Tag: arts the beatdoctor

  • Arts The Beatdoctor z nową EP-ką + wywiad z artystą

    Arts The Beatdoctor z nową EP-ką + wywiad z artystą

    7–11 minut

    W ub.r. dużo miejsca poświęcono licznym powrotom artystów (około) hip hopowych z nowymi projektami. Prawdę mówiąc, to nie ma raczej serwisu muzycznego bez choćby jednej wzmianki o pierwszych wydawnictwach różnych wykonawców po wielu latach. Również przy działalności naszej strony często wspominaliśmy o reaktywacji wybranych grup lub też artystów solowych. Deltron 3030, The Procussions, R.A. The Rugged Man, Hieroglyphics, Binary Star, Cannibal Ox, Quasimoto, Latyrx, Supastition – wszyscy ci twórcy wydali w na przestrzeni ostatnich miesięcy długo oczekiwane lub też zupełnie niespodziewane przez nikogo materiały. Oprócz tych postaci powrócił również holenderski beatmaker Arts The Beatdoctor. Po opublikowanym w pierwszym kwartale ub.r. „Lost Track of Time; Unreleased 2002-2012” przyszła kolej na płytę z nowymi kompozycjami producenta, „Lazy Thunder EP”.

    Holenderscy producenci dosyć regularnie pojawiają się na łamach naszego serwisu. W tym niewielkim europejskim kraju mieszka sporo utalentowanych beatmakerów, do których zalicza się też Arts The Beatdoctor. Debiutancki album artysty z 2007 roku – „Transitions” – zebrał dziesiątki pochlebnych opinii, a takie utwory, jak „Blending Quality”, „Fragments”, „Decreasing Daylight” czy „Mellow Drama” z miejsca zachwyciły swoim eklektyzmem słuchaczy. W dalszej kolejności wykonawca wypuścił single winylowe – „Fragments EP”, „The Anthem” i „Progressions”. Holender dotarł ze swoją twórczością także do Polski, co zaowocowało następnie jego krótką trasą koncertową w naszym kraju we wrześniu 2009 roku. W 2010 roku uznany label Project: Mooncircle wydał longplay „Sound Surroundings” formacji The Q4, do której należał ten artysta. Na jego koncie znajdziemy jeszcze kilka remiksów dla m.in. Leadsmena, Pete’a Philly’ego & Perquisite’a, Giovanci oraz współpracę z innymi wykonawcami.

    W lutym ub.r. Arts The Beatdoctor powrócił po dłuższej chwili nieobecności z kompilacją „Lost Track of Time; Unreleased 2002-2012”. Obszerna kompilacja obejmuje solowe nagrania wykonawcy, remiksy singli innych artystów oraz dwie alternatywne wersje jego tracków („All We Are” i „Complete”). Wszystkie kompozycje na tym projekcie świadczą o dużej klasie Holendra i cieszy fakt, iż trafiły one do obiegu.

    Po tym udanym przypomnieniu się starszym słuchaczom i uzyskaniu przychylności ze strony młodszych odbiorców, Arts The Beatdoctor zaprezentował w pełni świeży i autorski materiał. „Lazy Thunder EP” stanowi odejście od wcześniej znanego tworzenia nagrań przez tego artystę. Laidbackowe i ciepłe brzmienia zastąpiły elektroniczne wariacje podane w miejscami oryginalnym stylu. Producent ukazał swoje nowe wizje i inspiracje muzyczne, które w dalszych miesiącach będą przez niego rozwijane. Płytę wydaną nakładem Lowriders Recordings należy uznać jako jako dobry prognostyk przed następnymi projektami szykowanymi przez beatmakera.


    Wywiad z Arts The Beatdoctorem

    W ramach rozszerzenia artykułu o „Lazy Thunder EP” przygotowałem niespodziankę w postaci wywiadu przeprowadzonego z jej autorem. W rozmowie z Arts The Beatdoctorem poruszyliśmy kwestie dotyczące wrześniowej EP-ki, zmianach w życiu artysty na przestrzeni ostatnich lat oraz o innych tematach związanych z rynkiem muzycznym.

    Hej Bas, jak się miewasz? Wygląda na to, ze Twój powrót na scenę muzyczną był jedną z największych niespodzianek pierwszego kwartału 2013 roku. Co zmieniło się w Twoim życiu w ostatnich latach?

    Wszystko u mnie w porządku, dzięki! Dużo, naprawdę dużo wydarzyło się przez ostatnie lata, ale zasadniczo można to sprowadzić do tego: po opuszczeniu grupy The Q4 pod koniec 2010 roku otrzymałem możliwość sprawdzenia, w jakim miejscu byłem, przez co zrozumiałem, że nie czerpię takiej satysfakcji z nagrywania muzyki, jak wcześniej. Przygotowując „Transitions” (2007) i „Progressions” (2008) miałem w zwyczaju pracować nad moimi utworami przez miesiące i czasem przez lata, poprawiając każdy szczegół, ponieważ posiadałem wiele pasji do tych nagrań. Począwszy od 2009 roku zauważyłem, że nie jestem więcej w stanie skończyć nowych tracków, ponieważ nie czułem się z nimi związany. To laidbackowe, subtelne brzmienie po prostu nie pasowało mi już więcej.

    Dlatego zacząłem powoli rozglądać się i próbowałem znaleźć coś, dzięki czemu mógłbym ponownie nabrać pasji do muzyki. Myślę, że znalazłem to teraz, moje ostatnie remiksy i ostatnia EP-ka „Lazy Thunder” pokazują nową, bardziej energiczną drogę, którą podąża moja muzyka. To nie jest całkiem inny gatunek muzyczny. Uważam, że moje starsze nagrania również były umieszczone pomiędzy różnymi brzmieniami, dosłownie jak moja nowa muzyka, ale teraz to zdecydowanie bardziej przemawia do mnie. Nie jest to już tak spokojne brzmienie jak wcześniej, które przeszło przez lounge znacznie wyżej.

    W tej chwili mnóstwo producentów jest popularnych na całym świecie i mamy znacznie więcej beatmakerów niż wcześniej. Jaka jest Twoja opinia na temat różnic pomiędzy muzyką instrumentalną z 2008 i 2013 roku?

    Trudno powiedzieć. Muszę przyznać, że miewam obniżki formy i nie mam okazji ku temu, aby być ze wszystkim na bieżąco. Zauważyłem jedno – jakość, szczególnie jakość brzmienia, mix utworów, etc. naprawdę podniosła się o kilka szczebli. Wygląda na to, że pełno ludzi w dzisiejszych czasach jest zdolnych do dostarczania czegoś, co brzmi dobrze. Oczywiście nie wszystkie wydawnictwa są ciekawe, ale serio uważam, że mamy mnóstwo wartościowych rzeczy, które trafiają do obiegu. Może jest trudniej usłyszeć o wszystkich osobach tworzących muzykę, ale zdecydowanie jest więcej powodów ku temu, aby włożyć w to swój czas i dotrzeć do tych nagrań. Przy tylu osobach tworzących muzykę, lepiej aby każdy beatmaker zrobił coś takiego, co przyciągnie uwagę ogółu odbiorców.

    „Lost Track of Time; Unreleased 2002-2012” to kompilacja oparta o Twoje niepublikowane dotąd nagrania z ostatniej dekady. Czy to jest pewnego rodzaju podsumowanie Twojej wcześniejszej pracy i początek nowego etapu w działalności muzycznej?

    Tak, myślę, że masz rację. Przez pewien okres pracowałem nad follow-upem do albumu „Transitions”. Jak wcześniej powiedziałem, ten projekt został porzucony i straciłem zainteresowanie do niego. Ważną rzeczą dla mnie było rozpoczęcie z czystą kartą. Byłem już bliski tego, aby usunąć wszystko, ale na koniec odłożyłem wszystkie te utwory do archiwum i prawie o nich zapomniałem, kiedy rozpocząłem prace nad nowymi nagraniami.

    Następnie w styczniu ub.r. odwiedziłem sąsiada i innego przyjaciela, z którymi zaczęliśmy grać różną muzykę. Niektóre z tych tracków, jakie oni grali, były utworami, których nie wydałem (mój sąsiad „pożyczył” tracki ode mnie, kiedy używał moje USB pewien czas temu). Zacząłem przeczuwać, że być może w tym niepublikowanym materiale są rzeczy, których ludzie powinni posłuchać. Przeszukałem archiwum i wyciągnąłem z tego 30 tracków, które nigdy nie trafiłyby na nowy album, ale nadal zasługiwały na wydanie. Z tego powodu umieściłem te utwory na „Lost Track of Time”, i dlatego też wydawałem jeden track dziennie przez cały miesiąc, z opowieściami, które były związane z danym nagraniem. Zebrałem wszystkie 30 historii w pliku .pdf, który dodałem do całości wydawnictwa.

    „Lazy Thunder EP” jest Twoim ostatnim wydawnictwem. Projekt wydany we wrześniu ub.r. przedstawia spójną podróż pomiędzy różnorodnymi dźwiękami i inną stroną produkcji z użyciem tzw. żywymi instrumentami, samplami i wokalami. Czy jesteś zadowolony z końcowego wyniku na tej EP-ce?

    Tak, naprawdę jestem zadowolony. Chciałem kontynuować z brzmieniem, jakie stworzyłem (nie miałem wyjścia – wszystko to, co tworzę brzmi po części jako Arts The Beatdoctor), ale z większą energią i mniejszym wpływem laidbackowych i chilloutowych elementów. Również dlatego, ponieważ częściej teraz gram na żywo – chcę, aby moje utwory miały też przełożenie na występy na scenie. Ale w tym samym czasie lubię tracki z głębszym klimatem – ściśle „muzyka klubowa” nie interesuje mnie na tyle, aby tworzyć ją samemu. Uważam, że dobrze uchwyciłem balans na „Lazy Thunder EP”. Jest to szorstkie, ale też głębokie.

    Wcześniej współpracowałeś z Unexpected Records, Beats Broke i jako członek The Q4 z Project: Mooncircle. Teraz wydałeś „Lazy Thunder EP” u Lowriders Recordings. Co jest najważniejszą rzeczą dla Ciebie, kiedy podejmujesz współpracę z wytwórniami płytowymi?

    Zaufanie, ich zdolność do sprawienia, aby po moją muzykę sięgnęli ludzie, którzy docenią moje nagrania, ale nie znali mnie wcześniej.

    Dużo osób z innych krajów szanuje i docenia niezależnych artystów, wytwórnie płytowe i strony muzyczne z Holandii. Jak teraz wygląda scena hip hopowa i instrumentalna w Twoim kraju?

    Mnóstwo dzieje się u nas, czasem tak dużo, że trudno za wszystkim nadążyć. Czuję, że jestem trochę poza sceną hip hopową w tym momencie, ale dla przykładu moi znajomi z czasów szkolnych, Killing Skills, mają się bardzo dobrze – ten duet wyprodukował wiele tracków dla polskich wykonawców – O.S.T.R.-a, Tabasko i innych. Jestem dużym fanem De Jeugda Van Tegenwoordiga („Today’s Youth”), którego producent Bastian był już dobrze znanym beatmakerem z kręgów elektronicznych. Inny projekt mający się dobrze to FATA (członkowie formacji, Louis Bordeaux i Wan, prowadzą też solową działalność). Myślę, że granice powoli zanikają, gdzie dawniej wszystko musiało brzmieć jak czysty hip hop. Właśnie to mi odpowiada, bycie osobą, której naprawdę nie pasuje robienie rzeczy ograniczonych do jednego gatunku.

    Jedyną rzeczą, której mi nieco brakuje, są beatmakerzy wypadający dobrze też na imprezach. Przeważnie wszystko przebiega według jednego standardu, Laptop, Ableton, efekty na kontrolerze. Staram się robić coś więcej na scenie i trudno znaleźć ludzi, którzy robią coś podobnego. To nadal jest bardzo mały kraj.

    Zawsze lubię zadawać to pytanie ludziom z różnych stron świata. Jaki jest klucz do tego, aby zostać zauważonym teraz? Czy uważasz, że fan base posiadany przez artystów jest ważniejszy od wpływu stron muzycznych na promocję czy masz odmienne zdanie na ten temat?

    Trudno powiedzieć. Nie wiem, w jaki sposób zostałem zauważony. Jest pewien balans. W erze internetu możesz robić znacznie więcej na własną rękę, nie musisz być więcej zależny od tzw. majorsów. Jednak nadal jest pełno kanałów, tak wiele połączeń, które muszą być stworzone. Jest prawie niemożliwe, aby promować projekty samemu, a przy tym nadal tworzyć muzykę.

    Od „Lazy Thunder EP” naprawdę zacząłem zauważać, że niektórzy ludzie słuchali tego projektu po umieszczeniu do darmowego pobrania singla „Moebius’ Travels” na stronie XLR8R.

    Jedną rzecz, o której jestem przekonany, to uczynienie twojej muzyki dostępnej pozostałym ludziom. Staram się utrzymać swoją muzykę w zaciszu swojego domu do momentu wydania, ale kiedy zostanie już opublikowana, wszędzie jest możliwe odsłuchanie jej na moim Soundcloudzie. Obecnie mam na tej stronie ponad 80 moich utworów. Musiałem przestawić się na płatną subskrypcję, aby te nagrania pozostały online, ale było warto. Ludzie słuchają, dzielą się tym, komentują – i oto właśnie chodzi.

    Dziękuję za rozmowę. Mam nadzieję, że odwiedzisz jeszcze raz Polskę w przyszłym roku ze swoimi nowymi projektami.

    Tak samo jak ja. Rok bez odwiedzenia Polski jest smutnym rokiem!


    Wydawnictwo dostępne do odsłuchu za pośrednictwem Bandcampa. Lowriders Recordings zajęło się wydaniem „Lazy Thunder EP” na płytach winylowych, które są dostępne w sprzedaży po €8.50. Arts The Beatdoctor może uznać wydanie tegorocznych projektów za sukces. W tym roku powinniśmy otrzymać od niego następne materiały.

    Tracklista

    1. IL404
    2. Moebius’ Travels
    3. Little Brother feat. Ella
    4. Ghost In The Machine
    5. Moebius’ Travels (Sam A La Bamalot remix)
    6. IL404 (fLako remix)
  • Cotygodniowy przegląd informacyjny #40

    Cotygodniowy przegląd informacyjny #40

    6–9 minut

    Trochę trzeba było poczekać, ale w końcu nadeszło piękne babie lato. Nic tylko cieszyć się z ciepłych i pogodnych dni, które niebawem ustąpią miejsca jesiennej słocie. W branży muzycznej nie brakuje wcale pozytywnych elementów (czytaj: nowych wydawnictw), dzięki którym można spędzać czas w naprawdę miłej atmosferze. W tej chwili wiele osób skupia się na niedawno wypuszczonych płytach Oddiseego, Deltron 3030, The Procussions, The Foreign Exchange, RJD2 lub też wypatruje nadchodzących premier albumów Black Milka, L’Orange’a & Stik Figi, Ohmegi Watts, Yancey Boys. Jednak nie tylko nowościami człowiek żyje. Nieco starsze projekty oraz kilka świeżych materiałów znajdziecie w kolejnej odsłonie przeglądu informacyjnego, które są godne polecenia nie tylko na słoneczną październikową aurę.

    Na początek ogłoszenie parafialne dotyczące jednej z witryn pokrewnych U Call That Love na Shuffler.fm. Jak to w skrócie to przedstawia się? Shuffler.fm przeszukuje witryny internetowe w poszukiwaniu plików muzycznych (zagnieżdżone kody z YouTube, Soundclouda, Bandcampa, Mixclouda; pliki .mp3 dostępne do bezpośredniego pobrania, etc.). Następnie wszystkie utwory są dodawane do radia poszczególnej strony na tym portalu, tak jak to przedstawia się na poniższym linku. Jednym słowem od teraz można słuchać radia U Call That Love, którego playlista została utworzona dzięki wszystkim nagraniom dostępnym w treści artykułów. Istnieje możliwość subskrypcji radia, do czego ocz7ywiście zachęcam.

    W lutym tego roku Arts The Beatdoctor powrócił z kompilacją „Lost Track of Time; Unreleased 2002-2012”. Po wydawnictwo chętnie sięgnęli sympatycy szeroko pojętych brzmień około hip hopowych i elektronicznych. Po ponad pół roku od premiery tego materiał holenderski beatmaker prezentuje kolejny projekt. „Lazy Thunder EP” zawiera 6 tracków, w tym 2 remiksy autorstwa Sama A La Bamalota i fLako. Płyta trafiła do sprzedaży w wersji elektronicznej i fizycznej.

    Amajin Records systematycznie dostarcza nowej muzyki autorstwa różnych wykonawców. Tym razem niemiecka wytwórnia płytowa wypuściła płytę Alejandrito Argenala„Nuestro Agradecimiento”. Niezależny artysta przygotował 9 porządnych utworów, z którymi można zapoznać się na Bandcampie. Przy okazji dodam, że warto zapoznać się z pozostałym katalogiem tej oficyny wydawniczej, ponieważ wszystkie ich projekty trzymają odpowiednio wysoki poziom.

    W lipcu ub.r. wokalista Aaron „AB” Abernathy wypuścił projekt inspirowany starymi nagraniami soulowymi i R&B, „Prologue Vol. I”. Po roku doczekaliśmy się kontynuacji tego materiału. Amerykański artysta przy pomocy Black Milka przygotował 7 tracków o nostalgicznym posmaku zatytułowanych po prostu jako „Prologue Vol. II”. Wydawnictwo stoi na naprawdę porządnym poziomie i warto trzymać kciuki za wypłynięcie na szersze wody tego twórcy. Wydawnictwo promuje cover utworu DeBarge, „All This Love”. W tym nagraniu AB uzyskał wsparcie od dobrze nam znanego Phontego. Natomiast płytę w całości można odsłuchać na Soundcloudzie.

    Jakarta Records wydaje coraz więcej płyt. Po wypuszczeniu w tym roku m.in. „My Tape Deck” MC Melodee & Cookin Soul, „Ceremony” Raashana Ahmada i „Dowhatyoulove” Ta-ku, niemiecka wytwórnia płytowa przymierza się do opublikowania nowego materiału Dynasty. Artystka zamieszkała obecnie w Tampa na Florydzie kończy prace nad nowym projektem. Nadchodzący album promuje świetny singiel „Magnificent”, do którego powstał również videoclip, a także . Premiera longplaya raperki już w tym miesiącu.

    Wśród wszystkich projektów wydanych w czasie ubiegłych wakacji, znajdzie się kolejna płyta artysty rodem z amerykańskiego Lexington, Nemo Achida. Wykonawca po zaprezentowaniu wcześniej m.in. „Nemotional LP” i „Conversations With Myself”, przedstawia „Midnight Magic”. Materiał promuje kilka singli, w tym utwór „Slave To The Wave”. Więcej informacji o artyście i jego wydawnictwie przeczytacie na tej stronie.

    Mr. Green to nie tylko utalentowany producent, ale też nad wyraz kreatywny artysta. Większość sympatyków jego twórczości powinna dobrze kojarzyć projekt „Live from the Streets”. Właśnie przy okazji tego przedsięwzięcia beatmaker spotkał się z byłym członkiem The Roots, Malikiem B. Wykonawcy znaleźli nić porozumienia, dzięki czemu postanowili wspólnymi siłami zrealizować album. Do premiery „Unpredictable” pozostało jeszcze trochę czasu, a póki co można zapoznać się ze świetną zapowiedzią płyty w postaci singli „Devil” oraz „Definition”. Do tego pierwszego tracka powstał także teledysk.

    Nowozelandzki kolektyw Young Gifted And Broke składa się z wielu utalentowanych artystów. Jednym z nich jest producent z Auckland, Ben Jamin. Pod koniec marca b.r. ukazała się pogodna EP-ka przygotowana przez beatmakera, „Radio Waves”. Wydawnictwo co prawda zawiera trzy tracki zrealizowane z gośćmi (@Peace, Abnormal i Noah.b), ale jego główną zaletą są instrumentale przedstawiciela Kraju Kiwi. Idealny materiał na babie lato.

    Roc Marciano & Cormega prezentują wspólny singiel. „Ruff Town” dobrze oddaje charakter tych artystów. Utwór wyprodukowany przez tego pierwszego wykonawcę doczekał się też videoclipu nakręconego w Miami. Nagranie tego duetu zapowiada tym samym ich nadchodzące materiały. W przypadku Roca Marciano będzie to „Marci Beacoup”, zaś Mega przygotowuje się do wydania wraz z Large Professorem „Mega-Philosophy”.

    Naprawdę sporo wartościowej muzyki około hip hopowej napływa z Wysp Brytyjskich. 7 czerwca b.r. ukazała się nowa płyta Heavy Links, „Heavyweight”. Grupa składająca się z Habitata El Tel The Dopenessa & Donnie’ego Propy przygotowała korzennie brzmiącą EP-kę. Wydawnictwo zyskało uznanie w oczach niejednego ich kolegi po fachu, a także stron muzycznych. Przy okazji warto zapoznać się z pozostałymi materiałami Brytyjczyków.

    The Black Opera to jedna z formacji związanych z Mello Music Group. Enigmatyczna grupa ma na swoim koncie kilka dobrze przyjętych wydawnictw (m.in. „Libretto: Of King Legend”) i niejednego sympatyka ich twórczości. Amerykańscy artyści wydali niedawno nowy projekt, „80zBabiezToDa2Gz”. Głównym singlem promującym wydawnictwo wybrano eksperymentalne „KOON SH!T”. Nie ma to jak dystans do siebie i rapu, nieprawdaż?

    Suicide Kings należy do grona wielu hardcore’owych grup hip hopowych. Emcee Joey Knuckles oraz DJ/producent King Cole wydali w lutym ub.r. płytę „Reign Supreme”, po czym zabrali się za realizację nowego projektu. Głównym singlem promującym „Crown of Thorns” wybrano utwór „Shotcallaz” nagrany przy wsparciu przedstawicieli DemigodzApathy’ego & Celph Titleda. Kilka miesięcy po premierze tracka dodano do niego również videoclip. Wszystkie materiały undergroundowej formacji znajdziecie na Bandcampie. Jeszcze w tym miesiącu pojawi się w serwisie więcej informacji dotyczących nowego materiału tej formacji.

    Ukraińska grupa producencka The Cancel dobrze sobie radzi w niezależnych kręgach muzycznych. Na początku b.r. nasi wschodni sąsiedzi wydali udany album „Daybreak”, po którym przyszła kolej na ich singlowe nagrania. Najnowszym dziełem artystów jest nawiązujący do wakacyjnej pory „Sunshine”. Utwór naprawdę wypada całkiem przyjemnie.

    W połowie maja ukazał się album grupy powstałej z inicjatywy dobrze znanych w pewnych kręgach hip hopowych postaci. Trio raperów z Los Angeles – Nieve, Noah King & A-dub – oraz wzięty producent z Nowej Zelandii – SoulChef – powołali do życia formację KRBL Rebel Radio. Wiosną trafił do obiegu ich debiutancki materiał zatytułowany po prostu „KRBL Rebel Radio”. Trzeba przyznać, że wyszedł im przyjemnie brzmiący projekt.

    The Underachievers należą do szerokiego grona młodych-zdolnych grup rapowych, w których pokładane są spore nadzieje. Issa Dash & AK wypuścili na początku b.r. dobrze przyjęty mixtape „Indigoism”, zaś pewien czas temu duet wydał „The Lords Of Flatbush” wyprodukowane niemal w całości przez Lexa Lugera. Z kolei jednym z tracków zapowiadających następne wydawnictwa formacji jest singiel „The Proclamation”, do którego też przy okazji nakręcono teledysk.

    Przed 3 miesiącami otrzymaliśmy nowy utwór od uznanej grupy Atmosphere„Bob Seger”. Tytuł nagrania honoruje amerykańskiego muzyka rockowego, którym szczególnie Slug inspiruje się w swojej twórczości. Track wypuszczono tuż przed rozpoczęciem przez grupę wakacyjnej trasy koncertowej obejmującej kilkadziesiąt miast w Stanach Zjednoczonych. Utwór dostępny do odsłuchu na Soundcloudzie.

    Ile to już lat minęło od ostatniego singla MC Lyte. Jedna z czołowych raperek w dziejach hip hopu osiągnęła sporo sukcesów w branży muzycznej, ale jak widać, nie zrezygnowała jeszcze z nagrywania utworów. W trakcie minionych wakacji ukazał się utrzymany w lekkim klimacie track „Cravin”. Kompozycja wyprodukowana przez The Natives zapowiada przy okazji nowy longplay wykonawczyni, który trafi do sprzedaży nakładem LoudBox Entertainment/Sunni Gyrl, Inc. Do tej kompozycji nakręcono później również videoclip.

    Six2Six Records dało się poznać jako dobry wydawca undergroundowych projektów. Amerykański label wypuszcza materiały różnych artystów, z czego najwięcej można zdobyć na płytach winylowych. Właśnie na tym nośniku oraz płytach kompaktowych pojawiło się wydawnictwo „The Green EP: Sour Stacks & Hustling Jacks”. Wszystkie utwory na tym wydawnictwie wyprodukował Marco Polo. Jednym z nich jest „Smoke Sumthin” z udziałem MC Eihta. Płyta dostępna na Bandcampie. Już wkrótce szerzej przedstawię ostatnie materiały wypuszczone przez oficynę wydawniczą z Baltimore.

    Tall Black Guy wypuścił w tym roku dobrze przyjęty materiał „8 Miles To Moenart”. Od momentu wydania tego projektu artysta postanowił trochę odpocząć od nagrywania muzyki. W oczekiwaniu na nowe utwory producenta można zapoznać się z archiwalną reedycją kultowej kompozycji Jamesa Browna„The Big Payback” – z podtytułem „(BIGBack Slap-Up Re-Edit I)”. Beatmaker związany z Detroit pokazuje tym samym, że ma smykałkę do tworzenia nagrań oraz kreatywnego sięgania po twórczość innych osób.

    Na początku tego roku Hellfyre Club wypuściło podwójną EP-kę milo„things that happen at day” & „things that happen at night”. Po sukcesie odniesionym przez te wydawnictwa przyszła kolej na nową płytę tego charakterystycznego artysty. „Cavalcade” to follow-up do wcześniejszych projektów wykonawcy, a także materiał otwierający kolejny etap w jego twórczości. EP dostępne do darmowego pobrania na Bandcampie. Więcej informacji o milo znajdziecie we wcześniejszym artykule opublikowanym na UCTL.

  • Arts The Beatdoctor prezentuje zbiór nagrań z ostatniej dekady

    Arts the Beatdoctor - Lost Track of Time; Unreleased 2002-2012Popularną metodą na zwiększenie zainteresowania swoją twórczością jest udostępnianie uprzednio niewydanych nagrań. Wszelkiego rodzaju kompilacje, materiały tworzone na bazie zakurzonych utworów, spotykają się przeważnie z dobrym przyjęciem wśród odbiorców. W ten sposób wielu twórców umożliwia przyjrzenie się ich niewykorzystanymi wcześniej kompozycjami, które z różnych przyczyn nie trafiły na wcześniejsze projekty poszczególnych wykonawców. Ostatnio do grona artystów publikujących nagrania z serii rare & unreleased dołączył Arts The Beatdoctor. Beatmaker pochodzący z Holandii wypuścił materiał o długim tytule, „Lost Track of Time; Unreleased 2002-2012”. (więcej…)

  • Mix: U Call That Love Presents – The Path of the Soulful Minds

    U Call That Love Presents - The Path of Soulful MindsBrzmienia spod szeroko pojętego szyldu future beats dominują obecnie w środowisku około hip hopowym. Obok produkcji kojarzonych z mainstreamem i wszechobecnym swagiem, od wszelkiego rodzaju syntetycznych i elektronicznych fuzji muzycznych aż roi się na świecie. Z całym szacunkiem do nowych myśli twórców, bardzo często w nagraniach wykonawców nastawionych na nowe brzmienie brakuje duszy. Muzyka pozbawiona tego pierwiastka nie przejawia takiej wartości jak dawniej. U Call That Love pragnie przypomnieć, że nagrania opierające się o soulowe sample, dotykające duchowej sfery człowieka, jeszcze kilka lat miały się bardzo dobrze. W tym celu powstał kolejny mix sygnowany przez serwis – „The Path of the Soulful Minds”. (więcej…)

  • Arts The Beatdoctor na mini tourze w Polsce

    Arts The Beatdoctor w Polsce - Krakow, Warszawa, Gdynia - wrzesien 2009W przyszłym tygodniu odwiedzi Polskę jeden z najciekawszych twórców hip hopowych w Europie – Arts The Beatdoctor. Pochodzący z Utrechtu (Holandia) producent dał się poznać jako utalentowany producent, a jego wydawnictwa płytowe wzbudziły do tej pory dość spore zainteresowanie mediów i słuchaczy. Na największe uznanie zasługuje solowy album artysty z 2007 roku zatytułowany „Transitions”. Warto dodać, że LP ukazało się na rynku płytowym dzięki współpracy labelu Unexpected Records z Beneluksu a słynną japońską wytwórnią płytową P-Vine Records. Po „Transitions (można jeszcze trafić na pierwsze tłoczenie longplaya jak i reedycje) przyszła kolej na limitowane wydanie 2×7″ „Progressions” z ubiegłego roku. Nakład został ograniczony do 500 sztuk znajdując w dość szybkim tempie nabywców. (więcej…)

Translate »