Przed laty każdy region Stanów Zjednoczonych odznaczał się charakterystycznym brzmieniem. Do tego szereg artystów z poszczególnych aglomeracji USA starał się jak najdobitniej podkreślić swoje pochodzenie. Specyfika niektórych części Ameryki szybko ukształtowała style solistów i grup, co doskonale widać na przykładzie Chicago. Każdy, kto bliżej poznał tamtejszych twórców może przyznać, że rap w ich wydaniu wypada w znacznej mierze zupełnie inaczej, niż to ma miejscu u przedstawicieli pozostałych rejonów USA. W tym miejscu wypada przywołać zarówno wczesne nagrania No I.D. i Commona, jak i multum undergroundowych wykonawców związanych z Chi-City (Typical Cats, Molemen, Infinito 2017, Capital D, Vakill i innych). Pośród nich znajdują się także jazzowe kocury, Pseudo Slang. Emcee Sick i spółka wypuścili w ostatnich latach dwie świetne EP-ki – „Till It Ends EP” i „Cyclical”. (więcej…)