Tag: sparrow the movement

  • Recenzja LP: Sparrow The Movement – The Jacob Theology (Book 1)

    Recenzja LP: Sparrow The Movement – The Jacob Theology (Book 1)

    4–6 minut

    Jamdan Records | 2015

    Boom-bap, to słowo-wytrych dla każdego purysty hip hopowego. Onomatopeja brzmienia perkusji powstała we wczesnej fazie kształtowania się hip hopu, a jedną z prominentnych osób odpowiedzialnych za upowszechnienie się tego zwrotu był T La Rock. W czasach Złotej Ery i do późnych lat 90.tych płyty z tego nurtu zdobywały ogromną popularność w USA i w pozostałych zakątkach świata. Po wielu transformacjach, jakie przez lata dotknęły branżę rapową, boom-bap całkowicie zniknął z mainstreamu i dobrze trzyma się jedynie w undergroundzie. Nowi twórcy starają się definiować tę starą formę na nowo, ale nie można zapominać, że stare wygi hip hopowe świetnie sobie radzą z nadawaniem swoim utworom korzennego wymiaru (jeżeli tylko nie są to wypaleni wykonawcy). W lutym ub.r. ukazała się płyta „The Jacob Theology (Book 1)” Sparrow The Movement, która udowadnia, że doświadczeni artyści nie zapomnieli, jak powinien brzmieć rasowy boom-bap.

    W latach 90.tych wykształciła się mocno rozbudowana scenę undergroundowa, która wychowała mnóstwo szalenie interesujących i oryginalnych twórców. Z drugiej strony, dwie dekady temu ukazało się pełno singli, EP-ek i longplayów zupełnie nieznanych w tamtych czasach artystów, nie posiadających większych szans na przebicie się nawet w drugim obiegu w rapie. Po latach część z nagrań przypisanych do tej niszy powszechnie jest uważanych za kapitalne nagrania. Natomiast pojedyncze postaci z tego okresu dalej działają w branży, niekiedy z większym powodzeniem niż to miało miejsce dawniej.

    Sparrow The Movement znakomicie pasuje do tej kategorii. O istnieniu formacji wywodzącej się z amerykańskiego Baltimore przez długie lata miała pojęcie jedynie garstka zagorzałych sympatyków undergroundu. Współzałożyciele grupy, raper Fla Fla i producent SO12, systematycznie nagrywali muzykę, aczkolwiek tylko kilkakrotnie ich utwory doczekały się wydania fizycznego. Zespół powstały po rozwiązaniu projektu The Runaway Slaves (ważna formacja dla środowiska muzycznego z Baltimore) opublikował w drugiej połowie lat 90.tych trzy dwunastki – „Physics” b/w „Rhyme Impotence”, „Inheritance” i „Get Your Ass Up” b/w „What You Expect”. Wszystkie ścieżki były utrzymane w korzennym stylu i nie odbiegały od undergroundowych standardów sprzed dwóch dekad.

    Pomimo tego dopiero kilka lat temu Sparrow The Movement przebiło się w niezależnych kręgach, do czego doprowadziła współpraca grupy z amerykańskim Six2Six Records. Przy współpracy z tą wytwórnią płytową w 2013 roku ukazał się debiutancki album formacji, „Physics”. Pełnowartościowy boom-bap w wydaniu duetu doceniono głównie na Starym Kontynencie, co nie stanowiło żadnego zaskoczenia zresztą. Po pozytywnym odbiorze płyty duet poszedł za ciosem, nagrywając drugi, a przy tym niemniej udany, longplay. Opublikowane 1,5 roku temu „The Jacob Theology (Book 1)” dowodzi temu, że artyści hip hopowi po 40-stce potrafią wciąż tworzyć pełnowartościowe wydawnictwa.

    Przy tego typu wydawnictwach nasuwa się natychmiastowo zasadnicze pytanie. Jakim sposobem Sparrow The Movement przez blisko dwie dekady działalności pozostawało niemal nieznane, skoro produkują oni rap w znakomitym wydaniu, niczym nieustępujące innym twórcom neo boom-bapowym? Ponadto, przez brak szerszych informacji odnośnie STM znaczna część mediów i słuchaczy wzięła ten zespół za tzw. newcomerów, co jest wierutną bzdurą. Wytrawni odbiorcy rapu szybko spostrzegą, iż na „The Jacob Theology (Book 1)” mamy do czynienia z rasowym i doświadczonym Emceem. Fla Fla prezentuje się na tyle dobrze, że pod pewnymi względami można śmiało jego porównać do Ka, nawet jeżeli operuje on zupełnie innym stylem niż wywołany do tablicy artysta.

    Amerykanowi daleko do narzekania i popadania w manierę wyobcowanego tetryka, o co przecież nietrudno wśród raperów po 40-stce. Zamiast nagrywać muzykę z posępną twarzą i nie czerpać z tego radości, mieszkaniec Baltimore pokazuje ogromną miłość do kultury hip hopowej. Właśnie w tym tkwi szczegół longplaya – przez całą długość krążka Sparrow The Movement co rusz nawiązuje do tytułu płyty, przenosząc elementy biblijne na grunt muzyczny. Na projekcie widoczne są odniesienia do wiary i boga, a także powiązań ich ze sztuką władania słowem. Fla Fla na szczęście daleko do roli kaznodziei i opierania się na wyświechtanych patentach. Na drugim albumie grupy stara się on przemycać muzykę z duszą, sięgającą spraw doczesnych, które są bliskie każdemu człowiekowi. Niby tak niewiele, ale w dzisiejszych czasach przyda się trochę oddechu od taniego populizmu, nieustannych wzajemnych ataków, blichtru i sączącej się z głośników popeliny. Stąd też „The Jacob Theology (Book 1)” bliżej do wydawnictw tworzonych w latach 90.tych, niż do współczesnego rapu. Do największych zalet materiału należy również zaliczyć umiejętne opowiadanie o relacjach damsko-męskich (patrz: „Kryptonite”, „Brianna”, „Like That”). Przez pryzmat tych nagrań łatwo zauważyć przepaść pomiędzy sposobem tworzenia utworów dotykających tej tematyki przez młodsze pokolenia, a wykonawców pokroju STM.

    Od strony muzycznej „The Jacob Theology (Book 1)” również wypada więcej niż tylko porządnie. Pomimo tego iż na LP od tej strony nie udziela się SO12 (nadal pozostaje on pełnoprawnym członkiem grupy, pomagając w całości prac nad tym albumem), to podkłady brzmią treściwie i nie można zbyt wiele się do nich przyczepić. Warstwą muzyczną na  podzielili się Custodian Of Records, SWC, DJ Cutt i M.I.C. (obaj z Constant Deviants). Producenci odpowiednio przygotowali beaty współgrające z flow Fla Fla. Płyta nie brzmi monotonnie – zdarzają się tutaj utwory spokojne, ale i te posiadające cięższe brzmienie, co pomogło uwydatnić zalety STM.

    Do neo boom-bapu ludzie na całym świecie mają odmienny stosunek. Jedni całkowicie negują sens istnienia tego nurtu we współczesnym świecie, inni w ogóle nie mają pojęcia, że tego rodzaju wydawnictwa nadal trafiają do obiegu. Z drugiej strony, część osób pozostaje wierna zasadom starej szkoły hip hopu. Sparrow The Movement należy przy tym do wyjątkowych zespołów, które łączą stare czasy z nowymi. W końcu coraz mniej artystów dorastających w czasach Złotej Ery, tworzących inteligenty rap, na który w dalszym ciągu pozostaje pewien popyt. Owszem, występuje jedynie znikome zapotrzebowanie na wydawnictwa pokroju „The Jacob Theology (Book 1)”, jednak wciąż nisza odbiorców nie zachowuje się niczym zaprogramowane roboty, a przy wyborze kieruje się sercem.

    Ocena: 4/5

    Odsłuchaj „The Jacob Theology (Book 1)” w całości na Spotify, Deezerze lub Bandcampie.

    Tracklista

    1. Amazing (Chapter 1)
    2. I Got More Rhymes Intro (Chapter 2)
    3. God Sound (Chapter 3)
    4. Love In War (Chapter 4)
    5. Frienemies (Chapter 5)
    6. Latitude (Chapter 6)
    7. All Is Well (Chapter 7)
    8. On & On & On (Chapter 8)
    9. Hold My Own (Chapter 9)
    10. Scream (Chapter 10)
    11. Kryptonite (Chapter 11)
    12. Brianna (Chapter 12)
    13. Like That (Chapter 13)
    14. Doe See Doe (Chapter 14)
  • Cotygodniowy przegląd informacyjny #62

    Cotygodniowy przegląd informacyjny #62

    6–10 minut

    Pierwsze dwa miesiące roku minęły niesłychanie (zbyt) szybko. Czas płynie zdecydowanie zbyt prędko i trzeba działać, gdyż nim się obejrzymy, a już będziemy obchodzić Wielkanoc. W ramach wprowadzenia do kolejnych artykułów i projektów, porcja informacji ze sceny (około) hip hopowej. W branży muzycznej styczeń i luty przyniósł naprawdę sporą dawkę nowości płytowych. Zanim jednak przejdziemy do omawiania wydawnictw BadBadNotGood & Ghostface Killah, Tuxedo, Johna Robinsona & Chiefa, Kenna Starra, Cannibal Ox, ChillxWilla czy Flipa, to przystaniemy na moment przy newsach napływających z różnych stron świata. W tym przeglądzie informacyjnym przeczytacie o nieco starszych projektach, jak i świeżych materiałach.

    Każdego tygodnia natrafiam na nieznanych mi wcześniej współczesnych artystów z różnych stron świata. Kilka dni temu odkryłem mieszkańca szwedzkiego Malmo, Moose Dawę. Producent zajmuje się wydawaniem muzyki od ponad 2 lat. W tym czasie zebrał on pokaźną ilość singli oraz większych wydawnictw. Nieco ponad rok temu ukazała się jedna z jego płyt – „Felia Mea EP”. Instrumentalny materiał naprawdę zasługuje na więcej ciepłych słów w undergroundzie.

    W ostatnich latach powróciła do działalności jedna z undergroundowych grup z lat 90.tych, Sparrow The Movement. Fla-Fla i Dre wydali w zeszłych latach kilka projektów – „Physics”, „Flows Of Death” b/w „Armageddon” – które stanowiły wprowadzenie do pełnego albumu „The Jacob Theology (Book 1)”. Wydawnictwo trafiło do obiegu w zeszłym tygodniu. Materiał utrzymany w klimacie lat 90.tych wypada świetnie. Jeden z lepszych materiałów pierwszego kwartału roku.

    Od miesiąca zapowiadano wspólną płytę Playdougha & Seana Patricka„1985 Party Time Excellent”. Amerykański duet wypuścił wcześniej kilka wspólnych materiałów, w tym „Gold Tips” i „Turn It Out”. Tegoroczne LP to godny następca wcześniejszych projektów tych wykonawców. Płyta obejmuje 10 utworów, które powstały przy udziale J57 & Koncepta, Tanyi Morgan, L.A. Symphony, Deepspace5, Bodega Brovas oraz Soupa the Chemista. Jednym z singli promujących longplay jest „Don’t You Dare”.

    Sub Pop Records wydaje na co dzień muzykę wielu awangardowych twórców. W połowie ub.r. ukazał się premierowy album eksperymentalnej grupy Clipping. Wydawnictwo zatytułowane „CLPPNG” wywołało niemałe poruszenie na scenie muzycznej. Formacja z Miasta Aniołów nadal promuje ubiegłoroczny projekt. Pod koniec lutego pojawił się w sieci videoclip nakręcony do utworu z udziałem King T, „Summertime”.

    Na międzynarodowej scenie producenckiej zaznaczyło swoją obecność wiele różnorakich kolektywów. Jednym z nich jest włoskie The Beatfonics Crew. Najważniejszym jak do tej pory projektem TBC był ubiegłoroczny tribute poświęcony Yusefowi Lateefowi. Pod koniec zeszłego roku ukazał się kolejny istotny materiał dostarczony przez tę platformę wydawniczą – „Lonnie Liston Smith”. Wydawnictwo dedykowane znamienitemu muzykowi jazzowemu zawiera 20 tracków. Album dostępny do nabycia także na płytach kompaktowych.

    Szwajcarska wytwórnia płytowa Feelin’ Music wydała w ostatnim czasie kilka porządnych projektów. We wrześniu ub.r. nakładem tej oficyny wydawniczej ukazała się płyta producenta o pseudonimie S. Fidelity„Five to Nine”. Beatmaker zamieszkały w Berlinie nagrał materiał zawierający 8 wyrównanych tracków. W powstaniu projektu sprzed pół roku brali udział także LaNó, Tajima Hal oraz Rob Really. Ponadto bonusowe nagranie na płytę dorzucił Bluestaeb.

    Nowojorski kolektyw Brown Bag AllStars jest całkiem dobrze kojarzony przez sympatyków undergroundu. Poszczególni członkowie tego crew systematycznie pracują nad swoimi materiałami. Jeden z nich, Koncept, przygotowuje się powoli do wydania obszerniejszego materiału. Przed końcem ub.r. Emcee wypuścił singiel „Getting Off The Ground”. Do klimatycznego utworu wyprodukowanego przez Marka „Keitela” Lowe’a zrealizowano też videoclip.

    Amerykańska wytwórnia płytowa Mello Music Group może zaliczyć ubiegły rok do udanych. Wśród ubiegłorocznych płyt wydanych przez MMG warto wyróżnić „March On Washington” Diamond District. Opublikowany w październiku album został teraz odświeżony. 16 grudnia ukazał się projekt zawierający alternatywne wersje utworów z tego LP – „March On Washington Redux”. Wydawnictwo zawiera remiksy w wykonaniu klasowych producentów (Large Professor, Diamond D, Black Milk, Oh No, Apollo Brown, Jonwayne, L’Orange, Paul White, DJ Skizz, 14KT, The Doppelgangaz, Quelle Chris i Nottz). Całkiem miłe niespodzianka dla fanów Oddiseego, yU i Uptowna XO.

    Sporo miejsca poświęcamy francuskim artystom. Teraz nadarza się kolejna okazja ku temu, aby wspomnieć o kolejnym przedstawicielu tamtejszej sceny muzycznej. 30 listopada ub.r. zadebiutowała nowa płyta producenta ProleteRa„Rookie EP”. Twórca pochodzący z Tuluzy wydał następny po „Feeding the lions EP” i „Tribute to the Masters Vol.1” klasowy materiał. Wydawnictwo z ostatniego kwartału 2014 roku to przy okazji najlepiej dopracowany projekt w dotychczasowej działalności beatmakera.

    Organized Konfusion stanowiło niegdyś jedną z ciekawszych nowojorskich formacji. Po latach solowe kariery członków grupy – Pharoahe Moncha i Prince Po – potoczyły się zupełnie innymi torami. Podczas gdy pierwszy z nich stał się jedną z wiodących postaci w niezależnych kręgach hip hopowych (i nie tylko), drugi stał na uboczu. Jednak nie można zapominać, że Prince Po to naprawdę zdolny artysta, o czym przekonał na wspólnym albumie z Oh No„Animal Serum”. Wydawnictwo z lutego ub.r. ukazało się dzięki Wandering Worx/Green Streets Entertainment. Pomimo tego iż płyta jest ponad wszelką wątpliwość wartościowa i doczekała się dobrej promocji, to mimo wszystko przeszła bokiem. A szkoda, ponieważ „Animal Serum” zasługuje na większe uznanie ze strony mediów i słuchaczy. Jednym z singli promujących LP jest utwór „Machine Rages”, do którego powstał także klip.

    W ostatnich latach mocno ucichło o artyście związanym z bostońską sceną hip hopową, Mr. Lifie. Po wydaniu w 2009 roku płyty „I Heard It Today” raper nie udzielał się w większym stopniu w branży muzycznej. Pod koniec zeszłego roku doświadczony wykonawca ogłosił powrót do działalności muzycznej, informując przy tym o swoim nadchodzącym przedsięwzięciu – Terra Bella. Przy tamtej okazji ukazała się paczka singli nowo utworzonej formacji, w skład której oprócz Mr. Lifa wchodzą Ayla Nereo i The Polish Ambassador (swojsko brzmiący pseudonim, nieprawdaż?). Pierwsze pięć utworów zespołu zapowiada pełen album tria. Premierę płyty przewidziano na ten rok.

    W zeszłym roku Rhymesayers Entertainment opublikowało kilka istotnych płyt. W listopadzie doczekaliśmy się premiery drugiego longplaya formacji Hail Mary Mallon, „Bestiary”. Aesop Rock, Rob Sonic & DJ Big Wiz nagrali udany follow-up do debiutanckiego albumu sprzed ponad 3 lat, „Are You Gonna Eat That?”. Wydawnictwo promuje kilka singli – „4AM”, „Whales”, „Jonathan” i „Klin”. Do tego nagrania dorzucono także zabawny i kreatywny videoclip.

    Jeżeli wrócimy pamięcią do poprzednich miesięcy, to okaże się, że w październiku i listopadzie ukazało się multum nowych płyt. Przy dużej konkurencji w branży siłą rzeczy część z nich nie dostała się do szerszego obiegu. W tym miejscu należy wspomnieć o albumie formacji Golden Brown Sound„Great Man Theory”. Projekt powstawał przez kilka ostatnich lat. NODOZ & DJ ON & ON stworzyli tłustą produkcję, silnie inspirowaną latami 90.tymi. Głównym singlem promującym LP jest utwór „Style Wars”. Dorzucono także adekwatny teledysk do tego tracka.

    Założona przez grupę Epidemic wytwórnia płytowa Mic Theory Records odpowiada za wydawanie coraz większej ilości wartościowych projektów. W zeszłym roku nakładem MTR ukazały się płyty Epidemic & Tantu („The Soulution”), String Theory („String Theory”) czy tez singiel Wordswortha i Hex One’a, „Buy Time” b/w „Soul on a Paper”. W przygotowaniu znajduje się kolejny materiał, który będzie sygnowany logiem amerykańskiego labelu. W listopadzie ruszyła przedsprzedaż wspólnego albumu Hex One’a & 5th Elementa„Hologramz”. Wydawnictwo promuje singiel „Deep Cover ’14”. Do tribute’u poświęconego Big Punowi powstał też videoclip. Premiera longplaya odbyła się 22 grudnia.

    W ostatnich latach nowojorska artystka Jean Grae wypuściła serię krótkich wydawnictw. W poprzednich miesiącach otrzymaliśmy od niej „jeannie.”, „That’s Not How You Do That: An Instructional Album For Adults.” oraz „#5”. Właśnie z tego ostatniego projektu pochodzi nagranie „underneathu”. Do tego utworu nakręcono również pomysłowy i przewrotny teledysk. Obraz stylizowany na lata 70.te wypada nader korzystnie. Wszystkie materiały raperki są dostępne na Bandcampie.

    Kalifornia przywodzi na myśl niezliczoną rzeszę utalentowanych artystów. Wśród licznych przedstawicieli tamtejszej sceny producenckiej znajdziemy twórcę o pseudonimie Trebles and Blues. W poprzednich latach wypuścił on kilka wartościowych materiałów – „The Blue Note”, „A Crate of Records” i „From My Father”. Pod koniec tego roku producent o azjatyckich korzeniach opublikował kolejny projekt – „Seasonality”. Album stworzony przez artystę jest silnie inspirowany brazylijskim funkiem i wypada naprawdę okazale.

    20 stycznia trafiła do obiegu kompilacja Coalmine Records, „Remineded: A Collection of New & Old Remixes”. Wydawnictwo zawiera remiksy utworów różnych artystów związanych (bez)pośrednio z nowojorskim labelem. Projekt promuje kilka nagrań, wśród których znajdziemy alternatywną wersję singla Guilty Simpsona & Small Professora, „Go”. Oryginalne wydanie nagrania znalazło się na trackliście wspólnej płyty duetu – „Highway Robbery”. O remix tego utworu zatroszczył się Zilla Rocca.

    W tej chwili można wybierać i przebierać pośród instrumentalnych wydawnictw różnych producentów. 9 grudnia ub.r. nowy projekt wypuścił artysta rodem z amerykańskiego Ohio, Jon Rogers. Beatmaker zaprezentował krótką płytę zatytułowaną „Chenille EP”. Awangardowy materiał zamyka się na 11 ścieżkach inspirowanych brzmieniami z lat 80.tych. Całość podzielono na 11 poszczególnych scen, które odsłaniają kulisy instrumentalnego świata tego wykonawcy.

    Jeszcze raz o działalności Mello Music Group. W ostatnich latach niewielki początkowo label mocno rozwinął się i stał się wiodącą oficyną wydawniczą w niezależnych kręgach hip hopowych. Jesienią tego roku nakładem MMG ukazało się kilka godnych polecenia materiałów. Wśród nich znajdziemy wspólny projekt Apollo Browna & Ras Kassa„Blasphemy”. W dalszym ciągu duet artystów dokłada wszelkich starań do promocji płyty. W grudniu pojawił się w sieci świeży teledysk do nagrania z tego LP – „Deliver Us From Evil”. „Blasphemy” w całości znajdziecie na Bandcampie.

    Producent o zagadkowym pseudonimie, Mndsgn, może zaliczyć zeszły rok do udanych. W trzecim kwartale opublikował on płytę „Yawn Zen”, która zdobyła uznanie w oczach recenzentów i słuchaczy. Wprowadzeniem do albumu był projekt zawierający niepublikowane dotąd utwory tego artysty, zebrane na „Surface Outtakes”. Pierwotnie materiał ukazał się nakładem Leaving Records w wersji kasetowej. Po kilku miesiącach od premiery doczekaliśmy się winylowej wersji wydawnictwa. Jednym z tracków pochodzących z LP jest utwór „Eggs”.

Translate »