Instrumentalna płyta Hashfingera – Kites

Hashfinger - KitesW 1984 roku Afrikaa Bambaataa i The Soulsonic Force wypuścili ponadczasowy singiel „Looking For The Perfect Beat”. Tytuł rewolucyjnego nagrania sprzed trzech dekad jest jeszcze bardziej aktualny, niż przedtem, aczkolwiek nie przybiera to takich czystych kształtów, jak dawniej. Przeglądając postaci z całej kuli ziemskiej widać gołym okiem dwa zupełnie różne etosy pracy. Jedni beatmakerzy usiłują non stop nagrywać muzykę i dzielić się nią ze słuchaczami, zaś drudzy tworzą nagrania raz na pewien czas i znacznie rzadziej prezentują swoje tracki. Oczywiście przedstawiciele obu obozów starają się dotrzeć w okolice perfekcji i przekonać odbiorców, że właśnie to oni nadają utworom niemal doskonałą formę. W tej drugiej kategorii znajduje się Hashfinger. Jego świeży longplay, „Kites”, to zdecydowanie jedna z lepszych instrumentalnych płyt ostatnich tygodni.

W tym momencie brytyjscy twórcy należą do niezwykle rozwojowych postaci na międzynarodowej scenie muzycznej. Dodatkowo tamtejsi wykonawcy dbają o jak najwyższy poziom swoich nagrań, co widać idealnie na przykładzie Hashfingera. Producent wywodzący się z Bradford bryluje w instrumentalnej półce hip hopowej i trzeba przyznać, że właśnie w tych klimatach muzycznych odnajduje się on wręcz doskonale.

Beatmaker wydaje muzykę od blisko 4 lat. W początkowej fazie swojej działalności ściśle współpracował on z labelem Sinoptic Music, głównie dzięki jego bliskim znajomym – Lunarowi C i Silentowi G. Przez ponad rok artysta skupiał się na tworzeniu luźnych beat tape’ów. „The Buddy Nuggets Remix​.​1”, „April.12 EP”, „Coriolis Effect” i pozostałe materiały stanowiły przy tym rozgrzewkę przed okazalszymi i ważniejszymi płytami Hashfingera. Pierwsza istotna produkcja jego autorstwa, „The Dreams”, ukazała się w październiku 2012 roku. Rozszerzone wydawnictwo zawierające 24 tracki spotkało się z pozytywnym feedbackiem w branży. Serwisy muzyczne i odbiorcy docenili kunszt producencki Brytyjczyka lubującego się w nostalgicznym i melancholijnym brzmieniu zahaczającym o elementy przywodzące na myśl lata 90.te. Wydany rok później longplay „Lessons” odegrał niemniej kluczowe znaczenie w dalszej działalności Hashfingera na scenie producenckiej. Album z sierpnia 2013 roku był też pierwszym projektem tego twórcy, który trafił do sprzedaży w formacie fizycznym (płyty winylowe) i w błyskawicznym tempie urzekł mnóstwo słuchaczy. Nie powinno więc nikogo dziwić fakt, że na kolejną płytę Brytyjczyka czekał niejeden sympatyk niezależnej strony hip hopu oraz muzyki instrumentalnej. „Kites” stanowi koronny dowód o klasie beatmakera i jego dalszym rozwoju.

Hashfinger wydaje album KitesPremiera projektu wypadła na początku maja. Podobnie jak w przypadku „Lessons” Hashfinger przy swoim nowym projekcie podjął współpracę z Headcount Records. Dzięki temu artysta mógł w pełni skupić się na pracy twórczej i być pewnym tego, że jego longplay trafi do obiegu w postaci fizycznej (płyty winylowe). Już po uruchomieniu przedsprzedaży LP oraz wypuszczeniu singli promujących produkcję – „Kites”, „Low Down” oraz „The Wind Changed” – można było być pewnym, iż nadchodzi instrumentalny album pełną gębą. Jeżeli ktokolwiek wysunął takie przypuszczenia po trzech utworach zwiastujących „Kites”, to powinien tym bardziej czuć się usatysfakcjonowany. W porównaniu do poprzednich materiałów Hashfinger jeszcze bardziej dopieścił swoje brzmienie i zadbał o pełniejszą formę poszczególnych nagrań. Już od pierwszych chwil obcowania z albumem widać, że Brytyjczyk sprawniej przekazuje emocje i nakreśla charakter swoich kompozycji. Nie utracił na tym jego znak rozpoznawczy – zdolność do tworzenia nostalgicznych ścieżek korzystających z dorobku lat 90.tych, a przy tym nie nużących słuchaczy. Wszystko to za sprawą niczym nieograniczonych wizji muzycznych mieszkańca Bradford i lekkości w przedstawianiu rozbudowanych kompozycji. Oprócz ww. utworów warto przyjrzeć się konstrukcji choćby „Leaving”, „Cirrus”, „Myths”, „A New World” czy „Signals”, aby przekonać się o kunszcie Hashfingera. Jedno też jest pewne – brytyjski beatmaker nie osiągnął jeszcze perfekcji, aczkolwiek znajduje się na dobrej drodze ku temu.

Majowy materiał znajdziecie na Bandcampie. W tej chwili wydawnictwo można bezpośrednio nabyć w wersji elektronicznej. Trwa również przedsprzedaż winylowego wydania albumu (nakład już na wyczerpaniu), którego premiera odbędzie się około 15 czerwca (przy tym beatmaker współpracuje z Headcount Records). W sieci można znaleźć ww. single promujące LP – tytułowe „Kites”, „Low Down” oraz „The Wind Changed”. Do pierwszego nagrania dołożono przy okazji czarno-biały videoclip, zaś następny obraz utrzymany w podobnym klimacie stworzono do „Flying”. Hashfinger nie zalicza się do najbardziej znanych niezależnych beatmakerów, ale dzięki jakości swoich nagrań powinien być znacznie bardziej doceniany i lepiej kojarzony, niż niejeden jego kompan po fachu. Za sprawą „Kites” brytyjski producent na pewno znajdzie więcej uznania w oczach mediów i odbiorców.

Tracklista

  1. Low Down
  2. Leaving
  3. Buried Treasure
  4. Time
  5. We Were High
  6. Calm Air
  7. Im So High
  8. Melancholy Mood
  9. Myths
  10. Cirrus
  11. Kites
  12. Keepin It Tight
  13. A New World
  14. Not Forever
  15. Day Dreaming
  16. Flying
  17. Signals
  18. The Wind Changed
  19. Turbulance
  20. Downward Spirals

Zapisz

Komentarze

Jedna odpowiedź do „Instrumentalna płyta Hashfingera – Kites”

  1. […] płytowe z maja. W owym miesiącu ukazały się świeże płyty Damu The Fudgemunka, Lyrics Borna, Hashfingera, BlabberMoufa, Oddiseego, Georgii Anne Muldrow, Camp Lo, Mursa, KNX-a, Onry, Kamasiego Washingtona, […]