Tag: onra

  • Onra z trzecią częścią Chinoiseries

    Onra z trzecią częścią Chinoiseries

    4–6 minut

    W pierwszych miesiącach roku ukazało się pełno mniej i bardziej zaskakujących wydawnictw. Oczywiście, spoglądając na półkę hip hopową, kolejny raz przyćmił wszystkich Kendrick Lamar, wypuszczając głośne „DAMN”. W dalszym ciągu media na całym świecie dokonują głębokich analiz tego albumu, wynosząc artystę z Compton pod niebiosa. W zgoła odmiennym położeniu znalazł się Joey Bada$$. W kwietniu ukazał się jego nowy projekt, „All-Amerikkkan Bada$$”, przynosząc mu huśtawkę nastrojów. Produkcję odebrano pochlebnie (ogół recenzentów wystawia wysokie noty płycie), co zupełnie nie przełożyło się na sprzedaż materiału. Jak natomiast przedstawia się sytuacja w kręgach niezależnego hip hopu? Ano odnotowaliśmy sporo ważnych premier płytowych. Oddisee, Your Old Droog, Roc Marciano, El Michels Affair, Homeboy Sandman, Damu The Fudgemunk, Kid Koala, J Scienide, Jonwayne, Onra i wielu innych opublikowało nowe produkcje. Każdy z tych wykonawców zagości na łamach naszej strony, a wydawnictwa powyższych twórców rozpocznę od „Chinoiseries pt​.​3” Onry.

    Od ponad 5 lat podkreślam jakość muzyki napływającej od beatmakerów z rozmaitych zakątków świata. Rozkładając na czynniki pierwsze każdą krajową scenę producencką, przed szereg wysuwają się Niemcy i Japończycy. Nieco w tyle pozostają Francuzi, co wcale nie oznacza, iż nad Sekwaną i Loarą nie mają kim poszczyć się w tej niszy muzycznej. Wręcz przeciwnie, w końcu od dekady jednym z przednich produktów eksportowych Francji pozostaje Onra. Paryski producent o oryginalnych korzeniach (urodzony w Niemczech, ojciec pochodzenia wietnamskiego, a matka związana z Wybrzeżem Kości Słoniowej) słusznie jest zaliczany w poczet niesztampowych i stale rozwijających swój warsztat wykonawców. Wystarczy tylko prześledzić dotychczasową karierę muzyczną Onry, aby dobitnie przekonać się o jego wielkości.

    W latach 2006-2016 producent wypuścił ponad tuzin projektów. Paryżanin potrafi umiejętnie łączyć nagrania solowe ze współpracą z innymi artystami. W pierwszej szufladzie znajdziemy „1.0.8”, „Long Distance”, czy też „Deep In The Night„, pomiędzy trafi producenckie „Fundamentals„, zaś po drugiej stronie barykady postawimy kolaboracje Onry z Quetzalem (na czele z „Tribute”) i Buddym Sativą w ramach działalności kolektywu Yatha Bhuta Jazz Combo. Niemal każdy materiał przynosił inne spojrzenie beatmakera na muzykę, potrafiącego czerpać inspiracje z zupełnie odmiennych światów. W jego dyskografii prawdziwą wisienką na torcie jest bez wątpienia zapoczątkowana w 2007 roku seria „Chinoiseries”. Instrumentalne albumy (druga część ukazała się w 2011 roku) oparte wyłącznie na samplach pochodzących z azjatyckich płyt (przeważnie chińskich, aczkolwiek trafiały się również wietnamskie i tajskie nagrania) oczarowały niejednego odbiorcę. Po dekadzie prac nad tym projektem Onra przygotował trzecią odsłonę trylogii, będącą przy okazji godnym zwieńczeniem jego azjatyckich kronik muzycznych.

    Od premiery projektu minęły blisko dwa miesiące. Przez ten okres płyta dotarła do słuchaczy z wielu krajów, chociaż trzeba przyznać, że jej odbiór aż tak rewelacyjnie nie wygląda. Pomijając umiarkowaną obecność „Chinoiseries pt​.​3” na stronach muzycznych (temat na zupełnie inną opowieść), to wygląda na to, że zabrakło właściwego wydania płyty od strony marketingowej. We współczesnej branży fonograficznej nie zawsze wystarczy seria singli i opieranie kampanii promocyjnej na samym nazwisku artysty. Poniekąd takie postępowanie All City Records może dziwić, aczkolwiek trudno było oczekiwać radykalnych działań. W końcu po płytę i tak sięgnęła grupa docelowa Onry, złożona z sympatyków jego twórczości i fanów muzyki instrumentalnej.

    Jak natomiast przedstawia się zawartość „Chinoiseries pt​.​3”? Zgodnie z przyjętą wcześniej formułą, album względem swoich poprzedników zawiera 32 instrumentalne ścieżki skrzętnie połączone w jedną całość. Ponownie dominują krótkie nagrania, trwające ok. 2 minut, co stanowi niewątpliwą zaletę, jak i wadę projektu. Owszem, należy rozumieć nastawienie Onry do tworzenia niedługich utworów, dzięki czemu potrafi on zatrzymać słuchaczy na dłużej (wyrywkowe słuchanie i pomijanie poszczególnych nagrań, to istna zmora muzyki XXI wieku). Francuski twórca posiada także rzadką umiejętność gładkiego przechodzenia do następujących po sobie kompozycji, stawiając przede wszystkim na różnorodność i niesłychany klimat pełnego albumu. Jednak należy pamiętać o tym, że przy utworach pokroju „Loyalty”, „Fake Porcelain”, „Voices In My Head”, „Memories From 1968”, „The Spirit Blossoms All Over the Land” czy „Betrayal” aż prosi się o rozszerzenie ścieżek. W porównaniu do poprzednich części, na „Chinoiseries pt​.​3” można zaobserwować większą dbałość Onry o wysublimowane i skrzętnie wplecione sample. Producent nie ukrywa tego, iż przy ostatniej części przedsięwzięcia spędził więcej czasu na crate diggingu. Z uprzednio przygotowanych starych azjatyckich płyt wyciągnął on prawdziwą muzykę z duszą, tworząc tym samym miejscami upajającym pięknem album. Obcując z tą muzyką słychać, jak różni się muzyczna estetyka z Azji Południowo-Wschodniej od europejskiej czy amerykańskiej.

    „Chinoiseries pt​.​3” udostępniono do odsłuchu na wszystkich możliwych serwisach streamingowych (Spotify, Deezer, Bandcamp, itd.). Ostatnia część trylogii Onry trafiła do sprzedaży w wersji elektronicznej i fizycznej. All City Records dopięło wszelkich starań do godnego wydania albumu – projekt można nabyć na kasetach, płytach kompaktowych (digipack) i winylowych. Ponadto przez pewien okres w sprzedaży znajdowała się specjalna edycja 3 odsłon „Chinoiseries” (nakład wyczerpano). Wiosenny materiał promuje szereg singli – do sieci trafiło łącznie 7 nagrań promujących produkcję. Onra w udany sposób zakończył reminiscencyjne podróże do Azji, spinając klamrą dekadę nagrań przesiąkniętych orientalnym klimatem.

    Aktualizacja: W drugiej połowie maja ukazał się teledysk promocyjny „Chinoiseries pt.3”. Przyciągający uwagę videoclip powstał do utworu „The Storm”.

    Tracklista

    1. The Final Chapter
    2. Loyalty
    3. Autumn Moon Shining Over the Calm Lake
    4. Reminds Me Of…
    5. Will I See You Again
    6. Hold My Hand
    7. The Storm
    8. Fake Porcelain
    9. Moonlit Street
    10. Like the Seasons
    11. Lin Shao Ding
    12. Tea Vender On the Street
    13. Behind the Curtain
    14. Voices In My Head
    15. Keep Your Head Up
    16. Waterlily
    17. Memories From 1968
    18. Thank You Very Much
    19. Last Cup of Wine
    20. Zoodiac
    21. Against the Wall
    22. Trip To Yunnan
    23. New Year’s In Guang Zhou
    24. A Distant Dream
    25. Incantation
    26. Pearl Song
    27. The Spirit Blossoms All Over the Land
    28. Legacy
    29. Betrayal
    30. Persons on the Blacklist
    31. They Got Breaks Pt.3
    32. Bye Bye
  • Onra zagra pod koniec kwietnia w Białymstoku

    Onra zagra pod koniec kwietnia w Białymstoku

    2–4 minut

    W kwietniu czekają na nas spore atrakcje związane z imprezami kulturalnymi na terenie całego kraju. Pomimo tego iż zima nieustannie króluje, to za sprawą ciekawie zapowiadających się wydarzeń możemy spodziewać się sporego ożywienia w różnych kręgach muzycznych. Ten miesiąc to też wytężony okres prac nad przygotowaniem festiwali muzycznych, które już teraz przyciągają swoich sympatyków. Część kwietniowych imprez stanowi przedbiegi przed zapowiadanymi większymi muzycznymi przedsięwzięciami. Jeden z takich eventów wypadnie 27 kwietnia w Białymstoku, kiedy to w tamtejszym klubie Metro wystąpi francuski producent Onra wspierany przez Teielte, Dtekka i Auricoma. Wydarzenie zapowiada tegoroczną edycję Original Source Up To Date Festivalu.

    27 kwietnia 2013 roku, klub Metro, ul. Białówny 8/1, Białystok
    Original Source Up To Date Festival pres. Onra
    Wystąpią:

    • Onra (All City Records, Fool’s Gold)
    • Teielte (U Know Me Records)
    • Dtekk (Technosoul, Uptodate.pl)
    • Auricom (Uptodate.pl)

    Start: godz. 21:00
    Cena biletu: wejściówki w dniu imprezy w cenie 10 zł do godz. 22:00, 15 zł po tej porze. Bilety dostępne do nabycia przy wejściu do klubu.

    Onra – popularny francuski beatmaker związany z labelami All City Records i Fool’s Gold, będący na fali wznoszącej od kilku lat. Arnaud Bernard wychował się na hip hopie, czerpiąc inspiracje z wielu różnych stylów. Już jego pierwsze utwory ze wspólnego albumu z Quetzalem („Tribute”) były grane przez tak wielkie nazwiska świata muzycznego, jak Giles Peterson czy Benji B. W 2006 roku artysta odbył pierwszą podróż do kraju swoich przodków, Wietnamu, skąd udało mu się przywieźć kolekcję chińskich i wietnamskich płyt winylowych. Wynikiem samplingu tych wydawnictwo jest pierwsza część „Chinoiseries” zawierająca choćby utwór „The Anthem”, które znacząco wpłynęły na jego dalszą karierę muzyczną. Nagrania beatmakera zaczęły się pojawiać w reklamach telewizyjnych i kompilacjach, a on sam został zaproszony do udziału w Red Bull Music Academy przed 5 laty. Przedostatnia płyta Onry„Long Distance” – wydana przez All City Records, to wypadkowa wpływu muzyki z lat 80.tych, electro-funku, boogie i współczesnego soulu. Kolejne projekty paryżanina – „Chinoiseries Pt 2” i „Deep In The Night” przyczyniły się do dalszego wzrostu popularności tego twórcy. Już za 3 tygodnie będzie można zobaczyć, jak Onra wypada na żywo.

    Teielte – rodzimy producent z kręgów szeroko pojętej elektroniki. W 2010 roku ukazał się debiutancka płyta artysty wydany nakładem U Know Me Records„Homeworkz”. W następnych latach przyszła kolej na kolejne wydawnictwa – „Selcouth” i „Wooden Love EP”. Ostatni projekt trafił do sprzedaży na płycie CD i winylu. Twórca pochodzący z Płocka uczestniczył też w projekcie „Niewidzialna Nerka” oraz współpracował z różnymi wykonawcami (m.in. Enveem, Kixnare’em, Lower Entrance, En2akiem) dostarczając remiksy ich utworów. Wraz z Pablo Hudinim założył duet Wespół, który wydał singiel „Z Głową W Chmurach”. W tej chwili Teielte przygotowuje się do wypuszczenia nowej EP-ki. Nadchodzący materiał promuje track „Crystal Run”.

    Dtekk – człowiek o wielu talentach. Jako DJ spędził już za gramofonami bez systemu DVS 12 lat. Rezydent białostockiego klubu Metro od ponad dekady. Białostoczanin nie przepada o opowiadaniu o sobie i woli, aby jego inicjatywy mówiły o nim. Wśród nich znajdziemy przede wszystkim Original Source Up To Date Festival oraz szereg pozostałych przedsięwzięć (Technosoul, Audiosfera, Secret Location). Na kwietniowej imprezie zaprezentuje on wyjątkową selekcję prawdziwego disco, space-disco, wczesnego electro i electro-funk.

    Auricom – jeżeli mieliście kiedykolwiek okazję usłyszeć go w akcji, to pewnie zauważyliście, że jest to jeden z najoryginalniejszych DJ-ów w Polsce. Wulkan energii, charakteryzujący się dynamicznym miksem swoich setów. Białostocki twórca uwielbia scratche i różne nurty muzyczne trap, dubstep i jungle łączone z glitch-hopem i hip hopem: absolutnie zero lęku.

  • Original Source Up To Date Festival 2012: Onra

    Original Source Up To Date Festival 2012: Onra

    2–3 minut

    Do rozpoczęcia tegorocznej edycji Original Source Up To Date Festivalu pozostały już tylko godziny. W najbliższy piątek nastąpi otwarcie trzeciej edycji wydarzenia, niewątpliwie wyczekiwanego przez wiele osób. Organizatorzy imprezy starają się aby wszystko zostało dopięte na ostatni guzik, a przedsięwzięcie przebiegło sprawnie i bez żadnych zgrzytów. U Call That Love postanawia podgrzać atmosferę przed zbliżającym się festiwalem za sprawą mini-serii artykułów poświęconych wykonawcom, którzy zagrają 21-22 września w Białymstoku. Wszystko zaczynamy od publikacji poświęconej francuskiemu beatmakerowi o pseudonimie Onra i jego ostatniemu projektowi, „Deep in the Night”.

    Sylwetka artysty mieszkającego w Paryżu została wcześniej przedstawiona na łamach serwisu przy artykule o jego ubiegłorocznym albumie „Chinoiseries Pt 2”. W związku z tym ograniczę się do wybranych informacji z życiorysu Onry. Francuz posiada niezwykle interesującą przeszłość. Bohater niniejszego wpisu na świat przyszedł w Niemczech, ale szybko przeniósł wraz ze swoją rodziną do Francji. Jego ojciec pochodzi z Wietnamu, zaś matka była mocno związana z Wybrzeżem Kości Słoniowej, przez co przyszły producent długo dzielił swoje życie pomiędzy Europę, a Afrykę. Na stałe osiadł w stolicy Francji po rozpoczęciu studiów w 2000 roku. Sześć lat później zdobył tytuł magistra marketingu i… rozpoczął swoją karierę muzyczną. Przez ostatnie lata beatmaker wypuścił łącznie kilkanaście longplayów i singli. Twórca muzyczny obecnie jest związany z trzema wytwórniami płytowymi – All City Records, Favorite Recordings oraz Fool’s Gold Records. Pod skrzydłami ostatniego labelu trafił do sprzedaży w połowie czerwca projekt „Deep in the Night”. Jak zwykle w przypadku wydawnictw Onry, materiał spotkał się z dużym odzewem ze strony opinii publicznej.

    Beatmaker znad Sekwany przyzwyczaił swoich fanów do trzymania wysokiego poziomu na swoich kolejnych projektach. Nie inaczej sprawa przedstawia się z jego pierwszym materiałem wydanym przez Fool’s Gold Records. „Deep in the Night” zawiera 5 utworów łączących w sobie elektronikę przywodzącą na myśl lata 80.te oraz r’n’b. Nie zabrakło również na EP-ce akcentu hip hopowego w postaci występu T3 ze Slum Village w otwierającym produkcję tracku „After Hours”. Singlem promującym wydawnictwo uczyniono „Somewhere (Deep In The Night)”, co okazało się słusznym wyborem. Onra pokazuje na swojej krótkiej płycie, iż w dalszym ciągu rozwija się, chętnie sięgając po różne gatunki muzyczne, od new jack swingu, po cut-and-paste. Artysta zachowuje przy tym swoją osobowość, a jego brzmienie staje się coraz przyjemniejsze w odbiorze.

    Wydawnictwo francuskiego artysty można znaleźć na Soundcloudzie. Oprócz wersji elektronicznej, Fool’s Gold Records wypuściło materiał na winylowej 12″. Onra gra na żywo często i gęsto, odwiedzając po drodze miasta położone różnych kontynentach. Na jego sobotni występ podczas Original Source Up To Date Festival z pewnością niecierpliwie niejeden sympatyk brzmień serwowanych przez Francuza.

    Już jutro ukaże się druga część tego krótkiego cyklu. W środę więcej informacji o postaci Evidence’a.

    Tracklista

    1. After Hours feat. T3
    2. L.O.V.E.
    3. Somewhere (Deep In The Night)
    4. V.B.B feat. Jay Kin & Amalia
    5. Hold Tight
  • Mix: RTK & U Call That Love – Music On My Mind

    Mix: RTK & U Call That Love – Music On My Mind

    3–4 minut

    Wraz z drugą dekadą września, U Call That Love rozpoczyna zakrojoną na znacznie szerszą niż do tej pory, działalność wydawniczą. W związku z tym pojawi się znacznie więcej różnych projektów sygnowanych przez stronę. Wśród licznych miksów, kompilacji i podcastów szykowanych na kolejne tygodnie, istotną rolę odegrają gościnne materiały tworzone przez różne osoby (patrz: Maverick and U Call That Love – „Highs in the 90s”). Pierwszym wrześniowym wydawnictwem przygotowanym specjalnie dla serwisu, jest projekt RTK – „Music On My Mind”.

    Białostocki twórca, kojarzony choćby ze wspólnych nagrań z Gomezem (m.in. płyty „Niesamowite przygody Solitara”), stworzył urozmaicony mix utworów przypisanych do różnych gatunków muzycznych. Ze względu na specyficzny i eklektyczny charakter, autorski projekt RTK wymyka się wszelkim możliwym próbom zaszufladkowania. „Music On My Mind” zawiera nagrania powszechnie znanych i szanowanych wykonawców, jak i tych pozostających w cieniu i nie wysuwających się na pierwszy plan. Artyści hip hopowi mieszają się tutaj z twórcami zupełnie innych brzmień muzycznych, co stanowi ogromny plus całości materiału. O takie miksy warto starać się.

    W tym miejscu oddaję głos RTK, aby opowiedział o kulisach powstania „Music On My Mind”:

    Gdy dostałem propozycję zrobienia podcastu dla U Call That Love, jeszcze zanim się na to zgodziłem, w głowie miałem już kilka, jeżeli nie kilkanaście konceptów na jego wykonanie. Był pomysł aby złożyć go tylko z utworów instrumentalnych, potem miał być wyłącznie francuski rap, kolejny zakładał użycie utworów artystów pochodzących z Detroit, by po chwili przerodzić się w tribute mix dla osoby Apollo Browna – jednego z moich ulubionych producentów.

    Jeżeli przesłuchacie prezentowany tu materiał, to zapewne szybko zauważycie, że żaden z tych konceptów nie doszedł do skutku. Jedyna klamra spinająca całość to „Intro” i „Outro” – moje niepublikowane nigdzie wcześniej produkcje. Projekt to miszmasz utworów, które po prostu mi się podobają i jako pierwsze wpadły mi do głowy. Po zebraniu tym sposobem około godziny muzyki z ciężkim sercem zakończyłem selekcję, a to co zostało skleiłem w taką formę, jaką w tej chwili pragnę przedstawić wraz z U Call That Love.

    Chciałbym zwrócić też uwagę na początkowe utwory. To, że hip hop jest mocno podszyty funkiem oraz jazzem i wiele osób słucha również tych gatunków muzyki jest oczywiste. Pomimo że zdążyły już się zadomowić pod niemal każdą szerokością geograficzną, to w świadomości słuchaczy wciąż dominują wykonawcy z USA. Tymczasem za sprawą bogatego brzmienia Ameryki Południowej, Afryki czy nawet Indii powstała na tym polu nowa jakość, której warto się uważniej przysłuchać. Osobiście bardzo cenię ten afro-latynoski smaczek, stąd Emilio Santiago z Brazylii, następnie Ebo Taylor z Ghany oraz co prawda już MF DOOM, ale na samplu z nagrania „Na Boca Do Sol” Arthura Verocai, pochodzącego również z Brazylii.

    Przy komponowaniu tego materiału postawiłem na różnorodność. Jest ona dowodem na to, że wszechświat muzyki wciąż się rozszerza przekraczając własne granice. Zapraszam do odsłuchu, a UCTL dziękuję za możliwość prezentacji.

    „Music On My Mind” trafiło do odsłuchu na Mixclouda. Natomiast materiał można pobrać za darmo korzystając z poniższego odnośnika.

    Okładka & mix: RTK

    DOWNLOAD RTK & U Call That Love – „Music On My Mind”

    Tracklista

    1. RTK intro
    2. Emilio Santiago – Bananeira
    3. Ebo Taylor – Love and Death
    4. MF Doom – Orris Root Powder
    5. The J. B.’s & Fred Wesley – Breakin’ Bread
    6. Apollo Brown – Megaphone (Instrumental)
    7. Raashan Ahmad – Pain on Black
    8. Pacewon & Mr. Green – Four Quaters
    9. Jaylib – Starz
    10. Joey Bada$$ – Don’t Front feat. CJ Fly
    11. The Dzonsons – G funk
    12. Torae – Tayler Made
    13. Dean Blunt and Inga Copeland – The Narcissist
    14. Gil Scott-Heron – Brother
    15. Jedi Mind Tricks – Communion: The Crop Circle Thesis
    16. Eternia & MoSS – To the Future
    17. Onra – It’s All Memories
    18. The RZA, Black Knights, Dexter Wiggles, Thea van Seijen – Bloody Samurai
    19. Jaylib – The Red (Instrumental)
    20. Raekwon – 10 Bricks feat. Cappadonna
    21. Kery James – Je Represente
    22. RTK outro
  • Cotygodniowy przegląd informacyjny #4 (errata i prolongata)

    Cotygodniowy przegląd informacyjny #4 (errata i prolongata)

    5–7 minut

    Pierwsze dwie dekady czerwca dość smętnie upłynęły na stronie, przez co niektóre działy zostały zapuszczone i pokryły się cienką warstwą kurzu. Aktualnie powoli wyrównuję zaległości z tym związane. Już trafiła do serwisu kolejna odsłona premier płytowych (z 5 czerwca), natomiast tym razem zabieram się za „cotygodniowy” przegląd informacyjny. W związku z tym, iż przez ostatnie dwa tygodnie pomijałem aktualizację newsów ze świata muzycznego, errata i prolongata są jak najbardziej na miejscu. W końcu 4. wydanie tego cyklu sięga od 4 do 24 czerwca. Jednym słowem – tematów jest sporo, więc nie przedłużając przechodzę do sedna sprawy.

    Jeżeli ktokolwiek uważa, iż miał do czynienia ze wszystkimi najgorszymi aspektami związanymi z kulturą hip hopową, to powinien zapoznać się z tym, co wydarzyło się 9 czerwca w Los Angeles. Ponad dwa tygodnie temu odbyła się szumnie zapowiadana bitwa freestyle’owa Vendetta: Battle Royale pomiędzy znanym lecz niekoniecznie lubianym i przede wszystkim rozumianym, Canibusem, a prawdziwym niszczycielem mikrofonu, Dizasterem. W trakcie całej walki nowojorski raper zbierał cięgi od miejscowego króla wolnego stylu. Kiedy wydawało się, że posiadający w swojej dyskografii kilkanaście albumów Canibus z pokorą zniesie porażkę, nastąpiło coś zupełnie nieoczekiwanego, wręcz surrealistycznego. Artysta ze Wschodniego Wybrzeża Stanów Zjednoczonych nie zamierzał kończyć pojedynku i gdy już zabrakło mu pomysłów i rymów, wyjął zza pazuchy… notatnik z przygotowanymi battle wersami i zaczął czytać z kartki. Trudno w to uwierzyć, jednak tak się stało, a cały zapis wydarzenia znajduje się na YouTube. Czy Canibus postradał zmysły albo tego wieczoru zachowywał się jakby wcielił się w niego Metta World Peace w połączeniu z Vernonem Maxwellem? Nikt tego nie odgadnie, śmiem wątpić nawet w to, sam zainteresowany miał pełną świadomość tego, co wyprawiał w Mieście Aniołów. Poziom zniesmaczenia dziwacznymi historiami w rapowym światku sięgnął Rowu Puerto Rico, ale coś mi podpowiada, że może być jeszcze gorzej…

    Po odlocie sprezentowanym przez Canibusa lepiej zejść na ziemię i przejść do normalnych tematów, wśród których na pierwsze miejsce wysuwa się oficjalna tracklista i okładka nowego albumu Nasa. Legenda hip hopu ma to do siebie, że od dobrych kilku lat bardzo sprytnie nakręca machinę promocyjną na długo przed wydaniem danej płyty. O „Life Is Good” mówi się w kuluarach już kilkunastu miesięcy, jednak dopiero 22 czerwca b.r. otrzymaliśmy pierwsze potwierdzone wiadomości dotyczącego tego wydawnictwa. Tracklista longplaya prezentuje się klasycznie (obsada producentów) i modnie (obsada raperów i wokalistów). Wśród beatmakerów dominują beaty autorstwa Salaama Remiego i No I.D., natomiast wśród gości usłyszymy choćby Mary J. Blige, Amy Winehouse, Rick Rossa, czy Anthony’ego Hamiltona. Premiera „Life Is Good” w drugiej połowie roku.

    Brother Ali w końcu ogłosił datę wydania oczekiwanego przez wielu słuchaczy albumu „Mourning In America and Dreaming In Color”. Czwarte LP w karierze sympatycznego albinosa ukaże się na rynku płytowym 21 sierpnia b.r. i zostanie w całości wyprodukowane przez Jake One’a. Tematyka projektu nie powinna być żadnym zaskoczeniem dla osób obytych z twórczością członka Rhymesayers Entertainment. Wydawnictwo zdominują sprawy polityczne, społeczne i kulturowe, uchwycone z innej perspektywy niż ma to miejsce w mediach.

    Częstotliwość z jaką Onra wypuszcza stojące na wysokim poziomie nowe nagrania może wzbudzać podziw jednych i zazdrość drugich. 12 czerwca odbyła się premiera jego najnowszego materiału, „Deep In The Night” EP (Fool’s Gold Records). Na wydawnictwie znalazło się 5 utworów, z czego w jednym („After Hours”) gościnnie udziela się T3. Natomiast już we wrześniu francuski producent odwiedzi Polskę i na Original Source Up To Date pokaże próbkę swoich umiejętności.

    Równie popularny beatmaker co Onra, mieszkający w Bay Area Freddie Joachim, przygotował wraz ze swoim przyjacielem Questionem kolejną część video podcastu. „Mellow Orange Vinyl Podcast Vol. 3” został utworzony wg wcześniej obranego klucza – oryginalny sampel i następnie nagranie stworzone na jego bazie. Trzecia część projektu utrzymana w ciepłym i pogodnym klimacie jest dostępna na Vimeo. Artyści udostępnili także wersję audio podcastu (do pobrania w tym miejscu).

    Jedni z najciekawszych przedstawicieli nowej fali w hip hopie, duet The Doppelgangaz, wypuścili w ubiegłym tygodniu kolejny longplay. „Beats For Brothels, Vol. 2” opiera się na niecodziennym schemacie – utwory stricte instrumentalne zostały przemieszane z częścią wokalną, a wszystko pod specyficzną otoczką Matter Ov Facta & EP. Album do odsłuchu i zakupu na Bandcampie.

    Po śmierci Nujabesa w lutym 2010 roku zaczęto szukać najgodniejszych spadkobierców jego muzycznego stylu. Czołowe miejsce na liście producentów prezentujących najbliższe podejście w sposobie odczuwania muzyki przypominającego niezrównanego Japończyka zajmuje Marcus D. Amerykański twórca przez wielu odbiorców uważany jest wręcz za najlepszego beatmakera działającego w tym nurcie muzycznym. Właśnie ukazał się jego najnowszy materiał, „Melancholy Hopeful”. Świetna obsada gości – Funky DL, One Be Lo, Cise Starr, Substantial, Emancipator – oraz dopracowane brzmienie LP jeszcze bardziej utwierdza w przekonaniu, iż ten wykonawca może w przyszłości osiągnąć bardzo wiele. Single promujące projekt – „Night on the Town” i „One People” – trafiły na Bandcampa.

    W listopadzie ub.r. światło dzienne ujrzał album rapera rodem z Atlanty, Senora Kaosa. „The Kaos Effect” przypadł do gustu niejednemu sympatykowi niezależnego rapu. Znalazło też odzwierciedlenie w podsumowaniach 2011 roku dokonanych przez tematyczne strony muzyczne, gdyż w niejeden serwis pochlebnie pisał o tym wykonawcy. Pochodzący z Georgii artysta przypomniał się słuchaczom za sprawą dwóch nowych nagrań – „Communism 2012” i „Da Bitchez 2012”. Jak nietrudno domyślić się, są to reinterpretacje słynnych singli Commona i Jeru The Damajy sprzed blisko 20 lat. Senor Kaos dobrze poradził sobie z przedstawieniem swojego punktu widzenia na te kompozycje w 2012 roku, a jego nowa EP-ka trafi do obiegu już 3 lipca.

    Projekty muzyczne nagrywane w przeciągu jednego dnia nie stanowią żadnego zaskoczenia, ale ich otoczka potrafi silnie przyciągać. Dwa tygodnie temu duet Young Gliss & De’Ko wydał materiał stworzony na przestrzeni doby, „The Dream Sequence”. Koncepcyjne wydawnictwo oprowadza słuchacza po świecie snów, aspiracji, pragnień i realizacji celów danej jednostki. Płyta do odsłuchu na Soundcloudzie i/lub pobrania w tym miejscu.

    Ulubieniec rzeszy słuchaczy i dziennikarzy muzycznych, Blu, wypuścił do sieci internetowej kolejne nagranie. Wyprodukowane przez Hezekiah „Down to Earth” z gościnnym udziałem Deeza stoi na podobnym poziomie, co wcześniejsze „Kiss the Sky” (do odsłuchu na Soundcloudzie). Póki co, trudno przewidzieć czy raper właśnie rozpoczął promocję swojego następnego LP, czy też nie należy tych singli traktować jako zapowiedź jakiegokolwiek wydawnictwa. Niemniej jednak cieszy dobra forma tego Emcee.

    O nadchodzących festiwalach muzycznych informowałem już nieco we wcześniejszych artykułach. Original Source Up To Date odsłonił już wszystkie karty, podobnie zresztą jak Białystok Pozytywne Wibracje Festivalu; organizatorzy Hip Hop Kemp również podali większość oczekiwanych w sierpniu wykonawców. Oprócz tego: Dilated Peoples i Nneka gwiazdami Gdańsk Dźwiga Muzę, ciekawie zapowiada się Sittko Festival (m.in. Paul White, Mo Kolours, 1000 Names), a w Krakowie na Coke Live Music Festivalu obok m.in. The Roots zagra Snoop Dogg. Bogato przedstawia się też oferta OFF Festivalu – z części (około) hip hopowej zobaczymy w dniach 3-5 sierpnia w Katowicach Dam-Funka, DOOM-a, Shabazz Palaces.

    W ten sposób dobrnęliśmy do kolejnej odsłony przeglądu informacyjnego. Następne wydanie cyklu już pod koniec tygodnia.

  • Znamy pierwszych artystów na Original Source Up To Date Festivalu

    Znamy pierwszych artystów na Original Source Up To Date Festivalu

    2–3 minut

    W tym roku pogoda co rusz płata figle i ani myśli aby ustabilizować się, dosłownie jakby maczali w tym palce autorzy „Za Chwilę Dalszy Ciąg Programu”. Zmienna aura często wydaje się zupełnie nie pasować do daty w kalendarzu, jednak wygląda na to, iż trzeba się z tym pogodzić. Nie zważając na dywagacje pogodowe, tegoroczne plenerowe festiwale muzyczne nadciągają wielkimi krokami. Po zakończeniu okresu juwenaliowego oraz przetrwaniu wszystkiemu, co związane z Euro 2012, sympatycy imprez organizowanych z rozmachem rozjadą się po całym kraju i Europie. Odkładając na bok wydarzenia zaplanowane na kilkanaście najbliższych tygodni, warto przyjrzeć się przedsięwzięciu niejako zamykającemu cykl dużych krajowych imprez plenerowych – Original Source Up To Date Festival. Organizatorzy wrześniowego eventu, znanego dotychczas pod nazwą Białystok Up To Date Festival, ogłosili pierwszą listę wykonawców.

    21-22 września 2012 roku, kompleks Węglowa, ul. Węglowa 8, Białystok
    Original Source Up To Date Festival 2012
    Wystąpią:

    • Onra, Fisz/Emade (Tworzywo Sztuczne), Ten Typ Mes
    • Luke Slater/Planetary Assault Systems, Pixelord, DEX:SFX (Faith SFX & DJ Angello), Dopplereffekt
    • Shifted, DJ Scotch Egg, Kettel, Vakula, Hadamard

    Cena biletu: we wtorek 22 maja ruszyła sprzedaż wejściówek na tegoroczną edycję festiwalu. Poniżej szczegółowa rozpiska dotycząca wejściówek.

    I tura sprzedaży biletów w dniach 22 maja – 18 czerwca 2012

    • 39 zł – karnet dwudniowy – pula promocyjna 500 szt.
    • 49 zł – karnet dwudniowy – po wyczerpaniu puli, do 18.06.

    II tura sprzedaży biletów w dniach 19 czerwca – 20 września 2012

    • 29 zł – bilet jednodniowy na 21 września
    • 39 zł – bilet jednodniowy na 22 września
    • 59 zł – karnet dwudniowy

    III tura sprzedaży biletów na terenie festiwalu w dniach 21-22 września 2012

    • 39 zł – bilet jednodniowy na 21 września dostępny w sprzedaży tylko tego samego dnia
    • 49 zł – bilet jednodniowy na 22 września dostępny w sprzedaży 21-22 września
    • 69 zł – karnet dwudniowy dostępny w sprzedaży 21 września

    Bilety dostępne w sprzedaży za pośrednictwem sieci Ticketpro, Muno.pl oraz w punktach stacjonarnych na terenie Białegostoku:

    • skateshopie Free-Way, ul. Malmeda 19/25
    • skateshopie Free-Way Plaza, ul. św. Rocha 14A/11
    • kawiarni Labalbal, ul. Warszawska 21 lok . 3

    Czytelników serwisu powinni przyciągnąć przede wszystkim trzej artyści (około) hip hopowi – francuski producent Onra, duet Fisz/Emade (Tworzywo Sztuczne) oraz Ten Typ Mes. Druga część line-upu zapewne również będzie zawierać kolejnych twórców bliskich tematyce poruszanej na stronie. Już 19 czerwca okaże kto dołączy do ww. wykonawców i wystąpi na Original Source Up To Date w Białymstoku. Historia wydarzenia, choć krótka, to pokazuje, iż można spodziewać się interesujących postaci. Szczególnie po ostatniej edycji imprezy, na której wystąpili m.in. Looptroop Rockers, Dope D.O.D., Scratch Perverts, łatwo wywnioskować, że czekają nas następne niespodzianki.

    Wszystkie newsy i szczegółowe informacje o Original Source Up To Date na stronie festiwalu oraz Facebooku.

  • Onra przedstawia drugą część Chinoiseries

    Onra - Chinoiseries Pt 2Istnieją dziesiątki cytatów, aforyzmów i powiedzonek dotyczących muzyki. Jednym z najsłynniejszych z nich jest powiedzenie, że muzyka łagodzi obyczaje. Sporo w tym racji i powyższe stwierdzenie znajduje odzwierciedlenie w życiu codziennym, a dokonania masy artystów idealnie pasują do umieszczenia ich w tej szufladzie. Z niniejszą formą artystyczną sąsiadują wszelkie projekty zabierające odbiorców w podróż do krajów przodków poszczególnych twórców, ukazujących historie z ziemi ojczystej przedstawicieli sceny muzycznej. Wydawałoby się, że ten mocno wyeksploatowany temat zawęża pole do popisu artystom, jednak dzięki takim osobom, jak francuski producent o azjatyckich korzeniach, Onra, można w ciekawy sposób odkrywać pokłady możliwości tkwiących w tej odmianie muzycznej. W listopadzie b.r. beatmaker wypuścił album „Chinoiseries Pt 2”, w pełni oparty na samplach pochodzących z chińskich i wietnamskich płyt. (więcej…)

Translate »