Tag: sergent records

  • Instrumentalna płyta Kayo – A Thousand Months LP

    Instrumentalna płyta Kayo – A Thousand Months LP

    3–5 minut

    W branży muzycznej, podobnie jak w każdej innej dziedzinie życia, nigdy nie było łatwo przebić i osiągnąć znaczący sukces. Dotyczy to każdego gatunku i artystów z całej kuli ziemskiej. W historii zdarzyło się multum przypadków, kiedy to poszczególni soliści i/lub grupy zyskiwali uznanie w oczach opinii publicznej dopiero po latach działalności. Względnie przychylniejszym okiem media i słuchacze patrzyli na nich przez splot niespodziewanych zdarzeń. W dzisiejszych czasach środowisko muzyczne wygląda zupełnie inaczej niż dawniej, jednak w dalszym ciągu pełno wartościowych płyt pozostaje nieodkrytych i nieznanych szerszemu ogółu odbiorców. Każdego miesiąca ukazuje się co najmniej kilka niszowych materiałów, które pomimo swojej wysokiej jakości, nie mogą liczyć na większy odzew na świecie. W tym miejscu wypada wspomnieć o ubiegłorocznym „A Thousand Months LP” francuskiego producenta Kayo.

    Ile to już było przypadków znajdowania kompletnie nieznanych wykonawców, którzy po krótkim poznaniu, okazywali się utalentowanymi postaciami? Setki, nawet tysiące takich osób bezproblemowo można odnaleźć we współczesnym świecie. Kayo zalicza się do tego stale rosnącego grona wykonawców. Zamieszkały we francuskim Strasbourgu beatmaker nie jest specjalnie kojarzony nawet w tamtejszym undergroundzie. Szkoda, ponieważ pod pewnymi względami zdecydowanie Francuz zasługuje na większe zainteresowanie ze strony odbiorców, o czym najlepiej przekonują jego wszystkie projekty.

    Kayo zajmuje się tworzeniem muzyki od dekady. W początkowym stadium skoncentrował się on na niewielkich przedsięwzięciach, wprowadzających dopiero do pierwszych wydawnictw opatrzonych imieniem tego artysty. Debiutancka produkcja francuskiego beatmakera – „Inner City Bootleg Volume One” – trafiła do obiegu w 2008 roku. Już na tej płycie pokazał się on w roli wielbiciela starych tradycji wyniesionych z jazz-hopu, soulu i jazzu. Po dwóch latach producent dołożył drugą część cyklu z remiksami. Następnie do tych materiałów dołożył on specjalne wydawnictwa – „Tribute To Etta James” oraz „Tribute To Cesaria Evora”. Po hołdach złożonych legendarnym wokalistkom przyszedł czas na drugą część „Inner City Bootleg” oraz pierwsze kolaboracyjne wydawnictwo – „Statu Quo EP” – nagrane wraz z Takezo. W październiku 2013 roku Kayo opublikował kolejny tribute, tym razem skierowany do Gila Scotta Herona, „The Revolution Was Not Televised”. W czerwcu ub.r. Francuz podsumował pierwszą dekadę swojej działalności, wydając kompilację „Evolution”. Następny okres w twórczości beatmakera otwiera „A Thousand Months LP”. Właśnie z tym projektem producent dotarł do większego grona odbiorców niż to miało miejsce z poprzednimi materiałami.

    W związku z tym, że od premiery płyty minęło już 9 miesięcy, to można spojrzeć na ten projekt z większym dystansem i odpowiedzieć sobie na kluczowe pytanie. Czy rzeczywiście media i słuchacze powinni więcej miejsca poświęcać mało znanym artystom (nawet jak na realia undergroundu) i ich materiałom? Wydawnictwa pokroju „A Thousand Months LP” wystawiają niszowym wykonawcom co najmniej porządne noty i dobitnie przekonują o tym, że warto spojrzeć szerszej i dostrzec niewielkich stosunkowo twórców. Na swoim ostatnim albumie Kayo zaserwował mieszankę soulfulowych i jazz-hopowych brzmień podanych z gracją i dbałością o detale. Wszystkie utwory zebrane na projekcie brzmią spójnie i są ułożone według przejrzystych linii. W przypadku tego materiału należy również powiedzieć o istotnym wpływie gości na końcowy efekt „A Thousand Months LP”. W dobie popularności płyt stricte instrumentalnych coraz częściej zapomina się, że poszczególni producenci potrafią błyskawicznie zyskać na wartości po nagraniu utworów z raperami i wokalistami. Phat Kat, Miles Bonny, The 49ers, Awon, Marina P, Géabé i Jungle Leez pozytywnie wpłynęli na jakość nagrań Kayo. Francuski artysta realizując ścieżki wraz z nimi pokazał się z nowej strony, przekonując o tym, że sprawdza się on także w tej roli. Oprócz ww. postaci na albumie pojawili się też instrumentaliści, beatmakerzy i DJ-e (m.in. Slone, DJ Saligo, DJ Mad Pressure i DJ Q). Spowodowało to wydłużenie procesu twórczego, dzięki czemu powstało wytrawnie przygotowane dzieło, dopieszczone pod różnymi względami i zwracające na siebie uwagę swoją głębią muzycznego smaku.

    Projekt dostępny do odsłuchu za pośrednictwem Bandcampa oraz pozostałych serwisów streamingowych (Spotify, Deezer, itd.). „A Thousand Months LP” trafiło do obiegu w postaci cyfrowej i fizycznej (płyty winylowe i kompaktowe). Winyle pojawiły się w sprzedaży dzięki współpracy Kayo z Sergent Records. Listopadowe wydawnictwo promuje kilka singli – „Theme Of A Thousand Months”, „Lady Josephine” i „City Life”. Jeżeli ktokolwiek zdecyduje się spojrzeć szerzej na współczesną niezależną muzykę, to bez kłopotu wychwyci artystów pokroju Kayo. Wystarczy tylko chcieć i znaleźć trochę czasu, aby głębiej sięgnąć po wartościowe płyty.

    Tracklista

    1. Theme Of A Thousand Months
    2. Words’N’Language feat. Marina P
    3. Lady Josephine feat. S. Valle
    4. What You Gonna Do feat. Géabé
    5. Strangers feat. DJ Q
    6. City Life feat. Phat Kat
    7. Grandeur feat. Awon
    8. Alone In The Blue Train
    9. Late Night fea.t The 49ers
    10. Tunis Blues Song / Ariana’s Memories
    11. Waheb feat. C. Rieger / P. Barbieri
    12. Go Home feat. Miles Bonny
    13. LOVEmaker feat. Jungle Leez [Bonus track]
    14. Innervisions feat. Slone [Bonus track]
  • Awon i Dephlow z płytą wyprodukowaną przez Phoniksa – Dephacation

    Awon i Dephlow z płytą wyprodukowaną przez Phoniksa – Dephacation

    4–5 minut

    Często na łamach naszego serwisu pojawiają się materiały wypuszczane przez producentów z różnych zakątków globu. Beatmakerzy przewijają się przez U Call That Love także przy okazji płyt wydawanych przez raperów i grupy muzyczne. Jak zdążyliście zapewne zauważyć, zdecydowana większość artykułów na stronie odnosi się do niezależnej strony muzyki (około) hip hopowej. W takim razie wypada postawić pytanie, kto powinien znaleźć się na liście najlepszych obecnie undergroundowych producentów? Jeżeli miałbym specjalnie utworzyć na tę okazję ranking utalentowanych lecz niekoniecznie powszechnie rozpoznawanych twórców, to nie mogłoby tutaj zabraknąć Phoniksa. Beatmaker pochodzący z amerykańskiego Portland wydał w tym roku już kilka projektów. Na początku maja wydał on wspólny materiał nagrany z Awonem i Dephlowem, „Dephacation”, stanowiący odę do boom-bapu z lat 90.tych.

    W dzisiejszych czasach pewne grono wykonawców próbuje tworzyć muzykę nawiązującą do klasycznego rapu z lat 90.tych. W tej niszy artystów znajdują się również bohaterowie tej publikacji. Najlepiej rozpoznawalnym członkiem tego tria jest Awon. Emcee pochodzący z Brooklynu, a zamieszkały obecnie w Virginii, może pochwalić się kilkoma dobrze przyjętymi wydawnictwami oraz współpracą z różnymi niezależnymi twórcami. Undergroundowy raper wydał do tej pory dwa solowe projekty („Beautiful Loser” i „For The Grimy (Searching For Soulville)”, do których dołożył materiały zrealizowane z producentami. Początkowo nagrywał on wspólne płyty z beatmakerem o pseudonimie Kameleon Beats. Właśnie z nim wypuścił on album „Concentration Gradient” oraz „Love Supersedes” (wydania w formie EP i LP). Follow-up do tego ostatniego wydawnictwa – „Love Supersedes II (Deluxe Edition)” – powstał przy dodatkowym udziale innego producenta, Thomasa Prime’a, a także członków macierzystej formacji rapera ze Wschodniego Wybrzeża USA – Soul Students. Gościnnie Awona pojawił się na wydawnictwach m.in. Inherita, Marcusa D, Tiff The Gift, SoulChefa, Illusionista czy ww. Thomasa Prime’a. Poza tym twórczość artysty doceniono w Japonii, co przełożyło się na jego kolaborację z labelem Goon Trax. Ponadto wykonawca wydawał nagrania w Cult Classic Records czy Word Is Bond. W połowie ub.r. Emcee wydał świetnie przygotowaną płytę „Return to the Golden Era”, która powstała przy udziale Phoniksa.

    Kariera muzyczna 23-letniego beatmakera z Portland specjalizującego się w stricte boom-bapowych beatach nabrała właśnie tempa po wydaniu ww. albumu. Wcześniej ten wykonawca był postrzegany głównie jako zdolny twórca beatów, który  dobrze zapowiadał się na przyszłość.  Pierwsze solowe projekty producenta – „The Tape”, „Basement Vibes” i „Make Beats, Don’t Sleep” – nie zwracały uwagi większego grona odbiorców, co zmieniło się po premierze „Return to the Golden Era”. Od tego momentu liczba sympatyków twórczości Phoniksa stale rośnie. Od grudnia do kwietnia opublikował on multum pojedynczych utworów, dorzucając do nich dwie kompilacje z remiksami („One Time 4 Ya Mind” oraz „Autumn in New York”) i zbiór instrumentali („The Instrumentals: Volume 1”). Natomiast w marcu producent wypuścił kolejny longplay zrealizowany przy udziale rapera – „Stories From The Brass Section”. Wydawnictwo nagrane z Anti-Lillym zostało przychylnie odebrane przez wiele stron muzycznych i odbiorców. Z kolei na początku roku Phoniks opublikował singiel nagrany z mało znanym nawet w undergroundzie Dephlowem, „Lost Girls”. Utwór zapoczątkował bliższą współpracę duetu, którzy postanowili skompletować materiał na wspólne LP. Dość szybko dołączył do tego towarzystwa również Awon i tak powstały podstawy „Dephacation”. Wydawnictwo niezależnych artystów można określić mianem projektu przypominającego słuchaczom, jak powinien powinny brzmieć korzenne nagrania rapowe.

    Promocja płyty rozpoczęła się tuż po kampanii marketingowej poświęconej ww. wydawnictwu Anti-Lilly’ego i Phoniksa, „Stories From The Brass Section”. Przy tym projekcie artyści podjęli współpracę z wytwórnią płytową Sergent Records, która zajęła się wydaniem fizycznej wersji albumu (wcześniej Francuzi wypuścili winylową wersję „Return to the Golden Era”). Materiał trafił do obiegu w gorącym okresie wydawniczym przypadającym na początek maja lecz nie przeszkodziło to w zainteresowaniu „Dephacation” (niech nie odtrąca nikogo tytuł płyty) słuchaczy z różnych zakątków kuli ziemskiej. Jak dotychczas Phoniks realizował swoje wybrane produkcje tylko z jednym raperem. Podstawowym pytaniem związanym z tym LP było to, jak beaty mieszkańca Portland wypadną w zestawieniu z dwoma wokalistami. Okazało się, że całość materiału zgromadzonego na longplayu nie odstaje znacznie poziomem od „Return to the Golden Era” czy „Stories From The Brass Section”, choć trzeba uczciwie przyznać, iż nie jest to tak wybitne wydawnictwo, jak ww. albumy. Awon i Dephlow uzupełniają się nawzajem w poszczególnych nagraniach, aczkolwiek miejscami słychać znacznie większe doświadczenie tego pierwszego rapera. Pośród wszystkich tracków na pochwały zasługuje przede wszystkim „Real Hip Hop” (znajomy sampel, nieprawdaż?), „The War Room” i „You Can Run”. Jedynymi gośćmi na płycie są raperka Tiff The Gift w utworze „The War Room” i producent F Draper, który odpowiada za produkcję w „Lights Off”. Sympatycy undergroundowego rapu inspirowanym latami 90.tymi powinni docenić ten projekt będący kolejnym etapem w działalności każdego z artystów zaangażowanych w powstanie tego LP.

    „Dephacation” znajdziecie na Bandcampie. Wydawnictwo trafiło do sprzedaży w formacie elektronicznym oraz fizycznym. Płyty kompaktowe i winylowe ukazały się nakładem francuskiej oficyny wydawniczej Sergent Records. Dzięki skutecznej promocji poprzez singlowe nagrania („Dephacation”, „Real Hip Hop”, „Lights Off”), do których dołożono również teledyski, zainteresowanie wspólną produkcją Awona, Dephlowa i Phoniksa jest naprawdę spore. W przyszłości powinniśmy otrzymać więcej nagrań od tego tria.

    Tracklista

    1. Intro
    2. Dephacation (prod. Phoniks)
    3. Real Hip Hop (prod. Phoniks)
    4. Step Up (prod. Phoniks)
    5. Introducing (prod. Phoniks)
    6. Lights Off (prod. F Draper)
    7. You Can Run (prod. Phoniks)
    8. Sucka Free (prod. Phoniks)
    9. The War Room feat. Tiff The Gift (Prod. Phoniks)
    10. You Know My Name (prod. Phoniks)
    11. Sucka Free (Phoniks Remix)
Translate »