Pomimo tego iż nastał nowy rok kalendarzowy, to następne tygodnie upłyną na stronie pod znakiem artykułów dotyczących minionych dwunastu miesięcy. Oprócz tematów związanych z wydawnictwami muzycznymi pochodzącymi z 2012 roku, pozostały do krótszego omówienia premiery płytowe wydane w ostatnich miesiącach ub.r. Jak już informowałem przy okazji wcześniejszych odsłon cyklu o nowościach na rynku fonograficznym, wrzesień upłynął pod znakiem wysypu świeżych albumów, będąc jednocześnie najgorętszym okresem w minionym roku. W październiku nieznacznie zwolniła tempo, choć i tak zaroiło się wtedy od wartościowych płyt. W pierwszym tygodniu tamtego miesiąca trafiły do sprzedaży nowe projekty m.in. Flying Lotusa, Skyzoo, Bambu, Gavlyn.
Flying Lotus – „Until The Quiet Comes” (Warp Records)
Kolejne wydanie cyklu o premierach płytowych rozpoczynamy od jednego z albumów 2012 roku bez podziału na jakiekolwiek gatunki muzyczne. Długo oczekiwany materiał Flying Lotusa, „Until The Quiet Comes”, wywołał ogromne poruszenie w branży muzycznej. O nowej płycie producenta mówiło się już kilka miesięcy po wydaniu przez niego w maju 2010 roku „Cosmogramma” LP. Przygotowując utwory na longplay, artysta korzystał z wielu nagrań osadzonych w psychodelicznej stylistyce oraz sięgał po brzmienia pochodzące z Czarnego Lądu (szczególnie z terenów sub-saharyjskich). W ten sposób zrodziło się wydawnictwo głęboko wnikające w podświadomość człowieka, zabierającego jego w wędrówkę do świata iluzji i fantazji. Opowieści szkicowane przez FlyLo poruszają i wydają się być przeniesieniem wyimaginowanych do świata materialnego. Warp Records stanęło na wysokości zadania świetnie planując i prowadząc promocję albumu. Film krótkometrażowy utworzony do tracków z całej płyty, czy fenomenalny obraz do „Tiny Tortures” na długo zostają w pamięci. Oczywiście, znajdą się sceptycy stawiający wyżej poprzednika „Until The Quiet Comes”, ale nie sposób odmówić tej produkcji silnego oddziaływania na słuchacza. Maestria i kunszt producencki Flying Lotusa stawia jego w wąskim gronie najwybitniejszych dzisiejszych beatmakerów egzystujących w świecie elektronicznym.
Produkcja: Flying Lotus
Gościnnie: Erykah Badu, Laura Darling (The Long Lost), Niki Randa (Blank Blue), Thom Yorke (Radiohead) & Thundercat
Skyzoo – „A Dream Deferred” (The Faculty Inc/Duck Down Music)
Na scenie hip hopowej z łatwością trafimy na dobrze zapowiadających się raperów, posiadających wsparcie u słuchaczy i zdobywających uznanie w oczach swoich partnerów muzycznych. Jednak wielu z nich nie potrafi wskoczyć na wyższy poziom i notorycznie czegoś im brakuje przy nowych wydawnictwach. W tej kategorii umieścimy ostatni album Skyzoo, „A Dream Deferred”. Projekt trafił na półki sklepowe i na serwery poprzez sublabel Duck Down Music, The Faculty Inc. Emcee posiada już wyrobioną pozycję w branży, więc lista producentów oraz wokalistów i raperów goszczących na longplayu nie powinna nikogo zdziwić. Od tej pierwszej strony znaleźli się m.in. 9th Wonder, Black Milk, DJ Khalil, Illmind & Tall Black Guy. Wśród osób wspomagających gospodarza LP za mikrofonem pojawili się m.in. Freeway, Jill Scott, Raheem Devaughn & Talib Kweli. Pomimo tak znamienitych gości, wielu pochlebnych recenzji i odpowiedniej polityki promocyjnej materiału, to ewidentnie nie wszystko poszło po myśli Skyzoo. Wygląda na to, iż wydawnictwo zwyczajnie zostało pokonane przez licznych konkurentów na polu marketingowym, a szkoda, ponieważ właśnie dzięki „A Dream Deferred” raper z Brooklynu mógł wkroczyć do nowego etapu swojej kariery.
Produkcja: 9th Wonder, Black Milk, Craig B., DJ Khalil, Eric G., Focus, Godfather, Illmind, Jahlil Beats & Tall Black Guy
Gościnnie: DJ Prince, Freeway, Jared Evan, Jessy Wilson, Jill Scott, Raheem Devaughn, Talib Kweli
Bambu – „…One Rifle Per Family” (Beatrock Music)
Rzecz o zaangażowanym rapie. Współczesne grono artystów zajmujących się tematyką społeczno-polityczną jest nieporównywalnie mniejsze niż jeszcze 5-10 lat temu. Wiele postaci z Ameryki Północnej zajmujących się tym nurtem hip hopowym wywodzi się ze środowisk imigranckich, najczęściej azjatyckich i latynoskich. Rezydujący w Los Angeles Bambu zaliczający się do tej pierwszej grupy etnicznej, wypuścił w październiku nowy longplay. Wydany przez Beatrock Music album „…One Rifle Per Family” (wymowna okładka) należy do jednych z najważniejszych ubiegłorocznych produkcji spod znaku concsious hip hopu. Pozycja rapera w undergroundzie jest na tyle silna, że mógł on pokusić się o zebranie na LP uznanych twórców. Za warstwę muzyczną na tym materiale odpowiadają Jake One, Chops (Mountain Brothers), 6Fingers oraz szerzej nieznani producenci MTK, Esta, Justo (The Physics), OJ & B-Roc. Z kolei od strony wokalnej udzielili się Prometheus Brown aka Geologic (Blue Scholars), Sick Jacken (Psycho Realm), Dumbfoundead, Killer Mike, a także Emcees z innych stron świata Drunken Tiger JK (Korea Południowa), Omar Offendum (Boston/Syria) i Gloc9 (Filipiny). „…One Rifle Per Family” pokazuje, iż w rapie nadal pozostaje miejsce na konceptualne albumy zajmujące się polityką i sprawami społecznymi.
Produkcja: 6Fingers, Ajani, B-Roc, Chops, Colby Evans, Dirty Diggs, Esta, Fatgums, Jake One, Justo (The Physics), Karman, Lefty, MTK & OJ
Gościnnie: Drunken Tiger JK, Dumbfoundead (Thirsty Fish), Gloc9, Killer Mike, Omar Offendum, Prometheus Brown (aka Geologic z Blue Scholars), Rocky Rivera, Ruby Ibarra & Sick Jacken (Psycho Realm)
Gavlyn – „From The Art” (Broken Complex Records)
Organized Threat stanowi już znaczną siłę na scenie hip hopowej w Los Angeles i okolicach. W tym roku najwięcej dyskusji wśród członków tego crew wzbudziła Gavlyn. Młoda artystka poświęciła wiele czasu na nagranie materiału na debiutancki album „From The Art”. Kampania promocyjna płytę rozpoczęła się na długo przed premierą krążka, a prawdziwą furorę zrobił singiel „What I Do” wyprodukowany przez Vokaba. Broken Complex Records starało się wykorzystać zainteresowanie opinii publicznej tym utworem, a także powstałym do niego videoclipem, wypuszczając kolejne single. Jak ostatecznie to wszystko wyszło? Wartość artystyczna longplaya stoi na wysokim poziomie, zarówno od strony lirycznej, jak i muzycznej. Gavlyn ma wszelkie predyspozycje ku temu, aby wiele osiągnąć. Jednak najpierw musi dotrzeć do szerszego grona odbiorców. Większość słuchaczy skupiła się na teledyskach i singlowych nagraniach, ale nie na zawartości pełnego LP. Próżno też szukać w serwisach muzycznych szerszych tekstów poświęconych „From The Art”. Oby przy kolejnej produkcji tej Female Emcee było lepiej pod tym względem.
Produkcja: Broken Finguaz, DJ Fade, DJ Lord Ron, Destruct, Dy, Fawksie 1, Moresounds & RawLegit
Gościnnie: Audiohalic, Broken Finguaz, Cakes, DJ LimeGreen, DJ Lord Ron, E-Pac, EQ, LabCat, Michel Omar Perez, Moresounds, Post-Tone, Think & Vokab
Chief – „Shadows Collision” (Feelin’Music)
W ostatnich latach w niezależnych kręgach około hip hopowych wybiło się wielu beatmakerów. Szwajcarskiego producenta Chiefa wypada umieścić na tej liście ze względu na rosnące zainteresowanie jego osobą oraz coraz lepszą ręką wykonawcy do tworzenia beatów. We wrześniu ukazał się jego kolejny album, „Shadows Collision„, ale ze względu na to, iż longplay trafił do oferty wszystkich sklepów płytowych dopiero na początku października, postanowiłem umieścić wydawnictwo właśnie w tej odsłonie cyklu. Premierę materiału poprzedziło wydanie 3 rozszerzonych EP-ek, „Shadows Chapter”, dających tak naprawdę życie pełnemu LP. Następnie spośród 22 tracków zawartych na krótszych wydawnictwach, szef labelu Feelin’Music wybrał 14 kompozycji, umieszczając je na winylowej wersji płyty. Instrumentalny album to nie tylko drobiazgowo przygotowana produkcja, ale również kolejny etap w wykształceniu własnego brzmienia przez Chiefa. Przez całą długość „Shadows Collision” słychać wyraźne inspiracje J Dillą, Madlibem i Flying Lotusem. Jednak nagrania Szwajcara nie brzmią nachalnie i tendencyjnie, gdyż usiłuje on podpatrując swoich mistrzów wnieść własne pierwiastki do całości produkcji. Wychodzi mu to więcej niż poprawnie.
Produkcja: Chief
Zion I – „ShadowBoxing” (Live Up Records)
Artyści rodem z Bay Arei posiadają spory wkład w rozwój muzyki hip hopowej. Wśród zasłużonych dla undergroundu wykonawców z tego regionu, Zion I znajduje się w ścisłej czołówce. Jednak po październikowym albumie Zumbiego & Amp Live’a, „ShadowBoxing”, ich notowania znacznie spadły u wielu odbiorców. Od pewnego czasu duet eksperymentował z brzmieniem swoich kolejnych wydawnictw, ale tak ekstrawagancko i alternatywnie nie było do tej pory. Połączenie hip hopu z elektroniką to żadne novum, w końcu takie fuzje istnieją od początku istnienia tej kultury. Jeżeli jednak ktokolwiek przedstawia swoje połączenia tych nurtów muzycznych w tak mdły i pozbawiony logiki sposób jak Zion I, to efekty tego nie mogą po prostu być dobre. Formacja postanowiła wyjść naprzeciw współczesnym trendom, przygotowując 13 tracków pozbawionych duszy i wypadających fatalnie. „Sex Wax”, „Human Being”, „Anymore” czy „Whydaze” wypada określić mianem gniotów. Pod względem lirycznym płyta prezentuje się równie przeciętnie, żeby nie powiedzieć, iż beznadziejnie, a niektóre refreny są wręcz totalnym nieporozumieniem. Jedno z rozczarowań 2012 roku.
Produkcja: Amp Live, Bassnectar, DexBeats, TimeLine & Traxamillion
Gościnnie: Collie Buddz, D.U.S.T., Eligh, Goapele & Grouch
W drugim tygodniu października nie brakowało równie interesujących premier płytowych, co w pierwszym. W tym okresie ukazały się nowe albumy Xzibita, Robert Glasper Experiment czy Prince Paula & DJ-a Pforreala, które trafią do następnego wydania tego cyklu.




