Tag: az

  • AZ odwiedzi w listopadzie Warszawę

    AZ w warszawskim klubie 55 - 9 listopada 2012Dzisiejszego dnia śnieg spadł niemal w całym kraju. Zima jak co roku zaskoczyła drogowców, samorządowców i internautów przeżywających teraz głęboką traumę po tym, jak znajomi wyprzedzili ich i pierwsi napisali o białym puchu. Negatywne nastroje niemal od razu podniosły się w góry niczym stan rzek na przedwiośnie. W związku z powyższym, optymistyczne wieści dzisiaj na wagę złota. Zapewne niejednej osobie poprawi się humor za sprawą informacji o nadchodzącym koncercie w warszawskim klubie 55 weterana hip hopu rodem z Brooklynu, AZ. Nowojorski artysta wystąpi w stolicy kraju już 9 listopada. (więcej…)

  • Rap po godzinach #7

    Rap po godzinach #7 - Sprite Commercials Part TwoBlisko dwa tygodnie temu wznowiłem na stronie cykl wpisów traktujących hip hop z przymrużeniem oka – „Rap po godzinach”. Szósta część serii mini-artykułów zarazem otworzyła edycję poświęconą reklamom Sprite’a. Pod koniec listopada zaprezentowałem pierwsze spoty telewizyjne z udziałem Kurtisa Blowa, Heavy’ego D, Kid’n’Play, Kris Kross i A Tribe Called Quest. Druga odsłona nagrań reklamujących znany na całym świecie napój również obfituje w występy tuzów hip hopowych z lat 90.tych. (więcej…)

  • Z dolnej półki: Nas – It Was…Remixed

    Nas - It Was...RemixedNa początku kwietnia b.r. opublikowałem pierwszy artykuł z serii „Z dolnej półki”, poświęcony podcastom „Gifts In Jail Vol. 1 & 2” Blue Sky Black Death. Przypomnę, iż niniejszy dział należy traktować jako pomost pomiędzy publikacji dotyczącymi historii kultury hip hopowej („Classic Hip Hop Videos” i „Hall of Fame”), a nowościami na rynku fonograficznym. Przyszła kolej na drugi wpis zaszufladkowany do tej kategorii, dotyczący tym razem nieoficjalnego wydawnictwa płytowego jednego z najlepiej kojarzonych na świecie raperów, Nasa, zatytułowanego „It Was…Remixed”. (więcej…)

  • AZ świętuje 15-stą rocznicę wydania Doe Or Die

    AZ - Doe Or Die 15th AnniversaryW 1994 roku za sprawą niespełna 21-letniego rapera wywodzącego się z Queensbridge w NYC, Nasa i jego debiutanckiego albumu „Illmatic” hip hop zmienił się na zawsze. Wydana przez Columbię płyta z miejsca została okrzyknięta klasykiem, zdobywając rzeszę fanów na całym świecie i lądując w dziesiątkach zestawień i podsumowań dokonywanych przez krytyków muzycznych. Niedługo po ukazaniu się na rynku płytowym wydawnictwa, Nasir Jones został uznany za jednego z najbardziej wpływowych Emcees, stawianego niemal na równi z Rakimem. Przy nagraniu tego kultowego materiału brali udział znamienici producenci – Large Professor, DJ Premier, Pete Rock, L.E.S., Q-Tip oraz zaledwie jeden raper (nie licząc obecności ww. członka A Tribe Called Quest w refrenie „One Love”). Gościnna zwrotka w utworze „Life’s a Bitch” przyjaciela Nasa, AZ, narobiła sporo zamieszania, umożliwiając łatwiejszy start na hip hopowej scenie temu artyście. Debiutancki longplay Andthony’ego Cruza„Doe Or Die” z 1995 roku również doczekał się kultowego statusu. Dla uczczenia 15.tej rocznicy ukazania się krążka, pod koniec zeszłego roku ukazał się materiał „Doe Or Die: 15th Anniversary”, o którym poniżej znajdziecie wyczerpujące informacje. (więcej…)

  • Recenzja LP: AZ – The Format

    AZ - The FormatQuiet Money Records | 2006

    Przyszła kolej na kolejną recenzję na U Call That Love, która tym razem będzie dotyczyć albumu „The Format” brooklyńskiego Emceego AZ.

    Przez wszystkie lata swojej kariery muzycznej AZ wywoływał wśród słuchaczy i krytyków odmienne uczucia. Zdarzało się, że był komplementowany za utwory singlowe, ale nie wszystkie o czym wspomnę poniżej, czy gościnne udziały na innych albumach lecz bardzo często potrafi(ł) doprowadzać do irytacji, a wręcz do wściekłości fanów. Zarzucano mu, słusznie zresztą, że jest nierówny, ma fatalną rękę do doboru bitów na swoje płyty, brakuje mu choćby minimalnego zbliżenia się jego kolejnych nagrań do poziomu debiutanckiego albumu „Doe Or Die”. Nie szczędzono również słów krytyki za kompletnie inne stylowo single niż wcześniejsze jego dokonania jak „Hey AZ” czy „Problems”, który owszem jest porządnym kawałkiem, ale nie jest to stary-dobry Anthony Cruz. Dodatkowo od dawna istnieje problem – AZ to już jest mainstream pełną gębą czy jeszcze dryfuje na krawędzi undergroundu? (więcej…)