Wspomnienie o zmarłym niedawno Heavym D

Heavy D (May 24, 1967 – November 8, 2011)Pierwsza zwrotka kultowego singla Biggiego Smallsa, „Juicy”, rozpoczyna się od następujących słów (po wprowadzeniu): „It was all a dream/I used to read Word Up magazine/Salt’n’Pepa and Heavy D up in the limousine”. The Notorious B.I.G. w świetny sposób nawiązał do poszczególnych osób i wydarzeń, wpływających na jego postrzeganie kultury hip hopowej, a pierwsze wersy nagrania są często cytowane w odniesieniu do jego całej twórczości. Nieżyjący od ponad 14-stu lat wielki raper doczekał się niezliczonych hołdów, podkreślających jego wielkość. Od 8 listopada tribute’y można składać także dla jednej z osób wymienionych w tym tracku. Dwight Arrington Myers, znany szerzej jako Heavy D, zmarł tego dnia w Los Angeles. W tym miejscu, pragnę pokusić się o wspomnienie o tym artyście.

Postać związanego głównie z nowojorską sceną muzyczną artysty zabłysnęła blaskiem w drugiej połowie lat 80.tych ubiegłego stulecia, ale o wszystkim po kolei. Urodzony 24 maja na Jamajce przyszły raper, w dzieciństwie przeprowadził się z rodzicami do Stanów Zjednoczonych, gdzie osiadł na stałe w Mount Vermon, leżącym przy granicy z Bronxem. W szkolnych latach spędzonych w kolebce hip hopu, poznał DJ’a Eddie’ego F, pomagającemu jemu poznawać tajniki rapu. W połowie lat 80.tych za namową swojego przyjaciela, młody raper powołał do życia grupę Heavy D. & The Boyz, w skład której oprócz ww. dwójki wchodzili Captain G. Whiz & Trouble T-Roy.

W 1986 roku zespół wydał debiutancki singiel „Mr. Big Stuff”. Nagranie znalazło uznanie w oczach włodarzy jednego z tzw. majorsów, Uptown Records. Nowojorska formacja okazała się pierwszymi przedstawicielami hip hopu, którzy podpisali kontrakt z tą wytwórnią płytową. Rok później ukazał się pierwszy album Heavy D. & The Boyz zatytułowany „Living Large”. Promowany premierowym nagraniem oraz „Don’t You Know” materiał dostał się na listę Billboardu, osiągając przy tym sukces komercyjny. Po udanym początku kariery muzycznej, kolektyw ponownie zaprezentował słuchaczom porcję nowej muzyki w 1989 roku. Drugie LP zespołu, „Big Tyme”, przyniósł jeszcze większy splendor artystom. Wydawnictwo płytowe odniosło triumfy na listach sprzedaży, znajdując się na 1-szym miejscu na liście Top R&B/Hip-Hop Albums Billboardu. Produkcja poparta trzema dobrze sprzedającymi singlami (przede wszystkim „Somebody For Me” oraz „We Got Our Own Thang” i „Gyrlz, They Love Me”), wywindował grupę do czołówki ówczesnych artystów hip hopowych. Z drugiej strony, ani pierwszy i drugi album Heavy D. & The Boyz nie zostały uznane za kamienie milowe rapu, i próżno było szukać ich wydawnictw w zestawieniach najlepszych longplayów.

Od momentu wydania trzeciej płyty, „Peaceful Journey”, dalszy rozwój kariery muzycznej Heavy’edo D. i spółki stanął pod znakiem zapytania. Wraz ze zmieniającą się sytuacją na rynku hip hopowym na przełomie lat 80.tych i 90.tych i nadejściem szeregu nowych twórców, słuchacze odchodzili w ich stronę, zapominając powoli o dawnych wielkich twórcach. Brak wymiernego sukcesu pod względem ilości sprzedanych płyt („Big Tyme” pokryło się platyną), rzutowało też na kolejne działania grupy. W 1993 roku do sprzedaży trafiło czwarte LP nowojorczyków, „Blue Funk”. Wydawnictwo płytowe wyprodukowane przez m.in. DJ’a Premiera i Pete Rocka powtórzyło jedynie sukces swojego poprzednika, a o nawiązaniu do lat świetności formacji nie mogło być mowy. 17 lat temu ukazał się piąty i jak się później okazało, ostatni materiał Heavy D. & The Boyz, „Nuttin’ But Love”. Co ciekawe, właśnie tą produkcją formacja powróciła na piedestał, a dzięki dobrej promocji i wybraniu odpowiednich singli (oprócz tytułowego nagrania wybrano „Black Coffee”, „Got Me Waiting” i „Sex Wit You”) o zespole znów zrobiło się głośno. Jednak, wskutek personalnych decyzji, po 8 latach współpracy, drogi członków kolektywu rozeszły się, a Heavy D już nigdy nie powrócił na szczyty list przebojów. Jego trzy solowe projekty – „Waterbed Hev” (1997), „Heavy” (1999), „Vibes” (2008) i wydany na dwa miesiące przed jego śmiercią „Love Opus” – nie spotkały się już z uznaniem opinii publicznej.

Heavy D & Pete Rock in the studioDwight Arrington Myers w czasach Złotej Ery, należał do istotnych wykonawców hip hopowych, nie tylko ze względu na osiągane wyniki sprzedaży płyt. Artysta potrafił łączyć działalność muzyczną ze skrzętnie kreowanym imagem, dzięki czemu szybko zaistniał w reklamie i mediach. W 1990 Heavy D ze swoją kompanią zagrał w reklamie Sprite’a „I Like The Sprite In You”. W tym samym roku nagrał temat przewodni dla programu telewizyjnego typu sketch comedy, „In Living Color”. W pierwszych dwóch sezonach utworem rozpoczynającym show było nagranie pod tym samym tytułem, w 3-4 sezonie „Cause That’s the Way You Livin’ When You’re in Living Color”, natomiast w ostatnim remix pierwszej kompozycji. Raper wystąpił też w 1992 roku w singlu Michaela Jacksona, „Jam”. Zajmował się działalnością producenta wykonawczego i odkrywcy talentów. Wydatnie przyczynił się do rozwoju talentu Mary J. Blige i pomógł w pierwszych krokach w przemyśle fonograficznym zespołowi Soul for Real. Oprócz działalności w świecie muzycznym, Heavy D występował w produkcjach filmowych, głównie epizodach w serialach telewizyjnych i mały rólkach na srebrnym ekranie.

W tym roku, po 15-letniej przerwie, uświetnił swoim występem galę BET Hip Hop Awards. Działo się to na krótko przed jego śmiercią, w październiku. 8 listopada Dwight Arrington Myers został znaleziony w ciężkim stanie w swoim domu w Beverly Hills. Zmarł po przewiezieniu do szpitala, a jako przyczynę zgonu stwierdzono komplikacje związane z zapaleniem płuc.

Heavy D uznawany był za ważnego rapera dla sceny hip hopowej, nie tylko ze względu na swoje potężne gabaryty. Twórczość kuzyna Pete Rocka została już doceniona znacznie wcześniej, a po jego przedwczesnym odejściu z pewnością więcej osób przypomni sobie o tej postaci.

Spoczywaj w pokoju, w hip hopowym niebie…

Komentarze

2 odpowiedzi do „Wspomnienie o zmarłym niedawno Heavym D”

  1. […] koniec listopada zaprezen­towałem pier­wsze spoty telewiz­yjne z udzi­ałem Kur­tisa Blowa, Heavy’ego D, Kid’n’Play, Kris Kross i A Tribe Called Quest. Druga odsłona nagrań rekla­mu­ją­cych […]

  2. […] z Mount Vernon (rejony z których wywodził się właśnie Pete Rock, ale też i Heavy D, Puff Daddy czy DMX) nie zaskakiwał niczym szczególnym. Ot poprawne trzymanie się beatu, dość […]