Tag: the megaphone state

  • Lista: 10 pogodnych płyt na wiosnę

    Lista: 10 pogodnych płyt na wiosnę

    10–15 minut

    W tym roku zima okazała się łaskawa i trwała wyjątkowo krótko. Z drugiej strony, mając na uwadze doświadczenia z ubiegłych lat, może jeszcze okazać się, że sroga aura w najmniej oczekiwanym momencie ponownie zaatakuje. Dlatego też warto rozejrzeć się za pozytywnymi akcentami, dzięki którym jeszcze lepiej będzie można poczuć nadchodzącą wiosnę. Wypatrując kolejnych oznak tej pory roku warto zaopatrzyć się w prawdziwie pogodną i ciepłą muzykę. Jeżeli poszukujecie adekwatnych nagrań do tego, to przygotowałem pewnego rodzaju ściągawkę. Lista „10 pogodnych płyt na wiosnę” zawiera pełne słońca albumy mniej i bardziej znanych wykonawców.

    Na każdej kolejnej stronie tego artykułu znajdziecie projekty idealnie nadające się na wiosenną aurę. Na liście umieściłem wydawnictwa zarówno z lat 90.tych, jak i współczesne materiały. Wszystkie zebrane płyty zostały ułożone w kolejności chronologicznej. Zestawienie otwiera debiutancki longplay Milesa Davisa, „Doo Bop”. Następnie przeczytacie o produkcjach The Pharcyde, Warrena G, Jurassic 5, People Under The Stairs, Ohmegi Wattsa, Samona Kawamury, Son Of Rana and Messangers, The Megaphone State i Innate’a & EP. Każdy z tych projektów świetnie pasuje na wiosenne dni.


    Miles Davis - Doo Bop

    Miles Davis„Doo Bop” (1992)

    Pierwsza propozycja muzyczna na wiosnę pochodzi od jednego z najznamienitszych artystów XX wieku, Milesa Davisa. Ostatni album w bogatej karierze muzycznej tego wykonawcy – „Doo Bop” – to ważne i wyjątkowe dzieło. Gigant jazzu postanowił stworzyć wydawnictwo korzystające ze wszystkich dźwięków przetaczających się przez ulice Nowego Jorku na początku lat 90.tych. Podstawą do nagrania płyty były brzmienia hip hopowe, które Davis już wtedy uważał za najważniejszy element mainstreamu w następnych latach. W celu nadaniu wszystkim utworom właściwego posmaku potrzebowano młodego, i zdolnego przy okazji, producenta. Za namową Russella Simmonsa został nim Easy Mo Bee. Prace nad „Doo Bop” przebiegały niemal wzorowo aż do momentu, w którym Miles Davis trafił po wakacjach 1991 roku do szpitala. Kiedy zmarł on 28 września 1991 roku jedynie 6 utworów było praktycznie skończonych. Pozostałą część materiału powierzono Easy’emu Mo Bee i trzeba przyznać, że stanął on na wysokości zadania, dopracowując wydawnictwo w najdrobniejszych szczegółach.

    Na przełomie lat 80. i 90.tych jazz-hop zrobił niesamowitą karierę; wielu artystów z tego nurtu osiągnęło dużą popularność w środowisku muzycznym. Pomimo tego iż „Doo Bop” nie jest wymieniana jako jedna z najważniejszych płyt jazz-hopowych z tego okresu, to trudno odmówić zasług temu projektowi łączącemu kilka pokoleń słuchaczy. Miles Davis powinien być też dumny z tego, w jaki sposób Easy Mo Bee dokończył ich wspólnego dzieła, pokazując przy tym dużą wiedzę muzyczną i spory arsenał swoich umiejętności. Z drugiej strony, produkcja nie doczekała się uznania ze strony krytyków i recenzentów. Szkoda tylko, że w późniejszych latach Easy Mo Bee nie doczekał się należnych mu honorów, co należy uznać za jedno z większych nieporozumień w historii hip hopu.

    The Pharcyde„Bizarre Ride II The Pharcyde” (1992)

    W 1992 roku środowisko hip hopowe było zdominowane przez gangsta rap. Zachodnie Wybrzeże USA należało do najważniejszych miejsc dla tego odłamu muzyki hip hopowej. Jednak część opinii publicznej była zmęczona tym nurtem, który szczególnie po zamieszkach w Los Angeles (Rodney King Riots) miał fatalne notowania w mediach. Dlatego też debiutancki album The Pharcyde wiele osób określiło mianem „orzeźwiającego”. Trudno temu dziwić się, ponieważ „Bizarre Ride II The Pharcyde” stanowiło zupełnie co innego, niż nie tylko gangsta rap, ale także wszystkie ówczesne odmiany hip hopowe. Imani, Slimkid3, Bootie Brown i Fatlip stworzyli kompletną i wypełnioną po brzegi wspaniałymi nagraniami płytę. Trzeba przy tym pamiętać, że niezwykle pozytywne wydawnictwo sprzed ponad dwóch dekad zyskało niesamowicie dużo dzięki produkcji J-Swifta. „Passin’ Me By”, „Ya Mama”, „4 Better or 4 Worse”, „On the DL” i „Return of the B-Boy” stanowią doskonałą wizytówkę projektu wydanego nakładem Delicious Vinyl.

    Jeszcze w latach 90.tych pojawiło się sporo opinii głoszących, że „Bizarre Ride II The Pharcyde” to jedno z najznamienitszych dokonań Złotej Ery rapu. Po ponad 21 latach od premiery płyty The Pharcyde nadal ten album pojawia się w wielu zestawieniach najlepszych albumów hip hopowych i wpływa na brzmienie nagrań niejednego współczesnego wykonawcy. Pozycja obowiązkowa, na każdą porę roku.

    Warren G„Regulate… G Funk Era” (1994)

    G-Funk znakomicie wypada wiosenną i letnią porą. Wśród dziesiątek płyt z tego nurtu, które świetnie nadają się do wprowadzenia odbiorców w znakomity nastrój, proponuję sięgnąć po doskonały wszystkim znany projekt Warrena G„Regulate… G Funk Era”. Debiutancki album wychowanka Long Beach ukazał się w czerwcu 1994 roku. Zbliżająca się wielkimi krokami 20. rocznica stanowi przy okazji dobrą okazję ku temu, aby przypomnieć sobie o tym materiale lub odkryć jego na nowo. Wydawnictwo promowane nieśmiertelnym singlem „Regulate” oraz niemniej popularnymi „Do You See” oraz „This D.J.” odniósł ogromny sukces, stając się jednym z elementów przedłużających dominację w pierwszej połowie lat 90.tych Zachodniego Wybrzeża USA. Znakomicie przygotowana warstwa muzyczna (znowu tzw. żywe instrumenty) w zetknięciu z charakterystycznym melodyjnym flow Warrena G okazało się strzałem w dziesiątkę.

    „Regulate… G Funk Era” to jeden z albumów najlepiej wypadających jako soundtrack do długich i pogodnych dni. Autorowi tego wydawnictwa niemal perfekcyjnie udało się przemycić kalifornijski klimat do swoich nagrań, który potrafi udzielić się nawet największym ponurakom i zrzędom. Warren G nigdy później nie zbliżył się poziomem swoich produkcji do premierowego LP, ale to już historia na inną rozprawę.

    Jurassic 5„Quality Control” (2000)

    Na przełomie wieków regularnie wychodziły doskonałe wydawnictwa przypisane do undergroundowej strony rapu. Jednym z lepszych albumów pochodzących z tego okresu jest bez wątpienia „Quality Control” Jurassic 5. Niezależna formacja założona w 1993 roku w Los Angeles już po zaprezentowaniu pierwszych projektów – „Jurassic 5 EP” i „Jurassic 5” – wkupiła się w łaski tysięcy słuchaczy na całej kuli ziemskiej wiernych zasadom starej szkoły rapu (od tego wiele osób odchodziło wówczas). Muzyka J5 zrobiła również duże wrażenie na grubych rybach przemysłu fonograficznego, a szczególnie na włodarzach Interscope Records, którzy zaproponowali grupie wydanie ich nowego LP. Chali 2na i spółka przystali na propozycję tej wytwórni płytowej, zachowując przy tym wolność twórczą. Tytuł ich drugiego longplaya jest wymowny – mieszkańcy Cali dostarczyli projekt wysokich lotów, naładowany pozytywną energią i kładący nacisk na autentyczność. Organiczny hip hop nie tylko na wiosnę, ale również na każdą inną porę roku.

    Po latach „Quality Control” pamięta się głównie za sprawą „World Of Entertainment (W.O.E. Is Me)”, „The Influence” czy tytułowego nagrania z LP. Trzeba jednak podkreślić, iż właśnie dzięki tej płycie i szerokiej dystrybucji, a także działaniom marketingowym wydawcy albumu, o istnieniu Jurassic 5 usłyszało znacznie więcej ludzi.

    People Under the Stairs - OST

    People Under The Stairs„O.S.T.” (2002)

    W dyskusjach dotyczących najważniejszych grup związanych z nurtem organicznego rapu nie powinno zabraknąć miejsca dla People Under The Stairs. Duet kalifornijskich artystów – Double K & Thes One – już od debiutanckiego wydawnictwa („The Next Step”) pokazuje wszystkim, iż posiada niezwykłą smykałkę do tworzenia rozpromienionych nagrań rapowych. Świetnym przykładem podkreślającym powyższe słowa jest wydany w 2002 roku album „O.S.T.”, nad wyraz adekwatnej płycie na wiosnę, ale też nie tylko. PUTS stworzyli doskonały projekt aż kipiący żywą i pozytywną energią. Starannie przygotowana warstwa muzyczna, oparta o sample wydobyte z bogatej kolekcji artystów, zachwyca swoim klimatem po dziś dzień. Poszczególne teksty utworów znakomicie współgrają z podkładami i dodatkowo przemawiają na korzyść tego longplaya. Płyta wydana nakładem OM Records to istny wyznacznik chilloutowych produkcji podanych z dużą dozą humoru i wiedzy.

    „O.S.T.” to dobrze znany skrót od „original soundtrack”. Album People Under The Stairs sprzed blisko 14 lat stanowi kapitalną ścieżkę dźwiękową do zwykłych spraw codziennych niemal każdej osoby. Przy okazji warto też pamiętać o tym, iż wydawnictwo zawiera kilka prawdziwych perełek i przy okazji najsłynniejszych utworów w dorobku PUTS„The L.A. Song”, „Acid Raindrops”, „Tales Of Kidd Drunkadelic” i „Keepin It Live”.

    Ohmega Watts„The Find” (2005)

    Artyści hip hopowi z północno-zachodniej części Stanów Zjednoczonych od lat cieszą się dobrą opinią w branży. Dekadę temu w undergroundzie sporo osób zwróciło uwagę na działalność grupy Lightheaded. Braille, Othello i Ohmega Watts przyczynili się do rozwoju niezależnego rapu z Oregonu, docierając z albumami „Pure Thoughts” i „Wrong Way” do słuchaczy z całego świata. Ostatnich z tych artystów wypuścił we wrześniu 2005 roku nakładem Ubiquity znakomitą solową płytę „The Find”. Debiutanckie wydawnictwo tego wykonawcy spora część dziennikarzy muzycznych uznała za świetnie przygotowany materiał, przyznając mu wysokie oceny. Trudno się temu dziwić, ponieważ Milton Campbell wraz z licznymi pomocnikami nagrał kapitalnie brzmiący projekt, wypełniony po brzegi pogodną muzyką. Mieszkaniec Portland odpowiada zarówno za stworzenie wszystkich podkładów, jak i tekstów na longplay. W realizacji warstwy muzycznej wsparli jego liczni instrumentaliści, zaś wśród wokalistów i raperów na LP pojawili się The Procussions, Tiffany Simpson, Sharlok Poems, Surreal, Othello czy Braille.

    Organiczny hip hop przywodzi na myśl głównie grupy muzyczne. Jeżeli jednak chcecie przekonać się jak brzmi ten nurt w wykonaniu solisty, to wystarczy sięgnąć po „The Find”. Ohmega Watts wraz ze swoimi gośćmi dowiódł na tym albumie, że instrumenty muzyczne wnoszą mnóstwo ożywienia w stylistykę hip hopową, tworząc wybuchową mieszankę przeznaczoną nie tylko na wiosenne dni.

    Samon Kawamura„Translations” (2007)

    Japońscy producenci kojarzą się większości słuchaczom z osobami DJ’a Hondy, DJ’a Krusha czy Nujabesa (i licznych kontynuatorów jego stylu muzycznego). Z Krajem Kwitnącej Wiśni jest związany inny beatmaker, który zasługuje na obecność w zestawieniu obejmującym ww. artystów – Samon Kawamura. Wykonawca przyszedł na świat w niemieckim Heidelbergu, ale wychowywał się w Nippon, gdzie zdobywał swoje pierwsze szlify muzyczne. Po powrocie na stałe do Europy ten twórca zrealizował debiutancki album, „Translations”. Płyta wydana w 2007 roku nakładem Nesoli stanowi odpowiedź na to, co stałoby się po połączeniu brzmień inspirowanych nagraniami Madliba, J Dilli, Peanut Butter Wolfa z niemieckim i japońskim folklorem. Instrumentalne wydawnictwo 40-letniego dzisiaj producenta może z powodzeniem konkurować z wieloma materiałami tego typu publikowanymi na fali popularności „Donuts” czy serii „Beat Konducta”. Przy lepszej promocji premierowej płyty niemieckiego beatmakera o japońskich korzeniach, to właśnie jego kompozycje mogłyby być stawiane na równi z dokonaniami całej masy popularnych obecnie na świecie producentów dorastających przy muzyce Stones Throw Records i jazzowych oraz soulowych klasykach.

    „Translations” to doskonały przykład na to, że każdy odbiorca powinien nieustannie odkrywać nową i nieznaną wcześniej dla niego muzykę. W dzisiejszych czasach bardzo łatwo przeoczyć wartościowe nagrania i przejść obojętnie obok tych, którym należy się większy szacunek w środowisku. Samon Kawamura tworzy znakomite, uduchowione i po prostu piękne utwory. Jego pierwsza płyta to również dowód na to, iż pogodne i niezwykle ciepłe brzmienie hip hopowe nie jest domeną tylko kalifornijskich wykonawców.

    Messangers & Son of Ran„Incoming Message” (2008)

    Niektórzy mogą uznać to za dziwactwo lub muzyczny masochizm, ale wręcz uwielbiam wydawnictwa, o których nie ma zbyt wielu informacji w sieci. Płyty wymagającego solidnego przetrzęsienia wielu stron w w celu znalezienia szczegółów ich dotyczących niejednokrotnie niosą ze sobą kapitalne nagrania. Powyższy opis pasuje jak ulał do wydawnictwa Messangers & Son of Ran„Incoming Message”. Za powstanie tego materiału z października 2008 roku odpowiada trio producenckie Messangers i raper Son of Ran. Kalifornijscy twórcy nagrali pozytywny i skąpany w słońcu longplay zachwycający już od otwierających ten projekt „Intro” i „The Arrival”. Chemia panująca pomiędzy autorami tego LP uderza z dużą siłą i potrafi zarazić każdego słuchacza dobrze nastawionego do hip hopu z duszą. „Heart Breakers”, „Soul”, „All In”, „For The Wax” i „Street Runners” to sztandarowe utwory pochodzące z udanego wydawnictwa tych artystów zdającego egzamin wiosną i każdą inną porą roku.

    Czasem trafiają się wykonawcy niedbający przesadnie o promocję swoich nagrań. Skromność to jedna z największych cnót, aczkolwiek są momenty, w których wydaje się, że poszczególne osoby mają jak najbardziej prawo do chwalenia się swoją twórczością. Son Of Ran mógłby bardzo dużo zyskać przy większej dbałości o dotarcie z „Tribute to Sky City” i „Incoming Message” do szerszego grona odbiorców. Jakość jego utworów pozostawia za sobą mnóstwo innych twórców, którzy przebili się znacznie wyżej niż ten Emcee. Cóż, takie są właśnie uroki branży muzycznej.

    The Megaphone State„VLA Kings” (2012)

    Skandynawscy artyści hip hopowi od dawna cieszą się zainteresowaniem daleko poza granicami Europy Północnej. Na korzyść wykonawców z Norwegii, Szwecji i Finlandii przemawia fakt, iż ich nagrania mają specyficzny klimat i posmak rzadko spotykany w innych zakątkach globu. Właśnie w ten sposób można powiedzieć też o fińskiej grupie The Megaphone State. Duet związany z wytwórnią płytową Fresh Tunes Finland wydał w pierwszej połowie 2012 roku niezwykle pogodną płytę „VLA Kings”, idealnie sprawdzającą się jako soundtrack na wiosnę i lato. Emcee Ekow i producent Simon Sound lubują się w organicznych brzmieniach hip hopowych, dzięki którym przywodzą na myśl stare-dobre czasy dla tego nurtu hip hopowego. Obaj twórcy wydawnictwa znakomicie uzupełniają się ze sobą i pokazują, że w dzisiejszych czasach nadal jest miejsce dla rapu tworzonego z duszą i pokazują, iż duety hip hopowe wciąż potrafią pozytywnie zaskoczyć.

    The Megaphone State udowodnili na „VLA Kings”, iż podpatrując amerykańskich solistów i grupy kojarzone z ciepłą i pozytywną odmianą muzyki hip hopowej, można pokusić się o nagranie organicznej płyty z autorskim pierwiastkiem. The Roots, People Under The Stairs, Mountain Brothers czy Jurassic 5 powinni być zadowoleni z efektu końcowego uzyskanego przez fiński duet.

    Innate & EP„Such As I” (2013)

    Skąpana w słońcu Kalifornia stanowi wręcz wymarzone miejsce do powstawania pogodnych i ciepłych płyt hip hopowych. Wykonawcy rodem z Cali nadal potrafią zaskoczyć doskonałym albumem kontynuującym tradycje zapoczątkowane przez The Pharcyde i Jurassic 5. Widać to choćby na przykładzie ubiegłorocznego longplaya Innate & EP„Such As I”. Projekt wydany nakładem TheOther20Eight należy do ścisłej czołówki najlepszych wydawnictw ostatnich lat, które zostało jednak przegapione przez większość odbiorców. Za powstanie tego materiału odpowiada duet artystów wchodzących w skład grupy Rock Bottom, a także producent Nate Wolvin. Wspólnymi siłami stworzyli oni doskonały projekt opisujący zwykłą codzienność Kalifornijczyków w nad wyraz plastyczny sposób. Sprytnie nakreślone historyjki i duży dystans artystów również ma tutaj niemałe znaczenie. „The Grind”, „Sunday”, „Stella”, „Early In The Morning” czy „We Rock” stanowią znakomity przedsmak pełnego LP nagranego przez tych utalentowanych twórców.

    „Such As I” kapitalnie wypada jako dodatek do ciepłych i beztroskich wiosennych dni. Innate & EP wraz z Nate’em Wolvinem zafundowali wszystkim niezwykle dopracowany i umiejętnie zrealizowany album podany w stricte kalifornijskim stylu. Aż dziw bierze, że wspaniałe wydawnictwo z ub.r. przeszło bokiem i nie zostało zauważone przez większość stron muzycznych i odbiorców rapu. Jeżeli jeszcze nie znacie tego materiału, to nie zwlekajcie ani chwili dłużej i sięgnijcie po LP od kalifornijskich wykonawców.

  • Cotygodniowy przegląd informacyjny #51

    Cotygodniowy przegląd informacyjny #51

    6–9 minut

    Styczeń upływa pod znakiem wprowadzania w życie wielu pomysłów oraz systematycznego publikowania nowych artykułów. W ostatnich dniach pojawił się w obiegu nowy mix U Call That Love („It’s All About the Samples Volume 1”), który stanowi duży krok do przodu i rozpoczyna serię tegorocznych wydawnictw spod szyldu naszego serwisu. W przypadku świeżych publikacji na stronie, to nie brakuje rekomendacji płytowych (A.M. Breakups, Illogic & Blockhead, RJD2), recenzji muzycznych (Gas-Lab & Traum Diggs) i zapowiedzi imprez. W przygotowaniu znajduje się kilka wywiadów i wpisów dotyczących podsumowania roku. Natomiast w tym miejscu wypada nadrobić zaległości z tytułu przeglądów informacyjnych. W 51. odsłonie tej serii pojawią się newsy dotyczące głównie wydawnictw z końca ub.r. i pierwszych dni stycznia.

    Niedaleko spada jabłko od jabłoni. Syn legendarnego Jam Master Jaya, TJ Mizell, poszedł w jego ślady i również zajmuje się DJ-ingiem. Wczoraj nowojorski twórca zaprezentował pomysłowe video nakręcone w metrze. W trakcie tego nagrania udało się jemu wraz ze swoimi przyjaciółmi podpiąć sprzęt tak, aby było możliwe zaprezentowanie krótkiego seta wykorzystującego tracki Jay-Z. Dobra robota, zdecydowanie.

    Kanadyjska oficyna wydawnicza Urbnet regularnie dostarcza nowe projekty autorstwa różnych artystów. 7 stycznia odbyła się premiera pierwszego tegorocznego materiału tej wytwórni płytowej – „Green Apples and Oranges” Elaquenta. Producent nagrał płytę zawierającą 8 tracków. Całość wydawnictwa nie odbiega poziomem od poprzednich produkcji tego wykonawcy. Wydawnictwo dostępne na Bandcampie.

    Nujabes to jeden z najwybitniejszych producentów z końca lat 90.tych i pierwszej dekady tego wieku. Niebawem miną 4 lata od śmierci japońskiego artysty. Wpływ Jun Seby na środowisko muzyczne oraz wiele innych osób nadal jest silny. Przykład tego można znaleźć poniżej. Cover utworu „Aruarian Dance” w wykonaniu uczniów szkoły podstawowej w Korei Południowej wypadł naprawdę zacnie.

    Już ponad 5 lat minęło od wydania przez Nieve wspólnej płyty z Cook Classics, „Away With Words”. Przez ten czas amerykański raper zaskarbił sobie sympatię wielu sympatyków hip hopu wydawanego przez japońskie wytwórnie płytowe. Pod koniec ub.r. wykonawca pochodzący z Los Angeles wypuścił świeży album, „Big Dream Kid”. Wśród gości na tym projekcie znajdziemy Tunjiego, Ine i Noah Kinga. Poszczególne tracki na tym wydawnictwie wyprodukowali m.in. Incise, Phoniks, SoulChef, Inherit i Blazo. Artykuł o jednej z poprzednich płyt Nieve, „Playback”, można przeczytać we wcześniejszym artykule opublikowanym na łamach serwisu.

    Przez ostatnie kilkanaście miesięcy holenderski kolektyw Da Shogunz zdobył wielu fanów na całym świecie. Pomogły im w tym wartościowe nagrania wypuszczane przez członków formacji. W ub.r. ukazała się płyta Propo’88 & BlabberMoufa, „Cosmic Trippin’”. Projekt wydany nakładem Blunted Astronaut Records doczekał się kolejnego videoclipu. Tym razem Holendrzy przygotowali obraz do utworu „Put Em Up”. Trzeba przyznać, że niewiele trzeba do stworzenia oryginalnego i przyciągającego uwagę teledysku.

    Low Budget należy do jednych z wielu niezależnych kolektywów, co pewien czas wypuszczających nowe materiały. Formacja skupiona wokół Keva Browna przedstawia wspólne wydawnictwo Early’ego Reeda & J Scienide’a, „The Dose (The MFN files)”. Płytę w całości wyprodukowana przez tego pierwszego artystę utrzymano w charakterystycznym klimacie nagrań z Waszyngtonu i okolic. Wśród gości na EP-ce znajdziemy DJ’a Jona Doe, Supastitiona i Hassaana Mackeya. Materiał trafił na Bandcampa.

    Po kilkumiesięcznej przerwie Pragmatic Theory prezentuje nowe wydawnictwo. Kompilacyjny album „Horizons” zbudowano wokół podobnego konceptu, jak wcześniej. Tracklista projektu zawiera nagrania mnóstwa artystów z całego świata. B.Lewis, Chief, Prozak Morris, BoomBaptist, Ta-ku, iLLingsworth, Sir Froderick, Ackryte, Amin Payne, wun two, Bugseed, Robot Orchestra, Miles Bonny, Keor Meteor, Ben Bada Boom, Brock Berrigan, Melodiesinfonie, Handbook i wielu innych wykonawców pojawiło się na tej płycie. Powyższa lista prezentuje się naprawdę okazale i tym bardziej warto sięgnąć po tę produkcję. „Horizons” można bezpłatnie pobrać z Bandcampa.

    Jeden z przedstawicieli Chicago, Pugs Atomz, wypuścił nowe wydawnictwa. Najważniejszy punkt programu stanowi jego album, „Bama Pi”, który trafił do obiegu nakładem Tokyo Dawn Records. Bezpośrednio przed wydaniem tego materiału artysta udostępnił mixtape wprowadzający do longplaya, „Benetton Days”. Pugslee dużo czasu spędza na trasach koncertowych, będąc często gościem w Europie, co też znalazło odzwierciedlenie na jego projekcie. Wydawnictwo dostępne na Audiomacku. Z kolei pełnoprawne LP amerykańskiego wykonawcy z podkładami dostarczonymi przez m.in. Moodymanna, DJ’a Vadima, Mr. Dibia$e’a, Bobby’ego Tanka i Tensei znajdziecie na Soundcloudzie.

    W pierwszej połowie 2012 roku. ukazał się drugi wspólny album The Megaphone State, „VLA Kings”. Pogodne i ciepłe wydawnictwo wypadło naprawdę korzystnie. W tym momencie Ekow (E. Thelo) & SimonSound kończą powoli prace nad kolejną płytą. Projekt zapowiada singiel „Athene”. Premiera materiału odbędzie się w dalszej części roku. Więcej informacji o The Megaphone State znajdziecie we wcześniejszej publikacji opublikowanym na naszej stronie.

    O klasie projektów wydawanych przez Redefinition Records nie trzeba przekonywać żadnego fana niezależnej sceny hip hopowej. REDEF przygotowało kolejny dowód na swoją pozycję w undergroundzie. 10 grudnia odbyła się oficjalna premiera nowego wydawnictwa Captain Crooka aka Klausa Layera. Niemiecki producent pokazał się z bardzo dobrej strony na albumie „The Adventures of Captain Crook”, a teraz będziemy mieli drugą okazję do zapoznania się z jego kunsztem. „Ist Wie Ein Kreis (It’s Like A Circle)” to EP-ka zawierająca 6 tracków utrzymanych na odpowiednio wysokim poziomie. Wydawnictwo trafiło już w całości na Bandcampa.

    W 2013 roku wielu artystów powróciło po dłuższych przerwach z nowymi wydawnictwami. W tym gronie znalazł się R.A. The Rugged Man. W pierwszej połowie ub.r. ukazał się jego długo oczekiwany album „Legends Never Die”. Płyta wydana przez Nature Sounds sporo namieszała, okazując się udanym wydawnictwem. Projekt trafił do sprzedaży także na kasetach. Na tej wersji LP pojawił się dodatkowy utwór „It’s Gone” wyprodukowany przez DJ’a Noize’a. Zdecydowanie jeden z najpiękniejszych singli z 2013 roku.

    W tym momencie wielu producentów zajmuje się tworzeniem remiksów nagrań innych artystów. Sporo grono beatmakerów nadal ciągnie do lat 90.tych. Przykładem tego jest nowy projekt twórcy z Portland, Phoniksa. Twórca współpracujący na co dzień z m.in. Awonem (duet opublikował w połowie ub.r. świetny longplay „Return to the Golden Era”), wypuścił „One Time 4 Ya Mind”. Płyta zawiera głównie alternatywne wersje nagrań z czasów Złotej Ery rapu.

    Po długim okresie oczekiwania, brytyjski beatmaker Endemic wydał album „Terminal Illness Part 2”. Follow-up do projektu z 2009 roku zawiera 15 tracków powstałych przy udziale plejady artystów. Producent zaprosił na LP m.in. Masta Killę, Roca Marciano, Cappadonnę, Planet Asię, Skyzoo, Killah Priesta, Hell Razah, Shabazza The Disciple, Tragedy’ego Khadafiego i Ruste Juxxa (sympatycy Wu-Tang Clanu powinni być usatysfakcjonowani tym doborem gości). Wydawnictwo trafiło do obiegu dzięki No Cure Records. Producencki longplay można znaleźć na Bandcampie.

    Mello Music Group wypuściło pod koniec ub.r. kolejne albumy. Obok produkcji Dudleya Perkinsa („Dr. Stokley”) amerykański label wydał płytę Jamalla Bufforda, „Victim of A Modern Age”. Członek Athletic Mic League i The Black Opery powrócił tym samym z solowym wydawnictwem. Projekt zawiera 14 tracków wyprodukowanych przez m.in. 14KT, Doca Illingswortha, Slot-A, Zo! i gospodarza LP. Wśród gości na materiale znajdziemy m.in. Grand Cee, Tres Stylesa i Vaughan T. z AML i Magestik Legenda.

    Jeszcze raz w tym wydaniu przeglądu informacyjnego odwiedzamy Blunted Astronaut Records. W pierwszej połowie ub.r. oficyna wydawnicza zaprezentowała dwie części projektu Boory, „The Art Of 10 Seconds”. Nagrania rosyjskiego beatmakera wypadły naprawdę porządnie, stanowiąc dobry prognostyk na przyszłość. W ub. tygodniu pojawiła się kontynuacja tej serii. Trzecia część z dopiskiem „A Space Odyssey Of Y.Gagarin” zabiera słuchaczy w odyseję kosmiczną. Wydawnictwo dostępne do darmowego pobrania na Soundcloudzie.

    Illect Recordings po wydaniu płyt Siviona („Group Therapy”) i Imperiala & K.I.N.E.T.I.K.-a („Pencils Not Pistols”) przymierza się do wydania nowych projektów. Póki co amerykańska wytwórnia płytowa wypuszcza single różnych artystów. Ostatnią nowością ze strony tego labelu jest utwór JustMe, „BLVD Scarred”. Nagranie przedstawiciela Scribbling Idiots powstało przy udziale Deacona The Villaina, który zajął się też produkcją tracka, a także Anetry Polk.

    Wśród nowości muzycznych końca roku znajdziemy co najmniej kilka interesujących projektów. Jednym z nich jest wspólna płyta Audesseya (Soundsci i Mass Influence) i aCatCalledFritza, „Beats Per Minute”. Bardzo porządne wydawnictwo o stricte undergroundowym posmaku. Płyta ukazała się w wersji elektronicznej na Bandcampie oraz w bogatym wydaniu kolekcjonerskim, które trafiło do sprzedaży dzięki wytwórni płytowej Slice-Of-Spice.

    Francuscy beatmakerzy mają dobrą markę na międzynarodowej scenie muzycznej. W ostatnich kilkunastu miesiącach dużą aktywność w branży przejawiał artysta z Paryża, DJ Low Cut. Po wydaniu szeregu projektów (m.in. wspólna produkcja z Nutso, „In The Cut”) wykonawca pokusił się o podsumowanie minionych lat. W tym celu wydał on „Dusty Robbery”, materiał zawierający wybrane nagrania pochodzące z różnych płyt. Całość wydawnictwo udostępniono bezpłatnie na Bandcampie.

    Jeden z najciekawszych niezależnych artystów hip hopowych, J-Live, przygotowuje się do wydania kolejnego albumu. Po wydaniu w drugiej połowie 2011 roku „S.P.T.A. (Said Person Of That Ability)”, nowojorski wykonawca założył wytwórnię płytową Mortier Music i powoli realizował swoje różne pomysły. Teraz przyszedł czas na zabranie się za nową płytę. „Around The Sun” powinno trafić do sprzedaży na wiosnę tego roku. Wydawnictwo zapowiada singiel „Money Matters” wyprodukowany przez dobrego znajomego J-Live’a, Oddiseego.

    W czasie, gdy jedni słuchacze pasjonują się nowościami płytowymi z ostatnich tygodni i podsumowaniami roku, inni wypatrują wieści o projektach szykowanych na kolejne miesiące. Jeden z najciekawszych newsów z grudnia ub.r. dotyczy undergroundowej formacji CYNE. Amerykański zespół ogłosił premierę kolejnego albumu, który trafi do sprzedaży 18 marca tego roku. Cise Star, Enoch & Speck wypuścili już dwa single wprowadzające do ich następnego projektu – „Tears For Uriah” i „Mistletoe”. Drugie nagranie znalazło się na trackliście kompilacji „A Ride To Anywhere” wydanej przez Hometapes. Składankę możecie odsłuchać na Bandcampie.

  • Konkurs świąteczno-noworoczny U Call That Love

    Konkurs - wygraj płyty The Megaphone StateW okresie świąteczno-noworocznym jeden z najczęstszych tematów do rozmów stanowią prezenty. W końcu nie ma to jak ofiarowywać i otrzymywać upominki z okazji świąt Bożego Narodzenia. U Call That Love przygotowało możliwość zdobycia kolejnych podarunków w tym okresie ogłaszając konkurs świąteczno-noworoczny. Szczegóły i zasady przedsięwzięcia znajdziecie poniżej.

    Regularnie otrzymuję płyty muzyczne i gadżety promocyjne od wydawców i artystów. W ostatnim czasie uzbierało się tego całkiem sporo i postanowiłem część przedmiotów przeznaczyć na nagrody konkursowe. Wszystkie rzeczy podzieliłem na kilka konkursów, a Boże Narodzenie stanowi sympatyczną okazję, aby rozpocząć cykl szranków i konkurów. (więcej…)

  • The Megaphone State z korzennie brzmiącym albumem

    The Megaphone State - VLA KingsPrzeglądając artykuły o nowościach wydawniczych na stronie nietrudno zauważyć, iż w serwisie znajdują się publikacje o muzyce z różnych zakątków świata. Nieważne skąd pochodzi poszczególny materiał, decyduje tutaj wyłącznie wartość artystyczna zawartej na płytach artystów. Muzyczna mapa tworzona na UCTL obejmuje niejedną aglomerację, miasto, region i kraj na kuli ziemskiej. Dotychczas przedstawiłem projekty napływające z m.in. różnych zakątków Stanów Zjednoczonych, Kanady, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji, Szwecji, Polski, Australii, Nowej Zelandii, Japonii, Holandii. Do listy państw ze Starego Kontynentu ze swoimi muzycznymi przedstawicielami na stronie U Call That Love dołącza też Finlandia. Trzy miesiące temu niezależny label z siedzibą w Skandynawii, Fresh Tunes Finland, wydał kolejny album The Megaphone State. „VLA Kings” idealnie nadaje się także na letnią porę. (więcej…)

Translate »