W ub.r. odnotowaliśmy liczne nowe wydawnictwa liczących się przedstawicieli niezależnego hip hopu sprzed lat. W trakcie 2013 roku ze świeżymi płytami powróciło wielu kultowych twórców rozpoczynających swoje kariery muzyczne naście lat temu. Deltron 3030, Quasimoto, Binary Star, R.A. The Rugged Man, The Procussions, Supastition i inni zaprezentowali po latach swoje kolejne nagrania. Warto też dodać, że większość z nich pokazała się z jak najlepszej strony. W tym roku mamy do czynienia z mniejszą liczbą powrotów artystów, aczkolwiek również odnotowaliśmy kilka udanych projektów przypisanych do tej kategorii. W połowie marca odbyła się premiera długo oczekiwanego nowego LP amerykańskiej formacji CYNE. „All My Angles Are Right” skupiło na sobie uwagę sporego grona słuchaczy.
Jeżeli miałbym pokusić się o stworzenie rankingu najbardziej zasłużonych niezależnych artystów, to Cultivating Your New Experience (świetne rozwinięcie nazwy zespołu) znalazłoby się w ścisłej czołówce. Grupę wywodzącą się z położonego na Florydzie Gainesville można postawić w jednym rzędzie z People Under The Stairs, Atmosphere, J-Live’em, Sage Francisem czy Blackalicious i nie będzie to wcale przesada. Jako jedna z nielicznych grup, CYNE wykształciło charakterystyczny i niepodrabiany styl, który od początku cechuje ich nagrania. Od wielu lat ich pierwsze wydawnictwa – „Time Being”, „Evolution Fight”, „Growing” oraz „Running Water” – uznaje się za kultowe i wręcz niedoścignione dzieła. Również dużo pozytywów można skierować pod adresem późniejszych wydawnictw formacji – „Grey Matter”, „Pretty Dark Things” i „Water for Mars”. Utwory pokroju „First Person”, „400 Years Revisited”, „Evolution Fight” czy „Arrow Of God” nadal urzekają słuchaczy i na stałe weszły do kanonu undergroundowych nagrań, które powinien każdy kojarzyć.
Sekret grupy tkwi w idealnej wręcz chemii pomiędzy jej członkami. Przez lata dwaj raperzy – Akin Yai i Cise Star – znakomicie odnajdywali się na pokładach tworzonych przez duet producentów – Specka i Enocha. Obaj Emcees zostali docenieni przede wszystkim w amerykańskim undergroundzie i w Japonii, co doprowadziło do późniejszej współpracy z Nujabesem, Uyamą Hiroto czy też dobrze znaną oficyną wydawniczą Goon Trax. W ostatnich latach działalność CYNE była ograniczona. Stało się tak ze względu na odejście z grupy Akina Yaiego (w listopadzie 2012 ukazała się jego solowa płyta „Nomadic”) i brak jasnych ustaleń dotyczących dalszej przyszłości. W grudniu 2011 roku do sieci trafiła kompilacja „Wasteland Vol. 1”, która została entuzjastycznie odebrana przez niejednego odbiorcę. Bez dwóch zdań zachęciło to Cise Stara, Specka i Enocha do kontynuowania wspólnej drogi. Jednak na następny pełnoprawny album należało zaczekać aż do pierwszego kwartału tego roku. Wtedy to właśnie „All My Angles Are Right” ujrzało światło dzienne.
Promocja materiału rozpoczęła się na kilka miesięcy przed jego premierą. Pierwszy oficjalny singiel zapowiadający LP – „Tears For Uriah” – pokazał, że CYNE szykuje się do wielkiego powrotu. Jeszcze przed premierą płyty zespół udzielił się na kompilacji swojej macierzystej wytwórni płytowej Hometapes, „A Ride To Anywhere”, dorzucając na ten projekt utwór „Mistletoe”. Wszystko wyglądało obiecująco, co też spowodowało, że premiery „All My Angles Are Right” wypatrywało wielu słuchaczy. Materiał opublikowany 18 marca spełnił oczekiwania zdecydowanej większości odbiorców. Doświadczona florydzka formacja udowodniła, iż potrafi korzystać ze zdobytego doświadczenia w czasie ponad dekady aktywności na scenie muzycznej prezentując równy i stojący na wysokim poziomie longplay. Największą zagadką pozostawało to, jak Cise Star wypełni lukę po Akin Yaim. Już po pierwszych utworach zgromadzonych na tym wydawnictwie („Sunglasses After Midnight” dobitnie podkreśliło jego warsztat) można było odczuć, iż stanął on na wysokości zadania, nawiązując przy tym do złotych czasów CYNE. Również o produkcji Specka i Enocha nie można powiedzieć ani złego słowa. Duet beatmakerów zaprezentował warstwę muzyczną zawieszoną pomiędzy klasycznymi formami hip hopowymi kojarzonymi z undergroundem a nowoczesnymi elementami, które spokojnie mogłyby pojawić się w utworach mainstreamowych artystów. Cultivating Your New Experience pokazało, w jaki sposób należy tworzyć współczesne płyty ściśle związane z niezależną stroną rapu. Właśnie takie grupy zasługują na największy szacunek mediów, słuchaczy i pozostałych artystów, którzy mogliby od Cise Stara, Specka i Enocha pobierać lekcje.
Wydawnictwo można odsłuchać za pośrednictwem Bandcampa. Wersja elektroniczna i fizyczna (płyty kompaktowe i winylowe) albumu jest dostępna w sprzedaży również na BC. „All My Angles Are Right” promuje kilka singli – „Tears For Uriah”, „Avians” oraz „Firefights”. Do tego pierwszego nagrania powstał też teledysk (dodatkowo ukazało się promo video całego longplaya). Powrót CYNE to jedna z największych pozytywnych niespodzianek pierwszego półrocza 2014. Wszystko wskazuje na to, że „All My Angles Are Right” znajdzie się na wysokim miejscu niejednego podsumowania tego roku.
Tracklista
- Attics
- Avians
- Tears For Uriah
- Sunglasses After Midnight
- Fine Prints
- In Between Kingdoms
- Ancient Audio
- Plato’s Cave
- Poison
- Carousels
- Null
- Heaven Is A Hologram
- Spaces
- Embers
- Firefights

Komentarze
Jedna odpowiedź do „CYNE powraca z albumem All My Angles Are Right”
[…] artykułu. Przez blisko dziesięć lat Akin Yai automatycznie przywodził na myśl ww. zespół CYNE. Pochodzący z Beninu twórca był integralną częścią tego kolektywu, nagrywając wraz ze Cise […]