Kiedy dochodzimy do tematyki związanej z najbardziej wpływowymi producentami hip hopowymi w historii, zewsząd padają różne odpowiedzi. Zwykle znaczna część osób skupia się tylko na najbardziej znanych twórców podkładów, co automatycznie stawia DJ-a Premiera, Pete Rocka, Dr. Dre i Marleya Marla na uprzywilejowanej pozycji. Liczne grono mediów i słuchaczy kładzie nacisk na spadek pozostawiony przez poszczególnych twórców, przypominając o dokonaniach J Dilli, Madliba, ATCQ czy Nujabesa. Z kolei sympatycy brzmień bezpośrednio wywodzących się z instrumentalnego hip hopu, downtempo, trip-hopu i pokrewnej elektroniki za każdym razem wielbią DJ-a Shadowa, RJD2 czy Flying Lotusa. Do tej ostatniej kategorii wypada przypisać pewnego kalifornijskiego producenta, o którym wciąż pamiętają postaci związane z niezależną sceną. W tym miejscu mowa o Dday One’ie. W marcu ukazała się nowa płyta tego nieszablonowego artysty, „Gathered Between”. (więcej…)
Tag: content (l)abel
-
Instrumentalny świat Dday One’a na Gathered Between
-
Dday One opowiada o sobie na Dialogue with Life
Producenci mają coraz więcej do powiedzenia na scenie muzycznej. Wzrost znaczenia beatmakerów odnotowaliśmy zwłaszcza w ostatnich latach. W związku z tym, mnóstwo twórców znalazło uznanie w oczach mediów i odbiorców. Dzięki temu autorzy podkładów cieszą się podobnym szacunkiem, co raperzy, wokaliści i/lub grupy muzyczne. Z drugiej strony, nie należy też zapominać o negatywnych aspektach towarzyszących współczesnej branży producenckiej. W dzisiejszych czasach brzmienia serwowane przez beatmakerów zbyt często zlewają się w jedną bezkształtną masę i to jest największy zarzut kierowany pod ich adresem. Dlatego też na wagę złota są producenci pokroju Dday One’a. Świeżo wydany album mieszkańca Los Angeles, „Dialogue with Life”, świetnie podkreśla jego wielkość i kunszt producencki. (więcej…) -
Recenzja LP: Dday One – Mood Algorithms
Kiedy pada pytanie dotyczące muzyki około hip hopowej wywodzącej się z rejonów Los Angeles, to pierwsze skojarzenia kierują słuchaczy do gangsta rapu lub mocno rozbudowanego undergroundu. Odkładając na bok sprawy dotyczące nurtu zapoczątkowanego przez Schoolly’ego D, Ice-T i N.W.A. (gatunek wymierający), pozostaje cieplejsza strona tej muzyki, przywodząca na myśl tuzów w postaci Jurassic 5, Dilated Peoples czy People Under the Stairs. Zapomina się przy tym, że w Mieście Aniołów wychowało się wielu alternatywnych twórców muzycznych związanych z Project Blowed, Styles of Beyond i wieloma innymi projektami. Wśród wszystkich wykonawców mieszkających w LA znajdziemy także istotną postać dla progresywnego hip hopu – Dday One’a. Ostatni album producenta, „Mood Algorithms”, stanowi prawdziwą ucztę dla wielbicieli abstrakcyjnych dźwięków. (więcej…)
-
Z dolnej półki: Dday One – Loop Extensions
W pogoni za nowościami na rynku fonograficznym, odbiorcy muzyki zapominają o wydawnictwach sprzed kilku(nastu) lat, nie mówiąc już o płytach wydanych dekady temu. Owszem, przypatrując się działaniom marketingowym prowadzonym przez wydawców i artystów można odnieść wrażenie, iż właśnie teraz ukazują się najlepsze projekty muzyczne. Jednak w rzeczywistości niewiele ma to wspólnego z prawdą. W celu przedstawiania godnych polecenia materiałów wydanych przed 2009 rokiem utworzyłem rubrykę „Z dolnej półki”. Przekrój muzyki publikowanej w tej kategorii sięga od alternatywnego i rzadkiego dwu-częściowego podcastu Blue Sky Black Death – „Gifts In Jail Vol. 1 & 2” – po niezwykle ciepły i pogodny longplay Pete’a Philly’ego & Perquisite’a – „Mindstate”. Tym razem sięgnę po zupełnie inne brzmienia, udając się w niespokojną i mroczną stronę kalifornijskiego producenta Dday One’a i jego debiutanckiego albumu, „Loop Extensions”. (więcej…)
