Tag: hex one

  • Recenzja LP: String Theory  – String Theory

    Recenzja LP: String Theory – String Theory

    4–6 minut

    Mic-Theory Records | 2014

    W ostatnich latach pojawiło się mnóstwo dyskusji na temat tego, w którą stronę zmierza muzyka hip hopowa. Młode pokolenie artystów usiłuje nadać swoim nagraniom wyrazistego i mocnego pazura, co wielokrotnie sprowadza się do sięgania po średnio wyszukane formy muzyczne. Oczywiście część współczesnych raperów i producentów potrafi wnieść do muzyki powiew świeżości, ale nie są to zbyt częste przypadki. Nie należy przy tym zapominać także o tym, że obok twórców stawiających na nowoczesne odmiany hip hopu, nadal można natrafić na wykonawców, których twórczość wspaniale odwołuje się do lat 90.tych. The Doppelgangaz, Apollo Brown, Timeless Truth, Joey Bada$$ to tylko niektóre przykłady na potwierdzenie powyższych słów. W podobnym tonie wypada wyrażać się o formacji z Florydy, Epidemic. W kwietniu 2014 roku połowa tej grupy, Hex One, nagrał stricte boom-bapowy projekt z BBZ Darneyem, „String Theory”.

    Wśród artystów i grup przypisanych do neo boom-bapu panuje silna konkurencja. Jeżeli miałbym grupę z tego nurtu, która zrobiła na mnie największe wrażenie w ostatnich 3-5 latach, to mój wybór padłby na Epidemic. Amerykańska formacja to przy tym jeden z nielicznych zespołów z Florydy nawiązujących do klasycznego rapu (jak powszechnie wiadomo, w tej części USA zawsze rządziło zupełnie inne brzmienie).

    Hex One & Tek-nition zaskoczyli odbiorców wypracowanym i naprawdę znakomitym flow, a także umiejętnością tworzenia tłustych i bogatych pod względem lirycznym i muzycznym płyt. Epidemic postawiło przy tym na kilka znaków rozpoznawczych – wszystkie projekty wydają w założonym przez siebie labelu Mic Theory Records, a każde dotychczasowe wydawnictwo zrealizowali z innym producentem. W kolejności chronologicznej duet współpracował z 5th Elementem („Illin Spree”), Jesse Jamesem („Monochrome Skies”), Tantu („The Soulution EP”) i Esco („Somethin For Tha Listeners”). Po opublikowaniu w połowie 2013 roku ostatniego z tych materiałów Hex One pokusił się o nagranie solowych płyt. Obok „Hologramz” z 5th Elementem raper przygotował również „String Theory” z B.B.Z. Darneyem. Okazało się, że nawet bez pomocy Tek-nitiona florydzki Emcee potrafi nagrać kawał dobrego rapu.

    Kluczowe pytanie przy płycie wydanej w kwietniu 2014 roku dotyczyło tego, jak Hex One poradzi sobie bez swojego partnera muzycznego z Epidemic. Ogromną zaletą każdego wydawnictwa amerykańskiej formacji jest kapitalna chemia i wymienność funkcji pomiędzy raperami, wzajemne ich uzupełnianie się i kontrastujące ze sobą style. Tek-nition charakteryzuje się płynnym flow i nigdy nie odbiega od tematów przewodnich poszczególnych utworów. W porównaniu do niego Hex One kładzie większy nacisk na technikę i dostarczenie odbiorcom głębszych tekstów. Właśnie w tym kierunku podążył on na „String Theory”, starając się za wszelką cenę udowodnić, że Emcee przypisany do boom-bapu nie musi wcale być schematyczny.

    Na płycie sprzed blisko dwóch lat raper nie tylko potwierdził wszystkie zalety z jakich był już znany, ale także pokazał, iż sprawdza się w nagraniach bez Tek-nitiona. W dodatku Hex One pokusił się o stworzenie albumu skonstruowanego wokół przemyśleń odnośnie miejsca człowieka we wszech świecie i na ojczystej planecie. Wydaje się to nonsensem, gdyż artyści hołdujący latom 90.tych przeważnie jedynie narzekają i powtarzają utarte schematy, nieprawdaż? Jednak na „String Theory” jest zupełnie inaczej. Złożone opowieści o człowieczeństwie – „Theory of Everything”, „Rhythm of the Planet”, „Reminisce” – wymieszane z kultywowaniem prawdziwej sztuki hip hopowej – „Art of Rap” – przełożyły się na doskonały produkt końcowy. Styl, jakim posługuje się Hex One, wymaga od słuchaczy wnikliwego zapoznania się z zawartością projektu, w czym można znaleźć wiele przyjemności ze względu na rozważnie skonstruowane rymy, a także odpowiedniej jakości warstwę muzyczną. Co więcej, raper dobrze wypadł w zestawieniu ze swoimi gośćmi (Tek-nition, uMaNg, Halfcut, Self The Bluest Eye, D-Rev), którzy dodatkowo urozmaicili ten materiał.

    B.B.Z. Darney stanął przed podwójnym wyzwaniem. Po pierwsze, szwedzki producent musiał zmierzyć się z nagraniem płyty z raperem, który dotychczas w ramach istnienia Epidemic niemal perfekcyjnie dobierał sobie beatmakerów. Po drugie, Boom Bappin’ Zombie Darney pozostawił po sobie dobre wrażenie, produkując w całości dwa projekty Umanga„Lasting Impressions” i „The Revisited” – przez co oczekiwania wobec niego natychmiastowo wzrosły. Jak sobie poradził szwedzki artysta? Ano naprawdę więcej niż jedynie porządnie, dzięki czemu poradził on sobie z całkiem wysoko postawioną poprzeczką. Przede wszystkim B.B.Z. Darney zadbał o właściwie przygotowane beaty, który pomogły uwydatnić wszystkie zalety stylu Hex One’a. Nie znajdziecie na „String Theory” hardcore’owego, ani też siermiężnego brzmienia; obyło się tutaj również bez niedbale tworzonych beatów. Podkłady drugiej połowy String Theory posiadają boom-bapową ikrę (w końcu pseudonim do czegoś zobowiązuje), nie są monotonne (patrz: „Intergalactix” i „All Beautiful”) i nie można ich nazwać odgrzewanymi kotletami. Pomimo tego iż miejscami przydałby się lepszy mix i mastering, ewentualnie inny dobór perkusji, to i tak B.B.Z. Darney wyszedł z tego obronną ręką, w czym również pomogły cuty egzekwowane przez DJ-a Tha Bossa i DJ-a GJazzhoppę. Owszem, nie jest to poziom prezentowany przez Esco na „Somethin For Tha Listeners” Epidemic, ale i tak dzięki tak dobranym podkładom Hex One w pełni mógł rozwinąć skrzydła.

    Większość młodych i nieposiadających odpowiedniej wiedzy muzycznej słuchaczy uzna współczesne płyty boom-bapowe za relikt przeszłości. Porównując jednak albumy przypisane do nowych nurtów rapowych do produkcji opartych o brzmienie z lat 90.tych szybko można zauważyć znaczną różnicę w nastawieniu do tworzenia muzyki. Wydawnictwo String Theory to idealny przykład na to, iż w dzisiejszym hip hopie nadal pozostaje miejsce na prawdziwe emocje i artystów wkładających w to całe serce. „String Theory” trafia do szuflady z najbardziej wyrazistymi materiałami boom-bapowymi z lat współczesnych. Warto też zaznaczyć, że coraz więcej osób zaczyna doceniać płyty pokazujące to, co jest najpiękniejszego, aczkolwiek zapomnianego przez wielu, w muzyce hip hopowej.

    Ocena: 4/5

    Tracklista

    1. String Theory
    2. Theory of Everything
    3. Currents
    4. Intergalactix feat. uMaNg
    5. All Beautiful
    6. Art of Rap feat. Halfcut
    7. Used to Be feat. Tek-nition, Self The Bluest Eye
    8. Rhythm of the Planet feat. Tek-nition, D-Rev
    9. Reminisce
    10. Lucid Dreams feat. Tek-nition
    11. The 11th Dimension
    12. Realities
  • Cotygodniowy przegląd informacyjny #62

    Cotygodniowy przegląd informacyjny #62

    6–10 minut

    Pierwsze dwa miesiące roku minęły niesłychanie (zbyt) szybko. Czas płynie zdecydowanie zbyt prędko i trzeba działać, gdyż nim się obejrzymy, a już będziemy obchodzić Wielkanoc. W ramach wprowadzenia do kolejnych artykułów i projektów, porcja informacji ze sceny (około) hip hopowej. W branży muzycznej styczeń i luty przyniósł naprawdę sporą dawkę nowości płytowych. Zanim jednak przejdziemy do omawiania wydawnictw BadBadNotGood & Ghostface Killah, Tuxedo, Johna Robinsona & Chiefa, Kenna Starra, Cannibal Ox, ChillxWilla czy Flipa, to przystaniemy na moment przy newsach napływających z różnych stron świata. W tym przeglądzie informacyjnym przeczytacie o nieco starszych projektach, jak i świeżych materiałach.

    Każdego tygodnia natrafiam na nieznanych mi wcześniej współczesnych artystów z różnych stron świata. Kilka dni temu odkryłem mieszkańca szwedzkiego Malmo, Moose Dawę. Producent zajmuje się wydawaniem muzyki od ponad 2 lat. W tym czasie zebrał on pokaźną ilość singli oraz większych wydawnictw. Nieco ponad rok temu ukazała się jedna z jego płyt – „Felia Mea EP”. Instrumentalny materiał naprawdę zasługuje na więcej ciepłych słów w undergroundzie.

    W ostatnich latach powróciła do działalności jedna z undergroundowych grup z lat 90.tych, Sparrow The Movement. Fla-Fla i Dre wydali w zeszłych latach kilka projektów – „Physics”, „Flows Of Death” b/w „Armageddon” – które stanowiły wprowadzenie do pełnego albumu „The Jacob Theology (Book 1)”. Wydawnictwo trafiło do obiegu w zeszłym tygodniu. Materiał utrzymany w klimacie lat 90.tych wypada świetnie. Jeden z lepszych materiałów pierwszego kwartału roku.

    Od miesiąca zapowiadano wspólną płytę Playdougha & Seana Patricka„1985 Party Time Excellent”. Amerykański duet wypuścił wcześniej kilka wspólnych materiałów, w tym „Gold Tips” i „Turn It Out”. Tegoroczne LP to godny następca wcześniejszych projektów tych wykonawców. Płyta obejmuje 10 utworów, które powstały przy udziale J57 & Koncepta, Tanyi Morgan, L.A. Symphony, Deepspace5, Bodega Brovas oraz Soupa the Chemista. Jednym z singli promujących longplay jest „Don’t You Dare”.

    Sub Pop Records wydaje na co dzień muzykę wielu awangardowych twórców. W połowie ub.r. ukazał się premierowy album eksperymentalnej grupy Clipping. Wydawnictwo zatytułowane „CLPPNG” wywołało niemałe poruszenie na scenie muzycznej. Formacja z Miasta Aniołów nadal promuje ubiegłoroczny projekt. Pod koniec lutego pojawił się w sieci videoclip nakręcony do utworu z udziałem King T, „Summertime”.

    Na międzynarodowej scenie producenckiej zaznaczyło swoją obecność wiele różnorakich kolektywów. Jednym z nich jest włoskie The Beatfonics Crew. Najważniejszym jak do tej pory projektem TBC był ubiegłoroczny tribute poświęcony Yusefowi Lateefowi. Pod koniec zeszłego roku ukazał się kolejny istotny materiał dostarczony przez tę platformę wydawniczą – „Lonnie Liston Smith”. Wydawnictwo dedykowane znamienitemu muzykowi jazzowemu zawiera 20 tracków. Album dostępny do nabycia także na płytach kompaktowych.

    Szwajcarska wytwórnia płytowa Feelin’ Music wydała w ostatnim czasie kilka porządnych projektów. We wrześniu ub.r. nakładem tej oficyny wydawniczej ukazała się płyta producenta o pseudonimie S. Fidelity„Five to Nine”. Beatmaker zamieszkały w Berlinie nagrał materiał zawierający 8 wyrównanych tracków. W powstaniu projektu sprzed pół roku brali udział także LaNó, Tajima Hal oraz Rob Really. Ponadto bonusowe nagranie na płytę dorzucił Bluestaeb.

    Nowojorski kolektyw Brown Bag AllStars jest całkiem dobrze kojarzony przez sympatyków undergroundu. Poszczególni członkowie tego crew systematycznie pracują nad swoimi materiałami. Jeden z nich, Koncept, przygotowuje się powoli do wydania obszerniejszego materiału. Przed końcem ub.r. Emcee wypuścił singiel „Getting Off The Ground”. Do klimatycznego utworu wyprodukowanego przez Marka „Keitela” Lowe’a zrealizowano też videoclip.

    Amerykańska wytwórnia płytowa Mello Music Group może zaliczyć ubiegły rok do udanych. Wśród ubiegłorocznych płyt wydanych przez MMG warto wyróżnić „March On Washington” Diamond District. Opublikowany w październiku album został teraz odświeżony. 16 grudnia ukazał się projekt zawierający alternatywne wersje utworów z tego LP – „March On Washington Redux”. Wydawnictwo zawiera remiksy w wykonaniu klasowych producentów (Large Professor, Diamond D, Black Milk, Oh No, Apollo Brown, Jonwayne, L’Orange, Paul White, DJ Skizz, 14KT, The Doppelgangaz, Quelle Chris i Nottz). Całkiem miłe niespodzianka dla fanów Oddiseego, yU i Uptowna XO.

    Sporo miejsca poświęcamy francuskim artystom. Teraz nadarza się kolejna okazja ku temu, aby wspomnieć o kolejnym przedstawicielu tamtejszej sceny muzycznej. 30 listopada ub.r. zadebiutowała nowa płyta producenta ProleteRa„Rookie EP”. Twórca pochodzący z Tuluzy wydał następny po „Feeding the lions EP” i „Tribute to the Masters Vol.1” klasowy materiał. Wydawnictwo z ostatniego kwartału 2014 roku to przy okazji najlepiej dopracowany projekt w dotychczasowej działalności beatmakera.

    Organized Konfusion stanowiło niegdyś jedną z ciekawszych nowojorskich formacji. Po latach solowe kariery członków grupy – Pharoahe Moncha i Prince Po – potoczyły się zupełnie innymi torami. Podczas gdy pierwszy z nich stał się jedną z wiodących postaci w niezależnych kręgach hip hopowych (i nie tylko), drugi stał na uboczu. Jednak nie można zapominać, że Prince Po to naprawdę zdolny artysta, o czym przekonał na wspólnym albumie z Oh No„Animal Serum”. Wydawnictwo z lutego ub.r. ukazało się dzięki Wandering Worx/Green Streets Entertainment. Pomimo tego iż płyta jest ponad wszelką wątpliwość wartościowa i doczekała się dobrej promocji, to mimo wszystko przeszła bokiem. A szkoda, ponieważ „Animal Serum” zasługuje na większe uznanie ze strony mediów i słuchaczy. Jednym z singli promujących LP jest utwór „Machine Rages”, do którego powstał także klip.

    W ostatnich latach mocno ucichło o artyście związanym z bostońską sceną hip hopową, Mr. Lifie. Po wydaniu w 2009 roku płyty „I Heard It Today” raper nie udzielał się w większym stopniu w branży muzycznej. Pod koniec zeszłego roku doświadczony wykonawca ogłosił powrót do działalności muzycznej, informując przy tym o swoim nadchodzącym przedsięwzięciu – Terra Bella. Przy tamtej okazji ukazała się paczka singli nowo utworzonej formacji, w skład której oprócz Mr. Lifa wchodzą Ayla Nereo i The Polish Ambassador (swojsko brzmiący pseudonim, nieprawdaż?). Pierwsze pięć utworów zespołu zapowiada pełen album tria. Premierę płyty przewidziano na ten rok.

    W zeszłym roku Rhymesayers Entertainment opublikowało kilka istotnych płyt. W listopadzie doczekaliśmy się premiery drugiego longplaya formacji Hail Mary Mallon, „Bestiary”. Aesop Rock, Rob Sonic & DJ Big Wiz nagrali udany follow-up do debiutanckiego albumu sprzed ponad 3 lat, „Are You Gonna Eat That?”. Wydawnictwo promuje kilka singli – „4AM”, „Whales”, „Jonathan” i „Klin”. Do tego nagrania dorzucono także zabawny i kreatywny videoclip.

    Jeżeli wrócimy pamięcią do poprzednich miesięcy, to okaże się, że w październiku i listopadzie ukazało się multum nowych płyt. Przy dużej konkurencji w branży siłą rzeczy część z nich nie dostała się do szerszego obiegu. W tym miejscu należy wspomnieć o albumie formacji Golden Brown Sound„Great Man Theory”. Projekt powstawał przez kilka ostatnich lat. NODOZ & DJ ON & ON stworzyli tłustą produkcję, silnie inspirowaną latami 90.tymi. Głównym singlem promującym LP jest utwór „Style Wars”. Dorzucono także adekwatny teledysk do tego tracka.

    Założona przez grupę Epidemic wytwórnia płytowa Mic Theory Records odpowiada za wydawanie coraz większej ilości wartościowych projektów. W zeszłym roku nakładem MTR ukazały się płyty Epidemic & Tantu („The Soulution”), String Theory („String Theory”) czy tez singiel Wordswortha i Hex One’a, „Buy Time” b/w „Soul on a Paper”. W przygotowaniu znajduje się kolejny materiał, który będzie sygnowany logiem amerykańskiego labelu. W listopadzie ruszyła przedsprzedaż wspólnego albumu Hex One’a & 5th Elementa„Hologramz”. Wydawnictwo promuje singiel „Deep Cover ’14”. Do tribute’u poświęconego Big Punowi powstał też videoclip. Premiera longplaya odbyła się 22 grudnia.

    W ostatnich latach nowojorska artystka Jean Grae wypuściła serię krótkich wydawnictw. W poprzednich miesiącach otrzymaliśmy od niej „jeannie.”, „That’s Not How You Do That: An Instructional Album For Adults.” oraz „#5”. Właśnie z tego ostatniego projektu pochodzi nagranie „underneathu”. Do tego utworu nakręcono również pomysłowy i przewrotny teledysk. Obraz stylizowany na lata 70.te wypada nader korzystnie. Wszystkie materiały raperki są dostępne na Bandcampie.

    Kalifornia przywodzi na myśl niezliczoną rzeszę utalentowanych artystów. Wśród licznych przedstawicieli tamtejszej sceny producenckiej znajdziemy twórcę o pseudonimie Trebles and Blues. W poprzednich latach wypuścił on kilka wartościowych materiałów – „The Blue Note”, „A Crate of Records” i „From My Father”. Pod koniec tego roku producent o azjatyckich korzeniach opublikował kolejny projekt – „Seasonality”. Album stworzony przez artystę jest silnie inspirowany brazylijskim funkiem i wypada naprawdę okazale.

    20 stycznia trafiła do obiegu kompilacja Coalmine Records, „Remineded: A Collection of New & Old Remixes”. Wydawnictwo zawiera remiksy utworów różnych artystów związanych (bez)pośrednio z nowojorskim labelem. Projekt promuje kilka nagrań, wśród których znajdziemy alternatywną wersję singla Guilty Simpsona & Small Professora, „Go”. Oryginalne wydanie nagrania znalazło się na trackliście wspólnej płyty duetu – „Highway Robbery”. O remix tego utworu zatroszczył się Zilla Rocca.

    W tej chwili można wybierać i przebierać pośród instrumentalnych wydawnictw różnych producentów. 9 grudnia ub.r. nowy projekt wypuścił artysta rodem z amerykańskiego Ohio, Jon Rogers. Beatmaker zaprezentował krótką płytę zatytułowaną „Chenille EP”. Awangardowy materiał zamyka się na 11 ścieżkach inspirowanych brzmieniami z lat 80.tych. Całość podzielono na 11 poszczególnych scen, które odsłaniają kulisy instrumentalnego świata tego wykonawcy.

    Jeszcze raz o działalności Mello Music Group. W ostatnich latach niewielki początkowo label mocno rozwinął się i stał się wiodącą oficyną wydawniczą w niezależnych kręgach hip hopowych. Jesienią tego roku nakładem MMG ukazało się kilka godnych polecenia materiałów. Wśród nich znajdziemy wspólny projekt Apollo Browna & Ras Kassa„Blasphemy”. W dalszym ciągu duet artystów dokłada wszelkich starań do promocji płyty. W grudniu pojawił się w sieci świeży teledysk do nagrania z tego LP – „Deliver Us From Evil”. „Blasphemy” w całości znajdziecie na Bandcampie.

    Producent o zagadkowym pseudonimie, Mndsgn, może zaliczyć zeszły rok do udanych. W trzecim kwartale opublikował on płytę „Yawn Zen”, która zdobyła uznanie w oczach recenzentów i słuchaczy. Wprowadzeniem do albumu był projekt zawierający niepublikowane dotąd utwory tego artysty, zebrane na „Surface Outtakes”. Pierwotnie materiał ukazał się nakładem Leaving Records w wersji kasetowej. Po kilku miesiącach od premiery doczekaliśmy się winylowej wersji wydawnictwa. Jednym z tracków pochodzących z LP jest utwór „Eggs”.

  • Somethin’ For Tha Listeners trzecim albumem Epidemic

    Somethin’ For Tha Listeners trzecim albumem Epidemic

    3–5 minut

    W undergroundzie systematycznie pojawiają się nowi wykonawcy, starając się powoli dotrzeć do wybranej niszy odbiorców na świecie. Przy tak ogromnej liczbie artystów solowych oraz grup, a także przy różnorodności muzycznej prezentowanej przez nich, trudno jednoznacznie wskazać tych, którym udało się przebić wśród konkurencji. Z drugiej strony można bez większych problemów wskazać postaci pozostające na fali wznoszącej od kilku lat. Homeboy Sandman, The Doppelgangaz, Ka, Roc Marciano, Apollo Brown, Oddisee czy Rapsody stanowią przykłady twórców stale zyskujących na znaczeniu. Obok nich znajdują się artyści o mniejszej ogólnoświatowej reputacji, ale równie uzdolnieni, co ich bardziej znani partnerzy z branży. Amerykańską formację Epidemic z pewnością należy umieścić w tym zestawieniu. Hex One & Tek-nition wydali w czerwcu trzeci album – „Somethin’ For Tha Listeners”.

    Bohaterów tego artykułu należy zaliczyć do grona artystów hip hopowych, którzy powoli i systematycznie trafiają ze swoją twórczością do kolejnych odbiorców. Wspólna droga raperów rozpoczęła się pod koniec poprzedniej dekady, kiedy to Hex One & Tek-nition zaczęli nagrywać pierwsze utwory. Obaj wykonawcy są wielkimi miłośnikami rapu z lat 90.tych i za wszelką cenę pragnęli tworzyć muzykę nawiązującą do tej dawnej wspaniałej epoki. Debiutancki album Epidemic okazał się znakomitym podkreśleniem głównych założeń grupy. „Illin Spree” przyniosło płytę będącą swoistym wehikułem czasu, przynoszącym klimat lat przypadających na rozkwit brzemienia boom-bapowego. Od strony producenckiej duet wspomógł szerzej nieznany beatmaker 5th Element. Brzmienie prezentowane przez związanych z Miami postaci doceniła nisza odbiorców uwielbiająca wyszukiwać nowych artystów pozostających wiernych starej szkole rapu.

    16 października ub.r. odbyła się premiera follow upu do pierwszej płyty, „Monochrome Skies”. Podobnie jak premierowy materiał, ubiegłoroczny projekt trafił do sprzedaży nakładem labelu założonego przez niezależnych raperów, Mic-Theory Records. Pryz okazji tej płyty Epidemic podjęło współpracę z nowym beatmakerem, Jesse Jamesem z Luksemburga. Europejski producent stanął na wysokości zadania, odpowiadając za soczyste i znakomicie przygotowane beaty. Wybrane utwory z LP – „We Back Now”, „Here We Go Again”, „Still Dreamin” czy „Stay Golden” wypadły więcej niż porządnie; można było też zauważyć progres w warsztacie obu Emcees. Album dostał się do szerszego grona słuchaczy i stron muzycznych, a co lepsze przez kilka tygodni znajdował się na liście bestsellerów w sklepie Underground Hip Hop. Następnie Hex One & Tek-nition spełnili prośby fanów, wypuszczając w grudniu ub.r. instrumentalną wersję „Illin Spree”. Zespół zachęcony lepszym odbiorem swoich nagrań niedawno wydał „Somethin’ For Tha Listeners”. Jeszcze świeże wydawnictwo stanowi najbardziej dopracowany materiał formacji.

    Pierwszy singiel z nowego projektu – „The Ocean” – pojawił się jeszcze wiosną tego roku. Spokojne i nad wyraz klimatyczne nagranie rozpaliło nadzieje sympatyków Epidemic na jeszcze lepszy longplay niż . W podobny tonie należy wyrażać się o „One Life”. Po takiej zapowiedzi kilka tygodni temu przyszła kolej na danie główne. Mic-Theory Records wypuściło „Somethin’ For Tha Listeners” w gorącym czerwcowym okresie wydawniczym. [pullquote]Pomimo licznej konkurencji i dosłownego zalewu branży hip hopowej masą płyt, florydzki duet już teraz może uznać najnowsze wydawnictwo za spory sukces. [/pullquote]Zgodnie z tradycją zapoczątkowaną na wcześniejszych wydawnictwach, trzeci longplay ponownie nagrano korzystając z beatów dostarczonych tylko przez jednego producenta. Grupa postawiła na kolejnego szerzej nieznanego producenta, Esco z Los Angeles. Twórca spisał się wybornie, serwując podkłady silnie zabarwione czasami przypadającymi na Złotą Erę rapu oraz kalifornijskim undergroundem. Hex One & Tek-nition skorzystali na tych produkcjach. Obaj raperzy popracowali solidnie nad jeszcze lepszym i wyraźniejszym ukazywaniem swoich umiejętności, stawiając przeważnie na pierwszym miejscu wysoką wartość tekstów poszczególnych utworów. Opowieści o życiu czy hip hopie w ich wykonaniu mają wiele uroku, a za swoiste podsumowanie „Somethin’ For Tha Listeners” można uznać kompozycję „UNIversALL”. Całość projektu uzupełnia bonus track wyprodukowany przez B.B.Z. Darneya, „Nothin’ Matters”, a także scratche i cuty DJ’a Tha Bossa i Dixie’ego (w „One Life”). Wszystko to przełożyło się na kapitalny album, który powinien zostać wysoko oceniony przez każdego sympatyka hip hopu w starym wydaniu.

    Epidemic opublikowało nowy album już tradycyjnie na Bandcampie. „Somethin’ For Tha Listeners” ukazało się póki co w wersji elektronicznej i na płytach kompaktowych. W przygotowaniu winylowe wydanie projektu, które trafi do sklepów w połowie sierpnia. Hex One & Tek-nition promują swoje świeże wydawnictwo poprzez klipy nagrane do „The Ocean” i „One Life”. W niedalekiej przyszłości powinny pojawić się następne videoclipy tej grupy, cieszącej się coraz większym szacunkiem w niezależnym środowisku hip hopowym.

    Aktualizacja: Epidemic przygotowali kolejny teledysk promujący ich trzeci album. Tym razem grupa wypuściła obraz do singla „Mic Masters”, utworu dobrze oddającego klimat „Somethin’ For Tha Listeners”.

    Tracklista

    1. Intro
    2. Rhyme Writers
    3. Bringin’ It Back
    4. Patience
    5. Cool Out
    6. Check It Out
    7. They Don’t Know
    8. Poisonous Love
    9. Mic Masters
    10. Esco’s Crates (Interlude)
    11. Monday To Sunday
    12. One Life
    13. The Ocean
    14. UNIversALL
    15. Nothin’ Matters
  • Epidemic przedstawia album wyprodukowany przez Jessego Jamesa

    Epidemic - Monochrome SkiesLata 90.te przypadają na najlepszy okres w rozwoju muzyki hip hopowej, o czym powinien wiedzieć każdy szanujący się sympatyk tej kultury. Wydawnictwa ukazujące się głównie w pierwszej połowie ostatniej dekady ubiegłego stulecia na stałe trafiły na listę kultowych płyt rapowych. Albumy wydawane w tamtym czasie stały się inspiracją dla setek współczesnych twórców. W dalszym ciągu wykonawcy chętnie odwołują się do tych pięknych lat w hip hopie, a wiele wypuszczanych obecnie projektów zawiera ducha przeszłości. W ostatnim czasie odbyły się premiery kilku longplayów silnie powiązanych z latami 90.tymi, w tym drugi album duetu Epidemic, „Monochrome Skies”, powstały przy udziale beatmakera Jessego Jamesa. (więcej…)

Translate »