Tag: az

  • AZ odwiedzi w listopadzie Warszawę

    AZ odwiedzi w listopadzie Warszawę

    2–3 minut

    Dzisiaj śnieg spadł niemal w całym kraju. Zima jak co roku zaskoczyła drogowców, samorządowców i internautów przeżywających teraz głęboką traumę po tym, jak znajomi wyprzedzili ich i pierwsi napisali o białym puchu. Negatywne nastroje niemal od razu podniosły się w góry niczym stan rzek na przedwiośnie. W związku z powyższym, optymistyczne wieści dzisiaj na wagę złota. Zapewne niejednej osobie poprawi się humor za sprawą informacji o nadchodzącym koncercie w warszawskim klubie 55 weterana hip hopu rodem z Brooklynu, AZ. Nowojorski artysta wystąpi w stolicy kraju już 9 listopada.

    9 listopada 2012 roku, klub 55, ul. Żurawia 32/34, Warszawa
    AZ na jedynym koncercie w Polsce
    Before i after party: DJ Steez i DJ Blekot w ramach projektu Rap History The Videos
    Start: godz. 21:00
    Cena biletu: 30 zł w przedsprzedaży, 40 zł w dniu koncertu oraz przy wejściu do klubu. Wejściówki dostępne do nabycia za pośrednictwem następujących punktów:

    • Galeria Koloru przy Al. Solidarności 82 na tyłach KFC
    • City-Shop (podziemia Rondo Jazdy Polskiej)

    Before oraz after party zapewni duet niezawodnych DJ’ów – Steeza i Blekota w ramach projektu Rap History The Videos. Klasyczne rapowe teledyski będą miksowane i wyświetlane na żywo na projektorach w klubie.

    Anthony Cruz to dobrze znana twarz w branży hip hopowej, ale przy tym nie do końca spełniony talent, należący do jednych a najbardziej niedocenieniach postaci w rapie. Początek kariery muzycznej miał iście piorunujący. Artysta wystąpił w słynnym nagraniu z 1994 roku „Life’s A Bitch”, pochodzącym z nieśmiertelnego albumu Nasa, „Illmatic”. Po tym gościnnym udziale oczekiwania w stosunku do debiutanckiej płyty AZ były dosyć wysokie. Jednak jak się okazało, „Doe or Die” tylko po części zaspokoiło apetyty słuchaczy. Pomimo takich nagrań jak „Sugar Hill”, „Rather Unique”, „Gimme Yours”, „Mo Money, Mo Murder, Mo Homicide” czy tytułowego „Doe or Die”, uznano, że raper nie zaprezentował pełni swoich możliwości. Wysoka sprzedaż LP (status złotej płyty w 1995 roku) była efektem głównie wcześniejszego rozgłosu i bliskiej znajomości z Nasirem Jonesem.

    W następnych latach AZ ze zmiennym szczęściem radził sobie na scenie hip hopowej. Dzięki Nasowi wszedł w szeregi supergrupy The Firm lecz nie pomógł formacji w stworzeniu równego albumu („The Album” powszechnie uznaje się za jedną z największych klap w rapie z drugiej połowy lat 90.tych). Solowa działalność nowojorskiego wykonawcy na przełomie wieków przełożyła się na wydanie 3 płyt – „Pieces of a Man” (1998), „9 Lives” (1999) i „Aziatic” (2002). Ostatni projekt przyniósł najbardziej pochlebne opinie recenzentów i poprawił pozycję w środowisku.

    Począwszy od 2005 roku Emcee wypuścił ponad 10 różnego rodzaju materiałów (mixtape’y, street albumy, pełnoprawne longplaye). Do najważniejszych wydawnictw z ostatnich 7 lat zaliczają się: „A.W.O.L.” (2005), udane „The Format” (2006) i „Undeniable” (2007). Ponadto dwa lata temu trafiła do sprzedaży specjalna edycja pierwszego longplaya w karierze rapera, „Doe Or Die 15th Anniversary Special Edition”. W tym momencie nowojorczyk pracuje nad sequelem debiutanckiego LP sprzed 17 lat. Jego występ w Warszawie będzie częścią europejskiej trasy koncertowej promującej niniejsze wydawnictwo.

    Aktualizacja: Już zapewne większość osób wie, z powodów ogromnej burzy śnieżnej w Nowym Jorku i okolicach i zamknięciu lotnisk, zaplanowany na listopad koncert AZ nie odbędzie się. Nie ma to jak czynniki niezależne od artystów i organizatorów imprezy. Wydarzenie zostało przeniesione na 8 lutego przyszłego roku. Wszyscy posiadacze biletów mogą zgłaszać się do klubu 55 po zwrot pieniędzy.

  • Rap po godzinach #7

    Rap po godzinach #7 - Sprite Commercials Part TwoBlisko dwa tygodnie temu wznowiłem na stronie cykl wpisów traktujących hip hop z przymrużeniem oka – „Rap po godzinach”. Szósta część serii mini-artykułów zarazem otworzyła edycję poświęconą reklamom Sprite’a. Pod koniec listopada zaprezentowałem pierwsze spoty telewizyjne z udziałem Kurtisa Blowa, Heavy’ego D, Kid’n’Play, Kris Kross i A Tribe Called Quest. Druga odsłona nagrań reklamujących znany na całym świecie napój również obfituje w występy tuzów hip hopowych z lat 90.tych. (więcej…)

  • Z dolnej półki: Nas – It Was…Remixed

    Nas - It Was...RemixedNa początku kwietnia b.r. opublikowałem pierwszy artykuł z serii „Z dolnej półki”, poświęcony podcastom „Gifts In Jail Vol. 1 & 2” Blue Sky Black Death. Przypomnę, iż niniejszy dział należy traktować jako pomost pomiędzy publikacji dotyczącymi historii kultury hip hopowej („Classic Hip Hop Videos” i „Hall of Fame”), a nowościami na rynku fonograficznym. Przyszła kolej na drugi wpis zaszufladkowany do tej kategorii, dotyczący tym razem nieoficjalnego wydawnictwa płytowego jednego z najlepiej kojarzonych na świecie raperów, Nasa, zatytułowanego „It Was…Remixed”. (więcej…)

  • AZ świętuje 15-stą rocznicę wydania Doe Or Die

    AZ świętuje 15-stą rocznicę wydania Doe Or Die

    2–4 minut

    W 1994 roku za sprawą niespełna 21-letniego rapera wywodzącego się z Queensbridge w NYC, Nasa i jego debiutanckiego albumu „Illmatic” hip hop zmienił się na zawsze. Wydana przez Columbię płyta z miejsca została okrzyknięta klasykiem, zdobywając rzeszę fanów na całym świecie i lądując w dziesiątkach zestawień i podsumowań dokonywanych przez krytyków muzycznych. Niedługo po ukazaniu się na rynku płytowym wydawnictwa, Nasir Jones został uznany za jednego z najbardziej wpływowych Emcees, stawianego niemal na równi z Rakimem. Przy nagraniu tego kultowego materiału brali udział znamienici producenci – Large Professor, DJ Premier, Pete Rock, L.E.S., Q-Tip oraz zaledwie jeden raper (nie licząc obecności ww. członka A Tribe Called Quest w refrenie „One Love”). Gościnna zwrotka w utworze „Life’s a Bitch” przyjaciela Nasa, AZ, narobiła sporo zamieszania, umożliwiając łatwiejszy start na hip hopowej scenie temu artyście. Debiutancki longplay Andthony’ego Cruza – „Doe Or Die” z 1995 roku również doczekał się kultowego statusu. Dla uczczenia 15.tej rocznicy ukazania się krążka, pod koniec zeszłego roku ukazał się materiał „Doe Or Die: 15th Anniversary”, o którym poniżej znajdziecie wyczerpujące informacje.

    Album „Doe Or Die” trafił na półki sklepowe 10 października 1995 roku nakładem EMI Records. Promowany singlami „Mo Money, Mo Murder, Mo Homicide”, „Gimme Your’s (Remix)”, „Doe Or Die” i „Sugar Hill” szybko zdobył licznych fanów, osiągając przy tym także sukces komercyjny (płyta dotarła do pierwszego miejsca na liście Billboardu w kategorii „Top R&B/Hip Hop Albums”). Wydawnictwo płytowe Amerykanina z dominikańskimi korzeniami zostało uznane jako jeden z najbardziej udanych nowojorskich longplayów z połowy lat 90.tych XX wieku. „Doe Or Die” określono mianem LP Mafioso rapu, podgatunku gangsta rapu, szczególnie popularnego w NYC  właśnie kilkanaście lat temu. Debiutancki materiał artysty uzyskał również wysokie oceny krytyków, którzy oprócz świetnej produkcji na LP docenili oryginalny styl AZ, podkreślając, iż jego niesamowita zwrotka na „Illmatic” nie była dziełem przypadku.

    Wydany ostatniego dnia listopada ub. r. „Doe Or Die: 15th Anniversary” stanowi godny follow-up do klasycznego albumu AZ. Produkcja zawiera 10 tracków (w tym jeden bonusowy), z czego połowa przypada na zupełnie nowe nagrania, uzupełnione o odświeżone wersje kultowych utworów rapera z Brooklynu – „Gimme Your’s (2010 Remix)”, „Rather Unique (2010 Remix)” i „I Feel 4 U (2010 Remix)”. Na kultowy longplay Anthony’ego Cruza z 1995 roku beaty dostarczyła ówczesna śmietanka producentów, m.in. Pete Rock, L.E.S., Buckwild, DR Period. Natomiast w przypadku materiału przygotowanego na 15.tą rocznicę ukazania się „Doe Or Die” tracki wyprodukowało nowe pokolenie: Statik Selektah, Frank Dukes, Roctimus Prime, MoSS, Baby Paul oraz Nascent & QB. Jedynie Lil’ Fame to stary wyjadacz, któremu powierzono wykonanie świeżej wersji „Rather Unique”.

    „Doe Or Die: 15th Anniversary” jest promowane dwiema reklamami – warto się przyjrzeć prostocie użytej przy realizacji tych nagrań video – oraz teledyskiem powstałym do „Gimme Your’s (2010 Remix)”. Wszystkie materiały zamieszczam poniżej.

    Pomimo tego, iż ostatnie wydawnictwo płytowe AZ stoi na odpowiednim poziomie i stanowi jedno z najlepiej wykonanych follow-upów na scenie hip hopowej w ostatnich latach, to i tak nie zmieni jednego – ciągnącej się za nim opinii niedocenionego artysty. Trudno się z tym nie zgodzić, przyglądając się karierze muzycznej tego rapera lecz jest to temat na odrębny artykuł, za który zabiorę się przy okazji wpisu o nadchodzącym longplayu AZ„Doe Or Die 2”.

    Tracklista

    1. Tribute (Intro) (prod. Nascent & QB)
    2. Feel My Pain (prod. Frank Dukes)
    3. Gimme Your’s (2010 Remix) feat. Josh Xantus (prod. Statik Selektah)
    4. Nothing Move feat. June Summers (prod. Roctimus Prime, co-prod. Riggs Morales)
    5. Rather Unique (2010 Remix) (prod. Lil’ Fame of M.O.P)
    6. The Calm (prod. Statik Selektah)
    7. Your World Don’t Stop (2010 Remix) (prod. Statik Selektah)
    8. I’m ILL (prod. by MoSS)
    9. I Feel 4 U (2010 Remix) (prod. Baby Paul)
    10. Bonus
  • Recenzja LP: AZ – The Format

    AZ - The FormatQuiet Money Records | 2006

    Przyszła kolej na kolejną recenzję na U Call That Love, która tym razem będzie dotyczyć albumu „The Format” brooklyńskiego Emceego AZ.

    Przez wszystkie lata swojej kariery muzycznej AZ wywoływał wśród słuchaczy i krytyków odmienne uczucia. Zdarzało się, że był komplementowany za utwory singlowe, ale nie wszystkie o czym wspomnę poniżej, czy gościnne udziały na innych albumach lecz bardzo często potrafi(ł) doprowadzać do irytacji, a wręcz do wściekłości fanów. Zarzucano mu, słusznie zresztą, że jest nierówny, ma fatalną rękę do doboru bitów na swoje płyty, brakuje mu choćby minimalnego zbliżenia się jego kolejnych nagrań do poziomu debiutanckiego albumu „Doe Or Die”. Nie szczędzono również słów krytyki za kompletnie inne stylowo single niż wcześniejsze jego dokonania jak „Hey AZ” czy „Problems”, który owszem jest porządnym kawałkiem, ale nie jest to stary-dobry Anthony Cruz. Dodatkowo od dawna istnieje problem – AZ to już jest mainstream pełną gębą czy jeszcze dryfuje na krawędzi undergroundu? (więcej…)

Translate »