Def Dee - 33 And A ThirdMello Music Group sukcesywnie rozszerza swoją działalność i zbiera liczne pochwały od mediów oraz przeciętnych odbiorców muzyki. Wytwórnia płytowa założona raptem kilka lat temu wypuszcza mnóstwo materiałów, współpracując przy tym z coraz większą liczbą artystów. W ub.r. nakładem MMG ukazało się kilkanaście płyt, z których zdecydowana większość spotkała się z ciepłym przyjęciem w branży. Największe zainteresowanie towarzyszyło projektom Oddiseego („The Beauty In All”/„Tangible Dream”), Ugly Heroes („Ugly Heroes”), Dudleya Perkinsa („Dr. Stokley”) i Quelle Chrisa („Ghost At The Finish Line”). W dalszej kolejności pojawiły się pozostałe wydawnictwa opatrzone logiem tego labelu, w tym „33 and a Third” producenta o pseudonimie Def Dee. Album wydany w połowie ub.r. nie odbiega poziomem od standardów Mello Music Group.

Seattle przywodzi na myśl skojarzenia z niejednym utalentowanym artystą hip hopowym. Sir Mix-a-lot, Blue Scholars, Common Market, Dark Time Sunshine, Grayskul, Jake One, Sadistik, Macklemore & Ryan Lewis, Shabazz Palaces, The Physics – wszyscy ci wykonawcy dotarli ze swoją muzyką daleko poza stolicę stanu Waszyngton. Def Dee może wzorować się na sławniejszych od siebie twórcach i trzeba przyznać, iż nieźle mu to wychodzi. Młody producent początkowo zajmował się DJ’ingiem, ale szybko porzucił to na rzecz tworzenia beatów. Na dobrą sprawę zaistniał on na lokalnej scenie muzycznej za sprawą wspólnej płyty z raperem La, „Gravity”. Wydawnictwo zawierające 16 tracków zwróciło uwagę na beatmakera różnych osób ze środowiska. Osobą tego wykonawcy zainteresowało się Mello Music Group, co po pewnym czasie przerodziło się we współpracę producenta z tym labelem.

W pierwszej kolejności artysta zdecydował się na wydanie beat tape’u „Cheap Hate”, dzięki którym mógł zaprezentować się szerszemu gronu odbiorców. Wydawnictwo opublikowane w pierwszej połowie 2011 roku przyniosło 29 ścieżek utrzymanych w duchu Złotej Ery rapu. Def Dee nie unikał porównań swoich nagrań do producentów kojarzonych z latami 90.tymi, ale w jego utworach słychać było też wpływy twórców z Seattle – Jake One’a i Sabziego. Pod koniec 2011 roku pojawiły się pierwsze informacje o szykowanym przez niego kolejnym materiale. Jednak przez następne miesiące cicho było o płycie i dopiero rok później MMG ujawniło plany mieszkańca północno-zachodniej części USA. Wraz z wypuszczeniem utworu „Numb Again” z yU i Hassaanem Mackeyem, wytwórnia płytowa ogłosiła zaawansowane prace nad „33 and a Third”. W ramach przedbiegów do tego longplaya rok temu otrzymaliśmy wspólną EP-kę Def Dee i rapera Zara, „Zulu Delta”. Darmowy projekt okazał się porządnym przetarciem przed długo oczekiwanym materiałem beatmakera, który ostatecznie trafił do obiegu latem 2013 roku.

Def Dee przedstawia producencka płytę "33 and a Third"Promocja projektu rozpoczęła się w połowie czerwca ub.r., kiedy to ukazał się pierwszy oficjalny singiel zapowiadający album – „All It Takes”. Nagranie zawierające wersy przedstawicieli Michigan – Magestik Legenda, Jamalla Bufforda oraz Hassaana Mackeya – wypadło całkiem porządnie. Producent z Seattle postawił na dosyć oryginalny koncept swojego albumu. „33 and a Third” łączy w sobie elementy kompilacji oraz płyty producenckiej. Wydawnictwo obfituje w tracki powstałe w oparciu o niepublikowane dotąd instrumentale, zwrotki raperów różnego pochodzenia (niektóre pojawiły się wcześniej na innych projektach, reszta pachniała świeżością), a także remiksy znanych już utworów. Def Dee przetrząsnął archiwa Mello Music Group i uzyskał przy tym dostęp do twórczości Emcees zaprzyjaźnionych z tą oficyną wydawniczą. Wynik końcowy tak przygotowanej płyty należy uznać za porządny, aczkolwiek miejscami słychać, iż pewne wersy nie przejawiają zbyt dużej wartości. Autor albumu sprzed pół roku i tak wykonał kawał dobrej roboty, ponieważ nie lada sztuką było uzyskanie z tego miszmaszu ciekawego materiału. Dodatkowo sympatycy Johna RobinsonaBoog BrownBlack MilkaOddiseego, The Black Opery i wielu innych artystów uzyskali możliwość usłyszenia ich w nowych aranżacjach.

Wydawnictwo można odsłuchać oraz nabyć w wersji elektronicznej za pośrednictwem Bandcampa. „33 and a Third” promują single „All It Takes” oraz „Coke nDa Canine”. Def Dee odpowiada za płytę utrzymaną na przyzwoitym poziomie, która znacznie więcej zyskałaby przy lepszej promocji. Warto również dopingować producenta w jego dalszych działaniach w branży muzycznej, gdyż z pewnością zasługuje on też na wydanie w pełni autorskiego materiału.

Tracklista

  1. All It Takes feat. Magestik Legend, Jamall Bufford, Hassaan Mackey
  2. Numb Again feat. yU, Hassaan Mackey
  3. What The World Needs feat. John Robinson
  4. Still There feat. Boog Brown, yU
  5. Beat Interlude Won
  6. Drugs Outside Again feat. Black Milk, Mic Phenom, Language Arts
  7. Lonely Eyes feat. Grynch, Sydney Ranee
  8. Fly By Night feat. Magestik Legend
  9. Beat Interlude Too
  10. Errybody Bent feat. Uptown XO
  11. Lightning I’m Igniting feat. Wise Intelligent, Zar
  12. Beat Interlude Tree feat. OC Notes
  13. Still Propa feat. Oddisee, Tranqill
  14. MASHed feat. The Black Opera
  15. Coke nDa Canine feat. Kenn Starr, One Be Lo, Chev
  16. Beat Quatro