Tag: hellfyre club

  • Debiutancki album milo – a toothpaste suburb

    Debiutancki album milo – a toothpaste suburb

    4–5 minut

    Alternatywna muzyka hip hopowa cały czas zdobywa uznanie kolejnych słuchaczy. Nurt zapoczątkowany na przełomie lat 80. i 90.tych przeszedł wiele przeobrażeń i nieustannie zachwyca różnorodnością. W początkowych latach do tej niszy wrzucano niemal każdego artystę i grupę stojącą w opozycji do mainstreamu (szczególnie do gangsta rapu). W następnych latach wykonawcy patrzący znacznie szerzej na hip hop nadali temu nurtowi nowe definicje. Niestereotypowy rap znalazł dobre miejsce do rozwoju szczególnie w Kalifornii. Właśnie stamtąd pochodzi jeden z ważniejszych kolektywów zrzeszających alternatywnych artystów – Project Blowed. Jeden z członków tego crew, Nocando, od kilku lat prowadzi z powodzeniem wytwórnię płytową Hellfyre Club. 23 września ub.r. nakładem tej oficyny wydawniczej ukazała się długo oczekiwana płyta milo – „a toothpaste suburb”.

    W zeszłym roku wykonawcy kojarzeni z awangardowym i nowatorskim nurtem mocno namieszali na scenie hip hopowej. Swoją rolę w popularyzacji alternatywnej strony rapu odegrał milo. Szalenie sympatyczny i oryginalny twórca przyciąga uwagę mediów i słuchaczy od dobrych kilku lat. Pochodzący z Chicago artysta stworzył nad wyraz ciekawy sposób na siebie. Za sprawą charakterystycznego i niepodrabianego stylu trudno jego porównywać z jego kompanami po fachu. Z każdym kolejnym wydawnictwem członek Hellfyre Clubu rośnie w siłę, dojrzewa muzycznie i oddaje do rąk słuchaczy coraz lepsze projekty.

    Pierwszy ważniejszy materiał milo ukazał się w listopadzie 2011 roku. Wtedy to otrzymaliśmy od niego projekt „I wish my brother Rob was here” (tytuł stanowi follow-up do klasycznego albumu Dela, „I Wish My Brother George Was Here”). Konceptualny album oparty o beaty autorstwa m.in. fLako, Shlohmo, Gold Pandy, Flying Lotusa, Freddie’ego Joachima czy and Madliba odsłonił zawiły i pozbawiony jakichkolwiek schematów świat kreowany przez tego artystę. Zamiłowania amerykańskiego wykonawcy do oryginalnych podkładów zostały podkreślone na płycie „Milo takes Baths”, na której znalazły się beaty coraz popularniejszego przedstawiciela Anticonu. W dalszej kolejności opublikował on na początku 2013 roku podwójną EP-kę – „things that happen at day” i „things that happen at night”. Od tego rozpoczęła się bliska współpraca z Hellfyre Clubem. Pół roku po wydaniu tych materiałów, milo ponownie uraczył odbiorców płytą ze świeżymi trackami. „Cavalcade” okazało się kolejną udaną produkcją jedynego w swoim rodzaju rapera. Jakby tego było mało, w listopadzie 2013 roku ujrzało światło dzienne następne LP wychowanka Wietrznego Miasta – „poplar grove (or how to rap with a hammer)” (longplay trafił do obiegu pod jego innym synonim, Scallops Hotel). Pomimo tego iż ten twórca wypuszczał autorskie płyty od ponad 2 lat, to w jego dyskografii nadal brakowało oficjalnego albumu. Zmieniło się to wraz z wydanym we wrześniu „a toothpaste suburb”. Wydawnictwo było wyczekiwane przez mnóstwo słuchaczy i niepostrzeżenie znalazło się obok innych najbardziej pożądanych premier minionej jesieni.

    milo wydaje album a toothpaste suburb
    Fot. Giovanni Solis

    Przedsprzedaż płyty rozpoczęła się w połowie sierpnia. Jeszcze przed wydaniem pierwszego singla zapowiadającego longplay powstało niemałe zamieszanie wokół charakterystycznego twórcy. Hellfyre Club udanie poprowadziło kampanię promocyjną LP, w czym pomogły dobre wybory utworów na single – „you are go(o)d to me” oraz „argyle sox (may Hellfyre live longer than any of us)” spełniły swoje zadanie, trafiając do szerokiej rzeszy odbiorców. Jedynie można było oczekiwać więcej szczegółów dotyczących „a toothpaste suburb”. Trzeba mieć na uwadze, że to był celowy zabieg Nocando i spółki, gdyż każda osoba mająca do czynienia z nową płytą milo spokojnie może tłumaczyć na swój sposób wszystkie utwory z wrześniowego longplaya. Niekonwencjonalna warstwa liryczna gospodarza albumu świetnie wypadła w zestawieniu z beatami dostarczonymi przez Greyhata, Tastenothinga, Iglooghosta oraz Rileya Lake’a. Emceego uzupełniają na płycie idealnie pasujący do niego artyści – KOOL A.D.Anderson .Paak, WC Tank, Open Mike EagleBusdriver. Znamienne jest też to, że dwaj ostatni wykonawcy wydali wcześniej w 2014 roku mocne i szeroko komentowane wydawnictwa (odpowiednio „Dark Comedy” i „Perfect Hair”. W porównaniu do tych projektów „a toothpaste suburb” nie wypadło wcale słabo czy też przeciętnie. Wręcz przeciwnie, milo stworzył najrówniejszy projekt, w pełni zasługujący na miano pierwszego oficjalnego albumu artysty rodem z Chi-Town. Jeżeli chcecie poznać skomplikowany, ale przy tym przytulny i przyjazny świat Amerykanina, to nie zwlekajcie dłużej, ponieważ czeka na Was niejedna niespodzianka na tej płycie.

    Hellfyre Club udostępniło projekt na Bandcampie i Soundcloudzie. „a toothpaste suburb” trafiło do sprzedaży w wersji elektronicznej i fizycznej (limitowane edycje płyt kompaktowych i kaset). Wydawnictwo promowane dwoma singlami – „you are go(o)d to me” oraz „argyle sox (may Hellfyre live longer than any of us)” – cieszy się niesłychanym wręcz zainteresowaniem słuchaczy. Oczekiwania wobec tej płyty były duże, ale milo bez większych problemów stanął na wysokości zadania, dostarczając znakomity materiał. Nie ma też żadnego zaskoczenia w tym, że pełnoprawny debiut fonograficzny tego specyficznego rapera przewijał się pośród pozostałych najlepszych alternatywnych płyt z 2014 roku.

    Tracklista

    1. salladhor saan, smuggler
    2. yafet’s song
    3. peanut butter sandwiches
    4. sanssouci palace
    5. in gaol feat. KOOL A.D.
    6. thatness and whatness
    7. fragrant pee farts feat. Scallops Hotel
    8. ought implies can and i cannot
    9. you are go(o)d to me (editorial length)
    10. objectifying rabbits feat. Open Mike Eagle
    11. argyle sox (may Hellfyre live longer than any of us) feat. Busdriver
    12. Buck 65’s knee
    13. just us (a reprise for Robert who has not been forgotten)
    14. a day trip to the nightosphere feat. Anderson .Paak
    15. MAY THE DAYS BE AIMLESS (sorcery) feat. WC Tank
    16. gaudeamus igitur (for Kang Min-gyu)
  • Cotygodniowy przegląd informacyjny #57

    Cotygodniowy przegląd informacyjny #57

    7–10 minut

    Już naprawdę niewiele pozostało czasu do rozpoczęcia sezonu na imprezy plenerowe. W przyszłym miesiącu odbędą się pierwsze większe wydarzenia kulturalne odbywające się pod chmurką (patrz: Warsaw Challenge 2014). Jednak to jedynie wstęp do wysypu przedsięwzięć tego typu z licznymi festiwalami muzycznymi na czele. W najbliższych tygodniach postaramy się przybliżyć wybrane imprezy szykowane na następne miesiące. Zanim to nastąpi, to wypada najpierw wyrównać spore zaległości związane z przeglądem informacji ze świata muzycznego. W ten weekend ukażą się na łamach naszego serwisu dwa artykuły z tego cyklu. W pierwszym z nich znajdziecie newsy dotyczące m.in. Redefinition Records, HiPNOTT Records, Soulection, We Play Records, Jakarta Records, EtRecs, Variation Music, Mello Music Group i Enemy Soil.

    Dzisiejsze wydanie przeglądu informacyjnego rozpoczynamy od newsa dotyczącego bezpośrednio naszej strony. W listopadzie ub.r. ukazał się pierwszy kompilacyjny album wydany przez nas – „Sounds Across the Globe”. Po tym projekcie przyszła kolej na rozpoczęcie funkcjonowania naszej niewielkiej oficyny wydawniczej. Debiutancką płytą, która ukaże się dzięki UCTL, będzie nowy longplay fińskiej grupy producenckiej The Boomjacks„Moments in Space and Time”. W tym tygodniu opublikowaliśmy singiel zapowiadający projekt, „Inner Worlds”. Nagranie trafiło na Soundclouda. Więcej informacji o tym wydawnictwie przeczytacie we wcześniejszym artykule opublikowanym na łamach serwisu.

    The Jazz Jousters to zdecydowanie jeden z najciekawszych kolektywów producenckich w tym momencie. Artyści zrzeszeni wokół Millennium Jazz Music odpowiadają za wydanie masy wartościowych nagrań. W tym roku Gadget i spółka wypuścili sporą dawkę dobrej muzyki opartej o klasyczne nagrania jazzowe. Wśród nowych wydawnictw TJJ znajdziemy szczególny projekt – „Ruff Graft”. Follow-up do płyty J Dilli, „Ruff Draft”, zawiera 11 utworów autorstwa różnych producentów, m.in. SmokedBeata, Stay Classy’ego, DJ’a Johnny’ego Jazza i RickMala. Album pochodzący sprzed miesiąca to zarazem premierowy materiał Millennium Jazz Music, który trafił do sprzedaży na płytach kompaktowych. Longplay dostępny do odsłuchu i nabycia za pośrednictwem Bandcampa.

    Get On Down to specjaliści w wydawaniu kolekcjonerskich edycji płyt hip hopowych. 5 maja odbędzie się premiera kolejnego wydawnictwa GOD – specjalnej reedycji „Liquid Swords” GZY. Wraz z boxsetem zawierającym instrumentalną wersję tego albumu ukaże się obraz przedstawiający scenę walki pochodzącą z projektu graficznego okładki do tego LP. W tym miejscu znajdziecie krótki film o procesie powstawania tego wyjątkowego przedsięwzięcia. 100 sztuk „Liquid Swords Battle Scene” nawet pomimo wysokiej ceny – $149.98 – powinno szybko rozejść się. Więcej o tym, a także o pozostałych projektach Get On Down, na stronie tej wytwórni płytowej.

    Radio Juicy to kolejna niemiecka wytwórnia płytowa, która wydaje wartościowe projekty różnych twórców. 21 marca odbyła się premiera nowej płyty wypuszczonej nakładem RJ – „High Rollers” autorstwa Dave’a Sparkza & Wodoo Wolcana. Szwajcarscy artyści stworzyli wydawnictwo zawierające aż 30 ścieżek. Wszystkie nagrania pochodzące z tego LP stoją na odpowiednio wysokim poziomie. Album dedykowany miłośnikom instrumentalnego hip hopu, ale nie tylko.

    Wytwórnia płytowa z kanadyjskiego Toronto, Urbnet, systematycznie wypuszcza wartościowe projekty różnych twórców. 18 marca nakładem tej oficyny wydawniczej ukazała się nowa płyta Mr. Brady’ego, „Timing Is Everything” (słodka okładka). Artysta pochodzący z San Diego nagrał udane LP z udziałem wielu innych wykonawców (m.in. Exile, Blu, Moka Only, LMNO, The Grouch i Thaione Davis). Materiał rozszerzony o instrumentalne wersje utworów można odsłuchać i nabyć za pośrednictwem Bandcampa.

    Niemiecki wykonawca BeatPete to prawdziwy specjalista od tworzenia świetnych miksów. Przedstawiciel Hit Ya Wit That i Backyard Joints non stop pracuje nad nowymi projektami. W zeszłym tygodniu nasz zachodni sąsiad wypuścił „Organic Grooves & Dusty Beats”. Ponad godzinny materiał zawiera 46 tracków mniej i bardziej znanych artystów. Jak zwykle w przypadku rzeczy Beatpete’a, utwory pochodzą tylko z płyt winylowych.

    W marcu odbyła się premiera nowego albumu Phoniksa, „Stories From The Brass Section”, który powstał przy udziale rapera o pseudonimie Anti-Lilly. Natomiast teraz producent z Portland kończy prace nad wspólnym wydawnictwem z Awonem i Dephlowem, „Dephacation”. Ponad tydzień temu pojawił się kolejny singiel zapowiadający ten projekt – „Real Hip Hop”. Premiera płyty już 6 maja.

    Los Angeles wychowało wielu artystów, którzy od lat z powodzeniem nagrywają nowe płyty. Wśród licznych przedstawicieli niezależnej sceny hip hopowej z tego okręgu znajdziemy Awol One’a & Gel Roca. 8 kwietnia ukazał się wspólny materiał duetu, „The Cloaks”. Wydawnictwo w całości wyprodukowane przez Awkwarda trafiło do sprzedaży dzięki Abolano Records. Po płytę można sięgnąć na Bandcampie.

    Variation Music to oficyna wydawnicza łącząca osoby ze Stanów Zjednoczonych i Europy. W pierwszej połowie kwietnia ukazała się nowa płyta sygnowana logiem tego labelu – „My Word” Billa Biggza. Na wydawnictwie amerykańskiego rapera znajdziemy oryginalną wersję tego utworu wyprodukowaną przez Kinga Sub-7ero, a także remix nagrania w wykonaniu George’a Fieldsa, z kolei cuty dołożył Vinyldigger. Teledysk do „My Word” znajdziecie na YouTube.

    Od dłuższego czasu pojawiały się w sieci informacje o płycie Soulpete’a, „Soul Raw”. 14 kwietnia odbyła się premiera pierwszego singla i teledysku promującego ten album, „Dead Or Alive”. W tym utworze gościnnie udzielili się Hezekiah i DJ Ace. Wydawnictwo polskiego producenta z udziałem plejady artystów (m.in. Blu, Guilty Simpson, Hezekiah, Oddisee, Pacewon i Smif N Wessun) pod koniec maja. Wersja winylowa projektu trafi do sprzedaży w czerwcu. Przedsprzedaż longplaya za pośrednictwem Bandcampa. Więcej informacji o płycie na stronie EtRecs.

    Saga związana z wydaniem nowego albumu przez Army Of The Pharaohs dobiegła końca. Zapowiadane od kilku lat „In Death Reborn” trafiło do sprzedaży 22 kwietnia nakładem Enemy Soil. Wydawnictwo zawiera 14 tracków wyprodukowanych przez m.in. Apathy’ego, C-Lance’a, Panika, Paula Nice’a, Stu Bangasa i Vanderslice’a. Longplay można odsłuchać na Soundcloudzie. Videoclip do głównego singla promującego LP – „God Particle” – można obejrzeć na YouTube.

    Chicagowski underground nie wyglądałby dzisiaj tak samo bez wpływu crew Nacrobats, które prężnie działało w latach 90.tych i na początku tego stulecia. Jednym z członków kolektywu był Thaione Davis. Po latach doświadczony artysta z Wietrznego Miasta nadal nagrywa płyty. Trzeba przyznać, że robi to z powodzeniem, o czym można przekonać się dzięki jego nowemu projektowi, „Walking Anonymous”. Wydawnictwo ukazało się w ramach uczczenia tegorocznej edycji Record Store Day. Materiał na dobrym poziomie.

    Limitowane wydawnictwa płyt winylowych są obecnie wypuszczane na całym świecie. W drugiej połowie marca ukazała się siódemka przypisana do tej kategorii – „B-Boy Stance”. Hymn poświęcony wszystkim bboyom i bgirls autorstwa OC wyprodukował DJ Force. Za wydanie singla odpowiada australijski label We Play Records. Stronę A i B wydawnictwa znajdziecie na Soundcloudzie.

    W sierpniu ub.r. ukazała się płyta Blitza the Ambassadora„The Warm Up EP”. Wydawnictwo było jednocześnie wstępem do kolejnego albumu tego artysty, „Afropolitan Dreams”. Longplay zapowiadany od ponad roku będzie miał swoją premierę 28 kwietnia. Kilka dni temu ukazał się nowy singiel promujący ten projekt – „Love on the Run”. Nagranie powstało przy dobrze wszystkim znanej Nnece. Wydaniem „Afropolitan Dreams” zajmie się Jakarta Records.

    29 kwietnia swoją planowaną premierę będzie miało w pełni instrumentalne wydawnictwo Apollo Browna, „Thirty Eight”. Projekt będzie osadzony w ubrudzonym brzmieniu sampli lat 70. i 80. ubiegłego wieku, z czego słynie artysta. Główną koncepcją albumu jest próba stworzenia swoistego soundtracku… bez filmu. Całość brzmi bardzo ciekawie, a formą zapowiedzi jest zawierająca trzy utwory EP-ka „Cigarette Burns”, którą można pobrać i przesłuchać na Bandcampie. Album „Thirty Eight” można już, na różnych nośnikach, zamawiać w drodze pre-orderu poprzez witrynę Mello Music Group.

    W ostatnich dwóch tygodniach pojawiło się w obiegu wiele porządnych wydawnictw. Jednym z lepszych projektów z tego miesiąca jest „The Product” Jazz Spastiks. Płyta nagrana przez brytyjski duet producentów (Coconut Delighta i Mr Manyana) zawiera 16 tracków. Oprócz instrumentalnych utworów usłyszymy tutaj również nagrania powstałe przy udziale Emcees (Apani B Fly, Count Bass D, Ladybug Mecca, Moka Only, Sach, Yesh). Album trafił do sprzedaży w wersji elektronicznej i fizycznej (płyty kompaktowe i kasety).

    Redefinition Records nieustannie pracuje nad nowymi wydawnictwami. Od kilku miesięcy REDEF stawia na promocję swoich projektów wypuszczanych na kasetach. Na początku roku amerykańska wytwórnia płytowa opublikowała na taśmach materiał Grap Luvy, „Neva Done”. Pełen stream tej produkcji znajdziecie na Soundcloudzie. Oprócz tego oficyna wydawnicza opublikowała inne materiały na kasetach – „Night Shift” i „One Man Band” K-Defa, „The Adventures of Captain Crook” i „Es Ist Wie Ein Kreis (It’s Like A Circle)” Klausa Layera, „Spare Overtime Re-Inspired”, „How It Should Sound”, „Supply For Demand” i „Ego Trip: Top 10 Sample Flips” Damu The Fudgemunka oraz „The King James Version, Chapter 1” House Shoesa. Wszystkie wydawnictwa dostępne są do nabycia na stronie REDEF.

    HiPNOTT Records starannie podchodzi do każdego ze swoich wydawnictw. W pierwszych tygodniach tego roku wytwórnia płytowa skupiła się na promocji debiutanckiego albumu Clouded Sluma, „Atlas Grammar”. Po zaprezentowaniu trzech singli promujących płytę, pod koniec stycznia odbyła się premiera pełnego materiału. Nowojorski producent nagrał porządny longplay utrzymany w oryginalnym stylu przypominającym produkcje Blue Sky Black Death czy Flying Lotusa. Materiał opublikowano na Bandcampie.

    Amerykański artysta pochodzący z Lexington, Devine Carama, regularnie publikuje nowe nagrania. Raper posiadający na swoim koncie współpracę z m.in. Thee Tom Hardym, Nappy Roots, Canibusem i CunningLynguists, co rusz wypuszcza świeże single. W tym tygodniu ukazał się utwór „The Friend Zone”, który wyprodukował DJ Well Blended. Nagranie nawiązuje do wydanego na początku roku materiału Devina Caramy, „The Dream Walker”. Płyta trafiła na Bandcampa.

    Soulection to dobrze znany w środowisku muzycznym kolektyw muzyczny, audycja radiowa i wytwórnia płytowa w jednym. W trakcie ponad trzyletniej działalności kalifornijski projekt przyczynił się do wydania sporej dawki dobrej muzyki. W ramach podsumowania tego okresu ukazała się kompilacja „3 Years of Soulection”. Wydawnictwo zawiera aż 32 tracki artystów związanych z tym labelem. Kompilacja dostępna do pobrania w formie „buy now – name your price” na Bandcampie.

    Hellfyre Club to dobrze zarządzany label będący domem dla wszelkiej maści oryginalnych twórców hip hopowych. W ub.r. label kierowany przez Nocando wypuścił kilka znaczących projektów. Wśród ubiegłorocznych wydawnictw znalazło się miejsce dla kompilacji „Dorner vs. Tookie”. Wydawnictwo okazało się strzałem w dziesiątkę i szybko dotarło do wielu osób na całym świecie. W dalszym ciągu Hellfyre Club promuje ten materiał. Kilka miesięcy po premierze LP ukazał się videoclip do utworu „DVT”. W nagraniu udzielili się Open Mike Eagle, VerBS, Nocando, KAIL, Busdriver oraz Rheteric Ramirez. Hellfyre Club w dalszym ciągu publikuje udane produkcje (w marcu pojawił się album Nocando, „Jimmy The Burnout”), przez co warto obserwować poczynania tego labelu.

  • milo wypuszcza dwie nowe EP-ki

    milo wypuszcza dwie nowe EP-ki

    3–5 minut

    Piękno muzyki hip hopowej tkwi dla każdego słuchacza w różnych szczegółach. Nie ma większego sensu, aby po kolei wymieniać poszczególne elementy składające się na wyjątkowość tego gatunku muzycznego, gdyż w oka mgnieniu powstałaby z tego mocno rozbudowana rozprawka. Wystarczyć tylko przyjrzeć się rozmaitości prezentowanej przez Emcees, aby wyliczyć mnóstwo stylów obecnych w rapie. Od lirycznych bestii i bitewnych raperów, przez zaangażowanych politycznie i społecznie kaznodziei, aż po barwne postaci prezentujące alternatywne podejście do hip hopu, nie brakuje tutaj różnych twórców. Wykonawcy kreatywnie łączące rap ze spoken wordem, opierające swoje nagrania o specyficzne beaty, potrafią sobie zjednać wielu sympatyków. W tej kategorii umieścimy wychowanka Chicago, milo, który w styczniu b.r. wydał dwie EP-ki – „things that happen at day” i „things that happen at night”.

    Barwni wykonawcy dryfujący pomiędzy rozmaitymi nurtami muzycznymi, z powodzeniem odnajdujący się w w rapie, przykuwają uwagę opinii publicznej. Bardzo często tacy artyści mogą pochwalić się licznymi fanami utożsamiającymi się nie tylko ze środowiskiem hip hopowym. W ten sposób pokrótce należałoby opisać bohatera tej publikacji. Pochodzący z Wietrznego Miasta twórca przedstawia się nad wyraz interesująco. milo nie wypada nazwać przeciętnym Emceem, gdyż jego warsztat artystyczny rozpościera się pomiędzy rapem, spoken wordem, a melodycznym śpiewem. Ze względu na specyfikę swojego stylu oraz rozbudowanych i nie raz nieodgadnionych tekstów utworów, warstwa muzyczna jego nagrań również wyróżnia przedstawiciela undergroundu wśród swoich kolegów po fachu.

    Próbkę nieprzeciętnych możliwości milo poznaliśmy w listopadzie 2011 roku, kiedy to ukazał się projekt „I wish my brother Rob was here” (follow-up do słynnego longplaya Dela, „I Wish My Brother George Was Here”). Konceptualny album oparty o beaty autorstwa m.in. fLako, Shlohmo, Gold Pandy, Flying Lotusa, Freddie’ego Joachima czy and Madliba odsłonił nieprzebyty świat kreowany przez tego twórcę. Zamiłowania artysty do oryginalnych podkładów zostały podkreślone na płycie „Milo takes Baths”, która wykorzystywała beaty coraz popularniejszego przedstawiciela Anticonu. Zagadkowy umysł i oryginalna warstwa liryczna stały się jego znakami rozpoznawczymi. Dzięki zebranym dotąd doświadczeniom w branży muzycznej, artysta pokusił się kilka miesięcy temu o jednocześnie wydane dwie EP-ki. „things that happen at day” i „things that happen at night” są najciekawiej skonstruowanymi projektami w karierze milo.

    Przy opublikowaniu tegorocznych płyt wykonawca podjął współpracę z Hellfyre Clubem, znanym choćby z wydaniem „The Kleenrz” Self Jupitera & Kenny’ego Segala. Styczniowe wydawnictwa podzielono na dwie spójne części, dedykowanego odpowiednio dniu i nocy. Oba projekty stanowią nie lada wyzwanie dla każdego odbiorcy, któremu przychodzi zmierzyć się ze skomplikowanym światem rozciągającym się na wielu płaszczyznach. milo umiejętnie wciąga słuchaczy w swoją grę słowną na „things that happen at day” już w otwierającym EP-kę utworze „sweet chin music (the fisher king’s anthem)”. W dalszej kolejności poznajemy kolejne komnaty jego umysłu, a metafizyczny stan udziela się w „folk-metaphysics”. Zamykające materiał nagranie „almond milk paradise” stanowi tak naprawdę tylko odpoczynek dualistycznej połowie twórcy odpowiedzialną za dzienną egzystencję. Architekt wszystkich podkładów, Riley Lake, odegrał tutaj ważną rolę, dostarczając kapitalnie dobrane podkłady do stylu milo.

    „things that happen at day” trafiło do odsłuchu na Bandcampa. Za pośrednictwem tego serwisu umożliwiono kupno elektronicznego wydania płyty w cenie $5.

    Tracklista

    1. sweet chin music (the fisher king’s anthem)
    2. almost cut my hair (for Crosby)
    3. folk-metaphysics
    4. legends of the hidden temple
    5. almond milk paradise feat. Safari Al

    Jak w porównaniu z powyższym wydawnictwem przedstawia się jego nocny odpowiednik? Po zapoznaniu się z dzienną stroną osobowości milo, równie zajmujące historie wykonawca pozostawił na noc. Po zapadnięciu zmroku uruchamia się nieco inna podświadomość tego artysty, co widać chociażby po jedynej w swoim rodzaju warstwie lirycznej „a lazy coon’s obiter dictum” (refren rozbraja całkowicie). W „the Gus Haynes cribbage league” pojawia się gościnnie bliźniaczy raper wychowanka Chi-Town, Busdriver. Wchodzimy też na kolejny etap znajomości metafizyki przedstawiciela undergroundu, ale to inna kompozycja zasługuje na szczególną uwagę. „post hoc ergo propter hoc (for Schopenhauer)” to nie tylko oda skierowana do Arthura Schopenhauera, ale także swoista puenta „things that happen at night”. Ostateczny kształt drugiej EP-ki, to również zasługa Analog(ue) Tape Dispensera – producent zapewnił swojemu partnerowi muzycznemu urozmaicone i alternatywne środowisko, dostosowane do jego potrzeb.

    „things that happen at night” podobnie, jak druga EP-ka, ukazało się w wersji elektronicznej na Bandcampie. 20 marca Hellfyre Club opublikowało fizyczne wydanie tych projektów na kasetach. Limitowana edycja tych nośników została dosyć szybko wyczerpana (taśmy w modzie). W końcu nic dziwnego, iż słuchacze docenili oba wydawnictwa, gdyż to jedne z najciekawszych płyt pierwszego kwartału tego roku.

    Aktualizacja: Powstały dwa teledyski promujące podwójną EP-kę milo. Obrazy nakręcono do „sweet chin music (the fisher king’s anthem)” oraz „post hoc ergo propter hoc (for Schopenhauer)”.

    Tracklista

    1. a lazy coon’s obiter dictum
    2. the Gus Haynes cribbage league feat. Busdriver
    3. monologion
    4. folk-metaphysics, 2nd ed.
    5. post hoc ergo propter hoc (for Schopenhauer)
  • Self Jupiter i Kenny Segal piorą brudy na albumie The Kleenrz

    Self Jupiter, Kenny Segal - The KleenrzBogactwo kalifornijskiej sceny hip hopowej sprawia, iż można dowolnie poruszać się pomiędzy dziesiątkami twórców mieszczących się w różnych nurtach tej muzyki. Omijając znanych na całym świecie wykonawców pochodzących z tego regionu USA, można natrafić w undergroundzie na mnóstwo równie uzdolnionych twórców. Wielu przedstawicieli niezależnego hip hopu z tego słonecznego stanu skupia się wokół wszelkiej maści kolektywów, nie raz żyjących ze sobą w pełnej symbiozie. Kultowy projekt założony przez Abstract Rude’a i Aceyalone’a w Los Angeles, Project Blowed, wychodzi daleko poza ramy sztywnego crew. Przedsięwzięcie ma na celu głównie edukację młodych osób na kilku płaszczyznach, a przez niego przewinęło się mnóstwo postaci. Jedni z nich – raper Self Jupiter i producent Kenny Segal – połączyli wspólne siły i nagrali płytę o niecnym tytule „The Kleenrz”. (więcej…)

Translate »