Tag: lui tuiasau

  • Stream Of Nonsenseness w wydaniu Average Rap Band

    Stream Of Nonsenseness w wydaniu Average Rap Band

    3–4 minut

    Pośród wszystkich narodowych odłamów rapu od lat wiele uwagi skupia na australijska i nowozelandzka scena. Artyści rezydujący na krańcu świata przyzwyczaili wszystkich zainteresowanych do wydawania wartościowych projektów podanych we własnym sosie. Charakterystyczny styl, jakim operują niemal wszyscy wykonawcy z tego zakątku globu (oczywiście zdarzają się wyjątki od reguły – patrz: David Dallas), wyróżnia ich na tle twórców z innych krajów. Przedstawiciele Kraju Kangurów i Kraju Kiwi nadal hołdują korzennemu brzmieniu rapu, ale przy tym rozwijają nowe nurty tego gatunku muzycznego. Dodatkowym wyróżnikiem ich produkcji są uniwersalne teksty, w których bezproblemowo odnajdują się odbiorcy z innych kontynentów. Wszystko to znajduje odzwierciedlenie na płycie „Stream Of Nonsenseness” grupy Average Rap Band.

    Jeżeli dyskutujemy o nowozelandzkim rapie i pokrewnych brzmieniach, to nie może zabraknąć choćby wzmianki o kolektywie o wymownej nazwie Young, Gifted & Broke. Właśnie z tym przedsięwzięciem są związani bohaterowie dzisiejszego artykułu. Od początku działalności Tom Scott i Lui Tuiasau należeli do ważnych ogniw tego crew. Późniejsi założyciele Average Rap Band stanowili przy tym integralną część najważniejszej formacji wchodzącej w skład YGB@Peace (oprócz nich zespół współtworzyli Christoph El Truento, Dandruff Dicky & B.Haru).

    Formacja wywodząca się z Auckland mocno namieszała w undergroundzie, wydając trzy klasowe płyty. Po udanym wstępie w postaci „@Peace” grupa opublikowała przełomowe „Girl Songs”. Wydawnictwo z początku 2013 roku trafiło do wielu słuchaczy z całego świata, którzy docenili warsztat @Peace, a także uniwersalne podejście do nagrywania muzyki, ułatwiające bezproblemowe zapoznanie się z ich utworami. W ub.r. zespół wydał niemniej udane „@Peace And The Plutonian Noise Symphony” (projekt ukazał się na płytach winylowych nakładem znanego HHV.DE).

    Jeżeli ktokolwiek zastanawiał się, jak wyglądają losy @Peace po wypuszczeniu „@Peace and the Plutonian Noise Symphony”, to otrzymał odpowiedź za pośrednictwem Toma Scotta i Lui Tuiasau. Duet wykonawców przeniósł się do australijskiego Melbourne, przez co działalność nowozelandzkiej grupy została przynajmniej na pewien okres zawieszona. Jednak wszyscy sympatycy działalności tego zespołu otrzymali rekompensatę w postaci świeżych nagrań dawnych członków @Peace. Nowi mieszkańcy Kraju Kangurów w szybkim tempie przeszli do działania i już po kilku tygodniach od powstania Average Rap Band otrzymaliśmy debiutancki materiał formacji. „Stream Of Nonsenseness” stanowi kwintesencję oryginalnego stylu Nowozelandczyków, którego w żadnym stopniu nie można zestawić z twórczością innych artystów.

    Informacje o powstaniu nowej formacji pojawiły się w sieci w czerwcu. @Peace doczekało się licznego i lojalnego grona sympatyków, którzy natychmiastowo podchwycili newsy o Average Rap Band. Co ciekawe, Tom i Lui pokusili się o interesującą strategię promocyjną ich premierowego projektu. Jeszcze przed wypuszczeniem jakichkolwiek singli czy podaniu zarysu materiału, duet zaoferował… bezpłatne rozdanie płyt kompaktowych pomiędzy określoną liczbą fanów. W ten sposób przygotowana kampania chwyciła, przyczyniając się do dużego zainteresowania premierą „Stream Of Nonsenseness”. Luzackie nastawienie, laidbackowy klimat, sympatyczne gry słowne, ogromny dystans do siebie – wszystko to pojawiło się na EP-ce wydanej w połowie minionych wakacji. Duet raperów kontynuuje pomysły z nagrań @Peace. Obaj artyści rysują groteskowy świat spłukanych twórców, którzy są przy tym zbyt dumni, aby zacząć nagrywać pod publiczkę. Współtowarzyszy im wierny kompan ze wcześniejszych płyt – Dandruff Dicky. Za sprawą tego producenta ARB okraszono lekkimi i spokojnymi beatami, dodającymi głębi do opowieści obu Emcees. Słuchając „Good Dudes”, „What It Is” czy „Long Snooze” można spostrzec, że Average Rap Band kompletnie nie dba o dostosowanie się do współczesnych trendów. Wypada tylko zaznaczyć, iż więcej niż nonsensu znajdziecie na tej płyty autentyzmu i wiary w zapomniane przez wielu idee.

    EP-kę opublikowano na Soundcloudzie (każdy utwór na tej stronie posiada wyjątkową okładkę) i Bandcampie. Wydawnictwo można nabyć za pośrednictwem drugiego z tych serwisów. Oprócz wersji elektronicznej „Stream Of Nonsenseness” do nabycia również na płytach kompaktowych. Projekt promuje seria teledysków dostępnych na kanale Young, Gifted & Broke. Average Rap Band to naturalne przedłużenie @Peace. Tom Scott & Lui Tuiasau przy wsparciu Dandruffa Dicky’ego nagrali jeden z lepszych krótkich materiałów wydanych w tym roku.

    Tracklista

    1. Mother Mary
    2. Good Dudes
    3. Bending Spoons
    4. Interlude
    5. What It Is
    6. Long Snooze
  • Nowozelandczycy z Home Brew w natarciu

    Nowozelandczycy z Home Brew w natarciu

    3–5 minut

    W dzisiejszym świecie dostęp do informacji jest niemalże nieograniczony. Nie zmieniły tego żadne próby wprowadzenia przepisów i ustaw regulujących przepływ wymiany utworów w sieci internetowej, ani widzi-misie możnych tego świata. Świat muzyczny w doskonały sposób obrazuje dzisiejszy kształt internetu. Owszem, prawa autorskie i kwestie dotyczące piractwa, stanowią zmorę dla niejednego artysty i wydawcy. Z drugiej strony, łatwość w zdobywaniu wiedzy o wykonawcach z całego świata. Wystarczy spojrzeć na zakres twórców pojawiających się na stronie. Ostatnie miesiące przypadły na publikacje o Amerykanach, Brytyjczykach, Francuzach, Japończykach, Kanadyjczykach, Polakach, Holendrach, osobach wywodzących się z Afryki. Z kolei tym razem przedstawię obywateli Nowej Zelandii, grupę Home Brew. Egzotyczny dla wielu odbiorców zespół wydał na początku maja album zatytułowany po prostu „Home Brew”.

    Państwo wyspiarskie położone niemal na krańcu świata, okazuje się spokojną przystanią dla niezależnych wykonawców hip hopowych. Publikowałem na stronie artykułu o materiałach wydawanych przez Concepta i SoulChefa, będące doskonałym potwierdzeniem tej tezy (Davida Dallasa należy rozpatrywać w innych kategoriach, ze względu na jego przeprowadzkę do USA). Pochodzących z przedmieść Auckland członków Home Brew (kapitalna nazwa formacji oznaczająca nic innego, jak samogon) z powodzeniem można postawić obok ww. twórców, gdyż prezentowana przez nich muzyka, to hip hop najwyższych lotów. W skład kolektywu wchodzi Tom Scott (Emcee), Haz Beats (producent), Lui Silk (Emcee), uzupełniani przez DJ’a Substance’a. Po raz pierwszy o grupie można było usłyszeć za sprawą wydanego w czerwcu 2007 roku projektu „Home Brew Light”. Półtora roku później ukazała się EP-ka „Last Week” (wszystkimi tytułami są poszczególne dni tygodnia). Marzec 2009 roku przyniósł „Summer Ale” (na półkuli południowej kończy się wtedy pora letnia), a w czerwcu tego samego roku grupa wydała „Taste Test”. Ostatnie trzy lata Home Brew poświęciło na przygotowanie debiutanckiego albumu. Jak się okazało, warto było cierpliwie czekać na „Home Brew”.

    Płyty powstające przez długi okres przynoszą nieczęsto zawód słuchaczom, gdyż nierzadko dochodzi do sytuacji, w których dopieszczanie materiału przybiera formy niepotrzebnego szukania dziury w całym i nakładaniu wielokrotnych poprawek. Jednak w tym przypadku, czas działał na korzyść Home Brew, a produkt końcowy wybija się znacznie ponad przeciętność. Zasłużonym, aczkolwiek całkowicie niespodziewanym miernikiem jakości materiału jest dotarcie przez „Home Brew” do 1. miejsca na liście NZ Top 40 Albums. Pokazuje to, iż stroniąc od mainstreamu i gardząc wyższymi sferami w przemyśle fonograficznym, do tego wydając płytę w przez siebie założonym labelu Young Gifted & Broke, można znaleźć uznanie w oczach mnóstwa odbiorców.

    Premiera albumu nowozelandzkiej grupy odbyła się 3 maja, a już teraz wydawnictwo dotarło daleko poza Oceanię. Zasługa w tym nie tyle skrupulatnie przemyślanej promocji i e-marketingu, a kapitalnych utworów zawartych na LP. Pierwsze co uderza i olśniewa na tym projekcie, to świetnie połączenie warstwy tekstowej z muzyczną. Za większość tekstów na „Home Brew” odpowiada Tom Scott, nad wyraz świeżo brzmiący raper, posiadający w swoim repertuarze zaangażowane społecznie i politycznie zwrotki, jak i opowiadające o bardziej przyziemnych tematach tracki. Pokłady muzyczne wyszły spod rąk głównie trzech beatmakerów – Haz Beatsa, Dandruff Dicka (pseudonim stulecia) i Christopha El Truento (pojawiają się też akcenty w postaci instrumentali od SoulChefa, Bena Jamin’a oraz Fire & Ice). Na brzmienie płyty wpłynęło też częste i gęste wykorzystywanie tzw. żywych instrumentów, stanowiących więcej niż zwykły dodatek do nagrań. Dwupłytowy album posiada pełno mocnych akcentów, począwszy od „Dedicated To (Intro)”, przez „Everybody”, „Basketball Court”, a kończąc na „The Truth Is Ugly”. Jednak najbardziej w pamięć zapadają trzy nagrania – rozbudowany storytelling „55 Stories”, społeczno-polityczny manifest „Listen To Us” i wyważone „Bourbon & Coke”. Całość materiału została podana w łatwo przyswajalny sposób, natomiast gościnne występy Lui Tuiasau, Esther Stephens, Tourettes, Matta Crawleya, Hollie Smith & Tyna Keelan, nadają „Home Brew” kolorytu.

    Pełen album nowozelandzkiej formacji został udostępniony na Bandcampie. Za pośrednictwem tego serwisu można zapoznać się także z pozostałymi pozycjami w dyskografii zespołu. Przy okazji obstawiam, iż za posiadanie wersji fizycznej „Home Brew” dałoby się pokroić pełno słuchaczy. Osobiście znajduję się na tej liście, okupując zapewne jedno z wysokich miejsc. Na koniec lądują jeszcze teledyski nagrane do „Listen To Us”, „Yellow Snot Funk” i „Plastic Magic”.

    Aktualizacja: Nowozelandczycy nie przestają promować swojego materiału. Po pierwszych trzech klipach Home Brew wypuścili też obrazy do „Time Don’t Wait”, „Good God” i „Basketball Court”.

    Tracklista

    1. Dedicated To (Intro) (prod. Haz Beats); scratche: DJ Alphabethead
    2. Benefit (prod. Haz Beats)
    3. Alcoholic (prod. Dandruff Dick)
    4. Yellow Snot Funk (prod. Dandruff Dick)
    5. Datura/White Flowers feat. Lui Tuiasau (prod. Dandruff Dick)
    6. Everybody feat. Lui Tuiasau & Lucky Lance (prod. Christoph El Truento & Sires)
    7. Last Day (prod. Ben Jamin’)
    8. Time Don’t Wait (prod. Haz Beats)
    9. Basketball Court feat. Esther Stephens
    10. Radio (prod. Haz Beats)
    11. Radio Outro (prod. Haz Beats)
    12. Dark Intro (prod. Haz Beats)
    13. State Of Mind (prod. Haz Beats)
    14. Plastic Magic feat. Esther Stephens (prod. Christoph El Truento)
    15. The Truth Is Ugly (prod. Haz Beats)
    16. 55 Stories (prod. Haz Beats)
    17. Listen To Us feat. Tourettes, Esther Stephens & Matt Crawley (prod. Haz Beats)
    18. Good God feat. Hollie Smith & Tyna Keelan (scratche: DJ Alphabethead)
    19. Bourbon & Coke (prod. SoulChef)
    20. Fungi/Absence feat. Lui Tuiasau (prod. Christoph El Truento)
    21. Space feat. Esther Stephens (prod. Fire & Ice)
Translate »