Tag: ka

  • Ka wydaje zagadkowe Honor Killed The Samurai

    Ka wydaje zagadkowe Honor Killed The Samurai

    4–6 minut

    Linia podziału pomiędzy mainstreamem a niezależnymi kręgami wyraźnie zarysowała się na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat. Rozwarstwienie pomiędzy częściami rapu widać gołym okiem w poszczególnych aspektach dotyczących tego gatunku muzycznego. Od dawna nie dotyczy to wyłącznie brzmienia i treści przekazywanych przez artystów z tych środowisk, a również sprawa rozciąga się na funkcjonowanie mediów, zróżnicowanie względem słuchaczy, promocji płyt i artystów czy nawet formatu wydawania muzyki. Istotnym problemem jest fakt, że jedynie garstka wykonawców ze strefy indie przebija się do mass mediów. Za przykład takiego artysty może posłużyć nowojorski raper i producent Ka. Informacje o jego najnowszym albumie wydanym w sierpniu br. – „Honor Killed The Samurai” – oraz nagonka na doświadczonego artystę, to często poruszane tematy przez wielu przedstawicieli mediów w tym roku.

    W przeszłości w rapie dominowali soliści i grupy przykładające dużą wagę do warstwy lirycznej swoich nagrań. Po niezliczonych zmianach i perturbacjach, jakie zaszły w muzyce hip hopowej na przestrzeni ostatnich dekad, wykonawcy dbający o wysoką wartość tekstów zostali całkowicie strąceni z piedestału. Pomimo tego iż od dawna panuje w najlepsze tępa i twardogłowa wersja rapu (temat na osobny artykuł), to do szerszego grona odbiorców przebijają się postaci stojące w opozycji do panujących obecnie trendów. Ka należy do wąskiego grona współczesnych Emcees, stawiających na pierwszym miejscu na jak największą wartość swoich tekstów. Do tego wychodząc poza underground, pozostał on całkowicie niezależny i autentyczny, co również wyróżnia jego spośród tłumu. Z drugiej strony, określenie „współczesny” do artysty z nowojorskiego Brownsville jest nieco naciągane, gdyż zajmuje się on tworzeniem rapu od ponad 20 lat. Szkopuł w tym, że w dalszym ciągu pełno osób utożsamia jego z twórcami, którzy rzeczywiście pojawili się w rapie stosunkowo niedawno.

    Problem z właściwą oceną wieku i obycia w świecie hip hopu w przypadku Ka dotyczył dwóch aspektów. Po pierwsze, wyłącznie najwięksi znawcy nowojorskiego undergroundu pamiętali udział artysty w latach 90.tych na projektach Natural Elements i Nightbreed. Równie niewielu utkwił jego występ na „Pro Tools” GZA. Po drugie, mieszkaniec Brooklynu pozostaje nad wyraz tajemniczy; pod każdym względem cechuje jego minimalizm i oszczędne w środkach wyrazu nastawienie do muzyki. Automatycznie przekłada się to na postrzeganie jego postaci, zarówno przez media, jak i przeciętnych słuchaczy. Nic więc dziwnego w tym, że przy debiutanckim albumie Ka, „Iron Works” z 2008 roku, większość odbiorców uważało, że ma do czynienia z młodszym uczniem Roca Marciano ze względu na zbliżony styl obu twórców. Podobnie sprawy wyglądały po premierze wysoko ocenianego albumu „Grief Pedigree” sprzed 4 lat.

    Enigmatyczna otoczka towarzysząca nowojorczykowi na tyle uśpiła osoby trzecie, że nawet po ukazaniu się „The Night’s Gambit”, wciąż ludzie nie potrafili uzmysłowić sobie, że mamy do czynienia z twórczością ponad 40-letniego artysty. Wszystko to nadawało dodatkowego smaczku działalności Ka, kreującego mroczny, monochromatyczny i chłodny świat, jak choćby na wydanym wraz z Preservationem „Days With Dr. Yen Lo”. Wychowanek starej szkoły nie zamierzał wcale na tym poprzestać, co znalazło odzwierciedlenie na tegorocznym „Honor Killed The Samurai”.

    Przy wydaniu nowego projektu Ka postąpił w specyficzny i szalenie oryginalny sposób, do czego jednak zdążył on przyzwyczaić sympatyków swojej twórczości. Nowojorczyk kompletnie zrezygnował z przeprowadzania kampanii promocyjnej poprzedzającej pojawienie się w obiegu materiału, ograniczając się jedynie do krótkiej informacji o następnym wydawnictwie. Jakby tego było mało, to w dniu premiery sprzedawał on „Honor Killed The Samurai” po prostu na ulicy (niemal zapomniana forma dystrybucji płyt w rapie). Właściwie definiuje to nastawienie artysty do pojmowania przez niego muzyki – całkowite skupienie na procesie twórczym i ukierunkowanie nagrywanych płyt pod ludzi, którzy są otwarci i nie boją się sięgać po autorskie materiały. Jak się okazuje, w połączeniu z oryginalnym i niepodrabianym stylem, zdaje to egzamin. Opinia publiczna przejawia coraz większe zainteresowanie twórczością Ka, co doskonale widać w przypadku „Honor Killed The Samurai”, zdecydowanie najbardziej medialnego projektu w karierze artysty.

    Postępując zgodnie z uprzednio przyjętymi regułami – każdy kolejny materiał amerykańskiego wykonawcy wykorzystuje motywy zaczerpnięte z odmiennych elementów kultury, sztuki i historii – zawędrował on na niezbadane przez siebie tereny. Przy produkcji ostatniego longplaya skierował się on w stronę Japonii, zagłębiając się w dzieje samurajów. Kodeks etyki samurajskiej, Bushido, posłużył w formie tła do nakreślenia opowieści usadowionych w świecie hip hopu. Ka kontynuuje na „Honor Killed The Samurai historie rozpoczęte na „Grief Pedigree”, korzystając przy tym z doświadczeń wyniesionych z „The Night’s Gambit” i „Days With Dr. Yen Lo”. Hipnotyzujący głos Emceego błyskawicznie przykuwa uwagę. Wciela się on tutaj w rolę narratora relacji z historycznego Kraju Kwitnącej Wiśni przeniesionych na opustoszałe i złowrogie nowojorskie ulice. Wykorzystując minimalistyczne, metaliczne podkłady, w których wyłącznie on potrafi się odnaleźć, osiąga w pełni zamierzony efekt, zmuszając odbiorcę do myślenia i własnej interpretacji poszczególnych utworów. Intelektualna strona nagrań, to karta przetargowa Ka. Właśnie dzięki dopracowanym i jednym z najlepszych tekstów we współczesnym hip hopie, zyskał on wielu sympatyków, także tych spoza undergroundu. W końcu nie wszystkich pochłania imprezowa czy tępa odmiana rapu. Niektórzy niczym samuraje poszukują innych ścieżek rozwoju, stawiając głównie na samodoskonalenie i prawość.

    Omawiając sprawy związane z albumem nie sposób pominąć ataku na Ka ze strony redakcji New York Post. Krótko po wydaniu „Honor Killed The Samurai” na łamach tego tytułu prasowego ukazał się artykuł przedstawiający nowojorczyka w bardzo negatywnym świetle, czyniąc z niego wroga policji i systemu. W tekście znalazły się obszerne informacje z życia zawodowego (na co dzień pracuje on w nowojorskiej straży miejskiej) i prywatnego artysty, podano nawet jego zarobki uzyskane w 2015 roku. Publikacja pojawiła się w wersji elektronicznej oraz trafiła na stronę główną papierowego wydania New York Post. Artykuł odbił się szerokim echem w mediach, które jednym głosem napiętnowały autorkę tekstu. Nie po raz pierwszy osoby z zewnątrz podchodzą do społeczności hip hopowej z jak najgorszej strony i nic nie zapowiada rychłych zmian w tej materii.

    „Honor Killed The Samurai” udostępniono do odsłuchu na Spotify. Album dostępny w sprzedaży w postaci cyfrowej (iTunes) oraz fizycznej (płyty kompaktowe i winylowe), po które można sięgnąć odwiedzając sklep Ka. Sierpniowe wydawnictwo promuje singiel „Just” wraz z dołączonym do niego videoclipem (pierwszy rysunkowy teledysk mieszkańca Brownsville, co stanowi odstępstwo od jego dotychczasowej praktyki). Amerykański twórca kolejny raz nagrał pełnowartościowy album, kandydujący do miana płyty roku.

    Tracklista

    1. Conflicted
    2. Just
    3. That Cold and Lonely
    4. Mourn At Night
    5. $
    6. Destined
    7. Ours
    8. Illicit Fields
    9. Finer Things / Tamahagene
    10. I Wish (Death Poem)

    Zapisz

    Zapisz

    Zapisz

    Zapisz

    Zapisz

  • Ka i Preservation opowiadają o Days With Dr. Yen Lo

    Ka i Preservation opowiadają o Days With Dr. Yen Lo

    4–6 minut

    W ostatnich latach doszło do licznych zmian na scenie hip hopowej. Wytyczne, jakimi kierują się współcześni artyści, wyglądają obecnie zupełnie inaczej, niż przedtem. Prawdziwą zmorą okazał się istny wysyp twórców bez praktycznie żadnej erudycji muzycznej. Doczekaliśmy się dziwnych czasów, w których setki wykonawców dąży do przedstawiania nowych form hip hopowych, które tak naprawdę są pozbawione wartości dodanej i nie są przyswajalne nawet na krótszą metę dla odbiorców. W mainstreamie widać to najbardziej, aczkolwiek półkę niżej łatwiej o kalki i tzw. copycatów, niż o rasowych artystów. Nic dziwnego w tym, iż starsi twórcy i młodsi wykonawcy posiadający wiedzę o tworzeniu muzyki, wyróżniają się teraz na scenie. Wystarczy choćby zapoznać się z albumem Ka i Preservationa – „Days With Dr. Yen Lo” – aby dostrzec powyższe elementy, które coraz rzadziej pojawią się w obiegu.

    Przez alternatywną stronę rapu przewinęło się mnóstwo specyficznych i osobliwych postaci, których niecodzienny styl w oka mgnieniu zapadał w pamięć. W tym miejscu wypada wspomnieć o przedstawicielu Brooklynu, Ka. Ze względu na wyjątkowy styl mieszkaniec Brownsville nie zaistnieje w szerszym kręgu odbiorców. Jednak zupełnie się on tym nie przejmuje, operując we własnym zagadkowym i potrafiącym pochłonąć do reszty świecie.

    Nowojorczyk pojawił się na scenie hip hopowej już ponad 20 lat temu. W początkowych latach swojej działalności artysta był związany z dwoma formacjami – Natural Elements i Nightbreed. Pierwsza z tych grup pozostawiła po sobie serię dwunastek, EP-ek i jedną kompilację, ale Ka nie był w stanie pokazać na tych projektach pełnię swojego talentu. Po 1998 roku amerykański twórca zniknął zupełnie ze środowiska rapowego.

    Kiedy wydawało się, że już więcej nie pojawi się on w tej branży, to niespodziewanie dekadę później ten wykonawca pojawił się na płytach GZA i Mellow Mana Ace’a. W tym samym roku ukazała się premierowa płyta Kaseema Ryana, „Iron Works”. Niewiele osób odnotowało jego powrót, ale sytuacja ta zmieniła się za sprawą drugiego solowego albumu Ka z 2012 roku, „Grief Pedigree”. Wydawnictwo sprzed ponad 3 lat okazało się przełomowym momentem w jego karierze. Jedyny w swoim rodzaju styl artysty – flow zbliżające się do spoken wordu i wyłaniające się z miejskich zakamarków „nocne” beaty – znalazł wielu zwolenników. Wydany przez niego w 2013 roku kolejny longplay, „The Night’s Gambit”, stanowił potwierdzenie tego, iż nawet ponad 40-letni twórca może otrzymać drugie życie w rapie.

    Ka zasłynął też z niezależności – nie dość, że samodzielnie odpowiadał za warstwę liryczną i muzyczną na swoich płytach, to w dodatku każdy teledysk kręcił na własną rękę, a płyty kompaktowe i winylowe sprzedawał do pewnego momentu jedynie przez utworzone przez siebie Iron Works Records. W związku z tym za pewnego rodzaju zaskoczenie należało uznać nagranie przez artystę wspólnej płyty z Preservationem. Nowojorski DJ może być kojarzony przez słuchaczy przez kultową w pewnych kręgach grupę Sonic Sum, a także długoletnią współpracę z Mos Defem. W 2013 roku ten wykonawca wypuścił dwa dobrze przyjęte materiały – „Old Numbers” i „The REcstatic”. Po tych projektach Preservation zmierzył się z największym wyzwaniem w swojej karierze – wyprodukowaniem płyty Ka. Obaj artyści wydali „Days With Dr. Yen Lo” pod szyldem specjalnie założonej do tego celu grupy Dr. Yen Lo. Wydawnictwo oddano do rąk wyedukowanych muzycznie ludzi.

    Nowojorski duet postanowił wypuścić materiał w maju, zupełnie nie przejmując się ogromną konkurencją ze strony dziesiątek artystów, którzy wydali nowe projekty w tym samym okresie. Duet wyszedł z założenia, że docelowa nisza odbiorców i tak sięgnie po ich materiał, nawet pomimo silnego natężenia premier płytowych. Przypuszczenia te nie wzięły się znikąd – poprzednie solowe wydawnictwa Ka doczekały się licznych wzmianek na poczytnych serwisach, co pokazało, iż wcale nie jest tak źle ze współczesną branżą muzyczną. Podobnie stało się w przypadku „Days With Dr. Yen Lo”. Skomplikowane opowieści o Dr. Yen Lo przewinęły się przez większe (Pitchfork, Spin, Stereogum, itd.), jak mniejsze strony, dzięki czemu o projekcie dowiedziało się sporo odbiorców.

    Wszyscy ci, którzy poznali wcześniej twórczość Ka, zadawali sobie pytania, jak wypadnie on w zestawieniu z Preservationem. W końcu oryginalne flow artysty jest wymagające dla każdego beatmakera. Nowy partner muzyczny przedstawiciela Brooklynu wyszedł z tego obronną ręką. Producent zadbał o wciągające i okryte płaszczem niewiadomej podkłady, które idealnie współgrały z zawiłymi historiami Ka. Emcee zadbał o to, aby historie o tajemniczych i nieodgadnionych seansach Dr. Yen Lo, nie były łatwe do rozszyfrowania nawet po kilkukrotnym przesłuchaniu płyty. Owszem, punkt wyjściowy projektu został podany do wiadomości (koncept albumu bazuje na powieści Richarda Condona, „The Manchurian Candidate”, oraz filmowi pod tym samym tytułem z 1962 roku). Jednak sposób, w jaki nowojorski duet ukazał ponad 3-letnie obcowanie z Dr. Yen Lo, prowadzi do licznych pytań. „Days With Dr. Yen Lo” najbliżej do paranoicznego i budującego napięcie thrillera, który sprawia, iż można stracić kontakt z rzeczywistością (patrz: otwierające materiał „Day 0”). Każda wstawka z „The Manchurian Candidate” wprowadza odbiorcę do kolejnego etapu w życiu głównego bohatera płyty (chronologię wydarzeń celowo przestawiono). W tym niecodziennym krajobrazie pojawia się jeden gość, Roc Marciano, raper operujący najbardziej zbliżonym stylem do Ka. Wszyscy pozostali mogą być jedynie osobami poszukującymi prawdy o Dr. Yen Lo.

    Projekt udostępniono na Spotify, Deezerze i pozostałych serwisach streamingowych. Wydawnictwo można nabyć w formacie cyfrowym (iTunes, Amazon, itd.) oraz fizycznym (płyty kompaktowe i winylowe). Jak zwykle w przypadku nagrań Ka, kampania promocyjna skupiła się na serii videoclipów. Do tej pory klimatyczne czarno-białe obrazy powstały do „Day 0”, „Day 3”, „Day 81”, „Day 70” oraz „Day 912” (w przygotowaniu kolejne teledyski). „Days With Dr. Yen Lo” bezsprzecznie należy do najbardziej zajmujących i wciągających tegorocznych płyt. Warto w pełni skupić się i poświęcić czas na rozwikłanie wszystkich tajemnic towarzyszących enigmatycznej postaci Dr. Yen Lo.

    Tracklista

    1. Day 0
    2. Day 811
    3. Day 3
    4. Day 1125
    5. Day 777
    6. Day 110
    7. Day 81 feat. Roc Marciano
    8. Day 22
    9. Day 93
    10. Day 13
    11. Day 70
    12. Day 912
  • Cotygodniowy przegląd informacyjny #47

    Cotygodniowy przegląd informacyjny #47

    6–9 minut

    Już coraz mniej czasu pozostało do zakończenia roku. Z każdym dniem powoli wzrasta gorączka przedświąteczna udzielająca się wielu ludziom. Branża muzyczna również szykuje się do nadchodzącego okresu, co oznacza wzmożony ruch w interesie. Przed Bożym Narodzeniem czekają nas premiery masy winylowych edycji różnych wydawnictw (Blue Sku Black Death, Damu the Fudgemunka, DertBeatsa, DJ’a Nu-Marka i innych) oraz kilku premierowych albumów. W tym gronie należy wyróżnić „7 Days Of Funk” Dam-Funka & Snoop Dogga, „Rock Konducta Part One” Madliba, „Marci Beaucoup” Roca Marciano i „Victim of a Modern Age” Jamalla Bufforda (aka Buff1). Zanim skupimy się w serwisie na tych materiałach, proponuję zapoznać się z kolejnym wydaniem przeglądu informacyjnego, w którym nie zabraknie świeżych newsów, jak i wiadomości sprzed kilku(nastu) tygodni.

    25 listopada zadebiutowała pierwsza kompilacja przygotowana przez U Call That Love, „Sounds Across the Globe”. Wydawnictwo zawiera 23 nagrania autorstwa naszych dobrych przyjaciół z całego świata. Tracklista albumu obejmuje utwory m.in. The Audible Doctora, King I Divine’a, Parallel Thought, Moodsa i Concepta. Projekt otwiera działalność wydawniczą UCTL. Płyta dostępna do odsłuchu i pobrania na Bandcampie.

    17 grudnia odbędzie się premiera wspólnego materiału Seana Price’a & M-Phazesa, „Land of the Crooks”. Na całość płyty składają się utwory wokalne oraz instrumentalne, wśród których pojawi się też remix Small Professora i „Crookapella”. Wydawnictwo zapowiada singiel „Dump In The Gut”. Za pośrednictwem The Drum Broker ukaże się też paczka „Drums For Crooks” z elementami przeznaczonymi producentom. Fat Beats Records uruchomiło też przedsprzedaż płyt kompaktowych „Highway Robbery” / „Land Of The Crooks” (pierwszy materiał pochodzi od Small Professora & Guilty Simpsona).

    Wśród wielu artystów współpracujących z Mello Music Group znajdziemy przedstawiciela Filadelfii, Has-Lo. W 2011 roku ukazały się jego dwa projekty – „In Case I Don’t Make It” i „Conversation B”. W tym roku wykonawca wypuścił wersję deluxe „The Undisputed” oraz kilka singli. W tym tygodniu ukazał się utwór „Exhale”. Nagranie wyprodukowane przez Culture I wraz z dołączonym instrumentalem można pobrać na Bandcampie.

    W pierwszej połowie roku ukazała się dobrze przyjęta płyta ILL Billa, „The Grimy Awards”. Po tym wydawnictwie artysta nie zamierza spuszczać z tonu i już zapowiedział swój kolejny projekt. „Howie Made Me Do It 3” zapowiada krótki singiel „Ricky Kasso”. Utwór podany w charakterystycznym stylu dla założyciela Uncle Howie Records można bezpłatnie pobrać z Bandcampa.

    Cascade Records nie ustaje w wypuszczaniu nowych materiałów. Po wydaniu płyt Zo aka La chauve-sourisa („Mississip’hip [LP]”) i Kae („Five Parts of the Soul”) francuski label opublikował wspólne wydawnictwo Amina Payne’a & Ben Bada Booma. „Collision” zawiera 9 tracków, które nie odstają poziomem od pozostałych nagrań wydawanych przez tę wytwórnię płytową. Projekt trafił do sprzedaży w wersji elektronicznej i fizycznej (płyty winylowe).

    Nie da się ukryć, że korzystanie z różnego rodzaju używek wielokrotnie przewija się wśród hip hopowych nagrań – często między wierszami, a czasem jako zupełnie samodzielne tematy utworów. Niektórzy z raperów nie ukrywają znacznej roli, jaką w ich codzienności odgrywa… czarna kawa. Choć sam nie jestem miłośnikiem tego specyfiku, polecam obejrzenie klipu Mnsr Fritesa „I Drink Coffee”. Utwór w formacie elektronicznym można pobrać z Bandcampa artysty.

    Francja wykształciła potężną scenę hip hopową, obfitującą w wielu utalentowanych producentów, którzy często goszczą na łamach naszego serwisu. Kolejnym beatmakerem godnym uwagi jest bez wątpienia Cleam Beat’z. 7 października trafił do obiegu jego nowy album, „Itineraire”. Wydawnictwo promuje singiel „S.T.N.B.”, z gościnnym udziałem RacecaRa, do którego nakręcono również teledysk. Oprócz niego gościnnie na płycie Francuza udzieliło się wielu innych, w tym Pepso Stavinsky, Remo i Le Bon Nob.

    Slice-Of-Spice co i rusz udowadnia, iż zasługuje na uwagę każdego słuchacza, bacznie śledzącego rozwój undergroundowego hip hopu. Na początku tej jesieni swoją premierę miał utwór „Frequencies”, promujący wspólną EP-kę Audesseya (znanego choćby z formacji Soundsci) i Cata Called Fritz, „Beats Per Minute”. Utwór można w pełni za darmo pobrać z Soundclouda oraz przy okazji rzucić okiem na videoclip powstały do tego tracka.

    Bezgraniczna miłość i oddanie kulturze hip hopowej to chyba jeden z najczęściej pojawiających się motywów w utworach tego gatunku. Obserwując perypetie typowo mainstreamowych wykonawców, coraz więcej osób łapie się za głowę i z nostalgią wspomina albumy i wydarzenia sprzed kilku, kilkunastu czy kilkudziesięciu lat. Kolejną ze swoistych peanów na cześć hip hopu jest „Salute To The Breaks” LDontheCuta, będący jednocześnie trzecim singlem z nadchodzącego albumu „Patienty Anxious”. Producenta wsparł swoim wokalem, znany ze swoich freestyle’owych poczynań, Supernatural. Utwór można odsłuchać, jak i pobrać, za pośrednictwem Soundclouda.

    Cult Classic Records regularnie zasypuje nas nowymi wydawnictwami. Tylko na przestrzeni sierpnia i września CCR wypuściło 7 projektów różnych twórców. Jednym z nich jest album „Risky Times” Suplingtona. Debiutancka płyta artysty znanego m.in. z kompilacji „Friends and Family” trzyma dobry poziom. Materiał dostępny do darmowego pobrania za pośrednictwem Bandcampa. Oficyna wydawnicza prowadzona przez Boba42jh i Thomasa Prime’a należy do ścisłej czołówki platform skupiających się na promocji instrumentalnego hip hopu i brzmień pochodnych.

    Zastanawialiście się kiedyś, co porabia Chi-Ali, niegdyś członek legendarnego kolektywu Native Tongues? Pewien czas temu pojawiła się odpowiedź na to pytanie w postaci street singla sygnowanego przez inną postać ze światka rapowych weteranów, G-Roda. Przedstawiciel Bronksu sięgnął po dość oszczędny w kompozycji podkład, który w połączeniu z braggadocio Aliego może pretendować do miana undergroundowego hymnu. Utwór dostępny na Soundcloudzie

    Raper pochodzący z Brooklynu, Ka, przyzwyczaił sympatyków swojej twórczości do nieustannego wypuszczania teledysków. Artysta nakręcił klipy do każdego z utworów znajdujących się na ubiegłorocznej płycie „Grief Pedigree”. Wydany w lipcu b.r. follow-up do tej produkcji – „The Night’s Gambit” – zapewne też doczeka się obrazów do wszystkich nagrań z tracklisty LP. Jednym z dotychczas opublikowanych obrazów promujących tegoroczne LP nowojorskiego wykonawcy jest klip do „Jungle”. Charakterystyczny klimat utworu oraz teledysku to znaki rozpoznawcze tego wykonawcy. Więcej o nowojorskim twórcy przeczytacie we wcześniejszym artykule na UCTL.

    The Find Magazine często współpracuje z różnymi ludźmi przedstawiając nowe wydawnictwa i projekty. TFM jest przy tym znane z publikowania świetnych miksów i podcastów na Mixcloudzie. Jeden z nich ukazał się we wrześniu. Subsoniq Radio dowodzone przez K-Murdocka przeprowadziło długą audycję dedykowaną Redefinition Records. W trakcie tego programu dyskutowano o bieżącej działalności REDEF oraz planach tej wytwórni płytowej na następne miesiące. Zapis całej audycji znajdziecie na Mixcloudzie The Find Magazine.

    We wrześniu odbyła się premiera nowego wydawnictwa jedynego w swoim rodzaju artysty hip hopowego – J-Zone’a. Płyta zatytułowana „Peter Pan Syndrome” spotkała się z zainteresowaniem sympatyków niezależnego rapu. Wykonawca z Queens jest najwyraźniej zadowolony z odbiorem albumu, gdyż postanowił on dorzucić teledysk promujący LP. Videoclip nakręcono do singla o magicznym tytule „Gadget Ho”.

    Decon Records stanowi dobrą markę w kategorii wśród hip hopowych wytwórni płytowych. 15 października trafił do sprzedaży nowy materiał Boldy Jamesa. Raper związany z Detroit wydał album wyprodukowany w całości przez The Alchemista„My 1st Chemistry Set”. Singlami zapowiadającym projekt wybrano utwory „Moochie” i „Reform School” z udziałem Earla Sweatshirta, Da$ha & Domo Genesisa. Pierwszy z tych tracków doczekał się też videoclipu. W pozostałych nagraniach na tym LP pojawili się gościnnie m.in. Action Bronson i Freeway.

    Australijski producent Ta-ku wraz z kolejnymi wydawnictwami dociera do coraz większej liczby odbiorców. Kilka miesięcy temu beatmaker zapowiedział wydanie nowej EP-ki – „Songs To Break Up To”. Wydawnictwo promowane singlem „I Miss You” w końcu trafiło do obiegu dzięki współpracy twórcy z wytwórnią płytową HW&W Recordings. Projekt zawiera 10 tracków, w tym bonus w postaci nagrania z Ebrahimem, które stoją na wysokim poziomie.

    Francuski beatmaker Terem przygotował nowy projekt. Artysta znany wcześniej z solowych płyt („Straight From The Soul”, „Here and Now”, „A Taste of Blues”) czy współpracy z różnymi wykonawcami (Melodiq, The ParanormL, Sene, Braille, Soulstice, J Sands i pozostali) zaprezentował beat tape zawierający 10 tracków – „Emotion is the Key”. Wydawnictwo dostępne do bezpłatnego pobrania na Bandcampie.

    Wczesną jesienią Laid Back Radio przedstawiło singiel ClassicBeatza. Amerykański producent pochodzący z Florydy wypuścił utwór „The Boom Bap” nagrany wespół z Fresh Dailym & Black Spade’em. Producent prowadzący działalność wydawniczą od kilku lat zapowiadał w ten sposób nowy album zatytułowany „Rumors of Royalty”. Premiera płyty odbyła się 28 października. Jeżeli jesteście sympatykami wędrówek muzycznych po szeregu różnych gatunkach i nurtach, to z pewnością szybko docenicie ten materiał.

    W maju b.r. ukazał się wspólny projekt Gene’a the Southern Childa i Parallel Thought, „Artillery Splurgin’”. Wydawnictwo jest follow-upem do ubiegłorocznego projektu tych twórców, „A Ride With The Southern Child”. Jednym z singli promujących album wybrano „Gangsta Shit” z udziałem Bentleya. Do tego tracka dorzucono również adekwatny do utworu teledysk. Artykuł o „Artillery Splurgin’” znajdziecie w naszym serwisie.

    Pod koniec lipca b.r. artysta zamieszkały w Kalifornii, Ivan Ives, zapowiedział wydanie nowego albumu zatytułowanego „Stranger”. Wykonawca o rosyjskich korzeniach powrócił po kilku latach z płytą ostatecznie wydaną 24 września. Tracklista wydawnictwa obejmuje nagrania powstałe przy udziale m.in. RJD2, Aarona Marsha, Blueprinta, Aarona Livingstona i Grega Porna. Oprócz wersji elektronicznej materiału można również nabyć limitowaną edycję płyt kompaktowych. Wydawnictwo dostępne na Bandcampie.

  • Ka z klimatycznymi nagraniami na Grief Pedigree

    Ka z klimatycznymi nagraniami na Grief Pedigree

    3–5 minut

    Każda część kolebki kultury hip hopowej, Nowego Jorku, wychowała setki artystów. Jeżeli dokonamy podziału przedstawicieli hip hopu na poszczególne nowojorskie dzielnice, to okaże się, że najciekawiej prezentuje się pod tym względem Bronx i Brooklyn. Przyjrzymy się bliżej temu drugiemu rejonowi. Lista wykonawców związanych z BK jest bardzo długa i obejmuje mnóstwo ważnych postaci. Big Daddy Kane, Jay-Z, Fab 5 Freddy, Masta Ace, Easy Mo Bee, Mos Def, Black Moon, GZA, RZA, The Notorious B.I.G, MC Lyte, Talib Kweli oraz wiele innych osób znajduje się w tym zestawieniu. W ostatnich latach sporo miejsca poświęcono kolejnemu przedstawicielowi Brooklynu, raperowi Ka. Zamieszkały na osiedlu Brownsville twórca niejednokrotnie podkreślał swoje pochodzenie w nagraniach, z których najwięcej zamieszania wprowadziła płyta „Grief Pedigree” sprzed półtora roku.

    W obecnej sytuacji na rynku muzycznej większość słuchaczy poszukuje oryginalnych i wybijających się ponad przeciętność artystów. W czasie, gdy niejeden twórca podąża za nowymi i chwytliwymi trendami, takie jednostki jak Ka są na wagę złota. Pomimo tego iż styl tego artysty nie ma nic wspólnego z nowoczesnym brzmieniem serwowanym przez multum wykonawców, to nie można odmówić mu wyjątkowości i specyficznej otoczki wyróżniającej jego na scenie hip hopowej.

    Początki kariery muzycznej rapera i producenta w jednym przypadają na połowę lat 90.tych. W tym okresie artysta podjął współpracę z szeregiem innych twórców w ramach działalności kolektywu Natural Elements. Ka pokazał swoje umiejętności w kilku nagraniach grupy; część z nich ukazała się na „The EP” z 1994 roku, z kolei singiel „Mayday” znalazł miejsce na wydanej cztery lata później kompilacji Rawkusa, „Lyricist Lounge Volume One”. Jeszcze w tym samym roku wykonawca z Brooklynu wypuścił dwunastkę „2 Roads Out The Ghetto” nagraną wraz ze swoim przyjacielem Kevem pod szyldem grupy Nightbreed (płyta należy teraz do białych kruków). Po tym nastąpiła 10-letnia przerwa na polu wydawniczym nowojorczyka. Ponownie w branży muzycznej pojawił się on w 2008 roku goszcząc na albumie GZY, „Pro Tools”. Ka na dobre zajął się wtedy nagrywaniem muzyki, co przełożyło się na wypuszczenie debiutanckiego longplaya „Iron Works” zawierającego m.in. single „Get 'Em”, „I Know What It’s Like” oraz „247365”. Wydawnictwo pozwoliło zaistnieć raperowi w undergroundzie, dzięki czemu odbiorcy zaczęli zastanawiać się kim jest tak naprawdę wykonawca rodem z Brownsville. Ka szerzej przedstawił się słuchaczom oraz mediom na swoim drugim albumie, „Grief Pedigree”, jednej z największych sensacji ostatniego roku w undergroundzie.

    Kampania promocyjna wydawnictwa rozpoczęła się w połowie września 2011 roku, kiedy to ukazał się premierowy singiel „Cold Facts”. Hipnotyzujące flow rapera, dopasowany do tego beat, klimat nagrania kojarzący się z nocnymi spacerami po ulicach Brooklynu – wszystko to sprawiło, iż liczna grupa osób natychmiast stała się jego fanami. Wraz z kolejno wypuszczanymi utworami – „Every…”, „Collage”, „Chamber” i „Vessel” – coraz więcej odbiorców oraz dziennikarzy muzycznych zaczęło doceniać jedyny w swoim rodzaju warsztat nowojorczyka. Pozostała zawartość „Grief Pedigree” (warto zwrócić baczną uwagę na okładkę) również wypadła znakomicie. Niecodzienny klimat muzyki przedstawiciela Brownsville powstał w głównej mierze dzięki temu, że wykonawca niemal w całości napisał teksty do wszystkich tracków oraz samodzielnie wyprodukował każde nagranie. Jedynym gościem na płycie został Roc Marciano, raper o wręcz bliźniaczym stylu do bohatera tego artykułu wystąpił w „Iron Age” (obaj twórcy zapowiedzieli wydanie wspólnego materiału „Piece Be with You”). Jednak twórczość Ka różni się od projektów serwowanych przez swojego partnera po fachu. W jego kompozycjach dominują inteligentne i zaangażowane treści, nie tylko o zabarwieniu stricte gangsterskim, ale także ukazujące życie na Brooklynie każdego przeciętnego mieszkańca tej dzielnicy. Przełożyło się to na uzyskanie przez „Grief Pedigree” wielu pochlebnych recenzji i opinii, a do tego niejeden serwis muzyczny uznał ten album za jeden z najlepszych dzieł poprzedniego roku.

    Wydawnictwo nowojorskiego artysty można nabyć za pośrednictwem jego strony internetowej. Ka wydał własnym sumptem wersję fizyczną „Grief Pedigree” na płytach kompaktowych i winylowych. Album sygnowany logiem Iron Works Records doczekał się bardzo rzetelnej promocji, w której największą rolę odegrały materiały video. W przeciągu roku wykonawca z Brownsville nakręcił własnoręcznie teledyski do każdego (sic!) z 11 tracków znajdujących się na longplayu. W kolejności chronologicznej pierwszy videoclip ukazał się do „Cold Facts”, z kolei ostatni do „Iron Age”. Wszystkie obrazy połączone w jedną całość można znaleźć w tym miejscu.

    W połowie tego roku ukazał się follow-up do „Grief Pedigree”. W bliższej lub nieco dalszej przyszłości pojawi się w serwisie artykuł o „The Night’s Gambit”.

    Tracklista

    1. Chamber
    2. Cold Facts
    3. No Downtime
    4. Summer
    5. Decisions
    6. Collage
    7. Every…
    8. Iron Age feat. Roc Marciano
    9. Up Against Goliath
    10. Vessel
    11. Born King N.Y.
  • Wyjątkowy klimat nagrań Roca Marciano na Reloaded

    Wyjątkowy klimat nagrań Roca Marciano na Reloaded

    3–5 minut

    Każdego roku dochodzi do zmian w hierarchii artystów na scenie muzycznej. Rynek fonograficzny rządzi się własnymi prawami i często najwyżej umieszcza się wykonawców mogących poszczycić się najlepiej przyjętymi płytami i liczbą gościnnych udziałów na innych produkcjach w danym okresie. W środowisku hip hopowym następuje systematyczny przypływ nowej krwi, a tzw. newcomerzy niemal non stop pojawiają się i pokazują się z dobrej strony. Przy ogromnym rozroście tych kręgów, trudno jednoznacznie wskazać postaci, które najwięcej zyskały w ostatnich kilkunastu miesiącach, gdyż łatwo w ostatecznym rozrachunku pominąć poszczególnych twórców. W gronie Emcees będących na fali mnóstwo słuchaczy i ekspertów docenia rozwój Roca Marciano. Ostatni album artysty zatytułowany „Reloaded” jeszcze bardziej przyczynił się do wzmocnienia pozycji twórcy na scenie.

    W połowie lat 90.tych powstał z inicjatywy Busty Rhymesa kolektyw Flipmode Squad, zrzeszający w różnych fazach działalności od kilku do kilkunastu członków. Formacja ta nie wsławiła się szczególnymi osiągnięciami w rapie, a po latach pamięta się o tym crew za sprawą jego założyciela oraz śmiesznych pseudonimów członków FS. Należący kiedyś do tej grupy Roc Marciano szybko opuścił jej szeregi i jak się okazuje po latach, było to dobre posunięcie z jego strony. Przez ładnych kilka lat artysta działał w głębokim undergroundzie i nagrywając w ramach kolektywu U.N., w skład którego wchodzili również Dino Brave, Laku & Mic Raw. Wykonawca pochodzący z nowojorskiego Hempstead powoli przebijał się w niezależnych kręgach hip hopowych, dogrywając się co rusz na płyty innych twórców (m.in. „Port Authority” Marco Polo, „Pro Tools” GZY czy „Global Takeover – The Beginning” El Da Senseia & The Returners). W pierwszej połowie 2010 roku nastąpił przełom – raper obdarzony charakterystycznym flow wydał album „Marcberg”. Szeroko komentowany materiał wypuszczony przez Fat Beats Records dowiódł o jego dużym potencjale i pozwolił pokonać kolejne szczeble w karierze muzycznej Amerykanina.

    Od wydania debiutanckiego longplaya akcje artysty poszybowały w górę. Styl Roca Marciano przypadł do gustu niejednemu twórcy, co przełożyło się w liczne gościnne udziały na innych projektach. Lista osób, z jakimi współpracował od 2010 roku bohater niniejszego artykułu jest naprawdę długa i obfituje w wielu przedstawicieli świata muzycznego. Wśród nich znajdziemy AG, Beneficence’a, Random Axe, Stu Bangasa & Vanderslice’a, Actiona Bronsona, Descry’ego, Oh No, Copywrite’a, Melanina 9 czy duet Gangrene. Właśnie z tą ostatnią grupą mieszkaniec Wschodniego Wybrzeża USA nagrał kapitalną EP-kę „Greneberg”. Oprócz tego ukazało się kilka mniejszych jego wydawnictw – zrealizowane z The Puristem „By The Book” oraz seria projektów wydanych przez label  (m.in. singiel „The Prophecy” oraz „Boss Material (Don’t Play Me Close)” EP). Po tych wszystkich płytach raper i producent w jednym wypuścił drugie solowe LP – „Reloaded”, którego oczekiwała stale rosnąca rzesza jego sympatyków.

    Za wydanie drugiego longplaya artysty odpowiada Decon Records. Po ukazaniu się „Marcberg” i wszystkich pozostałych nagrań artysty, poprzeczka została zawieszona wysoko, a większość słuchaczy liczyła na kawał świetnego rapu w wykonaniu Roca Marciano. Jak się szybko okazało, sprostał on wyzwaniu dostarczając jeszcze lepsze wydawnictwo od swojej poprzedniej płyty. W porównaniu ze swoim pierwszym projektem, wykonawca zdecydował podzielić się częścią warstwy muzycznej z wybranymi beatmakerami. Dodatkowe pokłady przygotowane na „Reloaded” dostarczyli The Alchemist, Q-Tip, Ray West i The Arch Druids. Wszyscy należycie wywiązali się ze swoich obowiązków, przygotowując beaty idealnie pasujące do klimatu utworów gospodarza albumu. Tak na marginesie, to w instrumentalu do „Death Parade” został użyty sampel z kompozycji…  „Nim zgaśnie dzień” Krzysztofa Krawczyka. Wyjątkowy i niezwykle specyficzny klimat produkcji to jedno, ale flow i tematyka utworów to drugie. Hipnotyzujące, powolne flow Roca Marciano oraz oryginalne podejście do tworzenia zwrotek czyni z niego jedynego w swoim rodzaju rapera.

    Nic więc dziwnego w tym, że na LP niemal obeszło bez gościnnych udziałów innych Emcees – występują jedynie Knowledge Pirate oraz Ka (szczególnie ten drugi, to w zasadzie brat-bliźniak Roca). „Reloaded” trafiło na mnóstwo rankingów najlepszych płyt 2012 roku, znajdując uznanie w oczach niejednego recenzenta.

    Wydawnictwo popularnego obecnie artysty ukazało się w formacie elektronicznym oraz fizycznym. Warto zwrócić uwagę na limitowaną wersję płyt CD i winyli, które trafiły do sprzedaży w pakiecie wraz z dołączoną koszulką, naklejkami i zapalniczką w kształcie naboju (sic!). Zestaw do nabycia na stronie Decon Records. Kampania promocyjna „Reloaded” rozpoczęła się w pierwszej połowie 2012 roku. Wykonawca opublikował kilka singli, w tym wyprodukowane przez Q-Tipa „Thread Count”, a także wypuścił teledyski nakręcone do wybranych utworów. Obrazy zrealizowano do „Emeralds”, „Deeper” oraz „76”. Wszystko to przełożyło się na sukcesywnie wzrastające zainteresowanie opinii publicznej Rociem Marciano i coraz większe apetyty słuchaczy na jego kolejne projekty.

    Aktualizacja: Odsłuch „Reloaded” znajdziecie na stronie DJBooth.net na dowolnym serwisie streamingowym.

    Tracklista

    1. Tek To A Mack (prod. Roc Marciano)
    2. Flash Gordon (prod. The Alchemist)
    3. Not Told feat. Knowledge Pirate & Ka (prod. Roc Marciano)
    4. Pistolier (prod. The Alchemist)
    5. Thugs Prayer Pt. 2 (prod. Roc Marciano)
    6. 76 (prod. Roc Marciano)
    7. We Ill (prod. Roc Marciano)
    8. Deeper (prod. The Alchemist)
    9. Death Parade (prod. Roc Marciano)
    10. 20 Guns (prod. Roc Marciano)
    11. Peru (prod. Roc Marciano)
    12. Thread Count (prod. Q-Tip)
    13. Nine Spray feat. Ka (prod. Ray West)
    14. Emeralds (prod. The Arch Druids)
    15. The Man (prod. Roc Marciano)
  • Cotygodniowy przegląd informacyjny #22

    Cotygodniowy przegląd informacyjny #22

    5–8 minut

    Ilekroć przymierzam się do zestawienia cotygodniowego przeglądu informacyjnego, to zastanawiam się jakich newsów poszukują odbiorcy muzyki. W głównej mierze wszystko obraca się wokół informacji o ostatnich projektach poszczególnych twórców. W końcu wiele osób ma upatrzonych swoich ulubionych wykonawców i skupia się głównie na ich twórczości, co jest jak najbardziej zrozumiałe. Z drugiej strony, znajdziemy sporo słuchaczy nieustannie poszukujących nowych artystów i formacji, sukcesywnie poszerzających w ten sposób muzyczne horyzonty. W tym cyklu staram się przekazać wybrane wieści pochodzące od zarówno postaci cieszących się większym uznaniem, jak i niszowych raperów i beatmakerów. 22. odsłona tej rubryki zawiera informacje o jednej i drugiej grupie osobistości ze świata muzycznego, co powinno zadowolić sympatyków serwisu.

    Mr. Green nie próżnuje. Po wydaniu drugiego wspólnego albumu z Pacewonem („The Only Number That Matters Is Won”) i płycie nagranej z Matlockiem („The Wax Museum EP”), producent zapowiedział wypuszczenie instrumentalnego projektu. Kompilacja 30 beatów zatytułowana „Collage” trafił do sprzedaży 18 grudnia. Podkłady pochodzące ze wczesnych lat twórczości wykonawcy są dostępne na Bandcampie. Promo video materiału znajdziecie na YouTube.

    The Jazz Jousters nie przestają dostarczać nowych wydawnictw muzycznych. Prawdę mówiąc, nawet uważny obserwator ich poczynań może pogubić się wśród wielu projektów sygnowanych przez ten kolektyw. W połowie listopada odbyła się premiera 12 części jazzowej serii poświęconej tuzom tego gatunku muzycznego. „Off Paradise” jest dedykowany Charliemu Parkerowi i stanowi kolejny udany rozdział w twórczości przedstawicieli tego kolektywu.

    Emcee rodem z Detroit, Nametag, przygotował kolejny projekt. Wydanie „Quarter Water 2” odbyło się przy współpracy ze znaną stroną Kevin Nottingham. EP-ka zawiera 8 nagrań powstałych przy udziale m.in. Astronote’a, Wordsmitha, MAHD-a i Freda Knuxxa. Darmowy materiał stanowi wstęp do nowego albumu artysty szykowanego na przyszły rok, „For Namesake”.

    Szykuje się jeden z najciekawszych projektów następnych miesięcy. Nowo powstała formacja Czarface (Inspectah Deck & 7L & Esoteric) ogłosiła wydanie albumu w połowie lutego nakładem Brick Records. Gościnnie na tym longplayu pojawią się Ghostface Killah, Action Bronson, Mr. Muthafuckin’ eXquire, Roc Marciano, Vinnie Paz, Cappadonna, DJ Premier & Oh No. Jeden z zaproszonych gości, Roc Marciano, udzielił się w pierwszym singlu zapowiadającym wydawnictwo – „Cement 3’s”.

    Kolejne wydawnictwo przedstawiciela filadelfijskiego undergroundu. Raper Aquil wypuścił kilka dni temu album „Land of Synth” oparty o brzmienie syntezatorów. Za warstwę muzyczną odpowiadają tutaj m.in. znani ze wcześniejszych publikacji w serwisie Arcka, Astronote oraz The Jazzment. Poza tym na LP pojawiają się lokalnie znani twórcy: Phoenix Pagliacci, Electric Lady, Charlie K, Margel Overton, Yazhilla DJ Supa & Thee General.

    Czasem zdarza się, iż powstaje teledysk do utworu nagranego kilka lat temu. Niektórzy traktują takie zagrania jako odgrzewanie kotletów, ale w przypadku singla „Same Old Love Song” Ceschiego jest zupełnie odwrotnie. Videoclip zrealizowany do tego tracka to prawdziwy majstersztyk, kapitalnie pasujący do historii opowiedzianej przez gospodarza nagrania oraz 2Mexa &Awol One’a. Szkoda tylko, że singiel wypuszczony w 2009 roku przez Equinox Records nie znalazł się na żadnym pełnym wydawnictwie.

    Ill Adrenaline Records prezentuje kolejny singiel Neeka The Exotika. „Real Deal Hip-Hop” to prawdziwa uczta dla sympatyków klasycznego hip hopowego brzmienia. Reprezentant Queens przy wsparciu DJ’a JS-1 i The Audible Doctora stworzył świetne nagranie, pokazujące prawdziwe piękno rapu. Wielu młodych raperów mogłoby się od niego uczyć podstaw władania słowem. Natomiast członek Brown Bag AllStars bezsprzecznie należy do najlepszych beatmakerów poprzedniego roku. Track pochodzi z nadchodzącego materiału wykonawcy, „Comin’ In Piles” EP.

    Holenderski twórca Moods wypuścił właśnie darmowy mix. „H O P E (InspireMix)” stanowi niezwykle spokojną i kojącą wyprawę w nieznane wraz z dźwiękami zacnego grona niezależnych artystów. Materiał obejmuje utwory m.in. Shigeto, Christopha El Truento, Thrupence’a i 40 Winksa. Całość dostępna do darmowego pobrania na Soundcloudzie. Idealny mix na spokojne i długie zimowe wieczory. Wcześniejsze projekty Moodsa trafiły na stronę UCTL. W przygotowaniu też pewien wspólny materiał serwisu z Holendrem.

    Masta Killa powrócił w grudniu z długo oczekiwanego nowym albumem. „Selling My Soul” ukazało się w drugiej połowie listopada, promując tym samym pierwszy od 6 lat album artysty. „Food” wyprodukował 9th Wonder, który otwiera listę ciekawych gości na nadchodzącej płycie członka rodziny Wu-Tang Clanu. Grudniowe wydawnictwo rapera (w różnych zestawach) znajduje się na Bandcampie.

    Jeden z posiadaczy najbardziej wyrazistego głosu w branży hip hopowej, Chali 2na, zapowiedział swój nowy projekt. Pod wieloma względami jego następny materiał będzie wyjątkowy. W przygotowaniu seria 5 EP-ek oraz książka przedstawiająca różne prace artystyczne tego twórcy. Głównym singlem promującym nadchodzące przedsięwzięcie jest utwór „Against the Current”, do którego powstał również bardzo kolorowy teledysk. Więcej o projekcie artysty w serwisie Pledge Music.

    Spodziewałem się, że Exile po wydaniu w 2011 roku zbioru różnych nagrań („Intro To The Outro”) nie posiada już więcej materiału zasługującego na ujrzenie światła dziennego. Nic bardziej mylnego. Właściciel Dirty Science opublikował niedawno niewydane uprzednio tracki na projekcie zatytułowanym „Cassette”. Wśród wszystkich kompozycji zawartych na tym wydawnictwie znajdują się tracki nagrane z Blame One’em, Kan Kickiem, Aloe Blacciem (stare-dobre czasy Emanonu) oraz z Blu. Warto zwrócić uwagę na jakże oryginalne tytuły poszczególnych utworów – „Holla”, „Hoe”, „Motherfucker”, „Exile Smile”, „My People”, „Jail”. Słodko, nieprawdaż? Projekt dostępny do bezpłatnego pobrania w tym miejscu.

    Coraz chłodniej za oknem do czego trzeba już przyzwyczaić się. Ciepła i słońca można poszukiwać na różne sposoby, wszystko wedle uznania każdej osoby. Ze swojej strony proponuję odwiedzić słoneczną Kalifornię za sprawą świeżego teledysku Nieve. Obraz powstał do singla „California” pochodzącego z albumu „Playback”. Gościnnie usłyszymy tutaj Tunjiego z nieistniejącego już zespołu Inverse. O udanej płycie kalifornijskiego twórcy pisałem wcześniej w serwisie.

    Ill Adrenaline Records oprócz wypuszczenia teledysku do singla Neeka The Exotika „Real Deal Hip-Hop”, opublikowało klip do nowego nagrania The Legion. Trio z Bronksu (Chucky Smash, Molecules & Cee-Low) po wydaniu winylowego singla „Straight Flow” / „Automatic Systematic” postanowiło ponownie wydać krótki materiał promowany nowym teledyskiem. „Keep Your Eyes Open” trafiło do sprzedaży na limitowanym wydaniu 7″ dostępnym na stronie labelu.

    Small Professor w formie. Filadelfijski beatmaker wypuścił zbiór remiksów swoich nagrań, „Yokozuna” (tytuł wydawnictwa nawiązuje do byłego wrestlera o tym pseudonimie). Oryginalne utwory znalazły się na ubiegłorocznym albumie artysty, „Gigantic, Vol. 1”. Tracki zawierają wokale m.in. Guilty Simpsona, Reefa The Lost Cauze’a, Von Pei & Has-Lo. Okładka płyty – pomysłowa rzecz. Niewątpliwie mieszkaniec Philly powinien uznać minione miesiące do jak najbardziej udanych.

    Francuska grupa Chill Bump prezentuje już 4. EP-kę. Po wcześniejszych wydawnictwach („Starting From Scratch”, „Back To The Grain” i „Hidden Strings”) przyszła kolej na „The Loop”. Bankal (beaty) i Miscellaneous (rap) przygotowali 6 tracków, które powinny przypaść do gustu sympatykom niezależnego hip hopu. Formacja za sprawą tej płyty zrobiła niemałą furorę 3-4 tygodni temu w kręgach około hip hopowych. Materiał dostępny do darmowego pobrania na Bandcampie.

    Nie ma tygodnia bez nowości ze strony Mello Music Group. Na początku grudnia label wypuścił singiel Def Dee, „Numb Again” z wokalami yU & Hassaana Mackeya. Nagranie zapowiada nadchodzący album producenta, „33 an’a third”. Płyta zostanie stworzona w oparciu o niewydane wcześniej utwory z katalogu tej oficyny wydawniczej, z dużym dodatkiem w postaci remiksów. Zapowiada się kolejne wartościowe wydawnictwo od MMG.

    W nadchodzących podsumowaniach roku dużo miejsca powinno zostać poświęcone artyście z Brooklynu, Ka. Wydany w tym roku album rapera „Grief Pedigree” narobił sporo zamieszania w niezależnych kręgach muzycznych. Wykonawca solidnie przyłożył się do promocji tego materiału, realizując osobiście teledyski do wszystkich utworów zawartych na longplayu. Na początku ub. miesiąca pojawił się zbiór wszystkich teledysków złączony w jedną całość – świetna okazja ku temu, aby zapoznać się z całym wydawnictwem nowojorczyka.

    W przeciągu dwóch ostatnich lat Roc Marciano stał się jedną z wiodących postaci w undergroundzie. Wpływ na to miało kilka czynników, do których niewątpliwie należy charakterystyczny i oryginalny styl tego artysty. Nowojorczyk jeszcze bardziej ugruntował pozycję na scenie muzycznej albumem „Reloaded” sprzed półtora miesiąca. 6 grudnia ukazał się teledysk do singla „Deeper”, stanowiący kolejny punkt kampanii promocyjnej płyty, znajdującej się w wysoko w rankingach najlepszych ubiegłorocznych longplayów.

  • Cotygodniowy przegląd informacyjny #8

    Cotygodniowy przegląd informacyjny #8

    4–6 minut

    W zalewie codziennych informacji coraz częściej trudno odnaleźć się. Otrzymując każdego dnia po naście mniejszych i większych newsów, niejednokrotnie nie ma po prostu możliwości wszystko dokładnie przejrzeć. Odrzucając na bok niepotrzebne i zbędne treści nadal pozostaje mnóstwo interesujących wiadomości. Dlatego też rubryka „Cotygodniowy przegląd informacyjny” nie tylko pomaga odwiedzającym stronę, ale również mi samemu, gdyż dzięki temu staram się wybrać najsmaczniejsze kąski z ostatnich dni. Tak też stało się i tym razem – ósma część cyklu poniżej.

    Zaczynamy nieco nietypowo, bowiem od beat tape’u. DJ Concept z The Bash Brothers (nie mylić z Conceptem z Nowej Zelandii) udowadnia, iż można produktywnie spędzać czas w pokoju hotelowym. „Sonidos Para Tu Alma” powstało w całości w jednym z hoteli w Hiszpanii i stanowi miły dla ucha soundtrack do kończącego się tegorocznego lata. Projekt do odsłuchu na Bandcampie i do pobrania w tym miejscu.

    Pozostajemy przy tematyce beat tape’ów. Phonophanatic zrzesza kilkoro beatmakerów z Holandii (deeBa, Bandę, Antona, Kando7 & Noumenona). W ub. tygodniu pierwszy z nich wydał swój kolejny materiał, „Daydream EP”. Darmowy projekt to połączenie soulu, jazzu, instrumentalnego hip hopu, folku, muzyki filmowej i lounge’u. Czy z tego kolażu dźwięków wyszło cokolwiek dobrego? O tym można przekonać się na Bandcampie.

    O brytyjskim labelu Cult Classic Records wspomniałem przy okazji artykułu o „Introspection” P.R-a. Pod skrzydłami tej oficyny wydawniczej ukazała się ostatnio inna płyta – „Native Sun” Breezewaxa. Album zbiera pochlebne recenzje z wielu stron i nic w tym dziwnego, ponieważ wydawnictwo stoi na co najmniej solidnym poziomie. Zapoznać się z nagraniami Brytyjczyka można – a jakże – na Bandcampie.

    Wspólne nagrania Freddie’ego Gibbsa & Madliba od dobrych kilku miesięcy wywołują poruszenie w sieci. 8 sierpnia odbyła się premiera teledysku do EP-ki/maxi singla „Shame” duetu z udziałem BJ The Chicago Kida. Videoclip to follow-up lub jak kto woli sequel obrazu do „Thuggin’”. Przedstawiciele Stones Throw Records bawią aktualnie w Europie, w ten weekend odwiedzą Hradec Kralove i wystąpią na festiwalu Hip Hop Kemp, a za tydzień pojawią się na Tauron Nowa Muzyka.

    Jeden z nowych nabytków Mello Music Group, Gensu Dean, trafił do szerokiego grona odbiorców z tegorocznym albumem „Lo-Fi Fingahz”. Producent nie zwalnia tempa i już przygotował kolejny udany singiel, „Wantchu” (gościnnie Olivier Daysoul). Utwór to strona B limitowanej 7″ (na stronie A znajduje się track „Ramesses”), dostępnej jeszcze w sprzedaży, choć niebawem włodarze MMG dopiszą przy niej OOP – out of print.

    Popularny tu i ówdzie producent !llmind (ach, ta pisownia pseudonimów) powraca z drugą częścią swojego autorskiego projektu, „Blap Kit”. W kolejnej odsłonie wydawnictwa beatmaker dostarczył ponad 150 nowych dźwięków perkusyjnych pochodzących prosto z jego kolekcji płytowej. Innowacyjność i kreatywność materiału zachwyca i odbiła się szerokim echem w branży muzycznej. Promomix „Blap Kit Vol. 2” dostępny na Soundcloudzie.

    W dzisiejszych czasach wcale nie trzeba zasypywać ludzi kilkakrotnie na dobę linkami o swoich nagraniach ani nie poświęcać większości czasu na marketing na portalach społecznościowych. Wystarczy „tylko” przyciągać słuchaczy i media dzięki niemożliwym do podrobienia stylowi i charyzmie. Właśnie tą drogą kroczy mieszkaniec Brooklynu, Ka. Artysty wypuścił n-ty teledysk promujący płytę „Grief Pedigree”. Tym razem obraz powstał do utworu „Born King N.Y.”. Pomimo tego, iż nowojorczyk nie może pochwalić się licznymi wyświetleniami swoich klipów, to nie przeszkadza mu w zdobywaniu szacunku w branży, a jego niedawny występ na Brooklyn Hip Hop Festivalu mówi sam za siebie.

    Dobry pomysł na promocję to klucz do sukcesu, o czym doskonale zdaje sobie sprawę ulubieniec miłośników historyjek budowanych za pomocą płyt winylowych i gramofonu, Kid Koala. Ninja Tune ogłosiła niedawno premierę jego albumu „12 bit Blues”, w całości opartego o legendarny sampler SP-1200. Niezwykle kreatywne video do „8 bit Blues” powinno przysporzyć artyście nowych fanów i utwierdzić ich w przekonaniu, że wypada wypatrywać 17 września jego nowego LP.

    Wśród wszystkich wiadomości otrzymanych przeze mnie w ub. tygodniu, zwrócił moją uwagę e-mail o teledysku Knewporta, „Under The Bridge”. Nagraniu niczego nie brakuje, świetnie brzmi od strony tekstowej oraz muzycznej (produkcją zajął się FrostyFin) i wybija się na tle tysięcy klonów pozbawionych jakiejkolwiek dozy charakteru we własnych trackach. Videoclip zapowiada mixtape rapera „Black Market Synonyms”, który trafi do obiegu w połowie września.

    Bama Loves Soul zajmuje się wieloma projektami. Po sukcesie osiągniętym przez kompilację „On Deck”, DJ Rahdu i spółka przeszli do fazy końcowej przedsięwzięcia mającego na celu zebranie remiksów, alternatywnych wersji, reinterpretacji, coverów, etc. nagrań Eryki Badu. „Southern Girl (Moonshine Remix)” to jeden z utworów pochodzących z tego projektu. O kulisach działań więcej na stronie BamaLoveSoul.com.

    „Jansport Strings” (produkcja 9th Wonder) to najnowszy singiel wypuszczony przez utalentowanego, aczkolwiek nie do końca spełnionego Skyzoo. Track promuje nadchodzący album nowojorskiego rapera zatytułowany „A Dream Deferred” (The Faculty/Duck Down Music). Płyta zapowiada się obiecująco, również ze względu na gości (Jill Scott, Talib Kweli, Raheem Devaughn & Freeway) i producentów (9th Wonder, Jahlil Beats, Black Milk, !llmind, Focus & DJ Khalil). Premiera wydawnictwa 2 października.

    Projekt stworzony przez brytyjskiego producenta Pata D, The Broken Orchestra, po długim letargu uaktywnił się na nowo. Nagranie „Take Back The Day” (singiel do pobrania za darmo) wydane w ub. tygodniu zapowiada album TBO, „Shibui”, którego premiera została wyznaczona na 23 października. Wydawcą płyty zostanie label powołany przez Berry Weight, Phonosaurus Records. Wszystko to wygląda nader obiecująco.

    Alternatywny rap ma wiele twarzy i przybiera różne formy. The Kleenrz (Self Jupiter & Kenny Segal) proponują wycieczkę po swoim niebezpiecznym i pełnym pułapek na śmiałków świecie. Drugi singiel pochodzący z tego krótkiego albumu, „Mr Sandman”, doczekał się stojącej na wysokim poziomie oprawy wizualnej. Follow-up do „Filthy” robi wrażenie. O albumie duetu więcej wkrótce w serwisie.

    Kolejne wydanie cyklu informacyjnego na U Call That Love już niebawem.

  • Cotygodniowy przegląd informacyjny #6

    Cotygodniowy przegląd informacyjny #6

    5–7 minut

    W życiu człowieka nierzadko zdarza się, iż tydzień wydłuża się i niespodziewanie przechodzi w dłuższy odstęp czasu. Plany i przedsięwzięcia przewidziane na konkretną datę oddalają się i pozostają w zawieszeniu. Nikt nie przepada za takimi sytuacjami, aczkolwiek nie raz trudno temu cokolwiek zaradzić, gdyż paradoksalnie na wszystko potrzeba czasu. Przez szereg różnych okoliczności, cotygodniowe cykle informacyjne nie pojawiały się na stronie z taką częstotliwością, z jaką powinny. Od tej chwili zmieni się to na lepsze, ponieważ nie chcę szukać kolejnych wymówek na stagnację w serwisie. Jednak nie powinienem już zbytnio przedłużać, z tego względu, iż na przestrzeni ostatnich kilkunastu dni uzbierało się pełno wiadomości z branży muzycznej. Newsów multum, więc każdy zostanie streszczony jak tylko się da. No to zaczynamy…

    Pionierzy hip hopu, grupa Public Enemy wydała w pierwszej połowie lipca kolejny album. „Most of My Heroes Still Don’t Appear On No Stamp” promuje teledysk nagrany do utworu „I Shall Not Be Moved” oraz single „Catch the Thrown” z udziałem Large Professora & Cormegi i „Get It In” (gościnnie Bumpy Knuckles). Fani klasycznego hip hopu nie powinni ominąć tej płyty.

    Ikona abstrakcyjnego hip hopu, Aesop Rock, wypuścił szóste LP. „Skelethon” trafił do sprzedaży 10 lipca, a Rhymesayers Entertainment zrobiło wspaniałą niespodziankę wszystkim miłośnikom twórczości pochodzącego z NYC rapera. Odsłuch pełnego albumu jest możliwy za pośrednictwem YouTube’a. Warto skorzystać z tej opcji, ponieważ label z Minneapolis rzadko decyduje się na takie rozwiązania (ostatnio „Cats & Dogs” Evidence’a skorzystało z dobrodziejstwa streamingu).

    Niemiecki produkt eksportowy, duet producencki JR & PH7, może poszczycić się wydaniem następnego projektu. 10 lipca do obiegu trafiło „Waiting For The Good Life” obfitujące w gościnne występy ciekawych gości. Chuuwee, P. Blackk, The Regiment, St. Joe Louis, Vincent J. Kelly, Slum Village, El Da Sensei, Guilty Simpson, Fresh Daily, Sundown, Rasco oraz Actual Proof zaprezentowali swoje umiejętności na tym materiale. Odsłuch wydawnictwa na Bandcampie.

    Szwajcarski label Feelin’Music ogłosił wydanie kolejnej płyty przez Chiefa. Beatmaker nadaje ostatnie szlify „Shadows Collision”, który światło dzienne ujrzy we wrześniu tego roku. Już teraz można oko cieszyć zachęcającym trailerem albumu (strona wizualna promocji wydawnictw stanowi mocną rzecz u tej wytwórni płytowej).

    Pomiędzy zapowiedziami nowych projektów muzycznych, na moment wracamy do ubiegłego roku. W październiku 2011 roku odbyła się premiera „Love & Rockets Vol. 1” znanego i lubianego (nie tylko przez kobiety) Mursa. Trzy kwartały po wydaniu tego albumu, artysta przedstawia videoclip do jednego z nagrań pochodzących z tego LP – „Animal Style”. Odważny i idący z duchem czasu obraz zdążył już narobić sporo zamieszania.

    Pozostając przy tematyce klipów po raz kolejny wypada wdepnąć do rezydującego na Brooklynie rapera Ka. Jego tegoroczny album „Grief Pedigree” spotkał się z mnóstwem przychylnych recenzji, a sam artysta nie ustaje w kierowaniu kampanią promocyjną płyty. 13 lipca zadebiutował teledysk zrealizowany do „Up Against Goliath”. Czarno-biały obraz udanie oddaje klimat nagrania.

    Jeden z niezależnych raperów o wysokich notowaniach wśród słuchaczy i bloggerów, Blu, od niechcenia poinformował o swoim kolejnym wspólnym projekcie z Exilem. „Maybe One Day” EP ukazało się nakładem Dirty Science/Fat Beats Records i stanowi follow up do albumu „Give Me My Flowers While I Can Still Smell Them”. Więcej informacji o wydawnictwie na stronie Fat Beats.

    Thomas Prime uraczył nas swoim nowym projektem, „The Night & Day EP”. Płyta zawiera gościnne udziały Awona, Landona Wordswella (udany track otwierający materiał), Dicapa, The 49ers, Formo Sir oraz Nicholasa Wondera. Wydawnictwo dostępne na Bandcampie Cult Classic Records (jako „name your price”) oraz do darmowego pobrania.

    Przedstawiciel Gang Starr Foundation, Big Shug, w przedostatni wtorek lipca wydał „I.M. 4 E-VA” LP. Album promują single „Big Fly Homie”, „Still Here”„For The Real” (gościnnie Termanology, Slaine, Singapore Kane & REKS) i „Hardbody” (gościnnie Fat Joe & M.O.P.). Doświadczony raper dołączył prawdziwy rarytas do swojej płyty – książkę „The True History of Gang Starr as told by Big Shug”. 36-stronicową kronika opowiada o losach Gang Starra i ludzi związanych z tym legendarnym zespołem.

    Znany z wydanego w lipcu 2010 roku albumu „Everything Changed Nothing” Trek Life, przypomniał się słuchaczom poprzez nowy singiel i klip nagrany do tego utworu. „What Ya’ll Know?” oparte o produkcję Jansporta J i okraszone cutami JBR05KI-ego znajdziecie na YouTube i Bandcampie („name your price”).

    Stones Throw Records przygotowuje się do wypuszczenia płyty prawdziwego muzycznego tuza, Karriema Rigginsa. Producent i perkusista związany z The Roots, Commonem, czy Slum Village zaprezentował pierwszy teaser „Alone Together”. „Moogy Foog It” trafiło na Soundclouda. Instrumentalnego albumu należy wypatrywać 23 października.

    Artysta o wielu talentach, Blake Lethem (znany także jako KEO & SCOTCH 79), przedstawił krótkie, aczkolwiek wielce interesujące video o jednym z najbardziej enigmatycznych postaci ze świata hip hopowego – (MF) DOOM-ie. Historia przedstawiona w nagraniu video skupia się wokół opowieści o powstaniu i produkcji maski Daniela Dumile’a. Nie zastanawiajcie się ani chwili i obejrzyjcie ten materiał na YouTube.

    Raw Koncept przegrupowuje siły i szykuje się do wydania kolejnych płyt nowych wykonawców w tej wytwórni. 7 sierpnia odbędzie się premiera longplaya Awara, „The Laws Of Nature” (digital/CD). Już teraz można przekonać się o wartości niektórych utworów pochodzących z tego albumu – „Until The End” (gośc. Nottz Raw, P. Jericho, Murs), „Tunnel Vision” (prod. The Alchemist) oraz „Can’t Walk Away” (prod. Sid Roams).

    Szczycący się coraz większą popularnością, Ta-ku, przedstawił drugą część tribute’u złożonego J Dilli. „50 Days For Dilla (Vol. 2)” (-> Bandcamp) zawiera kolejnych 25 instrumentali w podziękowaniu za wkład włożony przez nieżyjącego artysty w rozwój czarnych brzmień muzycznych. Ponadto autor tego projektu zapowiedział wydanie zbioru remiksów i re-interpretacji istniejących nagrań. Premiera „RETWERK EP” 29 sierpnia, a póki co można obejrzeć trailer zwiastujący nadchodzącą płytę.

    Perspektywiczny Emcee rodem z Princeton w New Jersey, Kyle Rapps, nagrywa kolejny materiał. Tym razem raper wziął się za wspólny projekt z Diwonem, „Syndication” LP. Data premiery albumu nie została jeszcze ustalona, ale już powstał teledysk do singla pochodzącego z LP. Video do „Mr. Rogers” znajduje się na YouTube.

    Closed Sessions, to przedsięwzięcie z Chicago opierające się o ideę powstawania nagrań różnych artystów w studiu SoundScape Recordings położonym w Wietrznym Mieście. W ub. tygodniu przedstawiono singiel z „Closed Sessions Vol. 2”, „Keep It Politics”. Utwór ten wyprodukował DJ Babu, a warstwą liryczną zajął się Raekwon (-> Soundcloud).

    Na koniec cyklu jeden z najciekawszych mixtape’ów ostatnich tygodni, nawiązujący do Igrzysk Olimpijskich w Londynie. Wczoraj rozpoczął się turniej koszykówki mężczyzn. Przed Olimpiadą Kobe Bryant stwierdził w rozmowie z dziennikarzami, że obecna drużyna niewiele ustępuje tej z 1992 roku i miałaby szansę na wygranie meczu z oryginalnym Dream Teamem. Morale w zespole podniesione, ale prawda jest taka, iż Kobe, LeBron James, Kevin Durant i spółka nie mieliby żadnych szans w starciu z Michaelem Jordanem, Magikiem Johnsonem, Larrym Birdem i ich kompanami. DJ Superix przedstawił wraz z Southern Hospitality mixtape zawierający utwory hip hopowe i r’n’b z 1992 roku zawarte na „Dreams of 1992” (-> Mixcloud). Pomysł na okładkę – fenomenalny, szczególnie przypatrując się Johnowi Stocktonowi po liftingu. Pytanie jakie zestawienie nagrań zaprezentowano by z b.r. dla przeciwwagi z latami 90.tymi. Aż strach pomyśleć.

    Wygląda na to, że to byłoby na tyle, jeżeli chodzi o szóstą część przeglądu informacyjnego. Newsy z końca lipca i początku sierpnia jeszcze w tym tygodniu na stronie.

  • Debiutancki album Roca Marciano

    Roc Marciano - MarcbergZapewne większość z czytelników UCTL spędza pierwszy weekend majowy oddając się błogiemu lenistwu. Znajdą się też tacy, którzy po wczorajszym wieczorze nie są w stanie kontynuować (przynajmniej przez kilka godzin) świętowania tegorocznej majówki. Natomiast dzisiejszy Międzynarodowy Dzień Solidarności Ludzi Pracy nie może obejść się bez kilku nowości z rapowego świata. (więcej…)

Translate »