Vagabond Maurice - The Dragon Who Devoured the MoonBogactwo japońskiej kultury zachwyca i nurtuje niejedną osobę. W każdej dziedzinie życia można zauważyć liczne odwołania mieszkańców innych części świata do Nippon. Kraj Kwitnącej Wiśni od dawna inspiruje też szereg twórców hip hopowych. Od ponad dwóch dekad amerykańscy, europejscy czy australijscy wykonawcy chętnie korzystają z wybranych elementów występujących w Japonii. Do tego dochodzi do mnogich kolaboracji z Azjatami. W końcu Japończycy wydali do tej pory multum płyt liczących się artystów pochodzących z pozostałych państw. Co pewien czas trafiają do obiegu również płyty oparte o motywy wyniesione z Japonii. W lutym trafił pojawił się jeden z takich albumów – „The Dragon Who Devoured the Moon” amerykańskiego rapera, Vagabonda Maurice’a.

Substantial, Pismo, Cise Starr, Nieve, C.L. Smooth, Five Deez, Fat Jon, Funky DL, Mos Def i wielu innych twórców odwoływało się w swojej twórczości do Japonii i/lub współpracowało z tamtejszymi wykonawcami. Podobną ścieżką podąża wychowanek Minneapolis, Vagabond Maurice. Jeżeli jednak przyjrzymy się bliżej sylwetce tego szerzej nieznanego artysty, to okaże się, że jego twórczość nie ogranicza się jedynie do nawiązań do Nippon. Wykonawca młodego pokolenia zamieszkały w Chicago stara się za wszelką cenę łączyć w swoich nagraniach jazz-hop z mistycyzmem. Emcee nadaje także wszystkich utworom soulfulowe elementy, kontynuując przy tym wizje muzyczne postaci działających w branży we wcześniejszych latach.

Wraz ze swoimi przyjaciółmi z The Terra Godz (kolektyw w składzie Shintendo64, Leyone Tracks, Kyd Wah-Lee, BE.water, Dale Fresco, Sdot Pdot i The Kao) pojawia się on na lokalnym podwórku, próbując przekonać do własnego wyobrażenia o muzyce kolejnych odbiorców. Chicagowskie crew występowało zarówno na stricte hip hopowych imprezach, jak i wydarzeniach jazzowych, dzieląc scenę wraz z Bop Alloy (Substantial & Marcus D), Rubym Ibarrą czy otwierając wieczory dla Saula Williamsa i Astronautalis. Na początku roku Vagabond Maurice postanowił pójść o krok dalej i zaprezentować się szerzej słuchaczom. „The Dragon Who Devoured the Moon” stanowi dowód na to, iż postąpił on słusznie, ponieważ dostarczył materiał wysokiej jakości.

Vagabond Maurice z albumem The Dragon Who Devoured the MoonPremierę albumu poprzedziła EP-ka wprowadzająca do świata amerykańskiego rapera, „Stray Sessions”. Wydaniem materiału zajął się label związany z The Terra Godz, Onsaru. Krótkie wydawnictwo trafiło do sieci 21 stycznia i stanowiło udany teaser przed debiutanckim albumem chicagowskiego rapera. Już po styczniowej EP-ce rzeczywiście widać było czuć ducha jazz-hopu sprzed lat i lekkość z jaką Vagabond Maurice poruszał się po poszczególnych beatach. Wszystko to i wiele więcej zostało zawarte przez niego na „The Dragon Who Devoured the Moon” (produkcja ujrzała światło dzienne też pod szyldem Onsaru). Japońskie motywy i odwołania, a z drugiej strony stara szkoła rapu podana ze współczesnym pazurem i nie stroniąca od follow-upów. Obie składowe gładko zazębiają się i płynnie przechodzą w jedną całość. Gospodarz longplaya czuje się jak ryba w jazzowym środowisku, które zapewnili mu CHINSAKU, Sage Nebulous & UY, Cosmo, Okugawa Jr, Marcus D, Sage Tendou i Leyone Tracks. Dopracowane flow oraz przemyślana tematyka utworów to kolejne zalety płyty. Vagabond Maurice przyjmuje postać astralnego wędrowcy, który nie dość, że posiada rozległą wiedzę o przeszłości, to jeszcze potrafi nauczać o współczesnych sprawach. Wystarczy posłuchać tylko „Jusanyazuki / Callisto (BLVCK) Coffee”, „Nanukazuki / Titan Twilight”, „Izayoizuki / Jupiter Jazz” czy „Nemachizuki / Kaleidoscope on Kerberos”, aby przekonać się o wyjątkowości muzycznego świata kreowanego przez artystę z Wietrznego Miasta.

Projekt można odsłuchać za pośrednictwem Bandcampa i Soundclouda. Wersję elektroniczną „The Dragon Who Devoured the Moon” umieszczono do pobrania na BC jako „buy now – name your price”. Głównym singlem promującym LP jest utwór „Nemachizuki / Kaleidoscope on Kerberos”, który wiernie oddaje klimat pełnego albumu. Vagabond Maurice w piękny sposób przedstawił się słuchaczom i wypada docenić jego wizję współczesnego jazz-hopu. W przyszłości można oczekiwać po nim kolejnych zajmujących wydawnictw.

Tracklista

  1. Tachimachizuki / Where Dragons Dream (Pt. 2) [prod. CHINSAKU]
  2. Izayoizuki / Jupiter Jazz feat. Sage Tendou [prod. CHINSAKU]
  3. Shingetsu / Solar System Shogun (Oroku Saki’s Helmet) [prod. CHINSAKU]
  4. Jusanyazuki / Callisto (BLVCK) Coffee feat. Kyd Wah-Lee [prod. Sage Nebulous & UY]
  5. Misokazuki / Ganymede [prod. Leyone Tracks] – Imachizuki / Bullet Train to Heaven’s Doorway [prod. Cosmo]
  6. Interlude / Shooting Star Summit feat. L|O|Kari & K’hala Elizabeth [prod. Cosmo]
  7. Nanukazuki / Titan Twilight [prod. Okugawa Jr]
  8. Mangetsu / Kingdom of Dreams [prod. CHINSAKU]
  9. Nemachizuki / Kaleidoscope on Kerberos feat. Cise Starr & Substantial [prod. Marcus D]
  10. Komochizuki / The Dragon Who Devoured The Moon [prod. Sage Tendou]
  11. Fukemachizuki / Good Morning Vietnam (93 Till’ Infinity) [Bonus track] [prod. Leyone Tracks]
  12. Session 00 – One Day It’ll All Make Sense feat. K’hala Elizabeth & Leyone Tracks / cuty: Jezi the Dishwasha [Bonus track] [prod. The 45 King]