Tag: brick records

  • Druga płyta Czarface – Every Hero Needs A Villain

    Druga płyta Czarface – Every Hero Needs A Villain

    3–5 minut

    W branży hip hopowej trzeba bacznie uważać, aby przypadkiem nie wypaść z obiegu. Po 2010 roku przeciętny cykl życia większości płyt uległ skróceniu, przez co teraz znacznie trudniej przychodzi artystom utrzymanie zainteresowania odbiorców swoimi dokonaniami. Owszem, niektóre postaci nie muszą praktycznie nic robić, a na ich płyty z utęsknieniem będą czekać słuchacze. Jednak taki komfort posiada relatywnie znikoma część sceny, do której przeważnie należą osoby, które wychowały lojalnych fanów i cieszą się szacunkiem dużej liczby przedstawicieli mediów. Do tego wąskiego grona należą zarówno współcześni twórcy, jak i wykonawcy z wieloletnim stażem w tym biznesie. Odpowiednim przykładem są tutaj wszyscy członkowie grupy Czarface. Po dwóch latach od premierowego longplaya Inspectah Deck oraz duet 7L & Esoteric pokusili się o drugi wspólny album, „Every Hero Needs A Villain”.

    Jak zapewne zdążyliście zauważyć, teraz bywa naprawdę różnie odnośnie jakości muzycznej nagrań twórców zaczynających swoje kariery jeszcze w latach 90.tych. Jedni rozmieniają swoje kariery muzyczne na drobne, inni starają się nadal nagrywać wartościowe projekty. W tej drugiej kategorii umieścimy bohaterów dzisiejszego artykułu. Kiedy ponad 2 lata temu Inspectah Deck wraz z 7L & Esoterikiem ogłosili wydanie wspólnej płyty, to w świecie hip hopowym zawrzało. Znikoma ilość słuchaczy spodziewało się takiego połączenia, które jak się później okazało, wypadło nad wyraz okazale.

    Debiutancki album formacji, „Czarface”, opublikowany przez Brick Records w pierwszej połowie 2013 roku, skupił na sobie uwagę mnóstwa osób. Wydawnictwo szeroko omawiano na łamach międzynarodowych mediów, a co ważniejsze, w parze z sukcesem artystycznym przyszło spore zainteresowanie kupujących (do tej pory doczekaliśmy się kilku edycji tego LP).

    Po wydaniu pierwszej płyty Czarface artyści byli pochłonięci różnymi projektami. Najaktywniejszym z nich był zdecydowanie Esoteric. W listopadzie 2013 roku opublikował on wspólną płytę ze Stu Bangasem, „Machete Mode”, którą komplementowano na wielu stronach muzycznych. Bostończyk współuczestniczył w nagrywaniu longplayów Army Of The Pharaohs„Heavy Lies The Crown” i „In Death Reborn”. Ponadto udzielił się na projektach Swollen Members, Slaine’a, Retrogotta & Kutmasta Kurta, King Syze’a, DJ’a JS-1, Stu Bangasa & Blacastana, Motive’a i innych.

    Inspectah Deck wypuścił w ub.r. poboczny mixtape „Cynthia’s Son” (pod pseudonimem INS). Poza tym raper dołożył swoją cegiełkę do powstania „A Better Tomorrow” Wu-Tang Clanu. Z kolei 7L poprzestał jedynie na wypuszczeniu mixtape’u „Bad Boy Original Samples” z Frankiem The Butcherem. Po nieco ponad dwóch latach trio zdecydowało się na ponowne sesje nagraniowe, czego owocem jest „Every Hero Needs A Villain”, dedykowany wszystkim miłośnikom mrocznych i złych postaci.

    Premierę płyty wyznaczono na 16 czerwca. Wydaniem materiału zajęło się ponownie Brick Records wespół z Fly Casual Creative (skorzystano też z pomocy specjalistów od kolekcjonerskich edycji płyt, Get On Down). Schemat projektu przypominał premierowy longplay – 7L wraz ze Spada4 zajął się produkcją albumu, zaś Inspectah Deck i Esoteric zatroszczyli się o warstwę liryczną „Every Hero Needs A Villain”. W porównaniu do pierwszego LP również nie zabrakło na świeżym wydawnictwie gości. Method Man, Large Professor, Juju, GZA, MF Doom, Meyhem Lauren i R.A. The Rugged Man przewinęli się przez tę produkcję, wypadając na ogół na dobrym poziomie. Autorzy płyty kontynuują na swojej drugiej płycie mroczne i nikczemne klimaty z „Czarface”. Wszyscy sympatycy złej strony komiksowych bohaterów i całokształtu z tym związanego powinni być usatysfakcjonowani takim obrotem sprawy. Obok wątków związanych z komiksami nie brakuje na „Every Hero Needs A Villain” nawiązań do filmów science-fiction, programów telewizyjnych czy komentarzy dotyczących popkultury. Całość podano w surowej formie, czego można było spodziewać się po duecie 7L & Spada4. Warto zwrócić uwagę na Esoterika, który długimi momentami prezentuje równą formę i nieprzypadkowo jest coraz bardziej doceniany w środowisku hip hopowym.

    Wydawnictwo znajdziecie u większości dystrybutorów muzyki elektronicznej (iTunes, Amazon, Spotify, Deezer, itd.). Brick Records przy współpracy z Fly Casual Creative fantastycznie przygotowało się do wydania „Every Hero Needs A Villain”. Dzięki temu projekt ukazał się w każdym możliwym formacie fizycznym (płyty winylowe i kompaktowe, kasety). Na tym nie koniec, ponieważ do materiału dołączono także… 70-stronicowy komiks pomysłu Esoterika, „Death & Abduction”. Natomiast Get On Down sprzedaje specjalne wydanie produkcji, na którą oprócz ww. elementów składa się instrumentalna wersja projektu, koszulki oraz naklejki. Na dokładkę dorzucono winylową dziesiątkę „Ka-Bang!” rozszerzoną o bonusowy utwór „Deviatin’ Septums (Hawk & Animal)”. Czarface promuje drugi longplay przez 5 singli – „Deadly Class”, „Nightcrawler”, „Ka-Bang!”, „Sgt. Slaughter” oraz „The Great (Czar Guitar)”. Do dwóch ostatnich nagrań dołożono też videoclipy. Już na pierwszej płycie Inspectah Deck oraz 7L & Esoteric udowodnili wszem i wobec, że stanowią kapitalne połączenie. Follow-up do „Czarface” jeszcze bardziej to podkreśla i można obstawiać, iż na tym wcale nie zakończy się nikczemna saga w ich wykonaniu.

    Tracklista

    1. Don The Armor
    2. Czartacus
    3. Lumber Jack Match
    4. Nightcrawler feat. Method Man
    5. World Premier feat. Large Professor
    6. The Great (Czar Guitar)
    7. Red Alert
    8. Junkyard Dogs feat. Juju (The Beatnuts)
    9. Sgt. Slaughter
    10. When Gods Go Mad feat. GZA
    11. Ka-Bang! feat. MF Doom
    12. Deadly Class feat. Meyhem Lauren
    13. Escape From Czarkham Asylum
    14. Sinister
    15. Good Villains Go Last feat. R.A. The Rugged Man
  • John Robinson i PVD przedstawiają płytę Modern Vintage

    John Robinson i PVD przedstawiają płytę Modern Vintage

    4–6 minut

    Tematyka dotycząca niezależnej sceny hip hopowej często przewija się przez serwisy muzyczne. Odłóżmy na chwilę zagadnienia związane z obecnym stanem undergroundu i powróćmy do czasów przypadających na koniec poprzedniego stulecia i początek nowego wieku. Właśnie ten okres przypada na zdecydowanie najwspanialsze lata w rozwoju artystów stojących w opozycji do mainstreamu. Część z nich pozostawiła niewielki dorobek, ograniczony przeważnie do kilku singli i jednej EP-ki lub longplaya, po czym słuch po nich zaginął na dobre. Z drugiej strony, możemy wyróżnić liczne grono wykonawców, którzy nie poprzestali na kilku wydawnictwach nagrywając muzykę już od kilkunastu lat. W tym gronie umieścimy twórcę z New Jersey, Johna Robinsona. W połowie tego roku doświadczony artysta wypuścił nowy album – „Modern Vintage”. Wydawnictwo w całości wyprodukował PVD.

    Niewielu niezależnych artystów pochodzących ze Wschodniego Wybrzeża USA, którzy zaczynali swoje kariery muzyczne jeszcze w latach 90.tych, nadal z powodzeniem wydają płyty. John Robinson (aka Lil’ Sci) powinien być śmiało wymieniony w tej kategorii. Przedstawiciel stanu New Jersey nigdy specjalnie nie usiłował przypodobać się opinii publicznej, nie zwracał uwagi na panujące trendy w branży, nie nagrywał projektów na odwal. Przez wszystkie lata ten raper (i sporadycznie beatmaker) trzymał równy poziom i prezentował klasę. Doświadczony wykonawca zrealizował przez ten czas kilkanaście pełnych wydawnictw, pozostając przy tym cały czas aktywnym i nie robiąc sobie dłuższej przerwy od sesji nagraniowych.

    John Robinson może być kojarzony z solowymi wydawnictwami, jak i projektami tworzonymi wraz z innymi artystami. Jeszcze w latach 90.tych założył on wraz z ID 4 Windzem formację Scienz Of Life. W ten sposób powstała grupa wypuściła kilka udanych płyt („Coming Forth By Day: The Book Of The Dead”, „Project Overground: The Scienz Experiment”, „Leviathan”). Oprócz tego Lil’ Sci współtworzył wraz ze Stacy Epps (gdzie się ona podziała?) duet Sol Uprising; zespół opublikował w 2003 roku album „Sol Power”. Następne lata przyniosły kolejne kolaboracyjne projekty nowojorczyka. JR wydał 6 lat temu wspólnie z Jay Rawlsem jako Jay Are „The 1960’s Jazz Revolution Again”; również w 2008 roku światło dzienne ujrzało „Elevation”, które stworzył on z Carlosem Nino. Do tego wydawnictwa później dorzucił on materiały powstałe z Lewisem Parkerem („International Summers”), Robotem Kochem („Robot Robinson”) i Kyo Itachim („The Path Of Mastery”). Z kolei lista jego solowych płyt obejmuje „The Leak Edition Vol. 1-2”, „Who Is This Man?”, „I Am Not For Sale” czy beat tape’y „Brilliant Soundscapes Vol. 1-2”. John Robinson równie często i gęsto gra koncerty. Pewnego razu w 2008 roku na jednej z imprez poznał on akurat producenta Pata Van Dyke’a, występującego częściej pod pseudonimem PVD.

    Obaj artyści szybko odnaleźli wspólny język i zaczęli razem występować na scenie w różnych klubach w Nowym Jorku i New Jersey. Współpraca tych twórców przebiegała wzorowo, co przełożyło się też na wydanie przez nich koncertowej płyty „All The Way Live”. PVD dobrze wypadał nie tylko na imprezach, ale również w studiu nagraniowym. Wychowanek Brick City ma na swoim koncie serię pomniejszych projektów, z których warto zapoznać się z „Down For The Get Down” czy z materiałami tworzonymi przez tego twórcę z 8th W1 w ramach działalności formacji Lux DeVille. Dodatkowo należy wyróżnić album „Technicolor Hi-Fi”. Instrumentalny longplay pochodzący z maja tego roku bezpośrednio poprzedził premierę „Modern Vintage”. Płytę opublikowaną w połowie br. stworzono w oparciu o standardy z ubiegłych dekad.

    Wydanie materiału powierzono wytwórni płytowej z Bostonu, Brick Records. Głównym założeniem artystów było zrealizowanie albumu opartego w całości o wspólne sesje nagraniowe i niczym nieograniczoną improwizację. W dzisiejszych czasach niezbyt dużo projektów powstaje według powyższych wytycznych. John Robinson i PVD doskonale zdawali sobie z tego sprawę. Duet dołożył wszelkich starań do tego, aby końcowy efekt ich pracy wypadł w najbardziej przyswajalnej formie dla słuchaczy. Artyści nie wybrali drogi na skróty i nie zaserwowali nam niedopracowanego produktu; nie podążyli też za nowymi trendami, stawiając na klasykę w swoich utworach. Dzięki temu tytuł „Modern Vintage” nabrał dodatkowego znaczenia. JR przyznał, że wszystkie teksty napisał przebywając w jednym studiu z Patem Van Dyke’eim. Charakterystyczne flow i styl rapowania mieszkańca New Jersey idealnie wręcz pasują do podkładów PVD, które wykorzystują liczne żywe instrumenty i syntezatory. Wykonawcom udało się zachować balans pomiędzy starymi rozwiązaniami muzycznymi a współczesnością, co wcale nie jest łatwą sztuką. Wystarczy tylko posłuchać kilku utworów z LP – „All Of The World”, „Two Man Mob”, „Off The Wall”, „Vinyl Is Forever”, „Together We Are”, „Full Circle” – aby docenić niniejsze wydawnictwo. Wśród gości na tym longplayu znajdziemy El Da Senseia, Sadata X, ID 4 Windza, Shabaama Sahdeeqa i kilka wokalistek (Melindę Camille, Sam Barsh, Arin Mayę). Oby więcej takich płyt, jak „Modern Vintage”. Należy pamiętać, że w obecnych czasach nadal jest miejsce na takie materiały, jak właśnie ten.

    Blisko godzinne wydawnictwo można odsłuchać za pośrednictwem Soundclouda. Brick Records wypuściło „Modern Vintage” na płytach kompaktowych i winylowych dorzucając do tego również wydanie elektroniczne. Album promuje kilka singli opublikowanych w różnym odstępie czasu – „Off The Wall”, „All Of The World” oraz „Know My Style”. Do pierwszych dwóch utworów dodatkowo powstały też videoclipy. Materiał rozszerzono o instrumentalne wersje wszystkich utworów z LP, które udostępniono na Bandcampie. Jeżeli poszukujecie płyty hip hopowej o korzennym i nostalgicznym posmaku, to naprawdę warto sięgnąć po projekt Johna Robinsona & PVD.

    Tracklista

    1. Mic Check
    2. All Of The World
    3. Respect King
    4. Choose Your Words Wisely feat. Melinda Camille
    5. Two Man Mob feat. Sadat X & ID 4 Windz
    6. What’s The Point feat. Melinda Camille & Sam Barsh
    7. Off The Wall
    8. This Is Art
    9. Miles & Trane
    10. Live Golden
    11. Vinyl Is Forever feat. El Da Sensei & Shabaam Sahdeeq
    12. 10/11/12
    13. Know My Style
    14. We Rock
    15. Together We Are feat. Arin Maya
    16. Kiss The Sky feat. Melinda Camille
    17. Full Circle
  • Inspectah Deck, 7L & Esoteric tworzą grupę Czarface

    Inspectah Deck, 7L & Esoteric tworzą grupę Czarface

    4–6 minut

    Supergrupy niemal od zawsze stanowiły ważny element w kulturze hip hopowej. Już w czasach old schoolu prężnie działały formacje skupiające ważnych twórców. W latach 90.tych nazwa i forma tworzenia się takich projektów zostały nieco zmienione. Powstawały formacje składające się z artystów pochodzących z niekiedy znacznie odmiennych środowisk, co nie zawsze przynosiło wymierne korzyści osobom zaangażowanym w dane przedsięwzięcie (patrz: The Firm). Po latach zespoły zbudowane wokół różnych postaci są tworzone w celu rozszerzenia wcześniej podjętej współpracy lub wniesienia nowej jakości na scenę muzyczną. Jedno i drugie łączy zawiązany kilkanaście miesięcy temu projekt Czarface, łączący Inspectah Decka oraz duet 7L & Esoteric. W połowie lutego ukazała się płyta grupy zatytułowana po prostu „Czarface”.

    Wszyscy twórcy muzyczni związani z powstaniem tej supergrupy mogą pochwalić się pięknymi dyskografiami oraz posiadaniem licznych fanów mieszkających na całym świecie. Większym stażem na scenie muzycznej może pochwalić się Rebel INS, zaczynając swoją karierę wraz z pozostałymi członkami Wu-Tang Clanu. Po wydaniu dwóch płyt ze swoim macierzystym zespołem („Enter The Wu-Tang (36 Chambers)” i „Wu-Tang Forever”) w 1999 roku ukazał się debiutancki album rapera, „Uncontrolled Substance”. Wydawnictwo okazało się dosyć pechowym projektem, gdyż podczas jego przygotowywania powódź zalała piwnicę RZY i niszcząc wszystkie beaty początkowo utworzone na potrzeby tej produkcji. Pomimo tych trudności longplay wywołał duże poruszenie w branży i zbierając przy tym wiele recenzji (najczęściej umiarkowanych). Kolejne materiały wypuszczane przez Decka nie zrobiły już takiej furory w branży, a lista albumów mieszkańca Bronksu kończy się na „Manifesto” z 2010 roku. Od wielu lat raper pojawia się gościnnie na produkcjach innych artystów. 14 lat temu Inspectah Deck gościł na płycie 7L & Esoterika„Speaking Real Words”, zaczynających dopiero na dobre w tamtym czasie swoją działalność w hip hopie.

    Bostoński duet ma na swoim koncie wydanych kilkanaście projektów, dzięki którym już blisko dekadę temu uzyskali mocną pozycję w undergroundzie. Wykonawcy może nie doczekali się kultowego statusu w niezależnych kręgach hip hopowych, ale każdy ich materiał wzbudzał emocje i przyciągał spore zainteresowanie opinii publicznej. 7L & Esoteric współpracowali z kilkoma labelami (Direct Records, Brick Records, Babygrande Records), wydając na ogół ciepło przyjmowane produkcje. Po opublikowaniu przez bostończyków „A New Dope” LP w 2006 roku, skupili się oni na materiałach niezwiązanych bezpośrednio z działalnością grupy. 7L zajmował się produkcją utworów plejady undergroundowych twórców oraz przygotowywaniem serii szalonych breakbeatów jako Boba Fettucini. Esoteric wydał mnóstwo solowych płyt, dorzucając także swoją cegiełkę do Army Of The Pharaohs i dogrywając się na wiele innych longplayów. Ponadto raper rozwijał własną wytwórnię płytową Fly Casual Records, nakładem której ukazał się ostatni wspólny projekt wykonawców z Bostonu – „1212”. Kiedy większość fanów zaczęła wypatrywać ich kolejnej produkcji, nieoczekiwanie 7L & Eso postanowili wrócić do końca poprzedniego stulecia i odnowić relacje z Inspectah Deckiem. W ten sposób narodził się pomysł na założenie supergrupy o tajemniczej nazwie Czarface.

    Pierwsze przymiarki do wydania wspólnej płyty przez trio artystów pojawiły się na początku lutego ub.r., ale dopiero w grudniu opublikowano pierwsze informacje prasowe i singiel z albumu. Wydaniem tego projektu zajęło się Brick Records przy udziale również Fly Casual Creative. Enigmatyczna nazwa nowo powstałej grupy została wytłumaczona przez Esoterika jako uosobienie anty-bohaterskiej postaci mającej za zadanie unicestwianie mainstreamowych mediów zajmujących się hip hopem.

    Przedstawia się to dosyć ciekawie, a jak wyszło na opublikowanym w połowie lutego longplayu? Autorzy „Czarface” (fenomenalna okładka) skupili się na powrocie do podjętej w 1999 roku współpracy oraz przeniesieniu wybranych elementów z minionej epoki do czasów współczesnych. W tej kwestii duża odpowiedzialność spoczęła na 7L-u, który dostarczył większość beatów na LP. Przy pracy nad niektórymi podkładami beatmaker skorzystał dodatkowo z pomocy Spada4, a jeden instrumental przypadł DJ-owi Premierowi. Przygotowana w ten sposób warstwa muzyczna posłużyła za odpowiednie tło do tekstów Inspectah Deck i Eso, wspomaganych miejscami przez klasowych Emcees. Gościnnie na tym wydawnictwie pojawili się Roc Marciano, Oh No, Ghostface Killah, Action Bronson, Cappadonna, Mr. MFN Esquire & Vinnie Paz, tworząc naprawdę silny kolektyw. Właśnie utwory nagrane z niektórymi z nich – „Cement 3’s”, „Czar Refaeli”, „Savagely Attack”, „It’s Raw” – wypadają nad wyraz zachęcająco. Wszystko to przełożyło się na udaną płytę, zbierającą niemal same pochlebne opinie i recenzje.

    Wydawnictwo tria artystów ukazało się przy współpracy Brick Records i Fly Casual Creative. Czarface pokusili się o wydanie albumu nie tylko w kilku wersjach (kaseta MC, płyta CD i winylowa), ale również dołączeniu do niego nie lada gratki dla kolekcjonerów w postaci kartonowej postaci superbohatera z okładki LP. Jakby tego było mało, to wypuszczono też figurkę sprzedawaną oddzielnie (nie mówiąc już o serii ubrań dołączonej do wydanej płyty). Jak to przedstawia się w rzeczywistości możecie dowiedzieć z poniższego filmu video. Promocja materiału odbywa się za pośrednictwem kilku kanałów. Część singli trafiło do odsłuchu na Soundclouda. Na tym serwisie umieszczono ww. „Cement 3’s”, „Czar Refaeli”, „It’s Raw”, „Savagely Attack” oraz dodatkowo sampler pełnego LP. Powstał też świetny videoclip do utworu „Air 'Em Out” utrzymany w filmowym klimacie. Zainteresowanie odbiorców pozostaje na wysokim poziomie i wszystko wskazuje na to, że tak pozostanie przez następne tygodnie, a może nawet i miesiące.

    Aktualizacja: Czarface po wydaniu longplaya pokusiło się też o wypuszczenie winylowego singla. „Czardi Gras (It’s Raw Again)” z udziałem Actiona Bronsona ukazało się na limitowanej siódemce, która przyciągnęła wielu odbiorców. Już nawet wyróżniająca się wśród pozostałych okładka autorstwa Lamoura Supreme’a z Mishki budzi wrażenie. Premiera wydawnictwa 7L & Esoterica oraz Inspectah Decka odbyła się pod koniec kwietnia.

    Tracklista

    1. Czarface Intro (prod. 7L)
    2. Air 'Em Out (prod. 7L & Spada4)
    3. Cement 3’s feat. Roc Marciano (prod. 7L & Spada4)
    4. Czar Refaeli feat. Oh No (prod. 7L & Spada4)
    5. Rock Beast (prod. 7L & Spada4)
    6. Savagely Attack feat. Ghostface Killah (prod. 7L)
    7. Marvel Team-Up (prod. 7L)
    8. It’s Raw feat. Action Bronson (prod. 7L & Spada4)
    9. Let It Off (prod. DJ Premier)
    10. Word War 4 (prod. 7L)
    11. Dead Zone (prod. 7L)
    12. Poisonous Thoughts feat. Mr. MFN Exquire (prod. 7L)
    13. Shoguns feat. Cappadonna & Vinnie Paz (prod. 7L)
    14. Hazmat Rap (prod. 7L & Spada4)
  • Superstar Quamallah, DeQawn i Izznyce z jazzowym albumem

    Superstar Quamallah & DeQawn - Talkin' All That JazzPromując w dzisiejszym świecie wydawnictwa muzyczne, największą uwagę przykłada się do zaistnienia na tematycznych stronach internetowych i bezpośrednim dotarciu do odbiorcy. Czasami zdarza się, że nawet przy odpowiednio przygotowanej promocji materiału, wartościowa muzyka ginie gdzieś przy natłoku marnej jakości singli, teledysków i zapowiedzi płyt. Z drugiej strony, często nie sposób nadążyć za wydawanymi raz po raz nowymi projektami i trzeba dużo cierpliwości aby nie pogubić się w tym wszystkim. W najbliższych 1-3 miesiącach zamierzam nadrobić zaległości na tym polu, skupiając się na przedstawieniu albumów i EP-ek z ostatnich miesięcy. Pierwszeństwo należy się produkcjom, które umknęły uwadze szerszemu spektrum słuchaczy i mediów. W tej szufladzie znajduje się wspólne dzieło nowojorczyków – Superstara Quamallaha, DeQawna & Izznyce’a, wydane w połowie września LP – „Talkin’ All That Jazz”. (więcej…)

  • Producencki album Headnodica – Red Line Radio + wywiad z artystą

    [php function=1]

    Headnodic - Red Line RadioProducenckie albumy stanowią najlepszą okazję do zaprezentowania pełni możliwości przez beatmakerów. W przypadku płyt nagrywanych wraz z raperami, czy w ramach zespołów, osoby odpowiadające za podkłady muzyczne zwykle stoją w cieniu wokalistów, o których przeważnie znacznie więcej się mówi. Z kolei, wydawnictwa płytowe w pełni produkowane przez danych muzyków z udziałem wielu różnych Emcees zmieniają ten stan rzeczy, gdyż uwaga odbiorców skupia się na głównym twórcy materiału. Tak też stało się pod koniec lipca b.r., kiedy to odbyła się premiera solowego projektu Headnodica zatytułowanego „Red Line Radio”. (więcej…)

  • Reks – Rhythmatic Eternal King Supreme

    [php function=1]

    Reks - Rhythmatic Eternal King Supreme(Przedruk części artykułu poświęconego Reksie, który został opublikowany w #59 numerze „Magazynu Hip Hop”)

    Od kilku lat artyści związani z ShowOff Records skupiają na sobie coraz większą uwagę słuchaczy, krytyków jak i ludzi z szeroko pojętej branży hip hopowej. Oczywiście największe w tym zasługi należy przypisać nieocenionemu Statikowi Selektah, który jest obecnie znaczącą postacią na Wschodnim Wybrzeżu USA. Poza nim, w kontekście ShowOff Records, najczęściej możemy usłyszeć o Termanologym oraz Reksie. O ile pierwszy z wymienionej dwójki jest dosyć dobrze kojarzony nad Wisłą, natomiast jeżeli chodzi o drugiego rapera, to większość osób poznało jego dopiero od czasu ukazania się albumu „Grey Hairs”. Jednak Reks posiada o wiele dłuższy staż na scenie hip hopowej i z pewnością warto przedstawić jego sylwetkę na łamach U Call That Love. (więcej…)

Translate »