Legendarne 5 Pointz zniknęło z mapy Nowego Jorku

Legendarne 5 Pointz zniknęło z mapy Nowego JorkuKażda dziedzina kultury i sztuki posiada przynajmniej jedno miejsce stanowiące jej integralną część, przyciągająca uwagę rzeszę ludzi. W historii kultury hip hopowej zostało utworzonych wiele mniejszych lub większych punktów na terenie USA i pozostałych krajów, będących obiektami kultu i niesłabnącego przez lata zainteresowania sympatyków tej kultury. Jedne z nich nieprzerwanie trwają, inne zaś odeszły do historii. W połowie listopada zniknęło z mapy Nowego Jorku legendarne 5 Pointz, mekka graffiti i wszelkich innych form artystycznych. Echa tego wydarzenia nie milkną i nadal wywołują gorące dyskusje wśród osób nawet niezwiązanych na co dzień z hip hopem.

Przez lata nowojorscy writerzy byli nieustannie nękani przez policję i urzędników miejskich, co doprowadziło do znacznych zmian w tym ruchu w latach 80.tych. Zdecydowana większość społeczeństwa określała wszystkie osoby zajmujące się graffiti jako wandali. Do tego po zaostrzonych akcjach NYPD Vandal Squadu grafficiarze unikali malowania pociągów i zostali zmuszeni do poszukiwania miejsc na swoje prace na budynkach. Jednak ulice Nowego Jorku ponad dwie dekady temu nie należały do bezpiecznych, przez co zastanawiano się nad jakimkolwiek wyjściem z tej sytuacji.

W 1993 roku powstał pomysł założenia miejsca, w którym każdy artysta graffiti mógłby spokojnie pozostawiać swoją twórczość. Za teren wybrano kompleks budynków położonych na Long Island City (część Queens) przy Jackson Avenue i Davis Street, a głównym inicjatorem tej akcji został Pat DiLillo. 5 Pointz funkcjonowało wtedy jeszcze jako Phun Phactory i dopiero po 9 latach przejęło nazwą, pod którą stało się sławne na całym świecie. Od 2002 roku kuratorem 5 Pointz: The Institute of Higher Burning jest Jonathan Cohen (Meres One), starający się uczynić z niego muzeum graffiti i street artu. Nazwa tego miejsca uosabiała 5 dzielnic The Big Apple połączonych w jedną całość. Przez lata tę lokalizację odwiedziło mnóstwo writerów i entuzjastów tej formy sztuki. Prace w Nowym Jorku pozostawiła cała światowa czołówka, w tym legendarni Stay High 149, Tracy 168, Cope2, Part, SPE i TATS CRU. Regularnie odbywały się tam imprezy z udziałem znanych osobistości ze świata hip hopowego (ostatniego lata pojawili się na Long Island City m.in. Craig G, Shabaam Sahdeeq, Rock z Heltah Skeltah, Buckshot, Smif-n-Wessun, Marley Marl, Tony Touch i Afrika Bambaataa).

Przez lata 5 Pointz było wolne od jakichkolwiek działań mających na celu zniszczenia tego miejsca. Jednak sielanka nie mogła trwać wiecznie, gdyż już na początku ub. dekady okolicę, w której leżała mekka graffiti zaczęto przygotowywać pod nowe inwestycje budowlane. W kwietniu 2009 roku departament nowojorskiego ratusza, New York City Buildings, nakazał zamknięcie najwyższego budynku kompleksu na Long Island City ze względu na zły stan techniczny, ale nie naruszył suwerenności muzeum. Okazało się to jedynie ciszą przed burzą, która rozpętała się kilka miesięcy temu.

Po okresie lobbowania deweloper David Wolkoff porozumiał się z nowojorskimi władzami i w sierpniu b.r. otrzymał zgodę New York City Planning Commission na budowę luksusowego kompleksu składającego się z apartamentów i centrum handlowego. 9 października Rada Miejska NYC jednogłośnie przyjęła plan budowy Wolkoffa wart aż $400 milionów dolarów. Od tego momentu tylko kwestią czasu było to, kiedy i w jaki sposób nastąpi przejęcie 5 Pointz. Meres One wraz ze swoimi współpracownikami nie zamierzał poddać się bez walki i wytoczył proces sądowy firmie milionera, G&M Realty. Ponadto rozpoczęła się również akcja pod nazwą Save 5 Pointz, mająca na celu uzmysłowienie ludziom znaczenie muzeum. Deweloper odpowiedział po miesiącu, stosując niecodzienną metodę na unicestwienie tego miejsca.

19 listopada TimeOut New York poinformował o przemalowaniu ścian 5 Pointz na biało, czego dokonano pod osłoną nocy, przy asyście policji i bez pozwolenia. Na Twitterze 5 Pointz (@5PointzNYC) pojawiło się kilka wpisów dotyczących całego zajścia:

 

 

 

Niezwykle perfidne i niegodne zdarzenie wywołało natychmiastową burzę w amerykańskich mediach, co szybko podchwyciły także liczące się portale z innych krajów, w tym Polski. Dziennikarze The Christian Science Monitor, The Boston Globe, The New York Times, International Herald Tribune, The Guardian i wielu innych serwisów informowali o przykrym losie, jaki spotkał nowojorską mekkę graffiti. Warto podkreślić, iż niemal wszyscy podeszli do sprawy rzeczowo, przedstawili garść faktów dotyczących całej sytuacji i podkreślali rolę, jaką odegrało to miejsce w ostatnich 11 latach. Środowisko hip hopowe na całym globie przez długi czas (nawet do teraz) przygotowało masę artykułów na temat 5 Pointz, niejednokrotnie skupiając się na najlepszych pracach powstałych w tej części NYC.

W tej chwile trwają ostatnie próby ratowania 5Pointz Aerosol Art Center, Inc., które jeszcze do końca roku może być zrównane z ziemią. Rodzina Wolkoff utrzymuje, że w nowym kompleksie ich pomysłu będzie duże miejsce przeznaczone na działalność artystów graffiti i street artu, ale to w żadnym stopniu nie odda pierwowzoru. Jonathan Cohen i jego partnerzy wykonali mnóstwo pracy mającej na celu uchronienie legendarnej mekki hip hopowej przed zniszczeniem. Stanęli oni do nierównej walki, ale nie ulegli tak łatwo. Wszystko wskazuje na to, że bój ten zostanie przegrany, ale można znaleźć też pozytywną stronę medalu. Dzięki szeroko zakrojonej akcji informacyjnej o sprawie dotyczącej 5 Pointz dowiedział się cały świat, w tym masa ludzi niemających na co dzień do czynienia z hip hopem, co na pewno pomoże ocalić historię tego miejsca od zapomnienia. Udało się też znaleźć nowy dom dla dawnego lokatora Long Island City, kota Baxtera, który teraz przebywa na Manhattanie.

Ostatnia praca, jaka powstała na 5 Pointz pochodzi sprzed kilku dni, a jej twórcą jest Meres One. Praca pojawiła się na Queens dzięki współpracy z Rag & Bone. Na fan page’u Save 5 Pointz umieszczane są zdjęcia przekazywane przez różnych ludzi, dokumentujące historię tego miejsca.

 

Poniżej znajdziecie kilka zdjęć przedstawiających wygląd 5 Pointz po 19 listopada.

5 Pointz - mekka graffiti przestała istnieć #1

5 Pointz - mekka graffiti przestała istnieć #2

5 Pointz - mekka graffiti przestała istnieć #3

5 Pointz - mekka graffiti przestała istnieć #4

5 Pointz - mekka graffiti przestała istnieć #5

Komentarze

Jedna odpowiedź do „Legendarne 5 Pointz zniknęło z mapy Nowego Jorku”

  1. Awatar jurekk
    jurekk

    smutek, zal… a miałem w planach zobaczyć