Disflex6 - OdysseyKażdego roku setki płyt hip hopowych trafiają do obiegu. Niektórzy wykonawcy szybko przebijają się ze swoimi wydawnictwami, innym ta sztuka nie udaje się. Środowisko muzyczne, to istna dżungla, w której trzeba wiele sprytu, szczęścia i wielu innych elementów pomagających w dotarciu do szerszego grona odbiorców. Historia rapu zna mnóstwo przykładów artystów zasługujących na znacznie większy szacunek i uznanie na scenie, ale będących często pomijanymi przez ogół. Wystarczy tylko rzucić okiem na underground, aby przekonać się, ile jest w tym prawdy. W końcu przed latami działało w hip hopie pełno utalentowanych wykonawców, ale niejeden z nich nigdy nie doczekał się należnego uznania w oczach środowiska. W tym miejscu należy wymienić formację z Kalifornii, Disflex6. Grupa znad Pacyfiku kolejny raz dowiodła o swoim kunszcie, wydając album „Odyssey” pod koniec ub. miesiąca.

Kalifornijscy artyści cieszą się na ogół dobrą renomą na scenie hip hopowej, regularnie wydając wartościowe projekty. W podobnym tonie można mówić o bohaterach tego artykułów, nawet pomimo tego iż nie są aż tak bardzo znani w środowisku. Disflex6 tak naprawdę nigdy nie zabiegało o nie wiadomo jaki splendor w branży, po prostu formacja od początku istnienia skupia się na tym, co do nich należy, czyli na nagrywaniu naprawdę dobrego rapu. Lazerus Jackson (Emcee) & Jason The Argonaut (Emcee/producent) pojawili się w Bay Area w połowie lat 90.tych i już po pierwszych materiałach wypuszczanych na kasetach uzyskali miano jednego z najciekawszych zespołów w San Francisco i okolicy.

Jeszcze w ub. stuleciu grupa wypuściła swoje pierwsze materiały. „Disflex.6” i „Roadside Attractions” utorowały drogę następnym wydawnictwom oraz pozwoliły Disflex6 zdobyć uznanie w oczach lokalnej społeczności hip hopowej. Doceniono głównie ich awangardowy styl oraz zamiłowanie do eksperymentowania nad brzmieniem. W dalszej kolejności trafiły do obiegu „The Guts EP” i dwunastka „Featuring Sunset Leagues”. Projekty trafiły do obiegu z logiem Sunset Leagues International, labelu założonego przez Lazerusa Jacksona & Jasona The Argonauta wraz ze swoimi przyjaciółmi. Od tego momentu duetowi w nagraniach pomagali Elon, DJ Capsize, Ehnertia i Mercury, zajmując się przeważnie produkcją i kwestiami technicznymi utworów. charakterystyczny styl muzyki Kalifornijczyków zaskarbił sobie fanów również poza najbliższą okolicą.

Twórczością przedstawicieli północnej części Kalifornii zainteresowali się Brytyjczycy z Lex Records oraz Szwedzi z Twenty Four Seven Records. Pierwsza oficyna wydawnicza pomogła w wypuszczeniu pełnoprawnego debiutanckiego albumu „Where The Sidewalk Ends” oraz wydała dwa single winylowe – „Hot Season” i „Disflex 6 Presents Lazerus Jackson”. Z kolei skandynawski label opublikował longplay „Slow Burn” oraz siódemkę „Dream Sequence” b/w „Bomb The Factory”. Po okresie przypadającym na współpracę z Europejczykami, Disflex6 powróciło do samodzielnego wydawania muzyki. Ostatnie lata przyniosły m.in. „The Loophole Project”, „The LEX Collection” oraz kilka solowych płyt członków formacji oraz crew Sunset Leagues. W tym roku doczekaliśmy się powrotu zespołu z kolejnym albumem. „Odyssey” to piąta płyta formacji związanej z San Francisco.

Disflex6 prezentuje nowy album "Odyssey"Premiera płyty odbyła się 22 października. Wydawnictwo trafiło do sprzedaży nakładem Sunset Leagues International. Amerykańska grupa idealnie trafiła na termin wydania materiału, ponieważ jesień stanowi optymalny moment na muzykę ich autorstwa. Dlaczego w ten sposób można określić ich najnowsze dzieło? Ano choćby dlatego, że tegoroczny projekt to kwintesencja stylu Disflex6 – miejscami mroczne, gdzieniegdzie posępne beaty świetnie współgrają z warstwą liryczną na tym wydawnictwie; teksty jak zwykle w ich przypadku stoją na odpowiednio wysokim poziomie. „Odyssey” nie należy do albumów przeznaczonych pierwszemu-lepszemu sympatykowi muzyki hip hopowej. Ze względu na specyficzną otoczkę unoszącą się nad utworami i awangardowy styl, w jaki są podane tracki Kalifornijczyków, do ich utworów trzeba mieć odpowiednie podejście. W celu zachowania swoistego pierwiastka Disflex6, przy pracach nad LP brali udział tylko osoby związane z Sunset Leagues. W zamykającym płytę „Into The Clouds” występują gościnnie tego kolektywu. Wszystkie podkłady na albumie są dziełem Jasona The Argonauta, E&J Beats, Elona i Mercury’ego, zaś cuty dołożyli DJ Primo & DJ Capsize. „Drifters Dream”, „The Diary”, „Dog Star” czy „The Insight” przemawiają za tym, iż jest to najlepsze z dotychczasowych wydawnictw kalifornijskiej formacji.

Wydawnictwo sprzed kilkunastu dni można odsłuchać na Bandcampie. Jak ww. Disflex6 rozszerzyli „Odyssey” dorzucając instrumentale pochodzące z tego projektu, co łącznie dało 29 ścieżek. Album dostępny w sprzedaży w wersji elektronicznej i fizycznej (płyty CD wraz z dołączonymi koszulkami i gadżetami). Tegoroczna płyta Lazerusa Jacksona & Jasona The Argonauta nagrana przy wsparciu ich przyjaciół ukazała się w dobrym terminie i wszystko wskazuje na to, że przez następne tygodnie często będzie gościła w głośnikach i słuchawkach niejednego odbiorcy.

Tracklista

  1. Odyssey Intro (prod. E&J Beats)
  2. Drifters Dream (prod. Jason The Argonaut)
  3. The Diary (prod. Elon)
  4. Mount Everest (prod. Elon)
  5. Beautiful World (What Do I Know) (prod. Jason The Argonaut)
  6. Mercury’s Lament (prod. E&J Beats)
  7. Technicolor Time Lapse (prod. E&J Beats)
  8. Suicide Notes (prod. Elon)
  9. Dog Star (prod. Jason The Argonaut)
  10. The Insight (prod. Jason The Argonaut)
  11. Inner Space (prod. Elon)
  12. Winnie Cooper (prod. Jason The Argonaut)
  13. Smile feat. Mike Wright (prod. E&J Beats)
  14. Smoke Break III
  15. The Union (Don’t Stop) (prod. Jason The Argonaut)
  16. Into The Clouds feat. Sunset Leagues (prod. Elon)