3:33 - Bicameral BrainW niezależnych kręgach hip hopowych wydawców muzycznych można znaleźć bez liku. Brak barier w rozpowszechnianiu wydawnictw i mnóstwo sposobów na dotarcie do słuchaczy powodują, iż każdego tygodnia otrzymujemy nowe produkcje od wytwórni płytowych z niemal całego świata. Jednak taki obraz generuje również ogromną konkurencję w branży, przez co niektóre oficyny wydawnicze mogą czuć się pokrzywdzone, będąc mało docenianymi przez środowisko. Przykładem takiego labelu jest Parallel Thought, Ltd. Firma założona przez formację Parallel Thought sukcesywnie wypuszcza projekty od ponad 7 lat, dbając przy tym o jakość swoich nagrań, ale jednocześnie nie znajdując uznania w oczach wielu odbiorców. Pod koniec października 2013 roku ukazał się kolejny dobry materiał sygnowany logiem tej wytwórni – podwójny album „Bicameral Brain” grupy 3:33.

Wszyscy producenci, którzy nie ograniczają się do tworzenia jedynie beat tape’ów, mają pełne pole do popisu przy nagrywaniu większych projektów. Niejeden beatmaker usiłuje przekazać poprzez swoje utwory rozmaitą gamę uczuć i zaskoczyć instrumentalnymi opowieściami. W ten krajobraz idealnie wpasowują się członkowie niebywale enigmatycznej grupy 3:33. W mediach trudno doszukać się obszernych informacji dotyczących amerykańskiej formacji, głównie z tego względu, iż nawet przy kolejnych wydawnictwach zespół praktycznie nie podaje żadnych szczegółów o swojej działalności. Należy również zapomnieć o jakichkolwiek wywiadach czy nawet stronach internetowych zawierających aktualności odnośnie tego kolektywu. W ich przypadku wszystko zawęża się do informacji prasowych towarzyszących poszczególnym płytom 3:33 oraz odgrywającej szalenie istotne znaczenie interpretacji każdego dzieła formacji.

Działalność wydawnicza zespołu rozpoczęła się w 2011 roku. Od początku grupa jest związana z oficyną wydawniczą Parallel Thought LTD., przez co mnóstwo osób uważa, że grupa producencka jest alternatywnym wcieleniem założycieli labelu, Parallel Thought. Jednak tutaj mamy do czynienia z zupełnie innymi twórcami i poglądami na muzykę. Już od pierwszych projektów – „333EP​-​1”, „The First Thousand Days” oraz „Live From The Grove” – każdy słuchacz posiada całkowitą pewność, że brzmienie nagrań 3:33 jest inne od pozostałych formacji. Enigmatyczni wykonawcy są mistrzami w tworzeniu niepokojących i niesamowicie klimatycznych kompozycji opierających się o celowe przesterowanie dźwięku. Muzyka amerykańskiego zespołu przypomina elementy wyjęte z innego wymiaru połączone z rytmami dudniącymi przy rytualnych obrzędach nieodkrytej jeszcze cywilizacji. Właśnie tak pokrótce można podsumować wydane w 2012 roku doskonałe „In The Middle Of Infinity”. Po tym albumie przyszła kolej na dalszą część osobliwych instrumentalnych historii pod batutą 3:33, które tym razem przyniosły rozbudowany materiał „Bicameral Brain”.

Wydanie fizyczne Bicameral BrainNowa produkcja tego zespołu ukazała się równo rok po wydaniu „In The Middle Of Infinity”. Podobnie, jak przy poprzednich wydawnictwach, również i ten album trafił do obiegu w okolicach Halloween. Wybór takiej daty premiery jest nieprzypadkowy, ponieważ muzyka 3:33 kapitalnie pasuje na jesienny okres, a znajdą się i tacy, którzy stwierdzą, że ich nagrania powinny służyć jako tło do wywoływania duchów i przy próbach nawiązywania kontaktu z zaświatami. Czy podobnie sprawy przedstawiają się w przypadku ostatniego longplaya formacji? Odpowiedź na te pytanie jest twierdząca. Amerykańska grupa kontynuuje na „Bicameral Brain” większość swoich oryginalnych pomysłów z wcześniejszych wydawnictw, aczkolwiek nie poprzestaje tylko na tym. Poprzednim razem zespół wprowadził słuchaczy do mrocznego i pełnego zagadek świata zawieszonego gdzieś pośrodku nieskończoności. Z kolei na podwójnym albumie sprzed 1,5 roku 3:33 wchodzi do umysłów każdego z odbiorców, tkając zwodniczą nić nieprzystępnych dźwięków. Wydawałoby się, że niewielu będzie takich, którzy zdecydują się na rozwikłanie tajemnic kryjących się za rozdwojonymi jaźniami i dwuczęściowymi schematami utworów. W trakcie zapoznawania się z długą opowieścią grupy producenckiej należy uważnie wyłapywać momenty kulminacyjne pokroju „BB-10”. Jednak to tylko jeden z licznych sekretów ukrytych na dnie „Bicameral Brain”, co należy mieć na uwadze obcując z tą płytą.

Podwójny album 3:33 opublikowano na Bandcampie; materiał dostępny do odsłuchu również za pośrednictwem Spotify, Deezera i serwisów pokrewnych. Wydawnictwo można nabyć w wersji elektronicznej i fizycznej. Płyty kompaktowe wydano w formie tzw. mini LP cardboard gatefold. „Bicameral Brain” to kolejny materiał w karierze muzycznej tej grupy, wymagający od słuchaczy dużego skupienia. Amerykańska grupa producencka nie tworzy muzyki łatwej, miłej i przyjemnej, wpadającej do ucha już za pierwszym razem. Zamiast tego enigmatyczni artyści kreślą skomplikowany i pełen pułapek świat. Trzeba mieć nie lada odwagę, aby zmierzyć się z nim. Jednak mogę zapewnić, iż po dłuższym obcowaniu z dźwiękami 3:33 można dobrze odnaleźć się w tym środowisku i docenić warsztat tej formacji.

W lutym br. otrzymaliśmy kolejną produkcję od tej zagadkowej grupy producenckiej. Przed blisko trzema miesiącami trafił do obiegu projekt „White Room” stanowiący pomost pomiędzy dotychczasowymi wydawnictwami 3:33, a ich kolejnymi wizjami muzycznymi. Materiał dostępny w sprzedaży na kasetach.

Tracklista

„Bicameral Brain” Disc 1

  1. BB-1
  2. BB-2
  3. BB-3
  4. BB-4
  5. BB-5
  6. BB-6
  7. BB-7
  8. BB-8
  9. BB-9
  10. BB-10
  11. BB-11

„Bicameral Brain” Disc 2

  1. BB2-1
  2. BB2-2
  3. BB2-3
  4. BB2-4
  5. BB2-5
  6. BB2-6
  7. BB2-7
  8. BB2-8
  9. BB2-9
  10. BB2-10
  11. BB2-11
  12. BB2-12
  13. BB2-13
  14. BB2-14