W poszukiwaniach tematów pasujących do cyklu „Rap po godzinach” moją uwagę zwróciły tegoroczne wybory samorządowe. Zastanawiający może być fakt, co łączy wybory z prowadzoną przeze mnie rubryką na stronie. Okazuje się, że nie trzeba głęboko szukać, gdyż wśród kandydatów startujących na członków organów stanowiących jednostek samorządu terytorialnego łatwo można znaleźć informacje o ich zamiłowaniu do hip hopu. Przyjrzyjmy się zatem „kreatywnym” spotom wyborczym.
Na dobry początek zajrzymy do Płocka, gdzie jeden z kandydatów na prezydenta tego miasta, Wojciech Hetkowski, postanowił zadbać o swój wizerunek i przygotował spot wyborczy, a raczej teledysk. Klip powstał do utworu autorstwa Chiwasa o roboczym tytule „Stawiam na Hetkowskiego”. Teledysk bez fajerwerków, w końcu czego się po nim można było spodziewać? Plus za scenerię rodem z „Familiady”, zabrakło tylko Karola Strasburgera.
Nagranie założyciela zespołu 18L pozostawia wiele do życzenia i doprawdy trudno jest się doszukać przyczyny takiej, a nie innej formy promocji pana Hetkowskiego, który otrzymał hip hopową ksywę „Hetek”. Jak pokazało życie, zabiegi promocyjne na niewiele się zdały, gdyż kandydat SLD uzyskał w pierwszej turze elekcji prezydenta w Płocku 18,3% głosów. Nie wystarczyło to wejścia do drugiej tury wyborów. Cóż, najwidoczniej teraz Chiwas będzie musiał rozejrzeć się za inną formą promocji swojej osoby.
Kolejnym politykiem, który postanowił wykorzystać do celów marketingowych spot wyborczy oparty na elementach hip hopu, okazał się Edmund Stachowicz. Ubiegający się ponownie o reelekcję na fotel prezydenta Starogardu Gdańskiego, pan Stachowicz (KWW Edmunda Stachowicza, członek SLD) postanowił wyjść do ludzi z krótkim nagraniem video bazującym rzecz jasna na młodzieży. Jak powszechnie wiadomo w tym kraju, to właśnie młodzi ludzie słuchają rapu, malują na ścianach i właśnie w nich drzemie niewykorzystany kapitał wyborczy. Rzeczywistość jest taka, iż tylko graffiti ma coś wspólnego z hip hopem. Z reszty przynajmniej dowiedzieliśmy się, że „Edek Stachowicz ciebie nie wykiwa”. Efekt? Po pierwszej turze wyborów w Starogardzie Gdańskim wyniki pokazują, że członek SLD idzie łeb w łeb z kandydatem PO Patrykiem Gabrielem (stosunek oddanych głosów: 41,56 proc. do 40,76 proc.). Przynajmniej pozostanie niezapomniany spot wyborczy, w którym i tak czołową postać odgrywa dziadek z akordeonem.
Na koniec zostawiłem największy hit w wykonaniu Jerzego Zuby. Członek PiS-u kandydował do rady powiatu w miejscowości Zagórze. Trzeba przyznać, iż pan Zuba miał mocne wejście, dzięki któremu udało mu się zrobić wiele szumu wokół własnej osoby, co potwierdzają informacje o tym nietypowym spocie wyborczym w mediach ogólnopolskich. Brak jakichkolwiek kompleksów i zahamowań pozwoliły na ukazanie pełnego talentu tego kandydata. Czy członek PiS-u dopiął swego i dostał się do rady powiatu? Nie udało mi się jak na razie dotrzeć do tych wiadomości, ale z pewnością przekażę jeszcze nowiny o losie Jerzego Zuby w wyborach samorządowych 2010, o ile zostaną podane do powszechnej wiadomości.