla „Same Beat”, opublikował kolejny utwór – „Yes We Can”. Track ukazał się na żółtej i czerwonej siódemce, dostępnych nadal w sprzedaży w postaci flexi disców. Natomiast w kwietniu trafiła do sprzedaży reedycja doskonałego projektu „How It Should Sound (Vol. 1 + 2 )”. Damu The Fudgemunk wydał ten materiał na płytach CD (mini LP cardboard sleeve) oraz kasecie.

    Więcej nowych wydawnictw od swojego kolegi po fachu zebrał w ostatnim czasie K-Def. Producent wywodzący się z Brick City zrealizował przede wszystkim dwa longplaye – „One Man Band” (CD/LP, w tym limitowana edycja na zielonym wosku) i „The Exhibit” (CD/LP na niebieskim i zielonym winylu). Pierwszy album z początku marca, w którym wcielił się on w rolę dyrygenta jednoosobowej hip hopowej orkiestry, przyniósł temu twórcy wiele pochlebnych opinii. Jak będzie z drugą płytą, to przekonamy się po jej premierze w przyszłym tygodniu. Jednak można stawiać w ciemno, iż głównie instrumentalny projekt wzbogacony o utwory z Blu, Quartermaine’em (Low Budget Records) i Seven Shawnem (World Renown), nie zawiedzie oczekiwań fanów. Oprócz tego K-Def dostarczył „Sneak Shot EP” oraz „The Breaks – Session 1 (Mixtape)”. Warto też nadmienić, że na dokładkę wykonawca wydał dzięki nakładowi Slice-Of-Spice kolejne pokłady swojej muzyki. W związku z tym, możecie oczekiwać wkrótce odrębnego artykułu poświęconego osobie tego beatmakera.

    Kev Brown chętnie współpracuje z różnymi twórcami, nie zapominając przy tym o regularnym wypuszczaniu własnych projektów. W ostatnim tygodniu listopada ub.r. artysta opublikował „Always” / „Albany EP” 7″ (czerwono-biały winyl). Kilka miesięcy po tym krótkim materiale, wykonawca rozpoczął nową serię wydawniczą – „Songs Without Words”. Każda płyta przypisana do tego cyklu zawiera instrumentale z gatunku „hard to find” oraz uprzednio niepublikowane beaty. Jak dotychczas ukazały się dwie części przedsięwzięcia, które znajdziecie na Bandcampie. Ponadto REDEF udostępniło wybrane kompozycje szefa Low Budget, będące świetnym przekrojem przez jego muzykę.

    Obok tych trzech artystów, nakładem Redefinition Records ukazała się płyta Quartermaine’a, „Quarter Life Crisis” (CD/LP na srebrnym wosku). Wydawnictwo producenta/rapera/DJ-a z nowojorskiego Brooklynu zawierające 9 tracków nie odstaje poziomem od dotychczasowych projektów sygnowanych logiem tego labelu. Przedstawiciel kolektywu Low Budget i grupy Critically Acclaimed postarał się o wybornie brzmiące LP.

    W dalszej kolejności można oczekiwać kolejnych nagrań od ww. wykonawców oraz nowych twarzy w REDEF. Szczególnie dużo osób oczekuje na premierowy longplay Klausa Layera aka Captaina Crooka. Wszystkie aktualności dotyczące nadchodzących wydawnictw tej jednej z najciekawszych niezależnych hip hopowych wytwórni płytowych znajdziecie na Soundcloudzie.

  • Dunc i Toine z DTMD przedstawicielami nowej szkoły rapu

    Dunc i Toine z DTMD przedstawicielami nowej szkoły rapu

    2–3 minut

    Zmiany pokoleniowe w branży hip hopowej są coraz bardziej zauważalne, o czym kilkakrotnie informowałem na stronie. Zastępy rookies nielegitymujących się dużym doświadczeniem śmiało rozpychają się łokciami na scenie muzycznej i bez kompleksów wprowadzają się na salony. W wielobarwnym i zróżnicowanym kotle wypełnionym po brzegi wykonawcami na dorobku znajdziemy jednak niejedną postać skrzętnie łączącą klasyczną formę hip hopu przeniesioną ze świeżym spojrzeniem na ten gatunek muzyczny. Jeden z ostatnich nabytków Mello Music Group, duet DTMD (Dunc & Toine), świetnie oddaje ducha Złotej Ery rapu wpisanym do współczesnych warunków na świecie. Wydany we wrześniu ub.r. album „Makin’ Dollas” jest najwłaściwszym tego potwierdzeniem.

    Brown Bag AllStars, Kooley High, Clear Soul Forces, Fly Union, The Regiment – to tylko wybrane przykłady hip hopowych formacji mających wszelkie predyspozycje ku temu, aby w niedalekiej przyszłości mocno namieszać w branży muzycznej. Rezydujący w Prince George’s County Maryland bohaterowie niniejszego artykułu także posiadają wystarczający potencjał i mogą dołączyć do grona poważanych przez wielu odbiorców młodych-zdolnych twórców. Przy pierwszym zetknięciu się z grupą, przede wszystkim przykuwa uwagę nazwa zespołu, kojarzącą się z legendarnym duetem EPMD. DTMD rozwija się jako Dunc & Toine Makin’ Dollas, ale poza tym follow-upem wykonawcy przyznają się też do innych inspiracji, z J Dillą i DJ’em Jazzy Jeffem na czele. Istotną rolę w twórczości członków MMG odegrał Oddisee. Artyści przewijali się na jego nagraniach – „101” i „In The Ruff” Diamind Districtu – a zdobywający oddane grono fanów producent/raper szepnął o nich dobre słowo przy wydaniu ich debiutanckiego projektu. Pierwszy materiał DTMD, „The Basics EP”, ukazał się w lutym 2010 roku i przypadł do gustu sympatykom undergroundowego rapu bliskiego katalogowi ww. Mello Music Group. Nic więc dziwnego w tym, iż Dunc & Toine znaleźli się następnie pod skrzydłami tego labelu. 9 miesięcy temu oficyna wydawnicza wypuściła ich debiutancki longplay – „Makin’ Dollas”.

    Działalność DTMD opiera się na sprawdzonych od lat zasadach w hip hopowym rzemiośle – współpracy pomiędzy raperem, a producentem. Warstwa tekstowa przypada Toine’owi, natomiast za tworzenie beatów cała odpowiedzialność spada na Dunca. Niby nic odkrywczego, żadne novum, osoby postronne zaczną kręcić nosem, ale co z tego, skoro ta forma idealnie sprawdza się w przypadku formacji ze stanu Maryland. Produkcja płyty została osadzona w klimatach twórczości ww. J Dilli i DJ’a Jazzy Jeffa oraz autorskim pierwiastkom dodanym przez połowę duetu. Już po zapoznaniu się z dowolnym pierwszym-lepszym utworem pochodzącym z ubiegłorocznego albumu, czuć znakomitą chemię panującą pomiędzy gospodarzami LP. Toine umiejętnie dobrał tematy na poszczególne nagrania, a zaproszeni Emcees – yU, Oddisee, Kev Brown, Godly MC i Quartermaine – nadają kompozycjom dodatkowych kolorów. Mello Music Group raz po raz wydaje wartościową muzykę i początkowo zachodziły obawy, iż „Makin’ Dollas” zniknie pomiędzy innymi płytami sygnowanymi przez tę wytwórnię płytową. Jednak do tego nie doszło, a Duncowi & Toine’owi należą się słowa uznania za nagranie udanego materiału.

    Mello Music Group zdążyło już przyzwyczaić słuchaczy do umieszczania nagrań sygnowanych przez ten label na Bandcampie. Nie inaczej stało się w przypadku „Makin’ Dollas”. DTMD przygotowało kilka teledysków promujących wydawnictwo. Obrazy powstały do „You”, „A Loan for the Lonely” oraz „Raw”, stanowiąc świetny dodatek do całości materiału.

    Tracklista

    1. Intro
    2. Makin’ Dollas
    3. Untitled feat. Oddisee
    4. Been Trying
    5. You
    6. The Struggle Is Real
    7. Rainy Day
    8. Raw feat. Godly MC & Kev Brown
    9. Fantastic
    10. A Loan for the Lonely
    11. Keep On feat. yU
    12. Sea Me Sun
    13. God Theory
    14. 95 Live feat. Quartermaine
    15. The Flame (Kev Brown Bonus Track)
    16. The Flame (Def Dee remix)
Translate »