Tag: looptroop rockers

  • Recenzja LP: Looptroop Rockers – Naked Swedes

    Recenzja LP: Looptroop Rockers – Naked Swedes

    4–6 minut

    David Vs. Goliath | 2014

    Całkiem niedawno na łamach naszego serwisu pojawił się artykuł traktujący o dobrze wszystkim znanej formacji Looptroop Rockers, będący jednocześnie rekomendacją ich najnowszego albumu, „Naked Swedes”. Od premiery i mojego pierwszego odsłuchu płyty minęło już trochę czasu, więc przyszła pora na to, aby oddać w ręce Czytelników recenzję tego wydawnictwa.

    W odróżnieniu od poprzednich wydawnictw Szwedów, „Naked Swedes” w Polsce ukazało się oficjalnie pod banderą Prosto Label, dzięki czemu album na CD można nabyć w niemal każdym szanującym się sklepie muzycznym w bardzo przystępnej cenie. Jest to spora zaleta, ponieważ do tej pory większość zainteresowanych kupnem krążków LTR w naszym kraju musiała obejść się smakiem, ze względu na niewielką, rzekłbym wręcz śladową, ilość sprowadzanych do nas kopii oraz stosunkowo wysoką cenę. Wersja CD została wydana w zgrabnym digipacku, wewnątrz którego znajduje się książeczka z tekstami (co jest standardem w wydawnictwach tych artystów), a to wszystko ozdobione rysunkami, za którymi stoją Supreme i Cos.M.I.C.

    Poprzedni longplay, „Mitt hjärta är en bomb”, choć ciepło przyjęty w Szwecji, za sprawą bariery językowej spotkał się ze słabszym przyjęciem poza jej granicami. Na najnowszym dziele Skandynawowie powrócili do rapowania po angielsku, co nie ukrywajmy, potrafią robić bardzo dobrze.

    Siadając do pisania tego artykułu, doszedłem do wniosku, iż dość często będę musiał używać zwrotów pokroju „ale o tym wiadomo nie od dziś”, „jak zawsze przedtem” i im podobnym. Dlaczego? Ano dlatego, że album utrzymany jest na poziomie i w klimacie mniej więcej zbliżonym do tego, do jakiego przyzwyczailiśmy się słuchając paru poprzednich wydawnictw Szwedów. Tutaj z kolei nasuwa się kolejne pytanie – czy to źle? Moim zdaniem nie, gdyż obrana stylistyka, i głównie mam tu na myśli brzmienie serwowane przez Embeego, niejako z założenia zakłada eksperymentowanie i sięganie w brzmieniu po coraz to nowe pomysły i inspiracje, wyznaczanie sobie kolejnych celów i opracowywanie własnych patentów. To, co nadworny beatmaker LTR rozpoczął w okolicach albumu „Good Things” wciąż się rozwija, a naturalne odejście od produkcji nawiązującej do lat dziewięćdziesiątych w jego przypadku słusznie procentuje, ukazując jego majstersztyk i rzetelność kompozycji. Różnorodność, niejednokrotnie wręcz eklektyzm, zmiany tempa, czerpanie z alternatywnych gatunków elektroniki i nie tylko, czyni z Embeego artystę, który sprawdziłby się w produkcji nie tylko hip hopowej, dobrze brzmiącego zarówno solo, jak i z wokalem, za co zresztą był już wcześniej doceniany i nagradzany.

    Rap? I tu jest podobnie, jak pisałem na początku pierwszego akapitu. Choć każdy z Emcees naprawdę świetnie sprawdza się za mikrofonem, to nie mogę oprzeć się pokusie tego, aby napisać, iż liderem wśród tej „świetnej trójcy” jest Promoe. Nie ujmując umiejętnościom jego kompanów muszę przyznać, iż to w jego wykonaniu słychać największą świadomości możliwości głosu i różnych wariacji flow, najbardziej interesującego budowania tekstów i opakowywania nimi bezkompromisowych treści. Warto zwrócić uwagę na jeszcze jedno zjawisko – mimo że mamy do czynienia z trzema Emcees i co za tym idzie, trzema innymi osobowościami, stylami, poszczególne zwrotki pozostają ze sobą spójne, zawsze mamy więc do czynienia z kompletnymi utworami. Może się wydawać, że piszę teraz o czymś zupełnie oczywistym, jednak wiele grup hip hopowych nie radzi sobie z tym, i nieraz można odnieść wrażenie, iż słuchacz otrzymuje zwykły zlepek szesnastek, napisanych przez zupełnie niezwiązanych ze sobą raperów. Wśród członków Looptroop można zauważyć tę specyficzną chemię, przekładającą się na pracę i ostateczny wynik artystyczny.

    Przyznam, że czas podczas słuchania LP upływa dość szybko, a jednocześnie przyjemnie. Instrumentalne intro „Line Check” stanowi krótkie wprowadzenie, po którym stykamy się z tytułowym „Naked Swedes” z gościnnym udziałem Deacona i Nattiego z CunninLynguists. Udane rozpoczęcie albumu pozornie traktuje o pewnej specyfice zachowań, z której znani są Szwedzi, przez jej pryzmat mówiąc jednak o „nagości” psychicznej, szczerości wobec siebie i innych, wolności i pierwotnej wrażliwości. Następny w kolejce, pozytywnie brzmiący singiel „Slippin’”, w specyficzny sposób mówi o uczuciach i jedności dwojga ludzi – „(…) I would steal you the world if you told me you needed it, but I know you don’t need that shit”. W opozycji do tego typu numerów pojawia się chociażby „Another Love Song”, który, jak sami rapują, chętnie by napisali, gdyby nie masa innych problemów i zaprzątających ich głowy okrucieństw świata, o których również należy mówić głośno. Do gustu przypadł mi również bardzo emocjonalny, melancholijny i jednocześnie niepokojący „Tonight You Decide” z refrenem w wykonaniu Seinabo Sey. Jak już pewnie wielu Czytelników się domyśla, i na tym albumie znalazły się utwory zaangażowane społecznie lub politycznie. Choć tematyka ta w jakiś sposób przewija się na całej płycie, wyróżnię utwory „Illegal” (fenomenalny beat Embeego), „Sea Of Death”, poruszający problem m.in. migracji i uchodźstwa, wzbogacony o zawartą w „Four Numbers” historię opowiedzianą przez Husni Hassan, oraz „We Got Guns”, obnażający brutalną prawdę o pokojowej polityce Szwecji (o tym była już mowa w publikowanych przez LTR zapowiedziach albumu).

    Wielu słuchaczy może zarzucić grupie, iż to kolejna płyta nagrana wedle podobnego klucza, z utworami o podobnej tematyce. Nie da się ukryć, że można doszukiwać się w takich głosach nuty słuszności, czy jednak należy oczekiwać, że artyści nagrają album mówiący o tym, czego oczekują słuchacze? Nie, gdyż doszłoby wtedy do zatarcia granicy między swobodą artystyczną i wyrażaniem siebie, a wytwarzaniem „produktów”, do czego raczej nie posunęliby się Looptroop Rockers. Na plus zasługuje to, iż treść zawsze idzie w parze z formą, nawet utwory o poważnej tematyce i wydźwięku oparte są o zapadające w pamięci beaty i śpiewane refreny, przystępne dla większości słuchaczy. Jako fan tej formacji, dość dobrze obeznany w całej twórczości, z pewnością znalazłbym w niej albumy, za które po głębszym zastanowieniu mógłbym z czystym sumieniem przyznać maksymalną ocenę, jednak „Naked Swedes”, mimo obiektywnie wysokiego poziomu artystycznego, nie wyróżnia się wśród ich ostatnich albumów żadnym czynnikiem dodanym. Pomimo tego trzeba przyznać, że Skandynawowie nadal potrafią nagrywać wartościową muzykę.

    Ocena: 4/5


    Tracklista

    1. Line Check
    2. Naked Swedes feat. Deacon & Natti of CunninLynguists
    3. Slippin’
    4. Ugly Face
    5. Another Love Song
    6. Tonight You Decide feat. Seinabo Sey
    7. Illegal
    8. Sea of Death feat. Sabina Ddumba
    9. Four Numbers
    10. We Got Guns
    11. Beautiful Mistake
    12. The Machine
  • Podróż (nie tylko) po Szwecji z Looptroop Rockers

    Podróż (nie tylko) po Szwecji z Looptroop Rockers

    7–10 minut

    Skandynawia, mimo pewnego rodzaju alienacji od reszty Europy, prócz pięknych krajobrazów, chłodu i wysokiego standardu życia może pochwalić się również dobrze prosperującą sceną hip hopową. Choć mogłoby się wydawać, że w tej części Starego Kontynentu hip hop nie jest tak eksponowany, jak np. w Niemczech czy we Francji, spora rzesza artystów z drugiej strony Bałtyku tworzy rzeczy na bardzo wysokim poziomie artystycznym. Szczególnie mocno trzymają się Finowie (UCTL utrzymuje stały kontakt m.in. z Mawem, The Boomjacks czy The Megaphone State) oraz Szwedzi, reprezentowani choćby przez Professora P & DJ-a Akillesa, a w głównej mierze dobrze wszystkim znanych Looptroop Rockers. Właśnie miała miejsce premiera ostatniego albumu LTR, „Naked Swedes”, co stanowi dobry pretekst do tego, aby napisać dłuższy artykuł na ich temat.

    Cofnijmy się do roku 1991, do położonego w środkowej Szwecji Västerås, wielu kojarzącemu się głównie z marką H&M. Nastoletni wówczas raper Promoe i beatmaker Embee, koledzy ze szkoły, zakładają hip hopowy duet pod nazwą Looptroop, do którego jakiś czas po tym dołącza również Cosmic (obecnie Cos.M.I.C.). Już z jego udziałem, w 1993 roku powstaje pierwsze EP grupy, „Superstars”. Wydany na kasecie materiał trafia głównie do rąk znajomych i dziś bardzo ciężko jest znaleźć pochodzące z niego oryginalne nagrania, które z pewnością stanowiłyby nie lada gratkę dla każdego miłośnika formacji. W 1995 roku na taśmie „Threesicksteez” debiutuje Supreme, który w rok później, na EP-ce „From the Waxcabinet” udziela się już jako pełnoprawny członek grupy. Składający się z 19 utworów album zawiera m.in. „Spraycan Stories”, będący jednym z najbardziej znanych storytellingów związanych z graffiti. Nie ma w tym nic dziwnego, gdyż Promoe i Cosmic byli swego czasu aktywnymi członkami crew BIF (Babylon is Falling), stąd w tekstach obu panów dopatrzeć się można wielu nawiązań do czasów, kiedy to nosili obszerne kurtki i spodnie, z kieszeniami po brzegi wypchanymi farbami (ciekawostka: tag, którego używał Promoe to po prostu SHIT).

    Lata 1997-1998 przyniosły cztery kolejne EP-ki, tym razem wydane na płytach 12-calowych. Pierwsza z nich, „Unsigned hype”, na światło dzienne wyszła jeszcze bez logo żadnego wydawnictwa, natomiast winylowa reedycja „From The Waxcabinet”, „Heads Or Tails” oraz „Schlook From Birth” dały początek prowadzonej przez Looptroop wytwórni, David Vs. Goliath. W myśl przyświecającej im przez cały czas idei DIY, artyści wzięli sprawę w swoje ręce i przy wsparciu punkowej oficyny Burning Heart Records powołali do życia swój własny label. Od tej pory wszystkie kolejne albumy Szwedów wydawane są właśnie pod szyldem DVSG (często z pomocą w dystrybucji innych marek).

    „Punkx Not Dead”, „Ambush in the Night” oraz „Embeetious Art EP” (producenckie EP Embeego) były kolejnymi wydawnictwami, mającymi przygotować słuchaczy na długogrający album. W 2000 roku doczekaliśmy się świetnego „Modern Day City Symphony”, promowanego przez głośny singiel „Long Arm Of The Law”. Anty-systemowy i anty-policyjny utwór w sposób bezpośredni stanowi manifest szwedzkich Emcees, jak i jeden z najważniejszych numerów w dziejach hip hopu ze Starego Kontynentu. Dzięki niemu o Looptroop stało się głośno poza granicami ich rodzimego kraju, a artyści spotkali się z pozytywnymi opiniami nie tylko na temat przekazu i brzmienia nawiązującego do dobrze wspominanych lat 90., ale także łatwości w posługiwaniu się językiem angielskim, co uwidaczniały wprawnie konstruowane teksty i naturalnie brzmiący akcent, tak ciężki do wyuczenia przez wielu innych raperów z Europy. Mimo iż na płycie pojawiły się równie świetne „Zombies”, „Modern Day City Symphony” czy „Reclaim The City”, to wspomniany singiel stał się sztandarowym utworem formacji, z nutą melancholii wspominanym do dziś.

    Looptroop Rockers - The Struggle Continues

    Rok później Cos.M.I.C. oraz Embee łączą swoje siły jako Casual Brothers, wydając krótkie EP o tym samym tytule. Przechodzi jednak ono bez większego echa, być może również za sprawą tego, że przyćmiewa je pierwszy solowy longplay Promoe, „Government Music”. Frontman grupy oddaje w ręce słuchaczy 16 utworów, poruszających w dużej części tematy polityczne i społeczne. W teledysku do „Prime Time” Emcee wciela się w rolę m.in. bezdomnego, rapując o niszczącym wpływie mass mediów i powszechnym zakłamaniu. Będąc przy charyzmatycznym Emcee, nie sposób nie wspomnieć o tym, iż jest on jedną z najbardziej wyrazistych postaci w hip hopie, mocno odbiegającą od panujących stereotypów. Długie i bujne dready (także na brodzie) Promoe zaczął „hodować” już w szkole średniej, stając w opozycji do konsumpcyjnego podejścia do życia, mody i propagowania ładnego wyglądu za wszelką cenę. Prócz tego jest on zdrowo odżywiającym się weganinem i abstynentem, stroni od używek i narkotyków. Kwestię zmiany swojego trybu życia poruszył na swoim drugim solowym projekcie, w tytułowym utworze z „The Long Distance Runner” (2004). Album muzycznie różni się od swojego poprzednika m.in. poprzez widoczne inspiracje muzyką reggae i jej pochodnymi.

    Następnymi jego projektami były „White Man’s Burden” (2006) oraz „Standard Bearer” (2007), trzymające równy poziom, jednak zapadające w pamięci nie aż tak, jak dwa poprzednie. W 2006 roku znany na niemieckiej scenie Kool Savas nagrał diss-track piętnujący Promoe, na co doczekał się odpowiedzi w postaci utworu „Sag Was”, na którym cały beef właściwie się zakończył. Rok 2009 przyniósł albumy „Bondfångeri” oraz „Kråksången”, nagrane w języku szwedzkim, toteż ich popularność poza granicami ojczyzny LTR nie rozwinęła się, nie licząc singla „Svennebanan”. Utwór, nagrany prowokacyjnie z wykorzystaniem skocznego elektronicznego podkładu, miał być swoistym żartem, ośmieszającym popularność „plastikowej” muzyki. Niestety, wiele osób odebrało ten ruch na poważnie, sądząc, iż Emcee ma zamiar zmienić wykonywany gatunek muzyczny. Od tamtej pory nie pojawił się już żaden inny album sygnowany jego pseudonimem, jednak w sieci odnaleźć można było kilka pojedynczych utworów (m.in. tribute song poświęcony pamięci Guru) i featuringów, w tym świeże „Fabric of Life” na albumie „Nokturny & Demony”, autorstwa polskiego beatmakera, Czarnego HIFI.

    Wróćmy jednak do reszty składu zespołu, gdyż w 2002 roku na sklepowe półki trafia drugie LP, „The Struggle Continues”. Na tym świetnie przyjętym wśród krytyków i recenzentów albumie z łatwością można dostrzec, iż warsztat producencki Embeego mocno się rozwinął, i choć wciąż mamy tu do czynienia z „ulicznymi”, przybrudzonymi beatami, całość nabrała świeżości. Wśród dużej ilości utworów traktujących o problemach społecznych i politycznych (czym bez nich byliby nasi bohaterowie?), pojawia się sporo braggadoccio (sztandarowe „Don’t Hate The Player”) i energicznych, motywujących wersów. Nie sposób nie dostrzec takich utworów jak „Looking for Love” (ciekawy manifest połączony z bardzo udanym beatem) czy „Bandit Queen” (specyficzny love song, z pewnością nie jeden zakochany hip hopowiec włączył go swojej wybrance). Po dwuletniej przerwie Embee oddaje w ręce słuchaczy producencki krążek „Tellings From Solitaria”, który tego samego roku zostaje zasłużenie odznaczony szwedzką nagrodą Grammy w kategorii hip hop/soul.

    Jak już wielokrotnie wspominałem, treści polityczne i społeczne (jednocześnie na ogół krytyczne) stanowią znaczną część tematów poruszanych na albumach Szwedów, jednak najbardziej nimi nasycony wydaje się być ich czwarte wydawnictwo, o wymownym tytule „Fort Europa” (2005). Nie trzeba być zbyt bystrym słuchaczem, aby zauważyć, iż członkowie Looptroop reprezentują w dużej mierze poglądy o podłożu lewicowym, krytycznie wypowiadając się o działalności szwedzkiej skrajnej prawicy, nietolerancji i stronniczości mediów. Sporo celnych ciosów pada w kierunku światowych przywódców, z Georgem W. Bushem na czele („Hurricane George”), a dezaprobata i krytyka obecnego porządku świata wydają się być słowami najdelikatniejszymi.

    Dwa lata później, ze składu Looptroop odchodzi Cosmic. Wszystko odbywa się w przyjacielskiej atmosferze, a Emcee swoje odejście tłumaczy chęcią skupienia się na rodzinie i pobocznych projektach. Grupa zmienia po tym nazwę na Looptroop Rockers i w 2008 roku wypuszcza kolejny projekt, „Good Things” (bardzo optymistyczny tytuł). Wydawnictwo promują chwytliwe „The Building” oraz oparte na elektronice „Naive”. W podkładach Embeego słychać różnorodność i mnogość inspiracji, utwory stają się bardziej melodyjne, toteż wielu anonimowych krytyków zaczyna posądzać muzyków o nagrywanie utworów pod publiczkę.

    Fala nieuzasadnionej krytyki, jak i liczba fanów na całym świecie, rośnie w siłę przy okazji premiery kolejnego albumu, „Professional Dreamers” (2011). Do składu grupy powraca Cos.M.I.C., a motyw przewodni longplaya staje się niejako mottem LTR. Duże trasy koncertowe, profesjonalnie wyreżyserowane i nagrane wideoklipy oraz pełen profesjonalizm podczas występów na żywo, choć doceniane również wcześniej, stają się znakiem rozpoznawczym. Podczas produkcji materiału Embee sięgał do wielu, nieraz wydawałoby się – kontrastujących, gatunków muzycznych, które udało mu się przekuć w niepowtarzalne, artystyczne kompozycje. Tematyka jest na ogół optymistyczna i emocjonalna (nie zabrakło niepochlebnie wypowiadającego się o ówczesnej szwedzkiej polityce „On Repeat”), a duża część utworów ma potencjał do tego, aby zostać chwytliwym hitem, docenionym nie tylko przez wielbicieli hip hopu.

    Zeszłoroczny, szósty album grupy – „Mitt hjärta är en bomb” został nagrany w całości w ojczystym języku artystów. Choć w sieci można znaleźć tłumaczenia tekstów na język angielski, nieznajomość języka może wpływać na odbiór albumu wśród słuchaczy spoza Szwecji. Przyznam jednak, iż słuchanie żywiołowego rapu wykonywanego w tym języku to dość ciekawe doświadczenie i już to może sprawić niemałą przyjemność.

    Najnowszym dziełem Looptroop Rockers jest, mający swoją premierę przed kilkoma dniami, album „Naked Swedes”. Tytuł tego zawierającego 12 utworów longplaya jest dość wymowny, gdyż owa „nagość” odnosi się nie tylko do ogólnie przyjętego stereotypu, iż Szwedzi są dość liberalni pod względem swojej cielesności, ale przede wszystkim eksponuje prawdziwą naturę artystów i ich narodu – naturę nie zawsze łatwą w odbiorze i nierzadko inną, niż sobie wyobrażamy. Z pełną świadomością można rzec, iż album jest nowoczesny pod względem brzmienia, za sprawą ucieczek Embeego w stronę nietuzinkowych rozwiązań muzyki elektronicznej i klubowej. Już teraz jestem przekonany, iż o płycie tej będzie się mówiło sporo, a opinie będą bardzo zróżnicowane.

    Album można odsłuchać na Bandcampie oficyny Jakarta Records. W Polsce dystrybucją albumu zajmuje się Prosto, toteż „Naked Swedes” z łatwością można nabyć w cenie 38 zł online. lub w większości stacjonarnych sklepów muzycznych. Wydawnictwo promują wideoklipy do utworów „Another Love Song”/„Beautiful Mistake” oraz „Slippin’”.

    Tracklista

    1. Line Check
    2. Naked Swedes feat. Deacon & Natti of CunninLynguists
    3. Slippin’
    4. Ugly Face
    5. Another Love Song
    6. Tonight You Decide feat. Seinabo Sey
    7. Illegal
    8. Sea of Death feat. Sabina Ddumba
    9. Four Numbers
    10. We Got Guns
    11. Beautiful Mistake
    12. The Machine
  • Kolejni artyści wystąpią na Red Bull Music Academy Weekender Warsaw

    Kolejni artyści wystąpią na Red Bull Music Academy Weekender Warsaw

    3–5 minut

    W pierwszej połowie kwietnia informowałem o ciekawie zapowiadającym się wydarzeniu o nazwie Red Bull Music Academy Weekender Warsaw. Po pierwszej odsłonie line-upu tej imprezy dowiedzieliśmy się o kolejnych wykonawcach, którzy w dniach 5-7 czerwca zagoszczą w stolicy kraju. W trakcie weekendowego przedsięwzięcia organizowanego przez Muzyczną Akademię Red Bulla wystąpi plejada artystów kojarzonych z różnymi gatunkami muzycznymi. Sympatycy brzmień (około) hip hopowych też znajdą coś dla siebie (koncerty Danny’ego Browna, Dam-Funka, Onry, Looptroop Rockers, Ladi6 i innych) w pierwszy weekend czerwca w Warszawie. Szczegółowe informacje dotyczącego tego wydarzenia w dalszej części artykułu.

    5-7 czerwca 2014 roku, Warszawa
    Red Bull Music Academy Weekender Warsaw

    Harmonogram imprezy:

    5 czerwca (czwartek) – koncert otwarcia Red Bull Music Academy Weeekender w Muzycznym Studio Polskiego Radio im. Agnieszki Osieckiej (ul. Myśliwiecka 3/5/7).

    Wystąpi: Hauschka

    Koncert rozpocznie się o godz. 20:05 (wydarzenie będzie transmitowane również na antenie radiowej „Trójki”). Wstęp tylko na bezpłatne zaproszenia, które będą do zdobycia na antenie Programu 3 Polskiego Radio oraz na stronie imprezy.

    6-7 czerwca – Pałac Kultury i Nauki, Plac Defilad 1

    6 czerwca (piątek)

    Wystąpią:

    • Brodka, Benjamin Damage, Chloe Martini, Dam-Funk, Danny Brown, Diamond Version
    • En2ak, Falty DL, Jessy Lanza, MNSL, Mr. Krime, Naphta
    • Niewidzialna Nerka (Vienio, Night Marks Electric Trio, Ras, DJ Steez), Phoebe Kiddo
    • Rebeka, Studio Barnhus (Kornél Kovács & Petter Nordkvist), Throwing Snow

    7 czerwca (sobota)

    Wystąpią:

    • An On Bast oraz Maciej Fortuna + VJ Pillow, Eltron John, Esta, Flirtini, Joe Kay
    • KAMP!, Klaves, Kwazar, Ladi6, Looptroop Rockers, Mikromusic, Mr. Carmack
    • Onra, Pink Freud plays Autechre, Pili Palili, Shed
    • Moritz von Oswald Trio feat. Tony Allen & Max Loderbauer, The Whooligan

    Cena biletu:

    • wejściówki jednodniowe w cenie 59 złotych
    • karnety dwudniowe w cenie 99 złotych

    Wejściówki dostępne w sprzedaży za pośrednictwem strony Red Bull Music Academy Weekender Warsaw.

    Red Bull Music Academy Weekender to podróżujący po wybrany miastach świata festiwal muzyczny, skupiający artystów z różnych gatunków i krajów, uważanych za jednych z najciekawszych współczesnych wykonawców.

    Po Madrycie, Sztokholmie i Tokio impreza Muzycznej Akademii Red Bulla dotrze do Warszawy. Polską edycję festiwalu rozpocznie czwartkowy koncert pianisty, Hauschki. Jego występ odbędzie się w Muzycznym Studio Polskiego Radio im. Agnieszki Osieckiej o godz. 20:05. Wstęp na wydarzenie wyłącznie na nieodpłatne zaproszenia, które będzie można zdobyć na antenie Programu 3 Polskiego Radio oraz na oficjalnej stronie Red Bull Music Academy Weekender Warsaw. Koncert będzie transmitowany na antenie „Trójki” oraz stronie internetowej radia, dzięki czemu każdy będzie miał możliwość zarówno usłyszeć, jak i zobaczyć zbliżające się przedsięwzięcie muzyczne.

    W dniach 6-7 czerwca wszystko będzie odbywać się w centrum stolicy kraju przy Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. W pierwszy weekend czerwca na 4 scenach pojawi się ponad 30 artystów, m.in. Danny Brown, Brodka, Onra, Looptroop Rockers, Dam-Funk, Shed, Diamond Version, Ladi6, Benjamin Damage, Jessy Lanza, Falty DL i Rebeka.

    Od strony (około) hip hopowej Red Bull Music Academy Weekender Warsaw prezentuje się naprawdę zacnie. Line-up tej części festiwalu otwierają Onra, Looptroop Rockers, Dam-Funk, Danny Brown i Ladi6. Pierwszy z nich to francuski producent cieszący się sympatią wielu odbiorców na całym świecie. Paryski twórca wydał do tej pory m.in. „Chinoiseries Pt. 1-2” oraz „Long Distance”; płyty te zebrały mnóstwo pochlebnych opinii w branży. Beatmaker współpracował do tej pory z kilkoma liczącymi się wytwórniami płytowymi – Favorite Recordings, All City Records i Fool’s Gold Records. Looptroop Rockers to dobrze kojarzeni nad Wisłą weterani hip hopowi ze Szwecji. Od lat Promoe, Embee i spółka należą do ścisłej czołówki najbardziej poważanych europejskich wykonawców hip hopowych. Grupa może pochwalić się kilkoma uznanymi wydawnictwami („Modern Day City Symphony”, „The Struggle Continues”, „Fort Europa”, „Professional Dreamers”).

    Z kolei Dam-Funk uchodzi za jednego z najoryginalniejszych współczesnych wizjonerów hip hopowych i funkowych. Kalifornijczyk doskonale odnajduje się na solowych produkcjach („Toeachizown”, „Adolescent Funk”), jak i projektach tworzonych z innymi postaciami ze sceny muzycznej. W grudniu ub.r. ukazał się jego wspólny longplay nagrany ze Snoop Doggiem, „7 Days Of Funk”. Od kilku lat Dany Brown zbiera coraz więcej pochwał ze strony stale rosnącego grona sympatyków jego twórczości. „XXX”, „Old” czy jego wspólna płyta z Black Milkiem, „Black And Brown”, doczekały się mnóstwa publikacji na łamach serwisów muzycznych. W kwietniu pojawiła się w obiegu reedycja debiutanckiego materiału artysty, „Hot Soup”. Na Placu Defilad zaprezentuje się też pochodząca z dalekiej Nowej Zelandii o pseudonimie Ladi6. W sieci można natknąć się na porównania tej twórczyni do samej Eryki Badu. Po zapoznaniu się z jej ostatnią płytą, „Automatic”, trzeba przyznać, że drzemie w niej duży potencjał. Po zebraniu wszelkich możliwych nagród w swoim rodzimym kraju, wokalistka ruszyła w światową trasę koncertową, podczas której zawita również do Polski.

    Wszystkie dodatkowe informacje o nadchodzącej imprezie znajdziecie na stronie Red Bull Music Academy Weekender Warsaw oraz na stronie wydarzenia na Facebooku.

  • Cotygodniowy przegląd informacyjny #46

    Cotygodniowy przegląd informacyjny #46

    6–9 minut

    Już tylko miesiąc dzieli nas od tegorocznych świąt Bożego Narodzenia. Zapewne każdy zdążył zorientować się, że z dnia na dzień rozkręca się przedświąteczna gorączka, skutecznie ogłupiająca multum ludzi. Z drugiej strony, powoli trzeba realizować swoje pomysły na sprawienie bliskim odpowiednich prezentów, w końcu nikt nie chce tracić czasu w kolejkach lub niecierpliwie wyczekiwać przesyłek tuż przed wigilią. Jeżeli rozglądacie się za właściwym podarunkiem muzycznym, to możecie skorzystać z pewnego rodzaju ściągawki w naszym serwisie, gdyż począwszy od dnia dzisiejszego rozpoczyna się wzmożony ruch na stronie. Wszystko zaczniemy od kolejnego przeglądu informacyjnego, przeznaczonego nie tylko tym, którzy zastanawiają się nad zakupem poszczególnych płyt na zbliżające święta.

    W ub.r. ukazały się dwa dobrze odebrane materiały Timeless Truth„Brugal & Presidentes” i ” Rock-It Science”. Oprime39 & Solace szykują teraz kolejny projekt, „Cold Wave”. Wydawnictwo promuje singiel „Wavelength”, do którego powstał też teledysk. Nagranie wyprodukowane przez Large Professora wypada naprawdę korzystnie. Premiera nowego longplaya formacji z Queens odbędzie się w następnych tygodniach.

    25 listopada trafi do obiegu wspólny projekt DJ’a Suspecta & Doca TMK, „Giving Space to the Sun”. Duet artystów od pewnego czasu promuje wydawnictwo, sukcesywnie wypuszczając kolejne single. Najnowszym utworem zapowiadającym płytę jest „Trains” z udziałem RacecaRa. Oprócz tego wykonawcy na LP pojawią się Emskee, Clyde Kingrap, Waahli, ASM, Carpetface, Audible1 oraz Teekay z Dragon Fli Empire. Teaser materiał znajdziecie na Soundcloudzie. Materiał ukaże się dzięki labelowi Luhna Recordz.

    Project: Mooncircle ma silną pozycję na scenie muzycznej. Wytwórnia płytowa znana jest z regularnego wydawania wartościowych płyt autorstwa różnych artystów. 4 października pojawił się w sprzedaży nowy projekt submerse’a, „Melonkoly”. Materiał zawierający remiksy Defta, Daisuke Tanabe, Elaquenta & RLP promuje singiel „Spending Time”. Do tego nagrania dołączono również teledysk. Rozszerzona EP-ka jest dostępna na Bandcampie.

    W gronie współczesnych producentów aż roi się od utalentowanych twórców. Wiele dobrego można powiedzieć o współpracującym z HiPNOTT Records amerykańskim beatmakerze Amirim. Artysta wydał w tym roku wraz ze Spectaciem udany longplay „Soul Beautiful”, po czym zabrał się za porządkowanie swoich starych nagrań. Wcześniej niepublikowane nagrania trafiły na kompilację „Big Bands & Cocktails Vol. 1”. Płyta dostępna do darmowego pobrania na Audiomacku.

    Francuscy producenci w natarciu. 12 listopada odbyła się premiera nowej płyty DJ’a Moara, „Jazz Soul Scent”. Szósty longplay artysty związanego z wytwórnią płytową Trad Vibe Records powstał przy udziale wokalistki Sarshy Simone. Z tego połączenia wyszedł naprawdę dobry jazzowy materiał. Snippety wszystkich utworów z tego wydawnictwa są dostępne na Bandcampie.

    Action Bronson należy do coraz popularniejszych artystów na scenie hip hopowej. W tym roku dużo zamieszania narobił singiel „Strictly 4 My Jeeps” pochodzący z płyty „Saaab Stories”. Raper rodem z Queens ostatnio sporo koncertuje. W trakcie wakacji wykonawca odwiedził też Europę. Podczas swojego pobytu w Wielkiej Brytanii odwiedził on też dom spokojnej starości w St. Hilda’s, gdzie wykonał na żywo właśnie „Strictly 4 My Jeeps”. Do wydanego w pierwszej połowie roku materiału, Action Bronson dorzucił następnie „Blue Chips 2”. Mixtape wyprodukowany przez Party Supplies narobił sporego zamieszania w sieci w ostatnich tygodniach.

    Nadal trwa duży ruch w interesie i z każdym dniem są ogłaszane premiery kolejnych płyt, które trafią do obiegu w następnych tygodniach. Jednym z nadchodzących wydawnictw jest projekt rapera z Detroit, Gino The Ghosta, „The Keynote”. Album zapowiada porządny singiel „Next Day”. Utwór wyprodukował Kinetic, zaś gościnnie udzielił się Fowl. Wydawnictwo mieszkańca Mo-Town pojawi się w sieci już niebawem.

    Artyści hip hopowi rodem z Kanady potrafią pozytywnie zaskoczyć. Pod koniec lipca b.r. ukazał się nowy teledysk 20-letniego rapera z Scarborough, Tru Lyrikksa. Videoclip nakręcono do singla wyprodukowanego przez Flawless Klanga, „Self Expression”. Klimatyczne nagranie, coraz rzadziej można natknąć się na tego typu utwory, szczególnie wśród młodszego pokolenia twórców. Oprócz tego nagrania młody twórca wydał w tym roku też „Rough Notes EP”. Płyta powstała przy udziale tego samego producenta, Flawless Klanga.

    Szwedzi z Looptroop Rockers sukcesywnie powiększają listę videoclipów promujących ich ostatni album „Mitt hjärta är en bomb”. Mimo iż bariera językowa (longplay został w całości nagrany w ich rodzimym języku) może stanowić poważną przeszkodę dla sporej części słuchaczy, warto zwrócić uwagę na warstwę muzyczną i po prostu dać się ponieść specyficznej energii, którą serwuje kolektyw. W „Med facit i hand” swojego głosu gościnnie użyczył w refrenie Kapten Röd, a wizualizacja do utworu zawiera całą masę archiwalnych nagrań video formacji. Materiał warty obejrzenia.

    W dalszym ciągu napływają do nas liczne wartościowe wydawnictwa z Australii i Oceanii. 26 maja b.r. ukazała się świetna EP-ka grupy z nowozelandzkiego Auckland, Third3ye. „Ajna EP” zawiera 6 tracków podanych w specyficzny i momentami mocno awangardowy sposób. Wydawnictwo nagrane przez Angelo Kinga & MelowDownza przy wsparciu innych artystów można bezpłatnie pobrać na Bandcampie.

    Redefinition Records po wydaniu płyt K-Defa, Blu, Klausa Layera i Damu the Fudgemunka szybko przystąpiło do wypuszczenia następnych projektów. 1 października odbyła się premiera nowego wydawnictwa Keva Browna, „Brazil Dedication”. Artysta udał się w grudniu ub.r. w Brazylii i spędził tam dwa miesiące, które przyniosły właśnie ten materiał. Przedsmak całości płyty znalazł się na Soundcloudzie. Z kolei pełne wydawnictwo opublikowano na Bandcampie. Oprócz tego REDEF wydało „The Adventures Of Captain Crook” Klausa Layera na kasecie oraz udostępniło świetny mix House Shoesa, „King James Version”.

    Ponownie zaglądamy do Skandynawii, aby odwiedzić Professora P & DJ’a Akillesa. Artyści wydali jesienią tego roku nowy materiał. „Brews & Good News” zawiera łącznie 10 tracków nagranych przez duet z A.G., Blu, Graciasem, Feliksem De Lucą oraz Rigaelem Damarem. Wydawnictwo promują dwa single, w tym utwór „Killing Time” z udziałem pierwszego z ww. gości. Nagraniu towarzyszy też sympatyczny teledysk. Dystrybucją projektu zajęło się Ill Adrenaline Records.

    Członek załogi Halftime Radio Show, DJ Skizz, przygotował debiutancki album zatytułowany „B.Q.E. (Brooklyn Queens Experience)”. Pochodzący z Bostonu DJ/producent zaprosił plejadę raperów na płytę. Wśród nich znaleźli się Roc Marciano, A.G., O.C. & Godfather Pt. 3, którzy wystąpili w głównym singlu z tego longplaya, „Light Years”. Projekt trafił do sprzedaży dzięki Soulspazmowi. Naprawdę solidna płyta producencka.

    W tym roku Tony Touch wydał nowy projekt, „The Piece Maker Vol. 3: Return Of The 50 MCs”, któremu towarzyszyło zainteresowanie fanów i mediów. Wykorzystało to Fuse zapraszając artystę do kolejnej odsłony serii „Crate Diggers”. Kolekcja płytowa aktywisty hip hopowego przedstawia się naprawdę porządnie. Całość jest dobrze skatalogowana i w odróżnieniu do wielu swoich kolegów, Tony Touch nie trzyma płyt u swojej matki, co jest domeną niejednego crate diggera. Przy okazji dodam, iż „Crate Diggers” jest jednym z najlepszych programów na YouTube poświęconych muzyce.

    Francuscy beatmakerzy potrafią zaopatrywać słuchaczy w dobrej jakości muzykę. W tej chwili osoby znad Sekwany i Loary należą do jednych z najciekawszych przedstawicieli międzynarodowej sceny producenckiej. Przykładem tego jest najnowsze wydawnictwo autorstwa Slone’a, „Daily Road Tape Vol. 3”. Trzecia część serii EP-ek wydawanych od lipca b.r. wypada przyjemnie. Francuz dostarczył 6 instrumentalnych nagrań stojących na naprawdę porządnym poziomie.

    Od momentu wydania przez Rapsody w ub.r. albumu „The Idea of Beautiful”, akcje tej artystki systematycznie idą w górę. W drugiej połowie roku przedstawicielka Kooley High wypuściła mixtape „She Got Game”. Jednym z singli promujących wydawnictwo wybrano utwór wyprodukowany przez DJ’a Premiera, „Kingship”. Kilka tygodni po premierze materiału opublikowano również teledysk nakręcony do tego nagrania. „She Got Game” znajdziecie na DJBooth.net.

    Osoby prowadzące serwis muzyczny Bloggerhouse należą do prawdziwych ekspertów w dziedzinie old schoolu i lat 90.tych. Dzięki tej stronie ukazało się całkiem sporo różnych mixtape’ów, z czego każdy stanowił istną kopalnię wiedzy o starych nagraniach. 21 września trafił do obiegu nowy projekt zawierający blendy nagrań z lat 1989-90. Eric C. przygotował świetny materiał składający się z aż 85 utworów. Pozycja obowiązkowa, po którą można sięgnąć na Audiomacku.

    W drugiej połowie października doczekaliśmy się premier wielu znaczących projektów. Wśród nich znalazł się solowy album członka grupy CunninLynguists, Nattiego. Artysta nagrał płytę „Still Motion” zawierającą 15 tracków. Produkcją utworów zajęli się Kno & Deacon The Villain, natomiast gościnnie pojawili się na LP m.in. Freddie Gibbs, Sha Stimuli i Substantial. Wydawnictwo nadal cieszy się sporym zainteresowaniem słuchaczy.

    Knxwledge, producent który ciągle coś dłubie, tworzy, dogrywa. Częstotliwość z jaką pojawiają się jego produkcje (stojące zazwyczaj na bardzo wysokim poziomie) nakazuje określić go maszyną do produkcji muzyki. Beatmaker zapowiedział przed kilkoma miesiącami nowe wydawnictwa na ostatni kwartał tego roku. Dwa dni temu ukazało się pierwsze z nich. Mini EP-ka „Rap Jointz Vol.1” zawiera trzy utwory z gościnnymi występami Quelle Chrisa, Declaime’a oraz wszędobylskiego Blu. Do nagrania z tym ostatnim powstało video. Wydawnictwo dostępne na Bandcampie. Również w tym samym miejscu pojawił się kolejny instrumentalny album, „Kauliflowr” (piękny tytuł). Obie płyty tego twórcy trafiły do sprzedaży nakładem All City Records.

    Pod koniec lipca b.r. do powszechnego obiegu trafiło wydawnictwo za które odpowiedzialny był Emcee z New Jersey – uMaNg. Całość materiału wyprodukował szwedzki producent B.B.Z Darney. Album „The Revisited” swoją koncepcją nawiązuje do złotych, soczyście brzmiących lat 90.tych. Klasę materiału potwierdza obecność szanowanego DJ’a Grazzhoppy, który pojawił się na LP z zapasem porządnych cutów. Idealny soundtrack na jesienne spacery.

  • Białystok Up To Date Festival 2011: Looptroop Rockers

    Looptroop Rockers - Professional DreamersW porównaniu z ubiegłym roku, rozpoczynający się już w ten piątek Białystok Up To Date Festival zostanie przeprowadzony ze znacznie większym rozmachem. Dwudniowa impreza rozłożona na kilka tematycznych scen muzycznych obfituje w uznanych wykonawców z różnych stron świata. Część hip hopowa podczas festiwalu potrwa dwa dni. Wśród wszystkich zaproszonych artystów hip hopowych, zdecydowanie najjaśniejszymi postaciami będą Skandynawowie z legendarnej wręcz grupy Looptroop Rockers. Szwedzki zespół po Łonie i Webberze, to kolejne postacie prezentowane na stronie w mini-cyklu poprzedzającym Up To Date. (więcej…)

  • Znamy już pierwszych artystów Białystok Up To Date Festivalu 2011

    Logo Białystok Up To Date Festival 2011Pod koniec września 2010 roku odbył się finał pierwszej edycji Białystok Up To Date Festivalu. O przygotowaniach do ubiegłorocznego punktu kulminacyjnego festiwalu oraz jego przebiegu informowałem na bieżąco na stronie U Call That Love. Ubiegłoroczny event okazał się niewątpliwie sukcesem, a frekwencja na Up To Date dopisała. 1 czerwca organizatorzy wydarzenia podali do wiadomości pierwszych wykonawców, którzy pojawią się na tegorocznej odsłonie imprezy. W dniach 23-24 września b.r. w Białymstoku zagrają: Looptroop Rockers, Biosphere, Slugabed, Robert Hood, Parias, Remarc, Małpa, Zeus, Kassem Mosse live!. Poniżej obszerne informacje odnośnie drugiej edycji festiwalu. (więcej…)

  • Looptroop Rockers pod koniec maja na dwóch koncertach w Polsce

    Looptroop Rockers w Polsce - 25.05.2011 Krakow, Fabryka & 26.05.2011 Wroclaw, AlibiW dalszym ciągu pozostaję przy wątkach związanych z imprezami kulturalnymi zaplanowanymi na najbliższe tygodnie. Pod koniec maja ponownie odwiedzi Polskę jedna z najpopularniejszych europejskich grup hip hopowych – Looptroop Rockers. Szwedzki zespół wystąpi na dwóch koncertach w krakowskim klubie Fabryka oraz wrocławskim Alibi. Poniżej znajdziecie szczegółowe informacje o nadchodzących wydarzeniach. (więcej…)

  • Hip Hop Kemp 2011 – druga część line-upu

    Hip Hop Kemp 2011 - druga część line-upuWspominałem we wcześniejszym wpisie dotyczącym pierwszej części tegorocznego line-upu festiwalu Hip Hop Kemp 2011, iż w przeciągu najbliższych tygodni zostaną podani artyści, którzy wystąpią w dniach 18-20 sierpnia b.r. w czeskim Hradec Kralove. W każdy kolejny piątek organizatorzy sukcesywnie odsłaniają karty zbliżającej się 10. edycji tego wydarzenia. Przyszła więc kolej na zaprezentowanie na stronie kolejnych potwierdzonych wykonawców spodziewanych w połowie sierpnia w Czechach. (więcej…)

  • IX. edycja Outline Colour Festivalu

    IX. edycja Outline Colour Festivalu16 sierpnia w Łodzi rozpocznie się kolejna już edycja Outline Colour Festivalu. W związku z tym, pokrótce przedstawię IX. edycję tego wydarzenia. (więcej…)

Translate »