Jednymi z moich ulubionych klipów są te z gatunku lub jak kto woli z rodzaju niskobudżetowych. Właśnie w takich teledyskach można zobaczyć o wiele więcej ciekawych scen, ujęć niż w niejednym videoclipie o których ktoś kiedyś powiedział „z sześciocyfrowym budżetem”. Wielu również wykonawców na początku swojej kariery miało tzw. „osiedlowe” nagrania video. Wystarczy przypomnieć sobie „Peer Pressure” Mobb Deep (choć akurat oni tak do końca nie odeszli od takich nagrań, obejrzyjcie sobie pełnometrażowe filmy „Infamous Allegiance Part 1 & 2„, ewentualnie „Murda Muzik„, a będziecie wtedy wiedzieli o czym mówię) , „It Aint Hard To Tell” Nasa, „I Got Cha Opin” Black Moon i setki innych podobnych teledysków. Podobnie rzecz się dzieje obecnie wśród undergroundowych wykonawców. Doskonałym przykładem takiego niskobudżetowego teledysku jest „Got It” Ivana Ivesa, którego postać została już przeze mnie wcześniej przedstawiona na stronie. (więcej…)
Tag: iconoclast
-
Classic Hip Hop Videos: Ivan Ives – Got It
-
Moje podejście do hip hopu jest unikalne – wywiad z Ivanem Ivesem
Przyszła pora na pierwszy wywiad na U Call That Love. Nie ukrywam, że mój rozmówca został celowo wybrany i w pełni zasługuje na zaprezentowanie na stronie. Nie przedłużając, zapraszam serdecznie do lektury wywiadu przeprowadzonego z undergroundowym artystą pochodzącym z Rosji, ale od dawna mieszkającym w USA, Ivanem Ivesem. (więcej…) -
Recenzja LP: Ivan Ives – Iconoclast
Przyznam szczerze, że nie znam się zupełnie na rosyjskim hip hopie. Nie chodzi mi o to, iż stoi on na słabym poziomie lecz nie mam pojęcia którzy artyści są godni polecenia. Rosyjski przemysł muzyczny rządzi się swoimi prawami; wykonawcy pozostający z dala od tzw. majorsów mają bardzo ograniczone możliwości dotarcia do słuchaczy. Tak się składa, że telewizja i radio mocno kontroluje sytuację panującą na rynku – jeżeli raper nie pokaże się w tv/radiu to będzie mu ciężko przebić się nawet do szerszego grona odbiorców. Przykładem jest to, że słaby i sprzedający swoją gębę wszędzie gdzie popadnie Timati (produkt rosyjskiej odsłony programu „Fabryka Gwiazd”, który także ostatnio zawitał do Polski) jest stawiany wyżej niż choćby Seryoga czy Kasta (nie mylić z polską grupą o tej samej nazwie, ta rosyjska pochodzi z Rostowa nad Donem). Dlatego też jakże wielkie było moje zdziwienie kiedy usłyszałem album nagrany przez pochodzącego z Rosji Ivana Ivesa – „Iconoclast” (mniejsza już o to, że jest to anglojęzyczny album, ważne, że wyszedł od rodaka Putina). (więcej…)