Tag: little brother

  • Cotygodniowy przegląd informacyjny #17

    Cotygodniowy przeglad informacyjny #17Prowadząc serwis muzyczny staram się zbierać informacje napływające z różnych stron świata; współrzędne geograficzne nie grają tutaj żadnej roli. Nie raz otrzymuję wiadomości z wydawałoby się bardzo egzotycznych regionów (Nowa Zelandia, Zimbabwe, Alaska) od szerzej nieznanych postaci. Przeciwwagę dla twórców z dalekich stron stanowią doskonale znani w niezależnych kręgach wykonawcy, posiadający teoretycznie lepszą kartę przetargową w dostaniu się na poszczególne witryny. Jednak w przypadku UCTL najważniejszym wyznacznikiem przy publikacji artykułów jest wartość artystyczna danego przedsięwzięcia. Selekcji dokonuję również przy okazji tematów do przeglądów informacyjnych ukazujących się na stronie. Nie inaczej stało się przy dzisiejszej odsłonie tego cyklu. (więcej…)

  • Nowy album Rhymefesta w maju

    Rhymefest - El ChePomimo dalszych problemów dotyczących płynnego funkcjonowania U Call That Love, w pewien sposób postaram się wypełnić czas, do uzyskania komfortu prowadzenia serwisu bez żadnych przeszkód. Nie jestem w stanie przeskoczyć pewnych spraw, na które zwyczajnie nie mam większego wpływu, więc proszę uzbroić się w cierpliwość i jeszcze trochę poczekać. Niezwykle sobie cenię każdego Czytelnika strony i mam nadzieję, iż zaistniała sytuacja spotka się z Waszym zrozumieniem. (więcej…)

  • Recenzja LP: AZ – The Format

    AZ - The FormatQuiet Money Records | 2006

    Przyszła kolej na kolejną recenzję na U Call That Love, która tym razem będzie dotyczyć albumu „The Format” brooklyńskiego Emceego AZ.

    Przez wszystkie lata swojej kariery muzycznej AZ wywoływał wśród słuchaczy i krytyków odmienne uczucia. Zdarzało się, że był komplementowany za utwory singlowe, ale nie wszystkie o czym wspomnę poniżej, czy gościnne udziały na innych albumach lecz bardzo często potrafi(ł) doprowadzać do irytacji, a wręcz do wściekłości fanów. Zarzucano mu, słusznie zresztą, że jest nierówny, ma fatalną rękę do doboru bitów na swoje płyty, brakuje mu choćby minimalnego zbliżenia się jego kolejnych nagrań do poziomu debiutanckiego albumu „Doe Or Die”. Nie szczędzono również słów krytyki za kompletnie inne stylowo single niż wcześniejsze jego dokonania jak „Hey AZ” czy „Problems”, który owszem jest porządnym kawałkiem, ale nie jest to stary-dobry Anthony Cruz. Dodatkowo od dawna istnieje problem – AZ to już jest mainstream pełną gębą czy jeszcze dryfuje na krawędzi undergroundu? (więcej…)