Tag: lekcja o old schoolu

  • Lekcja o old schoolu: Culture Hip Hop a New York

    Lekcja o old schoolu: Culture Hip Hop a New York

    3–5 minut

    We wstępie do nowej odsłony „Lekcji o old schoolu” pragnę pokrótce spisać filmy poświęcone hip hopowi sprzed kilku dekad. Żaden szanujący się sympatyk kultury hip hopowej nie powinien mieć problemów z wymienieniem ważnych obrazów z lat 80. i 90.tych. „Wild Style”, „Style Wars”, „Beat Street”, „The Show”, „Rhyme & Reason” czy „Breakin’” to dobrze kojarzone przez ludzi filmy. Jeżeli sięgniemy głębiej to fani hip hopu powinni wymienić kolejne tytuły – „Graffiti Rock”, „The Hip Hop Years”, „The Hip Hop Years” lub „Krush Groove”. Pozostałe filmy na ogół utkwiły w pamięci tylko znawców tej tematyki, którzy poświęcili mnóstwo czasu na dotarcie do niszowych dokumentów. O jednym z nich już pisałem wcześniej na stronie (patrz: „Big Fun In The Big Town”), a teraz przyszła kolej na następny mało rozpowszechniony materiał – „Culture Hip Hop a New York”.

    Pierwsza połowa lat 90.tych przywodzi na myśl Złotą Erę hip hopu i rozkwit rapu. W tych czasach muzyka hip hopowa dotarła do najodleglejszych zakątków globu, co doprowadziło do wykształcenia i prężnego rozwoju odłamów tej kultury w Europie. Francja szybko zaczęła być postrzegana jako jeden z najciekawszych miejsc, w którym hip hop miał się naprawdę dobrze. Amerykanie szybko zaczęli doceniać francuskich wykonawców, co znalazło potwierdzenie na choćby klasycznym albumie Guru, „Jazzmatazz, Vol. 1”. Na tej płycie w utworze „Le Bien, Le Mal” gościnnie wystąpił MC Solaar, dumnie reprezentując przy tym swój kraj. Jak się później okazało, Francuzi byli bardzo pozytywnie nastawieni do kultury hip hopowej, przedstawiając każdy jej element z jak najlepszej strony. W 1994 roku grupa twórców znad Sekwany i Loary zapragnęło poznać hip hop od podszewki, czego owocem był film dokumentalny „Culture Hip Hop a New York”.

    Claude Fléouter, Jean-François Vallée i Frédéric Variot wybrali się w celu nakręcenia dokumentu do kolebki hip hopu, czyli Nowego Jorku. Francuzi nie zamierzali powielać istniejących już filmów i zdecydowanie postawili na przygotowanie materiału różniącego się od „Wild Style”, „Beat Street” czy „Beat This: A Hip-Hop History”. Europejscy twórcy chcieli ukazać hip hop od strony mniej znanych postaci z tego środowiska, przedstawiając życie mieszkańców USA otoczonych z każdej strony przez muzykę hip hopową. Swoistym narratorem „Culture Hip Hop a New York” został redaktor naczelny magazynu „The Village Voice”, Greg Tate. Znakomity amerykański dziennikarz umiejętnie wprowadził do świata hip hopu, co uczyniło z całego filmu bardziej przyswajalny i łatwiejszy do zrozumienia materiał. Oprócz niego przez cały dokument przewijają się tuzy hip hopowe – Wu-Tang Clan, Chuck D, Afrika Bambaataa, Guru – dorzucając swoje trzy grosze do opowieści o tej kulturze.

    Jednak gwoździem programu są ujęcia z udziałem szerzej nieznanych postaci lub osób znajdujących się wówczas dopiero na fali wznoszącej. W tym miejscu należy umieścić jednego z najwybitniejszych freestyle’owców w historii, Supernaturala, który dwukrotnie w „Culture Hip Hop a New York” dał popis swoich nieprzeciętnych umiejętności (nikt inny nie ma takiego daru interakcji z publicznością jak on). Prawdziwą bombą jest również wywiad z członkiem formacji Lifers Group, pierwszej grupy hip hopowej założonej przez więźniów odsiadujących długie wyroki za ciężkie przestępstwa. W podobnych kategoriach wypada mówić o części tego dokumentu poświęconej nastoletniemu raperowi Viciousowi (artysta z pogranicza rapu i reggae zasłynął singlem „Nika” w 1994 roku). Warto też zwrócić uwagę na jego rozmowę z menedżerem, podczas której matka i babcia młodocianego Emceego siedzą w koszulkach z napisem „Kool D.J. Red Alert” (sic!). Występy Produce by New-York i Fuman Chooz również wypadają pierwszorzędnie i aż dziw bierze, że te grupy nie pozostawiły po sobie w zasadzie żadnego śladu (urywek koncertu pierwszego zespołu jest świetny). Jako dodatek do całości można potraktować epizod w wykonaniu praojców hip hopu, The Last Poets, czy freestyle Lord Jamara i Jamalskiego.

    Dokument przygotowany przez Francuzów nie przeszedł do historii jako jeden z najważniejszych filmów o hip hopie z lat 90.tych. Jednak trudno odmówić temu obrazowi niesłychanego i wyjątkowego klimatu. „Culture Hip Hop a New York” ukazuje również ulice Wielkiego Jabłka i jego mieszkańców żyjących tym wszystkim na co dzień (doskonale przy okazji widać, iż NYC w 1994 roku było rządzone przez Wu-Tang Clan). Jako ciekawostkę należy dodać fakt, iż ten film był wyświetlany w Europie przez Canal+ i aż do dziś jest traktowany przez wielu Francuzów jako jedną z największych inspiracji z lat 90.tych. Szkoda tylko, że dokument przeszedł bokiem w Stanach Zjednoczonych, gdyż miał on potencjał aby stać się równie wpływowym filmem po drugiej stronie Oceanu Atlantyckiego.

    Europejczycy niejednokrotnie okazywali się zdolnymi twórcami filmów o tematyce hip hopowej. „Culture Hip Hop a New York” jest doskonałym potwierdzeniem tych słów. Claude Fléouter nakręcił ze swoją ekipą przednie dzieło, stając się przy tym jednym z nielicznych reżyserów i scenarzystów przedstawiających szerzej nieznanych artystów. Lwia część dokumentu sprzed dwóch dekad zawiera wyjątkowe i rzadko spotykane materiały o wykonawcach z Nowego Jorku i New Jersey. Znakomity projekt filmowy, który należy do wąskiego grona najmniej znanych obrazów o hip hopie z lat 80. i 90.tych.

    „Culture Hip Hop a New York” znajdziecie na Dailymotion i YouTube. Poniżej zamieszczam film z tego pierwszego serwisu, ponieważ niektórzy mają problemy z dźwiękiem przy odtwarzaniu dokumentu na YT. Jakość materiału nie jest powalająca, ale rekompensuje to niesłychany klimat tej produkcji.

  • Lekcja o old schoolu: The Hip Hop Years

    Lekcja o old schoolu: The Hip Hop Years

    3–4 minut

    W historii hip hopu powstało mnóstwo znaczących publikacji i dokumentów poświęconych poszczególnym aspektom tej kultury. Pierwsze z nich ukazały się już na początku lat 80.tych, rozpoczynając tym samym mniejsze i większe projekty mające na celu zbieranie informacji o korzeniach hip hopowych. Tak się złożyło, że na przełomie wieków pojawiło się kilka fantastycznych książek i filmów dokumentalnych, stanowiących prawdziwą kopalnię wiedzy dla każdego sympatyka rapu, bboyingu, graffiti, DJ’ingu czy też wszystkich elementów razem wziętych. „Hip Hop America” Nelsona George’a, „Ego trip: Książka o rapie” Sachy Jenkins, Elliotta Wilsona i spółki oraz „Scratch” Douga Praya, to zdecydowana czołówka najlepszych projektów z tamtego okresu. Obok nich należy umieścić mini-serię telewizyjną „The Hip Hop Years”, która trafi do kolejnej odsłony „Lekcji o old schoolu”.

    Wśród wszystkich twórców filmów dotyczących hip hopu pewną rolę odegrali Europejczycy. Wystarczy tutaj tylko przywołać „Big Fun In The Big Town” Brama van Splunterena czy zrealizowane na zlecenie brytyjskiego BBC „Beat This: A Hip-Hop History” Dicka Fontaine’a. Pod koniec lat 90.tych również osoby z Wysp Brytyjskich postanowiły dokonać swoistego podsumowania kultury hip hopowej przed końcem ubiegłego stulecia. Wtedy to producent telewizyjny David Upshal porozumiał się z włodarzami brytyjskiego Channel 4, dla którego zrealizował właśnie „The Hip Hop Years”.

    Założenie tego przedsięwzięcia nie były zbytnio skomplikowane. Za główny cel postawiono sobie dokumentację wszystkich lat w dziejach kultury hip hopowej, począwszy od lat70.tych, a skończywszy na końcu XX wieku. Niby prosty koncept, ale jego wykonanie okazało się nad wyraz dopracowane i momentami wręcz fenomenalne. Program telewizyjny Brytyjczyków podzielono na 3-odcinkową mini-serię. Pierwsza część zatytułowana „Close To The Edge” skupia się na narodzinach hip hopu i jego globalnej ekspansji. Drugi odcinek – „Fight The Power” – przedstawia wkroczenie rapu do popkultury oraz liczne kontrowersje i skandale z tym związane. Ostatnia odsłona projektu – „The New Rock 'N’ Roll” – ukazuje niesłychaną popularność osiągniętą w latach 90.tych przez gangsta rap oraz skutki wojny pomiędzy Wschodnim a Zachodnim Wybrzeżem USA o dominację w branży.

    „The Hip Hop Years” oparto w większości o rozmowy przeprowadzone z szeregiem artystów i aktywistów hip hopowych, dorzucając do nich wywiady z antagonistami tej kultury. Wśród wszystkich rozmówców Davida Upshala pojawili się m.in. Chuck D, Hank Shocklee, DMC, RZA, Ice-T, Ice Cube, 2 Live Crew, Tom Silverman, Russell Simmons, Rick Rubin, Fab Five Freddy, Afrika Bambaataa, Grandmaster Flash, Grandmaster Caz oraz Kool Herc. Całość materiału zasługuje tak naprawdę na dogłębną analizę, ale nie starczyłoby na to miejsca i czasu. W tym miejscu przywołam kilka ważnych historii przytoczonych przez wybrane osoby występujące w tym programie. Fab Five Freddy i Grandmaster Caz dokładnie opisują pierwsze lata hip hopu i powolną akceptację tego ruchu przez ogół społeczeństwa. Ice-T opowiada o swoich perypetiach związanych z amerykańskimi politykami, którzy za jego działalność chcieli nawet wysłać artystę na karę śmierci. Członkowie 2 Live Crew wspominają walkę z cenzurą oraz wpływ Miami bass na odbiór rapu na całym globie. Nie zabrakło również sekcji poświęconych na komercyjną stronę tego gatunku muzyczną, za którą stali Vanilla Ice i MC Hammer.

    Program telewizyjny sprzed 14 lat po dziś dzień pozostaje jednym z najważniejszych i najlepiej przygotowanych dokumentów o hip hopie. David Upshal wraz ze swoimi pomocnikami wykonał kawał świetnej roboty przeprowadzając liczne wywiady z postaciami ze świata hip hopowego i ukazując historię oraz przeobrażenia tej kultury od podszewki. „The Hip Hop Years” w całości można obejrzeć na YouTube. Poniżej znajdziecie mini-serię podzieloną na trzy odcinki, zaś poniżej znajdziecie cały film bez żadnych podziałów na części.

    Oprócz dokumentu Brytyjczycy wydali również książkę „The Hip Hop Years: A History of Rap” autorstwa Davida Upshala i Aleksa Ogga oraz soundtrack zawierający multum utworów, które w znacznym stopniu wpłynęły na kształt hip hopu. O tych materiałach więcej informacji pojawi się wkrótce na łamach naszego serwisu.

  • Lekcja o old schoolu: Big Fun In The Big Town

    Lekcja o old schoolu: Big Fun In The Big Town

    3–4 minut

    Od początku działalności nasz serwis muzyczny nie ogranicza się tylko do informowaniu o nowościach płytowych i wydarzeniach kulturalnych. Systematycznie poruszamy też aspekty dotyczące wiedzy i znajomości historii hip hopu, zbierając poszczególne publikacje do specjalnie ku temu utworzonych kategorii. Wpisy dotyczące wybranych zagadnień z tej tematyki najczęściej trafiają do rubryki „Classic Hip Hop Videos”, ale nie brakuje również artykułów przypisanych do „Lekcji o old schoolu”. W tym dziale zajmujemy się wszelkimi tematyki sprzed kilku dekad, z czasów kształtowania się tej kultury. W ostatnich odsłonach kategorii pojawiły się na łamach strony publikacje o filmie dokumentalnym „On The Go 2: Repeat Offender” oraz N.W.A. W dniu dzisiejszym przyszła kolej na następny dokument sprzed blisko 30 lat, „Big Fun In The Big Town”, nakręcony przez Holendra Brama van Splunterena.

    Na przestrzeni lat powstało mnóstwo różnego rodzaju materiałów, zalegających przez mnóstwo czasu w archiwach ich autorów i/lub wydawców. Zdecydowana większość archiwalnych projektów przypada na wydawnictwa płytowe, ale nie brakuje także innych przedsięwzięć, których premiera z różnych względów, była odkładana z czasem. Wydaje się to wręcz niemożliwe, ale właśnie w ten sposób potoczyły się losy doskonałego filmu dokumentalnego „Big Fun In The Big Town”. Historia tego przedsięwzięcia rozpoczęła się w pierwszej połowie lat 80.tych, kiedy to hip hop na falach swojej rosnącej popularności dotarł do Europy. Nowo powstała kultura z miejsca zafascynowała wiele osób, w tym Brama van Splunterena. Holendra niemal od razu zainteresowała cała otoczka towarzysząca poszczególnym elementom hip hopowym oraz powolne wkraczanie rapu na salony. Europejczyka na tyle pochłonęło to wszystko, że w 1986 roku postanowił on zebrać ekipę filmową i wyruszyć w podróż do Nowego Jorku, w celu nakręcenia dokumentu o hip hopie.

    Holenderski twórca nie był postacią znikąd (posiada on na swoim koncie zrealizowane inne dokumenty) i przed przylotem do USA solidnie przygotował plan całej wyprawy, zdobywając przy tym listę kontaktów do wybranych postaci ze środowiska hip hopowego. Główne założenia „Big Fun In The Big Town” stanowiło dotarcie do najważniejszych osób z NYC i przeprowadzenie z nimi wywiadów. Jak się okazało, Bram van Splunteren z nawiązką zrealizował swoje założenia. Gościom ze Starego Kontynentu udało się porozmawiać z czołowymi osobami z tamtego okresu, odwiedzając też miejsca, do których niewielu miało wtedy dostęp. Wśród listy raperów, DJ’ów i ludzi ze świata muzycznego występujących w tym filmie, nie brakuje uznanych nazwisk. Poszczególne sceny dokumentu przedstawiają np. biuro Def Jamu i młodego Russella Simmonsa, dom należący do babci LL Cool J’a, mieszkanie Grandmastera Flasha czy backstage klubu położonego w latynoskiej części Wielkiego Jabłka. W trakcie obrazu przewijają się m.in. Doug E Fresh, Roxanne Shante & Biz Markie, Run D.M.C., LL Cool J & E Love, Suliaman El Hadi (Last Poets), Schoolly D & DJ Code Money. Spośród wszystkich rozmów przeprowadzonych z poszczególnymi osobami szczególnie dobrze wypada Schoolly D (pionier gangsta rapu mówi całą prawdę o tym, jaki wizerunek powinien mieć hip hop), Russell Simmons i Suliaman El Hadi. W dyskusjach na różne tematy jest zarówno miejsce na pozytywne strony, jak też problemy z jakimi borykali się mieszkańcy Nowego Jorku.

    Po zrealizowaniu całego materiału, Bram van Splunteren wraz ze swoimi pomocnikami wrócił do Europy i… nakręcony film trafił na długie lata do jego archiwum. Trudno powiedzieć, dlaczego „Big Fun In The Big Town” nie doczekało się komercyjnego wydania w latach 80.tych, w końcu przypadki chodzą po ludziach. Całe szczęście dokument po ponad ćwierć wieku doczekał się publikacji. Wydane w ub.r. DVD przyciągnęło uwagę wielu entuzjastów hip hopu i osób poszukujących jak najwięcej informacji o korzeniach tej kultury. Wydawnictwo rozszerzono również o ścieżkę dźwiękową wypuszczoną na płytach kompaktowych i winylowych (nagrania m.in. Boogie Down Productions, Just Ice’a, Mantronix i T La Rocka).

    „Big Fun In The Big Town” bez wątpienia należy do jednych z najciekawszych filmów dokumentalnych o hip hopie z lat 80.tych. Premiera tego obrazu na DVD w zeszłym roku stanowi jedną z największych sensacji ostatnich lat pod względem archiwalnych materiałów o całej kulturze hip hopowej. Trailer dokumentu znajdziecie w tym miejscu, a dzięki dobrodziejstwu internetu, poniżej zamieszczam całe dzieło. Wydawnictwo dostępne w sprzedaży za pośrednictwem HHV.

  • Lekcja o old schoolu: N.W.A – The World’s Most Dangerous Group

    Lekcja o old schoolu: N.W.A – The World’s Most Dangerous Group

    4–6 minut

    Wśród wszystkich nurtów muzyki hip hopowej można wyróżnić sporo odmiennych i znajdujących się na przeciwległych biegunach ruchów. Klasyfikacja wszelkich możliwych odmian rapu może być przeprowadzona w dowolny sposób. Jeżeli jednak pokierujemy się kryterium oceniającego największy wpływ na rozwój tej muzyki oraz globalne skutki wybranej części hip hopu, to gangsta rap trafi na pierwsze miejsce tego rankingu. Trudno z tym polemizować, ponieważ od końca lat 80.tych do 1996 roku ten styl hip hopowy nieprzerwanie pojawiał się w mediach ogólnoświatowych, a przez ten czas artyści z tego kręgu dorobili się niesłychanej popularności. Jedną z ikon gangsta rapu jest niezaprzeczalnie grupa N.W.A. Bez ich dokonań nie byłaby możliwa kariera muzyczna setek ich następców.

    Gangsta rap jak żaden inny nurt hip hopu wywarł niesamowity wpływ na całą kulturę oraz pokazał białemu społeczeństwu USA, iż twórcy hip hopowi stanowią siłę, której trzeba się obawiać. Powstanie tej odmiany hip hopowej ponad dwie dekady temu przełożyło się na zawrotne kariery muzyczne poszczególnych wykonawców kojarzonych z tą półką rapową, liczne następstwa dotykające Stany Zjednoczone oraz cały świat, niesamowity biznes kręcący się wokół artystów i wytwórni płytowych, towarzyszące temu kontrowersje. Wszystko to i wiele innych elementów podsumowuje niniejsze środowisko. Nic z tego nie byłoby możliwe bez prawdziwych pionierów określanych mianem OG – Schoolly’ego D, Ice-TBoogie Down Productions, Geto Boys i N.W.A. Największe emocje towarzyszyły twórczości formacji założonej w Compton. Eazy-E, Dr. Dre, Ice Cube, MC Ren i DJ Yella (przy wsparciu przez pewien okres ze strony Arabian Prince’a) zmienili oblicze nie tylko rapu, ale także na stałe wpisali się do historii muzyki.

    Burzliwe losy działalności kalifornijskiej grupy przypadają na lata 1986-91. Głównymi inicjatorami powstania zespołu byli Eazy-E i Dr. Dre, znany już przed zaangażowaniem się w ten projekt z kolektywu World Class Wreckin’ Cru. Ice Cube, DJ Yella i Arabian Prince dołączyli do składu N.W.A niedługo później i w takiej konfiguracji rozpoczęła się era młodych-gniewnych z pogrążonego wówczas w wojnach pomiędzy gangami i handlem narkotykami Compton. Niemal od początku aktywności Niggaz Wit Attitudes na scenie muzycznej pomagał im Jerry Heller, menedżer o dużym doświadczeniu w branży wyniesionym ze współpracy z plejadą artystów (Elton John i Pink Floyd otwierają tę listę). Po nagraniu pierwszy singli – „Panic Zone”, „Dope Man” i „8-Ball” – oraz przygotowaniu przez Eazy’ego-E utworu „The Boyz-N-The Hood”, formacja poszukiwała wytwórni płytowej, która byłaby zainteresowana podpisaniem z nimi kontraktu. Heller próbował zainteresować twórczością formacji różne osoby z Los Angeles, ale za każdym razem rozmowy kończyły się fiaskiem.Wszyscy przedstawicieli świata muzycznego utrzymywali, iż tak agresywne i bezkompromisowe nagrania nie odniosą żadnego sukcesu komercyjnego. Nikt wtedy nie zdawał sobie sprawę z tego, w jakim był błędzie.

    Po pierwszych niepowodzeniach członkowie grupy postanowili wziąć sprawy w swoje ręce. W tym celu Eazy-E i Heller powołali do życia label Ruthtless Records, i tak rozpoczęła się era N.W.A. W sierpniu i wrześniu 1988 roku odbyły się premiery debiutanckiego longplaya formacji – „Straight Outta Compton” i solowej płyty lidera zespołu – „Eazy-Duz-It” (zaszły też zmiany w składzie kolektywu – Arabian Prince opuścił ich szeregi, a jego miejsce zajął MC Ren). W oka mgnieniu oczy wszystkich amerykańskich mediów zwróciły się w stronę Compton. Białe społeczeństwo USA nie szczędziło słów krytyki wydawnictwu propagującemu gangsterskie życie i przesiąknięte wulgaryzmami. Trudno dziwić się temu, jeżeli tracklista LP N.W.A zawierała utwory zatytułowane „F*ck tha Police” czy „Gangsta Gangsta”. Skandal obyczajowy towarzyszący twórczości grupy zdecydowanie przysłużył się im, pozwalając na szybkie dotarcie do niesłychanej rzeszy odbiorców i sprzedając się w kilkumilionowym nakładzie. Eazy-E, Dr. Dre i spółka w kilka miesięcy zostali uznani za gwiazdy rapu i wraz z 2 Live Crew częściej pojawiali się w mediach niż twórcy z Nowego Jorku.

    Niewyobrażalny wręcz sukces odniesiony przez Kalifornijczyków nie usatysfakcjonował wszystkich jej członków. Zaczęły pojawiać się pierwsze konflikty wśród członków formacji związane z podziałem pieniędzy. Szczególnie głośno o tym mówił Ice Cube, co ostatecznie doprowadziło do jego odejścia z N.W.A w grudniu 1989 roku. Doprowadziło to do pierwszych dissów zawartych na EP-ce „100 Miles And Runnin’” z 1990 roku skierowanych w stronę O’Shea Jacksona, po których jego reputacja wcale nie została nadszarpnięta. Prawdę mówiąc, to on jeszcze skorzystał na tym – wydany 23 lata temu przez Ice Cube’a album „AmeriKKKa’s Most Wanted” powszechnie uznaje się za klasykę gatunku.

    W maju 1991 roku odbyła się premiera drugiego, a zarazem ostatniego albumu N.W.A„Niggaz4Life”. Wydawnictwo ponownie usadowiło formację w czołówce amerykańskich artystów, docierając do 1. miejsca na liście Billboard 200. Płyta promowana singlami „Appetite for Destruction” i „Alwayz into Somethin’” osiągnęła sukces, w czym nie przeszkodziła kampania wymierzona przeciwko zespołowi przez cenzorów (N-word występowało w każdym tracku na LP) i ich przeciwników. Jednak niedługo później kolejna osoba opuściła Niggaz Wit Attitudes. Jeszcze w tym samym roku Dr. Dre postanowił rozpocząć współpracę z Death Row Records kierowanym przez Suge Knighta, podbierając przy okazji kilku wykonawców (The D.O.C. i Michel’le). Konflikt pomiędzy Ice Cube’em, Andre Youngiem i Eazy’em-E ciągnął się przez następne miesiące. Założyciel Ruthtless Records skoncentrował się na nagrywaniu solowego materiału oraz wydawaniu projektów różnych twórców (MC Rena, Above The Law, Kokane’a i innych). Dorobek płytowy pioniera gangsta rapu powiększył się w latach 1992-93 o „5150: Home 4 tha Sick” oraz „It’s On (Dr. Dre) 187um Killa”. Jednak longplaye nie odbiły się w środowisku muzycznym już tak głośnym echem jak wcześniejsze nagrania N.W.A na co wpływ miały albumy Dr. Dre („The Chronic”) i Snoop Doggy Dogga („Doggystyle”).

    Historia grupy z Compton skończyła się w tragiczny sposób w pierwszym kwartale 1995 roku. W lutym tamtego roku stan zdrowia Eazy’ego-E mocno pogorszył się, przez co wylądował on w szpitalu z podejrzeniem astmy. Po przeprowadzeniu dokładnych badań lekarze postawili inną diagnozę – raper zachorował na AIDS. 16marca jego bliscy wydali publiczne oświadczenie o położeniu Erika Wrighta, co zszokowało Stany Zjednoczone. Tuż przed śmiercią artysty 26 marca 1995 roku topór wojenny pomiędzy nim a Dr. Dre i Ice Cube’em został zakopany. W takich okolicznościach skończyła się era jednej z najbardziej znamienitych i najważniejszych formacji w historii rapu.

    W 2008 roku ukazał się dokument „The World’s Most Dangerous Group” z serii VH1 Rock Docs przedstawiający pionierów agresywnej formy hip hopu. Film zawiera wywiady ze wszystkimi byłymi członkami N.W.A, Jerrym Hellerem, wdową po Eazym-E, Tamiką Wright i jej synem, Johnem Singletonem i pozostałymi. Dzięki temu obrazowi dogłębnie pokazano kulisy z życia zespołu, skupiając się też na przedstawieniu ich konfliktów i wielkich osiągnięć.

  • Lekcja o old schoolu: On The Go 2 – Repeat Offender

    Lekcja o old schoolu: On The Go 2 – Repeat Offender

    2–4 minut

    Jeżeli dokładnie przyjrzymy się filmom poświęconym poszczególnym elementom hip hopu, to szybko okaże się, iż największa liczba tytułów jest przypisana do tematyki graffiti. Już w latach 80.tych pojawiło się kilka niezapomnianych obrazów pokroju „Wild Style” czy „Style Wars”, o czym powinien wiedzieć każdy sympatyk kultury hip hopowej. Po rozprzestrzenieniu się tej sztuki na całym świecie, powoli zaczęły powstawać dzieła opisujące nie tylko Stany Zjednoczone, a następnie doczekaliśmy się zalewu lepszych i gorszych filmów przedstawiających działalność poszczególnych grup graffiti. Jak to w życiu bywa, przy stale wydłużającej się liście obrazów dokumentalnych i fabularnych, niektóre pozycje gdzieś po drodze zaginęły. Jedną z nich jest dokument „On The Go 2: Repeat Offender” powstały przed dwoma dekadami w Filadelfii.

    W zdecydowanej większości publikacji dotyczących początków hip hopu wymienia się głównie postaci i daty przypisane dwóm miastom – Nowemu Jorkowi i Los Angeles. Owszem, trudno z tym polemizować pod względem wkładu osób z tych aglomeracji w rozwój całej kultury, ale przy okazji różnego rodzaju wypisów o pionierach często pozostałe miejscowości w Stanach Zjednoczonych są zupełnie pomijane. Przykładem tego jest niedocenianie przedstawicieli hip hopowych z Philly. Zapomina się często wkład Schoolly’ego D w rozwój gangsta rapu lub wpływie The Roots na ukształtowanie się organicznego rapu. Jeszcze istotniejszymi twórcami z Filadelfii są Cornbread i Cool Earl, uznawani przez ekspertów hip hopowych za tych, dzięki którym rozpoczął się ruch graffiti. Oczywiście, zdecydowana większość osób pamięta o artystach z NYC, ale fakty mówią same za siebie – obaj ww. artyści zajmowali się malowaniem jeszcze w latach 60.tych. Przez lata przedstawiciele filadelfijskiej sceny po cichu, z dala od zgiełku towarzyszącego innym metropoliom, po prostu robili swoje. Kwintesencję klimatu Filadelfii zawarto w filmie „On The Go 2: Repeat Offender”, który przez lata przeleżał schowany gdzieś głęboko pomiędzy innymi tytułami.

    Za powstaniem tego dokumentu stoi kilka osób związanych z nieistniejącym już magazynem „On The Go”. Głównym pomysłodawcą projektu został Ray Haze, którego wsparł m.in. Jared Kenny z InterWord/Illadelph Records oraz Militant Mind State, odpowiedzialny za oprawę muzyczną tego dzieła. Film dokumentalny z połowy lat 90.tych przez lata był pokryty grubą warstwą kurzu i niemal zapomniany przez wszystkich. Dopiero pięć lat temu obraz udostępnił na YouTube znany aktywista muzyczny, Cosmo Baker (w sieci nie brakuje też pogłosek mówiących o tym, że wcześniej kto inny próbował pokazać materiał współczesnej publiczności). W czym tkwi wyjątkowy klimat „On The Go 2: Repeat Offender”? Wszystko rozbija się o nieprzypadkowy dobór gości oraz znakomite połączenie graffiti, rapu i DJ-ingu. Wśród osób pojawiających się w dokumencie nie brakuje znanych przedstawicieli świata hip hopu. Black Thought & Questlove, Artifacts, Positive K, Masta Ace i Rob Swift należą przecież do doskonale rozpoznawalnych jednostek. Pierwsi dwaj wykonawcy wystąpili w najsłynniejszej scenie z tego filmu – współzałożyciele The Roots wykonali pierwszorzędny freestyle połączony z beatboksem, wycięty następnie z całości projektu i najlepiej zachowany spośród filadelfijskiego projektu. Z kolei członek The X-Ecutioners prezentuje jedną ze swoich rutyn wyświetloną w tle jazdy pociągiem, co daje wspaniały efekt. Pozostała część produkcji skupia się na elementach stricte writerskich, pokazując dokonania twórców nie tylko z Philly, ale również z NYC i Cali.

    „On The Go 2: Repeat Offender” nie należy do popularnych i łatwo dostępnych dokumentów. Również nie znajdziecie o tym projekcie zbyt wielu wzmianek na stronach internetowych. Film autorstwa Raya Haze’a, podobnie jak pełno innych przedsięwzięć z Filadelfii, nie trafił do szerszego obiegu. Nie przeszkodziło to dokumentowi zyskać uznanie w oczach znawców tematu oraz sympatyków trudno dostępnych materiałów o graffiti i rapie sprzed lat.

    Poniżej umieszczam pierwszą część filmu. Na resztę traficie na kanale Cosmo Bakera.

  • Lekcja o old schoolu: Beat This – A Hip-Hop History

    Lekcja o old schoolu: Beat This – A Hip-Hop History

    3–4 minut

    11 sierpnia odbyła się 40.rocznica powstania hip hopu. Przy okazji artykułu poświęconemu temu wydarzeniu, wspomniałem o tym, że można oczekiwać serii publikacji w serwisie dotyczących historii tej kultury. W cyklu zatytułowanym „Lekcja o old schoolu”, który zadebiutował na stronie już wcześniej (patrz: wpis o „Graffiti Rock”), przedstawię szereg filmów dokumentalnych, programów telewizyjnych, publikacji książkowych, wydawnictw płytowych pochodzących sprzed nastu lat. Wszystko po to, aby ukazać nie raz zapomniane postaci i inicjatywy dostarczające ogromnej wiedzy o hip hopie. W ten sposób należy wypowiadać się o doskonałym programie TV autorstwa Dicka Fontaine’a, „Beat This – A Hip-Hop History”.

    Zanim przejdziemy do opisu brytyjskiego projektu należy pokrótce nakreślić sytuację, w jakiej przyszło stawiać pierwsze kroki dziecku Kool Herca i innych postaci po 1974 roku. W początkowych latach istnienia hip hopu media nie wykazywały większego zainteresowania tym ruchem zapoczątkowanym w Południowym Bronksie. Jeżeli już mówiono o tej kulturze, to przeważnie przedstawiano jej obraz w negatywnym świetle, podając liczne powiązania z gangami ulicznymi i porównując osoby zajmujące się graffiti do zwykłych wandali mających za nic cudzą własność. Sytuacja ta zaczęła zmieniać się na korzyść kultury hip hopowej na przełomie lat 70. i 80.tych, a ogromny wpływ na poprawienie jej wizerunku odegrały pierwsze filmy dotyczące tego zjawiska. „Wild Style”, „Breakin’”, „Beat Street” i „Style Wars” pomogły również w popularyzacji hip hopu nie tylko na terenie Stanów Zjednoczonych, ale także na innych kontynentach. Zwróciło to uwagę na środowisko hip hopowe wielu ludzi chcących poznać jej korzenie i przedstawić wszystko od kuchni. „Beat This – A Hip-Hop History” powstało w takich oto okolicznościach, aczkolwiek pewnego rodzaju zaskoczeniem był fakt, iż za realizację tego dokumentu telewizyjnego zabrali się Brytyjczycy, a nie Amerykanie.

    Głównym pomysłodawcą nakręcenia tego obrazu był specjalista od programów tworzonych na potrzeby telewizji brytyjskiej, Dick Fontaine. Twórca m.in. „Madam Six”, „Sound???” i „I Heard It Through the Grapevine” należał do sympatyków czarnej muzyki, realizując przy tym filmy związane z tym tematem. Kiedy hip hop rozpoczął swoją międzynarodową ekspansję, to Brytyjczyk nie mógł przegapić tej okazji, ukazując od podszewki wszystkie elementy hip hopowe w jednym dokumencie. Obraz powstały w 1984 roku głównie koncentruje się na osobach Kool Herca i Afriki Bambaataa. Pierwszy z nich w zajmujący sposób opowiada o krótkiej historii hip hopu, skupiając się na swoich imprezach i nakreśleniu lokalnego środowiska na Południowym Bronksie. Znamienny tutaj jest fakt, iż pomimo swoich wpływów i reputacji, Clive Campbell został kilkakrotnie napadnięty i dźgnięty nawet w trakcie występów. Do tego dochodzi słynna scena pojawiająca się następnie w wielu materiałach dotyczących pionierów hip hopowych, w której ojciec chrzestny tej kultury odbywa przejażdżkę po swojej dzielnicy wraz ze swoim soundsystemem. Zaniedbany i odrzucający wręcz krajobraz Bronksu dokumentuje scenerię, w jakiej rodził się hip hop.

    Z kolei Afrika Bambaataa jest pokazany jako najważniejsza postać dla ówczesnej muzyki hip hopowej. „Beat This – A Hip-Hop History” otwiera utwór założyciela Zulu Nation i Soulonic Force „Renegades Of Funk!”. Jednak najwięcej miejsca zajmuje ponadczasowe nagranie tych wykonawców, „Planet Rock”. Niezwykły charakter tego singla podkreślono za sprawą efektów wizualnych. Kosmiczne stroje tych artystów obecnie mogą być odebrane z politowaniem, ale trzeba pamiętać, że 30 lat temu wzbudzały niemałą sensację wśród ludzi, tworząc niecodzienną otoczkę przyciągającą uwagę postronnych osób. Twórcy tego dokumentu nieprzypadkowo uczynili z Afriki Bambaataa ważną postać w swoim obrazie, pomagając mu stać się autorytetem muzycznym w oczach mediów i nie tylko.

    Istotną rolę w filmie spełnia również pełniący rolę narratora Imhotep Gary Byrd. Założyciel zespołu Gary Byrd and the GB Experience zdobył popularność w USA i Wielkiej Brytanii za sprawą nagrania „The Crown”, należąc przy tym do najbardziej cenionych prowadzących audycji radiowych ukierunkowanych na soul, funk i R&B. Host nowojorskiej stacji 107.5 WBLS wprowadza odbiorców „Beat This – A Hip-Hop History” do poszczególnych etapów zgłębiania wiedzy o hip hopie, będąc łącznikiem pomiędzy poszczególnymi częściami obrazu.

    Ponadto w dokumencie Dicka Fontaine’a znalazło się miejsce dla The Cold Crush Brothers, Jazzy’ego Jaya, Brim Fuentesa, The Dynamic Rockers. Pojawiły się też archiwalne materiały nawiązujące do genealogii hip hopu.

    Pełną wersję „Beat This – A Hip-Hop History” udostępniono na Vimeo i YouTube. Z perspektywy czasu dokument sprzed blisko trzech dekad określany mianem kapsuły czasu stanowi prawdziwą skarbnicę wiedzy o hip hopie. Pozycja obowiązkowa dla każdego sympatyka kultury hip hopowej pragnącego poszerzyć swoją wiedzę o jej początkach.

Translate »