W ubiegły piątek kultura hip hopowa otrzymała kolejny potężny cios – śmierć przyszła po jednego z najbardziej zasłużonych pionierów rapu, Adama Nathaniela Yaucha, znanego szerzej jako MCA. Pomimo tego iż współzałożyciel Beastie Boys od ponad dwóch lat toczył nieustanną walkę z nowotworem ślinianki przyusznej, to nikt nie spodziewał się jego odejścia właśnie w tej chwili. Życie pisze zaskakujące scenariusze, z którymi nie raz nie sposób pogodzić się.
Pierwsze informacje o śmierci MCA przekazał za pośrednictwem Twittera i Facebooka jego wieloletni przyjaciel, Russell Simmons. Smutną wiadomość następnie potwierdził serwis informacyjny TMZ i tysiące innych stron internetowych z całego świata. Piątkowy poranek i popołudnie w Stanach Zjednoczonych zostało wypełnione wspomnieniom o znamienitym artyście. Zaczęły pojawiać się również przygotowywane na szybko, aczkolwiek rzeczowo, podsumowania jego kariery muzycznej.
Adam Yauch niemal równo trzy dekady spędził związany ze sceną muzyczną. W 1979 obok Michaela Diamonda, Johna Berry’ego i Kate Schellenbach powołał do życia grupę Beastie Boys. Początkowo jako członek hardcore’owej formacji, później jako wyznaczający trendy i kierunek rozwoju, pionier rapu. Wydany w 1986 roku debiutancki album zespołu, „Licences to Ill”, wywarł ogromny wpływ na masę przedstawicieli hip hopu oraz pozostałych gatunków muzycznych, odgrywając znaczącą rolę w globalnej popularyzacji tej muzyki. Wraz z Mike’iem D i Ad Rockiem (czwarty członek kolektywu zawsze pozostawał zmienny), w błyskawicznym tempie stali się ważnymi ogniwami w rozrastającej się kulturze hip hopowej, a zarazem idolami młodych ludzi z różnych zakątków globu. O rozmiarze sukcesu osiągniętego przez Beastie Boys we wczesnych latach swojej działalności, najlepiej świadczy artykuł Jerzego Seippa „Bestie z końca świata” opublikowany krótko po ukazaniu się ich pierwszego longplaya, w czasopiśmie „Magazyn Razem”. Kolejne lata wyznaczała niesłabnąca popularność nowojorczyków wśród odbiorców muzyki i stałe utrzymywanie marki przez zespół, w czym pomogły następne wydawnictwa płytowe na czele z „Paul’s Boutique” (1989) i „Check Your Head” (1992).
Pod koniec pierwszej dekady XXI wieku działalność grupy została zahamowana przez poważne problemy zdrowotne MCA. W połowie 2009 roku wyszło na jaw, iż artysta cierpi na poważną chorobę, raka ślinianki przyusznej (oświadczenie o nowotworze znajduje się w tym miejscu). Adam Yauch został zmuszony do poddania się radioterapii, przez co zespół przesunął w czasie premierę długo oczekiwanego LP, „Hot Sauce Committee Part Two”. Prace nad płytą zawieszono, a wydanie projektu odłożono do czasu poprawy stanu zdrowia rapera. Ostatecznie materiał nabrał końcowych szlifów rok temu i trafił do sprzedaży w maju 2011 roku.
Kiedy wydawało się, że pionier hip hopu najgorsze ma już za sobą i wyszedł na prostą, los okazał się okrutny. Adam Yauch zmarł w wieku 47 lat, pozostawiając żonę i córkę. Oprócz działalności stricte muzycznej, MCA przejawiał aktywność na polu filmowym, czego dowodem jest choćby niezależna wytwórnia prowadzona przez niego, Oscilloscope Laboratories. Pochodzący z żydowskiej rodziny muzyk, był zadeklarowanym buddystą i członkiem ruchu na rzecz uwolnienia Tybetu. Bliscy przyjaciele członka Beastie Boys wypowiadają się o nim w samych superlatywach, natomiast opinia publiczna nie ma wątpliwości, co do wpływu jego twórczości na tysiące innych artystów.
Muzyczny świat stracił niezrównaną osobowość, bez którego wkładu, hip hop wyglądałby znacznie inaczej niż przez te wszystkie lata. Pamięć o Adamie Yauchu na pewno nie zginie, a na zawsze pozostanie on żywy w sercach tysięcy ludzi.
Spoczywaj w pokoju, w hip hopowym niebie…