Tag: promoe

  • Podróż (nie tylko) po Szwecji z Looptroop Rockers

    Podróż (nie tylko) po Szwecji z Looptroop Rockers

    7–10 minut

    Skandynawia, mimo pewnego rodzaju alienacji od reszty Europy, prócz pięknych krajobrazów, chłodu i wysokiego standardu życia może pochwalić się również dobrze prosperującą sceną hip hopową. Choć mogłoby się wydawać, że w tej części Starego Kontynentu hip hop nie jest tak eksponowany, jak np. w Niemczech czy we Francji, spora rzesza artystów z drugiej strony Bałtyku tworzy rzeczy na bardzo wysokim poziomie artystycznym. Szczególnie mocno trzymają się Finowie (UCTL utrzymuje stały kontakt m.in. z Mawem, The Boomjacks czy The Megaphone State) oraz Szwedzi, reprezentowani choćby przez Professora P & DJ-a Akillesa, a w głównej mierze dobrze wszystkim znanych Looptroop Rockers. Właśnie miała miejsce premiera ostatniego albumu LTR, „Naked Swedes”, co stanowi dobry pretekst do tego, aby napisać dłuższy artykuł na ich temat.

    Cofnijmy się do roku 1991, do położonego w środkowej Szwecji Västerås, wielu kojarzącemu się głównie z marką H&M. Nastoletni wówczas raper Promoe i beatmaker Embee, koledzy ze szkoły, zakładają hip hopowy duet pod nazwą Looptroop, do którego jakiś czas po tym dołącza również Cosmic (obecnie Cos.M.I.C.). Już z jego udziałem, w 1993 roku powstaje pierwsze EP grupy, „Superstars”. Wydany na kasecie materiał trafia głównie do rąk znajomych i dziś bardzo ciężko jest znaleźć pochodzące z niego oryginalne nagrania, które z pewnością stanowiłyby nie lada gratkę dla każdego miłośnika formacji. W 1995 roku na taśmie „Threesicksteez” debiutuje Supreme, który w rok później, na EP-ce „From the Waxcabinet” udziela się już jako pełnoprawny członek grupy. Składający się z 19 utworów album zawiera m.in. „Spraycan Stories”, będący jednym z najbardziej znanych storytellingów związanych z graffiti. Nie ma w tym nic dziwnego, gdyż Promoe i Cosmic byli swego czasu aktywnymi członkami crew BIF (Babylon is Falling), stąd w tekstach obu panów dopatrzeć się można wielu nawiązań do czasów, kiedy to nosili obszerne kurtki i spodnie, z kieszeniami po brzegi wypchanymi farbami (ciekawostka: tag, którego używał Promoe to po prostu SHIT).

    Lata 1997-1998 przyniosły cztery kolejne EP-ki, tym razem wydane na płytach 12-calowych. Pierwsza z nich, „Unsigned hype”, na światło dzienne wyszła jeszcze bez logo żadnego wydawnictwa, natomiast winylowa reedycja „From The Waxcabinet”, „Heads Or Tails” oraz „Schlook From Birth” dały początek prowadzonej przez Looptroop wytwórni, David Vs. Goliath. W myśl przyświecającej im przez cały czas idei DIY, artyści wzięli sprawę w swoje ręce i przy wsparciu punkowej oficyny Burning Heart Records powołali do życia swój własny label. Od tej pory wszystkie kolejne albumy Szwedów wydawane są właśnie pod szyldem DVSG (często z pomocą w dystrybucji innych marek).

    „Punkx Not Dead”, „Ambush in the Night” oraz „Embeetious Art EP” (producenckie EP Embeego) były kolejnymi wydawnictwami, mającymi przygotować słuchaczy na długogrający album. W 2000 roku doczekaliśmy się świetnego „Modern Day City Symphony”, promowanego przez głośny singiel „Long Arm Of The Law”. Anty-systemowy i anty-policyjny utwór w sposób bezpośredni stanowi manifest szwedzkich Emcees, jak i jeden z najważniejszych numerów w dziejach hip hopu ze Starego Kontynentu. Dzięki niemu o Looptroop stało się głośno poza granicami ich rodzimego kraju, a artyści spotkali się z pozytywnymi opiniami nie tylko na temat przekazu i brzmienia nawiązującego do dobrze wspominanych lat 90., ale także łatwości w posługiwaniu się językiem angielskim, co uwidaczniały wprawnie konstruowane teksty i naturalnie brzmiący akcent, tak ciężki do wyuczenia przez wielu innych raperów z Europy. Mimo iż na płycie pojawiły się równie świetne „Zombies”, „Modern Day City Symphony” czy „Reclaim The City”, to wspomniany singiel stał się sztandarowym utworem formacji, z nutą melancholii wspominanym do dziś.

    Looptroop Rockers - The Struggle Continues

    Rok później Cos.M.I.C. oraz Embee łączą swoje siły jako Casual Brothers, wydając krótkie EP o tym samym tytule. Przechodzi jednak ono bez większego echa, być może również za sprawą tego, że przyćmiewa je pierwszy solowy longplay Promoe, „Government Music”. Frontman grupy oddaje w ręce słuchaczy 16 utworów, poruszających w dużej części tematy polityczne i społeczne. W teledysku do „Prime Time” Emcee wciela się w rolę m.in. bezdomnego, rapując o niszczącym wpływie mass mediów i powszechnym zakłamaniu. Będąc przy charyzmatycznym Emcee, nie sposób nie wspomnieć o tym, iż jest on jedną z najbardziej wyrazistych postaci w hip hopie, mocno odbiegającą od panujących stereotypów. Długie i bujne dready (także na brodzie) Promoe zaczął „hodować” już w szkole średniej, stając w opozycji do konsumpcyjnego podejścia do życia, mody i propagowania ładnego wyglądu za wszelką cenę. Prócz tego jest on zdrowo odżywiającym się weganinem i abstynentem, stroni od używek i narkotyków. Kwestię zmiany swojego trybu życia poruszył na swoim drugim solowym projekcie, w tytułowym utworze z „The Long Distance Runner” (2004). Album muzycznie różni się od swojego poprzednika m.in. poprzez widoczne inspiracje muzyką reggae i jej pochodnymi.

    Następnymi jego projektami były „White Man’s Burden” (2006) oraz „Standard Bearer” (2007), trzymające równy poziom, jednak zapadające w pamięci nie aż tak, jak dwa poprzednie. W 2006 roku znany na niemieckiej scenie Kool Savas nagrał diss-track piętnujący Promoe, na co doczekał się odpowiedzi w postaci utworu „Sag Was”, na którym cały beef właściwie się zakończył. Rok 2009 przyniósł albumy „Bondfångeri” oraz „Kråksången”, nagrane w języku szwedzkim, toteż ich popularność poza granicami ojczyzny LTR nie rozwinęła się, nie licząc singla „Svennebanan”. Utwór, nagrany prowokacyjnie z wykorzystaniem skocznego elektronicznego podkładu, miał być swoistym żartem, ośmieszającym popularność „plastikowej” muzyki. Niestety, wiele osób odebrało ten ruch na poważnie, sądząc, iż Emcee ma zamiar zmienić wykonywany gatunek muzyczny. Od tamtej pory nie pojawił się już żaden inny album sygnowany jego pseudonimem, jednak w sieci odnaleźć można było kilka pojedynczych utworów (m.in. tribute song poświęcony pamięci Guru) i featuringów, w tym świeże „Fabric of Life” na albumie „Nokturny & Demony”, autorstwa polskiego beatmakera, Czarnego HIFI.

    Wróćmy jednak do reszty składu zespołu, gdyż w 2002 roku na sklepowe półki trafia drugie LP, „The Struggle Continues”. Na tym świetnie przyjętym wśród krytyków i recenzentów albumie z łatwością można dostrzec, iż warsztat producencki Embeego mocno się rozwinął, i choć wciąż mamy tu do czynienia z „ulicznymi”, przybrudzonymi beatami, całość nabrała świeżości. Wśród dużej ilości utworów traktujących o problemach społecznych i politycznych (czym bez nich byliby nasi bohaterowie?), pojawia się sporo braggadoccio (sztandarowe „Don’t Hate The Player”) i energicznych, motywujących wersów. Nie sposób nie dostrzec takich utworów jak „Looking for Love” (ciekawy manifest połączony z bardzo udanym beatem) czy „Bandit Queen” (specyficzny love song, z pewnością nie jeden zakochany hip hopowiec włączył go swojej wybrance). Po dwuletniej przerwie Embee oddaje w ręce słuchaczy producencki krążek „Tellings From Solitaria”, który tego samego roku zostaje zasłużenie odznaczony szwedzką nagrodą Grammy w kategorii hip hop/soul.

    Jak już wielokrotnie wspominałem, treści polityczne i społeczne (jednocześnie na ogół krytyczne) stanowią znaczną część tematów poruszanych na albumach Szwedów, jednak najbardziej nimi nasycony wydaje się być ich czwarte wydawnictwo, o wymownym tytule „Fort Europa” (2005). Nie trzeba być zbyt bystrym słuchaczem, aby zauważyć, iż członkowie Looptroop reprezentują w dużej mierze poglądy o podłożu lewicowym, krytycznie wypowiadając się o działalności szwedzkiej skrajnej prawicy, nietolerancji i stronniczości mediów. Sporo celnych ciosów pada w kierunku światowych przywódców, z Georgem W. Bushem na czele („Hurricane George”), a dezaprobata i krytyka obecnego porządku świata wydają się być słowami najdelikatniejszymi.

    Dwa lata później, ze składu Looptroop odchodzi Cosmic. Wszystko odbywa się w przyjacielskiej atmosferze, a Emcee swoje odejście tłumaczy chęcią skupienia się na rodzinie i pobocznych projektach. Grupa zmienia po tym nazwę na Looptroop Rockers i w 2008 roku wypuszcza kolejny projekt, „Good Things” (bardzo optymistyczny tytuł). Wydawnictwo promują chwytliwe „The Building” oraz oparte na elektronice „Naive”. W podkładach Embeego słychać różnorodność i mnogość inspiracji, utwory stają się bardziej melodyjne, toteż wielu anonimowych krytyków zaczyna posądzać muzyków o nagrywanie utworów pod publiczkę.

    Fala nieuzasadnionej krytyki, jak i liczba fanów na całym świecie, rośnie w siłę przy okazji premiery kolejnego albumu, „Professional Dreamers” (2011). Do składu grupy powraca Cos.M.I.C., a motyw przewodni longplaya staje się niejako mottem LTR. Duże trasy koncertowe, profesjonalnie wyreżyserowane i nagrane wideoklipy oraz pełen profesjonalizm podczas występów na żywo, choć doceniane również wcześniej, stają się znakiem rozpoznawczym. Podczas produkcji materiału Embee sięgał do wielu, nieraz wydawałoby się – kontrastujących, gatunków muzycznych, które udało mu się przekuć w niepowtarzalne, artystyczne kompozycje. Tematyka jest na ogół optymistyczna i emocjonalna (nie zabrakło niepochlebnie wypowiadającego się o ówczesnej szwedzkiej polityce „On Repeat”), a duża część utworów ma potencjał do tego, aby zostać chwytliwym hitem, docenionym nie tylko przez wielbicieli hip hopu.

    Zeszłoroczny, szósty album grupy – „Mitt hjärta är en bomb” został nagrany w całości w ojczystym języku artystów. Choć w sieci można znaleźć tłumaczenia tekstów na język angielski, nieznajomość języka może wpływać na odbiór albumu wśród słuchaczy spoza Szwecji. Przyznam jednak, iż słuchanie żywiołowego rapu wykonywanego w tym języku to dość ciekawe doświadczenie i już to może sprawić niemałą przyjemność.

    Najnowszym dziełem Looptroop Rockers jest, mający swoją premierę przed kilkoma dniami, album „Naked Swedes”. Tytuł tego zawierającego 12 utworów longplaya jest dość wymowny, gdyż owa „nagość” odnosi się nie tylko do ogólnie przyjętego stereotypu, iż Szwedzi są dość liberalni pod względem swojej cielesności, ale przede wszystkim eksponuje prawdziwą naturę artystów i ich narodu – naturę nie zawsze łatwą w odbiorze i nierzadko inną, niż sobie wyobrażamy. Z pełną świadomością można rzec, iż album jest nowoczesny pod względem brzmienia, za sprawą ucieczek Embeego w stronę nietuzinkowych rozwiązań muzyki elektronicznej i klubowej. Już teraz jestem przekonany, iż o płycie tej będzie się mówiło sporo, a opinie będą bardzo zróżnicowane.

    Album można odsłuchać na Bandcampie oficyny Jakarta Records. W Polsce dystrybucją albumu zajmuje się Prosto, toteż „Naked Swedes” z łatwością można nabyć w cenie 38 zł online. lub w większości stacjonarnych sklepów muzycznych. Wydawnictwo promują wideoklipy do utworów „Another Love Song”/„Beautiful Mistake” oraz „Slippin’”.

    Tracklista

    1. Line Check
    2. Naked Swedes feat. Deacon & Natti of CunninLynguists
    3. Slippin’
    4. Ugly Face
    5. Another Love Song
    6. Tonight You Decide feat. Seinabo Sey
    7. Illegal
    8. Sea of Death feat. Sabina Ddumba
    9. Four Numbers
    10. We Got Guns
    11. Beautiful Mistake
    12. The Machine
  • Ostatnie nabytki płytowe #7

    Ostatnie nabytki płytowe #7

    4–7 minut

    Wśród stałych rubryk w serwisie znajdziemy dział dotyczący ostatnich nabytków płytowych. W każdej odsłonie tej serii prezentujemy łącznie 4 nowe wydawnictwa, które w ostatnim czasie powiększyły kolekcje redaktorów strony i/lub specjalnie zaproszonych gości. W piątym i szóstym wydaniu tego cyklu pojawiły się projekty Cannibal Ox, JR & PH7, Gene’a The Southern Childa & Parallel Thought, Niksa, The Brand New Heavies, Homeboya Sandmana, Laboratorium i Tomasza Dąbrowskiego. W kolejnej części wspólnie z Mastylem przedstawimy pokrótce nagrania Tajaiego („Power Movement”), PMD („Shadé Business”), Promoe („Prime Time”) oraz Damu The Fudgemunka („Supply For Demand”).

    Tajai„Power Movement” CD (Hiero Imperium/Clear Label Records, 2004)

    Liczna rodzina Hieroglyphics dorobiła się naprawdę wielu wydawnictw. W czasie, gdy większość osób dyskutowało o solowych projektach Dela, Pep Love’a, Opio, A-Plusa czy Casuala, nieco w cieniu wychodziły kolejne płyty Tajaiego. Wydany w kwietniu 2004 roku album „Power Movement” stanowi dowód na to, iż przedstawiciel Hiero również potrafi nagrać wartościowy materiał. Za produkcję utworów na longplayu odpowiedzialni są głównie przyjaciele artysty (A-Plus, Casual, Skitzo, Domino, Kimani), chociaż znalazło się także miejsce dla Fakts One’a i Ampa Fiddlera. Natomiast od strony wokalnej oprócz jego dobrych znajomych pojawili się też Shake The Mayor i Goapele. Alternatywne brzmienie wydawnictwa docenili nie tylko sympatycy kalifornijskiego kolektywu, z którego wywodzi się Tajai Massey, ale nawet słuchacze innych gatunków muzycznych. „Raindance”, „Do Not Touch” czy „Let’s Live” należą do najlepszych momentów na tym więcej niż solidnym LP.

    „Power Movement” można bez problemu znaleźć w niskiej cenie zarówno na płytach kompaktowych, jak i winylowych. Powinno to być dodatkową zachętą do nabycia tego albumu.

    Tracklista

    1. Introducing… (prod. DJ EQ)
    2. Raindance (prod. Domino)
    3. Who Got It? (prod. Skitzo)
    4. Do Not Touch feat. Pep Love (prod. Domino)
    5. Scientific Method (prod. Pitchitters)
    6. Do It! (prod. Skitzo)
    7. The Dum Dum feat. Shake The Mayor (prod. A-Plus)
    8. Power Movement (prod. Skitzo)
    9. Quality, Equality (prod. Fakts One)
    10. Raunch, Rogue, Skank (prod. Kimani)
    11. Multiple Choice (prod. Amp Fiddler & Casual)
    12. Fashion Fetish feat. Casual & A Plus (prod. Casual)
    13. Let’s Live (prod. A-Plus)
    14. Dedication feat. Goapele (prod. Domino)

    PMD„Shadé Business” CD, deluxe reissue (Below System, 2013)

    Wśród najznamienitszych duetów hip hopowych EPMD zajmuje zaszczytne miejsce. Burzliwa historia Ericka Sermona i Parrisha Smitha doprowadziła do kilku wzlotów i upadków grupy. W nieco innych kategoriach należy rozpatrywać solowe wydawnictwa obu artystów, z których więcej dobrego można powiedzieć o projektach pierwszego z nich. PMD nie przejawiał aż takiej aktywności, jak jego partner muzyczny, zaś wydawnictwa tego rapera i producenta w jednym są już nieco zapomniane. W tym roku nadarzyła się okazja do odświeżenia sobie debiutanckiej płyty wychowanka Long Island z 1994 roku, „Shadé Business”, za sprawą reedycji materiału wypuszczonej nakładem holenderskiego labelu Below System. Pierwotna wersja longplaya podzielona na dwie części – „Darkside” i „Zoneside” – doczekała się rozszerzenia w postaci „Bonusside”. W ten sposób tracklistę albumu powiększono o remiksy tytułowego nagrania, „I Saw It Cummin’”, „Swing Your Own Thing”, dokładając do tego bonusowy track „Many Often Wonder”. Tym samym warto przypomnieć sobie lub też poznać na nowo hardcore’owe wydawnictwo wyprodukowane przez PMD, Charlie’ego Marottę, DJ’a Scratcha, Marka 45 Kinga, Troo Kulę & Jessego Williamsa.

    „Shadé Business” można nabyć za pośrednictwem sklepu Below System. Płyta CD została wydana wraz z bogatą książeczką z dodatkowymi informacjami o tym projekcie.

    Tracklista

    1. Shadé Business (prod. PMD)
    2. In the Zone (prod. PMD)
    3. Steppin’ Thru Hardcore (prod. PMD)
    4. Respect Mine (prod. PMD)
    5. Here They Cum feat. Das EFX (prod. PMD)
    6. Back to the Rap (prod. PMD & Charlie Marotta)
    7. I’ll Wait feat. Zone 7 (prod. DJ Scratch)
    8. I Saw It Cummin’ (prod. PMD & DJ Scratch)
    9. Swing Your Own Thing (prod. PMD)
    10. Fake Homeyz feat. Top Quality & 3rd Eye (prod. PMD)
    11. Phuck it up Scratch (Interlude) (prod. PMD)
    12. Back up or Get Smacked Up (prod. PMD)
    13. Thought I Lost My Spot (prod. Mark The 45 King & PMD)
    14. No Shorts and No Sleep feat. Top Quality, 3rd Eye & Zone 7 (prod. Troo Kula & Jesse Williams)
    15. Shadé Business (Shade Business) (The Beatnuts Remix)
    16. I Saw It Cummin’ (Zone Mix) (prod. Solid Scheme)
    17. I Saw It Cummin’ (Back Alley Bozack Mix) (prod. Solid Scheme)
    18. I Saw It Cummin’ (Underground Funk Mix) (prod. Peter Lewis)
    19. Swing Your Own Thing (Izum Remix) (prod. PMD)
    20. Many Often Wonder (prod. PMD)

    Promoe„Prime Time” b/w „Chosen Few” 12″ (Street Level Records, 2001)

    Promoe to zdecydowanie jeden z tych europejskich Emcees, których wydawnictwa i poczynania staram się śledzić na bieżąco. Kontrowersyjny członek Looptroop Rockers na scenie działa już przeszło 20 lat, a po serii wspólnych i solowych EP-ek oraz albumów z Embee, Supreme i Cos M.I.C.-iem, w 2001 roku zdecydował się na wydanie swojego pierwszego longplaya, „Government Music”. Zacięcie i zdolność do dobitnego wyrażania swoich poglądów szybko ugruntowały pozycję rapera w podziemiu, sytuując go jako jedną z najważniejszych postaci na scenie Starego Kontynentu. Nie da się nie docenić roli singla „Prime Time”, do którego powstał niskobudżetowy, aczkolwiek bardzo dyskusyjny klip. Wyprodukowany przez Embee utwór stał się jednym ze swoistych manifestów, jakich w karierze Looptroop wiele, a charyzma i bezkompromisowość Promoe z pierwszych albumów zadziwia do dziś. Strona B należy zaś do „Chosen Few”, z gościnnym udziałem Supreme’a, nagrania pochodzącego z albumu DJ’a Sleepy’ego „Sleepy Sound System Vol. 1”.

    Bardzo się cieszę, że właśnie tą 12-kę mogłem dołączyć do swojej skromnej kolekcji.

    Tracklista

    Strona A

    A1 Prime Timer (Radio)
    A2 Prime Time (Instrumental)

    Strona B

    B1 Chosen Few (Street)
    B2 Chosen Few (Radio)
    B3 Chosen Few (Instrumental)

    Damu The Fudgemunk„Supply For Demand” CD (Redefinition Records, 2010)

    Jeden z filarów Redefinition Records, członek kolektywów Panacea i Y Society, Damu The Fudgemunk to prawdziwy artysta i producent (często łapiący do ręki także mikrofon), którego umiejętności oraz poczucie smaku bardzo sobie cenię. Jazz-hopowe sample i pełne głębi beaty to wyznaczniki cechujące każde z jego dokonań. Na „Supply For Demand” czekają na nas zarówno wersje instrumentalne, jak i te wykorzystujące wokal (jak singlowy „Don’t Do It” z Insightem, reprezentującym Y Society), remiksy i pojedyncze beaty.

    LP zdecydowanie przypadło mi do gustu i liczę na to, że właśnie tego pokroju płytki zasilą szeregi mojej kolekcji.

    Tracklista

    1. Supply For Demand / Guru Dedication
    2. DC Joint (Ward 4 Version)
    3. Wonka Beat 4
    4. Killin’ Time Rhyme
    5. Don’t Do It feat. Insight (Y Society)
    6. Wonka Beat 6
    7. Bright Side (OG Mix)
    8. Wonka Beat 5
    9. Bright Side (25th Bday Remix)
    10. DC Joint (Only Built For Washingtonians) (Instrumental)
    11. Killin’ Time Rhyme (Instrumental)
    12. Don’t Do It (Instrumental)
    13. Bright Side Remix (Jazzley Ou’Francis Instrumental)
    14. Supply For Demand (Instrumental)
  • Białystok Up To Date Festival 2011: Looptroop Rockers

    Looptroop Rockers - Professional DreamersW porównaniu z ubiegłym roku, rozpoczynający się już w ten piątek Białystok Up To Date Festival zostanie przeprowadzony ze znacznie większym rozmachem. Dwudniowa impreza rozłożona na kilka tematycznych scen muzycznych obfituje w uznanych wykonawców z różnych stron świata. Część hip hopowa podczas festiwalu potrwa dwa dni. Wśród wszystkich zaproszonych artystów hip hopowych, zdecydowanie najjaśniejszymi postaciami będą Skandynawowie z legendarnej wręcz grupy Looptroop Rockers. Szwedzki zespół po Łonie i Webberze, to kolejne postacie prezentowane na stronie w mini-cyklu poprzedzającym Up To Date. (więcej…)

  • Looptroop Rockers pod koniec maja na dwóch koncertach w Polsce

    Looptroop Rockers w Polsce - 25.05.2011 Krakow, Fabryka & 26.05.2011 Wroclaw, AlibiW dalszym ciągu pozostaję przy wątkach związanych z imprezami kulturalnymi zaplanowanymi na najbliższe tygodnie. Pod koniec maja ponownie odwiedzi Polskę jedna z najpopularniejszych europejskich grup hip hopowych – Looptroop Rockers. Szwedzki zespół wystąpi na dwóch koncertach w krakowskim klubie Fabryka oraz wrocławskim Alibi. Poniżej znajdziecie szczegółowe informacje o nadchodzących wydarzeniach. (więcej…)

Translate »