Tag: redefinition records

  • K-Def z porcją nowych nagrań

    K-Def z porcją nowych nagrań

    4–6 minut

    Producenci odgrywają obecnie naprawdę istotną rolę w branży muzycznej, a szczególnie w kręgach około hip hopowych i elektronicznych. Beatmakerzy z całego świata systematycznie dostarczają powodów, aby pozostawać w kręgu zainteresowania opinii publicznej. Przyglądając się aktywności w branży ogółu producentów, szybko da się wyłowić wiecznie zapracowanych artystów, niemal co kilka tygodni przedstawiających większe projekty. Do takich takich wykonawców należy bez dwóch zdań K-Def. Wychowanek New Jersey stale współpracuje z Redefinition Records i Slice-Of-Spice, dzięki którym wydaje mnóstwo płyt. Niedawno ukazały się jego dwa longplaye – „One Man Band” i „The Exhibit” – i choćby dlatego wypada dokonać podsumowania dokonań tego twórcy na przestrzeni ostatnich miesięcy.

    Bohater tego artykułu przez wiele długich lat należał do szarej eminencji w rapie, nie wychodząc praktycznie nigdy przed szereg. K-Def przez ponad dekadę pozostawał w cieniu osób, z którymi współpracował i nie uważano jego za szczególnie ważnego i pierwszoplanowego producenta w branży. Sytuacja ta uległa zmianie w połowie 2011 roku, kiedy to rozpoczęła się seria indywidualnych wydawnictw artysty z New Jersey, która trwa po dzień dzisiejszy i nic nie zapowiada, iż nagle skończy się.

    Blisko dwa lata temu ukazała się kompilacja wybranych dotychczasowych nagrań beatmakera, „The Most Underrated”. Tytuł wydawnictwa doskonale oddaje zawartość materiału. Do tego twórca dołożył trzy single – „For Def’s Sake”, „Da Supa Heath” i niepublikowany dotąd utwór LL Cool J’a, „Year Of The Hip Hop”. Pod koniec tamtego roku trafił do sprzedaży także dobrze przyjęty longplay „Night Shift”. K-Def rozpoczął przy tym współpracę z ww. labelami Redefinition Records i Slice-Of-Spice, specjalizującymi się w wypuszczaniu kolekcjonerskich płyt winylowych i rzadkich wydawnictw. Amerykańskie wytwórnie płytowe wypuściły na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy mnóstwo świeżych produkcji tego wykonawcy. Koszyk muzycznych smakołyków artysty ze Wschodniego Wybrzeża USA wypełniony jest po brzegi singlami, EP-kami i longplayami. W pierwszej kolejności zajmijmy się materiałami sygnowanymi przez REDEF.

    Nakładem wytwórni płytowej założonej przez Damu The Fudgemunka ukazały się głównie nowo utworzone nagrania tego znamienitego producenta. Wśród pomniejszych wydawnictw artysty znalazły się głównie instrumentalne projekty. K-Def wypuścił „Sneak Shot EP” (jeden track z udziałem rapera, Seven Shawna), „Back To Basics” oraz „Ghettoman’s Hideout Theme”. Ponadto opublikowano wspólny projekt wykonawcy i Raw Poetica, „Easy Way Out EP”. Po serii tych wydawnictw, nakładem Redefinition Records w krótkim odstępie czasu trafiły do sprzedaży dwa pełne albumy beatmakera. Pierwszy z nich zatytułowany „One Man Band” pojawił się na początku marca b.r. i jak zwykle przypadł do gustu wielu sympatykom klasycznej formuły hip hopowej. Amerykański twórca postanowił wcielić się w rolę jednoosobowego zespołu muzycznego, który w umiejętny sposób tworzy instrumentalne nagrania. K-Def świetnie radzi sobie jako dyrygent i konstruktor wszystkich składowych tej konceptualnej płyty. Autor tego longplaya pokazuje pełnię swoich umiejętności, swobodnie dorzucając różne elementy producenckiego rzemiosła. Różnorodność kompozycji i wprowadzanie w życie pomysłów widać na przykładzie długiego tracku otwierającego LP („Funky Fridays”) oraz kilku singli („Dark Soul”, „Touching Realness”, „Ghetto’s Groove” i „NJ Dodgers”).

    „One Man Band” trafiło do odsłuchu na Bandcampa. Redefinition Records nie zawiodło słuchaczy i wypuściło album w piękny sposób. Wersja CD pojawiła się na mini cardboard LP sleeve (rozkładana kartonowa okładka w formie małego gatefoldu). Z kolei wydanie winylowe longplaya można spotkać na zielonym oraz standardowym czarnym wosku.

    Tracklista

    1. Funky Fridays
    2. Dark Soul
    3. I’m Chillin
    4. Touching Realness
    5. Street Jazz
    6. Ghetto’s Groove
    7. Soul Paper
    8. K Comes Thru
    9. NJ Dodgers
    10. Lovely Woman
    11. Watching The Clouds
    12. I Seen A Blind Bat (Bonus)

    Na wiosnę doświadczony beatmaker ze Wschodniego Wybrzeża USA też nie zwalnia tempa. Zaledwie 8 tygodni po premierze pierwszego tegorocznego albumu, K-Def zaprezentował drugie pełne wydawnictwo, „The Exhibit”. W porównaniu do „One Man Band” kwietniowy longplay różni się konstrukcją i nieco klimatem nagrań. Na 13 tracków zawartych na tym projekcie, we dwóch gościnnie udzielili się dobrzy znajomi producenta – Seven Shawn w „Exhibit 2A” oraz Blu & Quartermaine w „The Fundamentals”. Po tym otwarciu LP dalej mamy już kompozycje pozbawione wokali. Instrumentale dzięki solidnemu doborowi sampli i aranżacji nabrały smaku. Właśnie w ten sposób powinny brzmieć rapowe produkcje czerpiące garściami z lat 90.tych, ale również dostosowane do współczesnych warunków w branży muzycznej.

    Z zawartością „The Exhibit” również można zapoznać się za pośrednictwem Bandcampa. Wersję fizyczną kwietniowego projektu można kupić na płycie CD (ponownie w formie mini cardboard LP sleeve) oraz na winylu (wydanie standardowe oraz limitowana edycja niebiesko-zielonych wosków). W ramach rozszerzenia wydawnictwa, REDEF udostępniło alternatywną wersję „The Fundamentals”.

    Tracklista

    1. Exhibit 2A feat. Seven Shawn of World Renown
    2. The Fundamentals feat. Blu & Quartermaine
    3. Improvs From The Brain (Instrumental)
    4. Mind Boggled (Instrumental)
    5. Get Your Mustard (Instrumental)
    6. Relay The Piece (Instrumental)
    7. Lost My Thought Part 1 (Instrumental Intermission)
    8. Stay Thinking About Music (Instrumental)
    9. Belly Pots (Instrumental)
    10. Sitting At The Crib Pondering [Times Change Part 2] (Instrumental)
    11. Chord Tester (Instrumental)
    12. Rock It (Instrumental)
    13. Lost My Thought Part 2 (Instrumental Outro)

    Slice-Of-Spice również odpowiada za wypuszczenie kilku wydawnictw beatmakera z New Jersey. Wytwórnia płytowa kierowana przez Lorda Finesse’a i jego partnerów jest znana z wypuszczania kolekcjonerskich płyt winylowych zawierających najczęściej rzadkie nagrania. K-Def przygotował na potrzeby SOS dwie serie płyt – „Signature Sevens” i „K-Def Bonus Beats”. Do tej pory ukazały się po 3 odsłony tych wydawnictw, do których producent dorzucił też remix „Street Dreams” Nasa i odświeżył materiał nagrany z DaCapo jako The Program„The Article EP”. Przegląd dorobku beatmakera opublikowanego przez ten label znajdziecie na Soundcloudzie.

    K-Def należy do wąskiego grona współcześnie działających artystów, których produkcji słucha się z niekłamanym entuzjazmem i przyjemnością. Dzięki wypracowanemu stylowi i wiedzy muzycznej wykonawca potrafi tworzyć znakomite nagrania. Warto o tym pamiętać i obserwować jego dalszą aktywność w branży.

  • Nowa dostawa płyt od Redefinition Records

    Nowa dostawa płyt od Redefinition Records

    2–3 minut

    Wśród licznych oficyn wydawniczych nietrudno znaleźć prężnie działające firmy, co rusz informujące słuchaczy o swoich nowych projektach. Przyglądając się niezależnym kręgom około hip hopowym bez trudu trafimy na mądrze zarządzane labele, skupiające uwagę rzeszy słuchaczy i dziennikarzy muzycznych. Niektóre wytwórnie płytowe non stop przygotowują świeże materiały i nie raz wręcz nie sposób objąć ich wszystkich wydawnictw z danego okresu. W tej kategorii umieścimy ponad tuzin wydawców z różnych stron świata. Jedno miejsce powinno być zarezerwowane dla stale rosnącego w siłę Redefinition Records. Pora na przegląd wydawnictw sygnowanych logiem tej firmy z ostatnich miesięcy.

    W połowie października ub.r. opublikowałem pierwszy artykuł podsumowujący płyty wydane przez REDEF. Po upływie pół roku otrzymaliśmy kolejny wysyp singli, EP-ek i longplayów, które trafi do obiegu dzięki nakładowi tej wytwórni płytowej. Najwięcej nowych materiałów pochodzi od tych samych twórców, co wcześniej – Damu The Fudgemunka, K-Defa i Keva Browna.

    Współwłaściciel Redefinition Records po wypuszczeniu pod koniec października ub.r. singla „Same Beat”, opublikował kolejny utwór – „Yes We Can”. Track ukazał się na żółtej i czerwonej siódemce, dostępnych nadal w sprzedaży w postaci flexi disców. Natomiast w kwietniu trafiła do sprzedaży reedycja doskonałego projektu „How It Should Sound (Vol. 1 + 2 )”. Damu The Fudgemunk wydał ten materiał na płytach CD (mini LP cardboard sleeve) oraz kasecie.

    Więcej nowych wydawnictw od swojego kolegi po fachu zebrał w ostatnim czasie K-Def. Producent wywodzący się z Brick City zrealizował przede wszystkim dwa longplaye – „One Man Band” (CD/LP, w tym limitowana edycja na zielonym wosku) i „The Exhibit” (CD/LP na niebieskim i zielonym winylu). Pierwszy album z początku marca, w którym wcielił się on w rolę dyrygenta jednoosobowej hip hopowej orkiestry, przyniósł temu twórcy wiele pochlebnych opinii. Jak będzie z drugą płytą, to przekonamy się po jej premierze w przyszłym tygodniu. Jednak można stawiać w ciemno, iż głównie instrumentalny projekt wzbogacony o utwory z Blu, Quartermaine’em (Low Budget Records) i Seven Shawnem (World Renown), nie zawiedzie oczekiwań fanów. Oprócz tego K-Def dostarczył „Sneak Shot EP” oraz „The Breaks – Session 1 (Mixtape)”. Warto też nadmienić, że na dokładkę wykonawca wydał dzięki nakładowi Slice-Of-Spice kolejne pokłady swojej muzyki. W związku z tym, możecie oczekiwać wkrótce odrębnego artykułu poświęconego osobie tego beatmakera.

    Kev Brown chętnie współpracuje z różnymi twórcami, nie zapominając przy tym o regularnym wypuszczaniu własnych projektów. W ostatnim tygodniu listopada ub.r. artysta opublikował „Always” / „Albany EP” 7″ (czerwono-biały winyl). Kilka miesięcy po tym krótkim materiale, wykonawca rozpoczął nową serię wydawniczą – „Songs Without Words”. Każda płyta przypisana do tego cyklu zawiera instrumentale z gatunku „hard to find” oraz uprzednio niepublikowane beaty. Jak dotychczas ukazały się dwie części przedsięwzięcia, które znajdziecie na Bandcampie. Ponadto REDEF udostępniło wybrane kompozycje szefa Low Budget, będące świetnym przekrojem przez jego muzykę.

    Obok tych trzech artystów, nakładem Redefinition Records ukazała się płyta Quartermaine’a, „Quarter Life Crisis” (CD/LP na srebrnym wosku). Wydawnictwo producenta/rapera/DJ-a z nowojorskiego Brooklynu zawierające 9 tracków nie odstaje poziomem od dotychczasowych projektów sygnowanych logiem tego labelu. Przedstawiciel kolektywu Low Budget i grupy Critically Acclaimed postarał się o wybornie brzmiące LP.

    W dalszej kolejności można oczekiwać kolejnych nagrań od ww. wykonawców oraz nowych twarzy w REDEF. Szczególnie dużo osób oczekuje na premierowy longplay Klausa Layera aka Captaina Crooka. Wszystkie aktualności dotyczące nadchodzących wydawnictw tej jednej z najciekawszych niezależnych hip hopowych wytwórni płytowych znajdziecie na Soundcloudzie.

  • Redefinition Records rozszerza swoją działalność

    Redefinition Records rozszerza swoją działalność

    2–3 minut

    Przyglądając się kształtowi niezależnej sceny około hip hopowej, nietrudno zauważyć, iż 2012 rok stanowi czas znacznej ekspansji poszczególnych wytwórni płytowych. W końcu konkurencja w branży nie śpi i trzeba posiadać solidne argumenty aby przekonać słuchaczy i dziennikarzy muzycznych do wybranych oficyn wydawniczych. W ostatnich miesiącach najwięcej miejsca poświęca się kilku firmom. O Mello Music Group napisała już chyba każda strona muzyczna, nawet nietraktująca o hip hopie, co najlepiej świadczy o renomie tego labelu. Fake Four Inc. stara się kontynuować tradycje abstract hip hopu, Plug Research Records ewoluuje brzmienia krążące wokół instrumentalnego hip hopu, zaś Slice-Of-Spice specjalizuje się w limitowanych wydawnictwach winylowych. Obok nich uwagę wielu ludzi skupia Redefinition Records. Wytwórnia ta postanowiła znacznie rozszerzyć swoją działalność.

    Początkowo label kierowany przez J. Notarfrancesco & Damu The Fudgemunka zajmował się wydawaniem płyt jedynie tego drugiego artysty m.in. („How It Should Sound Volume 1 & 2” oraz „Supply For Demand”). Z biegiem czasu zaczęło się to zmieniać i zaczęło zahaczyć o projekty innych wykonawców („Travel At Your Own Pace (Instrumentals)” Y Society), ale prawdziwe otwarcie się na innych twórców przypadło w 2011 roku. Wtedy to nakładem Redefinition Records ukazały się płyty K-Defa („For Def’s Sake”, „Night Shift” i „Da Supa Heath”), Grap Luvy („Neva Done”) oraz O.C.„Who Run It? (Damu The Fudgemunk Remix)”. Jednak w porównaniu z ub.r., ostatnie miesiące przyniosły prawdziwy wysyp muzycznych łakoci sygnowanych logiem tej oficyny wydawniczej.

    Limitowane wydawnictwa płytowe są na topie i coraz więcej wydawców przykłada się do wypuszczania kolekcjonerskich materiałów. W tym roku pod skrzydłami Redefinition Records ukazała się pokaźna liczba płyt stanowiących nie lada gratkę dla kupujących. Damu The Fudgemunk przygotował wydawnictwa zawierające przede wszystkim remiksy utworów – „Giant 45” (biała 7″), „Beat Grinder” (przezroczysta 7″), „Same Beat”„Soul Brother Number 3” (biała 7″), „Bright Side Remix” (biała i czarna 10″) oraz kompilację „Redef Remixes”. Beatmaker szczególnie upodobał sobie alternatywne wersje nagrań francuskiego Union, od których aż roi się na tych singlach. Oprócz tego beatmaker przygotował follow-up do swojego wcześniejszego albumu z Raw Poetikiem, „Kilawatt V1.5”.

    Oprócz współwłaściciela Redefinition Records równie aktywny na polu wydawniczym pozostaje K-Def. 11 września trafił do obiegu jego najnowszy singiel „Ghetto Man’s Hideout Theme”, który został wytłoczony na czerwono-czarnym winylu. Natomiast w pierwszej połowie roku producent wydał inne nagranie, „Back To Basics”, dostępne w sprzedaży w 3 różnych wydaniach.

    Na tym nie kończy się lista tegorocznych projektów labelu. 28 sierpnia odbyła się premiera siódemki undergroundowych wyjadaczy z Atlanty, Mass Influence. „Morning Breath Chasers” powinno przypaść do gustu fanom klasycznego rapu. Redef zacieśniło współpracę z Low Budget Crew wydając „South Africa Dedication” Keva Browna. Ponadto Raw Poetic zrealizował przy wsparciu K-Defa wydawnictwo „Easy Way Out EP”.

    Jeżeli sądzicie, iż to koniec planów wydawniczych wytwórni w tym roku, to jesteście w błędzie. Ponad miesiąc temu ukazał się bowiem mix „What’s Happening at Redefinition?” zawierający dema i nieskończone tracki, będące jednocześnie zwiastunami kolejnych projektów tej oficyny wydawniczej. Nadchodzą nowe projekty od ww. twórców oraz Quartermaine’a, Kaimbra, Klausa Layera, Defa Dee, Artifacts.

    Wszystkie nowości dotyczące wydawnictw Redefinition Records znajdziecie na stronie labelu. Utwory promujące poszczególne projekty trafiają na Soundclouda. W przyszłym tygodniu możecie spodziewać się przedstawienia w serwisie ostatnich wydawnictw jednego z czołowych reprezentantów tej wytwórni.

  • Kev Brown z odświeżoną wersją Random Joints

    Kev Brown z odświeżoną wersją Random Joints

    2–4 minut

    Od wielu lat pozostaje modne powracanie przez artystów do wydanych uprzednio materiałów. Nierzadko starsze nagrania przechodzą swoisty lifting (niekiedy dochodzi do ponownego miksu i masteringu) i ponownie trafiają do obiegu. Wykonawcy z różnych powodów sięgają po wypuszczone wcześniej pełne albumy lub pojedyncze utwory. Wpływa na to choćby chęć utrzymania swojej pozycji na rynku. Do tego dochodzi nadawanie kompozycjom nowego kształtu, czy też wyciąganie niewykorzystanych wcześniej tracków z katalogu rare & unreleased i umieszczanie ich do nowych wersji płyt. Właśnie pozycje wcześniej dostępne tylko na rynku lokalnym stanowią interesującą gałąź tego typu materiałów. Znany i lubiany w niezależnych kręgach Kev Brown, postanowił przypomnieć słuchaczom kompilację „Random Joints”. Tym razem niniejsze wydawnictwo zostało znacznie rozszerzone.

    W zestawieniach dotyczących najbardziej rozpoznawalnych przedstawicieli niezależnego rapu, zapewne nie znajdzie się miejsce dla członka Low Budget Productions. Lecz za to w rankingach na szanowanych przez innych twórców artystów, Kev Brown powinien znaleźć się w ścisłej czołówce. Od lat wykonawca współpracuje z wieloma undergroundowymi raperami, odznaczając przy tym wysoką produktywnością. W ostatnim okresie bohater niniejszej publikacji pojawiał się na kompilacji Mello Music Group („Self Sacrifice”), albumach Destructa („Leaving Yet?”), Seana Toure („Soundchanneler, The Invisibleman”), Has-Lo („Conversation B”), The Regiment („The Panic Button”), yU („the EARN”). Z kolei dyskografia beatmakera i (czasem) rapera powiększyła się o kilka kompilacji, m.in. „Classic Joints”, „Open Mic Knight” i „Instrumentals Vol. 1”. Oprócz tego rok temu ukazał się jego wspólny materiał nagrany wraz Kaimbrem, „The Alexander Green Project”. Jak się okazuje, Kev Brown nie przestaje zaskakiwać odbiorców muzyki, co znalazło odzwierciedlenie na kwietniowym „świeżym” projekcie, „Random Joints”.

    Ostatnie wydawnictwo muzyczne amerykańskiego artysty trafiło do sprzedaży nakładem Low Budget Productions/Redefinition Records (dystrybucja przez Fat Beats Records). Jak wspomniałem w wprowadzeniu do tego wpisu, wydany 10 kwietnia album, to nic innego jak rozszerzona wersja płyty pochodzącej z 2009 roku o tym samym tytule. „Random Joints” zostało podzielone według przejrzystego schematu – na pierwszą część LP przypadają utwory z udziałem gości, natomiast od 13 tracku rozpoczyna się stricte instrumentalna część nagrań. Na longplayu pojawiają się Bilal Salaam, yU, Kenn Starr, Raheem DeVaughn, Wayna, Sean Born, Eric Roberson, DJ Marshall Law, Eye-Q & Cy Young. Pomimo dość rozbudowanej obsady albumu, pierwsze skrzypce od początku do końca gra Kev Brown. Nawet jeżeli sceptycy zaczną powątpiewać w wartość artystyczną materiału, dodając, iż jest to zwyczajny odgrzewany kotlet, to nie można powiedzieć, że mamy do czynienia z przeterminowanym produktem.

    Kwietniowe wydawnictwo płytowe członka Low Budget Productions można znaleźć w dowolnym formacie – elektronicznym, płycie CD, winylu. Redefinition Records udostępniło ponadto na Soundcloudzie darmowe promocyjne EP, prezentujące najsmaczniejsze kąski z „Random Joints”. Poniżej znajduje się link do pobrania teasera całego albumu.

    DOWNLOAD Kev Brown – „Random Joints Promo EP”

    Aktualizacja: Pełną zawartość „Random Joints” z możliwością zakupu wersji elektronicznej płyty znajdziecie na Bandcampie.

    Tracklista

    1. Listen
    2. The Random Joint
    3. No Time feat. Bilal Salaam
    4. The Versatility Joint feat. DJ RBI
    5. The Alternative Rock Joint
    6. The Marvelous Joint feat. yU & DJ Marshall Law
    7. The Hennessy Joint feat. Kenn Starr, Raheem Devaughn, Eric Roberson & Wayna
    8. From My Porch feat. Sean Born
    9. Lord Help Me feat. Eye-Q & Cy Young
    10. Another Random Joint
    11. Heaven feat. Raheem Devaughn
    12. Chillin’
    13. The Random Joint (Instrumental)
    14. No Time (Instrumental)
    15. The Versatility Joint (Instrumental)
    16. The Alternative Rock Joint (Instrumental)
    17. The Marvelous Joint (instrumental)
    18. The Hennessy Joint (Instrumental)
    19. From My Porch (Instrumental)
    20. Lord Help Me (Instrumental)
    21. Another Random Joint (Instrumental)
    22. Heaven (Instrumental)
    23. Paul’s MPC (Instrumental)
    24. Beautiful Creep Music (Instrumental)
    25. Stevie Thunda (Instrumental)
    26. Won-der-ful (Instrumental)
    27. Guitar Goodness (Instrumental)
    28. Ron Burgundy Music (Instrumental)
  • Nocna zmiana hip hopu w wykonaniu K-Defa

    Nocna zmiana hip hopu w wykonaniu K-Defa

    2–3 minut

    Jak nietrudno zauważyć, działalność strony nie polega wyłącznie na publikowaniu informacji o współczesnych wydawnictwach muzycznych. Zawsze podkreślam, iż istotnymi elementami serwisu są tematy związane z historią kultury hip hopowej. Z drugiej strony, hip hopowi puryści na pewno znajdą też coś dla siebie przy artykułach o albumach wydawanych obecnie, ale czerpiących garściami z lat 90.tych XX wieku, czy nawet old schoolu. Zawsze przy wpisach dotyczących takich projektów, podkreślam korzenny charakter zawarty na poszczególnych płytach pojawiających się na U Call That Love. Ostatnimi czasy trafiło na stronę kilka tego typu wydawnictw – „Sidewalk Science” Beneficence’a, „Gigantic, Vol. 1” Small Professora, „Neva Done” Grap Luvy, „Talkin’ All That Jazz” Superstar Quamallaha, Izznyce’a & DeQawna. Z kolei teraz przyszła kolej na nowe LP producenta K-Defa, „Night Shift”.

    Undergroundowe labele podpisują kontrakty płytowe nie tylko z newcomerami i młodymi-zdolnymi artystami. Dzięki wydatnej pomocy pewnych oficyn wydawniczych, młodsi słuchacze poznają także postaci z lat 90.tych, przez lata pozostające na dalszym planie. Redefinition Records skupia oprócz Damu the Fudgemunka, osoby kojarzone z klasyczną formą hip hopu – Rob-O, Kev Browna, Grap Luvę i K-Defa. Ostatni z tego grona wykonawców, po chudych latach przeżywa jeden z najlepszych okresów w swojej karierze muzycznej.

    Wywodzący się z New Jersey twórca hip hopowy pokazał się z jak najlepszej strony – od strony producenckiej i wykonawczej – przy pracy nad albumem Lords of the Underground, „Here Come the Lords”. Kilkanaście lat temu współpracował z plejadą znamienitych przedstawicieli rapu – Positive’em K, Monie Love, Intelligent Hoodlumem, Ghostface’em Killah, Puff Daddym (choć jego znakomitość jest mocno naciągana). K-Def współtworzył także formację Real Live i utrzymywał bliskie kontakty ze śmietanką towarzyską NYC/The Brick City sprzed kilkunastu lat. Jednak nigdy nie zgarnął należnych mu zaszczytów, podzielając podobny los jaki spotkał Salaama Remiego, czy Spencera Bellamy’ego. W ostatnich latach ponownie producent zaczął pojawiać się tu i ówdzie, aczkolwiek prawdziwy wzrost zainteresowania jego osobą nastąpił w ub.r. za sprawą świetnych wydawnictw artysty. W 2011 roku ukazały się świetnie przyjęte przez recenzentów i opinię publiczną „For Def’s Sake” 7″, „Year Of The Hip Hop” 10″, „Da Supa Heath” 7″ i kompilacja „The Most Underrated”. Amerykanin udany rok zakończył wypuszczeniem w grudniu instrumentalnego projektu „Night Shift”.

    Redefinition Records wydało płytę amerykańskiego twórcy 13 grudnia 2011 roku. Pod względem technicznym projekt oscyluje gdzieś pomiędzy EP-ką, a longplayem. Owszem, niektóre utwory mogłyby być bardziej rozbudowane, jednak nie wpływa to zupełnie na odbiór projektu. „Night Shift” jest niemal w pełni instrumentalnym wydawnictwem, jedynie dwa wokalne nagrania trafiły na LP. W „Escapizm” Rob-O precyzuje niniejsze określenie i spokojnie wprowadza do świata K-Defa. Natomiast w najbardziej dynamicznym utworze na tym materiale, „Night Owls”, Raw Poetic serwuje old schoolowy styl, idealnie pasujący do tego coveru. Właśnie nowe aranżacje znanych kompozycji na tym wydawnictwie robią duże wrażenie. Produkcję gospodarza płyty można postawić za wzór dla mnóstwa dzisiejszych beatmakerów. „Night Shift” – kawał solidnej muzyki nie tylko dla nocnych marków.

    Ostatnia produkcja artysty rodem z New Jersey znajduje się na Bandcampie. Przy pomyślnych wiatrach, K-Def powinien w przeciągu następnych miesięcy zaprezentować nowe wydawnictwa, z czego pewnie część ponownie przypadnie na perełki z katalogu rare & unreleased.

    Tracklista

    1. Escapizm feat. Rob O
    2. Driving
    3. Supa Heath
    4. From Da Brain
    5. Night Owls feat. Raw Poetic
    6. Indian Juice
    7. Sparkle
    8. Slow Two Step
    9. For Defs Sake
    10. Birds Flying High
    11. Times Change
    12. High Stakes
  • Damu The Fudgemunk zaopatruje słuchaczy w Supply For Demand

    Damu The Fudgemunk zaopatruje słuchaczy w Supply For Demand

    3–4 minut

    Wśród publikowanych na stronie artykułów poświęconych nowościom płytowym na scenie muzycznej, znajdują się także wpisy o nieco starszych wydawnictwach. W tej kategorii, obok informacji o płytach pochodzących sprzed kilku miesięcy, trafiają na U Call That Love materiały datowane na poprzednie lata. Wszystkie projekty muzyczne wydane do 2009 roku wędrują do szuflady z napisem „Z dolnej półki”, natomiast pozostałe (nie)regularnie pojawiają się w serwisie. Brak wcześniejszej publikacji informacji o pewnych płytach bierze się z kilku powodów, o których przyjdzie jeszcze pora opowiedzieć. Zaległości z tego tytułu nadrabiam przy różnych nadarzających się okazjach. Początek grudnia to właściwy moment aby przytoczyć na stronie sylwetkę ulubieńca undergroundu, Damu The Fudgemunka. 23 listopada b.r. minęła pierwsza rocznica wydania jego longplaya – „Supply For Demand”.

    We współczesnym hip hopie, często przywołuje się osoby z nowego nurtu, pozostające wierne starej tradycji tworzenia tego gatunku muzycznego. Określenia w stosunku niektórych postaci na scenie muzycznej pozostają (nieco) nad wyraz, zaś inni wraz z kolejnymi klasycznie brzmiącymi projektami udowadniają, iż warto pokładać w nich nadzieje. Wywodzący się z Washington D.C. Damu The Fudgemunk, powinien być postawiony za wzór młodym twórcom hip hopowym, czerpiącym inspiracje z minionych epok w tej kulturze. Urodzony w 1984 roku bohater niniejszego artykułu posiada niezwykłą smykałkę muzyczną. Artysta wybił się na lokalnej scenie, dając często i gęsto uliczne występy, podczas których czarował przechodniów przy użyciu Akai MPC 2000. Następnie krok po kroku zmierzał w stronę rozpoczęcia na poważnie produkcji beatów. Ten fakt nie umknął uwadze na niezależnej scenie w stolicy USA, a także poza jego granicami.

    Istniejąca w Washington D.C. formacja Panacea (Raw Poetic & K-Murdock) przygarnęła Damu The Fudgemunka w okolicy 2006 roku. Bohater artykułu pojawił się na drugim albumie zespołu „Ink Is My Drink” z 2006 roku. Co ciekawe, wydawnictwo płytowe w różnych wersjach ukazało się nakładem trzech labelów – Rawkus Records, P-Vine Records i Glow-In-The-Dark Records. O osobie nowego członka waszyngtońskiego kolektywu poznali się również ludzie z innych miast. Bostoński raper/producent/DJ Insight zainteresował się twórczością Earla Davisa, zakładając wraz z nim grupę Y Society. W 2007 roku trafił do sprzedaży premierowy projekt duetu „Travel at Your Own Pace”. Niedługo po tym, Damu The Fudgemunk zachęcony przez Jnotiego, jednego z założycieli Redefinition Records, wydał trzy lata temu dwie kompilacje utworów – „Spare Time” i „Overtime”. Pozwoliło mu to na uzyskanie pozytywnych opinii i pełne zaprezentowanie indywidualnych możliwości beatmakerskich. W 2010 roku utalentowany producent wypuścił dwie części instrumentalnego wydawnictwa płytowego. „How It Should Sound Volume 1 & 2” bezpośrednio poprzedziło ukazanie się na rynku płytowym „Supply For Demand”.

    23 listopada ub.r. słuchacze dostali w swoje ręce pieczołowicie przygotowany album. Na „Supply For Demand” pojawia się nie tylko od strony producenckiej, a także prezentuje swoje umiejętności jako Emcee. Otwierające płytę , to swoisty tribute złożony dla zmarłego w zeszłym roku Guru, naprawdę godny takiego określenia. „DC Joint” udowadnia, iż Damu The Fudgemunk co najmniej poprawnie radzi sobie za mikrofonem, pomimo tego iż track jest utrzymany w stylistyce nieco odmiennej od nurtu, w jakim obraca się artysta. Krótka instrumentalna trylogia „Wonka Beat 4, 5 & 6” trzyma równy poziom, nawet bez zachowania linii chronologicznej. „Killin’ Time Rhyme” może nie ma w sobie tyle mocy, na co wskazywałby tytuł, aczkolwiek gospodarz LP czuje się pewnie w roli rapera, ukazując niemały potencjał również w tym nagraniu. Z kolei „Don’t Do It” powstał przy udziale Insighta i demonstruje duże możliwości duetu. Zarówno oryginalny mix „Bright Side”, jak i remix wydają się być prawdziwym manifestem warsztatu producenckiego Damu The Fudgemunka (ciekawie wypada on również w drugiej odsłonie kompozycji jako raper). Materiał zamyka 5 instrumentali, dzięki czemu dość krótki longplay został wzbogacony o wytrawną porcję podkładów muzycznych.

    „Supply For Demand” możecie odsłuchać oraz nabyć za pośrednictwem Bandcampa. Do utworu „Don’t Do It” powstał teledysk, promujący zarówno ten materiał, jak i będący niejako powrotowi do działalności Y Society. Do tego zamieszczam też próbkę umiejętności artysty jako perkusisty. Damu The Fudgemunk – dostawca wartościowej muzyki na życzenie odbiorców.

    Tracklista

    1. Supply For Demand / Guru Dedication
    2. DC Joint (Ward 4 Version)
    3. Wonka Beat 4
    4. Killin’ Time Rhyme
    5. Don’t Do It feat. Insight
    6. Wonka Beat 6
    7. Bright Side OG Mix
    8. Wonka Beat 5
    9. Bright Side (Remix)
    10. DC Joint – Only Built For Washingtonians (Instrumental)
    11. Killin’ Time Rhyme (Instrumental)
    12. Don’t Do It (Instrumental)
    13. Bright Side (Remix Instrumental)
    14. Supply For Demand (Instrumental)
  • Kaimbr i Kev Brown wciągają do świata The Alexander Green Project

    Kaimbr i Kev Brown wciągają do świata The Alexander Green Project

    3–4 minut

    Liczba działających obecnie niezależnych labelów wzrasta z miesiąca na miesiąc. Podczas, gdy jedne oficyny wydawnicze decydują się na wypuszczanie co rusz nowej muzyki, inni przykładają szczególną uwagę do jakości sygnowanych przez siebie materiałów. W tej drugiej kategorii wypada umieścić Redefinition Records. Wytwórnia płytowa powinna kojarzyć się sympatykom undergroundu głównie z postacią Damu The Fudgemunka („How It Should Sound Volume 1 & 2” oraz „Supply For Demand”), czy też K-Defa („For Def’s Sake” 7″). Działania tej firmy nie ograniczają się tylko do wydawania płyt swoich artystów lecz także na pomaganiu w karierze muzycznej zaprzyjaźnionych postaci. W wyniku współpracy z Kaimbrem i Kev Brownem, w maju b.r. ukazała się fizyczna wersja wspólnego projektu tego duetu, „The Alexander Green Project”.

    Z dwójki artystów odpowiedzialnych za tegoroczny projekt, bardziej znany jest współzałożyciel kolektywu Low Budget. Kev Brown to już uznana marka na scenie hip hopowej, mający na swoim koncie współpracę z plejadą osobistości – Bustą Rhymesem, DJ’em Jazzy Jeffem, De La Soul, Marco Polo, Oddisee’em, Marleyem Marlem i wieloma innymi. W tym roku producent/raper poszerzył listę swoich solowych wydawnictw o kolejne pozycje. Do debiutanckiego albumu „I Do What I Do” (Up Above Records) z 2005 roku Amerykanin dorzucił zbiory archiwalnych nagrań – „Open Mic Knight” i „Instrumentals Vol. 1” oraz kompilację utworów zatytułowaną „Classic Joints”. Dorobek muzyczny Kaimbra wygląda przy tym blado. Umieszczony w 2007 roku na liście Rawkus 50, Emcee może poszczycić się wydaniem płyty „Why Be Somebody Else” (Rawkus, reedycja Low Budget Productions z początku 2011 roku). Ponadto raper wystąpił gościnnie na projektach m.in. Kenna Starra, LMNO, Doujah Raze’a i Marco Polo. „The Alexander Green Project” stanowił tym samym dobrą okazję do zaprezentowania się Kaimbra szerszemu audytorium. Z kolei Kev Brown za sprawą tej produkcji mógł umocnić swoją pozycję wśród współczesnych beatmakerów.

    Wspólne dzieło niezależnych artystów 15 lutego b.r. trafiło do sprzedaży na iTunes. Po umieszczeniu albumu do pobrania w formie digitalowej, przedstawiciele Redefinition Records zaproponowali wydanie płyty w formie fizycznej, zarówno na CD, jak i na winylu. Szefom labelu, podobnie jak wielu słuchaczom i dziennikarzom muzycznym, przypadła do gustu koncepcja, wokół której opierał się ten materiał. Kev Brown wyszedł z ideą oparcia produkcji LP na samplach pochodzących z nagrań Ala Greena, nawiązując w ten sposób do prawdziwego imienia i nazwiska Kaimbra. Pomysł chwycił, okazał się trafny i pasował do stylu współautorów tego wydawnictwa płytowego. Duet dobrał sobie do pomocy kilku ciekawych artystów, m.in. Kenna Starra, Seana Borna, Hassana Mackeya, The Kid Daytonę & Ashera Rotha. Wszystkie instrumentale zawarte na „The Alexander Green Project” wyszły spod ręki Kev Browna, który wspomógł też Kaimbra w przygotowaniu warstwy tekstowej na ich longplay.

    Materiał trafił na Bandcampa. Damu The Fudgemunk miał nosa decydując się na wypuszczenie „The Alexander Green Project” w wersjach fizycznych. Premiera płyty CD i winyla odbyła się 10 maja b.r. Kolekcjonerzy wydawnictw muzycznych szczególnie ucieszyli się na wieść dołączonej do winylowego wydania siódemki „Go Green”/„Army Fatigue Rap” (Redef Remix). Kaimbr i Kev Brown postarali się o kilka nagrań wideo związanych ze swoim projektem. Do sieci internetowej przedostały się teledyski zrealizowane do utworów „Low Budget 260” i „Go Green”, a także zabawny teaser albumu, ukazujący znajomość sztuk walki gospodarzy LP.

    Aktualizacja: Low Budget przy wsparciu Redefinition Records wypuściło „The Alexander Green Project” na kasetach, które są dostępne w sprzedaży za pośrednictwem sklepu REDEF.

    Tracklista

    1. Solid feat. Kenn Starr & Sean Born/Isaac Jones
    2. Gritz
    3. Audio Background
    4. Firewater (Bartendin’) feat. Cy Young
    5. Hook
    6. Rappin’ feat. Sean Born
    7. Songs
    8. My Apology
    9. Low Budget 260
    10. Army Fatigue Rap feat. Roddy Rodd, Hassan Mackey & DJ Marshall Law
    11. The combination feat. Early Reed, Kenn Starr, Sean Born, Marshall Law, Quartermaine, Eye-Q & Hassan Mackey
    12. We Gon’ Go! (We Gettin On)
    13. More Gritz feat. The Kid Daytona & Asher Roth
    14. Go Green (Bonus Track)
  • K-Def przypomina słuchaczom o swojej osobie

    K-Def - For Def's SakeW pierwszej połowie lat 90.tych ubiegłego wieku, scena hip hopowa przeżywała lata swojej świetności. Co rusz powstawały znaczące albumy, stające się w oka mgnieniu ponadczasowymi klasykami. Do głosu dochodziły nowe zastępy artystów, wśród których można byłoby przebierać i wybierać. Ze względu na bardzo silną konkurencję w branży muzycznej, nie wszystkim cenionym obecnie twórcom dane było zakosztować smaku sławy i uznania ze strony opinii publicznej. Jeden z zasłużonych, ale również pomijanych przez większość osób producentów, K-Def, postanowił przypomnieć o swojej osobie za sprawą dwóch nowych projektów. Beatmaker niedawno zaprezentował winylowy singiel „For Def’s Sake” oraz kompilacyjny album „The Most Underrated”. (więcej…)

Translate »