Tag: tajai

  • Ostatnie nabytki płytowe #7

    Ostatnie nabytki płytowe #7

    4–7 minut

    Wśród stałych rubryk w serwisie znajdziemy dział dotyczący ostatnich nabytków płytowych. W każdej odsłonie tej serii prezentujemy łącznie 4 nowe wydawnictwa, które w ostatnim czasie powiększyły kolekcje redaktorów strony i/lub specjalnie zaproszonych gości. W piątym i szóstym wydaniu tego cyklu pojawiły się projekty Cannibal Ox, JR & PH7, Gene’a The Southern Childa & Parallel Thought, Niksa, The Brand New Heavies, Homeboya Sandmana, Laboratorium i Tomasza Dąbrowskiego. W kolejnej części wspólnie z Mastylem przedstawimy pokrótce nagrania Tajaiego („Power Movement”), PMD („Shadé Business”), Promoe („Prime Time”) oraz Damu The Fudgemunka („Supply For Demand”).

    Tajai„Power Movement” CD (Hiero Imperium/Clear Label Records, 2004)

    Liczna rodzina Hieroglyphics dorobiła się naprawdę wielu wydawnictw. W czasie, gdy większość osób dyskutowało o solowych projektach Dela, Pep Love’a, Opio, A-Plusa czy Casuala, nieco w cieniu wychodziły kolejne płyty Tajaiego. Wydany w kwietniu 2004 roku album „Power Movement” stanowi dowód na to, iż przedstawiciel Hiero również potrafi nagrać wartościowy materiał. Za produkcję utworów na longplayu odpowiedzialni są głównie przyjaciele artysty (A-Plus, Casual, Skitzo, Domino, Kimani), chociaż znalazło się także miejsce dla Fakts One’a i Ampa Fiddlera. Natomiast od strony wokalnej oprócz jego dobrych znajomych pojawili się też Shake The Mayor i Goapele. Alternatywne brzmienie wydawnictwa docenili nie tylko sympatycy kalifornijskiego kolektywu, z którego wywodzi się Tajai Massey, ale nawet słuchacze innych gatunków muzycznych. „Raindance”, „Do Not Touch” czy „Let’s Live” należą do najlepszych momentów na tym więcej niż solidnym LP.

    „Power Movement” można bez problemu znaleźć w niskiej cenie zarówno na płytach kompaktowych, jak i winylowych. Powinno to być dodatkową zachętą do nabycia tego albumu.

    Tracklista

    1. Introducing… (prod. DJ EQ)
    2. Raindance (prod. Domino)
    3. Who Got It? (prod. Skitzo)
    4. Do Not Touch feat. Pep Love (prod. Domino)
    5. Scientific Method (prod. Pitchitters)
    6. Do It! (prod. Skitzo)
    7. The Dum Dum feat. Shake The Mayor (prod. A-Plus)
    8. Power Movement (prod. Skitzo)
    9. Quality, Equality (prod. Fakts One)
    10. Raunch, Rogue, Skank (prod. Kimani)
    11. Multiple Choice (prod. Amp Fiddler & Casual)
    12. Fashion Fetish feat. Casual & A Plus (prod. Casual)
    13. Let’s Live (prod. A-Plus)
    14. Dedication feat. Goapele (prod. Domino)

    PMD„Shadé Business” CD, deluxe reissue (Below System, 2013)

    Wśród najznamienitszych duetów hip hopowych EPMD zajmuje zaszczytne miejsce. Burzliwa historia Ericka Sermona i Parrisha Smitha doprowadziła do kilku wzlotów i upadków grupy. W nieco innych kategoriach należy rozpatrywać solowe wydawnictwa obu artystów, z których więcej dobrego można powiedzieć o projektach pierwszego z nich. PMD nie przejawiał aż takiej aktywności, jak jego partner muzyczny, zaś wydawnictwa tego rapera i producenta w jednym są już nieco zapomniane. W tym roku nadarzyła się okazja do odświeżenia sobie debiutanckiej płyty wychowanka Long Island z 1994 roku, „Shadé Business”, za sprawą reedycji materiału wypuszczonej nakładem holenderskiego labelu Below System. Pierwotna wersja longplaya podzielona na dwie części – „Darkside” i „Zoneside” – doczekała się rozszerzenia w postaci „Bonusside”. W ten sposób tracklistę albumu powiększono o remiksy tytułowego nagrania, „I Saw It Cummin’”, „Swing Your Own Thing”, dokładając do tego bonusowy track „Many Often Wonder”. Tym samym warto przypomnieć sobie lub też poznać na nowo hardcore’owe wydawnictwo wyprodukowane przez PMD, Charlie’ego Marottę, DJ’a Scratcha, Marka 45 Kinga, Troo Kulę & Jessego Williamsa.

    „Shadé Business” można nabyć za pośrednictwem sklepu Below System. Płyta CD została wydana wraz z bogatą książeczką z dodatkowymi informacjami o tym projekcie.

    Tracklista

    1. Shadé Business (prod. PMD)
    2. In the Zone (prod. PMD)
    3. Steppin’ Thru Hardcore (prod. PMD)
    4. Respect Mine (prod. PMD)
    5. Here They Cum feat. Das EFX (prod. PMD)
    6. Back to the Rap (prod. PMD & Charlie Marotta)
    7. I’ll Wait feat. Zone 7 (prod. DJ Scratch)
    8. I Saw It Cummin’ (prod. PMD & DJ Scratch)
    9. Swing Your Own Thing (prod. PMD)
    10. Fake Homeyz feat. Top Quality & 3rd Eye (prod. PMD)
    11. Phuck it up Scratch (Interlude) (prod. PMD)
    12. Back up or Get Smacked Up (prod. PMD)
    13. Thought I Lost My Spot (prod. Mark The 45 King & PMD)
    14. No Shorts and No Sleep feat. Top Quality, 3rd Eye & Zone 7 (prod. Troo Kula & Jesse Williams)
    15. Shadé Business (Shade Business) (The Beatnuts Remix)
    16. I Saw It Cummin’ (Zone Mix) (prod. Solid Scheme)
    17. I Saw It Cummin’ (Back Alley Bozack Mix) (prod. Solid Scheme)
    18. I Saw It Cummin’ (Underground Funk Mix) (prod. Peter Lewis)
    19. Swing Your Own Thing (Izum Remix) (prod. PMD)
    20. Many Often Wonder (prod. PMD)

    Promoe„Prime Time” b/w „Chosen Few” 12″ (Street Level Records, 2001)

    Promoe to zdecydowanie jeden z tych europejskich Emcees, których wydawnictwa i poczynania staram się śledzić na bieżąco. Kontrowersyjny członek Looptroop Rockers na scenie działa już przeszło 20 lat, a po serii wspólnych i solowych EP-ek oraz albumów z Embee, Supreme i Cos M.I.C.-iem, w 2001 roku zdecydował się na wydanie swojego pierwszego longplaya, „Government Music”. Zacięcie i zdolność do dobitnego wyrażania swoich poglądów szybko ugruntowały pozycję rapera w podziemiu, sytuując go jako jedną z najważniejszych postaci na scenie Starego Kontynentu. Nie da się nie docenić roli singla „Prime Time”, do którego powstał niskobudżetowy, aczkolwiek bardzo dyskusyjny klip. Wyprodukowany przez Embee utwór stał się jednym ze swoistych manifestów, jakich w karierze Looptroop wiele, a charyzma i bezkompromisowość Promoe z pierwszych albumów zadziwia do dziś. Strona B należy zaś do „Chosen Few”, z gościnnym udziałem Supreme’a, nagrania pochodzącego z albumu DJ’a Sleepy’ego „Sleepy Sound System Vol. 1”.

    Bardzo się cieszę, że właśnie tą 12-kę mogłem dołączyć do swojej skromnej kolekcji.

    Tracklista

    Strona A

    A1 Prime Timer (Radio)
    A2 Prime Time (Instrumental)

    Strona B

    B1 Chosen Few (Street)
    B2 Chosen Few (Radio)
    B3 Chosen Few (Instrumental)

    Damu The Fudgemunk„Supply For Demand” CD (Redefinition Records, 2010)

    Jeden z filarów Redefinition Records, członek kolektywów Panacea i Y Society, Damu The Fudgemunk to prawdziwy artysta i producent (często łapiący do ręki także mikrofon), którego umiejętności oraz poczucie smaku bardzo sobie cenię. Jazz-hopowe sample i pełne głębi beaty to wyznaczniki cechujące każde z jego dokonań. Na „Supply For Demand” czekają na nas zarówno wersje instrumentalne, jak i te wykorzystujące wokal (jak singlowy „Don’t Do It” z Insightem, reprezentującym Y Society), remiksy i pojedyncze beaty.

    LP zdecydowanie przypadło mi do gustu i liczę na to, że właśnie tego pokroju płytki zasilą szeregi mojej kolekcji.

    Tracklista

    1. Supply For Demand / Guru Dedication
    2. DC Joint (Ward 4 Version)
    3. Wonka Beat 4
    4. Killin’ Time Rhyme
    5. Don’t Do It feat. Insight (Y Society)
    6. Wonka Beat 6
    7. Bright Side (OG Mix)
    8. Wonka Beat 5
    9. Bright Side (25th Bday Remix)
    10. DC Joint (Only Built For Washingtonians) (Instrumental)
    11. Killin’ Time Rhyme (Instrumental)
    12. Don’t Do It (Instrumental)
    13. Bright Side Remix (Jazzley Ou’Francis Instrumental)
    14. Supply For Demand (Instrumental)
  • Casual powraca po blisko 6 latach z nową płytą

    Casual - The HierophantPrzebierając pomiędzy zespołami hip hopowymi, rozpoczynającymi swoją działalność na przełomie lat 80.tych i 90.tych ubiegłego wieku, łatwo można natknąć się na uznane formacje, które nigdy nie osiągnęły wymiernego sukcesu komercyjnego. Wielu istotnych artystów nie może poszczycić się otrzymaniem Złotej Płyty. Wśród grup bez znaczącej liczby sprzedanych albumów znajdziemy przedstawicieli obu wybrzeży Stanów Zjednoczonych. Nowojorską listę otwiera Brand Nubian, Jungle Brothers i Boot Camp Clik (inna sprawa, iż członkowie tego crew nigdy nie pokusili się o wartościowy pełen album). Po przeciwległej stronie USA niniejsze zestawienie otwiera Above The Law, a tuż za nimi plasuje się cała rodzina Hieroglyphics. Solowe kariery muzyczne członków tego kolektywu również nie przebiegają zachwycająco lecz w ostatnich miesiącach Del, A-Plus i spółka przypomnieli o sobie słuchaczom. Jedno z ogniw imperium Hiero, Casual, wydał na początku czerwca nowy album „The Hierophant”, przypominającym o jego osobie sympatykom korzennego rapu. (więcej…)

  • Classic Hip Hop Videos: Hieroglyphics – You Never Knew

    Classic Hip Hop Videos: Hieroglyphics – You Never Knew

    2–3 minut

    Przy wpisie z końca ub.r. dotyczącym teledysku Blue Scholars zrealizowanego do utworu „Coffee And Snow”, wspomniałem, iż tegoroczną zimę pożegnamy wraz z videoclipem „Tobacco And Snow Cov­ered Roads” Com­mon Mar­ket. Kiedy pisałem artykuł o obrazie duetu z Seattle za oknem królowała zima, pokrywając grubą warstwą śniegu drogi i chodniki. Temperatura oscylowała w granicach -10°C, niekiedy spadając nawet poniżej -20°C, skutecznie zniechęcając do przejawów większej aktywności fizycznej. Jak się potem okazało, zima długo nie chciała dać za wygraną, raz po raz dając się we znaki mieszkańcom całego kraju. Ostatnie podrygi tej pory roku przypadały na początek maja, co nie zdarza się zbyt często. Przedwiośnie w głównej mierze przypominało zmagania natury z kalendarzem gregoriańskim – przeważały mroźne i pochmurne dni, a gdy nastała wiosna, to po kilku tygodniach zamieniła się w lato. Tym samym należało skorygować plany i zamiast teledysku Common Marketu, przedstawić na stronie słoneczny, radosny i ze wszech miar pozytywny obraz. Wybór padł na videoclip nakręcony do najbardziej znanego tracka Hieroglyphics – „You Never Knew”.

    Wywodzący się z Oakland w Kalifornii undergroundowy kolektyw może posłużyć za wzór zespołu z niewykorzystanym potencjałem. Niejeden fan oddany niezależnemu hip hopowi, pokładał duże nadzieje w Hierogplyhics. Działająca na scenie muzycznej od 20-stu lat grupa wydała do tej pory jedynie dwa albumy: „3rd Eye Vision” z 1998 roku oraz „Full Circle”, którego premiera odbyła się 7 października 2003 roku. Do tego należy doliczyć koncertową płytę „Full Circle Tour” (2005) oraz następujące kompilacyjne wydawnictwa: „Hieroglyphics B-Sides”, serię „Hieroglyphics Oldies”, „The Corner” (2005) oraz wydany 4 lata temu „Over Time”. Co prawda, poszczególni członkowie Hiero Imperium przejawiali większą lub mniejszą aktywność na scenie muzycznej, aczkolwiek to nie zmienia faktu, że po pozostaje pewien niedosyt po tak okrojonej dyskografii zespołu. A przecież za sprawą ich drugiego singla, „You Never Knew”, A-Plus, Opio, Pep Love, Del, Phesto z przyjaciółmi zaistnieli w świadomości całej masy odbiorców rapu.

    Wyprodukowany przez A-Plusa utwór, to znakomity materiał na singiel, o czym członkowie Hieroglyphics zdawali sobie niewątpliwie sprawę. Świetne nagranie zostało w idealny sposób zobrazowane w postaci teledysku, do którego niejedna z osób posiada duży sentyment. Zdjęcia do videoclipu powstały na Hawajach, a konkretnie w stolicy tego stanu – Honolulu, dokąd reprezentanci kalifornijskiego zespołu udali się na wakacje. Wszechogarniający luz, słoneczna i niemalże bajkowa, czy jak kto woli filmowa sceneria, stanowi odpowiednie tło do zwrotek autorstwa (w kolejności chronologicznej) A-Plusa, Pep Love’a, Phesto, Dela, Tajaiego oraz Opio. Hawaje zostały przedstawione w niezwykle kuszący i uwodzicielski sposób, a niejedna osoba chętnie zamieniłaby się miejscami z Hieroglyphics. Honolulu wraz z piękną okolicą, to przysłowiowy raj na ziemi.

    W dzisiejszych czasach teledysk do „You Never Knew” może zostać określony jako vintage. Nie będzie w tym żadnego zbędnego naciągania, ponieważ po prostu obecnie znikoma liczba osób przejawia takie właśnie podejście do tworzenia klipów, jak członkowie tego crew. A właściwym podsumowaniem niniejszego artykułu będą słowa Tajaiego:

    Hieroglyphics
    Hip-hop is vintage
    Invented in days back
    Rekindling in ways that many thought was lost

    You never knew…

Translate »