Dialog ze słuchaczami Solillaquists of Sound

Solillaquists of Sound - The 4TH Wall (Part 1)Czy zastanawialiście się, co może łączyć czarnoskórego odpowiednika Promoe z Looptroop Rockers, człowieka potrafiącego posługiwać się MPC-tką nie tylko dłońmi, ale też stopami czy ustami, ogoloną niemal na zero wokalistkę oraz poetkę? Ten zaskakujący kwartet to nic innego jak Solillaquists of Sound (często: Solilla) – założona w 2002 roku w Orlando grupa, w której skład wchodzą kolejno: Swamburger (Emcee), Divinci (producent i magik samplera), Alexandrah (główna wokalistka) oraz Tonya Combs (liryczka śpiewająca w chórkach).

Świetnie dogadujący się członkowie zespołu (Divinci i Tonya są już małżeństwem) zaczynali od jamów, na których szlifowali swój warsztat, by dość szybko wydać nakładem lokalnego Nonsense Records debiutancki album „4 Student Counsol”. Co ciekawe – nigdy wcześniej grupa nie występowała przed szerszą publicznością, mimo że obecnie słyną z żywiołowych koncertów i wykonywanej przez Divinciego na żywo, przy pomocy trzech czy nawet czterech samplerów, muzyki.

Przełom nastąpił w roku 2006, kiedy tworzący bezkompromisowy, intelektualny rap, Sage Francis, po otrzymaniu demówki zaprosił zespół w roli back-up bandu na własną trasę koncertową. Zaraz potem Solilla otrzymała propozycję podpisania kontraktu z sublabelem wytwórni Sage’a, Epitaph RecordsANTI-. To pod jej skrzydłami ukazał się longplay „As If We Existed”. W 2009 roku światło dzienne ujrzało entuzjastycznie przyjęte „No More Heroes”. Wykreowany przez kwartet gatunek muzyczny, będący fuzją bardzo różnorodnych, często eklektycznych kompozycji, artyści nazywają FAHEEM (funk/astro/hip-hop/extraterrestrially energized message). Przyznam, że to dość udane podsumowanie ich brzmienia.

Rok 2012 przynosi nam kolejne wydawnictwo – „The 4TH Wall (Part 1)”, będący pierwszą częścią dwupłytowego albumu, mającego za zadanie znosić bariery między muzykami a słuchaczem. Z tej okazji do życia powołano projekt The Listener Speaks, mający na celu ułatwienie zbliżenia do odbiorców – stąd seria filmików z pytaniami, na które odpowiedzi (w dowolnej formie) mogą dostarczać fani. Być może wiele z nich spotka się ze swoistym komentarzem na kolejnej odsłonie kompilacji zapoczątkowanej przez Solillaquists of Sound?

[pullquote]„The 4TH Wall (Part 1)” to rzecz bardzo zróżnicowana, a bez mała każdy kolejny utwór brzmi inaczej. [/pullquote]Divinci z powodzeniem sięga po elektronikę i trip hop, ale wkład w kompozycję mają także muzycy instrumentalni – w „Orlando” tematem przewodnim jest funkowo-rock’n’rollowy dźwięk gitary i pianina (ukłony w stronę Mike’a Ryana i Jeana-Maxa Méry’ego), nie brakuje też mocnych riffów, wiolonczeli czy basu, jak w otwierającym album „Thicker Than Blood”, czy motywującym i energicznym „This Is Your Day”. Podkłady tworzą doskonale dopasowane tło do społecznie zaangażowanych, propagujących pokój i miłość, ale także będących manifestem zaangażowanych publicznie, inteligentnych tekstów Swamburgera i Alexandry. Oboje świetnie operują głosem – Swam umie rapować szybko i agresywnie, niemalże wypluwając z siebie w zawrotnym tempie poszczególne sylaby, lecz potrafi się także uspokoić, tworząc drugi plan dla śpiewu swojej koleżanki. Słuchając albumu, nie można nie odnieść wrażenia, że tych dwoje to duet świetnie dobrany i nawzajem się uzupełniający, jednak również solo, każde z nich jest silnym ogniwem – zapraszam do zaśpiewanego przez Alexandrę w całości po francusku, wyciszającego „The Witness’”.

Mimo iż powinniśmy przyzwyczajać się do tego, że coraz więcej grup próbuje łączyć ze sobą różne gatunki, obserwując scenę bardziej komercyjną, nie sposób nie przyznać racji stwierdzeniu, że w wielu przypadkach takie eksperymenty się nie udają. Warto więc sięgnąć po „The 4TH Wall (Part 1)” Solillaquists of Sound, by przekonać się, że konsekwentnie podążając wcześniej obraną drogą, można stworzyć projekt zróżnicowany, przystępny, ale nie kiczowaty, łączący ambitną warstwę tekstową i muzyczną na podobnym, wysokim zresztą, poziomie.

Na koniec mała anegdota – członkowie zespołu, często porównywani są z dawnym Black Eyed Peas. Oto, co oni sami myślą na ten temat:

People used to say we reminded them of the Black Eyed Peas. There’s a huge difference, they suck, we don’t.

Album ”The 4TH Wall” możemy odsłuchać na Bandcampie grupy. Natomiast poniżej znajduje się teledysk powstały do singla promującego album, „This Is Your Day”.

Tracklista:

  1. Thicker Than Blood
  2. This Is Your Day
  3. Natural Disaster
  4. 5050
  5. The Watcher
  6. Snooze Button
  7. Musically Speaking
  8. Orlando
  9. The Witness
  10. Suite Of A Thousand Thank Yous

Komentarze

Jedna odpowiedź do „Dialog ze słuchaczami Solillaquists of Sound”

  1. Awatar micz
    micz

    fajna anegdotka. pośmiałem się.