Tag: kingunderground records

  • Soundogolism debiutancką płytą Boory

    Soundogolism debiutancką płytą Boory

    2–4 minut

    Ilość i jakość muzyki wydanej w 2015 roku nadal robi wrażenie. Jeszcze pewnie przez następne tygodnie (jak nie miesiące) będę docierał do wartościowych ubiegłorocznych projektów, o których istnieniu wcześniej nie miałem pojęcia. Wiele wskazuje, że ubiegłoroczna tendencja zostanie podtrzymana w następnych miesiącach. Wystarczy tylko rozejrzeć się pomiędzy styczniowymi premierami płytowymi, aby wnet wyłapać niejedno interesujące wydawnictwo. Więcej na ten temat pisałem w zeszłym tygodniu, więc pozwólcie na błyskawiczne streszczenie. Pierwsze tygodnie 2016 roku upływają pod znakiem nowych płyty Mursa & 9th Wondera, The Doppelgangaz, Budamunka, do których wkrótce dojdą projekty Mr. J Medeirosa, Torae’a, K-Defa, Venice Dawn czy Beneficence’a. Pomiędzy materiałami tych twórców warto przyjrzeć się także debiutanckiego albumowi Boory, „Soundogolism”.

    Niemieccy, francuscy, brytyjscy czy nawet holenderscy producenci swoją twórczością przyciągają odbiorców z różnych krajów. Niewiele osób jednak zdaje sobie sprawę z tego iż równie wiele dobrego można powiedzieć o działalności ukraińskich i rosyjskich beatmakerów. Za najlepszy przykład może tutaj posłużyć akurat Boora. Artysta wywodzący się z Sowiecka doskonale kultywuje tradycje hip hopu w klasycznym wydaniu.

    Beatmaker rezydujący obecnie w Moskwie publikuje muzykę od ponad dwóch lat. Jego znakiem rozpoznawczym jest samplowanie starych radzieckich płyt. Boom-bapowe nagrania Boory mają w sobie wiele uroku, szczególnie jeżeli chodzi o jazzową stronę tych utworów. W poprzednich latach producent związany z kolektywem Dope 90 (przyczynił się do stworzenia kompilacji „Soviet Boom Bap”) wypuścił sporą dawkę singli. W pewnym momencie wydawało się, że Rosjanin wyda premierowy projekt nakładem Blunted Astronaut Records, ale ostatecznie z tych planów nic nie wyszło. W latach 2014-15 Boora opublikował trzy siódemki – „Shaman Dance”, „People and Jazz” i „Soundogolism”. Ostatni z tych materiałów dał podwaliny pod pełen album pod tym samym tytułem.

    Informacje o tym projekcie pojawiły się w trakcie minionej jesieni. Moskiewski artysta otrzymał szansę współpracy z brytyjskim KingUnderground Records, na czym tak po prawdzie skorzystały obie strony. Boora uzyskał możliwość zaprezentowania swoich umiejętności na większym rynku, zaś londyńska oficyna wydawnicza zaznaczyła swoją obecność na wyjątkowo chłonnym wschodnim podwórku (wystarczy przejrzeć VK.com, aby uzmysłowić sobie, jaką popularnością cieszą się undergroundowe produkcje w Rosji i na Ukrainie).

    Po nagraniach wprowadzających do płyty – „Fiesta”„Vandals Deserve More” i „At The Park” – potwierdziły się wszelkie przypuszczenia, co do tego wydawnictwa. Boora postawił na rasowe boom-bapowe wydawnictwo. „Soundogolism” przenosi słuchaczy do korzennie brzmiącego świata hip hopowego. Instrumentalne utwory w wydaniu rosyjskiego beatmakera różnią się od tych serwowanych przez producentów z innych krajów. Najbardziej widoczne jest to pod względem klimatu, doboru sampli i łączenia wszystkiego w całość. W trakcie 40-minutowego albumu łatwo zauważyć wschodni pazur pozostawiony na każdym z utworów zgromadzonych na LP. Około 3-minutowe ścieżki są dowodem na to, że można odwoływać się do klasycznego hip hopu, ale dodatkowo podlewać całość autorskimi spojrzeniami na ten nurt. Niewątpliwie także za atut płyty należy uznać również melodyjność nagrań oraz scratche i cuty dostarczone przez Maxiskratcha.

    Po wydawnictwo odsyłam na Bandcampa. „Soundogolism” trafiło do sprzedaży w wersji elektronicznej i fizycznej. Limitowana edycja płyt winylowych dostępna do nabycia w sklepie KingUnderground Records (nakład na wyczerpaniu). Album promują single „Vandals Deserve More” i „At The Park”. W sieci można znaleźć również obszerne snippety projektu, a także dwa materiały video – krótki klip zmontowany do części „Fiesta” oraz reportaż o moskiewskiej scenie producenckiej z udziałem KOVSH-a i Maxiskratcha (świetna rzecz). Dzięki temu wydawnictwu nie tylko więcej osób powinno zwrócić uwagę na Boorę, ale przy tym na coraz lepiej prosperujące wschodnie środowisko beatmakerów.

    Tracklista

    1. Intro
    2. Abyss
    3. Fiesta
    4. Vandals Deserve More
    5. Maiden Voyage
    6. Lethal Injection
    7. Amentia
    8. End of Sugarman
    9. Tilsit River
    10. Betpak Dala
    11. At The Park
    12. From The Depths Of Time
    13. Black Man
    14. Do It Again
  • Fredfades & Eikrem przedstawiają Jazz Cats

    Fredfades & Eikrem przedstawiają Jazz Cats

    3–4 minut

    W poszczególnych etapach rozwoju rapu wykształciły się kolejne nurty tej muzyki. W poprzednich dekadach mieliśmy do czynienia z wieloma odmianami muzyki hip hopowej, które znacznie różniły się od siebie. Gros kategorii rapowych powstałych na przestrzeni minionych 30 lat jest już nieobecny we współczesnej muzyce. Pozostałe wypchnięto z mainstreamowego obiegu, ale to wcale nie oznacza, że odeszły do lamusa. Wystarczy tylko rozejrzeć się pomiędzy wydawcami i artystami z kręgu indie, aby przekonać się, iż choćby jazz-hop nadal miewa się całkiem dobrze. Klasyczna forma hip hopowa dawno rozprzestrzeniła się po świecie, docierając zarówno do niemal wszystkich państw europejskich, jak i Azji czy Australii. W tym tygodniu ukazała się doskonała płyta jazz-hopowa norweskiego duetu Fredfades & Eikrem. „Jazz Cats” dedykowano wszystkim jazz-hopowym kotkom i kocurom.

    Skandynawscy twórcy hip hopowi dobrze prezentują się na tle artystów z innych krajów. Właściwym przykładem na potwierdzenie powyższych słów jest właśnie osoba Fredfadesa. Producent zamieszkały w stolicy Norwegii w pierwszych latach tworzył nagrania wraz z duetem Deckdaddy & John Rice. Tak dobrani wykonawcy prowadzili działalność grupy The Oslo SP Ensemble. Formacja pokazała się kilkakrotnie z jak najlepszej strony, głównie za sprawą „SP Shit Series”. Serię instrumentalnych projektów nawiązujących do korzennego rapu doceniona na lokalnej scenie w Oslo i poza ta aglomeracją. Trio było także współodpowiedzialne za przygotowanie składanki „Produced In Norway 2”.

    W następnych latach Fredfades skupił się na solowych przedsięwzięciach oraz podjął kooperację z raperem/producentem, Ivanem Ave’em. W 2008 roku ukazała się jego pierwsza siódemka – „Track Charmer” – powstała przy udziale Blame One’a. Od końca 2013 roku artysta współpracuje z brytyjskim labelem KingUnderground Records. Nakładem tej oficyny wydawniczej ukazało się już kilka płyt Norwega z „Breathe” (nagrane wespół z Ivanem Ave’em) i „Remixes”. W tym roku Fredfades miał zamiar zrealizować dwa projekty – kolejny album z IA („Fruitful” trafi do sprzedaży 4 grudnia) oraz „Jazz Cats”. Przy okazji drugiego z tych wydawnictw beatmaker nawiązał współpracę z muzykiem jazzowym, Kristofferem Eikremem, na co dzień grającym wspólnie z Kjetilem Jervem. Otworzyło to przed nim nowe możliwości i stało się znakomitym punktem wyjściowym do stworzenia urozmaiconego projektu.

    Informacje o projekcie ujawniono przed dwoma miesiącami. Już we wstępie do płyty w postaci utworu „Focus Point” czuć było większy polot i swobodę u Fredfadesa. W końcu nic nie może równać się z brzmieniem tzw. żywych instrumentów. Delikatne akompaniamenty trąbki Eikrema wprowadzały dodatkowe elementy do organicznego brzmienia u jego partnera muzycznego. Po premierze pełnego albumu śmiało można powiedzieć, iż obaj artyści skorzystali na tej kolaboracji. „Jazz Cats” nabrało większej głębi dzięki obecności muzyka z Oslo. Obaj gospodarze płyty uzupełniają się nawzajem – Fredfades doskonale odnalazł się pośród jazzowych melodii Eikrema, dzięki którym jego produkcja nabrała nowego smaku. Nie usiłuję przez to powiedzieć, że wcześniejsze dokonania członka The Oslo SP Ensemble były mdłe i bez wyrazu, tylko tutaj chodzi o zupełnie coś innego. Nigdy nie dowiemy się, jaki potencjał drzemie w beatmakerze, dopóki nie zestawimy jego z rasowym muzykiem. Norwegowie na wspólnej płycie przywracają starego-dobrego ducha jazz-hopu, co wystawia jak najlepsze świadectwo temu wydawnictwu. Ivan Ave, Azon Blaze, SkyBlew i Lindsey Whittington dorzucili odpowiednio przygotowane partie wokalne na „Jazz Cats”. Efekt końcowy jest więcej, niż zadowalający. Na koniec wypada także zaznaczyć, że nie tylko w nocy kotom płoną oczy – jazzowy album równie dobrze sprawdza się w trakcie dnia.

    Wydawnictwo odsłuchacie za pośrednictwem Bandcampa. W tym momencie „Jazz Cats” można nabyć w wersji elektronicznej na BC. Od poniedziałku trwa przedsprzedaż winylowego wydania albumu. Winyle cieszą się dużym zainteresowaniem kolekcjonerów płyt – wyprzedano już limitowaną edycję wosków z dołączoną siódemką. Standardowe wydanie winyli (wraz z dołączonymi… podkładkami pod kubki) nadal do nabycia w sklepie KingUnderground Records. Oficjalną premierę płyt wyznaczono na 23 listopada. Projekt norweskiego duetu promują single „Focus Point” i „It’s Been a Minute”, a także snippety pełnego LP. Fredfades & Eikrem odpowiadają za jeden z najlepszych tegorocznych jazz-hopowych materiałów. Duet pochodzący z Oslo na pewno zagości w podsumowaniu 2015 roku.

    Tracklista

    1. Intro
    2. Snowflakes
    3. Obvious feat. Ivan Ave
    4. Focus Point
    5. While We Sip on This Brew feat. Azon Blaze, SkyBlew & Lindsey Whittington
    6. Ethiopia
    7. 2015 Till Infinity
    8. All Dreams, No Sleep
    9. It’s Been a Minute feat. Ivan Ave
    10. Jazz Cats
    11. Waiting Forever
    12. Take Cover
    13. All The Way Down feat. Azon Blaze
    14. Good Night (Outro)

  • Lewis Parker i Eastkoast wydają MK Ultra (Operation Hypnosis)

    Lewis Parker i Eastkoast wydają MK Ultra (Operation Hypnosis)

    3–5 minut

    Powróćmy na trochę do pierwszego kwartału roku. Pomimo tego iż przeważnie ten okres mnóstwo wytwórni płytowych i artystów stara się po prostu przezimować oczekując lepszych czasów wydawniczych (czytaj: wiosny), to i tak otrzymaliśmy pokaźną liczbę godnych odnotowania projektów. W tym czasie nowe wydawnictwa wypuściło wielu liczących się twórców. Kendrick Lamar, Sadat X, Klaus Layer, Ghostface Killah & BadBadNotGood, Ghostpoet, Marcus D, Figub Brazlevic, Malik B. & Mr. Green, Cannibal Ox, Hezekiah, Tuxedo (Jake One & Mayer Hawthorne), Shuko i inni wykonawcy opublikowali świeże produkcje. W gronie tegorocznych płyt godnych polecenia znajduje się też wspólny materiał Lewisa Parkera i Eastkoasta. Brytyjczyk i Amerykanin nagrali wspólnymi siłami „MK Ultra (Operation Hypnosis)” – stricte boom-bapowe LP.

    Kolejny raz mamy do czynienia z płytą zrealizowaną przez dobrze kojarzonego artystę i słabo znanego twórcę. Z brytyjsko-amerykańskiego duetu zdecydowanie bardziej utytułowanym wykonawcą jest Lewis Parker. Raper i producent w jednym to już legendarna postać na Wyspach Brytyjskich, a przy tym osoba ciesząca się szacunkiem w innych krajach europejskich i po drugiej stronie Atlantyku. W przeciągu 20-letniej kariery muzycznej wypuścił on mnóstwo wartościowych materiałów. Wszystko zaczęło się od wydanego w 1998 roku longplaya „Masquerades & Silhouettes (The Ancients Series One)”. W dalszej kolejności LP opublikował w 2002 roku „It’s All Happening Now (The Ancients Series Three)”, do którego następnie dołożył „Put A Beat To A Rhime” i „Home Grown Hip Hop”. W 2010 roku trafił do sprzedaży jego wspólny album nagrany z nowojorskim twórcą, Johnem Robinsonem. „International Summers”. Po tym projekcie Lewis Parker wydał dwie części solowego przedsięwzięcia – „The Puzzle: Episode One – The Big Game” oraz „The Puzzle: Episode 2 – The Glass Ceiling”. Oprócz tego Brytyjczyk zrealizował także wiele pomniejszych projektów. Wypada też nadmienić, że cały czas współpracuje on z szeregiem artystów i pozostaje wierny starej szkole rapu.

    Eastkoast w porównaniu do swojego kompana po fachu nie może pochwalić się równie rozbudowaną dyskografią. Pomimo tego iż wychowanek nowojorskiego Harlemu od lat przewija się w undergroundzie, to na jego koncie widniała do tego roku jedna płyta. W 2013 roku nakładem Blunted Astronaut Records ujrzała światło dzienne dwunastka „Ghost”, którą wyprodukował w całości Icerocks z DXA. Ponad pięć lat temu Emcee obdarzony charakterystycznym, lekko chropowatym flow, nawiązał współpracę z Lewisem Parkerem. Amerykanin wystąpił gościnnie na kilku produkcjach Brytyjczyka – „International Summers”, „The Unseen Trap” i „The Puzzle: Episode 2 – The Glass Ceiling”. Po tych udanych kolaboracjach obaj artyści postanowili stworzyć wspólny album. „MK Ultra (Operation Hypnosis)” okazuje się dobrym połączeniem stylów wykonawców zakorzenionych w latach 90.tych.

    Zanim przejdziemy do szczegółów albumu, to należy zwrócić uwagę na nieprzypadkowy tytuł LP. Tytuł „MK Ultra (Operation Hypnosis)” odnosi się do tajnego projektu agencji CIA prowadzonego od lat 50.tych XX wieku pod tą samą nazwą, który zajmował się szeregiem eksperymentów na ludziach poddawanych działaniom narkotyków (m.in. LSD). W ten sposób Amerykanie próbowali znaleźć rozwiązanie na kontrolowanie ludzkiego umysłu i wpływaniu na ich zachowanie. Wypada więc zadać pytanie: jak brytyjsko-amerykański przełożył ten niesławny projekt na swoją płytę? Powyższe odwołania można rozumieć różnie.

    Przede wszystkim przez cały czas trwania longplaya pojawiają się odniesienia do panującego systemu i poziomowi muzyki serwowanej przez mass media, aczkolwiek Lewis Parker i Eastkoast są dalecy od upolityczniania swojego materiału. Bardziej starają się oni pokazać słuchaczom, że w dzisiejszych czasach nadal pozostaje miejsce na korzennie brzmiący rap, czego nie dopuszcza do świadomości wiele, wiele osób.  Duet wykonawców postanowił zahipnotyzować odbiorców na „MK Ultra (Operation Hypnosis)” i wciągnąć ich do własnego świata rządzonego przez boom-bap. Słowa uznania należą się tutaj brytyjskiego artyście, który zapewnił swojemu amerykańskiego partnerowi muzycznemu doskonałe środowisko oparte o mocne uderzenia perkusji i jazzowe sample. Eastkoast mocno skorzystał na wypieszczonych beatach Lewisa Parkera i od razu można odczuć, że w takiej scenerii czuje się, jak ryba w wodzie. Jako dowody na powyższe stwierdzenie można przytoczyć kilka koronnych utworów pochodzących z albumu – „All or Nothing”, „Bank Robbery”, „LA to New York” i zamykające płytę „Prophesy”. Również zaproszeni na LP goście – El De Sensei, Shabaam Sahdeeq, John Robinson, Ade Something, King Malachi oraz Sam Hill – wnoszą sporo kolorytu i dokładają swoje cegiełki do poszczególnych nagrań. Produkt końcowy nie jest przeznaczony tylko dojrzałym słuchaczom wracających z nutką nostalgii do lat 90.tych, ale także tym młodszym, którzy nie boją się stykać z rapem w wydaniu doświadczonych artystów.

    „MK Ultra (Operation Hypnosis)” znajdziecie na Bandcampie i innych serwisach streamingowych. Premiery poszczególnych wersji płyty zostały rozłożone w czasie. Najpierw pojawiło się w obiegu elektroniczne wydanie materiału, zaś po pewnym czasie KingUnderground Records opublikowało album na płytach kompaktowych i woskach. Ponadto do sprzedaży trafiło instrumentalne wydanie materiału. Wydawnictwo promują trzy single – „All or Nothing”, „Bank Robbery” oraz „Superior MC’s”. Do pierwszego nagrania zrealizowano również teledysk. Lewis Parker i Eastkoast stworzyli przedni projekt, będący miejscami wybitnym dziełem. W takim wykonaniu boom-bap wypada niemal perfekcyjnie.

    Tracklista

    1. Intro
    2. All or Nothing
    3. Hustlin Junkie feat. John Robinson & King Malachi
    4. Bank Robbery
    5. Superior MC’s feat. El Da Sensei & Shabaam Sahdeeq
    6. Eyes of God feat. Sam Hill
    7. LA to New York feat. John Robinson & Lewis Parker
    8. Mentally Stuck
    9. MK Ultra feat. Ade Something
    10. Prophesy
  • Fredfades & Ivan Ave wydają płytę Breathe

    Fredfades & Ivan Ave wydają płytę Breathe

    3–5 minut

    Jednym z podstawowych założeń naszego serwisu jest prezentowanie muzyki napływającej od szeregu różnych wydawców i artystów. Od początku działalności strony pojawiło się u nas mnóstwo artykułów dotyczących wydawnictw mniej i bardziej znanych twórców z kilku kontynentów. W przypadku U Call That Love nie ma żadnych ograniczeń do prezentowania nowych produkcji, sięgając po produkcje zarówno doskonale kojarzonych w branży twórców, jak i tzw. newcomerów i osób nieposiadających silnego wsparcia w środowisku. Podchodząc w ten sposób do muzyki jesteśmy w stanie uchwycić znacznie więcej wartościowych projektów. Właśnie dzięki szerokim horyzontom prezentujemy kolejnych utalentowanych wykonawców zasługujących na szerszy rozgłos – Fredfadesa & Ivana Ave’a. W ub. miesiącu ukazała się ich klimatyczna płyta „Breathe” wydana przez KingUnderground Records.

    Większość sympatyków brzmień hip hopowych kojarzy Skandynawię przez pryzmat szwedzkich artystów (Looptroop Rockers , Timbuktu, Supersci, Adam Tensta). Wystarczy tylko sięgnąć nieco głębiej do tego środowiska muzycznego z Europy Północnej, aby przekonać się, iż nie tylko Szwedzi potrafią nagrywać wartościowe wydawnictwa rapowe. Norweski duet Fredfades & Ivan Ave stanowi świetny przykład potwierdzający powyższe słowa. Obaj twórcy spędzili kilka lat w lokalnej scenie hip hopowej w Oslo i okolicy.

    Pierwszy z nich początkowo zajmował się tworzeniem muzyki wraz z Deckdaddym & Johnem Rice’em w ramach działalności grupy The Oslo SP Ensemble. Formacja dała się poznać z jak najlepszej strony za sprawą „SP Shit Series”, instrumentalnych projektów zawierających beaty powstałe przy użyciu kultowego samplera SP-1200. Wszystkie pięć części tego przedsięwzięcia udostępniono bezpłatnie w sieci (ostatnią odsłonę beat tape’u znajdziecie na Soundcloudzie). Zespół ze stolicy Norwegii był też współodpowiedzialny za wydanie kompilacji „Produced In Norway 2”. Fredfades to również dobry specjalista od remiksów (próbka jego umiejętności pojawiła się na Bandcampie). Producent prowadzi także cotygodniową audycję w Goodshit Radio, a także posiada na swoim koncie singiel 7-calowy „Track Charmer” nagrany z Blame One’em.

    Pochodzący z norweskiego Telemarku Ivan Ave przez pierwsze lata swojej działalności muzycznej spędził głównie w roli DJ’a. Wykonawca współtworzył grupę The Afeeliated, w której też zaczął udzielać się jako raper. Po raz pierwszy więcej osób usłyszało o nim za sprawą płyty wydanej w 2009 roku – „The Brains EP”. Wydawnictwo opublikowane pod jego dawnym pseudonimem Ivy League w całości wyprodukowali członkowie The Oslo SP Ensemble. Od tamtej pory relacje Fredfadesa & Ivana Ave’a zacieśniły się. Jeszcze przed rozpoczęciem nagrywania wspólnego materiału, IA zrealizował kilka projektów z Bishopem, w tym mixtape „Saving The City”. Po tym wydawnictwie przyszła kolej na realizowanie przez duet pierwszych utworów. W ten sposób narodziła się idea stworzenia „Breathe”. Ostatecznie materiał przybrał formę rozszerzonej EP-ki złożonej z tracków wokalnych i instrumentalnych.

    Począwszy od czerwca ub.r. zaczęły napływać informacje o wspólnym materiale norweskich artystów. Przy tym wydawnictwie Skandynawowie podjęli współpracę z brytyjską oficyną wydawniczą KingUnderground Records. W czerwcu ub.r. ukazał się singiel „Still”. Nagranie wprowadzało słuchaczy do „Breathe”, które miało pierwotnie ujrzeć światło dzienne pod koniec 2013 roku. Po zweryfikowaniu planów płyta trafiła do obiegu kilka tygodni temu. Warto było nieco dłużej czekać na ten projekt, ponieważ Fredfades & Ivan Ave przestawili nad wyraz klimatyczną jazz-hopową EP-kę. Na początku mamy 8 utworów wokalnych (strona A wydania winylowego), zaś pozostałe tracki należą do instrumentalnych kompozycji. Warstwa muzyczna na tym materiale przypadła pierwszemu z nich; zajął się on też niemal wszystkimi cutami, jedynie w „Intro” wyręczył jego Mr Brown. Fred świetnie wywiązał się z zadania dostarczenia beatów (w dwóch nagraniach wsparł jego Deckdaddy) przywodzących na myśl stare-dobre czasy undergroundowego hip hopu. Natomiast za warstwę liryczną na płycie odpowiada drugi członek duetu. Chemia panująca pomiędzy tymi twórcami jest znakomita. Ivan Ave więcej niż poprawnie poradził sobie w środowisku stworzonym przez Fredfadesa. „Honey Dip”, mini-seria „Breathe”, „Mirrors” i „Still” wypadają na wysokim poziomie, co również można powiedzieć o nagraniach zawartych na stronie B tej EP-ki.

    Wydawnictwo norweskiego duetu można odsłuchać na Bandcampie. „Breathe” trafiło do sprzedaży w wersji elektronicznej i fizycznej (płyty winylowe są dostępne w sklepie KingUnderground Records). Do winylowej edycji rozszerzonej EP-ki dołączono również bonusowy singiel 7-calowy z utworem „Comes and Goes” z udziałem Charli Dos Santos i Kristoffera Eikrema (wersja oryginalna i instrumentalna) i dodatkowymi beatami. Projekt promują 3 singlowe nagrania – „Breathe”, „Honey Dip” i „Still”; tytułowy track z materiału Skandynawów można pobrać bezpłatnie z sieci. Do każdego z tych utworów powstały również videoclipy.

    Tracklista

    1. Intro
    2. Still
    3. Honey Dip
    4. Breathe (One)
    5. Mirrors
    6. Breathe (Two)
    7. Outro
    8. Honey Dip (Remix)
    9. All I Do
    10. West Coast
    11. Down With Clowns
    12. Firmer Funk
    13. Both Hands Free
    14. Waiting Forever
    15. Radioactive/Dirtyhans Beat
    16. Supreme Jazzblaster
    17. Kiss Me
  • Lewis Parker z nowym projektem – The Puzzle: Episode 2 – The Glass Ceiling

    Lewis Parker z nowym projektem – The Puzzle: Episode 2 – The Glass Ceiling

    4–6 minut

    Brytyjscy wykonawcy cieszą się sporym uznaniem na międzynarodowej scenie około hip hopowej. Wielu artystów pochodzących z Wysp Brytyjskich z powodzeniem wydaje swoje projekty, docierając do słuchaczy mieszkających na co dzień w różnych strefach czasowych. W ostatnich latach niejeden producent i raper z tego kraju został doceniony daleko poza Wielką Brytanią. Wystarczy tutaj wymienić poważanego w kręgach neo-soulowych Erika Lau, progresywnego beatmakera Paula White’a, oddanych korzeniom hip hopowym DJ’a Formata i Funky DL czy enigmatycznych Emcees Melanina 9 i Cyrusa Melachiego. W pierwszej połowie ub.r. doczekaliśmy się nowego wydawnictwa doświadczonego brytyjskiego rapera i producenta w jednym, Lewisa Parkera. Podwójny album „The Puzzle: Episode 2 – The Glass Ceiling” spotkał się z przychylnym odbiorem w branży.

    Brytyjscy twórcy hip hopowi bywają często niedoceniani przez ludzi z innych krajów, co jest pokłosiem specyficznego stylu wyspiarskich produkcji i charakterystycznego akcentu raperów. Jednak kilku artystów z Wielkiej Brytanii cieszą się dużym szacunkiem na świecie. Wśród nich znajduje się bez wątpienia Lewis Parker. Wykonawca o barbadoskich korzeniach to prawdziwa ikona hip hopowa z UK. Począwszy od 1995 roku wydał on całą masę albumów i singli, współpracując przy tym z różnymi raperami i producentami, a także pomagając w rozwoju karier muzycznych swoich dobrych znajomych. Dawniej sporo płyt autorstwa LP cieszyło się też powodzeniem w Polsce, co też warto tutaj podkreślić.

    Pierwszym ważnym punktem w dyskografii Lewisa Parkera jest wydany w 1998 roku debiutancki album o zagadkowym tytule „Masquerades & Silhouettes (The Ancients Series One)”. Wydawnictwo utrzymane w wyjątkowym i rzadko spotykanym stylu przyniosło mu pierwsze grono sympatyków poza lokalną londyńską sceną hip hopową. Drugi longplay, „It’s All Happening Now (The Ancients Series Three)” z 2002 roku, przysporzył artyście kolejnych fanów oraz spotkał się z bardzo przychylnymi recenzjami i opiniami osób z branży muzycznej. W dalszych latach otrzymaliśmy „Put A Beat To A Rhime” i „Home Grown Hip Hop”, dzięki którym Brytyjczyk umocnił swoją pozycję w branży. W 2010 roku trafił do sprzedaży jego wspólny album nagrany z amerykańskim twórcą, Johnem Robinsonem. „International Summers” w szybkim tempie dotarło do wielu miejsc na świecie, podkreślając tym samym wielkość współautorów tej produkcji. Po tym projekcie LP powrócił do nagrywania solowych materiałów. Ponad dwa lata temu ujrzała światło dzienne płyta „The Puzzle: Episode One – The Big Game”. Doświadczony brytyjski twórca udowodnił na tym longplayu swoje niemałe umiejętności. W pierwszej połowie ub.r. doczekaliśmy się follow-upu do tej produkcji. „The Puzzle: Episode 2 – The Glass Ceiling” stanowi kolejny udany projekt w karierze muzycznej tego wykonawcy.

    Nagranie drugiej części serii zapoczątkowanej w 2011 roku zajęło Brytyjczykowi około 2 lat. Przez ten czas artysta powoli nagrywał utwory na rozszerzony projekt, który tym razem miał stanowić podwójny album. Po drodze do nowego krążka ukazało się kilka singli – „Dangerous Adventures”, „Walking On A Razor” i „Shark”. Wszystkie nagrania trafiły do sprzedaży nakładem KingUnderground Records/The World Of Dusty Vinyl. Właśnie te dwie współpracujące ze sobą oficyny wydawnicze wypuściły „The Puzzle: Episode 2 – The Glass Ceiling”. Premiera płyty nieco przeciągnęła się, ale krótko po opublikowaniu LP w drugiej połowie kwietnia 2013, wydawnictwo otrzymało silne wsparcie ze strony mediów i słuchaczy. Klasyczne hip hopowe brzmienie i znakomita warstwa liryczna – te dwa czynniki wyróżniają tę produkcję. Lewis Parker zgromadził na trackliście tego projektu aż 30 ścieżek, ale trzeba przyznać, iż słuchając całości wydawnictwa nie można przy tym odczuć znużenia. Wszystko jest dobrane w odpowiednich proporcjach i co ważniejsze wypada na dobrym poziomie. LP zaprosił na płytę różnych gości. John Robinson, Shabaam Sadeeq, Sadat X, Zu, Jacky Danz, Yahzeed, Sam Hill, Mista Spyce, EastKoast i T.R.A.C., to ciekawe osobistości, dodające temu albumowi kolorytu. Wszystkie nagrania na LP wyprodukował sam Lewis Parker, co pozwoliło mu na uzyskanie świetnego efektu końcowego. „The Puzzle: Episode 2 – The Glass Ceiling” to materiał dedykowany osobom wychowanym na korzennym rapie i doceniającym piękno tkwiące w tej starej, ale sprawdzonej metody na tworzenie płyt.

    Wydawnictwo pojawiło się ponad 9 miesięcy temu na Bandcampie. KingUnderground Records do spółki z The World Of Dusty Vinyl wypuściło materiał w wersji elektronicznej i fizycznej. Wydanie winylowe rozszerzono o bonusową dziesiątkę „Bonus 10″: Fragments Of Glass”. Początkowo „The Puzzle: Episode 2 – The Glass Ceiling” trafiło jedynie do europejskiej dystrybucji; płyta ukazała się na rynku amerykańskim w trakcie minionej jesieni. W trakcie ostatnich 2 lat Lewis Parker opublikował kilka singli pochodzących z tego wydawnictwa. Do większości singli dołączono również teledyski. Obrazy nakręcono do „Shark”, „Summer With Asakala”, „Hard Endeavour” i „Walking On A Razor Pt. 2”. Brytyjski artysta uzyskał duży odzew ze strony mediów i słuchaczy, co niewątpliwie należało się jemu, gdyż „The Puzzle: Episode 2 – The Glass Ceiling” to po prostu kawał dobrej muzyki.

    Tracklista

    1. Glass Clouds (Intro) [cuty: Pings]
    2. The Glass Ceiling (Main theme)
    3. World on my Shoulders feat. Jacky Danz
    4. Puzzle (Skit)
    5. Aerial View feat. T.R.A.C.
    6. Big Themes for Little Losers feat. T.R.A.C.
    7. Alone in Glass (Skit)
    8. Summer with Asakala
    9. Shark (cuty: Pings)
    10. Face of Illusion (Zu Link) feat. Zu
    11. Chameleon feat. Shabaam Sahdeeq
    12. Robbery
    13. Alone Thoughts feat. Zu
    14. Excursions feat. John Robinson; cuty: Pings
    15. Hard Endeavour
    16. Drum Drama (Skit)
    17. Words for the Boss
    18. Behind Backs feat. Sam Hill, Yah Zeed Divine
    19. Espionage Ring (Skit)
    20. The Facts Remain
    21. Face of Illusion
    22. Vibrato Illusion feat. Mista Spyce
    23. Truth Syndrome feat. Ade Something & Eastkoast
    24. Walking on a Razor (Part 2) feat. Sadat X & Shabaam Sahdeeq; cuty: Pings
    25. Glass Survival (Skit)
    26. Game of Survival
    27. Hand of Jokers feat. T.R.A.C.; cuty: Pings
    28. Race with the Devil feat. Eastkoast & T.R.A.C.
    29. Glass Beat (Link)
    30. Worldwide Assassination
Translate »