Tag: robot orchestra

  • Robot Orchestra w pogoni za Chasing Rainbows

    Robot Orchestra w pogoni za Chasing Rainbows

    3–5 minut

    Już wcześniej co najmniej kilkakrotnie wspominałem o sile wybranych środowisk producenckich podzielonych geograficznie. W tym momencie do pierwszej piątki państw w tym zestawieniu zaliczają się Stany Zjednoczone, Japonia, Wielka Brytania, Japonia i Niemcy. Spora część mediów i odbiorców wskazuje naszych zachodnich sąsiadów jako tych, którzy mogą pochwalić się najbardziej urozmaiconym i najprężniej działającym kręgiem beatmakerskim na świecie. Przyznaję, że również przychylam się do powyższych opinii, umiejscawiając Niemców na równi z Japończykami. Pełno utalentowanych i wytrwałych twórców z tego kraju wspólnie zapracowało na słowa uznania napływające z rozmaitych stron. Swoją cegiełkę do umocnienia się niemieckiej sceny producenckiej dołożył Robot Orchestra. Wydane przez niego w ub.r. „Chasing Rainbows” stanowi najważniejszą produkcję w dotychczasowej karierze mieszkańca Kolonii.

    Rozbudowana niemiecka scena producencka systematycznie rozwija się i przyciąga zainteresowanie ze strony kolejnych słuchaczy. Przyczyniają się do tego postaci pokroju Robota Orchestry. Wszędobylski koloński beatmaker już nie raz pokazał się z dobrej strony, pracując nad mniejszymi i większymi projektami. Artysta z pogranicza hip hopu i elektroniki zapisał na swoim koncie sporo różnego rodzaju produkcji, ukazując swój warsztat z różnych stron.

    Nasz zachodni sąsiad umieszcza muzykę w sieci od ponad 4 lat. W początkowej fazie ograniczał się on do publikowania luźnych singli i remiksów. W latach 2011-13 Robot Orchestra wypuścił szereg projektów, które stopniowo zdobywały sympatię kolejnych odbiorców. W tamtym okresie wydał on m.in. „Fragments EP”, „Late Night Sessions”, „Worn Out Shoes EP” i „BoomBlap”. Po drodze producent zaczął żywiej angażować się w kolaboracyjne przedsięwzięcia z innymi artystami. Przed szereg wychodzi inicjatywa podjęta wespół z Shuffle Jackiem, Hobo Truffles. Pod szyldem tej platformy wydawniczej ukazały się dwie kompilacje – „Ode To Ghana” i „Ode To Della” – zawierające utwory autorstwa beatmakerów z różnych krajów. Dodatkowo dzięki temu labelowi otrzymaliśmy płytę Ja:Kovy & Nomada, „Reciprocations”.

    Robot Orchestra ściślej kooperował z coraz większą liczbą twórców i wytwórni płytowych, w tym z polskim EtRecs.com. Efektem tego była wspólna EP-ka z MARS-em, „The Pursuit of Prestige”, a także masa utworów nagranych przy udziale powiększającego się grona znajomych producenta. Co lepsze kąski z tej szuflady znalazły się na „Joint Efforts” z grudnia 2014 roku. Po tym okresie Niemiec zaczął śmielej eksperymentować ze swoim brzmieniem, co przyczyniło się do powstania „Chasing Rainbows”. Pod pewnymi względami niniejsze wydawnictwo łączy wybrane elementy, które występowały na wcześniejszych produkcjach artysty, nadając im przy tym wyraźniejsze kształty.

    Wydaniu projektu towarzyszyła dosyć niecodzienna sytuacja. Oryginalnie wydawnictwo trafiło do obiegu we sierpniu 2015 roku. W pierwotnych założeniach „Chasing Rainbows” zostało przeznaczone wyłącznie do sprzedaży i dystrybucji cyfrowej. Robot Orchestra zostawił furtkę do opublikowania materiału również w postaci fizycznej, informując przy premierze albumu o możliwej winylowej edycji płyty, która miała się odbyć w późniejszym czasie. Sprawy nabrały rozpędu po sukcesie osiągniętym przez „Chasing Rainbows” w krótkim terminie po wydaniu projektu. Ostatecznie wydaniem płyt winylowych (ze zmienioną okładką) zajęło się prężnie rozwijające się Vinyl Digital; woski zadebiutowały w połowie grudnia.

    Na pozytywny odbiór „Chasing Rainbows” wpłynęły zmiany wprowadzone przez Niemca względem swojego stylu. Beatmaker zrezygnował ze stricte hip hopowej produkcji, zastępując ją składnikami przywodzącymi na myśl nowocześnie brzmiące nagrania. Plastyczne, ale nie plastikowe, dźwięki królują na tym albumie. Niemiecki artysta sięgnął po rozwiązania stosowane przez beatmakerów z kręgów organicznych i elektronicznych. Robot Orchestra zrobił tym samym ukłon w stronę mediów i słuchaczy poszukujących takiego rodzaju brzmienia. Z drugiej strony, trudno tutaj mówić o wykształcenie pełnego warsztatu Niemca w tym zakresie. Jednak całość nie wypada wcale nijako. W trakcie obcowania z nagraniami kolończyka można wychwycić jego autorskie pomysły, bazujące głównie na łączeniu różnych światów muzycznych i sporą dawkę dźwięków syntetycznych. Wypada również dodać, że Robot Orchestra jest na tyle doświadczonym producentem, iż bezproblemowo sprawdza się przy współpracy z raperami. Dzięki akcentom w postaci gościnnych występów Supreme Sola, Skyblewa i Deverano płyta nabrała głębszego smaku. Dorzucony na koniec remix „Dreams” w wykonaniu JuJu Rogersa i Oddiseego dodatkowo przekonuje o wartości tego materiału.

    „Chasing Rainbows” udostępniono do odsłuchu za pośrednictwem Bandcampa, Soundclouda, Spotify, Deezera i pozostałych serwisów streamingowych. Oprócz wersji elektronicznej projekt ukazał się również na płytach winylowych, które są nadal dostępne w sprzedaży. Wydawnictwo promuje seria singli, w tym „Cosmic Dirt”, „Divine Elegance”, „Winding Rhodes”, „Autumn Leaves” i ww. remix „Dreams” JuJu Rogersa. Ponadto Robot Orchestra opublikował w sieci serię filmów zatytułowanych „Raw & Uncut” przedstawiających wykonanie na żywo poszczególnych nagrań pochodzących z albumu. Za sprawą ubiegłorocznego LP niemiecki producent jeszcze bardziej przebił się na scenie producenckiej na co już zasługiwał od dłuższego czasu.

    Tracklista

    1. Chasing Rainbows
    2. Cosmic Dirt
    3. Divine Elegance feat. Supreme Sol
    4. Drivin Me Nuts
    5. Neverending Spiral
    6. Synthphony
    7. Winding Rhodes
    8. Autumn Leaves
    9. Monster Jazz Rancher feat. Skyblew
    10. The Percs of Love
    11. So Dependent feat. Deverano
    12. JuJu Rogers – Dreams feat. Oddisee (Robot Orchestra Remix)
  • Cotygodniowy przegląd informacyjny #63

    Cotygodniowy przegląd informacyjny #63

    6–10 minut

    W branży muzycznej i dookoła niej non stop dzieje się naprawdę sporo. W tym roku wydarzyło się już tak wiele, że nie sposób wszystko pokrótce opisać. Wystarczy podać krótką listę znaczących zdarzeń, aby szybko uzmysłowić sobie, jak dynamicznie wszystko rozgrywa się w tym biznesie. Istne kuriozum wywołane przez nowy album DMX-a, który okazał się… bootlegiem, zbiorowa histeria towarzysząca premierze „To Pimp A Butterfly”, kolejne zmiany i restrykcje wprowadzane przez serwisy streamingowe (Bandcamp, Soundcloud, Mixcloud), coraz większa krytyka działalności Record Store Day czy też liczne nowe płyty, odbiły się szerokim echem na scenie. Części z powyższych tematów przyjrzę się w oddzielnych artykułach, a póki co zostawiam Was z kolejnym wydaniem przeglądu informacyjnego.

    El-P i Killer Mike to jedni z największych wygranych ostatnich 3 lat w branży. Założona przez nich formacja Run The Jewels stała się niesłychanie popularna na całym świecie. W zeszłym roku ukazała się druga płyta duetu, „RTJ2”. Wydawnictwo dobrze przyjęły strony muzyczne i słuchacze. Amerykańska grupa sporo koncertuje i też przez pryzmat imprez nadal solidnie przykłada się do promocji materiału. Właśnie ukazał się teledysk do wspólnego utworu RTJ i Zacka de la Rochy, „Close Your Eyes (And Count To F**k)”. Już teraz videoclip kandyduje do miana obrazu roku, bez dwóch zdań.

    Współzałożyciel Freestyle Fellowship i Haiku D’Etat (kto pamięta jeszcze o tej grupie?), Aceyalone, szykuje się do wydania nowej płyty. Ostatni album kalifornijskiego artysty – „Leanin’ On Slick” – ukazał się blisko 2 lata temu dzięki Decon Media (niedoceniana produkcja). W kwietniu reprezentant Cali wypuści wspólny projekt z Bionikiem, „Action”. Jednym z utworów zapowiadających LP jest „Ring Ding”. Album w sprzedaży za 11 dni.

    Jedną z największych niespodzianek ostatnich miesięcy jest bezsprzecznie Your Old Droog. Nowojorczyk pojawił się zupełnie znikąd i totalnie zaskoczył mnóstwo osób. Po ubiegłorocznym „Your Old Droog” EP oraz LP twórca o ukraińskich korzeniach wypuścił „Kinison EP”. W tym tygodniu platforma Kinda Neat opublikowało video nagrane do utworu „Mule Juice” z nowej EP-ki YOD. W przyszłym tygodniu więcej informacji o tym artyście na łamach naszego serwisu.

    W następnych miesiącach ukaże się mnóstwo nowych płyt. Wśród nich znajdzie się projekt brytyjskiego artysty Jamie’ego xx, „In Colour”. Wydawnictwo zapowiada kilka singlowych nagrań – „Girl”, „Gosh”, „Sleep Sound” i „Loud Places”, w którym gościnnie wystąpiła Romy Madley Croft. Do ostatniego z tych utworów dołożono teraz videoclip. Premiera płyty 2 czerwca nakładem Young Turks.

    W zeszłym roku amerykańska supergrupa eMC powróciła z płytą „The Turning Point EP”, którą szczególnie dobrze przyjęto w Europie. Po roku Masta Ace i spółka szykują się do wydania pełnego albumu, „The Tonite Show”. Wydawnictwo trafi do sprzedaży na początku maja dzięki Penalty Entertainment. Materiał promują single „Fly Thoughts” i „Triple Threat”. Do drugiego z tych tracków powstał także videoclip.

    Od 2011 roku sporo dobrej muzyki wypuszcza Brock Berrigan. Producent rezydujący w Nowym Jorku wydał przez ten czas kilka dobrze przyjętych płyt (m.in. „Good Company”, „Backwards Blues”, „Four Walls and an Amplifier”), do których dołożył teraz „Chapter 10”. Wydawnictwo zamyka się na 18 krótkich ścieżkach składających się na naprawdę porządne LP. Warto spędzić trochę czasu przy tym projekcie.

    Wszyscy sympatycy kreatywnych projektów muzycznych powinni zwrócić uwagę na działalność kolektywu NOw FUTUR. Francuskie crew mocno siedzi w tematyce oryginalnych sampli i potrafi umiejętnie łączyć w zaskakująco dobre materiały. W tym miesiącu Sims, Mass i Alan the G opublikowali mix „Origins Of The Villain”, który rozkłada na czynniki pierwsze utwory MF Dooma. Co więcej, oprócz miksu NOw FUTUR wypuściło kapitalne video, będące tłem do soundtracku stworzonego na bazie nagrań znamienitego amerykańskiego twórcy. Wersja audio „Origins Of The Villain” dostępna na Soundcloudzie.

    Na całym świecie można znaleźć mniejsze i większe przedsięwzięcia muzyczne godne polecenia. Weheartbeat to platforma organizująca cykliczne imprezy na terenie RPA i wspierająca różnych beatmakerów. W ostatnich miesiącach ukazał się pozytywny mix stworzony na specjalne życzenie tego kolektywu – „Hearts Alive”. Autorem materiału jest dobrze znany brytyjski producent Eric Lau. Tracklista 40-minutowego wydawnictwa obejmuje utwory Roya Ayersa, Marvina Gaye’a, Madliba, J Dilli, Black Milka czy Leona Davisa. Nie zabrakło też utworów gospodarza projektu. „Hearts Alive” można odsłuchać i/lub pobrać za pośrednictwem Soundclouda.

    Założony ponad 2,5 roku temu kolektyw The Jazz Jousters cieszy się dobrą opinią w niezależnych kręgach muzycznych. We wrześniu TJJ rozpoczęło nową serię wydawniczą przypisaną do konkretnych państw na świecie. W dwóch pierwszych odsłonach członkowie tej platformy wydawniczej nagrali utwory opierające się o dokonania japońskich i brazylijskich artystów. W dalszej kolejności tego cyklu The Jazz Jousters złożyło wizytę włoskim i niemieckim muzykom. W ten sposób powstały materiały – „Locations: Italy” i „Locations: Germany” – które można nabyć w wersji elektronicznej i na kasetach za pośrednictwem Bandcampa.

    Kalifornijski raper, LMNO, należy do czołówki najbardziej produktywnych artystów hip hopowych. W poprzednich latach wypuścił on kilkanaście (sic!) różnych projektów. Do nich dołożył on Emcee album „Preparanoia”. Wydawnictwo ukazało się na rynku nakładem Cursed Out Productions. Produkcję wszystkich utworów na płycie powierzono Samplecentric. Materiał promuje singiel „Now”, do którego nakręcono także teledysk.

    Francuscy beatmakerzy raz po raz pokazują się z dobrej strony. Od ok. dwóch lat roku serię wydawnictw publikuje regularnie producent z Poitiers, Mounika. Artysta współpracujący z Dusted Wax Kingdom wydał pod koniec zeszłego roku niejako podsumowanie poprzednich miesięcy – „Basket Sound”. Przyjemnie brzmiący beat tape zachęca do zapoznania się z twórczością tego wykonawcy. Warto przesłuchać też poprzednie płyty Francuza.

    Jak zdążyliście się przyzwyczaić, systematycznie pojawiają się u nas wzmianki i artykuły o mniej znanych artystach z całego świata. Tym razem składamy wizytę producentowi z San Francisco o pseudonimie Professor Brian Oblivion. Ponad 3 lata temu opublikował on debiutancki album – „The Dark Realities Of The Moment”. Instrumentalne wydawnictwo przygotowano z dużą dbałością o najmniejsze detale. Już od pierwszego utworu słychać, że gospodarz LP posiada znaczną wiedzę na temat korzennie brzmiącej hip hopowej produkcji. Płyta zdecydowanie zasługuje na większy rozgłos. W kwietniu ukaże się na rynku nowy nakład płyt kompaktowych i winylowych „The Dark Realities Of The Moment”.

    W zeszłym roku Stones Throw Records wypuściło pokaźną liczbę świeżych płyt i reedycji wcześniejszych materiałów. W pierwszej grupie znalazło się miejsce na dwa wydawnictwa nowego nabytku STR, Pyramida Vritry. Oryginalny wykonawca z Los Angeles wydał w lutym ub.r. album „Indra”, do którego później dorzucił dwunastkę „Palace”. Drugi z tych projektów promuje osobliwa animacja stworzona do trzech utworów z EP-ki – „Palace”, „Retrograde” i „Track Three”. Pyramid Vritra to jeden z lepiej rokujących na przyszłość alternatywnych wykonawców hip hopowych.

    Kanadyjska formacja Dragon Fli Empire nie próżnuje. Po wydaniu w listopadzie 2013 roku płyty „Mission Statement” grupa sporo koncertuje i w dalszym ciągu promuje ten materiał. W ub.r. roku ukazała się wersja deluxe LP oraz projekt zawierający remiksy jednego z singli pochodzących z LP – „Supreme”. Dodatkowo w grudniu pojawił się teledysk nakręcony do oryginalnej wersji nagrania Teekaya & DJ’a Cosma.

    W drugiej połowie zeszłego roku dzięki Mello Music Group ukazało się kilka znaczących materiałów. Oprócz płyt Has-Lo & Castle, Diamond District, Apollo Browna & Ras Kassa, Ugly Heroes, L’Orange’a i 1978ers ukazał się też drugi album enigmatycznej grupy The Black Opera, „The Great Year”. Niedawno tajemnicza formacja opublikowała nowy teledysk promujący tę produkcję. Obraz nakręcono do singla wyprodukowanego przez Arjuna Singha, „Black Nirvana”.

    Wszyscy fani boom-bapu na pewno mają swoich faworytów wśród współczesnych artystów z tego nurtu. Jeżeli chodzi o współczesnych producentów, to warto zwrócić baczną uwagę na pochodzącego z New Jersey, Ill Tala. Beatmaker tworzy muzykę już od dłuższego czasu, ale dopiero w ostatnim okresie postanowił on szerzej przedstawić się słuchaczom. We wrześniu ub.r. opublikował on beat tape „Still Trapped in the 90’s”. Follow-up do pierwszej części projektu z 2012 roku zamyka się na 20 ścieżkach. Wydawnictwo jak najbardziej godne polecenia.

    Z roku na rok rośnie liczba sympatyków niemieckich beatmakerów. Nasi zachodni sąsiedzi sukcesywnie dostarczają argumentów za tym, aby wnikliwie przypatrywać się ich działalności. Tuż przed końcem ub.r. jeden z tamtejszych producentów, Robot Orchestra, wypuścił kompilację „Joint Efforts”. Wydawnictwo opiera się na utworach powstałych przy kooperacji z innymi artystami. Darmowe LP zawiera nagrania zrealizowane z Ben Bada Boomem, Cor Stidakem, Jondisem, Supreme Solem i innymi wykonawcami.

    Arizona nie jest rozwiniętym stanem pod względem hip hopowym, ale i tak można tam znaleźć utalentowanych artystów. W Phoenix rezyduje przedstawiciel jazz-hopu, Glad2Mecha. Raper i producent w jednym wydał w ub.r. udany wspólny projekt z Kistą, „Collecting Dust”. Obok tego materiału trafiła do sprzedaży jeszcze jedna jego produkcja – „The Jazzo Street Sessions Vol. 1 LP”. Pierwotnie wydawnictwo ujrzało światło dzienne wcześniej lecz dopiero w zeszłym roku doczekaliśmy się fizycznego wydania LP. Płyta winylowa ukazała się dzięki dobrze znanemu sklepowi i labelowi w jednym, HHV.DE. Jazz-hop w świetnej i świeżej wersji.

    Każdego miesiąca pojawiają się nowi wydawcy, którzy starają się zwrócić na siebie uwagę słuchaczy z całego świata. Szczególnie można zauważyć poruszenie pośród oficyn wydawniczych skupionych na szeroko pojętej muzyce instrumentalnej. W tym miejscu warto wspomnieć o kalifornijskim labelu RAW DATA. Przed zeszłymi świętami Bożego Narodzenia trafił do obiegu najnowszy projekt opatrzony logiem tej wytwórni – „Breathing” Howie’ego Wondera. Kanadyjski producent nagrał beat tape stojący na co najmniej zadowalającym poziomie.

    W poprzednich latach dużo ciepłych słów skierowano pod adresem denitii i sene’a. Damsko-męski duet z nowojorskiego Brooklynu otrzymał wiele pochwał za płytę „his & hers”. Artyści w miarę regularnie wypuszczają świeże single. W październiku ukazał się teledysk do jednego z nich – „runnin”. Przy okazji utwór zapowiada nadchodzący materiał twórców z NYC – „side fx”. Premiera pełnego LP nowojorczyków jest wypatrywana przez wiele osób.

Translate »