Tag: queen size records

  • Liście rozwijają się za sprawą Lulka i Magierskiego

    Liście rozwijają się za sprawą Lulka i Magierskiego

    3–5 minut

    Przez wszystkie lata ogólnoświatowa scena (około) hip hopowa ulegała ciągłym przeobrażeniom. Widać to nie tylko po zmieniających się trendach, sposobach publikacji i docierania do informacji o muzyce, ale także po sposobu odbierania płyt. Pomimo tego iż w dalszym ciągu część osób nie traktuje na poważnie wydawnictw instrumentalnych, to trzeba przyznać, że w ostatnich 5 latach notowania projektów przypisanych do tej kategorii znacząco zyskały na wartości. Jeszcze wcześniej media i słuchacze doceniali jedynie wybrane płyty instrumentalne a dzisiaj wypada na korzyść twórców z tego kręgu. Lista producentów i wydawców, którzy zyskali na tych zmianach jest długa i szeroka. Nawet niszowe materiały, niekiedy promowane głównie w obrębie jednego kraju, pod tym względem przedstawiają się okazale. Na potwierdzenie powyższych słów wystarczy przywołać wspólny album polskich beatmakerów – Lulka i Magierskiego – zatytułowany „Liście”.

    Wrocławscy artyści walnie przyczynili się do rozwoju kultury hip hopowej w kraju. Wiele osób powinno kojarzyć hasło Wrocław 71, który przewija się w środowisku rapowym już od kilkunastu lat. Właśnie stamtąd wywodzą się bohaterowie niniejszego artykułu. Łukasz Lulek i Tomasz Janiszewski są zasłużonymi postaciami w polskim środowisku hip hopowym, co nie powinno podlegać żadnej dyskusji. Polscy twórcy zapisali na swoich kontach pokaźną liczbę różnego rodzaju produkcji, które na przestrzeni blisko dwóch dekad trafiły na szereg wydawnictw.

    Pierwszy z nich nagrywa muzykę od końca lat 90.tych. W dotychczasowej działalności wrocławianin występował pod kilkoma pseudonimami (oprócz imienia i nazwiska jego nagrania podpisywano jako Lu i Lulek). Już w 2000 roku wraz z Magierskim wyprodukował kompilację „2071”, stanowiącą przegląd ówczesnej wrocławskiej sceny rapowej. Na początku tego stulecia wraz z Roszją współtworzył on kultowy w wybranych kręgach zespół Sfond Sqnksa. Jedyny album grupy – „Obawa Przed Potem” – kilka lat temu ukazał się po raz pierwszy na winylu. W dalszych latach Lulek rozwijał się muzycznie, czego efektem były następne płyty. Solowe „Night Moves” oraz wspólny projekt z Roszją, „Przez Ścianę”, są mile wspominane przez sympatyków niesztampowego polskiego rapu. Ponadto producent podejmował się współpracy z innymi wykonawcami, nie tylko hip hopowymi. Wśród nich warto wymienić Skalpel, Ostrego, kIRk, Vojto Monteurę, Variete, Kasta Squad, Tymona, Kut-O, Metro, Elektronez i White House.

    Współzałożycielem ostatniego projektu z powyższej listy jest akurat Magiera. Wraz z L.A. stworzyli oni doskonały duet. Wrocławscy twórcy w szybkim tempie stali się wiodącą grupą producencką w kraju. Seria wydanych przez nich kompilacji („Kodex 1-5” uzupełnione przez jeden suplement i podsumowanie trylogii) znalazła pełno odbiorców. Beatmakerzy nagrywali utwory z czołówką polskiej sceny hip hopowej, dodatkowo produkując również utwory na płytach szeregu wykonawców. W ostatnich latach wyprodukowali oni także składankę „Poeci” oraz płytę Pei, „Książe Aka. Slumilioner”. Nie można też zapominać o pozostałych dokonaniach Magierskiego. Jego dyskografia obejmuje choćby wspólny materiał z Tymonem i Małym72, „Oddycham Smogiem”. Magiera, podobnie jak Lulek, stale poszerza swoje muzyczne horyzonty. „Liście” stanowi doskonały dowód na sięganie przez tych producentów po nowe brzmienia i inspiracje.

    Płyta trafiła do obiegu w połowie kwietnia. Wrocławianie przy wydaniu tego materiału postawili na dobrze kojarzoną wytwórnię płytową Queen Size Records, która stanowi sprawdzoną i pewną markę w branży. Przy nagrywaniu projektu Magierski i Lulek zwrócili się w stronę kilku muzyków, szukając rozwiązań na bardziej organiczne i akustyczne brzmienie swoich nagrań. Za każdym razem tzw. żywe instrumenty nadają kolorytu utworom hip hopowym. Identycznie stało się w przypadku albumu Liści. Dzięki pracy włożonej przez gospodarzy materiału oraz ww. gości (Radek „Bond” Bednarz, Grzegorz Dąbrowski, Olgierd Dokalski i Mały72), odpowiadających za akustyczną stronę longplaya, „Liście” długimi momentami brzmi ponadprzeciętnie. Na ostateczny kształt albumu wpłynęła nie tylko obecność instrumentalistów. Magierski wraz z Lulkiem popisali się umiejętnym łączeniem klasycznej szkoły hip hopowej ze smukłą elektroniką. Selekcja sampli, przygotowanie zaplecza i więcej niż tylko poprawne poruszanie się pomiędzy różnymi klimatami muzycznymi powoduje, że mamy do czynienia z pełnokrwistym instrumentalnym albumem. Oczywiście, nad pewnymi nagraniami można było bardziej popracować (kłania się tutaj „Yearning” i „Kick”), aczkolwiek nie można tutaj mówić o wybieraniu dróg na skróty przez polskich artystów i dostarczania niedopracowanego produktu. W końcu sztuką jest stworzenie płyty rozpościerającej się od korzennego hip hopu po brzmienia orientalne, która stanowi więcej niż zwykły beat tape. Należy też podkreślić fakt, że muzyczna ewolucja wrocławian jest ze wszech miar godna podziwu, co wystawia im bardzo dobre świadectwo.

    „Liście” udostępniono do odsłuchu na Bandcampie i Soundcloudzie. Wydawnictwo ukazało się w wersji elektronicznej i fizycznej (płyty winylowe). Praktycznie cały nakład winyli już wyprzedano; ostatnie sztuki albumu dostępne do nabycia w wybranych sklepach muzycznych. Wydawnictwo promują dwa zamykające projekt utwory – „Kick” i „On The Trail”. Lulek i Magierski odpowiadają za wydanie udanego materiału, który spokojnie poradziłby sobie również zagranicą. Jedna z lepszych instrumentalnych tegorocznych płyt.

    Tracklista

    1. Płanetnik
    2. In The Woods (bas: Radek „Bond” Bednarz)
    3. Immersion (trąbka: Olgierd Dokalski; flet i cytra: Grzegorz Dąbrowski)
    4. Collapse
    5. The Womb
    6. Yearning
    7. Blooming (Dla Syna) (gitara: Mały72)
    8. Kick (skrzypce: Grzegorz Dąbrowski)
    9. On The Trail (flet i skrzypce: Grzegorz Dąbrowski)
  • Metro zabiera słuchaczy w podróż po Metroit City

    Metro zabiera słuchaczy w podróż po Metroit City

    3–4 minut

    Przez wielu przedstawicieli mediów, aktywistów muzycznych i słuchaczy luty jest określany jako „Dilla Month”. Trudno dziwić się temu, skoro właśnie w tym okresie przypada najwięcej odniesień do nieżyjącego już J Dilli. W ostatnich tygodniach tysiące osób w różnych częściach świata po raz kolejny uczciły pamięć tego znamienitego niegdyś artysty. Co prawda nowe tribute’y i publikacje dotyczące Jay Dee powstają w trakcie całego roku kalendarzowego, ale to właśnie rocznice urodzin i śmierci Jamesa Dewitta Yanceya przyciągają największą uwagę ludzi. Wśród wielu mniejszych i większych wydawnictw muzycznych z poprzedniego miesiąca związanych z osobą J Dilli warto wyróżnić świeży projekt Metro, „Metroit City”. Rodzimy producent zrealizował płytę składającą hołd wykonawcy pochodzącemu z Detroit.

    Pochodzący z Dolnego Śląska bohater tej publikacji już dawno temu wkupił się w łaski miłośników brzmienia hip hopowego inspirowanego katalogiem płytowym Stones Throw Records i latami 90.tymi. Od początku swojej działalności Metro zaskarbił też względy kolekcjonerów płyt winylowych. Wszystkie solowe materiały artysty ukazały się na winylach, co wyróżnia jego spośród wielu swoich kompanów po fachu.

    W latach 2005-07 beatmaker wypuścił dwa materiały nagrane z polskimi twórcami – „Antidotum EP” i „Metro 45’s”. Pomiędzy tymi płytami wykonawca wyprodukował w całości album Afrontu, „Coraz Gorzej”. W dalszych latach Metro rozpoczął serię wydawniczą projektów z udziałem zagranicznych artystów. W 2008 roku nakładem Asfalt Records ukazała się jego producencka EP-ka „Hands In Motion” zawierająca nagrania z udziałem m.in. Wildchilda, DJ’a Romesa, Abstract Rude’a i Athletic Mic League. Rok później producent podjął się produkcji follow-upu do sławnej płyty Declaime’a, „Illmindmuzik”. Wydawnictwo zatytułowane „Muzikillmind” stanowiło kolejny krok do przodu w karierze muzycznej Polaka. W ostatnich latach Metrowski wydał serię siódemek na których udzielili się m.in. Guilty Simpson, MED, Oh No, Rakaa Iriscience i Percee P. Wszystkie materiały ujrzały światło dzienne dzięki Queen Size Records. Również nakładem tej samej wytwórni płytowej trafiły do sprzedaży kolejne produkcje producenta – „Nie Mów Mi, Jak To Robić Mam” oraz „Antidotum 2”. Po tych projektach przyszła kolej na nowy longplay tego twórcy, „Metroit City”.

    Oficjalne informacje dotyczące tego wydawnictwa zaczęły napływać w drugiej połowie stycznia.  Wydaniem projektu zajęło się Queen Size Records, label znany z zamiłowania do wypuszczania płyt winylowych. Przedsprzedaż nowego materiału Metro rozpoczęła się w rocznicę urodzin J Dilli, czyli 7 lutego. Natomiast premiera „Metroit City” odbyła się w dniu urodzin polskiego producenta, 22 lutego. Jak informuje QSR, album zawierający 15 utworów stanowi podróż do lat 90.tych. Autor tego wydawnictwa składa hołd nie tylko Jay Dee, ale także w ten sposób chciał podkreślić zasługi The Ummah, Soulquarians oraz całego kolektywu Native Tongues. Wśród wszystkich kompozycji zgromadzonych na longplayu dominują instrumentale. Znalazło się tutaj też miejsce dla raperów – Yancey Boys (Frank Nitty & Illa J) oraz Blu. Na płycie pojawiło się też kilku uznanych w kraju DJ’ów – Twister, Noriz, Paulo, Ace, Ike i BRK.

    Metro udostępnił na Soundcloudzie 3 utwory ze swojej nowej płyty – „Metroit City [One Two Reprise]”, „Ya Better Beware” i „What Really Goes”. Dodatkowo ukazały się krótkie snippety wydawnictwa (w tym miejscu część pierwsza, a tutaj druga). Queen Size Records wydało „Metroit City” na płytach winylowych. Limitowana edycja winyli została już wyprzedana na stronie QSR. Jeżeli ktokolwiek jeszcze chciałby nabyć tegoroczny projekt polskiego producenta, to szczęścia może szukać w sklepach HHV, All City i Jet Set. Niemcy prowadzą aktualnie przedsprzedaż albumu, który powinien być tam dostępny od końca marca.

    Tracklista

    Strona A

    A1 Rock Y’All
    A2 Do It
    A3 Get Down
    A4 One Two feat. Blu & DJ Twister
    A5 Alright, OK
    A6 Boss Playin’ Jazz (Part 1 & 2)
    A7 Get Dis Money (Rework])

    Strona B

    B1 Well Done
    B2 Jimmy Plays Better
    B3 What Really Goes On feat. DJ Noriz, DJ Paulo, DJ Ace & DJ Ike
    B4 Smif’N’Metro
    B5 Busta’s Yo Yo
    B6 Ya Better Beware feat. Frank Nitty, Illa J & DJ BRK
    B7 Metroit City [One Two Reprise]
    B8 Piece By Piece

  • Rakaa Iriscience i DJ Babu na kolejnej siódemce Metro

    Metro - New MapsPłyty winylowe stanowią nieodłączny element kultury hip hopowej. W końcu bez tego nośnika trudno wyobrazić sobie rozwój samplingu, powstanie rapu w obecnie znanej formie, nie mówiąc już turntablismie i imprezach granych właśnie z popularnych wosków. Po upowszechnieniu się na świecie zapisu cyfrowego na płytach CD, w ogólnym rozrachunku czarne płyty straciły na wartości. Od kilku lat winyle ponownie na szerszą skalę wracają do łask i wzrasta liczba sprzedanych płyt winylowych na całym świecie. Nie poprawiło to sytuacji w Polsce, gdyż nadal rodzime winyle, to gatunek mocno rozwojowy. Istnieją jednak ludzie przykuwający baczną uwagę do wydawania czarnych płyt. Jedną z takich osób jest beatmaker Metro, przymierzający się do wypuszczenia czwartej 7″, tym razem z udziałem członków kultowego Dilated PeoplesRakii Iriscience i DJ’a Babu. (więcej…)

  • Nowa 7″ od Queen Size Records

    Queen Size Records - Keep LowNie śledzę na tyle polskiego rynku płytowego, aby regularnie odnotowywać wartościowe wydawnictwa płytowe znad Wisły. Inna sprawa, że liczba udanych polskich płyt jest porównywalna do meczów Orlando Magic z Marcinem Gortatem w podstawowej piątce. Nie oznacza to jednak, iż całkowicie nie da się niczego szczególnego wyłapać. Po Strange Sounds And Inconceivable Deeds” Mikołaja Bugajaka, przyszła kolej przedstawienie ostatniej 7″ wydanej przez Queen Size Records„Keep Low”. (więcej…)

Translate »