Tag: lista

  • Styczniowe premiery płytowe

    Styczniowe premiery płytowe

    12–18 minut

    W 2016 roku możecie spodziewać się znacznie większej aktywności U Call That Love. Dotyczy to głównie działalności publicystycznej, ale nie tylko. W pierwszych dniach każdego miesiąca pojawiać się będą na naszym serwisie wpisy o premierach płytowych. Comiesięczne artykuły o nowościach wydawniczych powinny pomóc w znalezieniu wartościowych EP-ek oraz albumów. W dalszej części artykułu podzielonego na 4 podstrony zapoznacie się z 22 wybranymi materiałami, które trafią i/lub ukazały się już w tym miesiącu. Oczywiście lista nie uwzględnia wszelkich niespodzianek płytowych (takie mogą zdarzyć się w każdej chwili) i projektów bez wyznaczonej daty premiery. Długie zestawienie rozpoczyna się od „Brighter Daze” Mursa & 9th Wondera, a kończy się na „Basement Chemistry” Beneficence’a.

    Murs & 9th Wonder - Brighter Daze

    Murs & 9th Wonder – „Brighter Daze” (Jamla Records, 1 stycznia)*

    W 2015 roku nie brakowało premier niespodziewanych wydawnictw. Wszystko wskazuje na to, iż ta tendencja pozostanie podtrzymana również w tym roku. W końcu, czy ktokolwiek jeszcze liczył (nawet po cichu) na następną wspólną płytę Mursa & 9th Wondera? Po wydanym w listopadzie 2012 roku albumie „The Final Adventure” wydawało się, że klamka zapadła, i już więcej nie otrzymamy nowej muzyki od tego duetu. Jednak amerykańscy twórcy postarali się o nie lada niespodziankę, wypuszczając na przełomie roku „Brighter Daze”. Szósty projekt przygotowany przez Mursa & 9th Wondera nie wypada wcale źle i nie należy sceptycznie podchodzić do niego. Wśród gości na płycie m.in. Mac Miller, Rapsody i Propaganda. Co lepsze, „Brighter Daze” udostępniono do bezpłatnego pobrania z sieci.

    Produkcja: 9th Wonder
    Gościnnie: Problem, Reuben Vincent, Bad Lucc, Rapsody, Propaganda, Mac Miller, Vinny Radio, Franchise & Choo Jackson

    * Płyta ukazała się 31 grudnia, ale uwzględniłem ją w zestawieniu, ponieważ Murs i 9th Wonder za oficjalną datę premiery „Brighter Daze” przyjęli 1 stycznia.

    The Doppelgangaz – „Beats For Brothels, Vol. 3​.​5” (Groggy Pack Entertainment LLC, 1 stycznia)

    Od czasu wydania „Lone Sharks” nowojorska grupa The Doppelgangaz znajduje się na nieustannej fali wznoszącej. Przez ostatnie lata Matter Ov Fact & EP wypuścili szereg nowych projektów z longplayem „HARK” na czele. Pod koniec ub.r. The Ghastly Duo opublikowało „Beats For Brothels, Vol. 3”. Zaledwie dwa tygodnie po premierze tego wydawnictwa, amerykański duet pokusił się o rozszerzenie tego materiału. „Beats For Brothels, Vol. 3​.​5” nie należy traktować w formie odrzutów i lichej jakości utworów, które nie weszły na poprzednią produkcję. The Doppelgangaz sprawiło nie lada niespodziankę swoim sympatykom, wydając następny pełnoprawny instrumentalny album. 1 lutego odbędzie się premiera wersji winylowej „Beats For Brothels, Vol. 3​.​5”.

    Producenci: The Doppelgangaz (Matter Ov Fact & EP)
    Gościnnie: Thonio, PartyManThanks, Scooby

    Budamunk – „Monkey Tape 2016” (Self-released, 1 stycznia)

    Japońscy producenci od dawna robią duże wrażenie na słuchaczach z całej kuli ziemskiej. W ostatnich latach moim zdecydowanym faworytem z Nippon jest Budamunk. W ub.r. doświadczony beatmaker wypuścił kilka instrumentalnych projektów, w tym „Loungin’” oraz wspólny materiał z Fitzem Ambrose’em, „BUDABROSE”. Sympatyk starej szkoły rapu pozostaje w gazie, o czym świadczy jego nowa płyta, „Monkey Tape 2016”. Budamunk przygotował spójną i dokładnie przemyślaną produkcję. Artysta zgromadził na tym wydawnictwie 8 instrumentalnych utworów, które cechuje świetny klimat. Japończyk doskonale opanował sztukę budowania nastrojowych nagrań (patrz: „Back to Temple”). Znakomita płyta na uczczenie chińskiego roku małpy.

    Produkcja: Budamunk

    DJ Cam Quartet – „The Soulshine Session” (Inflamable Records, 1 stycznia)

    Wśród wszystkich francuskich artystów około hip hopowych nadal dużym szacunkiem na świecie cieszy się DJ Cam. Od dwóch dekad producent/DJ przypisywany do tzw. ery French Touch wydaje wartościową muzykę. W ubiegłym roku Laurent Daumail powrócił do jednego ze swoich projektów, DJ Cam Quartet. Właśnie pod szyldem tego zespołu ukazała się płyta „The Soulshine Session”. Początkowo wydawnictwo awizowano na 2015 rok, ale ostatecznie premiera projektu odbyła się na początku stycznia tego roku. Wnikliwi sympatycy twórczości Francuza skojarzą tytuł materiału z „Soulshine” LP, które ukazało się w 2001 roku. DJ Cam wraz ze swoimi kompanami stworzył reinterpretacje różnych utworów ze swojego opasłego katalogu. Odświeżone nagrania artysty wypadają okazale.

    Produkcja: DJ Cam Quartet

    Boora – „Soundogolism” (KingUnderground Records, 4 stycznia)

    Brytyjskie KingUnderground Records w zeszłym roku opublikowało sporo wartościowych płyt autorstwa Fredfadesa & Eikrema, Lewisa Parkera & Eastkoasta, Simiah, Triple Darkness i Cappo & Nappy. 2016 rok wytwórnia płytowa rozpoczyna od projektu Boory„Soundogolism”. Rosyjski artysta należy do grona boom-bapowych producentów skupionych wokół kolektywu Dope 90. Wschodni beatmaker otrzyma w końcu szansę na zaprezentowanie swojej twórczości szerszemu gronu odbiorców. W ub.r. moskwianin opublikował kilka pomniejszych materiałów, w tym siódemkę „Soundogolism”. Właśnie do tego wydawnictwa nawiązuje tytuł jego nadchodzącego albumu. Instrumentalny projekt podany w dobrym stylu, po którym więcej osób powinno zainteresować się rozbudowaną wschodnią sceną producencką.

    Produkcja: Boora

    Mr. J. Medeiros – „Milk and Eggs” (Self-released, 12 stycznia)**

    W undergroundzie pewnego czasu sporo osób interesowało się audycją i kolektywem pod nazwą Basementalism. Akurat z tym ruchem byli związani również różni artyści, w tym Mr. J. Medeiros i Stro Elliot. Obaj twórcy założyli następnie formację The Procussions, która cieszyła się szacunkiem wielu osób. W 2013 roku grupa powróciła z płytą „The Procussions”. Po tym okresie członkowie zespołu znowu skupili się na innych projektach. Mr. J. Medeiros po ponad 4-letniej przerwie szykuje kolejne solowe wydawnictwo, „Milk And Eggs”. Za warstwę muzyczną na LP odpowiada głównie Tim Stewart. Amerykański wykonawca pozostawił dobre wrażenie po ostatnich swoich płytach („Friends Enemies Apples Apples” i „Saudade”). Nadchodzący album promuje szereg singli, m.in. „Gone”, „Lost in It”, „Weight” oraz „Hero as Fool”. Spore zainteresowanie towarzyszące „Milk And Eggs” pokazuje, że liczne grono odbiorców wyczekiwało tej produkcji.

    Produkcja: Tim Stewart, Christophe Panzani, Monte Neuble, Ricky Tillo, Spanky McCurdy & Stro Elliot
    Gościnnie: Alyss, Apollo Jane & MacKenzie

    ** Początkowo „Milk and Eggs” miało ukazać się pod koniec grudnia ub.r. (płyta była dostępna w całości do odsłuchu przez kilka dni na Bandcampie), ale ostatecznie Mr. J Medeiros przesunął premierę na 12 stycznia.

    K-Otix – „Legendary” (Producers I Know, 15 stycznia)***

    W środowisku muzycznym czasami zdarza się tak, że zapomniani przez większość twórcy decydują się na wydanie nieoczekiwanych płyt. W styczniu tego roku taki projekt wypuści jedna z zasłużonych grup z amerykańskiego Houston, K-Otix. Jesienią ub.r. ujawniono, że swego czasu popularna undergroundowa formacja opublikuje „Legendary”. Nie licząc materiału zawierającego niepublikowane wcześniej nagrania zespołu („DAT Series Vol. 1 1993-1995”) i wydawnictwa Ethos, do której należą D. Randle & Big Mon, to ostatnie wydawnictwo K-Otix ujrzało światło dzienne w 2008 roku. W związku z powyższym, nowy projekt grupy należy uznać za niespodziankę dużego kalibru. Wyprodukowaniem mini-albumu zajmie się The ARE, zaś płytę wypuści Producers I Know. Produkcję zapowiada singiel „Lonely Piano”.

    Produkcja: The ARE

    *** Premierę płyty awizowano 1 stycznia, ale ostatecznie do tego nie doszło.

    Swarvy – „Stunts Vol. 1-4” (Street Corner Music, 15 stycznia)****

    W ostatnich latach dobry duch Detroit, House Shoes, skupił się na działalności wydawniczej. Prowadzone przez niego Street Corner Music sypnęło serią instrumentalnych wydawnictw zebranych pod szyldem „The Gift”. W połowie stycznia dzięki SCM trafi na półki sklepowe projekt Swarvy’ego, „Stunts Vol. 1-4”. Filadelfijski beatmaker stale pracuje na swoje nazwisko. Wcześniej opublikował on kilka produkcji, w tym „Trillian”, „Scotch”, „Love Affairz V.1″ (wraz z Suzi Analogue) i ” YaaaaaaaY” (wraz z Sirem Froderickiem). House Shoes docenił warsztat tego beatmakera, oferując mu wydanie albumu stanowiącego niejako podsumowanie dotychczasowej działalności artysty. Oprócz znanych już nagrań, „Stunts Vol. 1-4” rozszerzono o 10 świeżych ścieżek w wykonaniu Swarvy’ego. Po tym obszernym materiale więcej osób powinno zwrócić uwagę na tego beatmakera.

    Produkcja: Swarvy

    **** Projekt dostępny w sieci od ponad miesiąca, ale oficjalną premierę wyznaczono na 15 stycznia (data wydania wersji winylowej materiału).

    Teknical Development – „The 8: Vol​.​One” (Dezi-Belle Records, 15 stycznia)

    Niemieccy wydawcy to na ogół pewne i sprawdzone marki. W zeszłym roku sporo dobrego materiału ukazało się dzięki Dezi-Belle Records (warto zwrócić uwagę na „Scenes” Superiora). 2016 rok oficyna wydawnicza z Berlina rozpoczyna od projektu Teknicala Developmenta, „The 8: Vol​.​One”. Raper zaangażowany w działalność kilku grup, w tym Man Of Booom, dopiero co wydał wspólny album z Figubem Brazlevicem, „The Everyday Headnod”. Emcee nie zamierza odpoczywać po tym wydawnictwie. W połowie grudnia ogłosił on wydanie… 8 EP-ek (sic!), z których pierwszą wyprodukuje w całości Radsch (kolejny utalentowany niemiecki beatmaker). „The 8: Vol​.​One” zapowiada singiel „Next Step”. Wszystko wskazuje na to, iż Teknical Development utrzyma wysoką formę na nadchodzącej EP-ce.

    DJ Brans – „Endless” (Effiscienz, 15 stycznia)

    Francuska oficyna wydawnicza Effiscienz dobrze wpisała się w niszę kontynuatorów korzennie brzmiących projektów hip hopowych. Kluczową postacią związaną z tym labelem pozostaje niezmiernie DJ Brans. W poprzednich latach brał on udział przy powstaniu różnych materiałów, odpowiadając przy tym w całości za produkcję albumu Fela Sweetenberga, „Invisible Garden”. 15 stycznia trafi do obiegu płyta producencka DJ-a Bransa, „Endless”. Na wydawnictwie liczącym 10 utworów znajdzie się miejsce dla uznanych gości. Guilty Simpson, Planet Asia, Rasco, Shabaam Sahdeeq, M.O.P., Starvin B i inni wystąpią na tym nadchodzącym LP. Projekt promuje singiel z udziałem pierwszego z ww. raperów, „Getting Right”.

    Produkcja: DJ Brans
    Gościnnie: M.O.P., Planet Asia, Rasco, Guilty Simpson, Blaq Poet, Wildelux, Fel Sweetenberg, Dirt Platoon, Nutso, Starvin B, Shabaam Sahdeeq & Dj Djaz

    Torae - Entitled

    Torae – „Entitled” (Internal Affairs Entertainment, 15 stycznia)

    W 2014 roku ukazała się komplementowana, aczkolwiek niedoceniona w pełni, wspólna płyta duetu Skyzoo & Torae„Barrel Brothers”. Pierwszy z tych raperów wypuścił następnie w ub.r. solowy album „Music For My Friends” (jedna z lepszych produkcji z 2015 roku). Już 15 stycznia trafi do obiegu kolejne dzieło drugiej połowy Barrel Brothers. W tej chwili Torae dopina ostatnie sprawy związane z wydaniem „Entitled” (produkcja pojawi się w sprzedaży nakładem labelu założonego przez tego wykonawcę, Internal Affairs Entertainment). Emcee wywodzący się z nowojorskiego Brooklynu szykuje się tym samym do wypuszczenia pierwszego solowego longplaya od czasu „For The Record” z 2011 roku. W pracach nad nadchodzącym materiałem brało udział wielu artystów, od DJ-a Premiera, przez Nottza i Phonte, aż skończywszy na Saulu Williamsie. „Entitled” promują trzy single – „Get Down”, „Let 'Em Know” oraz „Saturday Night”.

    Producenci: Illmind, Apollo Brown, DJ Premier, E Jones, Eric G, Jahlil Beats, Mr. Porter, Nottz, Pete Rock & Praise
    Gościnnie: 3D Na’tee, Kil Ripkin, Mack Wilds, Pharoahe Monch, Phonte, Saul Williams & Teedra Moses

    Soulbrotha – „The Golden Era Isn’t Finished” + „2009-2015” (Ill Adrenaline Records, 15 stycznia)

    Wygląda na to, że w 2016 roku Ill Adrenaline Records jeszcze bardziej namiesza w undergroundzie, niż miało to miejsce w ubiegłych latach. Na początku roku obok płyt Truth i Beneficence’a nakładem tego labelu ukażą się także projekty grupy Soulbrotha„The Golden Era Isn’t Finished” oraz „2009-2015”. 12 Finger Dan & B-Base to doświadczeni niemieccy producenci, współpracujący ze sobą od dłuższego czasu (niektórzy mogą kojarzyć ich wcześniejsze materiały – „Collector’s Item” i „The Connexion EP”). Przedstawiciele Hamburga szykują na raz premierę dwóch różnych projektów. Pierwszy z nich, „The Golden Era Isn’t Finished”, to materiał nagrany przy udziale szeregu amerykańskich wykonawców (od QNC, aż po Marleya Marla). Produkcję promuje singiel „Flow 'N Facts”. Natomiast dwupłytowe „2009-2015” obejmie wszystkie produkcje wydane do tej pory przez Soulbrotha, zarówno wypuszczone przed kilku laty „Collector’s Item” i „The Connexion EP”, jak i „The Golden Era Isn’t Finished”.

    Producenci: Soulbrotha (12 Finger Dan & B-Base)
    Gościnnie: Beneficence, Kazi, QNC, Craig G, Afu-Ra, Big Shug, Blaq Poet & Marley Marl (wszyscy wystąpią na „The Golden Era Isn’t Finished”)

    Various Artists – „Session​.​Five” (DirtyBeauty, 15 stycznia)*****

    W dzisiejszych czasach sporym zainteresowanie w undergroundzie cieszą się wszelkiego rodzaju platformy wydawnicze skupiające producentów. W ub.r. w tej niszy pojawiło się wiele łakoci muzycznych. Swoje trzy grosze w tym kręgu dorzuciło rosyjsko-niemieckie DirtyBeauty. W poprzednich miesiącach dzięki temu labelowi ukazało się łącznie osiem wydawnictw. W 2016 roku za sprawą DB powinno trafić do obiegu jeszcze więcej projektów. Tegoroczne materiały sygnowane przez DirtyBeauty otwiera składanka „Session​.​Five”. Album obejmuje 20 instrumentalnych nagrań różnych artystów. Boom-bapowe utwory wyszły spod ręki m.in. Adliba Swayze’ego, Bonesa The Beat Heada, Mista Izma, Monomassive’a, Philantrophe’a, The Cancel, Bubblewilda i B-Side’a.

    Producenci: Adlib Swayze, Invhide, Versone, Mista Izm, Nuttkase, Bones The Beat Head, Maple Syrup, Devaloop, Monomassive, Philantrophe, Juan Rios, Iaques, Kolor, Smog, The Cancel & DJ Shon, Bubblewild, Diggy Mac Dirt, B-Side, Weanin, I One

    ***** Projekt ukazał się pod koniec ub.r., ale oficjalną datę premiery ustanowiono na 15 stycznia.

    Various Artists – „The Boston Creative Jazz Scene: 1969-1979” (Cultures Of Soul, 22 stycznia)

    Poza szeregiem płyt (około) hip hopowych awizowanych w styczniu chciałbym również zwrócić uwagę na pewne wydawnictwo jazzowe. Już za trzy tygodnie otrzymamy kompilacyjne wydawnictwo „The Boston Creative Jazz Scene: 1969-1979”. Za powstaniem tego projektu stoi Mark Harvey, człowiek cienia przez laty kojarzony z bostońską sceną jazzową. Dzięki tej postaci udokumentowano mnóstwo historii dotyczących muzyki jazzowej w stolicy Massachusetts. Akurat tamtejsze środowisko miało niegdyś wiele do zaoferowania. The Mark Harvey Group, The Phill Musra Group czy Stanton Davis’ Ghetto Mysticism zdecydowanie zasługują na szacunek. Do „The Boston Creative Jazz Scene: 1969-1979” dołączono także 80-stronicowe wydawnictwo książkowe opisujące scenę jazzową w Bostonie w latach 70.tych.

    Producenci: The Mark Harvey Group, Thing, The Phill Musra Group, Worlds, Stanton Davis’ Ghetto Mysticism, Baird Hersey & Dave Leibman

    Adrian Younge Presents Venice Dawn – „Something About April II” (Linear Labs, 22 stycznia)

    Jeżeli przyszłoby wymienić najlepszych producentów w 2015 roku, to jedno z miejsc w tym zestawieniu trzeba byłoby zarezerwować dla Adriana Younge’a. Założyciel Linear Labs bez dwóch zdań zasłużył sobie na te laury za wyprodukowanie płyt Bilala („In Another Life”) i Ghostface Killah („Twelve Reasons To Die II”). W ub.r. artysta postarał się też o reedycję pierwszego albumu grupy, której jest członkiem – Venice Dawn. „Something About April” w wersji deluxe przypomniało wielu osobom o istnieniu tej formacji. Na początek 2016 roku przewidziano premierę follow-upu do tego wydawnictwa. „Something About April II” to kontynuacja wizji muzycznych z premierowego longplaya zespołu. Eksperymentalny projekt zapowiadają dwa single – „Sittin’ By The Radio” oraz „Hands Of God”.

    Producenci: Adrian Younge
    Gościnnie: Bilal, Karolina, Laetitia Sadier (Stereolab), Loren Oden & Raphael Saadiq

    K-Def – „The Unpredictable Gemini” (An Instrumental Journey) + „The Way It Was” (Redefinition Records, 29 stycznia)

    Redefinition Records zakończyło 2015 rok serią wydawnictw Damu The Fudgemunka („How It Should Sound 3-5” i „HISS Abyss”), uzupełniając to singlem „The Boys” Blu i longplayem „Back To The Beat, Volume 2” K-Defa & The 45 Kinga. Ostatni z tych materiałów stanowi początek kolejnego cyklu płytowego pierwszego z tych artystów. Doświadczony producent szykuje kilka projektów, z których dwa ukażą się 29 stycznia. Za trzy tygodnie trafi do obiegu „The Unpredictable Gemini” (An Instrumental Experience) oraz „The Way It Was”. Pierwszy album będzie następnym instrumentalnym wydawnictwem K-Defa nawiązującym do świetnego „One Man Band”. Jedynymi gośćmi na produkcji będzie duet Damu The Fudgemunk & AG. Natomiast „The Way It Was” będzie kolekcją niepublikowanych dotąd nagrań, remiksów i zupełnie nowych utworów. Redefinition Records szykuje mocne rozpoczęcie roku.

    Produkcja: K-Def
    Gościnnie: Damu The Fudgemunk & AG („The Unpredictable Experience”) + Blu, Quartermaine, Damu The Fudgemunk & Kunal („The Way It Was”)

    Saul Williams – „Martyr Loser King” (Fader Label, 29 stycznia)******

    Pod koniec stycznia odbędzie się premiera nowej płyty jedynego w swoim rodzaju artysty, Saula Williamsa. Od lat muzyk, aktor, poeta i aktywista społeczny z Nowego Jorku przyciąga wiele osób. W dotychczasowej karierze wydał on 4 projekty, z których najbardziej znanym pozostaje „Saul Williams”. Od ostatniego longplaya SW – „Volcanic Sunlight” – minęło blisko 5 lat. W ub.r. nowojorczyk opublikował kolejną książkę, „US(a.)” (wypada sięgnąć po poprzednią publikację tego autora, „The Dead Emcee Scrolls”). Piąte wydawnictwo muzyczne wszechstronnie utalentowanego artysty o przyciągającym uwagę tytule, „Martyr Loser King”, będzie nawiązywać do ww. książki. Póki co brakuje pewnych szczegółów materiału, ale można obstawiać w ciemno, że nadchodzi mocno eksperymentalny album. Produkcję promują utwory „Horn Of The Clock-Bike”, „The Noise Came From Here” i „Burundi”.

    ****** Brak podanej listy producentów i gości na płycie.

    Emapea – „Seeds, Roots & Fruits” (Cold Busted, 29 stycznia)

    Cold Busted to jedna z najaktywniejszych oficyn wydawniczych skupionych na szeroko pojętej muzyce instrumentalnej i elektronice. Każdego roku amerykańska wytwórnia płytowa wypuszcza multum nowych projektów. Wypada pamiętać o tym, że z tym labelem współpracuje kilku polskich beatmakerów – LoopMaffia, My Neighbour Is i Emapea. Ostatni z tych wykonawców znajduje się tuż przed wydaniem albumu „Seeds, Roots & Fruits”. Przedtem producent przewijał się przez kompilacje Cold Busted i spokojnie pracował nad utworami, które miały trafić na styczniową płytę. Przedsmakiem pełnego materiału są trzy nagrania – „What The Funk”, „Good Old Days” oraz „Milky Haze”. Wypada zapoznać się z tym projektem, żeby później nie trzeba było powtarzać stare polskie porzekadło – cudze chwalicie, swojego nie znacie.

    Produkcja: Emapea

    Jungle Brown – „Flight 314” (Self-released, 29 stycznia)

    W ub.r. pojawiło się pełno wartościowych projektów napływających z Wielkiej Brytanii. W 2016 roku ta tendencja powinna zostać zachowana. 29 stycznia ujrzy światło dzienne debiutancka płyta formacji Jungle Brown„Flight 314”. Niewiele znana grupa może zrobić różnicę w tym roku. Maear, MoSik, Ric i Tony Bones pokazali już pod koniec 2014 roku, że drzemie w nich duży potencjał. Po „Take 1” EP przyszła kolej na ich premierowy album. „Flight 314” pod względem brzmienia będzie nawiązywało do czasów Złotej Ery rapu. Wydawnictwo zapowiadają dwa single – organiczne „Keep it Moving” i mroczne „In the City”. Jeżeli ktokolwiek poszukuje korzennej muzyki hip hopowej, to powinien nie spuszczać z oka Jungle Brown. „Flight 314” to najbardziej oczekiwana płyta stycznia przeze mnie.

    Produkcja: Jungle Brown & Dlux
    Gościnnie: Krysis

    Beneficence – „Basement Chemistry” (Ill Adrenaline Records, 29 stycznia)

    W ostatni piątek stycznia warto pamiętać o odwiedzeniu Ill Adrenaline Records. Po płytach Soulbrotha ta wytwórnia płytowa skupi się na albumie Beneficence’a, „Basement Chemistry” (notabene artysta jest współzałożyciel tego labelu). Weteran hip hopowy z Brick City ma za sobą dwa projekty wydane latach 2011-12 – „Sidewalk Science” i „Concrete Soul”. Pod względem konstrukcji nadchodzący album przypomina oba ww. materiały. Beneficence stworzył płytę przy pomocy licznych gości. Zarówno za podkłady, jak i gościnne zwrotki na „Basement Chemistry” przypadną szeregu znanych i szanowanych twórców. DJ Spinna, Da Beatminerz, L’Orange, A.G., Inspectah Deck, Masta Ace, Rob Swift i inni przewiną się przez „Basement Chemistry”. Wydawnictwo promują single „Digital Warfare”, „When The Sun Comes” i „Anyway It Goes”.

    Producenci: 12 Finger Dan, Astro Vandalist, Ben Hedibi, Confidence, DJ Qvali, DJ Spinna, Da Beatminerz, Explizit One, Jazz Spastiks, KON Sci (MindsOne), L’Orange, Malik Turner, P Original, Presto, Sam Brown & The Legion

    Gościnnie: A.G., Chubb Rock, Dres (Black Sheep), El Da Sensei, Estee Nack (Tragic Allies), Inspectah Deck, MC Eiht, Masta Ace, MindsOne, Rob Swift & The Legion


    Na początku przyszłego miesiąca na łamach naszego serwisu ukaże się artykuł o premierach płytowych zapowiedzianych na luty. Stay tuned!ZapiszZapisz

    Zapi

  • Premiery płytowe na jesień 2014 (część II)

    Premiery płytowe na jesień 2014 (część II)

    9–13 minut

    W ubiegłą środę opublikowałem pierwszą część premier płytowych na jesień 2014 roku. W poprzednim wydaniu tej mini-serii przedstawiłem pokrótce wybrane projekty, które trafiły do obiegu od 23 września do 21 października. W zestawieniu ująłem nowe wydawnictwa milo, Paula White’a, Diamond District, DJ’a JS-1, Army Of The Pharaohs, K-Defa & 45 Kinga, Bishopa Nehru & MF Dooma, Flying Lotusa i innych wykonawców. W drugiej odsłonie cyklu umieściłem wszystkie pozostałe ważne płyty oczekiwane tej jesieni.

    Black Milk - If There's A Hell Below

    Apollo Brown & Ras Kass„Blasphemy” (28 października, Mello Music Group)

    Apollo Brown należy do grona najbardziej zapracowanych producentów. Tylko w tym roku artysta nagrywający dla Mello Music Group wydał solową płytę „Thirty Eight” oraz wespół z Verbal Kentem i Red Pillem „Ugly Heroes EP”. Teraz przyszedł czas na kolejne wyzwanie – wspólny album z Ras Kassem. „Blasphemy” elektryzowało wielu przedstawicieli mediów i słuchaczy od kilku tygodni i wszystko wskazuje na to, że o tym materiale powstanie niejeden artykuł.

    Black Milk„If There’s A Hell Below” (28 października, Computer Ugly)

    Black Milk po wydaniu w październiku ub.r. „No Poison No Paradise” ochoczo zabrał się do dalszej pracy. Na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy powoli rozwijał on działalność własnego labelu Computer Ugly, dorzucając do tego instrumentalną płytę „Glitches In The Break”. Od dłuższego czasu raper/producent z Mo-Town zapowiadał swój kolejny longplay, „If There’s A Hell Below”. Jeden z ważniejszych albumów tej jesieni.

    Run The Jewels (El-P & Killer Mike) – „Run The Jewels 2” (28 października, Mass Appeal Records)

    Już na początku roku można było w ciemno obstawiać, że druga płyta Run The Jewels odbije się głośnym echem na scenie muzycznej. Tak też się stało. Co prawda El-P & Killer Mike zmienili wydawcę (Mass Appeal Records zajęło miejsce Fool’s Gold Records) lecz klimat nagrań na „Run The Jewels 2” pozostał taki sam, jak na poprzednim materiale. Jedna z najgłośniejszych tegorocznych premier, a to jeszcze nie koniec, ponieważ w przygotowaniu jest jedyne w swoim rodzaju przedsięwzięcie „Meow The Jewels”.

    Gabriel Teodros & SoulChef„Evidence Of Things Not Seen” (28 października, Self-released)

    Niezależny producent SoulChef sprawnie działa w undergroundzie. Jednym z singli promujących jego tegoroczny album – „Food For Thought” – był utwór nagrany z Gabrielem Teodrosem, „Black Love”. Obaj artyści postanowili ściślej współpracować ze sobą, co doprowadziło do powstania płyty „Evidence Of Things Not Seen”. Amerykańsko-nowozelandzka kooperacja na wysokim poziomie artystycznym.

    Dday One„Dialogue with Life” (28 października, Content (L)abel)

    28 października trafił do obiegu kolejny album jednego z moich ulubionych współczesnych producentów, Dday One’a. Założyciel wytwórni płytowej „Content (L)abel” opublikował kolejną instrumentalną płytę, „Dialogue with Life”. Kalifornijski mistrz tworzenia rozbudowanych i niesłychanie klimatycznych utworów nadal trzyma wysoki poziom. Jego najnowszy projekt to świetny następca „Mood Algorithms” z 2011 roku.

    Mike Mictlan„HELLA FRREAL” (28 października, Doomtree Records)

    W ostatnim czasie Doomtree Records wypuściło dwie płyty – „Field Notes EP” oraz „HELLA FRREAL” Mike’a Mictlana. Drugi z ww. członków Doomtree przygotował mini LP stanowiące kontynuację jego specyficznych eksperymentów muzycznych ze „SNAXXX” czy „Hand Over Fist”. Projekt promowany singlem „CLAPP’D” wyprodukowali Cecil Otter, RedVelvet Beats, 2% Muck, 1990, JuanL, Mike Frey i Lazerbeak.

    Adlib„The HighWay” (28 października, The Last Man/Sensi Star)

    Filadelfijscy twórcy znani są z wypuszczania porządnie brzmiących płyt. 28 października ukazał się nowy album rapera z Pensylwanii, Adliba. Jak utrzymuje Emcee, „The HighWay” to jego najdoskonalsze dotychczasowe dzieło, przy którym spędził dużo czasu. W osiągnięciu końcowego efektu pomogli m.in. Madchild, J.O the Last Man, Ali Armz, Shabaam Sahdeeq i Rob The Viking. Materiał trafił do sprzedaży dzięki The Last Man/Sensi Star.

    Infinito 2017„Single Consciousness My Independent Mine” (28 października, Joe Left Hand Records)

    Jeden z liderów undergroundowego crew Nacrobats z Chi-Town, Infinito 2017, nieprzerwanie dostarcza nam nowej muzyki. Niezwykle produktywny artysta może pochwalić się mocno rozbudowaną dyskografią, do której pod koniec października dopisał kolejną pozycję. „Single Consciousness My Independent Mine” w piękny sposób nawiązuje do poprzednich dokonań chicagowskiego wykonawcy. Wydawnictwo przeznaczone dla słuchaczy poszukujących niezależnego rapu w starym-dobrym wydaniu.

    Looptroop Rockers„Naked Swedes” (29 października, David vs. Goliath)

    Od lat szwedzka formacja Looptroop Rockers należy do jednych z najbardziej szanowanych i rozpoznawalnych europejskich zespołów. Promoe i spółka posiadają wielu fanów w różnych zakątkach świata, którzy na pewno od tygodni nie mogli doczekać się premiery nowej płyty grupy, „Naked Swedes”. Skandynawowie najlepsze lata swojej działalności mają już za sobą lecz wcale nie oznacza to, iż nagrywają obecnie bezwartościową muzykę.

    Chill Bump„Ego Trip” (1 listopada, Self-released)

    W 2012 roku francuski duet Chill Bump wypuścił serię ciepło przyjętych EP-ek – „Starting From Scratch”, „Hors Série”, „Back To The Grain”, „Hidden Strings” i „The Loop”. Po blisko dwóch latach przerwy od wydania ostatniego projektu Miscellaneous (raper) i Bankal (DJ/producent) postanowili wydać własnym sumptem pierwszy pełny album. Płyta zapowiadana singlami „The Memo” i „One Way Ticket” może być jedną z ciekawszych jesiennych produkcji.

    Lee Bannon„Main/Flex” (4 listopada, Chillectro/Babygrande Records)

    Amerykański producent Lee Bannon współpracował już z Plug Research czy Ninja Tune. Przy swoim kolejnym materiale, „Main/Flex”, artysta pochodzący z Sacramento podjął kolaborację z Babygrande Records. Kalifornijczyk znany jest z łączenia niekiedy bardzo odmiennych nurt muzycznych ze sobą. Nie inaczej powinno być na jego nowym albumie, na którym pojawią się Hak (Ratking), Charlie Benante (Anthrax) oraz Deejay Earl (TEKLIFE).

    Hassaan Mackey & Kev Brown„That Grit” (4 listopada, Ill Adrenaline Records/Low Budget Records)

    Low Budget Crew znowu daje znać o sobie. Doczekaliśmy się wspólnej płyty najważniejszej postaci tego kolektywu – Keva Browna – oraz Hassaana Mackeya. „That Grit” będzie tym samym kolejną okazję ku temu, aby raper znajdujący się niegdyś na liście Rawkus50 w końcu zdobył większe uznanie w środowisku. Album trafił na półki sklepowe nakładem Ill Adrenaline Records/Low Budget Records. W przyszłym tygodniu premiera winylowego wydania projektu.

    Wax Tailor„Phonovisions Symphonic Orchestra” (4 listopada, Le Plan Music)

    Powszechnie znany francuski producent, Wax Tailor, niebawem dopisze do swojej dyskografii kolejną pozycję. Jeden z najbardziej znanych europejskich przedstawicieli muzyki około hip hopowej wydaje „Phonovisions Symphonic Orchestra”. Rozszerzony projekt powstał przy udziale Symphonic Orchestry, dzięki czemu można spodziewać się nad wyraz eklektycznej produkcji. Single zapowiadające materiał – „Que Sera” i „Something” – zapowiadają wyrafinowaną muzykę.

    Thrupence„Lessons (Originals Mixtape 4)” (7 listopada, Future Classic)

    W latach 2010-12 australijski producent Thrupence wypuścił kilka dobrze przyjętych projektów. Po dwuletniej przerwie szalenie uzdolniony twórca szykuje kolejną płytę, „Lessons (Originals Mixtape 4)”. Zamieszkały w Melbourne artysta przygotowuje wydawnictwo dużego kalibru, o czym dobitnie świadczą single zapowiadające LP – „Don’t You Mind” oraz „Silk”. Nadchodzi jeden z ciekawszych instrumentalnych albumów tego roku.

    The 1978ers (yU & Slimkat) – „People Of Today” (11 listopada, Mello Music Group)

    Artyści rodem z DMV ożywili się w tym roku. Jeden z członków Diamond District, yU, realizuje swój projekt ze Slimkatem w ramach działalności grupy The 1978ers. „People Of Today” nie powinno znacząco różnić się od dotychczasowych nagrań tych artystów, którzy kładą nacisk na duchowy i pozytywny wymiar swojej muzyki. Do pełnego albumu wprowadza krótki materiał „P.O.T. EP (Acts I,II, III)”.

    Serengeti„Kenny Dennis III” (11 listopada, Joyful Noise Recordings)

    Alternatywny raper wywodzący się z Chicago, Serengeti, przygotowuje się do wydania kolejnego solowego wydawnictwa. Po udziale w projekcie Sisyphus (skądinąd udane przedsięwzięcie) artysta związany z Anticonem szykuje następną odsłonę sagi o Kennym Dennisie. Na nadchodzącej płycie – „Kenny Dennis III” – chicagowski twórca przedstawi dalsze losy stworzonego przez siebie bohatera. Projekt ukaże się nakładem Joyful Noise Recordings.

    J-Zone„Lunch Breaks” (11 listopada, Redefinition Records)

    Szalenie sympatyczny artysta, dziennikarz muzyczny i aktywista hip hopowy w jednym, J-Zone, otrzymał wiele ciepłych słów za ubiegłoroczny album „Peter Pan Syndrome”. Po tej płycie nowojorczyk skoncentrował się na rozwoju swoich umiejętności grania na perkusji. Przełożyło się to na kilka singli i wydawnictwo „Lunch Breaks”. Wersja elektroniczna projektu ukazała się w lutym dzięki The Drum Broker, wydanie fizyczne materiału trafi do sprzedaży 11 listopada nakładem Redefinition Records.

    Omniscence„The Raw Factor” (11 listopada, Gentleman’s Relief Records)

    W historii rapu nie brakowało płyt, które z różnych względów ukazywały się wiele lat po planowanej premierze (lub w ogóle nie trafiały do obiegu). Podobny los spotkał album Omniscience’a, „The Raw Factor”. Po 18 latach od planowanej premiery materiał rapera z Północnej Karoliny wreszcie ujrzy światło dzienne. Głównym singlem pochodzącym z „The Raw Factor” jest nagranie „Touch Y’all”. Album w sprzedaży od 11 listopada.

    Blockhead - Bells and Whistles

    Hail Mary Mallon„Bestiary” (11 listopada, Rhymesayers Entertainment)

    Już dawno Rhymesayers Entertainment przyzwyczaił swoich sympatyków do wypuszczania muzyki na wysokim poziomie. Właśnie co najmniej porządnego wydawnictwa należy oczekiwać po Hail Mary Mallon. Aesop Rock, Rob Sonic i DJ Big Wiz przygotowują się do wydania drugiego longplaya. Zanosi się na to, że „Bestiary” trafi do szerokiego grona odbiorców wypatrujących godnej kontynuacji „Are You Gonna Eat That?” sprzed dwóch lat.

    Hellsent & Batsauce„Bat Outta Hell” (18 listopada, Galapagos4)

    Chicagowski underground przywodzi na myśl wielu utalentowanych artystów. Wśród nich znajdziemy Hellsenta. W połowie tego listopada doczekamy się premiery jego kolejnego albumu – „Bat Outta Hell”. Wydawnictwo w całości wyprodukuje producent z Florydy, Batsauce. Projekt zapowiada singiel „Bob Proctor”. Wydaniem longplaya zajmie się najbardziej uznana niezależna oficyna wydawnicza z Wietrznego Miasta, Galapagos4.

    Madlib & Freddie Gibbs„Knicks EP” (18 listopada, Madlib Invazion)

    Seria wspólnych EP-ek („Shame EP”, „Thuggin’” oraz „Deeper EP”) zakończona świetnie przyjętym longplayem „Pinata” została skrzętnie odnotowana przez wielu przedstawicieli mediów. Pod koniec roku doczekamy się kolejnej odsłony muzycznych wariacji obu twórców. „Knicks EP” to nic innego, jak zbiór remiksów i niepublikowanych dotąd nagrań pochodzących z sesji nagraniowych tych wykonawców. Wśród gości na tym materiale usłyszymy Actiona Bronsona, Joeya Bada$$a, Ransoma oraz BJ The Chicago Kida.

    Blockhead„Bells and Whistles” (18 listopada, Self-released)

    Jedna z ikon nowojorskiego undergroundu, Blockhead, regularnie dostarcza nam porcje nowej muzyki. Po czterech płytach nagranych wraz z Illogiciem (z „Capture The Sun” na czele) i po jednym wydawnictwie z billym woodsem („Dour Candy”) oraz MarQ Spektem („JustPlayWitIt”), przyszedł czas na kolejny solowy projekt beatmakera. „Bells and Whistles” zapowiadają dwa instrumentalne utwory – „Kaput!” i „On The Back Of A Golden Dolphin”.

    Red Martina„Come On Home” (18 listopada, Badtape Music)

    Jesienią ub.r. ukazał się progresywny album filadelfijskiej formacji Red Martina, „Intransit”. Po roku od premiery tego wydawnictwa pojawi się w sprzedaży druga płyta grupy, „Come On Home”. Styl zespołu składającego się z Noesisa, Hayley Cass, Ish Quintero i Stoupe’a przypisywany jest do downtempo, ale nie brakuje w ich nagraniach również elementów rapowych. Warto zwrócić baczną uwagę na nadchodzące LP jednej z najbardziej oryginalnych grup około hip hopowych.

    Havoc„13 Reloaded” (18 listopada, Hclass Entertainment Inc.)

    Po wypuszczeniu w pierwszej połowie roku „The Infamous Mobb Deep”, członkowie tej grupy znowu wrócili do solowych projektów. 18 listopada trafi na półki sklepowe kolejna płyta Havoca, „13 Reloaded”. Follow-up do ubiegłorocznego wydawnictwa opublikowanego przez Nature Sounds promuje singiel „Dirt Calls”. Na nadchodzącym materiale pojawią się utwory powstałe przy udziale Prodigy’ego, Sheek Loucha czy Cormegi.

    Axel F. (MED & J Rocc) – „Theme Music” (25 listopada, Bang Ya Head Entertainment)

    Każdy sympatyk kalifornijskiego rapu powinien kojarzyć wydawnictwa MED-a i J Rocca. Obaj artyści nagrywają wspólnie muzykę od dłuższego czasu, co przełożyło się na założenie przez nich formacji Axel F. Po ubiegłorocznej EP-ce „The Sofa Set” duet przygotowuje się do wypuszczenia pełnego albumu, „Theme Music”. Soundtrack opisujący życie w latach 80.tych stworzonego przez nich bohatera, Axela, powinien znaleźć spore grono nabywców.

    Von Pea„To: You” (25 listopada, HiPNOTT Records)

    Tanya Morgan to dobrze rozpoznawalna niezależna formacja. Oprócz tworzenia wspólnych utworów, Von Pea i Donwill zajmują się też solowymi projektami. Pierwszy z nich szykuje się do wypuszczenia kolejnej płyty, „To: You”. Wydawnictwo w całości zostanie wyprodukowane przez duet The Other Guys. Całość materiału zapowiada singiel „So East Coast”. Wśród gości na tym projekcie pojawią się Substantial, Kooley High oraz Lessondary Crew.

    Prodigy & Boogz Boogetz„Young Rollin Stonerz” (25 listopada, Infamous Records)

    Nie tylko Havoc przymierza się do wydania nowego wydawnictwa, ale również drugi członek Mobb Deep, Prodigy, znajduje się w przededniu premiery kolejnej płyty. Po wspólnych wydawnictwach z Alchemistem, nowojorczyk szykuje się do zaprezentowania albumu z Boogz Boogetzem, „Young Rollin Stonerz”. Weteran hip hopowy w połączeniu ze znacznie młodszym twórcą na jednej płycie? Już wkrótce przekonamy się, co z tego wyjdzie.

    uMaNg & B.B.Z. Darney„The Black Rose Certificate” (25 listopada, Ill Adrenaline Records)

    Osoby dobrze orientujące się w undergroundzie powinni kojarzyć rapera z New Jersey, uMaNga, a także szwedzkiego producenta B.B.Z. Darneya. Obaj artyści pokazali próbkę niemałych umiejętności na swoich poprzednich nagraniach i już wkrótce będziemy mogli przekonać się, jak oni wypadają na wspólnym albumie. „The Black Rose Certificate” to będzie stricte boom-bapowy materiał, który ukaże się dzięki Ill Adrenaline Records. Longplay zapowiada singiel „Accomplices”.

    Betty Ford Boys„Retox” (28 listopada, Melting Pot Records)

    Niemieccy producenci z coraz większym powodzeniem wydają swoje projekty. W ub.r. sporo ciepłych komentarzy otrzymała jedna z tamtejszych formacji, Betty Ford Boys (Suff Daddy, Dexter i Brenk Sinatra). Pod koniec roku doczekamy się follow-upu do pierwszej płyty formacji, „Leaders Of The Brew School”. Wydawnictwo zatytułowane „Retox” poprzedziła porządna dziesiątka „Uppers” b/w „Downers”. Szykuje się eklektyczna instrumentalna produkcja.

  • Premiery płytowe na jesień 2014 (część I)

    Premiery płytowe na jesień 2014 (część I)

    7–10 minut

    Każdego roku wiosna i jesień przypadają na najgorętszy czas na rynku wydawniczym. Wiosenne miesiące obfitowały w premiery nowych płyt Atmosphere, People Under The Stairs, The Roots, Pharaohe Moncha, Army Of The Pharaohs, @Peace, J-Live’a, The Doppelgangaz, Jazz Spastiks i wielu innych artystów. Jesienią też nie można narzekać na świeże materiały pojawiające się na rynku fonograficznym. Wybrane jesienne produkcje zebrałem w poniższym zestawieniu obejmującym płyty wydane od 23 września do 28 listopada. Każdy projekt został opatrzony krótkim komentarzem. Ze względu na znaczną liczbę wydawnictw całość podzieliłem na dwie części. Dzisiaj pierwsza z nich, natomiast druga odsłona mini cyklu pojawi się u nas w niedzielę przyszłym tygodniu.

    Paul White„Shaker Notes” (23 września, R&S Records)

    Od momentu wydania w sierpniu 2011 roku płyty „Rapping With Paul White”, brytyjski producent znajduje się na fali wznoszącej. Przed nowym albumem Paul White opublikował „Watch The Ants EP” oraz wyprodukował w całości „White Sands” Homeboya Sandmana. „Shaker Notes” to kolejna stacja w muzycznej podróży tego artysty. Album wydany przez R&S Records doceniło pokaźne grono słuchaczy aprobujących warsztat muzyczny Brytyjczyka.

    Dntel„Human Voice” (23 września, Leaving Records/Stones Throw Records)

    We wrześniu Stones Throw Records pomogło w wydaniu płyty kalifornijskiego wykonawcy, Dntela. Producent zamieszkały w Los Angeles przedstawił instrumentalny projekt „Human Voice”. Za najważniejszy cel twórca z Cali postawił przekazanie za pośrednictwem swojej muzyki masy uczuć, które drzemią ukryte w poszczególnych utworach zawartych na LP. Wydawnictwo dedykowane słuchaczom poszukujących muzyki z duszą.

    milo„a toothpaste suburb” (23 września, Hellfyre Club)

    Alternatywne formy hip hopowe ponownie mają się dobrze. Jednym z ciekawszych i oryginalniejszych przedstawicieli tego nurtu jest bez wątpienia milo. Raper związany z Hellfyre Club w końcu wypuścił pełnoprawny debiutancki longplay. „a toothpaste suburb” stanowi kontynuację podwójnej EP-ki „things that happen at day” / „things that happen at night”. Charyzmatyczny Emcee pochodzący z Chicago to jeden z najbardziej perspektywicznych współczesnych twórców.

    Toki Wright & Big Cats„Pangaea” (23 września, Soul Tools Entertainment)

    Minneapolis to od lat spokojna przystań dla niezależnych artystów hip hopowych. W tamtejszym środowisku dobrze odnajduje się duet Toki Wright i Big Cats. Wszechstronnie uzdolniony raper i utalentowany producent połączyli swoje siły wydając album „Pangaea”. Wydawnictwo charakteryzuje się dużą kulturą i dojrzałością muzyczną, co było widać po EP-ce zapowiadającej płytę, „Prelude To Pangaea”.

    Drummachinemike„Drum Machine Music” (23 września, Drummachinemike)

    Kanadyjscy artyści potrafią dostarczyć wartościowe nagrania. W przyszłości do długiej listy powszechnie szanowanych niezależnych wykonawców z Kraju Klonowego Liścia być może dopiszemy Drummachinemike’a. Póki co producent udanie wprowadził się na scenę hip hopową. „Drum Machine Music” zawiera utwory nagrane przy udziale wielu twórców (Open Mike Eagle, Ceschi Ramos, 2Mex, Thavius Beck, Noah23 i inni).

    Daedelus„The Light Brigade” (29 września, Brainfeeder)

    Wszyscy fani brzmień elektronicznych i pochodnych odmian muzycznych na pewno są zaznajomieni z labelem założonym przez Flying Lotusa, Brainfeeder. Pod koniec września dzięki tej oficynie wydawniczej dostaliśmy nową płytę Daedelusa„The Light Brigade”. Doświadczony amerykański artysta nie zamierza spuszczać z tonu. Jego najnowsze dzieło nie odstaje poziomem od poprzedników i przynosi urozmaiconą muzyczną strawę, pełną wyszukanych dźwięków.

    The Black Opera„The Great Year” (30 września, Mello Music Group)

    W drugiej połowie 2012 roku Mello Music Group wypuściło kilka projektów enigmatycznej formacji kryjącej się pod nazwą The Black Opera. Po „Enter Mission” oraz „Libretto: Of King Legend” zagadkowa grupa prezentuje kolejny materiał, „The Great Year”. Na tym wydawnictwie zespół podąża wcześniej wytyczonym szlakiem. Jeżeli poszukujecie niesztampowych i niestandardowych rozwiązań w rapie, to powinniście sięgnąć po ten longplay.

    Diamond D„The Diam Piece” (30 września, Dymond Mine Records)

    Jeden z filarów Diggin’ In The Crates, Diamond D, nie zamierza odchodzić na emeryturę. Od dłuższego czasu weteran hip hopowy podchodził do nagrania kolejnej płyty. „The Diam Piece” zapowiadano od pierwszego kwartału roku. Wśród gości na LP głownie starzy znajomi nowojorskiego wyjadacza – AG, Pharaohe Monch, Pete Rock, Freddie Foxxx, Masta Ace, Fat Joe, Talib Kweli oraz Black Rob.

    K-Def & 45 King„Back to the Beat” (30 września, Redefinition Records)

    Redefinition Records nigdy nie zawodzi swoich sympatyków. Na początku tegorocznej jesieni REDEF wypuściło kolejny materiał K-Defa, „Back to the Beat”. Instrumentalne wydawnictwo zostało zrealizowane przy udziale jednej z ikon hip hopowych z New Jersey, 45 Kinga. 30-minutowa płyta jest utrzymana w korzennym stylu, co nie stanowi żadnego zaskoczenia dla fanów twórczości obu producentów.

    Saigon„G.S.N.T. 3: The Troubled Times Of Brian Carenard (The Greatest Story Never Told, Chapter 3)” (30 września, Squid Ink Squad Records)

    Dobrze pamiętam dłużącą się w nieskończoność sagę związaną z wydaniem przez Saigona pierwszego oficjalnego albumu, „The Greatest Story Never Told”. Z drugą częścią tej serii poszło znacznie sprawniej, podobnie zresztą jak z trzecią odsłoną sagi, „G.S.N.T. 3: The Troubled Times Of Brian Carenard (The Greatest Story Never Told, Chapter 3)” (dłuższego tytułu nie dało się wymyślić?). Płyta wydana nakładem labelu założonego przez rapera z Brooklynu, Squid Ink Squad Records, to nic innego, jak przedłużenie pomysłów z poprzednich wydawnictw nowojorczyka.

    Flying Lotus - You're Dead

    Madchild„Switched On” (30 września, Suburban Noize Records/Battle Axe Records)

    Swollen Members to w opinii niejednej osoby jedna z najważniejszych formacji w historii kanadyjskiego hip hopu. Frontman grupy, Madchild, po swoim powrocie do muzyki w 2009 roku prowadzi intensywną działalność wydawniczą. „Switched On” to jego trzecia solowa płyta wydana w ostatnich dwóch latach. Projekt wypuszczony przez Suburban Noize Records/Battle Axe Records zawiera solidną dawkę bezkompromisowego rapu.

    Bishop Nehru & MF Doom„NehruvianDOOM” (7 października, Lex Records)

    O tej płycie mówiło się od wielu miesięcy. Ikona muzyki hip hopowej, MF Doom, został zaproszony do nagrania wspólnego materiału z raperem młodego pokolenia, Bishopem Nehru. W ten sposób doszło do współpracy pomiędzy artystami, których dzieli jedno pokolenie (Doom ma 43 lata, zaś Nehru to 18-latek). Z tego względu „NehruvianDOOM” należy do wyjątkowych wydawnictw, które wypada bliżej poznać. Szkoda tylko, że obaj twórcy nie pokusili się o nagranie dłuższego LP.

    Flying Lotus„You’re Dead!” (7 października, Warp Records)

    Każde nowe Flying Lotusa wydawnictwo stanowi duże wydarzenie w branży muzycznej. Po ostatnim albumie kalifornijskiego artysty – „Until The Quiet Comes” z jesieni 2012 roku – oczekiwania wobec jego nowej płyty były naprawdę wysokie. „You’re Dead!” przyciągało uwagę odbiorców na długie tygodnie przed premierą. Warp Records dopilnowało oczywiście wszystkiego, co dotyczy promocji i godnego wydania longplaya, przez co informacje o tym projekcie przewinęły się przez dziesiątki serwisów muzycznych na całym świecie.

    NjS„Soular Power” (7 października, NjS Music)

    Jazz-hop w amerykańsko-japońskim wydaniu? Brzmi zachęcająco, nieprawdaż? 7 października trafił do obiegu pierwszy oficjalny longplay zespołu NjS (Never just Settle), „Soular Power”. Już wcześniej urzędująca w San Francisco grupa założona przez Robby’ego Myersa i Aki Shimo ujawniła niemałe pokłady swoich możliwości (głównie za sprawą serii „Rock Da Building Mixtape”). W pierwszej połowie tego miesiąca  undergroundowi wykonawcy przedstawili się szerszej publiczności.

    Rapsody„Beauty And The Beast” (7 października, Jamla Army)

    Oficyna wydawnicza prowadzona przez 9th Wondera, Jamla Army, najmocniej promuje Rapsody. Członkini Kooley High po wydaniu w 2012 roku płyty „The Idea Of Beautiful” i ubiegłorocznego mixtape’u „She Got Game” skupia na sobie uwagę coraz większego grona odbiorców. „Beauty And The Beast” to pomost łączący poprzednie dokonania artystki i jej nadchodzące projekty. 9th Wonder na pewno jest dumny ze swojej podopiecznej.

    Junclassic & Demograffics„Words Are Weapons Green” (10 października, Stereoboom)

    Przedstawiciel Monsta Island Czars i Dynamix, Junclassic, regularnie wydaje nową muzykę. W styczniu br. nowojorski Emcee wypuścił wspólną płytę z Mr.Troyem, „Thinking Out Loud”. Druga połowa roku przynosi jego kolejne wydawnictwo, „Words Are Weapons Green”. Amerykański raper ponownie podjął współpracę z europejskimi wykonawcami. Tym razem przy powstaniu jego materiału wziął udział niemiecki duet Demograffics.

    Al’Tarba„Let the Ghosts Sing” (13 października, Jarring Effects)

    Francuscy producenci odpowiadają za wydawanie coraz wartościowszych projektów. Jednym z najciekawszych beatmakerów znad Sekwany i Loary jest bez cienia wątpliwości Al’Tarba. Paryżanin zrealizował swój następny album, „Let the Ghosts Sing”. Dwupłytowy album opublikowany przez Jarring Effects jest promowany singlem „Just Like Ants”. Wszystko pięknie i ładnie, tylko przydałaby się lepsza promocja tego niesztampowego wydawnictwa.

    Diamond District„March On Washington” (14 października, Mello Music Group)

    W połowie października odbyła się premiera jednej z najbardziej oczekiwanych płyt z tego roku, „March On Washington” formacji Diamond District. Oddisee, yU & Uptown XO kazali czekać długie 5 lat na premierę swojego drugiego wydawnictwa. Grupa założona w stolicy USA sprostała wyzwaniu i dostarczyła materiał będący godną kontynuacją ich pierwszego albumu, „In The Ruff”. Więcej informacji o tym LP znajdziecie we wcześniejszym artykule na łamach naszego serwisu.

    The Game„Blood Moon: Year of the Wolf” (14 października, Blood Money Entertainment/eOne Music)

    W 2005 roku pojawił się w sprzedaży głośny album The Game’a, „The Documentary”. Następne lata przyniosły kolejne produkcje tego wykonawcy. W tym miesiącu sławny kalifornijski raper wypuścił już szósty album – „Blood Moon: Year of the Wolf” (najgłupsza okładka roku). Nad tym materiałem pracowało multum producentów i raperów (od Tygi, przez Lil Wayne’a i Freddie’ego Gibbsa, aż po Boi-1dę).

    DJ JS-1„It Is What It Isn’t (Ground Original 4)” (14 października, Ground Original/Fat Beats Records)

    W 2002 roku DJ JS-1 rozpoczął serię „Ground Original”. W tym roku doczekaliśmy się czwartej odsłony tego cyklu wydawniczego. Szanowany nowojorski DJ/producent przygotował klasowy follow-up do poprzedniej swojej płyty („No One Cares”), która ukazała się w 2011 roku. Obsada gościnna albumu wygląda imponująco. Breeze Brewin, Homeboy Sandman, OC, KRS-One, Buckshot, PackFM, Soul Khan, ILL Bill, El Da Sensei i inni wystąpili na tym LP.

    Fredfades„Remixes” (14 października, KingUnderground Records)

    Brytyjska wytwórnia płytowa KingUnderground Records wypuściła w lutym tego roku klimatyczną płytę norweskiego duetu Fredfades & Ivan Ave, „Breathe”. Po tym wydawnictwie Norwegowie skupili się na solowych projektach. Pierwszy z nich zrealizował EP-kę zatytułowaną po prostu „Remixes”. Tracklista obejmuje alternatywne wersje utworów Large Professora, Street Smartz, Keva Browna, Quasimoto, Method Mana i innych wykonawców.

    Army Of The Pharaohs„Heavy Lies The Crown” (21 października, Enemy Soil Records)

    Konia z rzędem temu, kto przewidziałby, że Army of the Pharaohs wyda w jednym roku kalendarzowym dwa albumy. Supergrupa dowodzona przez Vinnie’ego Paza wypuściła w pierwszej połowie roku „In Death Reborn”. W trakcie sesji nagraniowych do tej płyty powstało znacznie więcej utworów, które ostatecznie trafiły na tracklistę drugiego tegorocznego projektu formacji, „Heavy Lies The Crown”. Głównymi singlami promującymi LP są „The Temple and the Bible Black” oraz „Terrorstorm”.

    W drugiej odsłonie cyklu przedstawię płyty, których premierę przewidziano w okresie od 28 października do 28 listopada.

  • Lista: 10 pogodnych płyt na wiosnę

    Lista: 10 pogodnych płyt na wiosnę

    10–15 minut

    W tym roku zima okazała się łaskawa i trwała wyjątkowo krótko. Z drugiej strony, mając na uwadze doświadczenia z ubiegłych lat, może jeszcze okazać się, że sroga aura w najmniej oczekiwanym momencie ponownie zaatakuje. Dlatego też warto rozejrzeć się za pozytywnymi akcentami, dzięki którym jeszcze lepiej będzie można poczuć nadchodzącą wiosnę. Wypatrując kolejnych oznak tej pory roku warto zaopatrzyć się w prawdziwie pogodną i ciepłą muzykę. Jeżeli poszukujecie adekwatnych nagrań do tego, to przygotowałem pewnego rodzaju ściągawkę. Lista „10 pogodnych płyt na wiosnę” zawiera pełne słońca albumy mniej i bardziej znanych wykonawców.

    Na każdej kolejnej stronie tego artykułu znajdziecie projekty idealnie nadające się na wiosenną aurę. Na liście umieściłem wydawnictwa zarówno z lat 90.tych, jak i współczesne materiały. Wszystkie zebrane płyty zostały ułożone w kolejności chronologicznej. Zestawienie otwiera debiutancki longplay Milesa Davisa, „Doo Bop”. Następnie przeczytacie o produkcjach The Pharcyde, Warrena G, Jurassic 5, People Under The Stairs, Ohmegi Wattsa, Samona Kawamury, Son Of Rana and Messangers, The Megaphone State i Innate’a & EP. Każdy z tych projektów świetnie pasuje na wiosenne dni.


    Miles Davis - Doo Bop

    Miles Davis„Doo Bop” (1992)

    Pierwsza propozycja muzyczna na wiosnę pochodzi od jednego z najznamienitszych artystów XX wieku, Milesa Davisa. Ostatni album w bogatej karierze muzycznej tego wykonawcy – „Doo Bop” – to ważne i wyjątkowe dzieło. Gigant jazzu postanowił stworzyć wydawnictwo korzystające ze wszystkich dźwięków przetaczających się przez ulice Nowego Jorku na początku lat 90.tych. Podstawą do nagrania płyty były brzmienia hip hopowe, które Davis już wtedy uważał za najważniejszy element mainstreamu w następnych latach. W celu nadaniu wszystkim utworom właściwego posmaku potrzebowano młodego, i zdolnego przy okazji, producenta. Za namową Russella Simmonsa został nim Easy Mo Bee. Prace nad „Doo Bop” przebiegały niemal wzorowo aż do momentu, w którym Miles Davis trafił po wakacjach 1991 roku do szpitala. Kiedy zmarł on 28 września 1991 roku jedynie 6 utworów było praktycznie skończonych. Pozostałą część materiału powierzono Easy’emu Mo Bee i trzeba przyznać, że stanął on na wysokości zadania, dopracowując wydawnictwo w najdrobniejszych szczegółach.

    Na przełomie lat 80. i 90.tych jazz-hop zrobił niesamowitą karierę; wielu artystów z tego nurtu osiągnęło dużą popularność w środowisku muzycznym. Pomimo tego iż „Doo Bop” nie jest wymieniana jako jedna z najważniejszych płyt jazz-hopowych z tego okresu, to trudno odmówić zasług temu projektowi łączącemu kilka pokoleń słuchaczy. Miles Davis powinien być też dumny z tego, w jaki sposób Easy Mo Bee dokończył ich wspólnego dzieła, pokazując przy tym dużą wiedzę muzyczną i spory arsenał swoich umiejętności. Z drugiej strony, produkcja nie doczekała się uznania ze strony krytyków i recenzentów. Szkoda tylko, że w późniejszych latach Easy Mo Bee nie doczekał się należnych mu honorów, co należy uznać za jedno z większych nieporozumień w historii hip hopu.

    The Pharcyde„Bizarre Ride II The Pharcyde” (1992)

    W 1992 roku środowisko hip hopowe było zdominowane przez gangsta rap. Zachodnie Wybrzeże USA należało do najważniejszych miejsc dla tego odłamu muzyki hip hopowej. Jednak część opinii publicznej była zmęczona tym nurtem, który szczególnie po zamieszkach w Los Angeles (Rodney King Riots) miał fatalne notowania w mediach. Dlatego też debiutancki album The Pharcyde wiele osób określiło mianem „orzeźwiającego”. Trudno temu dziwić się, ponieważ „Bizarre Ride II The Pharcyde” stanowiło zupełnie co innego, niż nie tylko gangsta rap, ale także wszystkie ówczesne odmiany hip hopowe. Imani, Slimkid3, Bootie Brown i Fatlip stworzyli kompletną i wypełnioną po brzegi wspaniałymi nagraniami płytę. Trzeba przy tym pamiętać, że niezwykle pozytywne wydawnictwo sprzed ponad dwóch dekad zyskało niesamowicie dużo dzięki produkcji J-Swifta. „Passin’ Me By”, „Ya Mama”, „4 Better or 4 Worse”, „On the DL” i „Return of the B-Boy” stanowią doskonałą wizytówkę projektu wydanego nakładem Delicious Vinyl.

    Jeszcze w latach 90.tych pojawiło się sporo opinii głoszących, że „Bizarre Ride II The Pharcyde” to jedno z najznamienitszych dokonań Złotej Ery rapu. Po ponad 21 latach od premiery płyty The Pharcyde nadal ten album pojawia się w wielu zestawieniach najlepszych albumów hip hopowych i wpływa na brzmienie nagrań niejednego współczesnego wykonawcy. Pozycja obowiązkowa, na każdą porę roku.

    Warren G„Regulate… G Funk Era” (1994)

    G-Funk znakomicie wypada wiosenną i letnią porą. Wśród dziesiątek płyt z tego nurtu, które świetnie nadają się do wprowadzenia odbiorców w znakomity nastrój, proponuję sięgnąć po doskonały wszystkim znany projekt Warrena G„Regulate… G Funk Era”. Debiutancki album wychowanka Long Beach ukazał się w czerwcu 1994 roku. Zbliżająca się wielkimi krokami 20. rocznica stanowi przy okazji dobrą okazję ku temu, aby przypomnieć sobie o tym materiale lub odkryć jego na nowo. Wydawnictwo promowane nieśmiertelnym singlem „Regulate” oraz niemniej popularnymi „Do You See” oraz „This D.J.” odniósł ogromny sukces, stając się jednym z elementów przedłużających dominację w pierwszej połowie lat 90.tych Zachodniego Wybrzeża USA. Znakomicie przygotowana warstwa muzyczna (znowu tzw. żywe instrumenty) w zetknięciu z charakterystycznym melodyjnym flow Warrena G okazało się strzałem w dziesiątkę.

    „Regulate… G Funk Era” to jeden z albumów najlepiej wypadających jako soundtrack do długich i pogodnych dni. Autorowi tego wydawnictwa niemal perfekcyjnie udało się przemycić kalifornijski klimat do swoich nagrań, który potrafi udzielić się nawet największym ponurakom i zrzędom. Warren G nigdy później nie zbliżył się poziomem swoich produkcji do premierowego LP, ale to już historia na inną rozprawę.

    Jurassic 5„Quality Control” (2000)

    Na przełomie wieków regularnie wychodziły doskonałe wydawnictwa przypisane do undergroundowej strony rapu. Jednym z lepszych albumów pochodzących z tego okresu jest bez wątpienia „Quality Control” Jurassic 5. Niezależna formacja założona w 1993 roku w Los Angeles już po zaprezentowaniu pierwszych projektów – „Jurassic 5 EP” i „Jurassic 5” – wkupiła się w łaski tysięcy słuchaczy na całej kuli ziemskiej wiernych zasadom starej szkoły rapu (od tego wiele osób odchodziło wówczas). Muzyka J5 zrobiła również duże wrażenie na grubych rybach przemysłu fonograficznego, a szczególnie na włodarzach Interscope Records, którzy zaproponowali grupie wydanie ich nowego LP. Chali 2na i spółka przystali na propozycję tej wytwórni płytowej, zachowując przy tym wolność twórczą. Tytuł ich drugiego longplaya jest wymowny – mieszkańcy Cali dostarczyli projekt wysokich lotów, naładowany pozytywną energią i kładący nacisk na autentyczność. Organiczny hip hop nie tylko na wiosnę, ale również na każdą inną porę roku.

    Po latach „Quality Control” pamięta się głównie za sprawą „World Of Entertainment (W.O.E. Is Me)”, „The Influence” czy tytułowego nagrania z LP. Trzeba jednak podkreślić, iż właśnie dzięki tej płycie i szerokiej dystrybucji, a także działaniom marketingowym wydawcy albumu, o istnieniu Jurassic 5 usłyszało znacznie więcej ludzi.

    People Under the Stairs - OST

    People Under The Stairs„O.S.T.” (2002)

    W dyskusjach dotyczących najważniejszych grup związanych z nurtem organicznego rapu nie powinno zabraknąć miejsca dla People Under The Stairs. Duet kalifornijskich artystów – Double K & Thes One – już od debiutanckiego wydawnictwa („The Next Step”) pokazuje wszystkim, iż posiada niezwykłą smykałkę do tworzenia rozpromienionych nagrań rapowych. Świetnym przykładem podkreślającym powyższe słowa jest wydany w 2002 roku album „O.S.T.”, nad wyraz adekwatnej płycie na wiosnę, ale też nie tylko. PUTS stworzyli doskonały projekt aż kipiący żywą i pozytywną energią. Starannie przygotowana warstwa muzyczna, oparta o sample wydobyte z bogatej kolekcji artystów, zachwyca swoim klimatem po dziś dzień. Poszczególne teksty utworów znakomicie współgrają z podkładami i dodatkowo przemawiają na korzyść tego longplaya. Płyta wydana nakładem OM Records to istny wyznacznik chilloutowych produkcji podanych z dużą dozą humoru i wiedzy.

    „O.S.T.” to dobrze znany skrót od „original soundtrack”. Album People Under The Stairs sprzed blisko 14 lat stanowi kapitalną ścieżkę dźwiękową do zwykłych spraw codziennych niemal każdej osoby. Przy okazji warto też pamiętać o tym, iż wydawnictwo zawiera kilka prawdziwych perełek i przy okazji najsłynniejszych utworów w dorobku PUTS„The L.A. Song”, „Acid Raindrops”, „Tales Of Kidd Drunkadelic” i „Keepin It Live”.

    Ohmega Watts„The Find” (2005)

    Artyści hip hopowi z północno-zachodniej części Stanów Zjednoczonych od lat cieszą się dobrą opinią w branży. Dekadę temu w undergroundzie sporo osób zwróciło uwagę na działalność grupy Lightheaded. Braille, Othello i Ohmega Watts przyczynili się do rozwoju niezależnego rapu z Oregonu, docierając z albumami „Pure Thoughts” i „Wrong Way” do słuchaczy z całego świata. Ostatnich z tych artystów wypuścił we wrześniu 2005 roku nakładem Ubiquity znakomitą solową płytę „The Find”. Debiutanckie wydawnictwo tego wykonawcy spora część dziennikarzy muzycznych uznała za świetnie przygotowany materiał, przyznając mu wysokie oceny. Trudno się temu dziwić, ponieważ Milton Campbell wraz z licznymi pomocnikami nagrał kapitalnie brzmiący projekt, wypełniony po brzegi pogodną muzyką. Mieszkaniec Portland odpowiada zarówno za stworzenie wszystkich podkładów, jak i tekstów na longplay. W realizacji warstwy muzycznej wsparli jego liczni instrumentaliści, zaś wśród wokalistów i raperów na LP pojawili się The Procussions, Tiffany Simpson, Sharlok Poems, Surreal, Othello czy Braille.

    Organiczny hip hop przywodzi na myśl głównie grupy muzyczne. Jeżeli jednak chcecie przekonać się jak brzmi ten nurt w wykonaniu solisty, to wystarczy sięgnąć po „The Find”. Ohmega Watts wraz ze swoimi gośćmi dowiódł na tym albumie, że instrumenty muzyczne wnoszą mnóstwo ożywienia w stylistykę hip hopową, tworząc wybuchową mieszankę przeznaczoną nie tylko na wiosenne dni.

    Samon Kawamura„Translations” (2007)

    Japońscy producenci kojarzą się większości słuchaczom z osobami DJ’a Hondy, DJ’a Krusha czy Nujabesa (i licznych kontynuatorów jego stylu muzycznego). Z Krajem Kwitnącej Wiśni jest związany inny beatmaker, który zasługuje na obecność w zestawieniu obejmującym ww. artystów – Samon Kawamura. Wykonawca przyszedł na świat w niemieckim Heidelbergu, ale wychowywał się w Nippon, gdzie zdobywał swoje pierwsze szlify muzyczne. Po powrocie na stałe do Europy ten twórca zrealizował debiutancki album, „Translations”. Płyta wydana w 2007 roku nakładem Nesoli stanowi odpowiedź na to, co stałoby się po połączeniu brzmień inspirowanych nagraniami Madliba, J Dilli, Peanut Butter Wolfa z niemieckim i japońskim folklorem. Instrumentalne wydawnictwo 40-letniego dzisiaj producenta może z powodzeniem konkurować z wieloma materiałami tego typu publikowanymi na fali popularności „Donuts” czy serii „Beat Konducta”. Przy lepszej promocji premierowej płyty niemieckiego beatmakera o japońskich korzeniach, to właśnie jego kompozycje mogłyby być stawiane na równi z dokonaniami całej masy popularnych obecnie na świecie producentów dorastających przy muzyce Stones Throw Records i jazzowych oraz soulowych klasykach.

    „Translations” to doskonały przykład na to, że każdy odbiorca powinien nieustannie odkrywać nową i nieznaną wcześniej dla niego muzykę. W dzisiejszych czasach bardzo łatwo przeoczyć wartościowe nagrania i przejść obojętnie obok tych, którym należy się większy szacunek w środowisku. Samon Kawamura tworzy znakomite, uduchowione i po prostu piękne utwory. Jego pierwsza płyta to również dowód na to, iż pogodne i niezwykle ciepłe brzmienie hip hopowe nie jest domeną tylko kalifornijskich wykonawców.

    Messangers & Son of Ran„Incoming Message” (2008)

    Niektórzy mogą uznać to za dziwactwo lub muzyczny masochizm, ale wręcz uwielbiam wydawnictwa, o których nie ma zbyt wielu informacji w sieci. Płyty wymagającego solidnego przetrzęsienia wielu stron w w celu znalezienia szczegółów ich dotyczących niejednokrotnie niosą ze sobą kapitalne nagrania. Powyższy opis pasuje jak ulał do wydawnictwa Messangers & Son of Ran„Incoming Message”. Za powstanie tego materiału z października 2008 roku odpowiada trio producenckie Messangers i raper Son of Ran. Kalifornijscy twórcy nagrali pozytywny i skąpany w słońcu longplay zachwycający już od otwierających ten projekt „Intro” i „The Arrival”. Chemia panująca pomiędzy autorami tego LP uderza z dużą siłą i potrafi zarazić każdego słuchacza dobrze nastawionego do hip hopu z duszą. „Heart Breakers”, „Soul”, „All In”, „For The Wax” i „Street Runners” to sztandarowe utwory pochodzące z udanego wydawnictwa tych artystów zdającego egzamin wiosną i każdą inną porą roku.

    Czasem trafiają się wykonawcy niedbający przesadnie o promocję swoich nagrań. Skromność to jedna z największych cnót, aczkolwiek są momenty, w których wydaje się, że poszczególne osoby mają jak najbardziej prawo do chwalenia się swoją twórczością. Son Of Ran mógłby bardzo dużo zyskać przy większej dbałości o dotarcie z „Tribute to Sky City” i „Incoming Message” do szerszego grona odbiorców. Jakość jego utworów pozostawia za sobą mnóstwo innych twórców, którzy przebili się znacznie wyżej niż ten Emcee. Cóż, takie są właśnie uroki branży muzycznej.

    The Megaphone State„VLA Kings” (2012)

    Skandynawscy artyści hip hopowi od dawna cieszą się zainteresowaniem daleko poza granicami Europy Północnej. Na korzyść wykonawców z Norwegii, Szwecji i Finlandii przemawia fakt, iż ich nagrania mają specyficzny klimat i posmak rzadko spotykany w innych zakątkach globu. Właśnie w ten sposób można powiedzieć też o fińskiej grupie The Megaphone State. Duet związany z wytwórnią płytową Fresh Tunes Finland wydał w pierwszej połowie 2012 roku niezwykle pogodną płytę „VLA Kings”, idealnie sprawdzającą się jako soundtrack na wiosnę i lato. Emcee Ekow i producent Simon Sound lubują się w organicznych brzmieniach hip hopowych, dzięki którym przywodzą na myśl stare-dobre czasy dla tego nurtu hip hopowego. Obaj twórcy wydawnictwa znakomicie uzupełniają się ze sobą i pokazują, że w dzisiejszych czasach nadal jest miejsce dla rapu tworzonego z duszą i pokazują, iż duety hip hopowe wciąż potrafią pozytywnie zaskoczyć.

    The Megaphone State udowodnili na „VLA Kings”, iż podpatrując amerykańskich solistów i grupy kojarzone z ciepłą i pozytywną odmianą muzyki hip hopowej, można pokusić się o nagranie organicznej płyty z autorskim pierwiastkiem. The Roots, People Under The Stairs, Mountain Brothers czy Jurassic 5 powinni być zadowoleni z efektu końcowego uzyskanego przez fiński duet.

    Innate & EP„Such As I” (2013)

    Skąpana w słońcu Kalifornia stanowi wręcz wymarzone miejsce do powstawania pogodnych i ciepłych płyt hip hopowych. Wykonawcy rodem z Cali nadal potrafią zaskoczyć doskonałym albumem kontynuującym tradycje zapoczątkowane przez The Pharcyde i Jurassic 5. Widać to choćby na przykładzie ubiegłorocznego longplaya Innate & EP„Such As I”. Projekt wydany nakładem TheOther20Eight należy do ścisłej czołówki najlepszych wydawnictw ostatnich lat, które zostało jednak przegapione przez większość odbiorców. Za powstanie tego materiału odpowiada duet artystów wchodzących w skład grupy Rock Bottom, a także producent Nate Wolvin. Wspólnymi siłami stworzyli oni doskonały projekt opisujący zwykłą codzienność Kalifornijczyków w nad wyraz plastyczny sposób. Sprytnie nakreślone historyjki i duży dystans artystów również ma tutaj niemałe znaczenie. „The Grind”, „Sunday”, „Stella”, „Early In The Morning” czy „We Rock” stanowią znakomity przedsmak pełnego LP nagranego przez tych utalentowanych twórców.

    „Such As I” kapitalnie wypada jako dodatek do ciepłych i beztroskich wiosennych dni. Innate & EP wraz z Nate’em Wolvinem zafundowali wszystkim niezwykle dopracowany i umiejętnie zrealizowany album podany w stricte kalifornijskim stylu. Aż dziw bierze, że wspaniałe wydawnictwo z ub.r. przeszło bokiem i nie zostało zauważone przez większość stron muzycznych i odbiorców rapu. Jeżeli jeszcze nie znacie tego materiału, to nie zwlekajcie ani chwili dłużej i sięgnijcie po LP od kalifornijskich wykonawców.

Translate »