Tag: king magnetic

  • Reef The Lost Cauze i Snowgoons łączą siły i wspólnie realizują album

    Reef The Lost Cauze i Snowgoons łączą siły i wspólnie realizują album

    3–5 minut

    Przedstawiciele surowego i bezkompromisowego rapu posiadają licznych i oddanych fanów w wielu krajach na całej kuli ziemskiej. Szczególnie artyści utożsamiani z poważaną supergrupą Army Of The Pharaohs zostali umiłowani przez sympatyków tej odmiany muzyki hip hopowej i często zajmują zaszczytne miejsca w rankingach słuchaczy i dziennikarzy muzycznych. Na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy najwięcej mówiło się o kilku członkach AOTP. Bez wątpienia prym wiedli Celph Titled (wspólny album nagrany z Buckwildem, „Nineteen Ninety Now”), Vinnie Paz (debiutancka płyta „Season of the Assassin”, kooperacja z ILL Billem jako Heavy Metal Kings oraz siódme LP Jedi Mind Tricks) i Apathy (udane wydawnictwo z sierpnia b.r. „Honkey Kong”). Do tego grona można dołożyć duet 7L & Esoteric oraz filadelfijskiego rapera, Reefa The Lost Cauze’a. O ostatnim z ww. raperów ponownie zrobiło się głośno w ostatnich tygodniach. Wszystko to za sprawą świeżego wydawnictwa Sharifa Laceya, wyprodukowanego przez Snowgoons – „Your Favorite MC”.

    Wśród wykonawców kojarzonych z hardcore’owym nurtem rapu, Reef The Lost Cauze zajmuje mocną pozycję. Mieszkaniec Philly poprzez kilka solowych wydawnictw płytowych i liczne gościnne udziały, w przeciągu kilku lat zaskarbił sobie przychylność wielu słuchaczy. Od chwili wydania debiutanckiego projektu („Invisible Empire” z 2003 roku), Emcee kontynuuje wspinaczkę po kolejnych szczeblach kariery muzycznej. W ostatnich trzech latach raper zrealizował przede wszystkim dwa albumy – „A Vicious Cycle” (Well Done Entertainment/Fuck You Pay Me Records) z 2008 roku oraz „Fight Music” (Enemy Soil Records) z maja 2010 roku. Ponadto w ub.r. trafiła do sprzedaży reedycja longplaya „Feast Or Famine”. Charakterystyczny styl reprezentanta Wschodniego Wybrzeża USA przypadł do gustu niejednej osobie po obu stronach Atlantyku.

    Partnerzy związanego z AOTP artysty, niemiecki kolektyw Snowgoons, od 2007 roku sukcesywnie powiększa grono swoich sympatyków. DJ Illegal i spółka zasłynęli głównie za sprawą serii płyt producenckich. W lutym 2007 roku trafił do słuchaczy longplay „German Lugers” (Babygrande Records), wypełniony po brzegi gościnnymi występami raperów (m.in. O.C., Rasco, El Da Sensei, The Last Emperor, Celph Titled, Craig G, Breez Evahflowin, M.E.D.). Po tym materiale beatmakerzy mieli z górki, także dzięki charakterystycznemu stylowi swoich nagrań, wyróżniającym ich wśród innych osób z branży. Kolejne wydawnictwa Niemców – „Black Snow” (Babygrande Records) z 2008 roku, „The Trojan Horse” z 2009 roku i zeszłoroczny „Kraftwerk” (wszystkie LP ukazały się przy współpracy iHipHop Distribution i Goon MuSick), przyniosły jeszcze więcej fanów ich twórczości. W tym roku, będący po roszadach Snowgoons (DJ’a Waxworka zastąpił Sicknature), zaprezentowali wspólną produkcję z Savage Brothers & Lordem Lhusem. „The Iron Fist” stanowi follow up do pierwszej płyty zrealizowanej przez ww. artystów, „A Fist In The Thought” z 2009 roku. Gdy do dorobku europejskich producentów dorzucimy kilka pobocznych projektów (m.in. darmowy album „Black Luger”) i kooperację z dziesiątkami Emcees ze Stanów Zjednoczonych, uzyskamy pełen obraz rozmachu ich działalności na scenie muzycznej.

    We wrześniu zapowiadane od pewnego czasu wspólne dzieło Reef The Lost Cauze i Snowgoons, weszło na ostatnią prostą. Artyści ogłosili, iż „Your Favorite MC” zostanie wydane 25 października 2011 roku. Obyło się bez żadnych przeszkód i w zeszłym tygodniu płyta ujrzało światło półek sklepowych. Zawierający 15 utworów album ukazał się nakładem Goon MuSick, a dystrybucją materiału zajęło się iHipHop Distribution. Wydawnictwo płytowe producenckiego tria i amerykańskiego rapera nie odbiega standardem od poprzednich dokonań współtwórców projektu. DJ Illegal, Det i Sicknature dostarczyli spójną warstwę muzyczną, odzwierciedlającą ich podejście do tworzenia beatów. Reef The Lost Cauze czuje się przy surowych, nieokiełznanych podkładach muzycznych jak ryba w wodzie i dzięki temu mógł pokazać wachlarz swoich umiejętności, z nastawieniem na mocne i trafne teksty. Filadelfijczyk uzyskał również wsparcie od szeregu niezależnych twórców – Jus Allaha, Outerspace, Esoterica, Sabac Reda, Wise Intelligenta, O.J., King Magnetica, F.T. & Slaine’a. Wszyscy artyści dodali kolorytu dla całości materiału wyprodukowanego przez Snowgoons.

    Snippety pochodzące z „Your Favorite MC” zostały zamieszczone do odsłuchu na Soundcloudzie. Również za pośrednictwem tego serwisu internetowego opublikowano single promujące płytę – „Boxcutter Samurai”, „Black Opz” oraz „Timezones”. Do dwóch pierwszych nagrań powstały też videoclipy. Po wydaniu wspólnego albumu Reefa The Lost Cauze’a i Snowgoons, liczni fani ich twórczości powtarzają jak mantrę słynny wers: F*** rappers, Reef is my favorite Emcee. Pozostali raperzy lepiej niech pokazują się im się na oczy.

    Tracklista

    1. Brotherhood
    2. F**k Rappers
    3. Euthanasia feat. Jus Allah & Sicknature
    4. Timezones feat. Outerspace
    5. Kill Somebody
    6. Boxcutter Samurai
    7. Black Opz
    8. Brain On Drugs feat. Esoteric
    9. High By Myself
    10. Devil’s Advocate
    11. The Legend Of Mr. T
    12. Mount Up feat. Sabac Red & Wise Intelligent
    13. Big Shots feat. O.J. & King Magnetic
    14. 100 Rhyme Books
    15. F**k Rappers Remix feat. Slaine & F.T.
  • Vinnie Paz i Jus Allah z kolejną produkcją Jedi Mind Tricks

    Vinnie Paz i Jus Allah z kolejną produkcją Jedi Mind Tricks

    3–5 minut

    Przypatrując się karierom muzycznym solowych artystów i zespołów rozpoczynających w głębokim undergroundzie, a dziś będących doskonale znanymi na całym świecie, można dostrzec różne drogi rozwoju. Część ludzi decydowała się na budowanie swojego autorytetu i pozycji na scenie hip hopowej poprzez wydawanie licznych płyt, gościnne udziały na albumach innych postaci, nagrywanie wielu teledysków. Inni zaś nie przywiązywali dużej wagi do promocji, nie spędzali czasu na tworzeniu videoclipów promujących kolejne albumy. Koronnymi przykładami takich artystów są choćby Immortal Technique, CunninLynguists, czy People Under The Stairs. Oprócz nich w tym zestawieniu powinno znaleźć się miejsce dla czołowej grupy hardcore’owego nurtu rapu – Jedi Mind Tricks. 25 października b.r. ukazał się nowy longplay kolektywu zatytułowany „Violence Begets Violence”.

    W przeciągu kilkunastu istnienia, Jedi Mind Tricks wypracowali sobie doskonałe, niemożliwe do podrobienia brzmienie. Nawet można to inaczej ująć – Vinnie Paz i spółka od początku posiadali charakterystyczny styl, odmienny od pozostałych zespołów na scenie hip hopowej. Wraz z wydaniem w 1997 roku debiutanckiej płyty „The Psycho-Social, Chemical, Biological & Electro-Magnetic Manipulation of Human Consciousness” niezależny zespół zapoczątkował swoją erę. Wraz z kolejnymi albumami – „Violent by Design” (2000), „Visions of Gandhi” (2003), „Legacy of Blood” (2006), „Servants in Heaven, Kings in Hell” (2007), „A History of Violence” (2008) – kolektyw budował swoje imperium, sięgające po wszelkie zakątki na kuli ziemskiej. Dzięki niezwykle klimatycznym i misternie przygotowanym beatom Stoupe’a i ostrym, przesiąkniętym jadem, nie raz kontrowersyjnym tekstom Vinniego Paza i Jus Allaha, JMT stało się symbolem surowego i bezkompromisowego rapu. Pomimo braku obecności na listach przebojów, wliczając w to Billboard, zespół zdobywa coraz większe grono oddanych fanów na różnej szerokości i długości geograficznej, stanowiących już legiony sympatyków ich twórczości. Nie lada to sztuka, zważywszy na fakt, iż grupa praktycznie nie posiadała żadnych oficjalnych teledysków. Pojawienie się we wrześniu pierwszych informacji dotyczących siódmego LP artystów, wywołało poruszenie wśród słuchaczy i dziennikarzy muzycznych.

    W porównaniu z dotychczasowymi projektami muzycznymi JMT, wraz z ukazaniem się „Violence Begets Violence” nastąpiły duże i (nie)oczekiwane zmiany. Ostatni longplay niezależnego zespołu powstał bez udziału dotychczasowego producenta, Stoupe’a. Wywołało to falę spekulacji i domysłów opinii publicznej, chociaż niektórzy odbiorcy twórczości grupy nie byli specjalnie zaskoczeni tym faktem. W informacji prasowej przekazanej mediom, Vinnie Paz obszernie wyjaśnił powody, dla których siódma płyta związanych z Army The Pharaohs artystów, nie zawiera instrumentali Kevina Baldwina. Frontman Jedi Mind Tricks przekazał wiadomość o utracie pasji i chęci do tworzenia hip hopu przez Stoupe’a, który postanowił pójść inną ścieżką i zająć się odmiennymi gatunkami muzycznymi. Na przestrzeni ostatnich lat wraz z Jus Allahem wykazywali się cierpliwością i zrozumieniem dla niego, często długo oczekując na nowe beaty od byłego producenta JMT. W wywiadzie udzielonym dla Hip Hop DX obaj raperzy jeszcze bardziej rozwinęli temat, a za najwłaściwsze podsumowanie powinno uznać się słowa Jus Allaha: „nie widziałem Stoupe’a od lat”. Tysiące fanów Jedi Mind Tricks przyjęło tę informację z niedowierzaniem, od razu mówiąc, że bez dotychczasowego beatmakera, rozpocznie się zupełnie nowy etap w twórczości formacji.

    Obowiązki Stoupe’a zostały przyjęte przez grono młodych-zdolnych producentów, uzupełnione przez uznanych beatmakerów, specjalistów od hardcore’owych nagrań. Z jednej strony mamy kolejno C-Lance’a, Hypnotist Beats, Juniora Makhno, Grand Finale’a, Illinformeda i Nero, a po przeciwległej stronie stoją Mr. Green i Shuko. Tym samym, Vinnie Paz i Jus Allah dali dużą szansę zaistnienia dla licznej grupy szerzej nieznanych artystów, co można poniekąd uznać za niespodziankę, gdyż równie dobrze mogli podjąć współpracę z bardziej rozpoznawalnymi osobistościami. Natomiast obsada raperów, którzy gościnnie występują na „Violence Begets Violence”, to mieszanka starych znajomych autorów albumu oraz Emcees, nie współpracujących do tej pory z zespołem. Gościnnie pojawią się Demoz, King Magnetic, Blacastan, Young Zee & Pacewon. Wydawcą płyty został label Enemy Soil Records, skupiający osoby związane z JMT i AOTP.

    Czy Jedi Mind Tricks bez Stoupe’a dało sobie radę i dostarczyło wartościowy album? Z odpowiedzią na to pytanie wypadałoby się na obecną chwilę wstrzymać, jednak dzięki samplerowi albumu i dotychczasowym singlom można wysnuć dobry prognostyk na ten temat. Utworami promującymi „Violence Begets Violence” wybrano „Target Practice” oraz When Crows Descend Upon You”. Do tego drugiego tracka powstał dodatkowy teledysk. Ponadto zamieszczam poniżej snippety pochodzące z ostatniego LP Vinniego Paza i Jus Allaha.

    Aktualizacja #1: Pod koniec grudnia odbyła się premiera drugiego teledysku będącego wizualną stroną ostatniego longplaya JMT. Tym razem nakręcono klip do utworu „Design in Malice”.

    Aktualizacja #2: „Violence Begets Violence” ukazało się na wszystkich doskonale znanych serwisach streamingowych.

    Tracklista

    1. Intro (prod. Scott Stallone)
    2. Burning the Mirror (prod. C-Lance)
    3. When Crows Descend Upon You feat. Demoz (prod. Hypnotist Beats)
    4. Fuck Ya Life feat. Blacastan (prod. Junior Makhno)
    5. Imperial Tyranny feat. King Magnetic (prod. C-Lance)
    6. Design in Malice feat. Young Zee & Pacewon (prod. Mr. Green)
    7. Weapon of Unholy Wrath (prod. Shuko)
    8. Target Practice (prod. Hypnotist Beats)
    9. Carnival of Souls feat. Demoz (prod. Grand Finale)
    10. Willing a Destruction onto Humanity (prod. C-Lance)
    11. Chalice feat. Chip Fu (prod. Illinformed)
    12. BloodBorn Enemy (prod. Nero)
    13. The Sacrilege of Fatal Arms (prod. C-Lance)
    14. Street Lights (prod. Nero)
  • Trzeci album Army Of The Pharaohs

    Army Of The Pharaohs - The Unholy TerrorPomimo dość regularnego informowania w ostatnim czasie o premierach płytowych, nadal w kolejce czeka kilka tytułów, o których należy wspomnieć na U Call That Love. Na tej liście znajduje się m.in. wydawnictwo płytowe zapowiadane już przy okazji wpisu o „Season Of The Assassin” Vinniego Paza, czyli „The Unholy Terror” Army Of The Pharaohs. (więcej…)

  • Apathy z nowym albumem

    Apathy - Wanna Snuggle?W podróży pomiędzy premierami płytowymi docieramy do mrocznego, nieco strasznego miejsca, które mogłoby zostać uznane nawet za odpychające. Stacja Apathy zaprasza do swoich zepsutych progów. (więcej…)

Translate »