W branży muzycznej coraz większą sympatią cieszą się wszelkiego rodzaju miksy i mash-upy. Kreatywność niektórych twórców wykracza daleko poza wyobrażenia przeciętnych słuchaczy. Praktycznie w każdym zakątku globu powstają kapitalne projekty wykorzystujące świetne i nietuzinkowe pomysły. Niektóre materiały przypisane do tej niszy następnie potrafią osiągać popularność porównywalną z autorskimi płytami, niekiedy nawet przewyższając pod tym względem wydawane dopiero co produkcje. W tym roku pojawiło się multum wyjątkowych miksów oraz mash-upów. Wystarczy tutaj tylko wymienić „Origins Of The Villain” czy „An Adventure To Pepperland Through Rhyme & Space Vol. 1-2”. Drugi z tych projektów to majstersztyk w każdym calu, który w dodatku pojawił się w sieci zupełnie znikąd.
Od kilku lat miksy, mash-upy i pokrewne projekty cieszą się rosnącą popularnością na świecie. Nierzadko też (nie)zwykłe audycje radiowe są cieplej odbierane przez słuchaczy, aniżeli nowe płyty wypuszczane przez solistów i grupy muzyczne. W tym gronie należy umieścić „An Adventure To Pepperland Through Rhyme & Space Vol. 1-2”. Jednak pod pewnymi względami podwójne wydawnictwo opublikowane w pierwszym kwartale roku wyróżnia się na tle pozostałych mixtape’ów.
Materiał krąży w sieci od ponad pół roku. Pomimo tego iż już od premiery mash-upu minęło już dużo czasu, to nadal nie brakuje licznych zagwozdek towarzyszących temu niecodziennemu projektowi. Przede wszystkim, to twórca tego niewiarygodnego dzieła pozostaje owiany tajemnicą. Przez sieć przetoczyło się sporo dyskusji odnośnie tajemniczego autora „An Adventure To Pepperland Through Rhyme & Space Vol. 1-2”, który nie zamierza ujawniać swojej tożsamości. W dzisiejszych czasach rzadko mamy do czynienia z tak obraną taktyką, lecz trzeba otwarcie przyznać, iż zastosowany pomysł mocno przyjął się i przyciągnął znacznie więcej odbiorców. W takim razie wypada zadać pytanie: w czym tkwi niezwykłość tego projektu
Dwuczęściowy mixtape ukazał się w 51. rocznicę pierwszej wizyty The Beatles w Stanach Zjednoczonych. Natomiast tytuł materiału zaczerpnięto z singla „Pepperland” pochodzącego z kultowego „Yellow Submarine”. Co ciekawe, „An Adventure To Pepperland Through Rhyme & Space Vol. 1-2” (kapitalna okładka!) opublikowano na Soundcloudzie na fikcyjnym profilu George’a Martina – tak właśnie nazywał się producent utworu brytyjskiej formacji. Wychodząc z tego punktu założenia postanowiono połączyć nagrania The Beatles z produkcjami legend hip hopowych. Na pierwszy rzut oka, wydaje się to misją niemożliwą, gdyż potrzeba ku temu nie lada znajomości twórczości Brytyjczyków i dziesiątek artystów rapowych. Jednak w tym szaleństwie jest metoda. Dwugodzinne wydawnictwo obejmuje aż 48 tłustych i doskonale skleconych nagrań. Na trackliście figurują ścieżki prawdziwych tuzów hip hopowych, od Nasa, przez Large Professora, The Notoriusa B.I.G., Rakima, aż po Edana i J-Live’a. Wszystko to poddano drobiazgowej obróbce, niesłychanie precyzyjnym cięciom i połączono w wyśmienitą całość. Cut’n’paste na światowym poziomie (Steinski byłby dumny z autora tej produkcji), dzięki któremu uzyskano niebywały wręcz efekt. Co więcej, wszystko to rozszerzono o wyimaginowaną historię towarzyszącą podróży The Beatles do USA – kolejna rzecz zachęcająca do sięgnięcia po ten projekt. Kto by pomyślał, że muzyka grupy z Liverpoolu może tak elegancko łączyć się ze zwrotkami tuzów hip hopowych.
Jak ww. projekt udostępniono w całości do odsłuchu na Soundcloudzie. „An Adventure To Pepperland Through Rhyme & Space Vol. 1-2” można bezpłatnie pobrać za pośrednictwem poniższego odnośnika, do czego zachęcam ze względu na doskonałe bonusowe materiały dołączone do całego materiału. W zeszłym roku Amerigo Gazaway stworzył „Yasiin Gaye”, który był jednym z najlepszych wydawnictw minionych 12 miesięcy. Z kolei na koniec tego roku w identycznym zestawieniu znajdzie się na pewno mash-up The Beatles i legend hip hopowych.