Tag: q tip

  • Z dolnej półki: Q-Tip – The Renaissance

    Z dolnej półki: Q-Tip – The Renaissance

    3–5 minut

    Wśród wszystkich artykułów publikowanych w serwisie istotną rolę odgrywają publikacje dotyczące historii hip hopu oraz nieco starszych wydawnictw. „Classic Hip Hop Videos”, „Lekcja o old schoolu”, „Lost and found”, „Hall of Fame” – każda z tych kategorii stanowi integralną część w całej działalności strony. Oprócz działów zajmujących się materiałami pochodzącymi przeważnie z lat 80. i 90.tych znajdziemy również sekcję poświęconą płytom sprzed kilku lat, „Z dolnej półki”. W poprzednich wydaniach tej serii opisałem wydawnictwa m.in. Pseudo Slang, Pete’a Philly’ego & Perquisite’a, Dday One’a, BK-One’a & Benzilii czy Pacewona & Mr. Greena. W ramach odświeżenie tego cyklu proponuję wrócić do 2008 roku, kiedy to ukazał się album Q-Tipa, „The Renaissance”.

    Jeżeli przeprowadzilibyśmy ankietę dotyczącą najważniejszych grup hip hopowych w historii, A Tribe Called Quest zajęłoby miejsce w ścisłej czołówce. Po wydaniu przez nowojorską formację ostatniego albumu, „The Love Movement” (1998), drogi członków ATCQ rozeszły się. Spośród nich na największe zainteresowanie opinii publicznej mógł liczyć Q-Tip. Raper/producent postanowił szybko przejść do ofensywy wydawniczej. Dzięki wsparciu ze strony Violatora wykonawca podpisał kontrakt płytowy z Arista Records, dzięki której ukazał się jego debiutancki album „Amplified”. Wydawnictwo wyprodukowane w większości przez J Dillę, co potwierdził później artysta z NYC, miało zdecydowanie bardziej mainstreamowy wymiar niż w przypadku nagrań Q-Tipa w ramach działalności A Tribe Called Quest. Nie przypadło to do gustu większości osób wychowanych na jazz-hopowych utworach z udziałem tego twórcy, aczkolwiek taki charakter muzyki na tym projekcie zdecydowanie pomógł w odniesieniu sukcesu komercyjnego (materiał bez kłopotu osiągnął status złotej płyty).

    Po wypuszczeniu pierwszego longplaya, środowisko hip hopowe zastanawiało się, w jakim kierunku podąży dawny frontman ATCQ. Jak się później okazało, bohater tego wydania serii „Z dolnej półki”, padł ofiarą blokowania przez wytwórnię płytową premiery wydawnictwa o niskim potencjale zarobkowym. Q-Tip postanowił, że jego druga płyta, „Kamaal the Abstract”, będzie stanowiła odważną próbę połączenia formy hip hopowej z abstrakcyjnymi konceptami muzycznymi, w tym tzw. żywymi instrumentami. Arista Records odrzuciła ten projekt, który ujrzał światło dzienne dopiero w 2009 roku. Podobny los spotkał nagrany w 2005 roku longplay „Open”. Po ponownym niepowodzeniu na polu wydawniczym, artysta związał się z Universal Motown Records, które przychylniejszym okiem patrzyło na jego nagrania. Dzięki temu tuz hip hopowy nie miał już problemów z następną płytą, „The Renaissance”. Projekt z końca poprzedniej dekady zrobił sporo zamieszania w środowisku muzycznym.

    Q-Tip długo przygotowywał się do wydania tego materiału. Artysta nauczony poprzednimi nieprzyjemnościami wydawniczymi postanowił wszystko dokładnie przygotować i udowodnić wszystkim, że przedwcześnie jego skreślono. Już pierwsze informacje o drugim albumie nowojorczyka odbiły się szerokim echem w branży. Jeszcze przed premierą płyty ukazały się trzy oficjalne single – „Gettin’ Up”, „Move” i „Life Is Better” – uświadamiając słuchaczom, iż wykonawca znajduje się w wysokiej formie. Pozostała zawartość „The Renaissance” również nie odbiegała poziomem od wcześniej wypuszczonych nagrań. „Johnny Is Dead”, „Won’t Trade”, „We Fight, We Love” czy „Believe” znacząco wpłynęły na całokształt tego wydawnictwa. Większość tekstów na LP napisał Q-Tip, które dobrze współgrały z warstwą muzyczną albumu. Niemal wszystkie beaty wyszły spod ręki gospodarza longplaya, wspomaganego przez Marka Ronsona i J Dillę w trzech kompozycjach. Tytuł produkcji z 2008 roku wybrano nieprzypadkowo i znakomicie odzwierciedla on materiał. Renesans formy przedstawiciela The Big Apple wypadł naprawdę korzystnie, co podkreśliło wówczas mnóstwo dziennikarzy muzycznych.

    „The Renaissance” zaskoczyło opinię publiczną nie tylko pod względem wartości artystycznej materiału, ale także tym, że album osiągnął spory sukces komercyjny. Q-Tip otrzymał również wiele pochlebnych słów i ciepłych recenzji za tę płytę – wiele serwisów muzycznych uznało wydawnictwo za jeden z najlepszych projektów hip hopowych w 2008 roku. Produkcję promowały trzy główne single – „Gettin’ Up”, „Move” i „Life Is Better” – oraz kilka remiksów, do których dograli się Eve, Raekwon, Busta Rhymes, Kanye West, Consequence i… Lil Wayne. Do każdego z tych utworów powstały teledyski (obraz nakręcono też do „Manwomanboogie”). Dzięki dobrej prasie i promocji, „The Renaissance” nominowano do nagrody Grammy w kategorii Best Rap Album w 2009 roku.

    Rok później światło dzienne ujrzał w końcu „Kamaal/The Abstract”. W tej chwili Q-Tip kończy prace nad wspólnym mixtape’em z Bustą Rhymesem („The Abstract & The Dragon”) oraz powoli przymierza się do zamknięcia materiału na „The Last Zulu„. Trudno przewidzieć datę premiery tego wydawnictwa, aczkolwiek w kuluarach pojawiają się informacje o wydaniu projektu w przyszłym roku.

    Tracklista

    1. Johnny Is Dead (prod. Q-Tip)
    2. Won’t Trade (prod. Mark Ronson)
    3. Gettin’ Up (prod. Q-Tip)
    4. Official (prod. Q-Tip)
    5. You (prod. Q-Tip)
    6. We Fight, We Love feat. Raphael Saadiq (prod. Q-Tip)
    7. Manwomanboogie feat. Amanda Diva (prod. Q-Tip)
    8. Move/Renaissance Rap (prod. J Dilla)
    9. Dance on Glass (prod. Q-Tip)
    10. Life Is Better feat. Norah Jones (prod. Q-Tip)
    11. Believe feat. D’Angelo (prod. Q-Tip)
    12. Shaka (prod. Q-Tip)
    13. Good Thang (Bonus track) [prod. Q-Tip]
    14. Feva (Bonus track) [prod. J Dilla]
  • Wyjątkowy klimat nagrań Roca Marciano na Reloaded

    Wyjątkowy klimat nagrań Roca Marciano na Reloaded

    3–5 minut

    Każdego roku dochodzi do zmian w hierarchii artystów na scenie muzycznej. Rynek fonograficzny rządzi się własnymi prawami i często najwyżej umieszcza się wykonawców mogących poszczycić się najlepiej przyjętymi płytami i liczbą gościnnych udziałów na innych produkcjach w danym okresie. W środowisku hip hopowym następuje systematyczny przypływ nowej krwi, a tzw. newcomerzy niemal non stop pojawiają się i pokazują się z dobrej strony. Przy ogromnym rozroście tych kręgów, trudno jednoznacznie wskazać postaci, które najwięcej zyskały w ostatnich kilkunastu miesiącach, gdyż łatwo w ostatecznym rozrachunku pominąć poszczególnych twórców. W gronie Emcees będących na fali mnóstwo słuchaczy i ekspertów docenia rozwój Roca Marciano. Ostatni album artysty zatytułowany „Reloaded” jeszcze bardziej przyczynił się do wzmocnienia pozycji twórcy na scenie.

    W połowie lat 90.tych powstał z inicjatywy Busty Rhymesa kolektyw Flipmode Squad, zrzeszający w różnych fazach działalności od kilku do kilkunastu członków. Formacja ta nie wsławiła się szczególnymi osiągnięciami w rapie, a po latach pamięta się o tym crew za sprawą jego założyciela oraz śmiesznych pseudonimów członków FS. Należący kiedyś do tej grupy Roc Marciano szybko opuścił jej szeregi i jak się okazuje po latach, było to dobre posunięcie z jego strony. Przez ładnych kilka lat artysta działał w głębokim undergroundzie i nagrywając w ramach kolektywu U.N., w skład którego wchodzili również Dino Brave, Laku & Mic Raw. Wykonawca pochodzący z nowojorskiego Hempstead powoli przebijał się w niezależnych kręgach hip hopowych, dogrywając się co rusz na płyty innych twórców (m.in. „Port Authority” Marco Polo, „Pro Tools” GZY czy „Global Takeover – The Beginning” El Da Senseia & The Returners). W pierwszej połowie 2010 roku nastąpił przełom – raper obdarzony charakterystycznym flow wydał album „Marcberg”. Szeroko komentowany materiał wypuszczony przez Fat Beats Records dowiódł o jego dużym potencjale i pozwolił pokonać kolejne szczeble w karierze muzycznej Amerykanina.

    Od wydania debiutanckiego longplaya akcje artysty poszybowały w górę. Styl Roca Marciano przypadł do gustu niejednemu twórcy, co przełożyło się w liczne gościnne udziały na innych projektach. Lista osób, z jakimi współpracował od 2010 roku bohater niniejszego artykułu jest naprawdę długa i obfituje w wielu przedstawicieli świata muzycznego. Wśród nich znajdziemy AG, Beneficence’a, Random Axe, Stu Bangasa & Vanderslice’a, Actiona Bronsona, Descry’ego, Oh No, Copywrite’a, Melanina 9 czy duet Gangrene. Właśnie z tą ostatnią grupą mieszkaniec Wschodniego Wybrzeża USA nagrał kapitalną EP-kę „Greneberg”. Oprócz tego ukazało się kilka mniejszych jego wydawnictw – zrealizowane z The Puristem „By The Book” oraz seria projektów wydanych przez label  (m.in. singiel „The Prophecy” oraz „Boss Material (Don’t Play Me Close)” EP). Po tych wszystkich płytach raper i producent w jednym wypuścił drugie solowe LP – „Reloaded”, którego oczekiwała stale rosnąca rzesza jego sympatyków.

    Za wydanie drugiego longplaya artysty odpowiada Decon Records. Po ukazaniu się „Marcberg” i wszystkich pozostałych nagrań artysty, poprzeczka została zawieszona wysoko, a większość słuchaczy liczyła na kawał świetnego rapu w wykonaniu Roca Marciano. Jak się szybko okazało, sprostał on wyzwaniu dostarczając jeszcze lepsze wydawnictwo od swojej poprzedniej płyty. W porównaniu ze swoim pierwszym projektem, wykonawca zdecydował podzielić się częścią warstwy muzycznej z wybranymi beatmakerami. Dodatkowe pokłady przygotowane na „Reloaded” dostarczyli The Alchemist, Q-Tip, Ray West i The Arch Druids. Wszyscy należycie wywiązali się ze swoich obowiązków, przygotowując beaty idealnie pasujące do klimatu utworów gospodarza albumu. Tak na marginesie, to w instrumentalu do „Death Parade” został użyty sampel z kompozycji…  „Nim zgaśnie dzień” Krzysztofa Krawczyka. Wyjątkowy i niezwykle specyficzny klimat produkcji to jedno, ale flow i tematyka utworów to drugie. Hipnotyzujące, powolne flow Roca Marciano oraz oryginalne podejście do tworzenia zwrotek czyni z niego jedynego w swoim rodzaju rapera.

    Nic więc dziwnego w tym, że na LP niemal obeszło bez gościnnych udziałów innych Emcees – występują jedynie Knowledge Pirate oraz Ka (szczególnie ten drugi, to w zasadzie brat-bliźniak Roca). „Reloaded” trafiło na mnóstwo rankingów najlepszych płyt 2012 roku, znajdując uznanie w oczach niejednego recenzenta.

    Wydawnictwo popularnego obecnie artysty ukazało się w formacie elektronicznym oraz fizycznym. Warto zwrócić uwagę na limitowaną wersję płyt CD i winyli, które trafiły do sprzedaży w pakiecie wraz z dołączoną koszulką, naklejkami i zapalniczką w kształcie naboju (sic!). Zestaw do nabycia na stronie Decon Records. Kampania promocyjna „Reloaded” rozpoczęła się w pierwszej połowie 2012 roku. Wykonawca opublikował kilka singli, w tym wyprodukowane przez Q-Tipa „Thread Count”, a także wypuścił teledyski nakręcone do wybranych utworów. Obrazy zrealizowano do „Emeralds”, „Deeper” oraz „76”. Wszystko to przełożyło się na sukcesywnie wzrastające zainteresowanie opinii publicznej Rociem Marciano i coraz większe apetyty słuchaczy na jego kolejne projekty.

    Aktualizacja: Odsłuch „Reloaded” znajdziecie na stronie DJBooth.net na dowolnym serwisie streamingowym.

    Tracklista

    1. Tek To A Mack (prod. Roc Marciano)
    2. Flash Gordon (prod. The Alchemist)
    3. Not Told feat. Knowledge Pirate & Ka (prod. Roc Marciano)
    4. Pistolier (prod. The Alchemist)
    5. Thugs Prayer Pt. 2 (prod. Roc Marciano)
    6. 76 (prod. Roc Marciano)
    7. We Ill (prod. Roc Marciano)
    8. Deeper (prod. The Alchemist)
    9. Death Parade (prod. Roc Marciano)
    10. 20 Guns (prod. Roc Marciano)
    11. Peru (prod. Roc Marciano)
    12. Thread Count (prod. Q-Tip)
    13. Nine Spray feat. Ka (prod. Ray West)
    14. Emeralds (prod. The Arch Druids)
    15. The Man (prod. Roc Marciano)
  • Cover Art #4

    Cover Art #4

    3–5 minut

    Po okresie stagnacji i odstąpienia od publikacji w serwisie artykułów z pewnych działów U Call That Love, następuje powrót autorskich wpisów na stronę. Od początku działalności projektu, stawiam na nieustanne przekazywanie wiedzy o kulturze hip hopowej i muzyce instrumentalnej, co znajduje odzwierciedlenie przy każdym newsie lub obszernym artykule na stronie. Prowadzona przeze mnie erudycja dotyczy nie tylko sfery stricte muzycznej, ale też całej otoczki oplatającej hip hop. Jeden z elementów tej swoistej kostki Rubika, mocno zakurzony cykl Cover Art, odsłania kulisy i przedstawia historie związane z okładkami płyt. Odświeżając tę rubrykę następuje także powrót do przeszłości za sprawą wybitnego coveru powstałego do trzeciego longplaya A Tribe Called Quest, „Midnight Marauders”.

    Ponad 18 lat temu odbyła się premiera ponadczasowego albumu nowojorskiego zespołu. Q-Tip, Phife Dawg, Ali Shaheed Muhammad nagrali kawał świetnej muzyki, zajmującej wysokie miejsca nie tylko za 1993 rok, czy lata 90.te ubiegłego stulecia, lecz również w rankingach i zestawieniach dotyczących ogółu hip hopowych wydawnictw na przestrzeni ostatnich 30 lat. „Midnight Marauders” urzeka swoim pięknem już od pierwszego zetknięcia się z tą płytą, a okładka LP stanowi integralną część całości materiału, wybijającą się znacznie ponad tysiące nijakich coverów.

    Pomysł na zaprojektowanie okładki do tego wydawnictwa ATCQ został zaczerpnięty z albumu The Beatles, „Sgt. Pepper’s Lonely Hearts Club Band” (swoją drogą, wielu artystów hip hopowych chętnie wzorowało się na tej kultowej grupie). Nowojorskie trio postawiło na zbudowanie kapsuły czasu datowanej na koniec 1993 roku, zbierającej ich zdaniem najważniejszych przedstawicieli sceny hip hopowej z tego okresu. Cover zawiera zdjęcia artystów muzycznych, DJ’ów, bboyów, prezenterów radiowych. „Midnight Marauders” ukazało się w trzech różnych wersjach kolorystycznych – czarnej, zielonej i czerwonej. Pierwszy projekt graficzny jest najrzadziej spotykany, zielony umiarkowanie często można spotkać (przeważnie na płytach w amerykańskim wydaniu bądź winylach), a czerwony należy do pospolitych.

    A Tribe Called Quest obrazowo przedstawili hierarchię w hip hopie z początku lat 90.tych, a ich okładka stała się tematem wnikliwych analiz wielu dziennikarzy muzycznych. Autorzy „Ego Trip’s: The Book of Rap Lists” rozłożyli cover do „Midnight Marauders” na części pierwsze. Dzięki temu bez żadnych obaw o popełnienie błędu przy podaniu poszczególnych bohaterów widniejących na projekcie, można zaprezentować pełną listę postaci z trzeciego albumu nowojorskiej formacji.

    „Midnight Marauders” – czerwona okładka

    Pierwszy rząd od lewej: Nieznany, Nieznany (Zulu Nation Supreme Council), Nieznany, Charli Chase (Cold Crush Brothers), Easy AD (Cold Crush Brothers), Grandmaster Caz (Cold Crush Brothers)
    Drugi rząd od lewej: Neek The Exotic, Zulu King Muhammad (Zulu Nation Supreme Council), Nieznany, Almighty KG (Cold Crush Brothers), DJ Tony Tone (Cold Crush Brothers), Pee Wee Dance (Rock Steady Crew)
    Trzeci rząd od lewej: Ant Banks, Nieznany, Special K (Awesome Two), Imani (The Pharcyde)
    Czwarty rząd od lewej: DJ Ron G, Nieznany, DJ Silver D, AMG, MC Serch, Pharoahe Monch
    Piąty rząd od lewej: Nieznany, DJ Lord Jazz (Lords Of The Underground), Nieznany, Chi Ali
    Szósty rząd od lewej: Kool DJ Red Alert, Sweet Tee

    „Midnight Marauders” – zielona okładka

    Pierwszy rząd od lewej: Daddy-O (Stetsasonic), Chuck D, Too $hort, Heavy D, Kool Moe Dee, Grandmaster Flash
    Drugi rząd od lewej: Large Professor, Afrika Bambaataa, DJ Jazzy Joyce, Prince Poetry (Prince Po), Mike D (Beastie Boys), Pee Wee Dance (Rock Steady Crew)
    Trzeci rząd od lewej: Mike G (Jungle Brothers), Afrika Baby Bam (Jungle Brothers), Adrock (Beastie Boys), MCA (Beastie Boys)
    Czwarty rząd od lewej: Nieznany, P.A. Mase (De La Soul), Posdnous (De La Soul), Mr. Wiggles (Rock Steady Crew), Doug E. Fresh
    Piąty rząd od lewej: MC Lyte, Ice-T, Grandmaster Dee (Whodini), Diamond D (Diggin’ In The Crates)
    Szósty rząd od lewej: Busta Rhymes, Doitall (Lords Of The Underground), 5Ft. Excellerator (Black Moon), Crazy Legs (Rock Steady Crew)

    „Midnight Marauders” – czarna okładka

    Pierwszy rząd od lewej: Slim Kid Tre (The Pharcyde), Romye (The Pharcyde), Fat Lip (The Pharcyde), Teddy Ted (Awesome Two), Nieznany (Zulu Nation Supreme Council), Nieznany
    Drugi rząd od lewej: Casual (Hieroglyphics), Del The Funkee Homosapien (Hieroglyphics), A-Plus (Souls Of Mischief), Prime Minister Pete Nice, Ruel (Rock Steady Crew)
    Trzeci rząd od lewej:  Tajai (Souls Of Mischief), Phesto (Souls Of Mischief), Mr. Funkyman (Lords Of The Underground), Dallas Austin
    Czwarty rząd od lewej: DJ Kid Capri, Sean „Puffy” Combs (P. Diddy), Opio (Souls Of Mischief), Skeff Anselm, Jazzy Jay
    Piąty rząd od lewej: Pee Wee Dance (Rock Steady Crew), Buckshot (Black Moon), Nieznany, Special Ed
    Szósty rząd od lewej: DJ Evil Dee (Black Moon), 5Ft. Excellerator (Black Moon), Rashad Smith

    W następnej części Cover Art przedstawię kolejne trzy, również pochodzące sprzed kilkunastu lat, niezapomniane okładki płyt hip hopowych.

  • Powstaje film dokumentalny o A Tribe Called Quest

    Beats, Rhymes and Life: The Story of A Tribe Called QuestFilmy dokumentalne niejednokrotnie stanowią prawdziwą kronikę życia. Dokumenty spełniają także istotną rolę w hip hopie i obok książek i prasy są niezwykle ważnym elementem wiedzy o tej kulturze. Przez ostatnie kilkanaście lat powstało wiele ważnych obrazów poświęconych różnym aspektom hip hopu. Obok powszechnie znanych filmów, takich jak chociażby „Scratch”, „Style Wars”, „The Freshest Kids”, serie „Beef”, czy „The Show”, powstają niemniej interesujące dzieła filmowe. Jednym z najbardziej oczekiwanych dokumentów koncentrujących się na kulturze hip hopowej jest zapowiedziany na przyszły rok film „Beats, Rhymes and Life: The Story of A Tribe Called Quest”, stanowiący hołd dla jednego z najbardziej wpływowych zespołów hip hopowych w historii. (więcej…)

Translate »