Tag: computer ugly

  • Black Milk prezentuje kolejny solowy album – If There’s A Hell Below

    Black Milk prezentuje kolejny solowy album – If There’s A Hell Below

    3–5 minut

    We wstępie do kolejnego artykułu chciałbym dokonać szybkiego przeglądu niezależnej sceny hip hopowej. Zajmijmy się najbardziej poważanymi wykonawcami prowadzącymi działalność od nastu lat, którzy są poważani w undergroundzie i mainstreamie. W tym miejscu należy wymienić głównie twórców pokroju Atmosphere, Brothera Aliego, Madliba, Aesop Rocka, Sage Francisa, MF Dooma, RJD2, The Roots, Dilated Peoples, Taliba Kweliego czy też Mursa. Wszyscy ww. artyści mogą pochwalić się wieloletnim stażem i piękną dyskografią; każdy z nich to ikona hip hopu. Obok nich można również wyróżnić szereg twórców posiadających wszelkie predyspozycje ku temu, aby w niedalekiej przyszłości wspiąć się w hip hopowej hierarchii o szczebel wyżej. Black Milk jest jedną z takich osób. Najnowsza płyta reprezentanta Random Axe, „If There’s A Hell Below”, to dowód jego dużej klasy muzycznej.

    Artyści z Detroit wyrobili sobie mocną pozycję nie tylko na amerykańskiej scenie hip hopowej, ale także w oczach mieszkańców innych państw. Curtis Cross przyczynił się do osiągnięcia tego statusu. W przyszłym roku minie już 10 lat od premiery pierwszej płyty Black Milka, „Sound of the City”, a wydawałoby się, iż ten twórca dopiero niedawno wkroczył do branży. Właściwie każde solowe wydawnictwo rapera/producenta z Mo-Town i kolaboracyjne projekty z innymi artystami są co najmniej porządnie oceniane w środowisku muzycznym. Przez blisko dekadę działalności wydawniczej wykonawca ten zapisał na swoim koncie pokaźną liczbę materiałów. „Popular Demand”, „Tronic”, „Album of the Year” i ubiegłoroczne „No Poison No Paradise” były szeroko omawiane przez serwisy muzyczne na całym świecie. Również wiele miejsca poświęcono jego płytom nagranym odpowiednio z Bishopem Lamontem („Caltroit”) i Dannym Brownem („Black And Brown!”), a także wspólnemu przedsięwzięciu z Seanem Price’em i Guilty SimpsonRandom Axe.

    Po wydaniu w październiku ub.r. „No Poison No Paradise” Black Milk skupił się na rozwoju własnego labelu o zapadającej w pamięć nazwie Computer Ugly. Jeszcze pod koniec 2013 roku wydał on EP-kę wokalistki Mel, „Burning Stones”. Kilka miesięcy później opublikował swoje instrumentalne LP, „Glitches In The Break”, które zrobiło niemałą furorę na scenie hip hopowej. Oba wydawnictwa w wersji fizycznej trafiły do sprzedaży na tegoroczne Record Store Day. Oprócz tego niezależny artysta odbył kilka tras koncertowych i pomiędzy tym wszystkim przygotowywał się do wypuszczenia kolejnego albumu zapowiedzianego na jesień. „If There’s A Hell Below” to jedna z najbardziej oczekiwanych premier płytowych ostatnich tygodni.

    Przedsprzedaż płyty rozpoczęła się jeszcze w trakcie ubiegłych wakacji. W dystrybucji wydawnictwa pomogło dobrze kojarzone Fat Beats Records. Co kryje się za zagadkowym tytułem najnowszego dzieła Black Milka? Założyciel Computer Ugly na tym projekcie naszkicował historię odnoszącą się do singla Curtisa Mayfielda, „If There’s a Hell Below We’re All Going to Go”. W tym celu artysta stworzył fikcyjną postać Sonny’ego Jr., młodego twórcy stawiającego czoło problemom dotyczącym życiu w wielkich aglomeracjach miejskich i oddanego przy tym sztuce. Wszystkie utwory zgromadzone na longplayu zgrabnie łączą się w całość i opowiadają o perypetiach tego bohatera widzianych z jego własnej perspektywy oraz z punktu widzenia osób trzecich. Sprowadza się do tego, iż każdy słuchacz po co najmniej kilkakrotnym zapoznaniu się z płytą (to nie jest wydawnictwo na pobieżne przesłuchanie), powinien odpowiedzieć sobie na pytanie „If There’s A Hell Below”? Black Milk umiejętnie sprawdza się w roli narratora i architekta longplaya. Urozmaicona produkcja i dobrze przygotowana warstwa tekstowa LP są największymi atutami krążka. Z drugiej strony, artysta wypada lepiej w roli producenta, aniżeli rapera, co w niektórych momentach można wyłapać. Gościnnie na tym wydawnictwie usłyszymy Mel, Ab, Blu, Pete Rocka (o dziwo w porządnej formie), Gene Obey, Buna B oraz Guilty Simpsona i Seana Price’a.

    „If There’s A Hell Below” znajdziecie na niezawodnym Bandcampie. Album trafił do obiegu w wersji digitalowej i fizycznej (płyty CD i winyle). O zainteresowaniu tym materiałem najlepiej świadczy fakt, iż płyty kompaktowe i winylowe rozeszły się za pośrednictwem BC i oficjalnej strony Black Milka jeszcze w przedsprzedaży. Projekt promują dwa singlowe nagrania – „What It’s Worth” oraz „Gold Piece”. W dniu premiery longplaya ukazał się minimalistyczny klip nakręcony do pierwszego z tych utworów. Czołowy przedstawiciel sceny hip hopowej z Detroit może być pewny tego, iż jego nowe LP dotrze do szerokiego grona słuchaczy.

    Tracklista

    1. Everyday Was feat. Mel
    2. What It’s Worth
    3. Leave The Bones Behind feat. Blu & Ab
    4. Quarter Water feat. Pete Rock
    5. Hell Below feat. Gene Obey
    6. Detroit’s New Dance Show
    7. Story and Her
    8. All Mighty
    9. Scum feat. Random Axe
    10. Gold Piece feat. Bun B
    11. Grey For Summer
    12. Up & Out
  • Black Milk powraca z płytą No Poison No Paradise

    Black Milk powraca z płytą No Poison No Paradise

    3–5 minut

    W dyskusjach dotyczących najbardziej zasłużonych wytwórni płytowych dla rozwoju undergroundu nie może zabraknąć nazw kilku firm. Przyjmując ograniczenia do oficyn wydawniczych powstałych w latach 90.tych znajdziemy wielu istotnych wydawców. Fat Beats Records, Stones Throw Records, Definitive Jux, Duck Down Music, Anticon, Uncle Howie Records, All Natural Inc., Ill Boogie Records i wiele pozostałych labeli odcisnęło trwały ślad na scenie hip hopowej. Po latach niektóre przestały istnieć, inne należą obecnie do ważnych graczy w środowisku muzycznym. Pierwsza z tych wytwórni nadal z powodzeniem wypuszcza nagrania różnych artystów. Od dłuższego czasu mnóstwo miejsca poświęcano nowemu wydawnictwu Black Milka, „No Poison No Paradise”, które w końcu ujrzało światło dzienne dzięki nakładowi Fat Beats Records i Computer Ugly.

    Kariery muzyczne wybranych twórców mogą spokojnie stanowić za przykład całej rzeszy wykonawcom. W branży hip hopowej nie sposób pominąć działalność Curtisa Crossa, umiejętnie poczynającego sobie na płaszczyźnie artystycznej od blisko dekady. Wydawałoby się, iż przedstawiciel Mo-Town zajmuje się nagrywaniem muzyki już znacznie dłużej, a jednak pierwsze ślady Black Milka odnajdziemy na płytach „Detroit Deli (A Taste Of Detroit)” Slum Village, „The Undeniable LP” Phat Kata i „Dirty District Vol. 2” B.R. Gunna wydanych w 2004 roku. Po tych przetarciach na lokalnym podwórku raper/producent zabrał się za wydawanie solowych projektów. W latach 2005-10 artysta wydał przede wszystkim „Sound Of The City Vol. 1”, „Broken Wax”, „Popular Demand”, „Tronic” i „Album of the Year”. Do tego doszły materiały powstałe w różnych kolaboracjach – „Caltroit” z Bishopem Lamontem, „The Set Up” z Fat Rayem i „The Preface” z Elzhim. Wysoka jakość większości z tych wydawnictw pozwoliła usadowić się jemu w czołówce wykonawców hip hopowych wywodzących się z undergroundu.

    W ostatnim czasie Black Milk zniknął z pola widzenia przeciętnych odbiorców, chociaż wcale to nie oznaczało jego całkowitego rozbratu z muzyką. Ponad dwa lata temu ukazała się płyta supergrupy Random Axe, w skład której oprócz niego wchodzą Sean Price i Guilty Simpson. Niedługo później artysta zaprezentował wspólne dzieło zrealizowane z nieokrzesanym Dannym Brownem, „Black and Brown”. Ponadto twórca z Detroit udzielił się na „Black Radio Recovered: The Remix EP” Robert Glasper Experiment, „Let It Go” House Shoesa i „Nickel & Dimed” 14KT. Poza tym amerykański artysta sporo koncertował i zbierał siły do wydania nowych solowych materiałów. W związku z tym trudno tutaj mówić o bezproduktywnym okresie w życiu byłego członka B.R. Gunna, co powtarza jak mantrę sporo serwisów muzycznych, informując jedynie o wypuszczonym w kwietniu wstępie do jego piątego longplaya w postaci „Synth Or Soul”. Wydawnictwo okazało się udanym przedbiegiem do „No Poison No Paradise”.

    Podchody pod wydanie albumu rozpoczęły się ponad pół roku temu. 19 marca pojawiła się w sieci pierwsza zapowiedź longplaya, łączony singiel „Sunday’s Best”/„Monday’s Worst”. Nagrania zwiastowały naprawdę wyśmienitą płytę, głównie ze względu na kapitalną i rozbudowaną warstwę muzyczną tracków. W następnych miesiącach Black Milk po kolei odsłaniał karty publikując świeże nagrania oraz podając do wiadomości tracklistę wydawnictwa. Stało się też jasne, iż „No Poison No Paradise” (fantastyczna szata graficzna) trafi do sprzedaży przy współpracy labelu założonego przez autora tego projektu i jego przyjaciół z Fat Beats Records. Pomimo tego iż od oficjalnej premiery LP minął zaledwie dzień, to już opublikowano masę artykułów poświęconych materiałowi. Bandcamp wyróżnił album mianem jednego z najciekawszych produkcji października. Wspaniała zawartość albumu powstała przy udziale zacnych gości. Mel, Ab, Dwele, Black Thought, Quelle Chris, Tone Trezure, Robert Glasper oraz Will Sessions (wyprodukowali „Deion’s House”; za pozostałą resztę odpowiada gospodarz krążka) dołożyli swoje cegiełki do realizacji płyty. Część kompozycji na tym projekcie słucha się z ogromna przyjemnością – „Parallels” (zwróćcie uwagę na sampel), „Sonny Jr. (Dreams)” czy „Money Bags (Paradise)’. Poprzedni longplay już dzięki tytułowi sugerował wszystkim jego dużą klasę. Natomiast dopiero co wydany materiał od samego początku do końca dowodzi o wielkiej klasie jego autora i wcale nie musi tytułem niczego udowadniać.

    Po premierze kilku singli na Soundcloudzie przedpremierowy odsłuch albumu udostępniono na Pitchfork Advance. W dniu premiery wydawnictwo w całości opublikowano również na Bandcampie. „No Poison No Paradise” ukazało się z dużym rozmachem. Fat Beats Records do spółki z Computer Ugly wypuściło projekt w różnych wersjach i rozszerzeniach. Wydanie deluxe zawiera dodatkowo koszulkę, plakat w formacie 18×24″ oraz naklejki. Do utworów zapowiadających LP – „Sunday’s Best”/„Monday’s Worst”, „Perfected on Puritan Ave.” oraz „Dismal” – dołożono też bonusowy track „Poison”. Premierowy teledysk z tej produkcji powstał do dwóch pierwszych nagrań. W tej chwili Black Milk przebywa na trasie koncertowej na terenie USA i może w spokoju obserwować, jak zewsząd napływają do niego liczne pochwały za tę płytę.

    Tracklista

    1. Interpret Sabotage feat. Mel
    2. Deion’s House
    3. Codes & Cab Fare feat. Black Thought
    4. Ghetto Demf feat. Quelle Chris
    5. Sonny Jr. (Dreams) feat. Robert Glasper & Dwele
    6. Sunday’s Best
    7. Monday’s Worst
    8. Perfected on Puritan Ave.
    9. Dismal
    10. Parallels feat. Ab
    11. X Chords
    12. Black Sabbath feat. Tone Trezure
    13. Money Bags (Paradise)
Translate »