Święta, święta i po świętach. Przerwa pomiędzy Bożym Narodzeniem a Sylwestrem i Nowym Rokiem to jedne z najleniwszych dni w roku. W tym czasie aktywność wielu ludzi spada do poziomu zerowego, dostosowując się zazwyczaj do aury panującej za oknami (spadło kilkanaście centymetrów śniegu i znowu drogi całkowicie nieprzejezdne). Odpowiednimi wypełniaczami na przedłużające się lenistwo stają się filmy pełno i krótkometrażowe oraz solidna dawka teledysków. Skoro mowa o videoclipach zrealizowanych z pomysłem, to należałoby wspomnieć o ostatnich materiałach promocyjnych Homeboya Sandmana, obrazujących kolejne single pochodzące z albumu „The Good Sun”.
Próbka niebanalnego podejścia Homeboya Sandmana do realizacji teledysków została już opublikowana na stronie. Przy okazji wpisu do pierwszego teledysku związanego z ostatnim albumem artysty, powstałym do utworu „The Essence”, przedstawiłem charakterystycznego przedstawiciela nowojorskiego undergroundu od naprawdę interesującej strony. W końcu takie rozwiązania jak w przypadku pierwszego nagrania video są rzadko spotykane wśród artystów hip hopowych.
Kreatywność sympatycznego brodacza nie zna żadnych granic, co udowadniają kolejne trzy videoclipy. W kolejności chronologicznej, Homeboy Sandman wypuścił teledyski do „Calm Tornado”, „The Carpenter” oraz „Strange Planet”. Pierwsze nagranie video nawiązuje do sytuacji panującej na świecie, którą rzeczywiście można przedstawić przy pomocy przysłowia „cisza przed burzą”. Awangardowy artysta doczekał się teledysku w zgrabny, a zarazem prosty sposób ilustrującego manifest Sandmana. Warto też dodać, iż obecnie powstaje coraz mniej klipów do zaangażowanych politycznie, czy też społecznie tracków, a szkoda.
Z kolei „The Carpenter” to przepis na udany teledysk, przy zachowaniu prostoty i sposobu pokazania głównej postaci. Leżący głównie na chodniku Homeboy Sandman został przedstawiony z innej perspektywy niż w przypadku ogromnej większości nagrań video. Poprzez odwrócenie obrazu otrzymaliśmy niezwykle kreatywny sposób uwiecznienia artysty, pasujący do jego wielobarwnego stylu.
Pozostały na końcu obraz do „Strange Planet” to videoclip dosłownie z jajem. Krótka historia nagłego wtargnięcia lisów do mieszkania Homeboya Sandmana w celu zabrania kurzego jaja, bohaterska obrona własności pewnej kury przez artystę oraz pomyślny koniec całego zamieszania można scharakteryzować słowami: zabawne, pouczające, kreatywne. A przecież nowojorczyk do grona utalentowanych raperów z pewnością należy.
Komentarze
2 odpowiedzi do „Nowa porcja teledysków od Homeboy Sandmana”
[…] samego J-Live’a. Ponadto na “Undivided Attention EP” znajdziemy gościnne występy Homeboya Sandmana, Oddy Gato oraz Boog Brown. EP-kę promuje teledysk zrealizowany do utworu “The Way That […]
[…] That Love najnowsze obrazy powstałe do utworów artystów, jak to było w przypadku klipów Homeboya Sandmana. Ponownie wypada pójść na ustępstwo i rzucić okiem na to, co ciekawego wydarzyło się […]