Tag: diamond district

  • Cotygodniowy przegląd informacyjny #62

    Cotygodniowy przegląd informacyjny #62

    6–10 minut

    Pierwsze dwa miesiące roku minęły niesłychanie (zbyt) szybko. Czas płynie zdecydowanie zbyt prędko i trzeba działać, gdyż nim się obejrzymy, a już będziemy obchodzić Wielkanoc. W ramach wprowadzenia do kolejnych artykułów i projektów, porcja informacji ze sceny (około) hip hopowej. W branży muzycznej styczeń i luty przyniósł naprawdę sporą dawkę nowości płytowych. Zanim jednak przejdziemy do omawiania wydawnictw BadBadNotGood & Ghostface Killah, Tuxedo, Johna Robinsona & Chiefa, Kenna Starra, Cannibal Ox, ChillxWilla czy Flipa, to przystaniemy na moment przy newsach napływających z różnych stron świata. W tym przeglądzie informacyjnym przeczytacie o nieco starszych projektach, jak i świeżych materiałach.

    Każdego tygodnia natrafiam na nieznanych mi wcześniej współczesnych artystów z różnych stron świata. Kilka dni temu odkryłem mieszkańca szwedzkiego Malmo, Moose Dawę. Producent zajmuje się wydawaniem muzyki od ponad 2 lat. W tym czasie zebrał on pokaźną ilość singli oraz większych wydawnictw. Nieco ponad rok temu ukazała się jedna z jego płyt – „Felia Mea EP”. Instrumentalny materiał naprawdę zasługuje na więcej ciepłych słów w undergroundzie.

    W ostatnich latach powróciła do działalności jedna z undergroundowych grup z lat 90.tych, Sparrow The Movement. Fla-Fla i Dre wydali w zeszłych latach kilka projektów – „Physics”, „Flows Of Death” b/w „Armageddon” – które stanowiły wprowadzenie do pełnego albumu „The Jacob Theology (Book 1)”. Wydawnictwo trafiło do obiegu w zeszłym tygodniu. Materiał utrzymany w klimacie lat 90.tych wypada świetnie. Jeden z lepszych materiałów pierwszego kwartału roku.

    Od miesiąca zapowiadano wspólną płytę Playdougha & Seana Patricka„1985 Party Time Excellent”. Amerykański duet wypuścił wcześniej kilka wspólnych materiałów, w tym „Gold Tips” i „Turn It Out”. Tegoroczne LP to godny następca wcześniejszych projektów tych wykonawców. Płyta obejmuje 10 utworów, które powstały przy udziale J57 & Koncepta, Tanyi Morgan, L.A. Symphony, Deepspace5, Bodega Brovas oraz Soupa the Chemista. Jednym z singli promujących longplay jest „Don’t You Dare”.

    Sub Pop Records wydaje na co dzień muzykę wielu awangardowych twórców. W połowie ub.r. ukazał się premierowy album eksperymentalnej grupy Clipping. Wydawnictwo zatytułowane „CLPPNG” wywołało niemałe poruszenie na scenie muzycznej. Formacja z Miasta Aniołów nadal promuje ubiegłoroczny projekt. Pod koniec lutego pojawił się w sieci videoclip nakręcony do utworu z udziałem King T, „Summertime”.

    Na międzynarodowej scenie producenckiej zaznaczyło swoją obecność wiele różnorakich kolektywów. Jednym z nich jest włoskie The Beatfonics Crew. Najważniejszym jak do tej pory projektem TBC był ubiegłoroczny tribute poświęcony Yusefowi Lateefowi. Pod koniec zeszłego roku ukazał się kolejny istotny materiał dostarczony przez tę platformę wydawniczą – „Lonnie Liston Smith”. Wydawnictwo dedykowane znamienitemu muzykowi jazzowemu zawiera 20 tracków. Album dostępny do nabycia także na płytach kompaktowych.

    Szwajcarska wytwórnia płytowa Feelin’ Music wydała w ostatnim czasie kilka porządnych projektów. We wrześniu ub.r. nakładem tej oficyny wydawniczej ukazała się płyta producenta o pseudonimie S. Fidelity„Five to Nine”. Beatmaker zamieszkały w Berlinie nagrał materiał zawierający 8 wyrównanych tracków. W powstaniu projektu sprzed pół roku brali udział także LaNó, Tajima Hal oraz Rob Really. Ponadto bonusowe nagranie na płytę dorzucił Bluestaeb.

    Nowojorski kolektyw Brown Bag AllStars jest całkiem dobrze kojarzony przez sympatyków undergroundu. Poszczególni członkowie tego crew systematycznie pracują nad swoimi materiałami. Jeden z nich, Koncept, przygotowuje się powoli do wydania obszerniejszego materiału. Przed końcem ub.r. Emcee wypuścił singiel „Getting Off The Ground”. Do klimatycznego utworu wyprodukowanego przez Marka „Keitela” Lowe’a zrealizowano też videoclip.

    Amerykańska wytwórnia płytowa Mello Music Group może zaliczyć ubiegły rok do udanych. Wśród ubiegłorocznych płyt wydanych przez MMG warto wyróżnić „March On Washington” Diamond District. Opublikowany w październiku album został teraz odświeżony. 16 grudnia ukazał się projekt zawierający alternatywne wersje utworów z tego LP – „March On Washington Redux”. Wydawnictwo zawiera remiksy w wykonaniu klasowych producentów (Large Professor, Diamond D, Black Milk, Oh No, Apollo Brown, Jonwayne, L’Orange, Paul White, DJ Skizz, 14KT, The Doppelgangaz, Quelle Chris i Nottz). Całkiem miłe niespodzianka dla fanów Oddiseego, yU i Uptowna XO.

    Sporo miejsca poświęcamy francuskim artystom. Teraz nadarza się kolejna okazja ku temu, aby wspomnieć o kolejnym przedstawicielu tamtejszej sceny muzycznej. 30 listopada ub.r. zadebiutowała nowa płyta producenta ProleteRa„Rookie EP”. Twórca pochodzący z Tuluzy wydał następny po „Feeding the lions EP” i „Tribute to the Masters Vol.1” klasowy materiał. Wydawnictwo z ostatniego kwartału 2014 roku to przy okazji najlepiej dopracowany projekt w dotychczasowej działalności beatmakera.

    Organized Konfusion stanowiło niegdyś jedną z ciekawszych nowojorskich formacji. Po latach solowe kariery członków grupy – Pharoahe Moncha i Prince Po – potoczyły się zupełnie innymi torami. Podczas gdy pierwszy z nich stał się jedną z wiodących postaci w niezależnych kręgach hip hopowych (i nie tylko), drugi stał na uboczu. Jednak nie można zapominać, że Prince Po to naprawdę zdolny artysta, o czym przekonał na wspólnym albumie z Oh No„Animal Serum”. Wydawnictwo z lutego ub.r. ukazało się dzięki Wandering Worx/Green Streets Entertainment. Pomimo tego iż płyta jest ponad wszelką wątpliwość wartościowa i doczekała się dobrej promocji, to mimo wszystko przeszła bokiem. A szkoda, ponieważ „Animal Serum” zasługuje na większe uznanie ze strony mediów i słuchaczy. Jednym z singli promujących LP jest utwór „Machine Rages”, do którego powstał także klip.

    W ostatnich latach mocno ucichło o artyście związanym z bostońską sceną hip hopową, Mr. Lifie. Po wydaniu w 2009 roku płyty „I Heard It Today” raper nie udzielał się w większym stopniu w branży muzycznej. Pod koniec zeszłego roku doświadczony wykonawca ogłosił powrót do działalności muzycznej, informując przy tym o swoim nadchodzącym przedsięwzięciu – Terra Bella. Przy tamtej okazji ukazała się paczka singli nowo utworzonej formacji, w skład której oprócz Mr. Lifa wchodzą Ayla Nereo i The Polish Ambassador (swojsko brzmiący pseudonim, nieprawdaż?). Pierwsze pięć utworów zespołu zapowiada pełen album tria. Premierę płyty przewidziano na ten rok.

    W zeszłym roku Rhymesayers Entertainment opublikowało kilka istotnych płyt. W listopadzie doczekaliśmy się premiery drugiego longplaya formacji Hail Mary Mallon, „Bestiary”. Aesop Rock, Rob Sonic & DJ Big Wiz nagrali udany follow-up do debiutanckiego albumu sprzed ponad 3 lat, „Are You Gonna Eat That?”. Wydawnictwo promuje kilka singli – „4AM”, „Whales”, „Jonathan” i „Klin”. Do tego nagrania dorzucono także zabawny i kreatywny videoclip.

    Jeżeli wrócimy pamięcią do poprzednich miesięcy, to okaże się, że w październiku i listopadzie ukazało się multum nowych płyt. Przy dużej konkurencji w branży siłą rzeczy część z nich nie dostała się do szerszego obiegu. W tym miejscu należy wspomnieć o albumie formacji Golden Brown Sound„Great Man Theory”. Projekt powstawał przez kilka ostatnich lat. NODOZ & DJ ON & ON stworzyli tłustą produkcję, silnie inspirowaną latami 90.tymi. Głównym singlem promującym LP jest utwór „Style Wars”. Dorzucono także adekwatny teledysk do tego tracka.

    Założona przez grupę Epidemic wytwórnia płytowa Mic Theory Records odpowiada za wydawanie coraz większej ilości wartościowych projektów. W zeszłym roku nakładem MTR ukazały się płyty Epidemic & Tantu („The Soulution”), String Theory („String Theory”) czy tez singiel Wordswortha i Hex One’a, „Buy Time” b/w „Soul on a Paper”. W przygotowaniu znajduje się kolejny materiał, który będzie sygnowany logiem amerykańskiego labelu. W listopadzie ruszyła przedsprzedaż wspólnego albumu Hex One’a & 5th Elementa„Hologramz”. Wydawnictwo promuje singiel „Deep Cover ’14”. Do tribute’u poświęconego Big Punowi powstał też videoclip. Premiera longplaya odbyła się 22 grudnia.

    W ostatnich latach nowojorska artystka Jean Grae wypuściła serię krótkich wydawnictw. W poprzednich miesiącach otrzymaliśmy od niej „jeannie.”, „That’s Not How You Do That: An Instructional Album For Adults.” oraz „#5”. Właśnie z tego ostatniego projektu pochodzi nagranie „underneathu”. Do tego utworu nakręcono również pomysłowy i przewrotny teledysk. Obraz stylizowany na lata 70.te wypada nader korzystnie. Wszystkie materiały raperki są dostępne na Bandcampie.

    Kalifornia przywodzi na myśl niezliczoną rzeszę utalentowanych artystów. Wśród licznych przedstawicieli tamtejszej sceny producenckiej znajdziemy twórcę o pseudonimie Trebles and Blues. W poprzednich latach wypuścił on kilka wartościowych materiałów – „The Blue Note”, „A Crate of Records” i „From My Father”. Pod koniec tego roku producent o azjatyckich korzeniach opublikował kolejny projekt – „Seasonality”. Album stworzony przez artystę jest silnie inspirowany brazylijskim funkiem i wypada naprawdę okazale.

    20 stycznia trafiła do obiegu kompilacja Coalmine Records, „Remineded: A Collection of New & Old Remixes”. Wydawnictwo zawiera remiksy utworów różnych artystów związanych (bez)pośrednio z nowojorskim labelem. Projekt promuje kilka nagrań, wśród których znajdziemy alternatywną wersję singla Guilty Simpsona & Small Professora, „Go”. Oryginalne wydanie nagrania znalazło się na trackliście wspólnej płyty duetu – „Highway Robbery”. O remix tego utworu zatroszczył się Zilla Rocca.

    W tej chwili można wybierać i przebierać pośród instrumentalnych wydawnictw różnych producentów. 9 grudnia ub.r. nowy projekt wypuścił artysta rodem z amerykańskiego Ohio, Jon Rogers. Beatmaker zaprezentował krótką płytę zatytułowaną „Chenille EP”. Awangardowy materiał zamyka się na 11 ścieżkach inspirowanych brzmieniami z lat 80.tych. Całość podzielono na 11 poszczególnych scen, które odsłaniają kulisy instrumentalnego świata tego wykonawcy.

    Jeszcze raz o działalności Mello Music Group. W ostatnich latach niewielki początkowo label mocno rozwinął się i stał się wiodącą oficyną wydawniczą w niezależnych kręgach hip hopowych. Jesienią tego roku nakładem MMG ukazało się kilka godnych polecenia materiałów. Wśród nich znajdziemy wspólny projekt Apollo Browna & Ras Kassa„Blasphemy”. W dalszym ciągu duet artystów dokłada wszelkich starań do promocji płyty. W grudniu pojawił się w sieci świeży teledysk do nagrania z tego LP – „Deliver Us From Evil”. „Blasphemy” w całości znajdziecie na Bandcampie.

    Producent o zagadkowym pseudonimie, Mndsgn, może zaliczyć zeszły rok do udanych. W trzecim kwartale opublikował on płytę „Yawn Zen”, która zdobyła uznanie w oczach recenzentów i słuchaczy. Wprowadzeniem do albumu był projekt zawierający niepublikowane dotąd utwory tego artysty, zebrane na „Surface Outtakes”. Pierwotnie materiał ukazał się nakładem Leaving Records w wersji kasetowej. Po kilku miesiącach od premiery doczekaliśmy się winylowej wersji wydawnictwa. Jednym z tracków pochodzących z LP jest utwór „Eggs”.

  • Drugi album Diamond District – March On Washington

    Drugi album Diamond District – March On Washington

    3–5 minut

    W trakcie trwającej jesieni nie brakuje zajmujących premier płytowych. W czasie minionych kilku tygodni na półki sklepowe trafiła pokaźna liczba nowych produkcji. Przeglądając niedawno wypuszczone projekty bez problemu wyróżnimy kilka przyciągających uwagę pozycji. Pod koniec września ujrzały światło dzienne kolejne materiały Paula White’a („Shaker Notes”) i milo („a toothpaste suburb”); otrzymaliśmy też wspólne LP Tokiego Wrighta & Big Catsa („Pangea”). Natomiast październik przyniósł wydawnictwa K-Defa & 45 Kinga („Back to the Beat”), Bishopa Nehru & MF Dooma („NehruvianDOOM”), Flying Lotusa („You’re Dead!”), DJ’a JS-1 („It Is What It Isn’t”) czy AOTP („Heavy Lies The Crown”). Obok wszystkich tych płyt doczekaliśmy się wreszcie drugiego longplaya Diamond District – „March On Washington”.

    Amerykańska wytwórnia płytowa Mello Music Group od początku działalności jest ściśle związana z osobą Oddiseego. W pierwszych latach istnienia MMG szalenie utalentowany artysta ze stolicy USA wypuścił serię swoich wydawnictw, wśród których znalazła się debiutancka płyta formacji tego rapera/producenta – Diamond District. Amir Mohamed wspólnie z yU i Uptownem XO nagrał kapitalny longplay, „In The Ruff”. Projekt wypuszczony jesienią 2009 roku okazał się jednym z najświeższych ówczesnych albumów. Materiał zdefiniował na nowo boom-bapowe brzmienie, co zostało podkreślone przy każdej recenzji tego LP uważanego obecnie za współczesny klasyk. Od premiery płyty minęło już 5 lat. Wypada więc zadać pytanie, co w tym czasie porabiali członkowie Diamond District?

    Zdecydowanie najbardziej zapracowany był Oddisee. W ostatnich latach niepozornie wyglądający artysta wyrósł na czołowego przedstawiciela niezależnego hip hopu. Pomiędzy 2010 a 2013 rokiem zapisał on na swoje konto szereg klasowych wydawnictw – „Odd Seasons”, „Rock Creek Park”, „People Hear What They See”, „Tangible Dream” oraz „The Beauty In All”. Dzięki eklektyzmowi i dbałości o każdy szczegół udało mu się zdobyć uznanie mnóstwa odbiorców na całym świecie, do czego przyczyniły się też liczne trasy koncertowe twórcy o sudańskich korzeniach.

    Jego partnerzy z Diamond District nie osiągnęli tego samego poziomu pod względem solowych dokonań, ale nie można im odmówić starań i co najmniej porządnej jakości przedstawianej przez ich projekty. yU otrzymał sporą garść pochwał za dwa longplaye – „Before Taxes” i „the EARN” – po których jednak zamilknął na dłuższy czas. Z kolei Uptown XO opublikował w ub.r, album „Colour de Grey”, który również był kompletowany w branży. Jednak trzeba też przyznać, że mniej znani członkowie DD nadal są niedoceniani w środowisku rapowym i stoją w cieniu Oddiseego. Sytuacja ta powinna chociaż trochę ulec zmianie na ich korzyść po drugim longplayu Diamond District. „March On Washington”. zapowiadano od tak dawna, że niejeden słuchacz już powątpiewał w to, iż ten materiał kiedykolwiek trafi do obiegu. Jak się okazało, warto było cierpliwie czekać na ten krążek.

    Mello Music Group ogłosiło premierę longplaya pod koniec wakacji. Informacje te zostały skrzętnie odnotowane przez niejednego przedstawiciela mediów odliczających dni do wydania materiału. Długo oczekiwane wydawnictwo ujrzało światło dzienne 14 października. Przez ostatnie 5 lat zaszło szereg zmian w branży hip hopowej, co od razu rzuca się w oczy, a raczej uszy, po zapoznaniu się z zawartością „March On Washington”. Diamond District mądrze postąpiło decydując się na oddanie słuchaczom świeżej płyty, rezygnując z powielania brzmienia z „In The Ruff”. Duża zasługa w tym Oddiseego, który kolejny raz potwierdził to, jak niezwykle wszechstronnym jest producentem. W porównaniu do jego solowych projektów widać urozmaiceń i kompletnie innych rozwiązań muzycznych. Dalsza ewolucja brzmienia rozpoczęta na debiutanckim longplayu DD wypadła udanie. Amir Mohamed nie zawiódł też w roli rapera grającego pierwsze skrzypce na LP. Właśnie to on przez większą część albumu nadaje tempo poszczególnym nagraniom i świetnie wywiązuje się z roli frontmana zespołu. yU i Uptown XO również nie zawodzą; nawet można powiedzieć, że momentami wspięli się oni na swój najwyższy poziom. Na całej płycie nie brakuje komentarzy socjologicznych; Emcees poruszają także tematykę bliską każdemu przeciętnemu człowiekowi w dzisiejszych czasach. „First Step”, „The Back Up”, „Say What You Mean” czy „Lost Cause” należą do najlepszych momentów na albumie, aczkolwiek to zjawiskowe i rozbudowane „Ain’t Over” kradnie show i najbardziej zapada w pamięć. „March On Washington” nie jest projektem na miarę kultowego już teraz „In The Ruff” lecz jestem głęboko przekonany, iż również do tego materiału mnóstwo osób będzie wracało po latach.

    Wydawnictwo można odsłuchać za pośrednictwem Bandcampa„March On Washington” dostępne w sprzedaży w wersji elektronicznej i fizycznej (płyty kompaktowe i winylowe, które pojawią się na rynku 11 listopada). Projekt promuje kilka singlowych nagrań. „Lost Cause” udostępniono do darmowego pobrania na Bandcampie, zaś do „First Step” powstał również videoclip. Diamond District powróciło po 5 latach w dobrym stylu prezentując płytę skierowaną głównie do ukształtowanych słuchaczy.

    Tracklista

    1. March On Washington
    2. First Step
    3. These Bammas
    4. The Back Up
    5. Working Weekends
    6. Purveryors of Truth
    7. A Part Of It All
    8. Say What You Mean
    9. Ain’t Over
    10. Erything
    11. You Had To Be There
    12. Lost Cause
    13. March Off
    14. Bonus Flow
  • Recenzja LP: Diamond District – In The Ruff

    Recenzja LP: Diamond District – In The Ruff

    3–4 minut

    Oddisee Music/Mello Muic Group | 2009

    W gronie wydawców hip hopowych wywodzących się z niezależnych kręgów, Mello Music Group zajmuje obecnie zaszczytne miejsce. Amerykańska wytwórnia płytowa zanotowała znaczny wzrost w branży muzycznej w latach 2010-11, kiedy to ukazało się mnóstwo dobrze przyjętych projektów sygnowanych logiem tego labelu. Oficyna wydawnicza założona przed pięcioma latami przez Michaela Tolle’a najwięcej zyskała dzięki osobie Oddiseego. Właśnie za sprawą wydawnictw tego artysty pochodzących sprzed ponad czterech lat („101”, „Mental Liberation”) MMG dostrzegło wielu słuchaczy oraz przedstawicieli mediów. W tym samym roku trafił do obiegu jeszcze jeden materiał prezentowany przez wykonawcę z D.C. – debiutancki album grupy Diamond District. „In The Ruff” stanowiło przełom w karierach muzycznych wszystkich członków tej formacji.

    Oddisee długo pracował na obecną pozycję na scenie muzycznej. Przez lata producent/raper wykonywał pracę u podstaw na lokalnym podwórku współpracując z różnymi postaciami, a także brał udział w nagraniach twórców spoza swoich stron rodzinnych. Za każdym razem wykonawca podkreślał miejsce pochodzenia, starając się przekonać odbiorców o wyjątkowości DMV (nazwa okręgu łączącego D.C., Maryland i Viriginię). Sztuka ta udała mu się z nawiązką dzięki powołania do życia zespołu Diamond District. Szeregi tej grupy uzupełnili nieznani jeszcze wtedy raperzy – yU i XO (często występuje również pod pseudonimem Uptown XO). W ten sposób ukształtowało się trio dobrze uzupełniających się osób tworzących muzykę w zgodzie z tradycjami hip hopowymi z lat 90.tych. O znakomitym podejściu kolektywu do muzyki oraz świetnej chemii panującej pomiędzy członkami formacji sympatycy rapu przekonali się na „In The Ruff”.

    Płyty wydawane przez współcześnie działających artystów oparte w głównej mierze o stricte boom-bapowe brzmienie? Tak pokrótce są przedstawiane teraz materiały autorstwa niejednego artysty solowego i grupy hip hopowej, aczkolwiek często nie znajduje to żadnego pokrycia z rzeczywistością. Dlatego też Diamond District zabrało trochę czasu, aby ich wydawnictwo trafiło do szerszego grona odbiorców i doczekało się odpowiedniego wsparcia ze strony mediów. Początkowo grupa wypuściła dwa single – „I Mean Business” i „Who I Be” – aby przede wszystkim przekonać się, jaki będzie feedback opinii publicznej na zdefiniowane na nowo brzmienie wywodzące się z czasów Złotej Ery. Szybko wyszło na jaw, że słuchacze i dziennikarze muzyczni przychylnie wypowiadają się o twórczości przedstawicieli DMV. „In The Ruff” doczekało się premiery w pierwszej połowie 2009 roku i co ciekawe, pierwotnie ukazała się wersja clean longplaya, do czego już coraz rzadziej dochodzi w branży fonograficznej. Natomiast po wypuszczeniu płyty w ostatecznym kształcie przez label Oddisee Music (wersja fizyczna pojawiła się w sprzedaży nakładem Mello Music Group), projekt zaczął zbierać zasłużone laury. Co takiego zachwyciło sympatyków rapu na tym LP? Ano kompletowano warstwę muzyczną w wykonaniu Oddiseego (z niewielką pomocą Dunca, Slimkata 78 i Keva Browna) oraz specyficzny sposób, w jakim nagrano całość albumu. Diamond District udowodniło, iż DMV wyróżnia oryginalny klimat unoszący się nad utworami. yU i XO wraz ze swoim bardziej znanym partnerem muzycznym stworzyli kawał fantastycznego hip hopu przeznaczonego odbiorcom o odpowiedniej wiedzy i znajomości realiów rapu. „Streets Won’t Let Me Chill”, „In The Ruff”, „Back To Basics”, „Make It Clear” uczyniły z tego wydawnictwa jedną z najlepszych płyt 2009 roku, która nadal brzmi świeżo. Materiał do częstego i gęstego odsłuchu.

    Od premiery pierwszego longplaya Diamond District minęły już cztery wiosny. Materiał w żaden sposób nie zestarzał się i nadal pozostaje jednym z najlepszych projektów wydanych kiedykolwiek przez MMG. Wydanie „In The Ruff” wydatnie pomogło członkom formacji w zdobyciu nowych fanów i możliwości. W tym momencie Oddisee znajduje się w czołówce niezależnych artystów stanowiących nadzieję na następne lata w hip hopie, zaś yU i XO powoli znaczą coraz więcej w undergroundzie. W sieci nie brakowało wzmianek o drugim longplayu tej grupy, ale póki co trzeba zadowolić się ich premierowym LP oraz solowymi produkcjami.

    Wersję płyty opublikowanej na Bandcampie rozszerzono o trzy dodatkowe utwory – remiksy „Getcha Break On” i „I Mean Business” oraz „PJS” z udziałem El Michel’s Affair.

    Ocena: 4,5/5

    Tracklista

    1. Intro
    2. Streets Won’t Let Me Chill
    3. Who I Be
    4. Back To Basics
    5. I Mean Business
    6. Get In Line
    7. In The Ruff
    8. The Shining (prod. Dunc of DTMD)
    9. The District
    10. Make It Clear
    11. Off The Late Night (prod. Slimkat 78)
    12. Let Me Explain
    13. First Time feat. Steve Smith
    14. Something For Ya’ll (prod. Kev Brown)
    15. Hologram
    16. Getcha Break On Remix
    17. I Mean Business Remix
    18. PJS feat. El Michel’s Affair
  • Oddisee prezentuje dojrzałość muzyczną na People Hear What They See

    Oddisee - People Hear What They SeeWraz z końcem czerwca pojawiły się w sieci internetowej podsumowania pierwszego półrocza na scenie muzycznej. Po sześciu miesiącach b.r. słuchacze i dziennikarze muzyczni posiadają już swoje typy dotyczące najlepszych wydawnictw i rozczarowań roku. W niezależnych kręgach (około) hip hopowych na pewno można wyróżnić kilku artystów za ich tegoroczne dokonania. Wygląda na to, iż wygranymi póki co są (przy skróconym rankingu): Apollo Brown & O.C. („Trophies”), Archetype („Red Wedding”), Ka („Grief Pedigree”), Mo Kolours („EP2: Banana Wine”), Gangrene („Vodka & Ayahuasca”), House Shoes („Let It Go”). Jednak zdaniem wielu pewien czerwcowy projekt przyćmił wszystkie dotychczas wypuszczone longplaye. W tym miejscu mam na myśli Oddiseego i jego długi oczekiwany album „People Hear What They See” – prawdziwa uczta dla koneserów muzyki. (więcej…)

  • Oddisee z wycieczką po Rock Creek Parku

    Oddisee - Rock Creek ParkParki miejskie przyciągają atmosferą i niebywałym pięknem zawartym w tych przestrzeniach zielonych. Miejsca sprzyjające odpoczynkowi, czy różnym formom rekreacji przyciągają ludzi niezależnie od pory roku. Spacerując lub urządzając sobie przejażdżki rowerem po terenach zielonych można odkryć wiele na pozór ukrytych doznań, czerpiąc przy tym satysfakcję z rzeczy na co dzień niedostrzegalnych ludzkim okiem. Nieważne, czy na wycieczki po takich lokacjach wybieramy się samotnie, czy też z towarzyszem przy boku, nim się spostrzeżemy, to oderwiemy się od ziemi, w pełni korzystając z tych chwil błogiego relaksu. Parki przywołują także dziesiątki i setki wspomnień, będąc inspiracją dla niejednego twórcy muzycznego. Znany i lubiany w niezależnym środowisku hip hopowym producent/raper Oddisee, nagrał album „Rock Creek Park”, swoisty hołd złożony dla położonej nieopodal Washington D.C. przestrzeni publicznej. (więcej…)

  • Recenzja LP: Oddisee – Odd Seasons

    [php function=1]

    Oddisee - Odd SeasonsMello Music Group | 2011

    Instrumentalne wydawnictwa płytowe rządzą się swoimi własnymi prawami i nie raz stanowią trudną przeszkodę dla odbiorców muzyki. Kiedy przychodzi do napisania recenzji płyty pozbawionej w całości lub zawierającej niewielki udział warstwy wokalnej, to również można przekonać się, jak bardzo niewdzięczne, a zarazem piękne są tego rodzaju materiały. Przedstawienie własnej oceny dotyczącej albumu instrumentalnego wymaga odmiennego podejścia niż w przypadku stricte rapowych produkcji. Pół biedy, jeżeli wszystkie instrumentale zawarte na LP tworzą spójną całość, pozwalają umieścić wydawnictwo w kategorii muzyki dla wyimaginowanych filmów, krok po kroku opowiadają historie. Natomiast zupełnie inaczej to wygląda, gdy zasiadamy przed takimi albumami, jak „Odd Seasons” Oddiseego, na których mamy do czynienia ze zbiorem wszelkich muzycznych wariacji. (więcej…)

  • Helpless Dreamer – kompilacyjny album wydany przez Mello Music Group

    Mello Music Group - Helpless DreamerO kompilacyjnych wydawnictwach płytowych coraz częściej informuję na stronie U Call That Love, czego dowodem są choćby ostatnie artykuły poświęcone „Radio AM/FM” Exile’a, „It Was…Remixed” Nasa, czy archiwalnym materiałom Keva Browna. Kompozycje utworów to również skuteczna metoda na promocję oraz utrzymanie słuchaczy przy muzyce wydawanej przez poszczególne wytwórnie płytowe. Ponadto, tego rodzaju zbiory nagrań można traktować jako swoisty przerywnik pomiędzy kolejnymi produkcjami sygnowanymi logotypami danych labeli. Właśnie na taki zabieg marketingowy zdecydowała się jedna z najbardziej uznanych obecnie undergroundowych oficyn wydawniczych, Mello Music Group, wypuszczając pod koniec listopada ub.r. album „Helpless Dreamer”. (więcej…)

  • Nowy członek Mello Music Group: Apollo Brown

    Apollo Brown - The ResetMello Music Group należy obecnie do ścisłej czołówki wśród niezależnych hip hopowych wytwórni płytowych. Do szerokiego grona artystów nagrywających dla tego labelu (m.in. Oddisee, yU, Diamond District, Kenn Starr, Trek Life, Finale, Dudley Perkins, Georgia Anne Muldrow) dołączył niedawno producent pochodzący z Detroit, Apollo Brown. (więcej…)

  • Kolejne wydawnictwo płytowe Marco Polo

    Marco Polo - The Stupendous Adventures of Marco PoloKilka tygodni temu pisałem na U Call That Love o wspólnym albumie Marco Polo i Ruste Juxxa„The eXXecution”. Minął raptem pierwszy kwartał roku a zapracowany producent pod koniec czerwca b.r. wypuścił na rynek płytowy kolejny materiał noszący wdzięczny tytuł „The Stupendous Adventures of Marco Polo”. (więcej…)

Translate »