Dziki Zachód przywodzi na myśl bezkresne tereny, które przemierza samotny jeździec, a jego drogi nie widać końca. Popularne określenie zachodnich terenów Stanów Zjednoczonych, odnoszące się do okresu XIX i pierwszej dekady XX wieku odcisnęło swoje piętno w wielu elementach współczesnej kultury. Termin ten często i gęsto pojawia(ł) się w literaturze, zapoczątkowując później film gatunku western. Obraz tworzony przez western pokazywał ciągłe zmagania Indian, kowbojów, traperów i osadników. Jednym z poważniejszych problemów Dzikiego Zachodu były trudności, jakie administracja amerykańska napotykała w zaprowadzeniu tam praworządności. Pomimo tego iż Dziki Zachód odnosi się do dawnych dziejów, to stanowi także inspirację dla artystów muzycznych. Niezależny amerykański producent, Nym, złożył swoisty hołd dla twórców westernów, za sprawą instrumentalnego albumu „Warm Blooded Lizard”. (więcej…)
Kategoria: News
-
Nym funduje wycieczkę po Dzikim Zachodzie
-
Braille z siódmym solowym albumem
W muzyce rapowej można znaleźć wiele całkowicie różniących się od siebie podgatunków o odrębnej stylistyce. Wśród wszystkich odmian tego gatunku muzycznego, obok concious rapu, istnieje tematycznie pokrewny chrześcijański hip hop. Początków tego rodzaju rapu wypadałoby szukać w czasach old schoolu, kiedy to Stephen Wiley w 1985 roku nagrał album określany mianem gospel rapu, „Bible Break”. W następnych latach chrześcijański rap rozwijał się równomiernie, osiągając nawet w latach 90.tych ubiegłego wieku sukcesy komercyjne. Wraz z nowym millennium, artyści tworzący płyty w tym stylu, skupili się na działalności w undergroundzie. Niektórym z nich udało się wypłynąć na szersze wody, jak choćby zespołowi z Portland, Lightheaded. Czołowa postać grupy, Braille, od wielu lat kontynuuje udaną solową karierę muzyczną. W sierpniu b.r. ukazał się ostatni longplay mieszkańca Oregonu, „Native Lungs”. (więcej…) -
Slug i Ant przedstawiają kolejny album Atmosphere
Niezależni artyści hip hopowi coraz częściej decydują się na wydawanie muzyki własnym sumptem lub we współpracy z niewielkimi labelami. Jednak nadal wiele do powiedzenia mają duże i prężnie działające oficyny wydawnicze. W ścisłej czołówce firm znajdzie się miejsce dla wytwórni płytowej z Minneapolis, Rhymesayers Entertainment. Do najważniejszych płyt wypuszczonych w 2011 roku przez tę firmę należą następujące projekty: „Adventures In Counter Culture” Blueprinta, „Are You Gonna Eat That?” Hail Mary Mallon (Aesop Rock, Rob Sonic & DJ Big Wiz), „Together/Apart” Grievesa, „Cats & Dogs” Evidence’a. Oprócz wszystkich ww. albumów nie sposób pominąć kolejnej produkcji poważanej na całym globie formacji Atmosphere. Slug i Ant w kwietniu b.r. zaprezentowali słuchaczom swój siódmy album – „The Family Sign”. (więcej…) -
Darmowe EP: The Accomplices – Got Away: The EP
Przygotowując się do wydania swojego pierwszego materiału należy kierować się tym, żeby trafić do jak największej liczby odbiorców. Aby zaistnieć w świadomości słuchaczy przydadzą się przede wszystkim liczne publikacje o danym wydawnictwie płytowym na tematycznych stronach internetowych. Oczywiście, dużą rolę odgrywa jakość poszczególnych projektów muzycznych, a szczęście też powinno wtrącić swoje trzy grosze do sprawy. Wszystkiego po trochę z powyższej wyliczanki uzbierało się w przypadku debiutanckiej EP-ki duetu producenckiego The Accomplices. The Jake i BroadNMarket wypuścili na początku września „Got Away: The EP”, zawierające liczne gościnne występy raperów. (więcej…) -
Hexsagon prezentuje dwie odsłony Beat Flip Tuesdays
Możliwości dzisiejszego internetu pozwalają na nieograniczony dostęp do nowej muzyki. Nie raz słyszę głosy i czytam komentarze internautów narzekających na brak właściwego rozeznania wśród mało znanych na świecie artystów. Dość często można trafić na wypowiedzi ludzi poszukujących wartościowych projektów nowych twórców, znudzonych materiałami dostarczanymi przez artystów z wieloletnim stażem w branży muzycznej. Pytanie tylko – gdzie szukać młodych-zdolnych? Najlepiej skierować się ku zagranicznym stronom internetowym, chętnie wspierających niezależnych raperów i producentów. Właśnie w ten sposób poznałem choćby beatmakera rodem z Phoenix w stanie Arizona, Hexsagona, który w wakacje rozpoczął serię wydawnictw pod tytułem „Beat Flip Tuesdays”. (więcej…) -
DJ JS-1 z trzecią częścią serii Ground Original
Z roku na rok scena hip hopowa zdaje się coraz mniej przejmować DJ’ami. O ile coraz rzadsza obecność turntablistów na albumach studyjnych nie stanowi żadnego zaskoczenia, gdyż z tym zjawiskiem mamy do czynienia od kilkunastu lat, to łatwo można dostrzec, że rasowych DJ’ów uważa się wręcz za zbędnych. Włodarze stacji radiowych zastępują ich generowanymi playlistami, zmuszając swoich byłych pracowników do poszukiwania innego zajęcia. Nawet większość uczestników zawodów turntablistycznych sięga po różnego rodzaju muzykę elektroniczną, nijak mającą się z klasycznym hip hopem. Zapomina się też o pionierach i tuzach old schoolu. Wszystko to wziął pod uwagę członek legendarnego Rock Steady Crew, DJ JS-1, tworząc nowy album – „No One Cares (Ground Original 3)”. (więcej…) -
Casual powraca po blisko 6 latach z nową płytą
Przebierając pomiędzy zespołami hip hopowymi, rozpoczynającymi swoją działalność na przełomie lat 80.tych i 90.tych ubiegłego wieku, łatwo można natknąć się na uznane formacje, które nigdy nie osiągnęły wymiernego sukcesu komercyjnego. Wielu istotnych artystów nie może poszczycić się otrzymaniem Złotej Płyty. Wśród grup bez znaczącej liczby sprzedanych albumów znajdziemy przedstawicieli obu wybrzeży Stanów Zjednoczonych. Nowojorską listę otwiera Brand Nubian, Jungle Brothers i Boot Camp Clik (inna sprawa, iż członkowie tego crew nigdy nie pokusili się o wartościowy pełen album). Po przeciwległej stronie USA niniejsze zestawienie otwiera Above The Law, a tuż za nimi plasuje się cała rodzina Hieroglyphics. Solowe kariery muzyczne członków tego kolektywu również nie przebiegają zachwycająco lecz w ostatnich miesiącach Del, A-Plus i spółka przypomnieli o sobie słuchaczom. Jedno z ogniw imperium Hiero, Casual, wydał na początku czerwca nowy album „The Hierophant”, przypominającym o jego osobie sympatykom korzennego rapu. (więcej…) -
Wlepki U Call That Love
U Call That Love powoli, aczkolwiek sukcesywnie rozwija się. Oprócz kilku pokrewnych stron i projektów wybiegających poza zwykłą działalność strony, rozpocząłem realizację pomysłów związanych z marketingiem i działalnością promocyjną w czasie rzeczywistym. Jednym z elementów układanki promocyjnej są wlepki.Pod koniec zeszłego tygodnia odebrałem paczkę z pierwszą partią naklejek U Call That Love. Wlepki całkiem porządnie prezentują się, z czego jestem doprawdy usatysfakcjonowany (patrz: zdjęcia przedstawiające stan rzeczywisty vlepek). Rozmiar naklejek to 5 na 7 cm. (więcej…)
-
Wyprawa w głąb ludzkich snów z CunninLynguists
Aby zadowolić obecnie przeciętnego słuchacza muzyki, należy włożyć w to nie lada wysiłku. Opinia publiczna i internauci nieustannie oczekują nowej porcji nagrań od swoich pupili, a ich łaska na pstrym koniu jeździ. Coraz częściej można odnieść wrażenie, że artyści i przedstawiciele wytwórni płytowych dążą do nieustannego rozdawania świeżych wydawnictw płytowych, zapominając przy tym o jakości wydawanych materiałów. Wśród mnóstwa labeli działających na całym świecie, można znaleźć godne zaufania firmy, troszczące się o zawartość poszczególnych płyt sygnowanych przez swoje własne logotypy. Do takich oficyn wydawniczych należy bez wątpienia QN5 Music. Po serii udanych albumów z 2010 roku (nowe projekty PackFM, Kno, Kokayiego, Tonedeffa, Deacona The Villaina & Sheisty Khrista), pod koniec marca b.r. nowojorczycy przyczynili się do wypuszczenia kolejnego LP – „Oneirology” autorstwa CunninLynguists. (więcej…) -
K-Def przypomina słuchaczom o swojej osobie
W pierwszej połowie lat 90.tych ubiegłego wieku, scena hip hopowa przeżywała lata swojej świetności. Co rusz powstawały znaczące albumy, stające się w oka mgnieniu ponadczasowymi klasykami. Do głosu dochodziły nowe zastępy artystów, wśród których można byłoby przebierać i wybierać. Ze względu na bardzo silną konkurencję w branży muzycznej, nie wszystkim cenionym obecnie twórcom dane było zakosztować smaku sławy i uznania ze strony opinii publicznej. Jeden z zasłużonych, ale również pomijanych przez większość osób producentów, K-Def, postanowił przypomnieć o swojej osobie za sprawą dwóch nowych projektów. Beatmaker niedawno zaprezentował winylowy singiel „For Def’s Sake” oraz kompilacyjny album „The Most Underrated”. (więcej…) -
Trek Life ze zremiksowaną wersją Everything Changed Nothing
O zaletach i możliwościach, jakie niosą ze sobą serwisy internetowe umożliwiające publikację muzyki, można naprawdę długo rozprawiać. Jedną z największych korzyści płynących z funkcjonowania Bandcampu, czy Soundcloudu jest niewątpliwie dostęp do muzyki, która miałaby nikłe szanse na ukazanie się w czasie rzeczywistym. Alternatywne wersje utworów, remixy, instrumentale i wiele więcej unikalnych nagrań trafia do sieci internetowej. Od czasu do czasu, pomiędzy wszystkimi mniejszymi wydawnictwami tego typu, można trafić na prawdziwą perełkę. W tej kategorii wypada umieścić zremiksowaną wersję udanego albumu Trek Life’a z poprzedniego roku, „Everything Changed Nothing”. Premiera „Wouldn’t Change Nothing” odbyła się 12 lipca tego roku, przynosząc kawał przedniej muzyki sygnowanej przez Mello Music Group. (więcej…)

