Classic Hip Hop Videos: Luke – Cowards In Compton

Luke - Cowards in ComptonW historii hip hopu mieliśmy bardzo dużo do tej pory beefów. Niektóre z nich zaczynały się z co najmniej błahych powodów, co sprawia, iż ludzie w ogóle się nie interesują takimi konfliktami (np. Jeru The Damaja kontra Foxy Brown). Inne zaś miały jednostronny przebieg (np. 3rd Bass kontra MC Hammer) lub miały na celu zwiększyć zainteresowanie raperami zaangażowanymi w potyczki słowne, a co za tym idzie przyczynić się do wzrostu sprzedaży albumów (większość konfliktów, w jakich brał udział 50 Cent począwszy od nagrania utworu „How To Rob”; można jedynie pominąć zatargi z Ja Rule’em i Murder Inc., ponieważ w tym przypadku podtekst był zupełnie inny.

Natomiast w przeszłości miało miejsce także wiele mniejszych i większych sprzeczek, dzięki którym powstawały kapitalne dissy (chociażby Canibus i jego „Second Round K.O.”, czy „The Bitch In Yoo” Commona) oraz obrażające teledyski. Do tej drugiej grupy należy bez wątpienia videoclip Luke’a i Poison Clanu„Cowards In Compton”. Klip skierowany przeciwko post-Ice Cube’owej N.W.A (głównymi celami byli Snoop Doggy Dogg i Dr. Dre), należący do jednych z najlepszych a zarazem najśmieszniejszych klipów powstałych na potrzeby beefu.

Początku tego konfliktu należy szukać na solowym albumie Uncle Luke’a zatytułowanym „I Got Shit On My Mind”. Płyta ta zawiera track „Fakin’ Like Gangstas”, na początku którego Luke tłumaczy w kogo ten utwór jest wymierzony:

Yo this is a record about stars fakin like gangstas/ Gangstas trying to be stars /Stars wanting to be gangstas but they really pransters.

Dr. Dre i Snoop poczuli się dotknięci tym, więc na ich odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Na klasycznym albumie „The Chronic” odpowiedzieli oni w „Intro” i „Fuck wit Dre Day (And Everybody’s Celebratin’)”, w którym dostało się głównie Eazy’emu-E i Tim Dogowi (w teledysku Luke został pokazany w dziurą między zębami w „towarzystwie” nieznajomego mężczyzny):

Luke’s bending over/ so Luke getting fuck.

Jednak założyciel 2 Live Crew nie chciał dać za wygraną i przyszła właśnie kolej na „Cowards In Compton” nagrany wespół z JT Moneyem i Clayvosie. Dzięki klipowi artysta z Miami w dobry sposób odgryzł się swoim przeciwnikom, w którym May (jedna z ksyw Luke’a) siedzi wygodnie na krzesełku reżyserskim i ma świetny ubaw kręcąc w zasadzie parodię kultowego „Nuthin’ But a 'G’ Thang” oraz „Fuck wit Dre Day”. Na samym początku oglądamy Dre’a parodiowanego przez aktora, który w nieporadny sposób wchodzi do domu (następuję na zabawkę pozostawioną na trawniku, nie potrafi udźwignąć sztangi). Już od samego przejścia przez próg domu dostaje się mu od każdego członka rodziny (prawdopodobnie brat wita go słowami „Where’s my money, n*****?”, a siostra go policzkuje na „dzień dobry”. Następnie Poison Clan dosłownie i w przenośni kopie tyłki przedstawicielom West Coastu, którzy nie potrafią się w żaden sposób przed JT Moneyem i Clayvosie’em obronić. Najlepsza jak dla mnie parodia, to nieudolne odsłonięcie biustonosza dziewczyny podczas gry w siatkówkę, doskonale znana scena z teledysku „Nuthin’ But a 'G’ Thang” (parodiowany Dre dostaje od kobiety solidnego kuksańca, następnie zostaje przez resztę pobity, zaś Snoop ucieka z barbecue party). Gwoździem do trumny jest także zainscenizowana sesja zdjęciowa dla World Class Wreckin’ Cru, do której kiedyś znamienity producent i raper w jednym należał. Podczas, gdy Uncle Luke wypowiada słowa:

Take off that g-string ba-by/ Cause you know you like really cra-zy.

wszyscy aktorzy grający grupę WCWC starają się jak najlepiej wypaść przed fotografem (spójrzcie na ten strój, w jaki jest ubrany Dre!). Podobnych smaczków jest więcej jak np. Snoop Doggy Dogg na smyczy, co sprawia, iż ten videoclip jest klasykiem.

Oprócz obrazu do „Cowards In Compton” było wiele innych równie świetnych, w których głównym celem było obrażenie przeciwników („Hit’ Em Up” 2paca, czy „Fuck Compton” Tim Doga) i dlatego też warto je sobie po kolei przybliżać.

PS. Beef pomiędzy Lukiem, a Dr. Dre i Snoopem zakończył się wraz z ukazaniem się nagrania tego ostatniego, „The Shiznit” („Doggystyle”, 1993), dzięki któremu za zwycięzców uznano przedstawicieli Compton.