Tag: mounika

  • Mounika zadaje pytanie How Are You?

    Mounika zadaje pytanie How Are You?

    4–5 minut

    Po okresie zdominowanym przez serwisy muzyczne 2-3 lata temu nastąpiła odczuwalna zmiana w stosunku do sposobu rozpowszechniania muzyki. Zdecydowana większość niezależnych artystów skupia się na bezpośrednim kontakcie ze swoimi grupami docelowymi. Skuteczniejsze docieranie do odbiorców stało się możliwe dzięki ogromnej sile tkwiącej w platformach streamingowych. Spotify, Soundcloud, Bandcamp i pozostałe serwisy odgrywają ogromną rolę w kształtowaniu współczesnej sceny. Istotną grupą zyskującą na tym stała się, stale powiększająca rozmiary, nisza niezależnych producentów. W tym momencie beatmakerzy odgrywają istotną rolę na międzynarodowej scenie muzycznej, co nie podlega żadnej dyskusji. Rozpoznawalność poszczególnych osób z tych kręgów i wysokie statystyki osiągane przez ich nagrania w sieci zachęcają kolejne postaci do podążania ich śladem. Przy takim natłoku twórców i tysiącach płyt trudno odnaleźć się słuchaczom, co stanowi drugie oblicze ery streamingowej. Artystą pozostającym na poziomie od lat, który osiągnął już dużą popularność w wybranych kręgach, jest Mounika. Wydane w połowie ub.r. „How Are You” potwierdza klasę francuskiego producenta.

    Soundcloud to prawdziwa mekka artystów spod znaku low-fidelity. Od kilku lat SC nie ma dobrej prasy, czemu nie należy wcale dziwić się (więcej o tym w przyszłym miesiącu), jednak nie można odmówić tej stronie tego, że dzięki niej wybiła się długa lista wykonawców. Wśród nich znajdziemy właśnie Mounikę. Niepozorny producent ukrywający się pod żeńskim imieniem, to wręcz sztandarowy przykład tego, jak mogą wyglądać kariery beatmakerów związanych ściśle z klimatami lo-fi.

    Pierwsze wzmianki o francuskim twórcy pojawiły się ponad 5 lat temu. Pierwsze materiały producenta – „Wake Up” oraz „Beats Volume 1” – nie zrobiły większej furory, lecz w końcu od czegoś trzeba zacząć, nieprawdaż? Mounika zwrócił na siebie uwagę sympatyków instrumentalnego hip hopu wydając w październiku 2014 roku „Basket Sound”. Kolekcję instrumentali cechowały charakterystyczne sample i dbałość artysty o szczegóły. Utwory nagrywane przez Francuza bezproblemowo mogły posłużyć raperom za beaty, czego nie ukrywał przy tym ich autor. W następnych miesiącach niezależny beatmaker podjął współpracę z Dusted Wax Kingdom, co umożliwiło mu na jeszcze lepsze docieranie ze swoją twórczością do odbiorców. Z drugiej strony, grono sympatyków Mouniki rosło automatycznie, do czego przyczyniały się jego kolejne trafnie budowane płyty. „Born To Be Beats”, „Seagulls EP” oraz dwie nowe odsłony serii „Basket Sound” przyczyniły się do znacznie zwiększonego zainteresowania działalnością producenta. W 2016 roku powstał zagadkowy i nad wyraz klimatyczny videoclip do jednego z najlepszych nagrań Francuza, „There Is A Bed In My Head”, który dodatkowo przysłużył się do promocji jego muzyki. Pomiędzy tym wszystkim brakowało przysłowiowej kropki nad i – pełnego albumu. Wydane w tym roku „How Are You” to nie tylko uzupełnienie dotychczasowej twórczości Mouniki, ale także brakujące ogniwo w jego dorobku.

    Przy nowym wydawnictwie Francuz podjął współpracę z belgijską platformą DLoaw, skupioną niegdyś na działalności wyłącznie promocyjnej, przekształconej następnie w oficynę wydawniczą. Po zyskaniu silnego partnera w sferze instrumentalnego hip hopu można było liczyć na odpowiednią promocję materiału oraz na pierwsze wydanie produkcji Mouniki na płytach winylowych, do czego ostatecznie jednak nie doszło (o szczegółach poniżej). Płytę opublikowano 19 czerwca 2017 roku. Wszyscy dotychczasowi sympatycy twórczości francuskiego beatmakera nie powinni narzekać na poziom albumu. Od razu trzeba zaznaczyć też, że dzięki „How Are You” Mounika zdobył masę nowych słuchaczy. W czym tkwi sukces tegorocznej płyty producenta? Przede wszystkim rzuca się w oczy (czytaj: uszy) rzadka umiejętność opowiadania historii za pomocą instrumentalnych nagrań. Wyraźnie to widać na pierwszej części longplaya, bardziej stonowanej, łagodnej, zahaczającej o klimaty deep/slow beats. „Cut My Hair”, „Lost With You”, „Dreamin’” i „Winter” nie tylko wpadają w ucho, ale również wciągają do świata kreowanego przez Mounikę, przez co przypominają się płyty mistrza tego stylu, Kid Koali. W drugiej połowie „How Are You” zyskuje na neo boom-bapowym brzmieniu wymieszanym z dźwiękami latynoskimi. Nie oznacza to jednak, że na tym kończą się historyjki dostarczane przez Francuza, o czym świadczą utworu pokroju „Smoking With Her”, „Love You Sweet It’s What I Do” czy „YouMayWithoutMe”. Skwapliwie utkana nić przez Francuza łącząca poszczególne sample i delikatną atmosferę albumu posiada dużą siłę oddziaływania. Wrażliwość muzyczna Mouniki znana z jego poprzednich dokonań weszła na tym projekcie na wyższy poziom.

    Projekt do odsłuchu na wszystkich popularnych serwisach streamingowych – Spotify, Deezer, Bandcamp, etc., co już jest normą w tych czasach. „How Are You” trafiło do obiegu w postaci cyfrowej. Docelowo projekt miał ujrzeć światło dzienne również na winylach. Początkowo premierę płyt winylowych zapowiedziano na wrzesień. W skutek nieprzewidzianych zdarzeń ze strony DLoaw, płyta nie doczekała się do tej pory premiery na woskach; trudno też powiedzieć, czy kiedykolwiek do tego dojdzie. Album promuje kilka singli na czele z „Love You Sweet It’s What I Do” oraz „Cut My Hair” z udziałem Cavetowna. Do pierwszego z tych nagrań powstał również stosowny videoclip. Wraz z tegoroczną produkcją Mounika przedarł się znacznie wyżej w hierarchii beatmakerów, co na pewno zaprocentuje w przypadku jego kolejnych materiałów.

    Wypada też wspomnieć, że pod koniec grudnia ukazała się EP-ka „Walking Good”, brzmiąca na odpowiednim poziomie, czego można było spodziewać się po Mounice.

    Aktualizacja: Wskutek nie do końca jasnych i klarownych działań ze strony wydawcy, materiał został okrojony do 7 utworów.

    Tracklista

    1. De Roses Et De Colombes
    2. Cut My Hair (feat. Cavetown)
    3. Left Me
    4. Lost With You
    5. Interlude (The Middle Of The Film)
    6. Long Silent
    7. Nowhere (feat. Lotte Kestner)
  • Cotygodniowy przegląd informacyjny #63

    Cotygodniowy przegląd informacyjny #63

    6–10 minut

    W branży muzycznej i dookoła niej non stop dzieje się naprawdę sporo. W tym roku wydarzyło się już tak wiele, że nie sposób wszystko pokrótce opisać. Wystarczy podać krótką listę znaczących zdarzeń, aby szybko uzmysłowić sobie, jak dynamicznie wszystko rozgrywa się w tym biznesie. Istne kuriozum wywołane przez nowy album DMX-a, który okazał się… bootlegiem, zbiorowa histeria towarzysząca premierze „To Pimp A Butterfly”, kolejne zmiany i restrykcje wprowadzane przez serwisy streamingowe (Bandcamp, Soundcloud, Mixcloud), coraz większa krytyka działalności Record Store Day czy też liczne nowe płyty, odbiły się szerokim echem na scenie. Części z powyższych tematów przyjrzę się w oddzielnych artykułach, a póki co zostawiam Was z kolejnym wydaniem przeglądu informacyjnego.

    El-P i Killer Mike to jedni z największych wygranych ostatnich 3 lat w branży. Założona przez nich formacja Run The Jewels stała się niesłychanie popularna na całym świecie. W zeszłym roku ukazała się druga płyta duetu, „RTJ2”. Wydawnictwo dobrze przyjęły strony muzyczne i słuchacze. Amerykańska grupa sporo koncertuje i też przez pryzmat imprez nadal solidnie przykłada się do promocji materiału. Właśnie ukazał się teledysk do wspólnego utworu RTJ i Zacka de la Rochy, „Close Your Eyes (And Count To F**k)”. Już teraz videoclip kandyduje do miana obrazu roku, bez dwóch zdań.

    Współzałożyciel Freestyle Fellowship i Haiku D’Etat (kto pamięta jeszcze o tej grupie?), Aceyalone, szykuje się do wydania nowej płyty. Ostatni album kalifornijskiego artysty – „Leanin’ On Slick” – ukazał się blisko 2 lata temu dzięki Decon Media (niedoceniana produkcja). W kwietniu reprezentant Cali wypuści wspólny projekt z Bionikiem, „Action”. Jednym z utworów zapowiadających LP jest „Ring Ding”. Album w sprzedaży za 11 dni.

    Jedną z największych niespodzianek ostatnich miesięcy jest bezsprzecznie Your Old Droog. Nowojorczyk pojawił się zupełnie znikąd i totalnie zaskoczył mnóstwo osób. Po ubiegłorocznym „Your Old Droog” EP oraz LP twórca o ukraińskich korzeniach wypuścił „Kinison EP”. W tym tygodniu platforma Kinda Neat opublikowało video nagrane do utworu „Mule Juice” z nowej EP-ki YOD. W przyszłym tygodniu więcej informacji o tym artyście na łamach naszego serwisu.

    W następnych miesiącach ukaże się mnóstwo nowych płyt. Wśród nich znajdzie się projekt brytyjskiego artysty Jamie’ego xx, „In Colour”. Wydawnictwo zapowiada kilka singlowych nagrań – „Girl”, „Gosh”, „Sleep Sound” i „Loud Places”, w którym gościnnie wystąpiła Romy Madley Croft. Do ostatniego z tych utworów dołożono teraz videoclip. Premiera płyty 2 czerwca nakładem Young Turks.

    W zeszłym roku amerykańska supergrupa eMC powróciła z płytą „The Turning Point EP”, którą szczególnie dobrze przyjęto w Europie. Po roku Masta Ace i spółka szykują się do wydania pełnego albumu, „The Tonite Show”. Wydawnictwo trafi do sprzedaży na początku maja dzięki Penalty Entertainment. Materiał promują single „Fly Thoughts” i „Triple Threat”. Do drugiego z tych tracków powstał także videoclip.

    Od 2011 roku sporo dobrej muzyki wypuszcza Brock Berrigan. Producent rezydujący w Nowym Jorku wydał przez ten czas kilka dobrze przyjętych płyt (m.in. „Good Company”, „Backwards Blues”, „Four Walls and an Amplifier”), do których dołożył teraz „Chapter 10”. Wydawnictwo zamyka się na 18 krótkich ścieżkach składających się na naprawdę porządne LP. Warto spędzić trochę czasu przy tym projekcie.

    Wszyscy sympatycy kreatywnych projektów muzycznych powinni zwrócić uwagę na działalność kolektywu NOw FUTUR. Francuskie crew mocno siedzi w tematyce oryginalnych sampli i potrafi umiejętnie łączyć w zaskakująco dobre materiały. W tym miesiącu Sims, Mass i Alan the G opublikowali mix „Origins Of The Villain”, który rozkłada na czynniki pierwsze utwory MF Dooma. Co więcej, oprócz miksu NOw FUTUR wypuściło kapitalne video, będące tłem do soundtracku stworzonego na bazie nagrań znamienitego amerykańskiego twórcy. Wersja audio „Origins Of The Villain” dostępna na Soundcloudzie.

    Na całym świecie można znaleźć mniejsze i większe przedsięwzięcia muzyczne godne polecenia. Weheartbeat to platforma organizująca cykliczne imprezy na terenie RPA i wspierająca różnych beatmakerów. W ostatnich miesiącach ukazał się pozytywny mix stworzony na specjalne życzenie tego kolektywu – „Hearts Alive”. Autorem materiału jest dobrze znany brytyjski producent Eric Lau. Tracklista 40-minutowego wydawnictwa obejmuje utwory Roya Ayersa, Marvina Gaye’a, Madliba, J Dilli, Black Milka czy Leona Davisa. Nie zabrakło też utworów gospodarza projektu. „Hearts Alive” można odsłuchać i/lub pobrać za pośrednictwem Soundclouda.

    Założony ponad 2,5 roku temu kolektyw The Jazz Jousters cieszy się dobrą opinią w niezależnych kręgach muzycznych. We wrześniu TJJ rozpoczęło nową serię wydawniczą przypisaną do konkretnych państw na świecie. W dwóch pierwszych odsłonach członkowie tej platformy wydawniczej nagrali utwory opierające się o dokonania japońskich i brazylijskich artystów. W dalszej kolejności tego cyklu The Jazz Jousters złożyło wizytę włoskim i niemieckim muzykom. W ten sposób powstały materiały – „Locations: Italy” i „Locations: Germany” – które można nabyć w wersji elektronicznej i na kasetach za pośrednictwem Bandcampa.

    Kalifornijski raper, LMNO, należy do czołówki najbardziej produktywnych artystów hip hopowych. W poprzednich latach wypuścił on kilkanaście (sic!) różnych projektów. Do nich dołożył on Emcee album „Preparanoia”. Wydawnictwo ukazało się na rynku nakładem Cursed Out Productions. Produkcję wszystkich utworów na płycie powierzono Samplecentric. Materiał promuje singiel „Now”, do którego nakręcono także teledysk.

    Francuscy beatmakerzy raz po raz pokazują się z dobrej strony. Od ok. dwóch lat roku serię wydawnictw publikuje regularnie producent z Poitiers, Mounika. Artysta współpracujący z Dusted Wax Kingdom wydał pod koniec zeszłego roku niejako podsumowanie poprzednich miesięcy – „Basket Sound”. Przyjemnie brzmiący beat tape zachęca do zapoznania się z twórczością tego wykonawcy. Warto przesłuchać też poprzednie płyty Francuza.

    Jak zdążyliście się przyzwyczaić, systematycznie pojawiają się u nas wzmianki i artykuły o mniej znanych artystach z całego świata. Tym razem składamy wizytę producentowi z San Francisco o pseudonimie Professor Brian Oblivion. Ponad 3 lata temu opublikował on debiutancki album – „The Dark Realities Of The Moment”. Instrumentalne wydawnictwo przygotowano z dużą dbałością o najmniejsze detale. Już od pierwszego utworu słychać, że gospodarz LP posiada znaczną wiedzę na temat korzennie brzmiącej hip hopowej produkcji. Płyta zdecydowanie zasługuje na większy rozgłos. W kwietniu ukaże się na rynku nowy nakład płyt kompaktowych i winylowych „The Dark Realities Of The Moment”.

    W zeszłym roku Stones Throw Records wypuściło pokaźną liczbę świeżych płyt i reedycji wcześniejszych materiałów. W pierwszej grupie znalazło się miejsce na dwa wydawnictwa nowego nabytku STR, Pyramida Vritry. Oryginalny wykonawca z Los Angeles wydał w lutym ub.r. album „Indra”, do którego później dorzucił dwunastkę „Palace”. Drugi z tych projektów promuje osobliwa animacja stworzona do trzech utworów z EP-ki – „Palace”, „Retrograde” i „Track Three”. Pyramid Vritra to jeden z lepiej rokujących na przyszłość alternatywnych wykonawców hip hopowych.

    Kanadyjska formacja Dragon Fli Empire nie próżnuje. Po wydaniu w listopadzie 2013 roku płyty „Mission Statement” grupa sporo koncertuje i w dalszym ciągu promuje ten materiał. W ub.r. roku ukazała się wersja deluxe LP oraz projekt zawierający remiksy jednego z singli pochodzących z LP – „Supreme”. Dodatkowo w grudniu pojawił się teledysk nakręcony do oryginalnej wersji nagrania Teekaya & DJ’a Cosma.

    W drugiej połowie zeszłego roku dzięki Mello Music Group ukazało się kilka znaczących materiałów. Oprócz płyt Has-Lo & Castle, Diamond District, Apollo Browna & Ras Kassa, Ugly Heroes, L’Orange’a i 1978ers ukazał się też drugi album enigmatycznej grupy The Black Opera, „The Great Year”. Niedawno tajemnicza formacja opublikowała nowy teledysk promujący tę produkcję. Obraz nakręcono do singla wyprodukowanego przez Arjuna Singha, „Black Nirvana”.

    Wszyscy fani boom-bapu na pewno mają swoich faworytów wśród współczesnych artystów z tego nurtu. Jeżeli chodzi o współczesnych producentów, to warto zwrócić baczną uwagę na pochodzącego z New Jersey, Ill Tala. Beatmaker tworzy muzykę już od dłuższego czasu, ale dopiero w ostatnim okresie postanowił on szerzej przedstawić się słuchaczom. We wrześniu ub.r. opublikował on beat tape „Still Trapped in the 90’s”. Follow-up do pierwszej części projektu z 2012 roku zamyka się na 20 ścieżkach. Wydawnictwo jak najbardziej godne polecenia.

    Z roku na rok rośnie liczba sympatyków niemieckich beatmakerów. Nasi zachodni sąsiedzi sukcesywnie dostarczają argumentów za tym, aby wnikliwie przypatrywać się ich działalności. Tuż przed końcem ub.r. jeden z tamtejszych producentów, Robot Orchestra, wypuścił kompilację „Joint Efforts”. Wydawnictwo opiera się na utworach powstałych przy kooperacji z innymi artystami. Darmowe LP zawiera nagrania zrealizowane z Ben Bada Boomem, Cor Stidakem, Jondisem, Supreme Solem i innymi wykonawcami.

    Arizona nie jest rozwiniętym stanem pod względem hip hopowym, ale i tak można tam znaleźć utalentowanych artystów. W Phoenix rezyduje przedstawiciel jazz-hopu, Glad2Mecha. Raper i producent w jednym wydał w ub.r. udany wspólny projekt z Kistą, „Collecting Dust”. Obok tego materiału trafiła do sprzedaży jeszcze jedna jego produkcja – „The Jazzo Street Sessions Vol. 1 LP”. Pierwotnie wydawnictwo ujrzało światło dzienne wcześniej lecz dopiero w zeszłym roku doczekaliśmy się fizycznego wydania LP. Płyta winylowa ukazała się dzięki dobrze znanemu sklepowi i labelowi w jednym, HHV.DE. Jazz-hop w świetnej i świeżej wersji.

    Każdego miesiąca pojawiają się nowi wydawcy, którzy starają się zwrócić na siebie uwagę słuchaczy z całego świata. Szczególnie można zauważyć poruszenie pośród oficyn wydawniczych skupionych na szeroko pojętej muzyce instrumentalnej. W tym miejscu warto wspomnieć o kalifornijskim labelu RAW DATA. Przed zeszłymi świętami Bożego Narodzenia trafił do obiegu najnowszy projekt opatrzony logiem tej wytwórni – „Breathing” Howie’ego Wondera. Kanadyjski producent nagrał beat tape stojący na co najmniej zadowalającym poziomie.

    W poprzednich latach dużo ciepłych słów skierowano pod adresem denitii i sene’a. Damsko-męski duet z nowojorskiego Brooklynu otrzymał wiele pochwał za płytę „his & hers”. Artyści w miarę regularnie wypuszczają świeże single. W październiku ukazał się teledysk do jednego z nich – „runnin”. Przy okazji utwór zapowiada nadchodzący materiał twórców z NYC – „side fx”. Premiera pełnego LP nowojorczyków jest wypatrywana przez wiele osób.

Translate »